Dodaj do ulubionych

Bojkot Biedronki :-)

19.08.15, 08:14
www.fronda.pl/a/polacy-nie-robia-zakupow-w-biedronce-oglaszamy-bojkot,55600.html
Chyba sobie strzelili w końcu w stopę. Bo o ile moherom łatwiej przyklasnąć bojkotowi Empiku (Gościa Niedzielnego w Empikach raczej nie prowadzą) , to rezygnacja z zakupów w Biedrze może być nie lada wyzwaniem ;-D
Obserwuj wątek
    • lilly_about Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 08:20
      Ech... i znów pisiorki będą mieć rozdarte serduszka!
    • joanna29 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 08:25
      Poleciałam wczesnym rankiem do Biedronki, postałam w kolejce do otwarcia sklepu i kupiłam tę ohydna książkę, co by się w ręce dzieci nie dostała.
    • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 08:27
      m. Wyżej, nad hasłem homoseksualista widnieje hasło homofob, czyli „ktoś, kto nie lubi homoseksualistów”. I oczywiście zdjęcie wściekłego mężczyzny o czerwonej twarzy, który ma zaciśnięte pięści i patrzy z nienawiścią na spacerujące lesbijki.

      Kazal mu ktos przegladac sie z rana w lustrze?
      Jakby ktos robil sciepe na Materialy wybuchowe,by wysadzic redakcje Frondy to sie dorzuce.
    • kropkacom Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 08:29
      To jakiś portal satyryczny? big_grin

      Pan się po prostu odnalazł w książeczce. Bał się, że go jego dzieci rozpoznają.
    • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 08:29
      Ja tam bojkotuję od dawna... Frondęsmile
      • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:28
        A ja się zastanawiam czy na prawdę nie ma innych WAŻNYCH dla dzieci pojęć?? I dlaczego homofob jest pokazany jako ktoś zły a lesbijki jako dobre? Ja też nie lubię homoseksualistów, czy jestem przez to zła?
        • baltycki Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:33
          > A ja się zastanawiam czy na prawdę nie ma innych WAŻNYCH dla dzieci pojęć??
          naprawde podejrzewasz, ze w ksiazeczce sa zdefiniowane tylko te dwa?
          Naprawde?
          Ksiazeczka, nie ulotka i 2 wazne pojecia?
          • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:40
            baltycki napisał:

            > > A ja się zastanawiam czy na prawdę nie ma innych WAŻNYCH dla dzieci pojęć
            > ??
            > naprawde podejrzewasz, ze w ksiazeczce sa zdefiniowane tylko te dwa?
            > Naprawde?
            > Ksiazeczka, nie ulotka i 2 wazne pojecia?

            Oczywiście, że nie uważam, że są tylko dwa. Ale ciekawi mnie wg jakiego klucza WAŻNOŚCI pojęć w książeczce znalazły się akurat takie. Że przypomnę tytuł "Mały słownik ważnych pojęć".
            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:46
              Może np. ktoś rozmawiał z dziećmi i pytał jakich słów nie rozumieją, a chciałyby. Moje dziecko pytało mnie swego czasu co to jest homoseksualizm. Temat jest medialny, dzieci mają prawo rozumieć o co chodzi. Zwłaszcza np. dzieci właśnie tej opcji światopoglądowej, która homoseksualizm uważa za coś złego. Jak chcesz dzieci przestrzec przed rzekomym zagrożeniem płynącym z homoseksualizmu nie mówiąc im co to oznacza?
              • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:53
                Moje dzieci tez pytały i też im powiedziałam. Przecież homoseksualiści zawsze byli i będą. Tylko czemu teraz na każdym kroku muszę się napotykać na wzmianki o nich?? I dlaczego homofob jest pokazany tak negatywnie?? Jaki przekaz z tego płynie dla dziecka? Że lesbijki są dobre a homofob zły czyż nie?
                • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:59
                  Jest pokazane, że homofob to osoba, która nie lubi homoseksualistów, a zatem na ich widok się złości, a nie np. błogo uśmiecha. Jak sobie wyobrażasz pokazać to inaczej?

                  Pomijam już fakt, że homofobia to prymitywna ograniczająca postawa, bardziej chyba głupia niż zła; pod warunkiem, że ktoś nie pozwala by jego uprzedzenia kierowały jego czynami i faktycznej krzywdy nikomu nie robi.
                • sumire Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:20
                  No i jest to przekaz ze wszech miar słuszny, wszak homofob to ktoś, kto nie lubi innych ludzi, więc raczej kiepski przykład do naśladowania.
                • baltycki Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:29
                  > dlaczego homofob jest pokazany tak negatywnie?
                  Fobia nie jest czyms pozytywnym, wiec sila rzeczy i -fob.
                  "Fobia (nowołac. phobia z stgr. φόβος phóbos „strach, lęk”wink – zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie...."
                  • minor.revisions Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:13
                    Baltycki, nie męć nieadekwatną definicją. Homofob nie ma fobii. Czy usprawiedliwiałbyś pokazanie kogoś, kto ma fobie związaną z pająkami, wysokością, majonezem (tak, są takei dziwne fobie) w taki sposób, jak pana na obrazku? Pan na obrazku jest wqrwiony, nie przestraszony.
                    • 1matka-polka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:23
                      Strach wywołuję u stworzeń żywych mechanizm "uciekaj albo walcz". Pan na obrazku widać czuje się na tyle silny, że podejmuje walkę. W przypadku pozostałych fobii, które wymieniłeś, ludzie zazwyczaj salwują się ucieczką.
                      • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:27
                        Co Ty gadasz. Pająki zawsze zabijam.
                        • 1matka-polka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:43
                          Czyli czujesz się na tyle silna, że walczysz.
                          • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:45
                            Tak, źle się podpięłam.
                        • 1matka-polka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:52
                          No właśnie arachnofobicy, ponieważ maja dużą przewagę fizyczną, często tłuką pająki z dzikimi okrzykami bojowymi.
                        • baltycki Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:48
                          > Pająki zawsze zabijam.
                          Ja humanitarnie wciagam w odkurzacz, nastepnie staram sie wciagnac jakies muchy, zeby pajaczka nakarmic.. i wyobrazam sobie te walke wewnatrz odkurzaczasmile
                    • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:26
                      Co jest Twoim zdaniem podłożem homofobii? Moim zdaniem lęk (przed czymś czego się nie zna, ewentualnie lęk przed byciem posądzonym o homoseksualizm lub przed samym uwiedzeniem) a ponieważ mężczyznom nie wypada się bać, to jest to maskowane złością i agresją. Taka reakcja obronna.
                      • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 00:36
                        Bardzo czesto gleboko ukryci homoseksualisci, ktorzy z roznych przyczyn nie moga sie ujawnic (bo sa gleboko wierzacy, maja zone, sa nastolatkami z surowymi rodzicami itp), staja sie homofobami.

                        Jest masa artykulow w necie o tym, ze jakis znany homofobiczny aktywista czy polityk okazywal sie byc gejem. Ba, Edgar J. Hoover, ktory wykanczal wrogow politycznych falszywymi zarzutami o bycie homoseksualista (wtedy w niektorych stanach bylo to przestepstwo), mial kochanka z ktorym spedzal wieczory w hotelach. To byla tajemnica poliszynela FBI przez wiele lat. Potem jest przeciez historia szefa Klu-Klux-Klanu, ktory zostal przylapany na tym jak zgwalcil i pobil czarnoskora meska prostytutke (!). Tlumaczyl sie, ze to byl przypadek czy inne tego typu pierdulanse. Takze tego.
                • latarnia_umarlych Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:26
                  "I dlaczego homofob jest pokazany tak negatywnie?? Jaki przekaz z tego płynie dla dziecka?"

                  No dobrze, to powiedz, jak zilustrowałabyś homofoba.
        • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:53
          >>>Ja też nie lubię homoseksualistów, czy jestem przez to zła?

          LOL. Uważasz, że nie ma nic złego w pałaniu niechęcią do dużej grupy ludzi, z których 99% nigdy nawet na oczy nie widziałaś? Jeśli to nie jest złe to z pewnością jest głupie.
          • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 10:58
            spanish_fly napisała:

            > >>>Ja też nie lubię homoseksualistów, czy jestem przez to zła?
            >
            > LOL. Uważasz, że nie ma nic złego w pałaniu niechęcią do dużej grupy ludzi, z k
            > tórych 99% nigdy nawet na oczy nie widziałaś? Jeśli to nie jest złe to z pewnoś
            > cią jest głupie.
            "Dużej grupy ludzi"?? No proszę cię...
            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:04
              Homoseksualizm deklaruje 2-7% ludzi. To jest ogromna grupa. Nawet biorąc pod uwagę ten najniższy szacunek to z 38 mln Polaków homoseksualistami jest 760 tysięcy.

              Ale nawet gdyby dotyczyło to pięciu osób nic by to nie zmieniło.
              • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:08
                A co złego w tym, że się kogoś nie lubi? Zresztą tu nawet nie o "nielubienie" chodzi raczej o to, że starają się propagować coś co nie jest naturalne jako coś normalnego. I o ciągłe dyskusje na ten temat wszędzie dookoła. Jest to mniejszość, niech sobie będzie, ale niech nie demonstrują wszędzie swojej seksualności. Dlaczego np. nie ma w tej rzeczonej książeczce pojęcia "heteroseksualista"?
                • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:16
                  Całe szczęście, że nie Ty decydujesz co jest normalne.
                  Jak ktoś jest homofobem, to wszędzie widzi homoseksualistów.
                  • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:21
                    Nie widzę ich wszędzie ale trudno nie zauważyć, że są dużo bardziej aktywni w ostatnich czasach..
                    A o tym co jest normalne decyduje natura, ani ja ani nikt inny
                    • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:23
                      > A o tym co jest normalne decyduje natura,

                      Na tym, co 'naturalne', można bardzo łatwo się potknąć.
                    • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:24
                      megurka napisała:
                      > A o tym co jest normalne decyduje natura, ani ja ani nikt inny

                      Ależ homoseksualizm jak najbardziej występuje W NATURZE. I co teraz? big_grin
                      • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:26
                        araceli napisała:

                        > megurka napisała:
                        > > A o tym co jest normalne decyduje natura, ani ja ani nikt inny
                        >
                        > Ależ homoseksualizm jak najbardziej występuje W NATURZE. I co teraz? big_grin
                        >
                        Pstro. Nie piszę, że nie występuje. Piszę, że nie jest to normalne.
                        • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:29
                          megurka napisała:
                          > Pstro. Nie piszę, że nie występuje. Piszę, że nie jest to normalne.

                          Napisałaś, że 'A o tym co jest normalne decyduje natura'. Pani natura na uszko powiedziała Ci, że to nie jest normalne?
                          • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:34
                            No to wyobraź sobie, że na świecie są same pary homoseksualne. Jak długo istniałby taki świat?? Chyba ktoś to przemyślał wcześniej i dopasował mężczyznę do kobiety, bo tylko tak można się rozmnażać. Na prawdę nie widzicie, że tak nas natura stworzyła? Kobieta + mężczyzna = dziecko. No nie da się inaczej choćbyśmy stanęli na głowie.
                            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:39
                              Po pierwsze zdecyduj się czy tak nas stworzyła natura, czy "ktoś to wcześniej przemyślał". Po drugie, homoseksualistów też stworzyła natura. Orientacja homoseksualna występuje nie tylko u ludzi. Widać natura uznała, że jednak do czegoś homoseksualiści są jej potrzebni. Po trzecie nie zawsze kobieta + mężczyzna = dziecko.
                              • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:47
                                spanish_fly napisała:

                                > Po pierwsze zdecyduj się czy tak nas stworzyła natura, czy "ktoś to wcześniej p
                                > rzemyślał".
                                Na jedno wychodzi

                                Po drugie, homoseksualistów też stworzyła natura. Orientacja homose
                                > ksualna występuje nie tylko u ludzi. Widać natura uznała, że jednak do czegoś h
                                > omoseksualiści są jej potrzebni. Po trzecie nie zawsze kobieta + mężczyzna = dz
                                > iecko.

                                A jaki masz inny pomysł?
                                • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:50
                                  Na co mam mieć pomysł?
                                  • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:52
                                    spanish_fly napisała:

                                    > Na co mam mieć pomysł?

                                    Piszesz, że nie zawsze kobieta + mężczyzna = dziecko. Więc pytam czy masz jakiś inny pomysł, żeby powstało dziecko jeśli nie kobieta + mężczyzna
                                    • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:56
                                      megurka napisała:
                                      > Piszesz, że nie zawsze kobieta + mężczyzna = dziecko. Więc pytam czy masz jakiś
                                      > inny pomysł, żeby powstało dziecko jeśli nie kobieta + mężczyzna

                                      A czy Ty zdajesz sobie sprawę, że homosekuslizm nie równa się bezpłodności? Bo homoeksuliści jak najbardziej mogą i miewają dzieci.

                                      Jeżeli trzymać się Twojej logiki to osoby bezpłodne są nienormalne i nienaturalne?
                                      • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:58
                                        araceli napisała:

                                        > megurka napisała:
                                        > > Piszesz, że nie zawsze kobieta + mężczyzna = dziecko. Więc pytam czy masz
                                        > jakiś
                                        > > inny pomysł, żeby powstało dziecko jeśli nie kobieta + mężczyzna
                                        >
                                        > A czy Ty zdajesz sobie sprawę, że homosekuslizm nie równa się bezpłodności? Bo
                                        > homoeksuliści jak najbardziej mogą i miewają dzieci.

                                        Taa, jeszcze napisz, że sami ze sobą

                                        • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:00
                                          megurka napisała:
                                          > Taa, jeszcze napisz, że sami ze sobą

                                          Zabrakło argumentów?

                                          Czyli jak - 'nie lubisz' ludzi bezpłodnych?
                                      • minor.revisions Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:14
                                        > Bo homoeksuliści jak najbardziej mogą i miewają dzieci.

                                        Owszem, ale z płcią przeciwną.
                                        • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:17
                                          minor.revisions napisała:
                                          > Owszem, ale z płcią przeciwną.

                                          Odnosiłam się do kryterium możności posiadania potomstwa jako wyznacznika 'normalności'. W tym kontekście płodni homoseksualiści są 'normalniejśi' od bezpłodnych heteroseksualistów. I jakoś nie widzę nikogo kto by 'nie lubił' heteroseksualisty bo jest bezpłodny.
                                    • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:59
                                      Owszem, jeśli ktoś chce mieć dziecko to najprościej jest to osiągnąć w układzie kobieta + mężczyzna.

                                      Natomiast nawet wśród heteroseksualistów zdarzają się ludzie bezpłodni, lub tacy, którzy po prostu nie chcą mieć dzieci, nawet żyjąc w dwupłciowej parze.

                                      Twoim zdaniem każdy kto nie spłodzi/urodzi dziecka jest nienormalny i wbrew naturze? "Lubisz" tylko tych ludzi, którzy rozmnażając się udowodnili swoją normalność?
                                      • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:02
                                        spanish_fly napisała:
                                        > Twoim zdaniem każdy kto nie spłodzi/urodzi dziecka jest nienormalny i wbrew nat
                                        > urze? "Lubisz" tylko tych ludzi, którzy rozmnażając się udowodnili swoją normal
                                        > ność?

                                        Właśnie - wg. kryteriów Megurki 'nienormlani' i 'nienatuaralni' są np. księża i zakonnice - czy można ich za to 'nie lubić'?
                                      • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:03
                                        spanish_fly napisała:

                                        > Owszem, jeśli ktoś chce mieć dziecko to najprościej jest to osiągnąć w układzie
                                        > kobieta + mężczyzna.
                                        >
                                        > Natomiast nawet wśród heteroseksualistów zdarzają się ludzie bezpłodni, lub tac
                                        > y, którzy po prostu nie chcą mieć dzieci, nawet żyjąc w dwupłciowej parze.
                                        >
                                        > Twoim zdaniem każdy kto nie spłodzi/urodzi dziecka jest nienormalny i wbrew nat
                                        > urze? "Lubisz" tylko tych ludzi, którzy rozmnażając się udowodnili swoją normal
                                        > ność?
                                        No jasne, że nie.
                                        • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:07
                                          W takim razie przestań argumentować swojej niechęć wobec homoseksualistów tym, że nie mogą mieć dzieci z osobami tej samej płci.
                                        • notabelle Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:10
                                          Ok, proponuje nowe rozwiazanie dla par bezplodnych - zabrac dzieci samotnie wychowujacym je rodzicom (wszak to nie jest normalne ani naturalne, stanowi zagrozenie dla rodziny, dzieci przeciez potrzebuja ojca i matke - bron Boze dwoch ojcow lub dwie matki fuj), i oddac parom, ktore nie moga miec wlasnych biologicznych dzieci. Problem moralny in vitro znika. Samotne matki dojace panstwo - znika. Bedzie normalnie i naturalnie wink
                            • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:41
                              megurka napisała:
                              > No to wyobraź sobie, że na świecie są same pary homoseksualne.

                              Ale nie istnieją same a homoseksualizm może być np. absolutnie naturalnym sposobem na kontrolę liczebności populacji.
                            • kim5 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:11
                              Kwestię normalności proponuję sobie przeanalizować na bazie świata zwierzęcego. Takie pszczoły np. są nienormalne, bo tylko jedna rodzi, a reszta pracuje. Dwa łabędzie samce potrafią w razie braku samic opiekować się potomstwem. Owa samica służy im tylko do złożenia jaj, potem wypad z gniazda. Homoseksualizm jest naturalny, bo jest determinowany biologicznie. Jest jedynie nietypowy. I tyle.
                              Ciekawe, że osób niepłodnych tak się nie piętnuje, choć z perspektywy rozrodu pożytek z nich taki sam, jak z niepłodnej pary.
                              Samotnego macierzyństwa kobiet, które na stare lata chcą mieć kogoś do kochania, też nie potępia się tak, jak macierzyństwa lesbijek. Choć i tu, i tu, sama kobieta w ciążę nie zajdzie.
                        • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:32
                          Co w tym nienormalnego? Rudych ludzi na świecie jest pewnie mniej niż homoseksualistów. Też ich "nie lubisz" i uważasz, że są nienormalni?
                      • olga727 [...] 19.08.15, 14:48
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:49
                          olga727 napisała:
                          > Wiesz co robił Hitler z homoseksualistami zdeklarowanymi ? W pierwszej kolejno
                          > ści kazał ich mordować,podobnie było z umysłowo chorymi.

                          I Hitler to Twój wyznacznik właściwego postępowania?
                          • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:52
                            araceli napisała:

                            > olga727 napisała:
                            > > Wiesz co robił Hitler z homoseksualistami zdeklarowanymi ? W pierwszej ko
                            > lejno
                            > > ści kazał ich mordować,podobnie było z umysłowo chorymi.
                            >
                            > I Hitler to Twój wyznacznik właściwego postępowania?
                            >

                            Nie odwracaj kota ogonem. tongue_out
                            • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:53
                              olga727 napisała:
                              > Nie odwracaj kota ogonem. tongue_out

                              Ty się tym przykładem podpierasz. Hitler Twoim idolem?
                              • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:56
                                araceli napisała:

                                > olga727 napisała:
                                > > Nie odwracaj kota ogonem. tongue_out
                                >
                                > Ty się tym przykładem podpierasz. Hitler Twoim idolem?
                                >
                                Nie musi być idolem,aby wiedzieć co robił ?
                                • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:57
                                  olga727 napisała:
                                  > Nie musi być idolem,aby wiedzieć co robił ?

