sajmon1973
19.08.15, 10:33
Przeczytałem w wywiadzie z Panią premier Kopacz: wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ewa-kopacz-chcialabym-walczyc-o-jedno-o-szacunek-wywiad/b1eh98
Niezależnie od tego, czy kobieta pracuje na umowę o dzieło, o pracę, czy jest rolniczką, czy studentką, czy w ogóle nie pracuje, otrzyma zasiłek rodzinny w wysokości 1000 złotych na miesiąc.
Czy to oznacza, że jak moja żona jest na urlopie macierzyńskim, a jest zatrudniona na umowę o pracę, to otrzyma te 1000 zł?
Jak przeczytałem tutaj, to jednak nie dostanie: www.bankier.pl/wiadomosc/1000-zl-miesiecznie-na-dziecko-Sejm-uchwalil-nowelizacje-swiadczen-rodzinnych-3342418.html
Sejm uchwalił rządową nowelizację ustawy o świadczeniach rodzinnych. Przewiduje ona, że osoby pozostające bez pracy, zatrudnieni na umowę-zlecenie, studenci i rolnicy, będą mogli otrzymywać po 1000 złotych miesięcznie netto przez cały rok po urodzeniu dziecka.
Nic tu nie ma o umowę o pracę?!