                                  Skoro podajesz go jako przykład to chyba dlatego, że podoba Ci się co robił?
                                • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:03
                                  ale podajesz to jako przykład czego? bo nie rozumiem? Że to co robił Hitler świadczy o tym, że homoseksualizm jest nienormalny / nienaturalny? czy po co wyskoczyłaś z tą informacją? chciałaś pochwalić się, że coś wiesz?
                                  • olga727 [...] 19.08.15, 15:10
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:17
                                      boszesz dziewczyno, ja się Ciebie pytam, co miałaś na myśli a Ty przytaczasz kawałek tego pytania i pytasz, czy czegoś z niego nie zrozumiałam? LOL
                                      • olga727 [...] 19.08.15, 15:19
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:20
                                          i dowodzisz tą hipotezę powołując się na czyny / przekonania Hitlera? OMG
                                          • olga727 [...] 19.08.15, 15:29
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:36
                                              W takim razie chodzenie po mieście musi być dla Ciebie prawdziwą udręką. Wszędzie ludzie, pary trzymające się za ręce, ludzie z dziećmi, które przecież nie wzięły się z kapusty, a stanowią naoczny dowód łączących ich seksualnych reakcji.

                                              Może zainteresuje Cię informacja, że nie każdy się tak czuje i Ty też nie musisz. Można to zmienić.
                                              • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:38
                                                spanish_fly napisała:

                                                > W takim razie chodzenie po mieście musi być dla Ciebie prawdziwą udręką. Wszędz
                                                > ie ludzie, pary trzymające się za ręce, ludzie z dziećmi, które przecież nie wz
                                                > ięły się z kapusty, a stanowią naoczny dowód łączących ich seksualnych reakcji.


                                                Ty chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. wink
                                                • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:41
                                                  gorzej, że Ty napewno nie umiesz pisać ze zrozumieniem ....
                                                  • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:59
                                                    kama265 napisała:

                                                    > gorzej, że Ty napewno nie umiesz pisać ze zrozumieniem ....
                                                    >

                                                    Ja umiem pisać ze zrozumieniem,ale jak ktoś wyciąga wybrane fragmenty na swój użytek,to już nie poradzę na TO. Takie wyciąganie,to zwykłe czepialstwo. tongue_out
                                            • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:38
                                              Hitler jest przy okazji czego?
                                              kompromitujesz się straszliwie. Jak można się powoływać na Hitlera, zwłaszcza jakby z aprobatą jego działań / metod.
                                            • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:40
                                              Jednym słowem obrzydza Cię, że ludzie okazują sobie miłość. No, faktycznie, obrzydlistwo.
                                              • olga727 [...] 19.08.15, 15:47
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:59
                                                  Jak dajesz radę sama uprawiać seks skoro okazywanie bliskości tak cię brzydzi???
                                                  • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:05
                                                    spanish_fly napisała:

                                                    > Jak dajesz radę sama uprawiać seks skoro okazywanie bliskości tak cię brzydzi??
                                                    > ?

                                                    Śmieszna jesteś,czy analfabetka ? tongue_out Chyba raczej to drugie,bo nie rozumiesz co się do ciebie pisze. tongue_out
                                                    Na tak durne komentarze nie ma sensu odpowiadać. tongue_out
                                                  • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:07
                                                    LOL.

                                                    https://media.giphy.com/media/YWLgBX7PM3oR2/giphy.gif

                                                    https://37.media.tumblr.com/tumblr_lo0pexYlCI1qklbzxo1_500.gif
                                            • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:41
                                              > Hitler jest przy okazji.

                                              Okazja pierwsza klasa. Pierwsze skojarzenie z homoseksualistami to Hitler, każdy tak ma.
                                              Do tej pory myślałam, że mam trypofobię i jedyne, co mnie brzydzi, to otwory, ale podobne dreszcze budzi we mnie ludzka głupota.
                                            • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:52
                                              A dzieci robilas z zamknietymi oczami w pozycji misjonarskiej.Wsuedl,wyszedl.To musial byc u ciebie szczyt obrzydzenia.
                                              • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:02
                                                edelstein napisała:

                                                > A dzieci robilas z zamknietymi oczami w pozycji misjonarskiej.Wsuedl,wyszedl.To
                                                > musial byc u ciebie szczyt obrzydzenia.

                                                Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem,czy się czepiasz,dla samego czepialstwa edel ? tongue_out
                                                • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:24
                                                  Nikt cie nie rozumie,co za pech.
                                                  • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:28
                                                    edelstein napisała:

                                                    > Nikt cie nie rozumie,co za pech.

                                                    Napisałam jasno i wyraźnie,a że ludzie nie umieją czytać ze zrozumieniem,albo wyciągają fragmenty cudzych wypowiedzi,na własny użytek -no cóż. Ja na To wpływu nie mam. uncertain
                                                  • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:43
                                                    Olga, chyba z 10 osob napisalo ci ze bredzisz, a ty dalej swoje.

                                                    Moze jednak zastanow sie, czy to czasem nie ty piszesz jak potluczona a nie ciagle chrzan, ze cie nikt nie rozumie.
                                  • 1matka-polka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:12
                                    Chyba tak, podobnie jak z tym odwracaniem kota ogonem. Gdzieś dzwoni ale nie wiadomo gdzie...
                          • burina Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 01:05
                            araceli napisała:

                            > olga727 napisała:
                            > > Wiesz co robił Hitler z homoseksualistami zdeklarowanymi ? W pierwszej ko
                            > lejno
                            > > ści kazał ich mordować,podobnie było z umysłowo chorymi.
                            >
                            > I Hitler to Twój wyznacznik właściwego postępowania?
                            >

                            Znamienne, że wyliczanka kończy się na umysłowo chorych. Podyskutujmy o zasadności poglądów Hitlera na temat następnych w kolejce do wyeliminowania: Słowian.
                        • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:42
                          Takie wypowiedzi to pod kk podpadają.
                          • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:59
                            Napiszmy może - kodeks karny, bo autorka może sobie to skojarzyć z czymś zupełnie innym.
                        • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:49
                          Motdowal tez Polakow i Zydow.Jestes nie nienormalna i nie naturalna wg twojego gurubig_grin
                          • olga727 [...] 19.08.15, 16:00
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:05
                              To już nie jest śmieszne.
                              Kliknęłam kosz. Proszę też innych o klikanie.
                              • atena12345 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:57
                                oqoq74 napisał(a):

                                > To już nie jest śmieszne.
                                > Kliknęłam kosz. Proszę też innych o klikanie.

                                kliknęłam, ale zrobiłam też screeny
                                Mam nadzieję, że się zastanowi zanim coś takiego znów napisze
                            • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:29
                              Przeciez to prawda.Niestety wytna mnie jesli napisze co o tobie mysle.Maja twoje dzieci blond wlosy i niebieski oczy,bo jak nie to trzeba odstrzelic,bierzmy przyklad z Hitlera.
                            • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:38
                              Ty serio nie rozumiesz co piszesz? Hitler NIE JEST DLA NIKOGO NORMALNEGO ŻADNYM AUTORYTETEM. A taka argumentacja świadczy o Twojej indolencji umysłowej i podpada pod propagowanie nazizmu (kodeks karny). Dotarło do Ciebie?
                            • iwoniaw Hitler jako wzorzec normalności? Tego jeszcze nie 19.08.15, 17:03
                              grali, nawet w wersji troll-hard big_grin Olga, nie idź ta drogą big_grin
                            • maslova Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 21:07
                              > Ale skoro mordował homoseksualistów i chorych psychicznie w pierwszej kolejności to świadczy,że uważał ich za nienormalnych i odrażających/zagrażających bardziej od innych.

                              OJP, dziewczyno, czy Ty w ogóle czytasz to, co piszesz? Nikomu jeszcze w ten sposób nie pisałam, ale Ty naprawdę jesteś stuknięta.
                    • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:29
                      Homoseksualizm jest naturalny i występuje w naturze, nie tylko u człowieka.

                    • burina Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 00:56
                      Bardzo ładnie tu przedstawiasz swoje spójne argumenty. Ale wiesz gdzie jest haczyk? Nie tak dawno temu bardzo podobne argumenty przywoływali przeciwnicy feminizmu - kobieta ma naturalnie za słabe nerwy, żeby na studia iść, jest z natury zbyt dobra, żeby kimkolwiek zarządzać i mózg jej się lasuje, jak za dużo forsy na raz widzi. Ponadto musi być regularnie bita, bo inaczej jej się wątroba psuje. Powiesz, że wolałabyś siedzieć sobie w domu, mieć służące (bo oczywiście w przedfeministycznych czasach wszystkie zwolenniczki natury przestraszone rozwojem cywilizacji pochodziły z 'wyższych sfer') a mąż niech sobie chodzi do szkoły i pracuje?

                      Jeszcze mniej dawno temu szczyt popularności przeżywał pogląd (nadal dobrze się ma), że Słowianie to z natury głupki i ogólnie wybryki natury, i że najbardziej naturalne dla nich jest pracowanie dla rasy panów.
                    • ira_08 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:21
                      >Nie widzę ich wszędzie ale trudno nie zauważyć, że są dużo bardziej aktywni w ostatnich czasach.

                      Jak swego czasu kobiety czy czarnoskórzy. A kiedyś baba do rodzenia, Murzyn do bawełny i było fajnie, nie?
                • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:19
                  c
                  > hodzi raczej o to, że starają się propagować coś co nie jest naturalne jako coś
                  > normalnego. I o ciągłe dyskusje na ten temat wszędzie dookoła.

                  Ciekawe jest to, że tę propagandę, ciągłe dyskusje wszędzie dookoła i demonstracje dostrzegają głównie ci, którzy 'nie lubią' (swoją drogą lubienie czy nielubienie czyjejś orientacji seksualnej jest co najmniej dziwaczne) - od 'Frondy' począwszy na pojedynczych urażonych skończywszy.

                  > . Dlaczego np. nie ma w tej rzeczonej książeczce pojęcia "heteroseksualista"?

                  "Cywilizacja, doping, feministka, strajk, ekologia, imigrant… Te słowa bardzo często pojawiają się w rozmowach dorosłych. Dzieci, słysząc je, nie zawsze znają ich sens." - to cytat ze strony wydawnictwa. Nie spotkałam jeszcze żarliwych dyskusji, w których 'heteroseksualny' byłoby odmieniane przez wszystkie przypadki.
                • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:25
                  > A co złego w tym, że się kogoś nie lubi?
                  Patrz poniżej. Nie lubisz więc chcesz ograniczać swobodę tych ludzi. Życzysz sobie, żeby się ze swoją orientacją ukrywali.

                  >>starają się propagować coś co nie jest naturalne jako coś normalnego.

                  Homoseksualizm jest naturalny i normalny, tyle że rzadszy niż heteroseksualizm. Wyjaśnienie dzieciom co oznacza słowo "homoseksualizm" nie jest żadnym propagowaniem tegoż. Tłumaczenie znaczenia słowa "holokaust" to Twoim zdaniem propagowanie antysemityzmu?

                  I o ciągłe dyskusje na ten temat wszędzie dookoła. Jest to mniejsz
                  > ość, niech sobie będzie, ale niech nie demonstrują wszędzie swojej seksualności

                  LOL, przecież większość tych dyskusji wszczynają właśnie ludzie, którzy tak jak Ty "nie lubią" homoseksualistów (patrz osoba nawołująca do bojkotowania Biedronki). Moim zdaniem w ogóle nie ma o czym gadać.

                  Dlaczego przeszkadza Ci, że akurat homoseksualiści demonstrują swoją orientację? Hetero też to robią i to znacznie częściej, np. bezwstydnie przedstawiają się słowami "mam męża/żonę", ze ślubów robią publiczne widowiska i jeszcze gości zapraszają, a na weselach organizują erotyczne zabawy, publicznie się całują, trzymają za ręce, publicznie mówią o swoich uczuciach, publikują w internecie zdjęcia ze swoimi ukochanymi itd. To Ci nie przeszkadza?

                  > . Dlaczego np. nie ma w tej rzeczonej książeczce pojęcia "heteroseksualista"?

                  A wiesz na pewno, że nie ma? Bo ja tej książeczki w ręku nie miałam.
                  • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 17:26
                    Nie jestem homofobka.

                    Niechęć odczuwam do osób dowolnej orientacji seksualnej, które w paradach lub poza paradami zachowują się wulgarnie, swoim zachowaniem sugerują , że prowadzą zycie niemoralne, zwane tez rozwiązłym i do takiego innych zachęcają.


                    Tym bardziej odczuwam silną niechęć do osób, które wyuzdany sposób zycia wybrały naprawdę. Orientacja seksualna nie ma nic do rzeczy. Problem nie lezy w orientacji seksualnej osób dyskryminowanych, czy przesladowanych ale zachowaniach aspołecznych lub ich promowaniu swym zachowaniem i prawie do protestu tych, którzy tych zachowań nie pochwalają.


                    Agresja wobec osób homoseksualnych i miejsc, w ktorych sie zbierały, powstala w wyniku doniesień medialnych o tym, ze znaczacy procent chorych na AIDS i (i inne choroby weneryczne) to osoby homoseksualne i narkomani, że choroba ta zarazic można się droga kropelkowa, przez komary, korzystanie ze wspólnych urzadzen sanitarnych, kontakty codzienne.


                    Mysle, ze osoby homoseksualne osiagnełyby naprawde cos w kwestii odmawiania tej grupie prawa do istnienia , gdyby w swoich marszach w miejsce demonstrowania prowokacyjnych zachowań sugerujacych nieodpowiedzialny styl zycia, nieprzyzwoitych przebrań, skupily sie na dementowaniu informacji o aspołecznych zachowaniach tej grupy społeczeństwa i sposobach zakazenia AIDS.


                    • araceli Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 17:31
                      plater-2 napisała:

                      > Nie jestem homofobka.
                      > Niechęć odczuwam do osób dowolnej orientacji seksualnej, które w paradach lub p
                      > oza paradami zachowują się wulgarnie, swoim zachowaniem sugerują , że prowadzą
                      > zycie niemoralne, zwane tez rozwiązłym i do takiego innych zachęcają.

                      Naprawdę Ty podnosisz argument parad? big_grin
                    • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 17:35
                      Hitler też się bał AIDS?
                      • olga727 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 17:36
                        A wtedy istniało już AIDS ?
                        • plater-2 The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 17:43
                          Choroby przenoszone drogą płciową istniały przed Hitlerem.

                          The Healt Risks of Gay Sex Johna R. Diggsa, lekarza internisty, z której wynika, iż populacja homoseksualistów różni się od heteroseksualistów pod względem: poziomu promiskuityzmu, zdrowia fizycznego, zdrowia psychicznego, długości życia i monogamii. Z badań opublikowanych w 1978 roku wynikało, że 75% białych homoseksualistów przyznało, że miało kontakty seksualne z ponad 100 różnymi mężczyznami w ciągu życia, 15 % miało 100-249 partnerów seksualnych, 17% stwierdziło, ze był to przedział 250-499; 15% że przedział 500-999, a 28% twierdziło że mieli ponad 1000 męskich partnerów seksualnych. Po wybuchu epidemii AIDS wskaźniki te się zmniejszyły, jednak agencja monitorująca wskaźniki zachorowalności U.S. Centers for Disease Control donosi, że w latach 1994-97 wzrosły odsetki homoseksualistów przyznających się do wielu partnerów i ryzykownych zachowań seksualnych z 23,6% do 33,3%. Zachorowalność na AIDS pozostaje głównym problemem środowiska gejowskiego, szacuje się, że 20-letni gej ma tylko 50% szans, by dożyć 55 roku życia bez HIV, w 2001 roku blisko 64% homoseksualistów chorych na HIV/AIDS przyznawało się do podejmowania kontaktów seksualnych z innymi gejami. Na kiłę (syfilis) homoseksualiści chorują trzy do czterech razy częściej niż heteroseksualiści. W 2001r. władze San Francisco były bliskie ogłoszenia stanu epidemii syfilisu. Według danych australijskich tylko 2% heteroseksualnych kobiet stwierdziło, ze miało w życiu więcej niż 50 partnerów seksualnych, podczas gdy dotyczyło to 9% lesbijek. Aż 75-90% australijskich lesbijek przyznało się także do uprawiania seksu z mężczyznami.
                          Promiskuityzm homoseksualistów, podejmowanie ryzykownych kontaktów oralnych i analnych prowadzi do zwiększonej zachorowalności wśród nich na choroby takie jak rak odbytu, hemoroidy, pęknięcia odbytu, chlamydia trachomatis, kryptosporydioza, zakażenia lambliami, wirus opryszczki pospolitej, ludzki wirus niedoboru odporności (HIV), wirus brodawczaka, zakażeniami grzybiczne, rzeżączka, wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, mięsak Kaposiego (nowotwór). Podobnie kobiety-lesbijki różnią się od kobiet heteroseksualnych częstszą zachorowalnością na bakteryjne zapalenie pochwy, brodawczaki narządów płciowych, chlamydię, opryszczkę, zapalenie wątroby typu B i C. Mają wyższe wskaźniki pod względem intensywnego palenia papierosów, nadużywania i uzależnienia od alkoholu, stosowania narkotyków, czy prostytucji.




                          factsaboutyouth.com/posts/health-risks-of-the-homosexual-lifestyle/
                          • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 17:52
                            Hitler z pewnością nie znał statystyk, które tu cytujesz, a jednak chciał wszystkich homoseksualistów unicestwić. Choroby przenoszone drogą płciową owszem istniały, ale przenosiły się głównie drogą stosunków heteroseksualnych, bo tych było znacznie więcej.

                            Natomiast AIDS wtedy nie było zatem Twój argument o tym jak agresja wobec homoseksualistów powstała z jego powodu nie ma zastosowania. Następnym razem jak będziesz chciała kogoś przekonać o tym, że nie jesteś homofobką musisz wymyślić coś innego.
                            • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 18:09
                              Nie chce wszystkich homoseksualistow unicestwic. I nie znana mi jest przyczyna agresji nazistów wobec homoseksualistów i heteroseksualistow.


                              Nie odczuwam nienawisci w stosunku do osób, których zachowania nie pochwalam.

                              Mam prawo nie odczuwac szacunku do osob prowadzacych nieodpowiedzialny tryb zycia, szkodzacym sobie i innym bez znaczenia jest dla mnie orientacja seksualna tych osób.

                              Mam prawo uwazac, ze brak panowanie nad soba, brak opanowania popedu seksualnego jest wymogiem zycia społecznego.

                              Mam prawo protestować przeciwko takim zachowaniom.

                              • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 18:23
                                Nie masz żadnego prawa protestować przeciwko temu, że ktoś inny ma wielu partnerów seksualnych pod warunkiem, że są oni pełnoletni i świadomie się na ten seks decydują. To nie jest Twoja sprawa.

                                Przy okazji - rozumiem, że skoro tak bardzo Cię bulwersuje rozwiązłość to pochwalasz zmianę prawa, która pozwoliłaby homoseksualistom na małżeństwa? Małżeństwa rozpadają się rzadziej niż konkubinaty.
                              • edelstein Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 18:42
                                Co to znaczy nieodpowiedzialny tryb zycia?
                                • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 18:56
                                  Parady gejowskie i ich wulgarna, nieprzyzwoitą stylistke odbieram jako domaganie się praw do czynów naruszających przyjete w naszej kulturze normy postepowania, a ja nie popieram osób i manifestacji promujacych działania niosące ludziom krzywdy i straty.


                                  Osoby zawierajace zwiazek jednopłciowy, analogicznie do osób zawierających zwiazek różnopłciowy decyduja się wspólne życie i podejmują za siebie wzajemna odpowiedzialność.

                                  Mają nie tylko prawa ale obowiązki względem siebie np. dbałości o wspólne sprawy, opieki, nawet alimentowania w szczególnych przypadkach. Postepowania takiego na pewno nie można nazwać rozpusta.
                                  • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 19:18
                                    Czy dobrze rozumiem, że faktycznie popierasz prawo homoseksualistów do zawierania małżeństw?
                                    • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 19:42
                                      Nie kazdy ma prawo do małżeństwa z dowolnie wybraną osobą.


                                      Podoba mi sie system francuski. Mozna nawet z osoba spokrewniona w I stopniu ( i oczywiscie tej samej płci, gdy ktos ma zyczenie) zawrzec pakt solidarnosci dajace pewne prawa, jakimi tradycyjnie ciesza sie rodziny i malzenstwa.

                                      Chodzi o wspólne zycie, zamieszkiwanie pod jednym dachem i prowadzenie wspolnego gospodarstwa domowego. Uwazam, ze sam fakt wspolnego i trwalego prowadzenia gospodarstwa, opiekowania sie soba itd. dawac powinien przywileje podatkowe, spadkowe, odszkodowania za wypadek i smierć....

                                      Skoro moze rozliczac sie z ulga podatkowa matka synem, moga i dwie siostry, babcia z wnuczkiem, ja z koleżanka... Urzad Podatkowy nikomu pod kołdre nie ma prawa zaglądać.

                                      PACS jest powszechnie mylony z malzenstwem jednoplciowym. Uwazam, ze nazywanie PASC malzenstwem za niepoprawne. Ale nie uwazam wchodzenia w taki zwiazek za niemoralne ani destabilizujace porzadek społeczny.

                                      Poniewaz uwazam, ze osoby decydujace sie na trwale wspolne zycie powinny miec nie tylko w/w prawa, ale i zobowiazane powinny byc do wszelkich obowiazkow wynikajacych z decyzji bycia rodzina - opieki, wsparcia, troski itd.

                                      Tym samym powinny miec trudnosci z uzyskaniem rozwodu od PACS, sad prawo do odmowy udzielenia rozwodu, gdy sprzeczne jest to z zasadami zycia spolecznego (porzucenie partnera w chorobie czy wielkich trudnosciach) i zasadzenie separacji , a w szczegolnie drastycznych przypadkach, obowiazek alimentacji osoby pozostawionej bez srodkow do zycia, alimentacja rodzicow partnera pozostajacych w niedostatku itp.)

                                      Inne rozwiazanie uwazalabym za destabilizujace porzadek społeczny.

                                      Uwazam tak, bo jestem zdania, ze prawa i przywileje wynikaja z wypełniania obowiazkow.

                                      Za niesprawiedliwe i krzywdzace uwazalabym przyznanie bezdzietnej parze zdecydowanej na pakt solidarnosci przywilejow podatkowcyh korzystniejszych niz dla par wychowujacych dzieci, szczegolnie dzieci chore, albo obciazonych opieka nad starymi rodzicami czy innymi bliskimi osobami.


                                      Przykladem prawa destabilizujacego porzadek spoleczny bylaby "legalizacja" bigamii czy poligamii.
                                      Chodzi o to, ze nie przezylby tego robiacy bokami ZUS wink.
                                      • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 19:51
                                        Podsumowując - uważasz że homoseksualiści nie powinni mieć prawa do zawierania małżeństw z wybranymi przez siebie niespokrewnionymi dorosłymi osobami. Dlaczego?
                                        • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 20:27
                                          Dlatego, ze moje poglady na sprawy zwiazane z prawami, obowiazkami, przeznaczeniem człowieka a w przypadku dyskutowanym - na malzenstwo, również wszelkie jego aspekty biologiczne - opieram na antropologii i eschatologii biblijnej.

                                          Więcej, uwazam je za podstawy porzadku moralnego.


                                          W zwiazku z tym uwazam termin malzenstwo za zastrzezony dla stałego, wyłacznego i płodnego zwiazku kobiety i mężczyzny czyli osob róznej płci.
                                          • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 20:40
                                            Ale przecież jak ludzie biorą ślub to nie wiadomo czy ich związek będzie płodny, ani czy będzie wyłączny. Idąc Twoim tokiem rozumowania dopiero po śmierci można uznać czy ktoś miał prawo do zawarcia małżeństwa.
                                            • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 20:53
                                              Nie wiadomo z góry, czy nie sprzeniewierza sie powołaniu do szczytnych celów,jakie stawia im małzenstwo , ale prawo do małżeństwa maja, jesli deklaruja gotowosc do zwiazku jak podałam wyzej.

                                              Płodnośc zwiazku to gotowosc reprezentowania Boga w dziele stworczym, współpracy z Nim w przekazywaniu zycia, w prokreacji. A takiej postawy w zwiazku jednoplciowym nie ma.

                                              Sa inne postawy, o ile sa zgodne z moralnoscia, sa z godne szacunku.
                                              • spanish_fly Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:05
                                                Kiedy ci to bóg powiedział?
                                                • plater-2 wielokrotnie 20.08.15, 11:18
                                                  Bóg dysponuje ogromną ilością środków,wielu wypadkach posługuje się słowem pisanym, głównie Pismem Świętym.
                                                  • 1matka-polka Re: wielokrotnie 20.08.15, 11:25
                                                    A który bóg, bo ja znam z opowiadań parudziesięciu i żaden nie jest wiarygodny.
                                                  • plater-2 Re: wielokrotnie 20.08.15, 11:41
                                                    Nie opieram wiary w Boga na pogłoskach i opowiastkach.
                                                  • 1matka-polka Re: wielokrotnie 20.08.15, 11:44
                                                    A czym innym jest Pismo Święte? I w co byś wierzyła, gdybyś urodziła się np. w Japonii?
                                                  • kolter Re: wielokrotnie 20.08.15, 13:55
                                                    plater-2 napisała:
                                                    Nie opieram wiary w Boga na pogłoskach i opowiastkach.


                                                    jako katoliczka ,tylko na tym to opierasz, przede wszystkim an pogańskich a biblijnych zwyczajach przyjętych po IV wieku przez tzw kościół .....
                                                  • spanish_fly Re: wielokrotnie 20.08.15, 11:36
                                                    Aha, czyli nigdy z bogiem kontaktu nie miałaś, a jedynie jakiś człowiek/ludzie przekonali Cię, że jakaś (dokonana przez ludzi) interpretacja pisma (napisanego i przetłumaczonego przez ludzi) to jego słowa. I na tej podstawie uznałaś, że powinnaś dyskryminować osoby, którym bóg (no bo kto inny???) kazał kochać ludzi tej samej płci.
                                                  • plater-2 w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 12:28

                                                    Moje poglady na temat zwiazkow jednoplciowych opisalam wyczerpujaco 19.08.2015 o 19.42.

                                                    Czy ja sie awanturuje, ze nie mam prawa do operowania wyrostka robaczkowego, nauczania matematyki w LO, zostania w wieku 85 lat policjantką ? Mój mąż nie rząda prawa zatrudnienia w charakterze mamki.


                                                    Nie awanturuję się, bo uznaję, że sa prawa człowieka, które przysługuja wszystkim z racji bycia człowiekiem i sa prawa, których wszyscy nie mają.


                                                    W tym sensie wypowiada sie nasza Konstytucja - nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

                                                    Chodzi tu o niesłuszna dyskryminacje.

                                                    W tym samym dokumencie bowiem mozna przeczytac, ze trzeba byc obywatelem naszego kraju, zeby móc głosować, wybierać i byc wybieranym do organów przedstawicielskich państwa.
                                                    Jak ktos nie jest obywatelem, albo nie ma stosownego wieku - głosowac nie może i jest to przykład słusznej dyskryminacji z racji wieku lub obywatelstwa. Nie ma prawa zostac księdzem osoba nieochrzczona. Jest to przykład dyskryminacji z racji wyznawanej religii. A jednak Kodeks Prawa Kanonicznego jest dokumentem uznanym za zgodny z prawami człowieka i Konstytucja Polski


                                                    Słowo dyskryminacja zrobiło ostatnio kariere, podobnie jak słowo molestowanie i wiele innych obsługujacych chodliwe medialnie tematy - zboczenie, dewiacja, przemoc, krzywdzić, dyskryminować .. itd.


                                                    Tak jak molestować znaczyło do niedawna natrętnie domagać się czegoś, uporczywie nagabywać, nudzić prośbami; wiercić dziurę w brzuchu, naprzykrzać się;
                                                    a nakłanianie kogoś do kontaktów niechcianych seksualnych nazwyało się molestowaniem seksualnym;

                                                    tak słowo dyskryminować używane jest obecnie bardzo czesto zamiennie z prześladować, ośmieszać, robić stale przykrości, szykany, wyrządzać krzywdę, obrażać .


                                                    Hasło -Nikt nie ma prawa nikogo dyskryminować jest błedne semantycznie.

                                                    Hasło - Nikt nie ma prawa nikogo dyskryminować jest nielogiczne.

                                                    Poniewaz nie mam prawa - prześladować, ośmieszać, robić stale przykrości, szykany, wyrządzać krzywdę, obrażać niesłusznie.

                                                    A słusznie mam. Daje mi to prawo Kodeks Karny.




                                                    Art. 161.

                                                    § 1. Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                                                    § 2. Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.



                                                    Art. 200.

                                                    § 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

                                                    § 2. (uchylony)

                                                    § 3. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                                                    § 4. Karze określonej w § 3 podlega, kto w celu swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej.

                                                    § 5. Karze określonej w § 3 podlega, kto prowadzi reklamę lub promocję działalności polegającej na rozpowszechnianiu treści pornograficznych w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi małoletniemu poniżej lat 15.



                                                    Art. 202.

                                                    § 1. Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.




                                                    Nie domagam sie prawa do prześladowania, ośmieszania, robienia przykrości, szykan, wyrządzania krzywdy, obrażania z racji tylko czyjejś orientacji seksualnej.


                                                    Ponieważ uważam, że kazdy, niezaleznie od orientacji seksualnej powinien zachowywać sie przyzwoicie.




                                                  • araceli Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 12:42
                                                    plater-2 napisała:
                                                    > Chodzi tu o niesłuszna dyskryminacje.

                                                    Słuszne wedługo KOGO?
                                                  • joanekjoanek Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 12:48
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > A słusznie mam. Daje mi to prawo Kodeks Karny.

                                                    > Ponieważ uważam, że kazdy, niezaleznie od orientacji seksualnej powinien zach
                                                    > owywać sie przyzwoicie.

                                                    A o tym, co jest słuszne i przyzwoite, decyduje kto?

                                                    Aha, wiem. Ty i twoi biskupi.
                                                  • plater-2 wybory pięcioprzymiotnikowe 20.08.15, 13:03
                                                    Kodeks karny uchwala władza ustawodawcza, czyli sejm.

                                                    Składa się on z 460 posłów, wybieranych w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i proporcjonalnych, w głosowaniu tajnym (wybory pięcioprzymiotnikowe).

                                                    Posłem w Polsce może być obywatel, który ukończył 21 lat i ma czynne prawo wyborcze, także osoba duchowna.


                                                    W zwiazku z tym, jak sie wkurze, to poprosze ksiedza Dyrektora, zeby zlamal zakazy Kodeksu Kanonicznego i zdecydowal sie kandydowac smile)))))))
                                                  • paskudek1 Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 13:07
                                                    plater pomieszaleś WSZYSTKO co się da.
                                                    "Czy ja sie awanturuje, ze nie mam prawa do operowania wyrostka robaczkowego, nauczania matematyki w LO, zostania w wieku 85 lat policjantką ? Mój mąż nie rząda prawa zatrudnienia w charakterze mamki."
                                                    1. operowac wyrostek robaczkowy może LEKARZ, jeżeli wyrazisz takie życzenie, zdasz stosowne egzaminy, przejdziesz tok studiów, będziesz praktyki lekarskie, staż itp to BĘDZIESZ mogł operować. Nikt ci tego nie zabroni ze względu na to że seks uprawiasz ze swoja żoną i Bogiem jedncześnie.
                                                    2. to samo dotyczy nauczania matematyki w LO - stosowne studia, wcześniej egzamin, praktyki, awans zawodowy , angaż w szkole i już, możesz nauczać. udowodnij że UMIESZ. twoja orientacja seksualna, preferencje co do partnerki, pozycja w jakiej uprawiasz seks nie będzie mial ZADNEGO znaczenia
                                                    3. 85letnia policjantka hmm, no cóż, równie dobrze mogę się zżymac że w wieku 40 lat nie mogę zacząć uprawiać gimnastyki artystycznej na zawodach rangi olimpijskiej smile Znowu orientacja seksualna nie ma tu nic do rzeczy
                                                    4. facet - mamką hmm, jeżeli miałby laktację smile czemu nie? smile
                                                    Żaden powyższy przykład nie jest w jakikolwiek sposób kompatybilny z waszym "udowadnianiem" że homoseksualisci są nienormalni, nie moga stworzyć rodziny itp.
                                                  • plater-2 Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 13:37
                                                    Pomieszalas wszystko. Przyklady podałam,żeby wyjasnic pojęcie "słuszne i niesłuszne niejednakowe traktowanie podmiotów prawa".

                                                    Nie uwazam, ze osoby homoseksualne sa nienormalne w sensie "nie powinni tacy byc", a w sensie "najczesciej spotykani".

                                                    Nie powinno sie byc niemoralnym i nie jest usprawiedliwieniem fakt, ze ludzi postepujcych niemorlanie jest na swiecie krocie.


                                                    Co sądzę o nadaniu statusu prawnego zwiazkom jednopłciowym, praw równych z prawami osób heteroseksualnych pisałam wielokrotnie. Przeczytaj moje posty.



                                                    Uwazam, ze prawa jakimi cieszy sie rodzina wynikaja z podjetej wzajemnej odpowiedzialnosci i wypelniania obowiazkow stanu, a nie samej gotowosci do zwiazania sie więzia intymna czy emocjonalna.

                                                    Dla nabycia praw bycia rodzina konieczna jest gotowość do współdziałania dla wzajemnego dobra, wzmacniania wewnętrznych relacji, wzajemna odpowiedzialnośc,czyli spełnianie obowiazków stanu. Z tych powodów nie uważam za rodzine zwiazku ze zwierzeciem (bez znaczenia czy to więż seksualna czy tylko afektywna), bo zwierze nie jest zdolne do wziecia za kogos odpowiedzialności i za brak wypełniania obowiązków pociagniete do odpowiedzialnosci by nie moze.

                                                    Rodziny sie nie wybiera, ale istnieja rozwody, separacje, odebranie praw rodzicielskich, możliwość wydziedziczenia itd.
                                                  • kama265 Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 13:43
                                                    "Dla nabycia praw bycia rodzina konieczna jest gotowość do współdziałania dla wzajemnego dobra, wzmacniania wewnętrznych relacji, wzajemna odpowiedzialnośc,czyli spełnianie obowiazków stanu. '

                                                    którego z tych warunków nie spełnia związek jednopłciowy?

                                                    co do moralności czy też moralnego prowadzenia się - istnieje jakaś obiektywna definicja moralności?
                                                  • plater-2 Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 14:11
                                                    Nie jestem przeciwna zwiazkom jednopłciowym, jestem przeciwna przyznawaniu praw, gdy nie ma obowiązków (trwałość, wierność, opieka, troska, wsparcie materialne... ).


                                                    Obiektywna ocena moralności - nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.





                                                  • araceli Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 14:16
                                                    plater-2 napisała:
                                                    > Nie jestem przeciwna zwiazkom jednopłciowym, jestem przeciwna przyznawaniu pra
                                                    > w, gdy nie ma obowiązków (trwałość, wierność, opieka, troska, wsparcie materia
                                                    > lne... ).

                                                    Czyli jesteś za umowileiniem parom jednopłciowym zawierania małżeństw?


                                                    > Obiektywna ocena moralności - nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

                                                    W tym - nie dyskryminuj bez powodu (lub z urojonych powodów)?
                                                  • kama265 Re: w kwestii "dyskrymincji" 20.08.15, 14:16
                                                    no, więc są wszystkie obowiązki (trwałość, wierność, opieka, troska, wsparcie materialne... ) - w czym problem, żeby zezwolić na małżeństwa jednopłciowe?

                                                    Nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe - a co jest Tobie niemiłe w tym, że dwoje dorosłych ludzi żyje jak chcą?
                                                  • kolter Re: wielokrotnie 20.08.15, 13:52
                                                    plater-2 napisała:

                                                    > Bóg dysponuje ogromną ilością środków,wielu wypadkach posługuje się słowem pisanym, głównie Pismem Świętym.

                                                    no ale nauki Krk generalnie juz wieki temu z tym pismem się rozeszły
                                                    np kiedy Jezus nazywa "swojego Ojca" "Ojcem świętym "nie razi cię ze śmiertelnika z watykanu tak tytułujecie ??
                                              • araceli Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:14
                                                plater-2 napisała:
                                                > Płodnośc zwiazku to gotowosc reprezentowania Boga w dziele stworczym, wsp
                                                > ółpracy z Nim w przekazywaniu zycia, w prokreacji. A takiej postawy w zwiaz
                                                > ku jednoplciowym nie ma.

                                                W moim związku na szczęście nie ma boga. Żadnego. Uffff... trójkąty mnie nie bawią.
                                                • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:24
                                                  trivial
                                                  • 1matka-polka Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:26
                                                    Weź sobie tego boga do łóżka i rób z nim co chcesz ale nie wciskaj innym, że też tak powinni.
                                                  • araceli Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:31
                                                    plater-2 napisała:
                                                    > trivial

                                                    Po raz setny - I KTO TO MÓWI???

                                                    Swoją drogą pisanie przez osobę otwarcie głoszącą życie w łóżkowym trójkąciku o oburzeniu 'rozwiązłością' jest naprawdę przekomiczne big_grin
                                                  • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 11:50
                                                    coarse
                                              • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 12:05
                                                Ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze JEDYNYM powodem dla ktorego wierzysz w tego konkretnego boga i pismo swiete jest to, ze urodzilas sie na tych wspolrzednych geograficznych? I ze gdybys urodzila sie pare-parenascie tysiecy km w inna strone - bylabys wyznawczynia zupelnie innej religii i innych praw. Ba, wystarczyloby gdybys urodzila sie w Niemczech i nie mialabys wtedy absolutnie nic do homoseksualistow i kobiet-pastorow.

                                                Tyle wlasnie warta jest twoja wiara i twoj bog.

                                                wink
                                                • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 12:29
                                                  Nie uprawiam bibliolatrii.
                                                  • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 12:33
                                                    Czyli gdybys urodzila sie w Bombaju i miala rodzicow hinduistow to i tak wierzylabys w trojce swieta?
                                                  • plater-2 Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 13:04
                                                    A gdzie w Biblii pisza o Trójcy Świetej, racz wskazać to miejsce.
                                                  • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 20:30
                                                    A prosze:

                                                    Trojca Świeta

                                                    Nadal czekam na reszte odpowiedzi. Ale cos czuje, ze sie nie doczekam wink
                                                  • kolter Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 21:11
                                                    fragile_f napisała:

                                                    > A prosze:
                                                    >
                                                    > Trojca Świeta
                                                    >
                                                    > Nadal czekam na reszte odpowiedzi. Ale cos czuje, ze sie nie doczekam wink

                                                    z biblii nie wynika absolutnie ze istnieje coś takiego jak trójca ,i nie pomoże jakies tam diabli wiedzą jakie naciąganie wersetów. stosunek do jednoosobowo boga podkreślali Żydzi i potem i chrześcijanie pochodzenia żydowskiego

                                                    Słuchaj, Izraelu! Jahwe, nasz Bóg, jest jedynym Bogiem.

                                                    Jeden jest bowiem Bóg, jeden jest także Pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus

                                                    Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz - lecz także i złe duchy wierzą i drżą.
                                  • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 22:05

                                    > Parady gejowskie i ich wulgarna, nieprzyzwoitą stylistke

                                    https://static.ibnlive.in.com/pix/slideshow/09-2014/neil-patrick-harris/neil3-sep9.jpg

                                    Fakt, az obrzydzenie bierze na ich wulgarna i nieprzyzwoita stylistykę wink
                            • olga727 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 18:09
                              spanish_fly napisała:
                              Natomiast AIDS wtedy nie było zatem Twój argument o tym jak agresja wobec homos
                              > eksualistów powstała z jego powodu nie ma zastosowania. Następnym razem jak będ
                              > ziesz chciała kogoś przekonać o tym, że nie jesteś homofobką musisz wymyślić co
                              > ś innego.

                              Nie jestem zwolenniczką ani Adolfa,ani tym bardziej jego praktyk i polityki,ale nie wiem,skąd nagle ten mi przyszedł na myśl. uncertain Trudno,poszło w net.
                              • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 20:48
                                >
                                > Nie jestem zwolenniczką ani Adolfa,ani tym bardziej jego praktyk i polityki,a
                                > le nie wiem,skąd nagle ten mi przyszedł na myśl. uncertain Trudno,poszło w net.

                                A co, administracja forum zapukala i poinformowala jakie sa konsekwencje prawne promowania nazizmu? I nagle rura zmiekla? Nie martw sie, screeny zostaly.
                                • olga727 Re: The Healt Risks of Gay Sex 19.08.15, 21:02
                                  fragile_f napisała:

                                  > >
                                  > > Nie jestem zwolenniczką ani Adolfa,ani tym bardziej jego praktyk i polity
                                  > ki,a
                                  > > le nie wiem,skąd nagle ten mi przyszedł na myśl. uncertain Trudno,poszło w net.
                                  >
                                  > A co, administracja forum zapukala i poinformowala jakie sa konsekwencje prawne
                                  > promowania nazizmu? I nagle rura zmiekla? Nie martw sie, screeny zostaly.
                                  >
                                  Nikt nie pukał i nic nie zmiękło.
                    • kontozdostepem Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 01:44
                      > Agresja wobec osób homoseksualnych i miejsc, w ktorych sie zbierały, powstala w
                      > wyniku doniesień medialnych o tym, ze znaczacy procent chorych na AIDS i (i in
                      > ne choroby weneryczne) to osoby homoseksualne i narkomani, że choroba ta zarazi
                      > c można się droga kropelkowa, przez komary, korzystanie ze wspólnych urzadzen s
                      > anitarnych, kontakty codzienne.

                      Paradne. Jak rozumiem, przed rokiem 1980, kiedy wyodrębniono AIDS nie było agresji wobec gejów? Oskar Wilde, Alan Turing, siedzieli za homoseksualizm zgodnie z Labouchere Amendment (prawo dotyczące generalnie niemoralnych zachowań. Wprowadzono je, bo prawo karzące za sodmię (stosunki analne) było mało praktyczne, jako że rzadko można było na jego mocy udowodnić komuś winę. W każdym razie do drugiej połowy XIX wieku karą w takim przypadku była śmierć, a potem zaledwie dożywocie.

                      Prześladowania gejów zaczęły się w głębkiej starożytności.(kopiuję z wiki. Po angielsku, bo symptomatycznie, nie ma polskiej wersji.) Tu Rzym:

                      When the Roman Empire came under Christian rule, all male homosexual activity was increasingly repressed, often on pain of death.[8] In 342 CE, the Christian emperors Constantius and Constans declared same-sex marriage to be illegal.[9] Shortly after, in the year 390 CE, emperors Valentinian II, Theodosius I and Arcadius declared homosexual sex to be illegal and those who were guilty of it were condemned to be publicly burned alive.[8] Emperor Justinian I (527–565 CE) made homosexuals a scapegoat for problems such as "famines, earthquakes, and pestilences."[10]
                      • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 17:43
                        Oskar Wilde zdradzal zone mial wielu kochankow, zarazil zone syfilisem.

                        Alan Turing, najprawdopodobniej targnał sie na swoje zycie z przyczyny tej samej choroby.


                        Kodeks karny przewiduje przestępstwo w postaci narażenia bezpośrednio innej osoby na zarażenie wirusem HIV bądź chorobą weneryczną lub chorobą zakaźną, ciężką nieuleczalną chorobą lub inną realnie zagrażającą życiu. Dobrem chronionym przez prawo karne jest w tym przypadku zdrowie człowieka, a pośrednio również jego życie. Warunkiem odpowiedzialności nie jest rzeczywiste zarażenie wirusem HIV lub jedną z ww. chorób, lecz tylko samo narażenie drugiej osoby na zarażenie. Sprawcą tego przestępstwa może być tylko i wyłącznie osoba zainfekowana wirusem HIV, bądź osoba dotknięta chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu – jest to tzw. przestępstwo indywidualne właściwe.

                        Omawiane przestępstwo jest przestępstwem umyślnym o tak zwanej szczególnej świadomości. Sprawca musi wiedzieć, iż jest zarażony wirusem HIV (bądź, iż jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu). Odpowiedzialność karna sprawcy ma miejsce wówczas, gdy chce on zarazić inną osobę, bądź gdy uświadamia sobie realną możliwość jej zarażenia oraz godzi się z tym. Narażenie drugiego człowieka na zarażenie wirusem HIV, związane jest z określonymi przez medycynę drogami przenoszenia tego wirusa (drogą płciową, poprzez kontakt z krwią, bądź z matki na dziecko podczas porodu). Choroby weneryczne to grupa chorób zakaźnych przenoszonych zasadniczo podczas stosunku seksualnego (rzadziej inną drogą). Przez chorobę zakaźną rozumie się chorobę wywołaną przez mikroorganizmy, jeśli ze względu na swój charakter albo sposób przenoszenia stanowi szczególne niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzkiego.

                        Ciężką chorobą nieuleczalną jest choroba, która w świetle aktualnego stanu wiedzy medycznej jest niemożliwa do wyleczenia; dodatkowo musi to być choroba, którą można zarazić drugiego człowieka (dotyczy to także choroby realnie zagrażającej życiu). Przestępstwo narażenia bezpośrednio innej osoby na zarażenie wirusem HIV zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3 (dolna granica wynosi 1 miesiąc pozbawienia wolności). Natomiast, za narażenie na zarażenie chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką nieuleczalną chorobą lub inną realnie zagrażającą życiu grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku. Ściganie powyższych przestępstw następuje na wniosek pokrzywdzonego (czyli osoby narażonej bezpośrednio na zarażenie).
                        • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 17:50
                          > Alan Turing, najprawdopodobniej targnał sie na swoje zycie z przyczyny tej sa
                          > mej choroby.

                          Turing popelnil samobojstwo, bo zmuszono go do chemicznej kastracji, po ktorej nie był w stanie pracowac ani normalnie zyc. Po tym jak razem ze swoim zespolem pomogl wygrac WW2, ale to oczywiscie był drobiazg. Najwazniejsze, ze wolal facetow a nie panie, prawda?

                          Gdyby nie homofobia panujaca w tamtych czasach, kto wie - moze mielibysmy juz dzisiaj AI? Moze wspolczesne komputery bylibysmy w stanie stworzyc 30 lat wczesniej? A tak - geniusz zmarł przedwczesnie tylko i wylacznie z powodu chorej nienawisci.
                          • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 17:58
                            Słyszałam,że nie mógł normalnie pracować i zyc, bo był uzalezniony od przezyc seksualnych, miał wielu partnerów i udowodniono mu liczne zakazenia STD, ale może to tylko złośliwe plotki....
                            • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:01
                              Ale o tym, ze był zmuszony do chemicznej kastracji (jako alternatywa dla wiezienia, gdzie zostalby momentalnie zamordowany przez wspolwiezniow), to juz nie slyszalas? Bardzo wybiorczo musialas czytac jego biografię (bo oczywiscie to z niej masz te informacje, prawda?).

                              A to, czy ktos mial wielu partnerow, czy jednego jest osobista sprawa tej osoby, sorry.
                              • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:07
                                Nieosobista, gdy jest sie osoba chorujaca na chorobe weneryczna lub partnerzy sa osobami chorymi.

                                Za to dzisiaj grozi w Polsce 3 lata.


                                • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:12
                                  Ale co to jest za argument z dupy? Heteroseksualisci nie zarazaja chorobami wenerycznymi?

                                  LOL.

                                  Musze to powiedziec mojej znajomej, ktora maz tak intensywnie zdradzal na delegacjach, ze dostała od niego w spadku wstydliwą chorobę wink Usmieje sie dziewczyna do łez.

                                  Nadal czekam na link z tymi wspaniałymi teoriami dotyczacymi smierci Turinga. Ciekawe czy Krolowa tez je czytala, bo ostatnio bardzo mocno Turinga posmiertnie przepraszala.
                            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:06
                              Od kogo to słyszałaś? Bóg Ci szepnął na uszko?

                              Plotek na temat zdradzających, uzależnionych, chorych heteroseksualistów Ci oszczędza?
                              • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 18:08
                                Osoba heteroseksualna, ktora zakaża choroba weneryczna tak samo moze isc do więzienia na 3 lata.
                • notabelle Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:37
                  Tak mi sie nasunelo ... nie tak dawno sufrazystki "propagowaly cos co nie jest naturalne jako cos normalnego"; za ciagle demonstracje, zrzucanie gorsetow i walke o rowne prawa kobiet i mezczyzn - ktore my w obecnych czasach traktujemy jako cos calkowicie oczywistego - byly aresztowane i wyszydzane (takze przez inne kobiety).

                  Gdybysmy jako spoleczenstwo i panstwo traktowali osoby homoseksualne na rowni z hetero-, nie musieliby w ogole wychodzic na ulice i demonstrowac w obronie swoich praw. I nie rzucali sie tak bardzo w oczy tym, ktorych ich obecnosc tak bardzo kluje.

                  Pojecie "naturalne" jest tutaj troche nie na miejscu. Jest to naturalne, bo tak zadecydowala natura. Nienaturalne sa np. samoloty (jak w cytacie z Bonda - gdyby Bog chcial, abysmy mogli latac, to dalby nam skrzydla) - moze warto je oprotestowac i zbojkotowac? wink
                  • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:58
                    Kazdy z racji bycia człowiekiem ma prawo do prawo do: obywatelstwa, pracy, własności, dziedziczenia, ochrony prawnej , sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły sąd, fachowej obrony w postępowaniu przed organami aparatu państwowego, składania skargi konstytucyjnej, uczestniczenia w życiu publicznym, czynne i bierne prawo wyborcze, wolność zrzeszania się, uczestniczenia i organizowania pokojowych manifestacji, do składania wniosków, petycji, skarg, dostęp do informacji o działaniach władz i osób publicznych, równy dostęp do służby publicznej, ochrony zdrowia, nauki, odpowiedniego i zadowalającego wynagrodzenia, zapewniającego jednostce i jej rodzinie egzystencję odpowiadającą godności ludzkiej, pomocy socjalnej, rozrywki, wolności twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, prawo do wolności korzystania z dóbr kultury i ich wytwarzania.


                    Jesli osoby homoseksualne nie maja w/w praw sa NIESŁUSZNIE dyskryminowane i maja prawo protestować.
                    • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 11:16
                      owszem, są dyskryminowane na przykład w zakresie prawa do dziedziczenia. i słusznie protestują, prawda? czy nieelegancko się afiszują?
                      • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 11:44
                        Czy tymi nieprzyzwoitymi przebraniami i zachowaniami zadaja praw do dziedziczenia czy rozwiazlego stylu zycia ?

                        Gdyby któres z moich dzieci prowadziło zycie rozpustne, wydziedziczyłabym je na korzyc rodzenstwa. Orientacja nie ma z tym nic wspólnego.
                • magiip Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:38
                  megurka napisała:

                  > Jest to mniejsz
                  > ość, niech sobie będzie, ale niech nie demonstrują wszędzie swojej seksualności
                  >

                  ciekawe zatem czemu osobom heteroseksualnym wolno na każdym kroku demonstrować swą seksualność poprzez np. pocałunki, przytulanie się itp?
                  przyznaj po prostu,że homoseksualizm cię brzydzi i nie wciskaj głodnych kawałków o demonstrowaniu czegokolwiek
                • paluszek11 Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 20:02
                  Ale dlaczego zakładasz, że nie ma takiego pojęcia? Pojęcie "heteroseksalista" też jest w książce.
        • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:01
          W tej książeczce są różne pojęcia pojawiające się w rozmowach współcześnie. Dzieci często pytają, a co znaczy....
          Jak widać choćby po Twojej odpowiedzi, nawet dorośli nie rozumieją niektórych rzeczy.
          • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:02
            oqoq74 napisał(a):

            > W tej książeczce są różne pojęcia pojawiające się w rozmowach współcześnie. Dzi
            > eci często pytają, a co znaczy....
            > Jak widać choćby po Twojej odpowiedzi, nawet dorośli nie rozumieją niektórych r
            > zeczy.

            Yyy Czego niby nie rozumiem?
            • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:06
              Że nielubienie ludzi tylko za ich orientacje seksualną jest złe.
              • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:09
                oqoq74 napisał(a):

                > Że nielubienie ludzi tylko za ich orientacje seksualną jest złe.

                Oczywiście, że nie jest. Mogę ich tolerować, ale nie muszę ich lubić.
                • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:14
                  Rozumiem, że zanim z kogoś poznasz, czy z nim porozmawiasz, zawsze pytasz o jego orientację.
        • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 12:37
           Ja też nie l
          > ubię homoseksualistów, czy jestem przez to zła?

          Nie,ale twoje zdjecie powinno widniec pod hasłem glupota.
          • megurka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:12
            edelstein napisała:

            >  Ja też nie l
            > > ubię homoseksualistów, czy jestem przez to zła?
            >
            > Nie,ale twoje zdjecie powinno widniec pod hasłem glupota.
            >
            Możesz mnie nie obrażać? Ja do ciebie osobiście nic nie mam więc skup się na dyskusji a nie na obrażaniu innych. Oczywiście przy braku argumentów najłatwiej powiedzieć "jesteś głupi", jak dziecko...
            • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:30
              Ty masz coś do moich przyjaciół i członków rodziny, którzy się homoseksualistami urodzili. Nie lubisz ich chociaż w życiu ich na oczy nie widziałaś, chcesz, żeby do końca życia ukrywali z kim żyją, uważasz ich za nienormalnych. Jedyny twój argument to "nie lubię". Czy to jest mądre???
            • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:46
              Przeciw takiej glupocie nie ma sensu wyciagac zadnych argumentow.Jakiej dyskusji?Z idiotami nie dyskutuje.
        • atena12345 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:48
          megurka napisała:

          > A ja się zastanawiam czy na prawdę nie ma innych WAŻNYCH dla dzieci pojęć??

          pewnie są, ale autor wybrał według własnego klucza i już

          I d
          > laczego homofob jest pokazany jako ktoś zły a lesbijki jako dobre?

          a co dobrego jest w fobii?
          a co złego jest związku lesbijek?
        • semihora Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:23
          Tak.
    • lauren6 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:37
      Dzięki za reklamę książki. Muszę się udać do okolicznej biedry i sprawdzić czy jeszcze ją mają w sprzedaży.
    • kub-ma Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 11:55
      Twierdzenie, że książka ta coś propaguje, to czysta przesada.
      Trudno ukrywać przed dzieckiem, że homoseksualiści istnieją i istnieje homofobia.
      Definicje - zgodne z prawdą, rysunki - no trudno narysować homofoba uśmiechniętego.

      Jeżeli komuś nie pasują te definicje czy rysunki, to jest to doskonała sytuacja, żeby z własnym dzieckiem porozmawiać na te tematy i wyjaśnić swój punkt widzenia a nie udawać, że innych punktów widzenia nie ma.
      Można jeszcze zwyczajnie książki nie kupić smile a nie bojkotować całą sieć smile
      • baltycki Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 12:34
        > a nie bojkotować całą sieć smile
        Piotr z Pawlem zacieraja recesmile
        • kub-ma Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:43
          baltycki napisał:

          > Piotr z Pawlem zacieraja recesmile

          A może to jest sposób na wybicie konkurencji?
    • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:21
      Eeeeeeeeee...
      W osiedlowej Biedronce już nie ma, wysłałam małżonka na poszukiwania wink
    • latarnia_umarlych Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 14:33
      Mnie nieodmiennie dziwi i śmieszy termin "promocja/propagowanie homoseksualizmu".
      Że co, żyje sobie dziecko w porządnej heteronormatywnej rodzinie, nagle dowiaduje się ze słownika, kto to jest homoseksualista i myśli: "Za..iste, też tak będę robił!" i bęc, zostaje gejem? No bez jaj.
      • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:50
        Tez mnie nieodmiennie rozczula bol dupy z powodu "promowania homoseksualizmu". Czy naprawde ich rodziny i przekonania sa tak slabe, ze pierwsza lepsza ksiazeczka DLA DZIECI powoduje ich zniszczenie?
    • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:12
      Najzabawniejsze są te osoby które poleciały w te pędy kupować książkę, poleciały przekonane o swojej wielkiej tolerancji...a książka jest prymitywna choćby poprzez sugerowanie że homoseksualiści wywołują reakcje negatywne i ze każda osoba nie akceptująca zachowań homoseksualnych jako normalnych, ale tolerująca osoby homoseksualne jest agresywnym pieniaczem.
      • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:14
        książka jest prymitywna choćby po
        > przez sugerowanie że homoseksualiści wywołują reakcje negatywne i ze każda osob
        > a nie akceptująca zachowań homoseksualnych jako normalnych, ale tolerująca osob
        > y homoseksualne jest agresywnym pieniaczem.

        Chyba miałaś w ręku jakiś inny słownik....?
        • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:22
          Przekaz jest negatywny, akcentowane są negatywne emocje a nie kwestia ze ludzie są różni i są zobligowani do wzajemnej tolerancji.
          • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:29
            To jest słowniczek, który tłumaczy pewne pojęcia. Niestety pewne pojęcia niosą za sobą negatywny przekaz.
          • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:43
            Czy homofobia nie istnieje, czy należy ją pomijać milczeniem albo udawać, że nie jest tym, czym jest?
            • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:45
              Uważasz że jest to informacja niezbędna do życia 6 - 7 latkowi? Tolerancji tak sie nie rozwinie tylko nasila sie wzajemne animozje.
              • woman_in_love 6-7 latki wyzywają się już od pedałów, gdyż mają 19.08.15, 15:49
                rodziców jak ty. A 9-latki to nawet ciężkie pornole już oglądają.
                Zatem dobrze by było poinformować ich już dziś że są homo i homofoby jak i informujemy je o innych strasznych rzeczach, np. takich, że kiedyś przybijano na krzyżu, a trupy chodziły Walking Dead.
              • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:50
                Uważam, że to jest słownik - książka wyjaśniająca pewne pojęcia, z którymi dziecko może się zetknąć, nie podręcznik etyki, który trzeba przerabiać po kawałku.
                I co złego się stanie, jeśli dziecko dowie się, kim jest homofob? Jakie animozje może to nasilić, między kim a kim?
              • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:53
                To jest odpowiedź na pytanie dziecka, kto to jest homofob. Dzieci nie żyją w próżni i słyszą także takie hasła. Serio, tak ciężko to zrozumieć i trzeba do tego dorabiać teorie?
              • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:53
                Nawet 6- i 7-latki nie żyją w tak wyizolowanej bańce, żeby wyjaśnienie tego słowa miało zatrząść ich światopoglądem. Poza tym co proponujesz odpowiedzieć, kiedy dziecko wprost zapyta, co to znaczy? Będziesz starszy to się dowiesz?
                • 1matka-polka Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:03
                  No właśnie, że zatrzęsie, dowie się wtedy, że istnieją ludzie z innym światopoglądem, i że można w różny sposób interpretować to samo zjawisko, a stąd już krótka droga do relatywizmu, indyferentyzmu i nihilizmu.
                  • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:25
                    E, że istnieją ludzie z innym światopoglądem dziecko dowiaduje się najpóźniej w wieku lat dwóch, kiedy mama nie chce mu dać drugiego lizaka wink
              • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:57
                Moje 4letnie dziecko wiedzialo,ze wujek kocha drugiego wujka,a nadal caluje sie z dziewczynkami.Nie stal sie gejem poprzez towarzystwo homoseksualistowbig_grin
              • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:02
                I bez slownika jak czytam wasze wypowiedzi noz mi sie w kieszeni otwiera.Jedna glupsza od drugiej.Ciekawe co zrobicie jak dziecko ujrzy homoseksualna pare na ulicy.
      • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:45
        Sugerujesz, że pojęcie homofob jest źle wytłumaczone?
        • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:47
          źle wytłumaczone - nie, źle zilustrowane tak.
          Zbędne w słowniku kilkulatka- tak.
          Czy jest tez tam ilustracja "pijaka" ? Tyle osób w Polsce nadużywa....
          • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:55
            Może dlatego nie ma tam pijaka, że każde dziecko doskonale wie, co to słowo oznacza.
          • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:58
            A jak mieli zilustrować homofoba?
            Wystarczy poczytać wypowiedzi tutaj by stwierdzić, że ilustracja idealnie oddaje homofoba. Nie dość, że nie lubi homoseksualistów, to u niektórych budzi wręcz obrzydzenie, złość, że na ulicy okazują sobie uczucia, obrzydzenie, a także szokujące skojarzenia z Hitlerem i jego sposobem na poradzenie sobie z homoseksualistami.

            Nie, hasło nie jest zbędne.
          • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:03
            B.dobrze zilustrowane,powinna byc jeszcze gwiazdka i odnosnik,ze homofob laczy sie ze slowem glupek.
      • sumire Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:57
        Jeśli twierdzisz, że homoseksualiści nie wywołują reakcji negatywnych, to mogę cię przedstawić mojemu pobitemu koledze. Albo mojej przyjaciółce, której rodzice kazali się wyprowadzić po usłyszeniu, że jest lesbijką.
        • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:03
          Widać jej rodzice nie czytali książeczki, oj naiwni jesteście...W ten sposób nie nauczy sie tolerancji serio.To jest próba deprecjonowania braku akceptacji dla gejów a nie uczenie tolerancji.Natomiast prawo do nie akceptowania jakichś postaw/zachowań jest częścią tolerancji.Chcesz tolerancji to toleruj to że ktoś nie akceptuje homoseksualizmu jako zachowania prawidłowego.Ważne by tolerował, akceptować nie musi, jego prawo jak prawo geja by był gejem.
          • sumire Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:08
            Złośliwość kompletnie zbędna. Natomiast zachowania homoseksualne przecież heteryków siłą rzeczy nie dotyczą, prawda? To nie ich sprawa, więc nie ma tu nic do akceptowania. A uczenie dzieci, że w odmienności niewyrządzającej nikomu krzywdy nie ma niczego złego i że ludzie inni od nas też są fajni moim zdaniem ZAWSZE jest okej.
          • oqoq74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:09
            Sęk w tym, że ci co mówią o tolerancji przywołują np. Hitlera.
          • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:20
            Po pierwsze kto chce dzieci uczyć tolerancji przy pomocy słowniczka trudnych pojęć?

            Po drugie dlaczego zakładasz, że homofob toleruje homoseksualistów i tylko sobie tak cichutku w kąciku siedzi i przeżywa wewnętrznie swoją niechęć?

            Jak w takim razie określiłabyś osobę, którą homoseksualiści brzydzą i aktywnie działa na rzecz odebrania im praw człowieka lub przeciwdziała ich równouprawnieniu? Tudzież np. hejtuje w necie, opowiadając jak to jej się rzygać chce na myśl o homoseksualistach. Twoim zdaniem to są przejawy tolerancji?

            • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:14
              To jaki jest cel który przyświecał autorowi książki?
              • iwoniaw Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autora 19.08.15, 18:23
                książki było dostarczenie dzieciom encyklopedycznych wyjaśnień pojęć napotykanych przez nie w otaczającym świecie, poczynionych za pomocą języka zrozumiałego dla kilkulatków. Dorabianie do tego teorii spiskowych jest po prostu śmieszne.
                Pozostaje cieszyć się, że rodzimi frondziarze mimo wszystko nie doszli jeszcze do etapu swych amerykańskich braci duchowych z co bardziej pokręconych odłamów kreacjonistów, bo wówczas na cenzurowanym znalazłyby się zapewne oprócz omawianej książeczki o określeniach powszechnych w mediach także dziełka o kosmosie, dinozaurach i eksperymentach chemicznych...
                • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:28
                  A ja myślę że celem było ośmieszanie poglądu że nie akceptuje sie homoseksualizmu i przekonanie dzieci że każda osoba która uważa homoseksualizm za zaburzenie jest groźnym wariatem.
                  • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:31
                    Ten pogląd nie potrzebuje żeby go dodatkowo ośmieszać, a ten wątek jest na to najlepszym dowodem.
                    • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:35
                      To cos tak sie podnieciłyście Biedronką? Czemu tam latacie i kupujecie książkę? Zeby okazać solidarność a po co solidarność skoro brak akceptacji jest tak śmieszny?
                      • iwoniaw Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:41
                        Pewnie nie przyszło ci do głowy, że te, które kupują tę książkę, czynią to dlatego, że mają dzieci w wieku przedszkolnym, dla których uznały ową książkę za pożyteczną lekturę/pomoc naukową?
                        I że jeśli ktoś tu się "podniecił Biedronką" to raczej autorzy z frondzi nawołujący do bojkotu, niż ludzie, których po prostu to rozśmieszyło, jak rozśmieszyłby ich każdy absurd?
                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:56
                          Przyszłoby mi do głowy gdyby nie poleciały zaraz po artykule na Frondzie.A tak ... łatwo sterowalne pseudotolerancyjne konserwatywne antyklerykałki.
                          • iwoniaw Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:09
                            Cóż, zobaczyły reklamę, to się dowiedziały, że towar w sprzedaży w atrakcyjnej cenie big_grin Biedronka zapewne się cieszy, że ma zasięg szerszy niż własne gazetki reklamowe i newsletter i to bez dodatkowych opłat big_grin (no chyba, że to taka ściema i Terlikowski bierze tak naprawdę pieniądze od Biedronki za takie akcje marketingowe śmiejąc się w kułak z naiwniaków, którzy wzięli jego przekaz dosłownie).
                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:12
                              Sama w to nie wierzysz co piszesz, dobrze wiesz ze mam rację i ja wiem że ty wiesz, dlatego nie umiem zachwycić sie ich akceptacją i otwartością bo dmuchane na miałkich intencjach.
                              • misterni Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:55
                                kozica111 napisała:

                                ,dobrze wiesz ze mam rację,

                                LOL
                                Jesteś rozbrajająca big_grin
                  • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:40
                    Ten pogląd bardziej śmieszny być nie może, albowiem tu naprawdę nie ma nic do "akceptowania". Homoseksualizm na świecie istnieje i już, kropka. Czas się z tym oswoić.
                    • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:42
                      Ale nikt nie neguje ze istnieje, ale można nie akceptować zjawiska/zaburzenia jednocześnie tolerując osoby homoseksualne, ba można sie z nimi przyjaźnić jednocześnie uważając ze maja problem i to spory.Koniec kropka czas się z tym oswoić i nie rysować paranoicznych komiksów.
                      • iwoniaw Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:45
                        Jakich paranoicznych komiksów?
                        • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:01
                          Moze kozica robi sie zielona a nie czerwona na widok homoseksualistowtongue_out
                      • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:49
                        Z czym mają problem?
                        Moi znajomi geje obecnie wiodą bardzo szczęśliwe i uporządkowane życia. Może i swoje problemy mają, ale ich orientacji seksualnej problemem z całą pewnością bym nie nazwała, mimo że niektórym w przeszłości dostarczyła pewnych trudów - choć właściwie nie ona sama, tylko innych ludzi uprzedzenie do niej.

                        To mniej więcej tak, jakbyś nie akceptowała burz albo innych zjawisk atmosferycznych. Podkreślam tylko, jak bardzo nie na miejscu jest to słowo w kontekście naturalnego zjawiska.
                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:54
                          Nie akceptuje burz bo boje sie piorunów.No i co? Są i koniec ale nie przepadam nie tańczę z parasolem by je zaczarować.Tak samo z osobami homoseksualnymi, uważam ze maja przerypane i szkoda mi ich.Ich problem uważam za zaburzenie a nie normę i tyle.
                          • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:00
                            Co ty uwazasz jest niezgodnie z stanem wiedzytongue_out doucz sie albo zamknij
                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:14
                              Im kto mniejszy tym głośniej krzyczy.Załóż koturny.
                          • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:05
                            Ale co jest tym ich problemem, bo nadal nie wiem?
                            Jeśli nazywamy homoseksualizm zaburzeniem, to ja też jestem zaburzona - jestem leworęczna.
                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:15
                              Skoro ci z tym dobrze nic mi do tego, jak i do homoseksualistów co nie zmienia faktu ze jest to /homoseksualizm/ nieprawidłowością.
                              • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:18
                                Ale nadal nie wiem, na czym ten ich problem polega. Wyjaśnisz, proszę? Głupio mi znajomych homoseksualistów o to pytać...
                                • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:30
                                  Błąd zapytaj.
                                  Nie znam osoby homo zadowolonej z orientacji, a znam kilka.Powody;
                                  Brak możliwości stworzenia rodziny, posiadania biologicznego dziecka przez oboje partnerów jednocześnie, dziecko jest albo X albo Y albo kogoś obcego.Współżycie w formie imitującej nie będące faktycznym zespoleniem.
                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:38
                                    Tak, bo wszyscy homo, podobnie jak hetero upatrują sensu życia w rozmnażaniu. Oraz mają kompleks prawidłowego współżycia, bo każdy z nich chciałby uprawiać tylko prawidłowy seks, tylko według zasad kozicy, trzymajcie mnie...
                                    • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:10
                                      Tu nie chodzi o sens życia...tylko o wybór którego nie masz, los zdecydował za ciebie to masakrycznie frustrujące.
                                      • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:12
                                        Ty swoją orientację wybrałaś?
                                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:18
                                          Nie nie wybrałam, ale mam wybór czy mieć dzieci z kimś kogo kocham czy nie, czy mieć rodzinę czy nie, ci ludzie nie mają - nie mogą miec wspólnych biologicznych dzieci i nie maja rodziny, co najwyżej mogą stworzyć rodzaj wspólnoty rodzinę imitująca i to jest bardzo smutne.
                                          • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:25
                                            Imitujący stosunek, imitująca rodzina... Przemawia przez ciebie taka pycha i pogarda równocześnie, że brakuje mi słów, żeby wyrazić to co czuję, kiedy czytam twoje posty...
                                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:28
                                              Nie ma tu ani pychy ani pogardy, jest to tylko prawda która sie usiłuje od dłuższego czasu przemodelować na modłę zachodnią i rozszerzyć zakres pojęć, mozę to i tolerancyjne bardziej ale czy prawidłowe i dobre w skutkach w dłuzszym okresie czasu? Wątpię.
                                              • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:33
                                                Prawda jest taka, że podejście do homoseksualizmu zależy od kultury, gdybyś poczytała o innych kulturach i zwyczajach w nich panujących to może coś by ci zaświtało ale wątpię...
                                          • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:32
                                            Ty może masz, ale to wcale nie jest takie powszechne u heteroseksualnych. Mnóstwo osób ma dzieci nie z tym z kim by chciało albo nie ma w ogóle albo ma adoptowane albo wychowuje je samotnie. Rozumiem że to dla Ciebie żadne tam rodziny, tylko takie imitacje. Obyś nigdy zatem nie przestała kochać ojca swoich dzieci, tudzież on Ciebie.
                                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:37
                                              imitacja nie wynika tu tyle z braku pokrewieństwa /bo rodzine adopcyjna uważam jak najbardziej za rodzinę/ ile z braku pierwiastka męskiego lub żeńskiego i zdublowaniu któregoś z nich , czyli te dwie słynne mamy lub dwóch tatusiów.
                                              • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:43
                                                Przemyśl to jeszcze, bo tym sposobem samotne kobiety z dziećmi to imitacja rodziny, a może Cię to jeszcze spotkać.
                                              • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:12
                                                Czyli wszystkie samotne matki wychowujace dzieci razem z babciami lub siotrami tworza tylko imitacje rodziny?

                                                A wiesz, ze JP2 byl wychowany tylko przez ojca od bodajze 7 roku zycia? suspicious
                                                • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:19
                                                  fragile_f napisała:

                                                  > Czyli wszystkie samotne matki wychowujace dzieci razem z babciami lub siotrami
                                                  > tworza tylko imitacje rodziny?
                                                  >
                                                  > A wiesz, ze JP2 byl wychowany tylko przez ojca od bodajze 7 roku zycia? suspicious
                                                  >
                                                  Nie od 7 a od 10 roku życia. Emilia Wojtyła zmarła,gdy jej młodszy syn miał 9 lat.
                                                  " po matce papieża, który miał zaledwie dziewięć lat, gdy go osierociła,"
                                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:22
                                                    I jak to sie ma do pisania o imitacji rodziny, bo nie ma wzorcow itp?
                                                  • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:14
                                                    fragile_f napisała:

                                                    > I jak to sie ma do pisania o imitacji rodziny, bo nie ma wzorcow itp?
                                                    >

                                                    Strzeliłaś błąd. A jeśli chodzi o rodzinę papieża,to ojciec dawał mu przykład życia przyzwoitego człowieka. Zresztą podziwiam ojców,którzy sami wychowują sami swoje dzieci.
                                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:09
                                                    Zaraz, czyli jednak wzorce meskie+damskie nie sa niezbedne, zeby wychowac przyzwoitego czlowieka? No, no. Bo przedtem pisalas, ze rodzina to tylko tata i mama, teraz okazuje sie ze sam tata jest spoko - ale dwoch ojcow juz nie wink
                                                  • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:28
                                                    fragile_f napisała:

                                                    > Zaraz, czyli jednak wzorce meskie+damskie nie sa niezbedne, zeby wychowac przyz
                                                    > woitego czlowieka? No, no. Bo przedtem pisalas, ze rodzina to tylko tata i mama
                                                    > , teraz okazuje sie ze sam tata jest spoko - ale dwoch ojcow juz nie wink
                                                    >
                                                    To jest inna sytuacja:facet został wdowcem i z miłości do zmarłej żony,nie chciał się żenić ponownie. Widzisz w tym problem ? Jednak nadal podstawową komórką społeczną jest rodzina składająca się z matki,ojca i dziecka/dzieci. Z dwojga złego,to chyba lepiej,że ojciec wychowuje dzieci sam,niżby miał oddać je do Domu Dziecka. samotny
                                                    Nie tak dawno temu, nieuleczalnie chory samotny ojciec szukał dla swoich dzieci rodziny zastępczej,bo czuł że niedługo odejdzie.Znalazł dzieciom nowy dom i w krótkim czasie odszedł.
                                          • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:07
                                            nie mogą miec wspólnych biologiczn
                                            > ych dzieci i nie maja rodziny, co najwyżej mogą stworzyć rodzaj wspólnoty rodzi
                                            > nę imitująca i to jest bardzo smutne.

                                            Idz i powiedz to nieplodnej parze hetero. Wylecisz na kopach zanim zdazysz dokonczyc zdanie.
                                      • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:13
                                        A powiedz mi dlaczego ciebie nie frustruje, że jesteś hetero?
                                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:19
                                          Bo bycie hetero mi niczego nie odbiera,a bycie homo odbiera wiele rzeczy mimo usilnych starań by udowodnić ze jest tak samo, nie nie jest.
                                          • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:21
                                            Co odbiera?pomijam jazdy takich jak ty
                                          • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:29
                                            Dla mnie odbiera tylko jedno, możliwość posiadania biologicznych dzieci z ukochaną osobą. Ale ten problem mają również bezpłodni, którym też na pewno bardo współczujesz, jednocześnie na każdym kroku wytykając im nieprzystawanie do twojego schematu?
                                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:32
                                              Ale ja ani bezpłodnym ani homoseksualistom nic nie wytykam, poczytaj uważnie co ja pisze - uważam homoseksualizm za zaburzenie i jestem przeciwna nadawaniu mu na siłe cech normalnosci jako orientacji alternatywnej uznanej za prawidłowa na równi z heteroseksualizmem.
                                              Absolutnie nie mam nic do ludzi i ich preferencji, poza tym ze uważam że maja ciężej w życiu.
                                              • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:34
                                                Zapomniałaś jeszcze dodać, że proponujesz wyrzucić ze słowników słowo homofob. Z troski oczywiście.
                                              • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:38
                                                Wytykasz im, że są zaburzeni a potem im współczujesz z tego powodu, że nie mogą się wpasować w twój jedynie słuszny schemat.
                                                • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:43
                                                  Współczuję im ze sie męczą a nie ze mi w schemat nie wchodzą.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:47
                                                    Twoim zdaniem się męczą, bo nie wpasowują się w schemat, według którego ty żyjesz. Moim zdaniem się nie męczą i nie muszą się wpasowywać w żaden schemat. Dodatkowo uważam, że twoje podejście do ludzi jest protekcjonalne, pyszne i pogardliwe.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:09
                                                    Sprostowanie. Nie męczą się, o ile nie muszą przebywać w towarzystwie takich manipulujących i fałszywie troskliwych osób jak ty.
                                            • kontozdostepem Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 01:52
                                              Albo nieszczęśiwie zakochani. Ja bym chętnie miała dziecko z Lee Pacem, a nie mogę, buuuu.
                                  • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:42
                                    Ostatni argument mnie zabił. Odniosę się do niego później, gdy łzy śmiechu przestaną mi oczy zalewać, bo nie widzę, co piszę.
                                  • marychna31 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:46
                                    > Nie znam osoby homo zadowolonej z orientacji,
                                    matko, to pewnie ci zaszczuci, którym wmówiono, ze trzeba ich leczyć, najlepiej elektrowstrząsami. I koniecznie zmuszać do związku z płcią przeciwną. No trudno w takiej sytuacji być zadowolonym z życia...

                                    Ja znam wyłącznie homoseksualistów zadowolonych ze swojego życia ( w tym orientacji), wszyscy są w długoletnich związkach (20 lat+) i wspólnie wychowują dzieci.

                                    > Współżyc
                                    > ie w formie imitującej nie będące faktycznym zespoleniem.

                                    Trudno to skomentować. Ty jak się "zespalasz z mężem" to wypełniacie potem jakiś test "autentyczności zespolenia" czy towarzyszy wam sędzia rzetelności tegoż?
                                    • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:21
                                      A jakie dzieci bo chyba nie wspólne?

                                      Skoro ci wszystko jedno to niech się mąż zespala z twoim uchem, cóż różne sa fantazje.
                                      • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:24
                                        Uprawiac sex,zadnych dzieci nie mam.
                                        • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:25
                                          Dodam z obecny parznerem,nie mezembig_grin
                                      • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:27
                                        Trochę grubiańskie jest to, co piszesz. I jakoś mi nie wygląda na "tolerancję, chociaż nie akceptację".

                                        Ale wiesz - seks można uprawiać na różne sposoby. Nie czuję się mniej zespolona z moim facetem, nie kochając się w pozycji misjonarskiej z obowiązkową penetracją. Zespolenie to coś więcej niż penis w pochwie. Znacznie więcej.
                                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:34
                                          Oczywiscie, tylko wiesz ty znów możesz wybrać a nie musisz "kombinować" wbrew naturalnym warunkom ciała i tyle.Grubiańskie...no ale takie sa fakty, fizjologia.
                                          • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:39
                                            To mówisz, że odbyt absolutnie nie nadaje się do penetracji suspicious
                                          • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:46
                                            Wbrew warunkom? Tu nic nie jest wbrew. Ciało można pieścić na dziesiątki, setki sposobów.
                                          • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:03
                                            Strasznie nudne i ubogie musi byc twoje zycie seksualne. Wspolczuje.
                                      • marychna31 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:27
                                        > A jakie dzieci bo chyba nie wspólne?
                                        wspólne. Nawet jeśli nie biologicznie wspólne, to wspólne na pewno. Człowiek to chyba cos więcej niż tylko biologia. Rodzicielstwo zastępcze też deprecjonujesz bo niebiologiczne?

                                        > Skoro ci wszystko jedno to niech się mąż zespala z twoim uchem, cóż różne sa fa
                                        > ntazje.

                                        Tak, szepcząc mi do ucha "kocham cię" albo deklamując wiersze Apollinair'a zespala się z moi uchem. Tacy z nas dewianci. Zamiast paciorka, dwóch dziur w prześcieradłach i wytrysku w pochwie. Obowiązkowo bez orgazmu-po bożemu.
                                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:42
                                          To dziecko może jest ich ale nie jest wspólne i nigdy nie będzie, inne emocje towarzyszą urodzeniu dziecka biologicznego a inne z komórki dawczyni przez surogatkę.To nie to samo, uczucie przyjdzie ale to nie to samo.
                                          • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:46
                                            No i nie żal Ci że tych drugich emocji nie zaznałaś? Twoje doświadczenie jest takie ograniczone!
                                          • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:14
                                            A co sądzisz w takim razie o biseksualistach? Oni mogą mieć wszystko to, co homo i hetero razem wzięci.
                                          • misterni Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 22:21
                                            kozica111 napisała:

                                            ,To nie to samo, uczucie przyjdzie ale to nie to samo.

                                            Tak, nie to samo. Ale i nic gorszego.
                                          • murwa.kac Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:05
                                            kozica111 napisała:

                                            > To dziecko może jest ich ale nie jest wspólne i nigdy nie będzie, inne emocje t
                                            > owarzyszą urodzeniu dziecka biologicznego a inne z komórki dawczyni przez surog
                                            > atkę.To nie to samo, uczucie przyjdzie ale to nie to samo.

                                            powiedz to mojej kumpeli i jej mezowi, ktorzy adoptowali dziecko.
                                            facet Cie zatłucze gołymi rękoma.
                                            matka na kopach wyniesie z domu i jeszcze zawoła sąsiadów, żeby patrzyli czy równo puchniesz.
                                            • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:14
                                              Zauwazylas pewna schizofrenie ludzi takich jak autorka (ktora jest oczywiscie gleboko wierzaca).

                                              "Jak chcecie miec dziecko to trzeba adoptowac! Inne procedury sa BE."

                                              A potem :

                                              "To dziecko może jest ich ale nie jest wspólne i nigdy nie będzie, inne emocje towarzyszą urodzeniu dziecka biologicznego a inne z komórki dawczyni przez surogatkę.To nie to samo, uczucie przyjdzie ale to nie to samo."

                                              Czyli adoptujcie, ale i tak bedziecie troche gorsi niz ja, bo ja mam dziecko BIOLOGICZNE, moje i meza, a wy macie imitacje rodziny (to akurat z innego, rownie blyskotliwego posta).
                                              • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:21
                                                Gdybys nie była tak zacietrzewiona to może byś zrozumiała.Oczywiście że to nie to samo, co nie znaczy że coś gorszego, po prostu jest inaczej i uczucie inaczej sie buduje. Nie ma lepsze gorsze, inne...
                                                • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:27
                                                  No ale wcześniej pisałaś, że jak jest inaczej, to występuje niespełnienie, i ludzie są nieszczęśliwi. Zdecyduj się. Bo jeżeli inaczej nie znaczy gorzej, to twoi znajomi geje nie powinni mieć powodu do smutku.
                                                • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:32
                                                  No, ale przecież wczoraj nazywałaś to problemem. Czyli to problem tylko u gejów, tak? A u hetero adoptujących dzieci to "inne uczucie, nie gorsze"?
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:43
                                                    Bo jest to problem,dlatego relacje w rodzinach adopcyjnych bywają trudne i wymagają więcej pracy.
                                                    Zarówno geje jak i rodzice adopcyjni nie mają wspólnego biologicznego dziecka, dlaczego uczucie ma być gorsze, nie jest gorsze tylko zupełnie inne.Niespełnienie skoro sie pojawił ten termin, nie będzie wynikiem braku uczuć do dziecka tylko brakiem dziecka biologicznego, potomka z krwi i kosci który ma "moje oczy", "kazia nos" itp; Ktoś powie phi to mało istotne, ok dla jednych mało a dla drugich nie...nie bez powodu często pary gejowskie korzystają w 100% z dawców by nie było "niesprawiedliwie" mimo iz spokojnie jeden z panów mógłby byc ojcem biologicznym , czy kobieta mogłaby sie strać o zapłodnienie własnej komórki jajowej.To sa dylematy i to są problemy przed którymi rodzina tradycyjna o ile jest płodna nie stanie nigdy.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:46
                                                    No teraz piszesz o dylematach, wcześniej o permanentnym nieszczęściu. Ewoluujesz.
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:53
                                                    Nie pisałam o permanentnym nieszczęściu tylko frustracji i o tym ze rodzi to dramaty oraz że współczuję.Odnosiło sie to zresztą do samej orientacji teraz mówimy o adopcji.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:56
                                                    >kozica111 19.08.15, 20:29
                                                    Ja też znam wesołych, ale szczęśliwych nie, to róznica. <
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:15
                                                    Szczęśliwy - chodziło ze swojej orientacji, innym słowy nikt wg mnie gdyby miał wybór nie chciałby być osoba homoseksualna, wolałby być heteroseksualny.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:23
                                                    Każdy wolałby być hetero - według ciebie. A znasz takie pojęcie jak presja społeczna, presja większości, konformizm? Oglądałaś eksperymenty np. Ascha, eksperyment więzienny Zimbardo? A co sądzisz o biseksualistach?
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:35
                                                    Znam, ale skoro presja ma takie znaczenie to czemu ta presja homoseksualisty nie zmienia w heteroseksualistę? Bo presja nic do tego nie ma.Presja może wywołać pewne zachowania, postawy ale nie zmieni człowieka w środku.Zycie osoby heteroseksualnej jest prostsze, łatwiejsze ułatwia realizację funkcji społecznych, funkcjonowanie w społeczeństwie. Nawet jeśli założymy że możliwe jest społeczeństwo idealne, na wskroś życzliwe i tolerancyjne, osoby homo nadal będą sie zmagać z tematem braku możliwości posiadania wspólnego biologicznie dziecka itp;Co myślę o biseksualistach - ludzie jak ludzie, sa w dużo lepszej sytuacji niz osoby homoseksualne bo mają szerszą możliwość wyboru, dopasowania swoich preferencji do realizacji w macierzyństwie lub ojcostwie.
                                                  • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:38
                                                    Abstrahując już od tych nieszczęsnych biologicznych dzieci - realizację jakich funkcji społecznych ułatwia bycie heteroseksualistą?
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:42
                                                    Założenie podstawowej komórki społecznej czyli rodziny.
                                                    Znalezienie pracy - jeśli osoba jest jawnym gejem może mieć problem szczególnie w zawodach związanych z opieka nad dziećmi, wredne i nisprawiedliwe no tak wredne ale tak bywa.

                                                  • araceli Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:45
                                                    kozica111 napisała:
                                                    > Założenie podstawowej komórki społecznej czyli rodziny.


                                                    Od kiedy to osoby homoseksualne nie mogą zakładać rodzin????
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:59
                                                    "Rodzina jest najmniejszą, najstarsza i najpowszechniejszą formą życia społecznego. Rodzinę tworzą mężczyzna i kobieta, połączeni węzłami małżeńskimi, ich dzieci oraz krewni z obu stron".
                                                  • araceli Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:10
                                                    kozica111 napisała:
                                                    > "Rodzina jest najmniejszą, najstarsza i najpowszechniejszą formą życia społeczn
                                                    > ego. Rodzinę tworzą mężczyzna i kobieta, połączeni węzłami małżeńskimi, ich dzi
                                                    > eci oraz krewni z obu stron".

                                                    Po pierwsze - jeżeli coś cytujesz to podawaj źródło. Wrzuciłam w googla - nic wiarygodnego się nie ukazało.

                                                    Po drugie - homoseksualiści jak najbardziej mogą zawierać małżeństwa. W PL cywilne nie ale wyznaniowe (chrześcijańskie!!) jak najbardziej. To, że rodzina to mężczyzna i kobieta to tylko Twoja i tobie podobnym wizja. Moja i wielu innych nie.

                                                    Po trzecie - homoseksualiści małżeństw cywlinych w PL na razie zawrzeć nie mogą bo osoby takie jak Ty im tego odmawiają. Wiec nadal - Ty jesteś problemem nie homoseksualiści.
                                                  • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:48
                                                    Innymi słowy, heteroseksualiści mają łatwiej tylko dlatego, że nie są dyskryminowani przez osoby mające problem z czyjąś orientacją seksualną.
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:55
                                                    Nie, nie dlatego, dlatego ze nie muszą walczyć z natura jak chcą mieć dzieci i rodzinę.Dlatego ze nie beda musieli tłumaczyć swoim dzieciom gdzie jest biologiczny ojciec/matka i dlaczego jest nieznany.
                                                  • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:01
                                                    Nie dlatego? To dlaczego wobec tego wyżej piszesz, że geje mogą mieć kłopot ze znalezieniem pracy?...

                                                    Z twoich postów można wysnuć wniosek, że tak naprawdę człowiek ma tylko jedną funkcję społeczną do spełnienia - rozmnożyć się.

                                                  • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:42
                                                    ? Jakim cudem wpadlas na pomysl,ze beda nn?
                                                  • paskudek1 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:02
                                                    Konica po raz drugi napiszę, bo ominęłaś wygodnie mój wcześniejszy wpis - to tacy jak TY odmawiają homoseksualistom prawa do założenia LEGALNEJ w oczach państwa rodziny. Wiec przestań pier..... lić z łaski swojej
                                                    --
                                                    nagle się okazało, że link do innego forum gazety w sygnaturce to spam smile
                                                  • araceli Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:42
                                                    kozica111 napisała:
                                                    > Zycie osoby hetero
                                                    > seksualnej jest prostsze, łatwiejsze ułatwia realizację funkcji społecznych,
                                                    > funkcjonowanie w społeczeństwie.

                                                    Jest prostsze bo osoby takie jak Ty 'akceptują' tylko osoby takie jak Ty. Życie każdej osoby prześladowanej, odrzucanej, dyskryminowanej jest gorsze i frustrujące. Ale to w Tobie i Tobie podobnych jest problem a nie w homoseksualistach.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:44
                                                    ja jestem hetero i też doświadczam "braku możliwości posiadania wspólnego biologicznie dziecka" z moim partnerem. Nie zmagam się z tym, po prostu tak jest i tyle. czy to czyni nas "imitacją rodziny"???
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:48
                                                    Nie, bo ten problem u was nie powoduje że ty hipotetycznie nie mogłabyś być matka a twój mąż/partner ojcem, u was nie ma dziecka, a w związkach homoseksualnych nie ma ojca lub matki z natury tylko są albo dwie matki albo dwóch ojców.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:58
                                                    no ale rozumiesz, że to, że są dwie matki lub dwóch ojców stanowi problem wyłącznie dla Ciebie i Tobie podobnych, a dziecku to zwisa? dziecko trzeba nauczyć, że to jest dziwne / nienormalne / inne. Ono przyjmuje to jako normę, bo tak u niego jest i tyle. ma kochające osoby u boku - rodziców.
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:02
                                                    jesteś pewna ze dziecku to zwisa?
                                                    Bo ze będzie kochać obydwie lub obydwóch nie wątpię ale że zwisa....mało jest badań na ten temat ale myślę ze takie układy odbija sie dzieciom czkawką.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:07
                                                    Za to bicie, i upokarzanie, i alkohol od najmłodszych lat to norma i nic takiego. I żadnej czkawki po tym nie ma.
                                                    W ogóle ludzkość całościowo, wychowywana w naturalnych rodzinach, to cud, miód i orzeszki. Wszyscy się kochają, nie ma żadnych wojen, nikt nikogo nie wykorzystuje, mamy raj na ziemi. A te pedały chcą to zniszczyć.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:09
                                                    zwisa, dopóki nie spotka kogoś jak Ty, kto mu uświadomi z całą jaskrawością, w jakiej imitacji rodziny mu przyszło żyć
                                                  • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:47
                                                    >>>Nawet jeśli założymy że możliwe jest społeczeństwo idealne, na wskroś życzliwe i tolerancyjne, osoby homo nadal będą sie zmagać z tematem braku możliwości posiadania wspólnego biologicznie dziecka itp;

                                                    Niektóre osoby homoseksualne będą się z tym zmagać, bo nie wszyscy pragną wspólnego biologicznie dziecka. Przy okazji z tym tematem zmaga się również wielu heteroseksualistów. Kto wie czy nie jest ich więcej niż homoseksualistów w tej samej sytuacji.

                                                    A tak w ogóle to powiem Ci jak można z tego, wielkiego Twoim zdaniem, dramatu wybrnąć. Można mieć dwoje dzieci. Jedno spokrewnione biologicznie z jednym partnerem, drugie z drugim. I co teraz?
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:51
                                                    Żadne nie będzie wspólne biologicznie tylko kazdy będzie miał "swoje".
                                                    Z tego nie da sie wybrnąć tak to stworzyła natura.

                                                    Zrób eksperyment kup sobie 3 samce gupika i umieść w jednym akwarium,zobaczysz co się stanie po ok miesiącu.

                                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:28
                                                    > Żadne nie będzie wspólne biologicznie tylko kazdy będzie miał "swoje".
                                                    > Z tego nie da sie wybrnąć tak to stworzyła natura.

                                                    Powiedz to samotnemu ojcu i samotnej matce, ktorzy spotykaja sie, zakochuja i zaczynaja wspolnie wychowywac swoje dzieci.

                                                    Albo powiedz to mojemu przyrodniemu bratu, ktory na szczescie nie jest agresywnym czlowiekiem, wiec tylko uznalby, ze z taka idiotka nie ma sensu dyskutowac.

                                                    > Zrób eksperyment kup sobie 3 samce gupika i umieść w jednym akwarium,zobaczysz
                                                    > co się stanie po ok miesiącu.

                                                    Ale wiesz, ze gupik to rybka o dlugosci 1cm z rozumkiem jak glowka od szpilki a czlowiek to ssak naczelny o dosyc skomplikowanym mozgu? Tzn jak widac po tym watku, mozgi niektorych nie sa zbyt skomplikowane - ale nadal troche bardziej niz gupików.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:47
                                                    moim zdaniem imitacją rodziny są rodziny, w których się trwa dla statusu bycia żoną / pieniędzy / "dla dobra dzieci". Rodziny bez miłości i prawdziwych więzi. I nic tu nie ma do rzeczy, czy to są homo - czy heteroseksualne związki.
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:56
                                                    Ale to jest rodzina tylko ze patologiczna, nadal jednak role istnieją, moga być źle realizowane ale są.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:01
                                                    no i co z tego, że teoretyczne role są, skoro w praktyce są realizowane ch...jowo i w efekcie produkuje taka "rodzina" zaburzone jednostki? w czym taka rodzina jest lepsza od rodziny stworzonej przez kochające się osoby jednej płci???
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:06
                                                    Dziecko co do zasady widzi tylko jeden wzorzec, czyli brak jest na początku i z definicji.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:10
                                                    widzi wzorzec - że kochający ludzie ze sobą tworzą rodzinę. Jaki brak w tym widzisz z definicji?
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:00
                                                    >Znam, ale skoro presja ma takie znaczenie to czemu ta presja homoseksualisty nie zmienia w heteroseksualistę? <
                                                    Co ty znowu kombinujesz? Presja większości powoduje, że mniejszość chce się upodobnić do większości, żeby nie odczuwać presji. Homo jest mniejszością i odczuwa presję, więc wolałby być hetero, żeby być w większości i nie odczuwać presji. Jeżeli presja takich jak ty zniknie, życie mniejszości stanie się łatwiejsze i przestaną te mniejszości chcieć się upodobnić do większości.
                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:05
                                                    Nie nie dlatego chce być hetero żeby sie upodobnić, tylko dlatego ze chciałby życ tak by jego możliwości biologiczne współgrały z popędem, żeby nie musiał robić cudów na kiju byc mieć dziecko i rodzinę.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:08
                                                    Co sądzisz o biseksualistach?
                                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:18
                                                    > Znam, ale skoro presja ma takie znaczenie to czemu ta presja homoseksualisty ni
                                                    > e zmienia w heteroseksualistę? Bo presja nic do tego nie ma.Presja może wywołać
                                                    > pewne zachowania, postawy ale nie zmieni człowieka w środku.

                                                    Wow. Wreszcie uslyszalam od ciebie cos madrego i prawdziwego! Dokladnie tak jest - presja nie zmieni orientacji. To dlaczego piszesz o homopropagandzie, skoro i tak NIC nie jest w stanie zmienic?

                                                    Nawet jeśli założymy że możliwe jest społeczeńst
                                                    > wo idealne, na wskroś życzliwe i tolerancyjne, osoby homo nadal będą sie zmagać
                                                    > z tematem braku możliwości posiadania wspólnego biologicznie dziecka itp;

                                                    Dokladnie tak samo, jak pary nieplodne, ktore w spoleczenstwie funkcjonuja od dawien dawna.
                                                  • kama265 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:45
                                                    ???? a wg mnie każdy wolałby być młody, bogaty i piękny. Tylko co to ma do rzeczy?
                                                  • murwa.kac Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:34
                                                    kozica111 napisała:

                                                    > Nie pisałam o permanentnym nieszczęściu tylko frustracji i o tym ze rodzi to dr
                                                    > amaty oraz że współczuję.Odnosiło sie to zresztą do samej orientacji teraz mówi
                                                    > my o adopcji.


                                                    odwracasz kota ogonem.
                                                    czemu mnie to nie dziwi? big_grin
                                                  • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:04
                                                    I to niby usprawiedliwia nazywanie rodzin homoseksualistów imitacjami, a ich samych nienormalnymi? Dlatego Twoim zdaniem nie należy dzieciom zdradzać kto to jest homofob? Jakim sposobem Ci to w głowie styka???

                                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:17
                                                    A gdzie ja napisałam ze sa nienormalni, nie żartuj, to sa normalni ludzie tylko z zaburzona tożsamością seksualną.
                                                    A rodzina gdzie sa 2 mamy lub 2 ojców, tak uważam ze to imitacja, imitacja rodziny bo uczucia jak najbardziej wierze ze mogą tam być.
                                                  • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:28
                                                    Masz mocno zaburzone funkcje poznawcze i mówię Ci to z troską i życzliwością, bo tak w ogóle to owszem jesteś normalna; wprawdzie jesteś zdolna jedynie do imitacji rozumowania, ale wierzę, że chęci masz szczere.
                                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:50
                                                    Oceniasz innych ludzi i ich zachowania z pozycji kierowanego instynktami zwierzęcia stadnego. Wydaję ci się, że myślisz a tak naprawdę kierują tobą samolubne geny. Bardzo ci współczuję, bo pewnie chciałabyś być inna, świadoma i empatyczna ale natury nie przeskoczysz...
                                                  • murwa.kac Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:35
                                                    spanish_fly napisała:

                                                    Jakim sposobem Ci to w głowie styka???
                                                    >

                                                    pusto tam, to łapie każde możliwe polączenie.
                                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 12:15
                                                    To skoro to uczucie nie jest gorsze (zalozmy na potrzeby dyskusji, ze bedziemy udawac, ze nie pisalas tego pare postow temu), to dlaczego tak strasznie wspolczujesz homoseksualnym parom?

                                                    nie bez powodu często pary gejowskie korzystają w 100% z dawców by ni
                                                    > e było "niesprawiedliwie" mimo iz spokojnie jeden z panów mógłby byc ojcem biol
                                                    > ogicznym

                                                    Kolejna homofobka, ktora doskonale wie skad sie biora dzieci w zwiazkach gejowskich big_grin No paczcie jaka specjalistka! Dzieciate, gejowskie pary ktore znam jakos dziwnym trafem maja dzieci w systemie "jedno rodze ja, drugie ty" ew. "mieszamy nasienie i podajemy surogatce - w ten sposob bedzie sprawiedliwie". Ale zapewne ty wiesz lepiej, bo w twoim otoczeniu sa sami homoseksualni rodzice, ktorzy bez przerwy opowiadaja ci o swoich staraniach o dziecko wink

                                                    > .To sa dylematy i to są problemy przed którymi rodzina tradycyjna o ile jest pł
                                                    > odna nie stanie nigdy.

                                                    Czyli dotyczy to rowniez kilkunastu procent par hetero. Faktycznie, znikomy odsetek.
                                                  • murwa.kac Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:33
                                                    sumire napisała:

                                                    > No, ale przecież wczoraj nazywałaś to problemem. Czyli to problem tylko u gejów
                                                    > , tak? A u hetero adoptujących dzieci to "inne uczucie, nie gorsze"?


                                                    daj spokój.
                                                    ona juz sie sama gubi w tych swoich popapranych teoriach.
                                              • murwa.kac Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 10:31
                                                fragile_f napisała:

                                                > Zauwazylas pewna schizofrenie ludzi takich jak autorka (ktora jest oczywiscie g
                                                > leboko wierzaca).


                                                oczywiscie, że tak.
                                                w zależności od chorągiewki tak spiewa i ma nadzieje, że nikt się nie zorientuje.
                                                jak wiekszość, khem, głęboko wierzących katolików.
                                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:02
                                    A bylas kiedys poza naszym krajem? W Holandii? W Szwecji? W UK? W USA? Bo zareczam cie, osob zadowolonych ze swojej orientacji jest tam na peczki. Ba - maja rodziny, dzieci i sa w doskonalych stosunkach ze swoimi rodzicami wink Co wiecej - znam kilka bardzo szczesliwych par homoseksualnych, jedna taka para ma cudownego dzieciaczka i sa BARDZO szczesliwi, tworza piekna, kochajaca rodzine.


                                    > posiadania biologicznego dziecka przez oboj
                                    > e partnerów jednocześnie, dziecko jest albo X albo Y albo kogoś obcego.

                                    Jestes po prostu obrzydliwa. Pojdz do dowolnych rodzicow adopcyjnych i powiedz im to prosto w oczy. I dare you.
                                  • alexa0000 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:36
                                    Jak wygląda prawdziwe, faktyczne zespolenie i dlaczego akurat tak?
                                  • paskudek1 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 22:16
                                    kozica co do kwestii dzieci się nie wypowiem, bo nie wiem czy wszyscy chcą je mieć. Ale co do niemożności stworzenia rodziny to wybacz ale wlaśnie TACY JAK TY najgłośniej pyszczą przeciw tejże możności. Bo to "nienaturalne, wynaturzone, zaburzone, przeciw prawom boskim" i jeszcze wiele innych debilnych argumentów. Gdybyście tak homofobicznie nie pyszczyli przeciw możliwości zawarcia LEGALNEGO i ZAREJESTROWANEGO oraz uznanego przez państwo związku parom homoseskualnym, być może znałabyś szczęśliwych ludzi tej orientacji.
                          • frytulek Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 13:56
                            Z takim swiatopogladem to "przerypane" maja/beda mialy Twoje dzieci sad
                      • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 18:49
                        Ostatnio na tvn oglądałam program gościa co robi metamorfozy ogrodów w Polsce.Robił metamorfoze w ogrodzie koło domu pary gejów, w metamorfozie pomagają znajomi, rodzina...No i pomagał ojciec jednego z chłopaków.Widac było że jest lekko speszony. Prowadzący zagadnął o gejostwo syna...Ojciec odpowiedział że pogodził się z tym bo inaczej syna by starcił ale było widać ze do akceptacji całej sytuacji mu daleko, oj daleko....I tak sie ma sprawa z większością osób a robienie z nich zacietrzewionych, ziejących paranoików , przy jednoczesnym szminkowaniu tematu homoseksualizmu że to taki normalne, jest zwyczajna manipulacją.Ksiażka ma wyprac mózg dziecku tak by w przyszłości nawet w głowie mu nie zaświtała myśl że homoseksualizm to coś dziwnego, nieprawidłowego.Zaburzenie ma sie zakotwiczyć w głowie jako alternatywa.
                        • iwoniaw Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:00
                          CytatKsiażk
                          > a ma wyprac mózg dziecku tak by w przyszłości nawet w głowie mu nie zaświtała m
                          > yśl że homoseksualizm to coś dziwnego, nieprawidłowego.


                          To się nazywa wychowanie. Podobnie jak "pranie mózgu", iż niczym dziwnym nie jest człowiek na wózku, ciemnoskóry etc. Jeśli dziecku "świta w głowie", iż ktoś odmienny od niego jest automatycznie "dziwny i nieprawidłowy" to coś ktoś to dziecko wychowujący dramatycznie spie..ł.
                          • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:10
                            Właśnie, światopogląd powinien być przekazywany przez rodziców a nie książeczkę.
                            Homoseksualizm jest nieprawidłowością i nijak sie ma do koloru skóry który jest skutkiem przystosowania do warunków przyrody i klimatu /adaptacja/ czy kalectwa które jest skutkiem choroby bądź wypadku.
                            Homoseksualizm to co to jest, przystosowanie do czego? Jest to zaburzenie i dramat dla osób dotkniętych.
                            • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:28
                              Ale zdajesz sobie sprawę, że homoseksualizm jest dramatem dla tych osób tylko i wyłącznie przez ludzi takich jak ty? I nie we wszystkich kręgach kulturowych. Bo w niektórych kulturach homoseksualiści są traktowani z obojętnością a w innych z nabożeństwem? Poczytaj sobie, może dotrze do ciebie, jak względnym pojęciem jest płeć i przypisywane jej zachowania.
                              pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm_a_kontekst_kulturowy
                              • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:33
                                Nie, kiedyś miałam takie przekonanie, ale po rozmowach i obserwacjach wiem ze brak akceptacji otoczenia to pestka, największym dramatem jest nie akceptacja siebie samego, z tego tez powodu jest najwięcej samobójstw wśród osób homo.
                                • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:47
                                  Oczywiście, a ten brak akceptacji samego siebie bierze się z powietrza.
                                • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:47
                                  Poprosimy o statystyki.
                                  • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:56
                                    I dane porównawcze z kręgów kulturowych, w których homoseksualizm jest akceptowany społecznie
                                    • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:11
                                      A po co, żebyście stwierdziły ze zmanipulowane bo katolickie? Dajcie swoje odwrotne.
                                      • 1matka-polka Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:16
                                        My nie twierdzimy, że znamy tylko i wyłącznie bardzo nieszczęśliwych, i to z określonych powodów homo.
                                        • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:22
                                          A coz masz napisać by utrzymać w mocy teze o homo szczęściu?
                                          • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:27
                                            Ze mam w rodzinie dwoch szczesliwych homoseksualistow.Bywabig_grin
                                            • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:29
                                              Ja też znam wesołych, ale szczęśliwych nie, to róznica.
                                              • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 09:15
                                                Moze powiedzialas im, ze uwazasz ze sa zaburzeni i ze tworza imitacje rodziny. Tez po czyms takim nie bylabym szczesliwa w twoim towarzystwie.
                                      • sumire Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:32
                                        Nie. Zgodnie z zasadami erystyki swoją tezę musi poprzeć argumentami ten, kto ją wysuwa, nie jego adwersarze. Nadal prosimy o link do statystyk.
                            • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:34
                              Tej akurat książeczki nikt kupować nie musi, ale książki jako takie mogą na światopogląd wpływać. Trudne zadanie przed Tobą jeśli planujesz dzieci uchronić przed książkami, które uczą empatii. Zabraniasz książek w ogóle?
                              • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:36
                                Ten obrazek uczy nienawiści a nie empatii.Swojemu dziecku wytłumaczę że homoseksualista to osoba zaburzona ale należy jej sie troska i życzliwość.
                                • spanish_fly Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:41
                                  A jak mu wyjaśnisz słowo homofob? Powiesz mu, że homofob to ktoś taki jak jego mamusia?
                                  • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:14
                                    O to mi właśnie chodzi, stara jesteś a sama uważasz ze ktoś kto nie akceptuje homoseksualizmu jako orientacji naturalnej jest homofobem.Nic nie zrozumiałaś.
                                • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:19
                                  Specjalne troski to jest mamuska wpajajacs takie brednie.
                            • figrut Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:53
                              > Homoseksualizm to co to jest, przystosowanie do czego? Jest to zaburzenie i dra
                              > mat dla osób dotkniętych.

                              Dla mnie nie jest to żaden dramat, póki nie natykam się na osoby, które z racji mojej orientacji stają się wobec mnie agresywne, choć niczym złym im się nie przysłużyłam. Na szczęście tej agresji coraz mniej właśnie dlatego, że społeczeństwo w Polsce (również dzięki paradom, które u nas akurat są dość szare i nie ociekają seksem) coraz bardziej się oswaja z istnieniem osób homoseksualnych. Im więcej ludzi się ujawnia, tym mniej traktowania osób homoseksualnych jako zagrażających społeczeństwu dziwolągów.
                              > Właśnie, światopogląd powinien być przekazywany przez rodziców a nie książeczkę
                              To rodzic decyduje o nabyciu i przeczytaniu książeczki. Jest ona skierowana do małych dzieci, a takowe raczej same, bez nadzoru rodziców zakupów w dyskontach nie robią.
                              • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:24
                                Czy ten konkretny rysunek uważasz za sensownie wspierający tolerancję? Bo trochę obeszłaś temat.
                                • figrut Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:52
                                  Rysunek homofoba ? Książeczka ma na celu wyjaśnienie pewnych często używanych i jednocześnie stosunkowo nowych pojęć małym dzieciom poprzez prostą i zrozumiałą dla nich formę. To taka dziecięca encyklopedia napisana na miarę wieku odbiorców, a nie książka ucząca tolerancji. Obrazki są proste w odbiorze, a ten akurat uważam za bardzo trafny.
                            • paskudek1 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 22:18
                              no tak bo biali w Afryce są biali nie dlatego że tak ich genetyka uksztaltowała, a czarni we francji czarni się rodzą, tylko z przyczyn "przystosowania do warunkow atmosferycznych" smile
                        • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:08
                          Wcale sie temu ojcu nie dziwoe,zycie wsrod takich oszolomow jak ty,platerka,Olga i megurka do uslanych nie należy.
                          Kazdy z waszym pyskow moglby zdobic strone pod hasłem homofob i idiota.
                          • kozica111 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:10
                            Nie pij juz kochana.
                          • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 19:46
                            edelstein napisała:

                            > Wcale sie temu ojcu nie dziwoe,zycie wsrod takich oszolomow jak ty,platerka,Olg
                            > a i megurka do uslanych nie należy.
                            > Kazdy z waszym pyskow moglby zdobic strone pod hasłem homofob i idiota.

                            A największą idiotką i największym chamem jesteś ty edelstein !
                            Mam dość obelg z twojej strony edelstein ! sad
                            • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:13
                              Idz zlozyc kwiaty pod zdjeciem Adolfika.
                              • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:47
                                edelstein napisała:

                                > Idz zlozyc kwiaty pod zdjeciem Adolfika.

                                Ty masz bliżej. big_grin

                                -------------------
                                Rób tak, żeby Tobie było dobrze... smile
                                • edelstein Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:39
                                  Nie pij.
                                  • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:17
                                    edelstein napisała:

                                    > Nie pij.

                                    To nie od alkoholu,a od migreny. Ona tak na mnie działa. uncertain
                      • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 20:55
                        > ba można sie z nimi przyjaźnić jedno
                        > cześnie uważając ze maja problem i to spory.

                        Gdybym byla twoja przyjaciolka-lesbijka i dowiedzialabym sie, ze uwazasz ze mam problem i to spory - byloby to nasze ostatnie spotkanie. I mysle, ze nie jestem w tym odosobniona.

                        Jak to jest, ze kaaaazdy homofob twierdzi, ze ma na pęczki kumpli-gejow z ktorymi godzinami rozprawia o zyciu i takich tam. Ale jak przychodzi co do czego, to delikwent na forum chrzani o seksie analnym i kozach. Serio jakis gej wytrzymalby taka rozmowe i kontynuowal znajomosc?
                        • paskudek1 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:22
                          też mnie to zastanawia smile a juz zabawni są homofobiczni panowie, którzy jednocześnie deklarują obrzydzenie dla seksu homoseksualistów, jednocześnie chętnie popatrzyliby na dwie panienki robiące sobie dobrze i jednocześnie z rozkoszą "puknęliby" swoją (albo i nie swoją) partnerkę w odbyt. Ale jak schodzi na kwestie homoseksualistów to "tłok powinien chodzić w cylindrze a nie wydechu" czy jakoś tak smile
                          • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:26
                            No coz, nie bez powodu najgorliwiej walczacy z "pedalstwem" okazali sie byc gejami wink

                            Top 10 anti-gay activists caught being gay
                            • plater-2 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 19.08.15, 21:36
                              I slusznie czynia protestując przeciw przenoszeniu cech tego, co czyni cześć osob homoseksualnych naa calosc populacji.
                              • olga727 Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 11:28
                                plater-2 napisała:

                                > I slusznie czynia protestując przeciw przenoszeniu cech tego, co czyni cze
                                > ść osob homoseksualnych naa calosc populacji.

                                plater-2 dziękuję ci,za twój głos w tym wątku. smile
                              • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 16:55
                                A jeszcze raz, tylko po polsku i z sensem? Bo naprawdę nie rozumiem co ma pozytywnego w sobie postać hipokryty totalnego - za dnia walczy z homoseksualizmem, wieczorami sypia z meskimi prostytutkami. Tzn jest to codzienność wielu księzy katolickich, to fakt, ale nadal nie widze w tym heroizmu - tylko wielkie kłamstwo.
                        • frytulek Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 14:24
                          "Gdybym byla twoja przyjaciolka-lesbijka i dowiedzialabym sie, ze uwazasz ze mam problem i to spory - byloby to nasze ostatnie spotkanie. I mysle, ze nie jestem w tym odosobniona."

                          Nie jestes.
                  • fragile_f Re: Cóż, można chyba przypuszczać, że celem autor 20.08.15, 00:30
                    Naprawde uwazasz, ze francuski pisarz napisal ksiazke wydana w pierdyliardzie jezykow i krajow na swiecie tylko po zeby po ilus latach od pierwszego wydania osmieszyc homofobie w uwstecznionym kraju oddalonym o kilka tysiecy km na wschod? Ale tak serio, serio? Pycha zdaje sie ze jest grzechem w KK, nieprawdaz...? suspicious
            • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:37
              Prawem człowieka jest posiadanie własnych pogladów i publiczne wyrażanie własnego zdania a także jego poszanowania przez innych.

              Tolerancja, czyli znoszenie innych niz wlasne poglady nie znaczy aprobowanie, akceptacja tychze.

              Mam prawo bac się czy nie lubic czegokolwiek lub kogokolwiek nie podajac przyczyn.

              Aczkolwiek wolność słowa jest ograniczona przez Konstytucję i Kodeks karny nie ma tam wzmianki o tym, ze nie wolno opowiadać, o tym, że komuś chce się rzygać chce na myśl o czymkolwiek.

              Tekst na ktory sie powołujesz nie jest mojego autorstwa.
              • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:47
                > Prawem człowieka jest posiadanie własnych pogladów i publiczne wyrażanie wła
                > snego zdania a także jego poszanowania przez innych.
                >
                > Tolerancja, czyli znoszenie innych niz wlasne poglady nie znaczy aprobowanie
                > , akceptacja tychze.

                Sęk w tym, że homoseksualizm nie potrzebuje ani Twojego zdania, ani poglądów, ani tolerancji, ani aprobaty, ani deklaracji. On po prostu jest.
                • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:50
                  Gospodynie domowe też są a nie widziałam corocznej parady gospodyń domowych.
                  • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:25
                    Odróżniasz zawód od orientacji seksualnej?
                    • kozica111 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:34
                      Ale ty jesteś mało skomplikowana.
                      • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:46
                        Przyjmuję, że chciałaś mnie obrazić, nie udało się, wracamy do naszych baranów - odróżniasz czy nie?
                  • paskudek1 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:37
                    kozica podpowiem ci - bibliotekarze też są, i tez parad nie urządzają smile
                • plater-2 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:08
                  Totez rozumiem tolerancje, jako cierpliwe znoszenie innych niz moje poglady, innego niz moje zachowania ale do momentu, gdy nie sa naruszane moje prawa.

                  Jesli ktos pod moimi oknami hałasuje, załatwia się, śmieci - mam prawo czynic mu przeszkody w tym procederze (np. dzwoniąc do administracji lub starzy miejskiej), a jesli nie to nie skutkuje, bo administracja i straz miejska żle funkcjonuje - mogę na własna rekę nie tylko ośmieszać te osoby, a utrudniać mu z rozmysłem zycie, krzywdzić (np. przestawic ławkę w inne miejsce itp. ), czyli szykanować i przesladować.Mogę nawet uchybic godności tych osób słowem i czynem. Sąd mnie najprawdopodobniej uniewinnii jesli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną.



                  • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:25
                    cierpliwe znoszenie innych niz moje poglady,
                    > innego niz moje zachowania ale do momentu, gdy nie sa naruszane moje prawa.
                    >

                    Pytanie dnia - w jaki sposób homoseksualiści naruszają Twoje prawa?
                    • paskudek1 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:31
                      no jak to w jaki/ SĄ po prostu a ponadto że SĄ to się AFISZUJĄ, że są smile Juz samo ich istnienie i afiszowanie narusza prawa takich jak plater czy olga
                      • plater-2 brak szyku ! 19.08.15, 21:23
                        Afiszowanie sie, czyli ostentacyjne obnoszenie z czymkolwiek, przesadne zwracanie na siebie uwagi obojetnie czego dotyczace jest nieeleganckie. Tym bardziej, gdy dotyczy spraw bardzo osobistych, jakim jest zycie erotyczne.

                        Za brak szyku do wiezienia na szczescie nie biora.
                        • edelstein Re: brak szyku ! 19.08.15, 21:33
                          Czyli czas na podzial jak w islamie panowie na prawo,panie na lewo by nie siac zgorszeniatongue_out
                        • fragile_f Re: brak szyku ! 19.08.15, 21:35
                          Czyli brzydzi cie tez kazda para hetero chwalaca sie, ze wlasnie sie zareczyli? Albo ze sa w ciazy? Albo piekna kobieta w seksownej sukience calujaca sie ze swoim facetem na imprezie?
                          • plater-2 Re: brak szyku ! 19.08.15, 21:54
                            Doznawac radosci nie znaczy obnosic się.

                            Chwalić się zareczynami w sensie popisywac, czy tym, że Pan Bóg dał dziecko nie ma powodu, bo gdzie tu zasługi i zalety wlasne ? Nie widzę .

                            Ciaze trudno ukryc, ale obnoszenie sie z tym stanem jest nieeleganckie.

                            Seksowność, czyli atrakcyjność fizyczna tez powodem do przechwalania sie nie jest. Praktykowanie takowego nazywane jest w naszym miescie kreceniem kuprem.

                            Calowanie sie na imprezie, nazywa sie to naukowo migdaleniem sie, może byc nieeleganckie podobnie jak seksowna sukienka obliczona na wywolanie podniecenia u zgromadzonych.

                            Wszystko zalezy od tego, jaka to imprezka. nie zaleca sie na przyjeciu dyplomatycznym...
                            • fragile_f Re: brak szyku ! 19.08.15, 22:03
                              > Chwalić się zareczynami w sensie popisywac, czy tym, że Pan Bóg dał
                              > dziecko nie ma powodu, bo gdzie tu zasługi i zalety wlasne ? Nie widzę .

                              Czyli jak zaszlas w ciaze to rodzina i znajomi dowiedzieli sie jak wyszlas przed blok z wozkiem? Naprawde uwazasz, ze do zajscia w ciaze nie przyczynilas sie ani ty ani maz? big_grin

                              > Ciaze trudno ukryc, ale obnoszenie sie z tym stanem jest nieelegan
                              > ckie.

                              Czyli wracamy do XIX wieku, kiedy to panie w ciazy nie wychodzily z domu, bo nie wypadalo (no bo musiala odbyc stosunek, a fu!).

                              > Calowanie sie na imprezie, nazywa sie to naukowo migdaleniem sie, moż
                              > e byc nieeleganckie podobnie jak seksowna sukienka obliczona na wywolanie podn
                              > iecenia u zgromadzonych

                              No tak, na rozdanie Oscarow panie powinny przyjsc w burkach, wiadomo.
                              • plater-2 Re: brak szyku ! 19.08.15, 22:18
                                Ojciec cie spłodził, matka zrodziła, a stworzył Bóg ! Tyle w kwestii zasług...


                                I w pierwszej kolejnosci Jemu dziekowalismy, bo powiadamiac nie bylo potrzeby.

                                Potem reszta planciarstwa sie dowiedziała.

                                Na rozdaniu Oskarów nie bywam, ale uwazam, ze wywoływanie swym strojem silnego pobudzenia seksualnego u uczestników na takiej uroczystosci, siałoby zamęt,, byłoby odebrane jako zachowanie niestosowne do sytuacji, zakłócanie imprezki, brak kultury.
                                • fragile_f Re: brak szyku ! 19.08.15, 22:33
                                  > Ojciec cie spłodził, matka zrodziła, a stworzył Bóg ! Tyle w kwestii zasług...

                                  Nie kochanie, mnie zaden bog nie stworzyl, bo go nie ma.

                                  > Na rozdaniu Oskarów nie bywam, ale uwazam, ze wywoływanie swym strojem silnego
                                  > pobudzenia seksualnego u uczestników na takiej uroczystosci, siałoby zamęt,, b
                                  > yłoby odebrane jako zachowanie niestosowne do sytuacji, zakłócanie imprezki, b
                                  > rak kultury.

                                  Alez ja pisalam o pieknej kobiecie w seksownej sukience, a nie o pobudzaniu seksualnym, kochana wink
                                  • plater-2 full of herself 20.08.15, 10:14
                                    "Najwyzszym stopniem naiwnosci jest przekonanie, ze wszystko tylko samym sobie zawdzieczamy. Dawno juz nazwane zostało to pychą".



                                    Pycha – pojęcie i postawa człowieka, charakteryzująca się nadmierną wiarą we własną wartość i możliwości, a także wyniosłością. Człowiek pyszny ma nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie. Gdy jest wyniosły, towarzyszy mu zazwyczaj agresja. W wielu przypadkach pycha oraz wyniosłość są spowodowane wysokimi osiągnięciami we własnym życiu lub niepowodzeniami w czyimś życiu.W Kościele katolickim pycha (łac. superbia) należy do siedmiu grzechów głównych. Nadmierna wiara w siebie, swoje możliwości, stanowi obrazę Boga i jego łaski. Zbyt wysoka samoocena jest w tym przypadku prawdopodobnie kompensacją wcześniejszego poczucia zranienia i poniżenia, o których jednak nie chce się pamiętać. Uważa się, że jest to grzech, z którego powstają wszystkie inne.
                                    • 1matka-polka Re: full of herself 20.08.15, 10:17
                                      Definicja przeciętnego katolika, wypisz wymaluj.
                                      • plater-2 Re: full of herself 20.08.15, 10:49
                                        „Ta sama pycha każe nam potępiać błędy, od których w swoim mniemaniu jesteśmy wolni, co gardzić przymiotami, których nie mamy”.

                                        Francois de la Rochefoucault
                                        • fragile_f Re: full of herself 20.08.15, 16:52
                                          Piękny cytat. Powinnaś go wydrukowac i nakleić na lodówce.
                                          • plater-2 Ga 6.14 20.08.15, 17:30
                                            Nie potepiam nikogo, a wyrazam negatywną ocene czynów rozwiązłych, które karze prawo.

                                            Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.

                                            Z tekstu wynika, że ani homoseksualista ani heteroseksualista nie jest swieta krowa.



                                            • fragile_f Re: Ga 6.14 20.08.15, 17:35
                                              > Nie potepiam nikogo, a wyrazam negatywną ocene czynów rozwiązłych, któ
                                              > re karze prawo.

                                              Jakie prawo? Polski kodeks karny? Czy moze ksiazka w ktora TY wierzysz? I jak juz zostalo ci to wyjasnione - wierzysz w nia tylko i wylacznie dlatego, ze urodzilas sie w Polsce, a nie w Chinach.

                                              BTW skoro juz rzucasz pś to znajdz mi prosze fragment, w ktorym to Jezus osobiscie potepia homoseksualistow.
                                              • plater-2 Re: Ga 6.14 20.08.15, 17:54
                                                "Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?" On mu odpowiedział: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy".


                                                Art. 161. § 1. Kto, wiedząc, że jest zarażony wirusem HIV, naraża bezpośrednio inną osobę na takie zarażenie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                                                § 2. Kto, wiedząc, że jest dotknięty chorobą weneryczną lub zakaźną, ciężką chorobą nieuleczalną lub realnie zagrażającą życiu, naraża bezpośrednio inną osobę na zarażenie taką chorobą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.



                                                Naruszenie wierności małżeńskiej nie ogranicza się tylko do kontaktów seksualnych z osobą trzecią. Można uchybić wierności małżeńskiej poprzez stwarzanie pozorów cudzołóstwa lub tez poprzez inne działania wykraczające poza granice przyjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości.

                                                Uchybienie wierności może nastąpić nawet poprzez wyznania miłości i pocałunki. Małżonek zdradzany może poczytać działania drugiego małżonka jako zerwanie więzi uczuciowej i moralnej, która ich dotychczas łączyła.
                                                • fragile_f Re: Ga 6.14 20.08.15, 21:46
                                                  Z tego co kojarze "czyn rozwiazly" nie oznacza "wiem, ze mam STD i cie zaraze, hahahah!"

                                                  A bible se daruj. Serio. Bo ja ci zaraz zaczne wklejac buddyjske sutry i w ogole bedzie juz zabawa na calego.

                                                  > Naruszenie wierności małżeńskiej nie ogranicza się tylko do kontaktów seksua
                                                  > lnych z osobą trzecią. Można uchybić wierności małżeńskiej poprzez stwarzanie p
                                                  > ozorów cudzołóstwa lub tez poprzez inne działania wykraczające poza granice prz
                                                  > yjętej normalnie obyczajowości i przyzwoitości.
                                                  >
                                                  > Uchybienie wierności może nastąpić nawet poprzez wyznania miłości i pocałunki.
                                                  > Małżonek zdradzany może poczytać działania drugiego małżonka jako zerwanie więz
                                                  > i uczuciowej i moralnej, która ich dotychczas łączyła.


                                                  Kotku, mial byc KK a nie KC.
                                              • kolter Re: Ga 6.14 20.08.15, 18:47
                                                fragile_f napisała:


                                                > BTW skoro juz rzucasz pś to znajdz mi prosze fragment, w ktorym to Jezus osobiscie potepia homoseksualistow.

                                                generalnie Jezus o tym nie mówi ,ale homoseksualizm był i jest dla żydów grzechem
                                                Jezus zaś mówił ze nic nie ma się w prawie zmieniać

                                                Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
                                                • fragile_f Re: Ga 6.14 20.08.15, 21:44
                                                  > generalnie Jezus o tym nie mówi ,ale homoseksualizm był i jest dla żydów grzec
                                                  > hem
                                                  > Jezus zaś mówił ze nic nie ma się w prawie zmieniać
                                                  >
                                                  > Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrz
                                                  > ydliwość!


                                                  Naprawde Jezus NIC nie zmienil i jego nauki nie roznia sie niczym od tego, co bylo w ST przekazane?

                                                  To powiedz mi prosze, dlaczego nie nosisz plaszcza z fredzelkami i jesz owoce morza? W ST jest jak byk napisane, ze plaszcz ma miec fredzelki i basta. No chyba ze jednak ST czyms rozni sie od nauk Jezusa. Bo Jezus z tego co pamietam nic nie wspominal np. o tym, ze nalezy kamieniowac nieposluszne dzieci czy wchodzacych do swiatyni bez dzwonkow.

                                                  Czy mozna zatem zalozyc, ze Jezus nie mial nic przeciwko homoseksualistom? Ano mozna i to z powodzeniem (oczywiscie opierajac sie o ksiazke przepisana i przetlumaczona X razy na Y sposobow).

                                                  --
                                                  Fragile
                                                  • kolter Re: Ga 6.14 20.08.15, 22:11
                                                    fragile_f napisała:

                                                    > Naprawde Jezus NIC nie zmienil i jego nauki nie roznia sie niczym od tego, co bylo w ST przekazane?

                                                    on nic
                                                    (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

                                                    ,ale jakies 15 lat po jego śmierci ortodoksi/apostołowie w tzw soborze jerozolimskich zasadniczo rygory prawa/tory złagodzili ;

                                                    (28) Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, nie nakładać na was żadnego ciężaru oprócz tego, co konieczne. (29) Powstrzymajcie się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierządu. Dobrze uczynicie, jeżeli powstrzymacie się od tego. Bywajcie zdrowi!

                                                    > To powiedz mi prosze, dlaczego nie nosisz plaszcza z fredzelkami

                                                    akurat to była domena faryzeuszy i dlaczego ja ateista mam jak religiant śmigać ??

                                                    > i jesz owoce morza?

                                                    nie jem bo syf a nie ze mi Jahwe zabrania ..

                                                    W ST jest jak byk napisane, ze plaszcz ma miec fredzelki i basta.

                                                    filakterie noszone miały być tylko raz w roku w okresie pamiątki po wyjściu z Egiptu ;
                                                    no i nie na chałacie

                                                    > No chyba ze jednak ST czyms rozni sie od nauk Jezusa. Bo Jezus z tego co pamietam nic
                                                    > nie wspominal np. o tym, ze nalezy kamieniowac nieposluszne dzieci czy wchodzacych do swiatyni bez dzwonkow.

                                                    nie wiem cy wiesz ale Jezus żył w czasach kiedy kapłani tak jak dziś np katoliccy bardziej pilnowali swoich wlasnych tradycji niz tzw prawa bożego /tory, jestem przekonany ze gdyby uznał za słuszne wykonanie wyroku nie protestowałby...

                                                    > Czy mozna zatem zalozyc, ze Jezus nie mial nic przeciwko homoseksualistom? Ano
                                                    > mozna i to z powodzeniem (oczywiscie opierajac sie o ksiazke przepisana i przetlumaczona X razy na Y sposobow).

                                                    Ja mówiłem tora mówiła jasno ze to grzech a Jezus powiedział kiedyś ponoć tak

                                                    . (10) Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? (11) A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.
                                            • kolter Re: Ga 6.14 20.08.15, 18:40
                                              plater-2 napisała:

                                              > Nie potepiam nikogo, a wyrazam negatywną ocene czynów rozwiązłych, które karze prawo.
                                              >
                                              > Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.
                                              >
                                              > Z tekstu wynika, że ani homoseksualista ani heteroseksualista nie jest swieta krowa.

                                              no i wynika ze wy katolicy śmigacie po prostej drodze do swojego piekła za swój bałwochwalczy stosunek do malowideł , wyraźnie dekalogiem zakazanych smile)
                        • araceli Re: brak szyku ! 19.08.15, 21:50
                          plater-2 napisała:
                          > Afiszowanie sie, czyli ostentacyjne obnoszenie z czymkolwiek, przesadne zw
                          > racanie na siebie uwagi obojetnie czego dotyczace jest nieeleganckie. Tym ba
                          > rdziej, gdy dotyczy spraw bardzo osobistych, jakim jest zycie erotyczne.

                          Po raz kolejny - I kto to mówi big_grin
                          • plater-2 Re: brak szyku ! 19.08.15, 21:56
                            Chodzi ci o to, ze krecę na forum kuprem ?
          • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:30
            Homofobia nie jest tolerancją z drobnym defektem braku akceptacji, tylko irracjonalną niechęcią czy wręcz nienawiścią. I istnieje, czy tego chcesz, czy nie.
            BTW kim jesteś, Kozico, kim są heterycy, żeby łaskawie udzielać (lub nie) homoseksualistom swojej akceptacji? Żeby się określać, czy tylko tolerują, czy akceptują, czy też żywią jakiekolwiek inne uczucia? Skąd przekonanie, że to jest takie ważne?
    • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:19
      właśnie. dlatego pytałam, co ma na myśli. jeśli to co myślę, to OMG
      • kawka74 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:42
        Wiesz, ja już chyba nie chcę wiedzieć, co autorka miała na myśli. Ba, mam nieodparte wrażenie, że słowo 'myśl' jest w tym wypadku kompletnie nieuprawnione.
        • kama265 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:40
          zgadzam się....
    • morgen_stern Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:38
      Biedronka powinna podziękować Frondzie za reklamę smile
      • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:01
        Biedroń - Biedronka. Przypadek? Nie sądzę wink
        • edelstein Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:04
          Zakazac slowa Biedronkatongue_out
    • atena12345 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 15:51
      miałam jechać na zakupy do Lidla, ale w ramach bojkotu zrobiłam je dziś w Biedronce smile
    • anika772 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:13
      Ciekawa jestem czy temat wypłynie w głównych wydaniach informacyjnych i co wtedy zrobi Biedronka- wycofa skandalizującą książeczkę i grzecznie przeprosi czy każe oburzonym się bujać?
      • spanish_fly Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 16:24
        Temat w sam raz do głównego wydania Wiadomości.
    • krejzimama Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 18:22
      Osoby homo nie chcą by wszyscy ludzie byli homo, homofobi chcą by każd był homofobem.
      Inaczej nazwą go pedałem albo lesbą.
      • paskudek1 Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:36
        krejzimama napisał:

        > Osoby homo nie chcą by wszyscy ludzie byli homo,
        homofobi chcą by każd był homofobem. Inaczej nazwą go pedałem albo lesbą.

        dosyć brutalnie napisane ale celnie.
        A swoją drgoą (już to kiedyś pisalam) zadziwia mnie takie notoryczne rozkminianie życia seksualnego homoseksualistów. Juz zwykłe trzymanie się za rękę z partnerem jest uważane (przez pewnych ludzi) za OBNOSZENIE się i AFISZOWANIE. Osoby homofobiczne ciągle deklarują "obrzydzenie" do homoseskualistów, chociaz w swoim życiu na żywo nie widzieli pewnie żadnego a w mediach biedronia, oraz czasami Paradę Rowności. Jednak "obrzydzają" ich ci gee. To strasznie uciążliwe musi być tak patrzeć na Biedronia w tv i obrzydzać się na myśl o tym CO oraz JAK on robi z partnerem w sypialni smile
        • fragile_f Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 20:59
          > To strasznie uciążliwe musi b
          > yć tak patrzeć na Biedronia w tv i obrzydzać się na myśl o tym CO oraz JAK on r
          > obi z partnerem w sypialni smile

          A ze Biedron przystojny chlop, to niejedno takie obrzydzanie moglo sie zakonczyc reka w majtkach co bardziej zatwardzialych homofobow. No albo przynajmniej mokrym snem ;p

          Tez tego nie rozumiem - brzydzi mnie watrobka w kazdej postaci. Wiec jej unikam, nie mysle o niej, nie wypowiadam sie na forach w watku o watrobce, nie kupuje watrobki, nie macam jej w sklepie. A homofobicznie nastawieni ludzie BEZ przerwy mysla tylko o seksie analnym i dwoch panach wsadzajacych sobie nawzajem penisy do buzi. Przypadek? suspicious
        • plater-2 "Wspomnienia niebieskiego mundurka" 19.08.15, 21:09
          Na wspomnienie o miodzie Kozłowski oblizuje się.

          - A bo ty, "knocie", masz miód?... - odzywa się sceptycznie.

          - Mam cały garnek.

          - Nie gadaj!

          - Jak Bozię kocham!

          Kozłowski posępnieje.

          - Ba! cóż z tego! - mówi, na wodę patrząc. - I tak wiem, że mi nie dasz!...

          - Dam, tylko przyjdź do mnie.

          - Naprawdę dasz?

          - Co nie mam dać! I orzechów dołożę.

          Oczy Kozłowskiego nabierają nadzwyczajnego blasku. Błogo uśmiechnięty, rozrzewniony i oblizujący się, wpatruje się w malca, jakby nacieszyć się nie mógł jego widokiem.

          - Kiedy tak - wybucha wreszcie - to... będę twoim przyjacielem!

          - A ja twoim, jeżeli pozwolisz.

          - Pozwolę!

          Biorą się za ręce, potem za szyję i głośno, serdecznie się całują.

          - Przyniosę ci "gumy strzelającej" - dodaje rozrzewniony Kozłowski. Znów się całują.

          - I trociczek! Ponawiają uściski.

          - I wiesz co? - oświadcza na zakończenie starszy. - Nie nazywaj mnie odtąd Kozłowskim...

          - A jak?

          - Mów do mnie po prostu: "Koźle!"
    • semihora Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 19:35
      Życie bez sprawnego mózgu musi być ciężkie... Biedne frondziarze.
    • anorektycznazdzira Re: Bojkot Biedronki :-) 19.08.15, 22:04
      > to rezygnacja z zakupów w Biedrze może być nie lada wyzwaniem ;-D
      Oooo, ja przepraszam bardzo: bez żadnej ideologii bezproblemowo bojkotuje biedrę czyli tam nigdy nie chodzę, bo niecierpię tego badziewnego sklepiska, jego badziwia i syfu dookoła.
      Nie mam żadnego problemu z niekupowaniem tam od jakichś 10 lat co najmniej.
    • fragile_f Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 00:26
      https://i3.dailyrecord.co.uk/incoming/article3647425.ece/ALTERNATES/s1227b/Katie-Price.jpg

      https://i1.cdnds.net/13/13/300x450/katie-price-horse-2.jpg

      Ta pani zdaje sie ze ma meza a z pewnoscia wystylizowana jest specjalnie dla facetow, ze tak powiem wink

      A o czym to swiadczy? Ze statystyczny gej z partnerem wyglada raczej jak pierwsza para, a nie jak pan z parady rownosci - analogicznie jak to, ze statystyczna kobieta wyglada normalnie, a nie jak katie price.
      • edelstein Re: The Healt Risks of Gay Sex 20.08.15, 08:23
        Ona tak wyglada zawodowo,prywatnie jest mama 5 dzieci w tym b.uposledzonego syna.
    • jesienna.nuta Re: Bojkot Biedronki :-) 20.08.15, 11:09
      A ja właśnie zaraz jadę do Biedronki po kawę i lody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka