Dodaj do ulubionych

Prowadzicie hotel?

27.09.15, 22:37
"I zapamiętaj sobie, że jak ktoś nie prowadzi hotelu to nie potrzebuje pokoju gościnnego, bo wszyscy goście mają swoje domy i mają gdzie nocować."

Ja nie prowadze,a pokoj goscinny posiadam i nawet lazienke do niego.W razie W jest jeszcze mozliwosc zaadaptowania kanapy w dziennym i podlogi w pokoju syna.Ostatnio jeden z gosci Spalte u nas w lozka ,z nami,bo takie mial zyczenietongue_out
Moi goscie co prawda maja swoje domy,ale nikomu nie kaze jechac 20,100,1000km by sie wyspal.Jak jest u was?
Obserwuj wątek
    • paskudek1 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:41
      nie prowadzę, ba NIE MAM pokoju gościnnego ale w razie "gdyby była ławica" albo np. syn bardzo chce kolege ugościć na nocowanie to mam możliwości żeby gościa przenocować. Kolega syna spi na materacu rozlożonym na podlodze, inni goście różnie. Ale NIGDY W ŻYCIU nie powiem, że "nikogo nie przenocuję" bo nie i koniec. Moja własna mama ostatnio nocowala u sąsiadow (z WŁASNEJ woli) żeby kolega syna na podlodze nie spal tylko w jej lózlu. Ale ja mam normalny dom a nie palac do oglądania
    • echtom Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:42
      Nie mam pokoju gościnnego - w razie W wszyscy się upychają na wolnej przestrzeni smile Kiedyś upchałam na weekend 12 osób w wieku od 2 do 81 lat w 2,5 pokojach.
    • murwa.kac Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:43
      ja prowadzę dom otwarty.
      nigdy nie robiłam problemu, żeby kogoś przenocować.
      i nie wiem jak trzeba mieć narąbane w głowie, żeby gościom pokazywać drzwi wyjściowe, jak ich noc zastanie. o patentach, że goście mają sobie hotel zamawiać już nawet nie wspominam.
      • aurinko Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:48
        Mam identyko jak murwa.
      • arwena_11 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:48
        Co kto lubi. Mamy znajomych mieszkających na tyle blisko ( bo 40 km to nie odległość ), że spokojnie każdy wraca do siebie.
        A od imprez kilkudniowych mam działkę
        • murwa.kac Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:52
          nocuje ludzi, którzy mieszkają 5 km do domu.
          bo się zasiedzieliśmy, bo noc, bo się im nie chce wracać.

          naprawdę - taki to problem?
          nie kumam jak można kogoś, kogo się lubi, kocha, dobrze się z nim spędza czas wyrzucać z własnego domu.

          swoją drogą - co za różnica czy działka czy mieszkanie. i tu i tu Twój dom.
          • arwena_11 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:01
            Na działce mam kilka wolnych pokoi ( oprócz sypialni mojej,moich rodziców czy dzieci ). Nikt nikomu nie chodzi po głowie, jak idę do łazienki to nie mijam śpiących w salonie. Po prostu komfort.
          • snakelilith Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:08
            murwa.kac napisała:

            > naprawdę - taki to problem?
            > nie kumam jak można kogoś, kogo się lubi, kocha, dobrze się z nim spędza czas w
            > yrzucać z własnego domu.

            To nie problem, ale można tego nie lubić. Ja nie lubię nocowania u innych, wolę w hotelu, bo czuję się tam po długiej imprezie luźniej. Nie jestem wtedy też zmuszona do towarzyskich zachowań prosto po przebudzeniu. Ludzi można lubić i kochać, ale nie z każdym trzeba chcieć dzielić łóżko, poranny prysznic i pierwszą kawę.
            • evolene Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:53
              Dobrze ujęte, dokładnie.
              Jak miałam lat około 20, to i spanie na dywanie u kogoś w tłumie innych mi nie przeszkadzało.
              Teraz po prostu lubię się normalnie wyspać i móc rano swobodnie skorzystać z łazienki.
              Nie każdy musi lubieć prowadzenie otwartego domu, co nie oznacza zaraz, że uważa swój dom za pałac.
        • paskudek1 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:54
          wiemy, wiemy, już tu chyba WSZYSCY wiedzą że u arweny nawet najbliższa rodzina noclegu oczekiwać nie ma prawa.
          • murwa.kac Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:55
            widzisz, ja nie wiedziałam.

            serio? nawet rodzina??
            masakra...
          • arwena_11 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:56
            Ale moja rodzina nie potrzebuje noclegów.Wszyscy mieszkają blisko siebie.
        • kalina_lin Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:59
          U nas czasem nocuje kuzynka, która mieszka 20 km dalej, w sąsiedniej miejscowości. Jak chcemy wieczorem posiedzieć i pogadać przy winie, to wiadomo ze nie będzie wracać samochodem, więc zostaje na noc.
          • eliszka25 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 00:35
            u mnie czasem nocuje przyjaciolka mieszkajaca w tej samej miejscowosci. ma do domu moze ze 2 km, ale jak sie umowimy na babski wieczor przy winku, to wiadomo, ze z nocowaniem. opcja nocowania mojego u niej nie wchodzi w gre, bo ona ma 4 koty, a ja mam silna alergie na siersc kocia, wiec zawsze ona przychodzi do mnie.
    • iwoniaw :-D 27.09.15, 22:46
      Wychodzi na to, że prowadzę, bowiem nie wystawiam na noc gości na dworzec, jeśli do pociągu mają 10 h a do domu 200 km big_grin
      Przy okazji zapewne prowadzę też restaurację, bo mam dość talerzy, by im podać jedzenie i dość szklanek, by mieli z czego pić big_grin
      • echtom Re: :-D 27.09.15, 22:51
        > Przy okazji zapewne prowadzę też restaurację,

        Ja tylko bar samoobsługowy wink
      • murwa.kac Re: :-D 27.09.15, 22:54
        iwoniaw napisała:

        Przy okazji zapewne prowadzę też restaurację,


        u mnie samoobsługa, często z zakupami włącznie wink
    • baltycki Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:53
      W zasadzie mieszkam w jednym pokoju,
      drugi robi za garderobe z lozkiem, wiec czasem i za goscinny.
    • kalina_lin Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 22:55
      Nie przepadam za nocującymi gośćmi, ale w razie potrzeby mogą się przespać na rozkładane sofie w salonie. Ewentualnie w pokoju syna, który wtedy śpi z nami.
      Na pewno nie wyobrażam sobie sytuacji ze kogoś z daleka zapraszam do siebie na imprezę, a później odsyłam do hotelu.
      W czasach licealno studenckich normalne było nocowanie u koleżanek z którymi się uczyliśmy do egzaminów, czy spanie po kilka osób na jednym łóżku po imprezie. To były fajne czasy jednak, człowiekowi niewiele trzeba było do szczęścia ?
    • beata985 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:12
      nie prowadzę hotelu ale powierzni płaskiej mam sporo,
      syn dorasta wiec czasami spotykają mnie takie niespodzianki, że ktoś jest na noclegu, już zdążyłam się przyzwyczaić....
      niektóre pewnie w histerię wpadną ale raz miałam taką sytuację-syn gościł kolegę z miejscowosci oddalonej o ok. 200 km , znają się z netu suspicious, pojechali na koncert, wrócili nad ranem z dodatkowym kolegą, podobno się znali, tzn ten przyjezdny go znał...
      no cóż-przekimali do rana, zjedli obiad, dalam prowiant, mąż odwiózł towarzystwo do autobusu- ok. 40 km w jedną stronę...żyję.
      kiedys nie do pomyslenia dla mnie taka sytuacja ale dzieci dorosły i zmieniła mi się optyka na niektóre zachowania.
      ale fakt, że mieszkając w domu jest jednak większe pole do takich zachowań, w mieszkaniiu 3 pokojowym-ja będąc niemężatką w takim mieszkałam -to może być trudność i nie wiem czy byłabym aż tak tolerancyjna.
      • echtom Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:39
        > kiedys nie do pomyslenia dla mnie taka sytuacja ale dzieci dorosły i zmieniła mi się optyka na niektóre zachowania.

        No właśnie.
        • stara-a-naiwna Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 08:47
          i dzięki takiej postawie żaden z kolegów czy koleżanek twojego dziecka nie powie, że jego matka jest pier... czy "nie do życia" wink


          moje dziecko jest teraz za małe ale spodziewam się, ze kiedyś ktoś u nas będzie nocował z jego znajomych.
          Tak - bo nasz dom jest też domem mojego dziecka i ma prawo zraszać gości. A dwa w analogicznej sytuacji chciała bym, żeby moje dzieci gdzieś przenocowały w normalnych, ludzkich warunkach a nie koczowały na dworcu (ze wszystkimi czarnymi scenariuszami z tym związanymi włącznie)
          • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:14
            W całej tej sprawie - gościnności i jej braku - najmniej by mnie obchodziło, co jakiś tam dzieciak powie o mnie za plecami...
            • echtom Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:55
              Nikt nie będzie przychodził do córki, a potem szok, że na 18-tkę jacyś Marsjanie zlądowali wink
              • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 13:16
                Ależ można przychodzić, tylko nie ma potrzeby zaraz u mnie nocować. I vive versa, nie nękam innych rodziców i nie podgaduję, żeby znosili przez cały weekend dodatkowe towarzystwo obcego dziecka, skoro wiem np. jak są zapracowani.
                I prawdę mówiąc, poza jedną znajomą, która cały czas na chama wciska komuś swoje dziecko, nie znam ludzi, którzy mieliby non stop dom otwarty, a rano musieli wszystko ogarniać i pędzić do pracy. Takie dłuższe wizyty to jednak są sporadyczne, od czasu do czasu w weekendy.
                No i wreszcie - nie każdy ma warunki na kręcących mu się po domu od świtu małolatów. Ja nie mam, mam niestety tylko zwykłe 2-pokojowe mieszkanie bez pokoi gościnnych i innych bajerów. Jak córka wstaje za wcześnie w weekend, od razu automatycznie się budzę. I ostatnie, czego bym chciała, to paradować przy cudzych dzieciakach w szlafroku do łazienki. Nie ta uroda, nie te lata.
                • echtom Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 13:28
                  Masz jedno, więc każde dodatkowe to stan wyjątkowy smile Mnie matki jedynaków podrzucały czasem dzieci, wychodząc pewnie z założenia, że skoro ogarniam tyle własnych, jedno więcej nie zrobi mi różnicy wink
                  • oqoq74 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 13:33
                    Ja mam jedynaka i to do nas przychodzą dzieciaki i inne mamy chętnie podrzucają.
                    Z drugiej strony, dzieciaki same lubią przychodzić i same czasem dzwonią "ciocia moooogęęę przyjść".
                  • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 14:19
                    Dokładnie, przy dwójce czuję się już osaczona wink.
                    Przy trójce czwarte pewnie bym ledwo zauważyła big_grin.
    • dziennik-niecodziennik Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:16
      pokoju stricte goscinnego nie mam.
      ale mam kanapę w gabinecie, kanapę w salonie, mam tez duzo miejsca na podłodze oraz materace, karimaty, koce, jaśki i ręczniki.
      moze spac i ze dwadzieścia osób.
    • nanuk24 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:19
      Acha, to wychodzi na to, ze prowadze hotel, bo kupujac dom moim must have byl dodatkowy pokoj i lazienka dla gosci. Dodatkowow, bardzo lubie goscic, nie tylko rodzine. Znajomi tez nie sa mi straszni.
    • rosapulchra-0 Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:22
      edelstein napisała:

      .Jak jest u was?
      >

      Podobnie. A nawet zdarza mi się odwozić gości po imprezie.
    • hermenegilda_zenia Re: Prowadzicie hotel? 27.09.15, 23:26
      Mam 8 pokoi, na co dzień korzystam może z 4 , więc pewnie połowę mogłabym nazwać gościnnymi. I kurka, chyba zacznę prowadzić hotel, bo mogę być nieźle zarobiona na gościach.
      • annajustyna Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 00:11
        Chyba niezle zarobic?
    • landora Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 00:22
      Nie mam pokoju gościnnego, ale w razie czego jestem w stanie kogoś przenocować na kanapie albo na materacu.
    • eliszka25 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 00:31
      nie prowadze hotelu, ale gosci do domu nie odsylam. nawet zdarzylo sie kilka razy, ze ktos spontanicznie zanocowal, bo nam sie impreza przedluzyla. wprawdzie nie mam typowego pokoju goscinnego, ale w pokoju mlodszego stoi rozkladana kanapa dla gosci. jesli jest taka potrzeba, to mozemy przeorganizowac sie tak, ze chlopaki spia w jednym pokoju, a jeden calkowicie oddajemy gosciom. w razie potrzeby da sie tez przespac na kanapie w salonie, a nawet na upartego rozlozyc ze 2-3 materace w roznych czesciach mieszkania. nie stanowi to dla mnie problemu, choc oczywiscie wole, zeby nocleg byl ustalony wczesniej. no, ale ja po prostu lubie gosci i dlatego w nowym domu koniecznie bedzie pokoj goscinny.

      nie prowadze tez restauracji, ale jak ktos sie zjawi niespodziewanie, to tez mam czym poczestowac. nie zawsze mam ciasto i wypasny obiad dla polku wojska, ale np. wczoraj nakarmilam kolege starszego syna naszym obiadem "resztkowym", ktory skladal sie z wykorzystanych powtornie nadprogramowych porcji, ktore zostaly mi z kilku obiadow. dzieki temu, ze byl niespodziewany gosc, udalo mi sie wykorzystac jeden nadprogramowy kotlet, ktory czekal w zamrazalniku na "czarna godzine" i nie mialam do czego go zuzyc wink. wszyscy zadowoleni, nikt glodny od stolu nie odszedl.
      • czar_bajry Tak 28.09.15, 00:49
        No dobra hotel to za dużo powiedziane ale prowadzę pensjonatbig_grin
    • jola-kotka Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 01:03
      Mam pokoje goscinne trzy z lazienkami,i w sumie lata mi kto tam i kiedy nocuje a nocuja wszyscy co przyjda i nie sa w stanie wrocic lub nie chca wracac,albo nie moga bo w domu wsciekla zona.
      Jestem w stanie zrozumiec,ze sa ludzie u ktorych srednio z warunkami. Nawet gdybym mieszkala na 40m nie wywalilabym nikogo ze znajomych,przyjaciol czy rodziny,dla mnie to kosmos. Mi ludzie wiele wybaczaja bo potrafie narobic syfu,ale nie wiem czy wybaczyliby mi jakbym i powiedziala,ok wypad z domu bo taki mam kaprys,raczej nie.
    • stara-a-naiwna Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 08:42
      mój salon bywa pokojem gościnnym.

      I gdyby było trzeba więcej osób przenocować to nie mam z tym problemu.
      Lubimy gości smile

    • kocianna Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 08:48
      Mogę w miarę wygodnie przenocować 6 osób. Czasami to robię. Czasami śpi u mnie sąsiadka, która do własnego domu ma do przejścia 11 schodków. Bo jej się nie chce dzieci i męża budzić, jak się zasiedzimy na pogaduchach.
      Znajomi mają w swoim domu całe osobne niezależne mieszkanko z własnym wyjściem na zewnątrz i do ogrodu, z własną kuchnią i łazienką. Przeznaczane jest właśnie dla gości.

      Ale ja ogólnie lubię ludzi i lubię gości.
    • oqoq74 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 08:52
      Nie mam oddzielnego pokoju gościnnego, ale wielokrotnie nocowali u nas znajomi, koledzy syna. Często też gościmy u siebie niezapowiedzianych gości, zawsze jest czym poczęstować.
      Dla nas to żaden problem.
    • jkl13 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:05
      Wychodzi na to, że tak, choć nie mam pokoju gościnnego, mimo że mam duży dom.
      Bardzo często nocują u nas znajomi, którzy mieszkają w sąsiedniej wsi (ok. 3-4 km od nas). Po prostu zwykle spotykamy się w piątek wieczorem z opcją śniadania sobotniego, a czasem i niedzielnego big_grin
      Do tego rodzina, zwykle męża, nocuje u nas latem (zwykle przez 2-3 tygodnie ktoś u nas rotacyjnie waletuje). Czasem jest to dodatkowych 5-6 osób. I nie mam z tym problemu, tak samo jak goście nie wymagają obsługi w standardzie 5-gwiazdkowym, wystarczy im standard schroniska górskiego - czyli materace na podłodze w pokoju dziecka i dostęp do jedynej w domu łazienki. Ba, często przyjeżdżają z własnymi śpiworami i ręcznikami, coby mi problemu nie robić nadmierną ilością prania.
      I wiecie co, lubię to, bo przy dzielącej nas odległości (ok. 500km) jest to jedyny czas, kiedy możemy po prostu pobyć ze sobą w rodzinnym gronie. Bo dla nas dalsza rodzina to też rodzina, z którą po prostu lubimy przebywać...
      • bei Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:43
        Gosci nocujemy bardzo chetnie
    • aandzia43 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:48
      Nie mam domu tylko mieszkanie w bloku. Swego czasu przenocowałam u sobie.chyba pół Polski (dużo znajomych i rodziny z odległych miast). Dziecko jak było młodzieżą i jeszcze w domu rodzinnym mieszkało, to też przyprowadzało kolegów i koleżanki po imprezach i koncertach (blisko centrum mieszkamy, więc lepiej żeby znajoma młodzież z odległych dzielnic nie włóczyła się sama po nocy) i przyjezdnych z innych miast, bo kontakty miało rozległe. Gość panoszący się rano w mojej kuchni nie stanowi większego problemu. Byle nie zajmował zbyt długo łazienki wink Teraz jestem starsza i gorzej reaguję na niespodzianki, ale żyłkę squotera chyba po prostu mam i już smile A może hotelarza...? wink Poza tym nie jestem bratem łatą co z każdym się.zbrata, odda ostatnią koszulę i mam dużą potrzebę osobności i świętego spokoju. Gościnność wynika.u mnie chyba z towarzyskości i ciekawości. Aha, i z braku duposcisku na tle "ona zobaczy, że mam kurz na.półce i odrapaną płytkę w łazience" tongue_out
    • evolene Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:50
      Mam gdzie połozyć gości, ale ów pokój nie jest pokojem gościnnym.
      Przyznaję że nocowanie jednej osoby jest nawet dla mnie przyjemnością, ale już większa ilość to zwyczajny stres i tylko czekam aż wyjadą. Mieszkanie duże, łazienki dwie itd itd, ale ...wink
      Jedna osoba jako gość nigdy nie ejst kłopotliwa, a przynajmniej do tej pory taka się nie trafiławink
      Sama preferuję spanie w hotelu. Może dzeń lub dwa u kogoś wytrzymuje, ale dłużej już mnie męczy. I fakt, kiedyś było inaczej, ale z biegiem czasu po prostu mi się to zmieniło.
    • cosmetic.wipes Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:51
      Zdecydowanie nie prowadzę, ale przy arwenie jestem mistrzem gościnnościtongue_out
      Nie przpadam za gośćmi specjalnie. Za nocnymi tym bardziej, ale w sytuacjach awaryjnych miejsce do spania, ręcznik i śniadanie zawsze się znajdzie. I choćbym miała nieziemski wk.w na syna (na szczęście nie robi mi takich niespodzianek), to bym dziewczyn w ciemna noc w życiu nie wystawiła za drzwi.
      • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:19
        OMG. Ale autorka wątku nikogo na dwór nie wystawiła, była po prostu tak samo wqr.wiona, jak i Ty byś była wink.
        Przecudny wąteczek, swoją drogą.
        Nie ma to, jak dowartościowywać się cudzym kosztem.
        Ciekawe, ile panie miały sytuacji niezapowiedzianych gości, zmuszonych do noclegu - a gospodarzy zmuszonych do udzielenia gościny, niezależnie od własnych planów i zapasów w lodówce.
        Bo zapraszanie rodziny czy przyjaciół z daleka na parę dni, a także wcześniejsze uzgadnianie noclegów przez bliskie osoby, które muszą akurat są w podróży - to nie jest porównywalna sytuacja.
        • edelstein Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:36
          Watek dotyczy cytatu z pierwszego postu.
          • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:49
            Ale jak zwykle schodzi na manowce i zaczyna się odwoływać do tego, co ktoś tam kiedyś napisał... wink.
        • cosmetic.wipes Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:38
          Wiem, że autorka wątku dziewczyn nie wywalila, ale arwena by wywaliła tongue_out
          I owszem, miałam nagłych gości (dwoje) na trzy noce. Mieszkaliśmy wtedy w kawalerce 16 m2, my dwoje, małe dziecko i pies.
          • natalie_rushman Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:55
            Toteż zapewne goście Arweny znając jej podejście, mają zaplanowaną opcję powrotu do domu/noclegu gdzieś indziej wink.
            BTW, zastanawiam się w tej chwili, jaki ktokolwiek - poza moją własną matką - mógłby mieć powód, żeby awaryjnie siedzieć u mnie po parę dni... I za nic nie jestem w stanie wymyślić. Każdy ma jakąś tam najbliższą rodzinę itp., więc w razie mega awarii skorzysta z gościny.
            U bliskiej koleżanki niedawno wybuchł gaz w bloku, wysłałam smsa, co u niej, jak ewakuacja, kiedy tylko o tym przeczytałam (bo tu na miejscu nie mają nikogo, a za to mają malutkie dziecko)- ale oni już byli w drodze autem do miejscowości jej rodziców (jakieś 1,5 godz. drogi, więc zero problemu).
            • echtom Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 13:05
              Węgierscy imigranci w Szwecji, małżeństwo z dwójką małych dzieci, pojechali na urlop do rodziny i w drodze powrotnej zabrali ze sobą brata. W piątek po południu, zanim wsiedli na prom, zatrzymali się na godzinę w Gdańsku, żeby zrobić zakupy i przejść się po mieście. Kiedy wrócili do samochodu, stwierdzili, że zniknął wraz z całym bagażem i częścią dokumentów. Konsulat był czynny dopiero w poniedziałek.
              • echtom PS 28.09.15, 13:06
                To było do tego:

                > BTW, zastanawiam się w tej chwili, jaki ktokolwiek - poza moją własną matką - mógłby mieć powód, żeby awaryjnie siedzieć u mnie po parę dni... I za nic nie jestem w stanie wymyślić.
                • natalie_rushman Re: PS 28.09.15, 13:19
                  Ale ja praktycznie nie mam bliskich znajomych z odległych miast/państw, którzy dzwoniliby do mnie, jak do ostatniej deski ratunku.
                  Wszyscy mieszkają blisko, z o wiele bogatszym zapleczem mieszkaniowo-rodzinnym niż moje w dodatku.
                  • echtom Re: PS 28.09.15, 13:23
                    Ja też nie mam, poznałam ich na komisariacie podczas tłumaczenia smile
                    • natalie_rushman Re: PS 28.09.15, 14:22
                      Biedactwa.
                      Oczywiście samochodu policja nie odzyskała?
                      • echtom Re: PS 28.09.15, 15:14
                        To był rok 1996 - czasy największej świetności gdańskiej mafii samochodowej. Nie miałam potem z nimi kontaktu, tylko kartkę na święta przysłali. Młodzi, pracowici ludzie - zakładam, że szybko odrobili straty. No ale do Polski chyba już nie przyjadą wink
                      • cosmetic.wipes Re: PS 28.09.15, 15:41
                        Mojego samochodu w 2005 też policja nie odzyskała, mimo, że zgłoszenie było pół godziny po kradzieży.
                        Dziwię się, że cię to dziwiwink
                        • natalie_rushman Re: PS 28.09.15, 17:42
                          Dlatego nie mam samochodu big_grin big_grin big_grin
                          • cosmetic.wipes Re: PS 28.09.15, 21:12
                            Samochody się ubezpiecza na tę okoliczność tongue_out
            • cosmetic.wipes Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 15:37
              > BTW, zastanawiam się w tej chwili, jaki ktokolwiek - poza moją własną matką - m
              > ógłby mieć powód, żeby awaryjnie siedzieć u mnie po parę dni...

              Koleżanka z dzieckiem.
              Po tym jak i ona i dziecko dostali wp...ol od męża/tatusia. Niestety rodzina w postaci matki owej koleżanki od 15 lat siedziala w USA. Potrzeba było trzech dni, żeby zorganizować kasę i jakiś kąt do mieszkania na dłużej.
          • arwena_11 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:56
            Nie moja droga, wywalić na dwór bym nie wywaliła. Od wielkości mojego wk..., zależałoby tylko czy w ostateczności pozwolę przespać się na podłodze w salonie ( jeżeli wk...w będzie minimalny ), czy odwiozę do domu czy zawiozę do pierwszego hotelu na koszt ich rodziców ( w razie mega wk... ).
            • memphis90 Re: Prowadzicie hotel? 01.10.15, 20:16
              Wiesz co- gdyby mi, dorosłej (a koleżanki syna były w zasadzie dorosłe), ktoś "łaskawie" zaproponował spanie na podłodze (mimo posiadania kanapy...) lub usiłował gdzieś odwozić - to podziękowałabym grzecznie i poszła sobie spać gdzie indziej. Na miejscu matki- gdyby jakaś rąbnięta rodzicielka, niezależnie od sytuacj wyjściowej (dziecko wyjechało bez dogrania na 100% noclegu), wpadła na pomysł wozenia mojego dziecka setki kilometrów o Polsce o drugiej w nocy, ryzykując całkiem prawdopodobny w tych okolicznościach wypadek samochodowy - oj, byłoby ostro.... uncertain
              • arwena_11 Re: Prowadzicie hotel? 02.10.15, 09:52
                dziecko podobno dorosłe, więc matka niewiele miałaby do powiedzenia w kwestii odwiezienia. A jak chce tak sie dzieckiem zajmować to wypadałoby zrobić o mnie wiecej 24 godziny wcześniej
    • dobrochna00 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 11:58
      Nie mamy pokoju gościnnego, bo mamy za małe mieszkanie. Ale jak ktoś potrzebuje zanocowac to miejsce się znajdą. Często różne dzieciaki nocują, bo wiadomo, że w pewnym wieku takie nocowanki to atrakcja.
    • raczek-nieboraczek Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:08
      rodzice i dzieci mają swoje łóżka i kołdry,

      wolna kanapa jest w salonie ale nie mam dodatkowej pościeli,
      można spać pod narzutą albo w śpiworze, bez poduszek

      łazienkę mam jedną na razie, za mało dla domowników, nie mówiąc o gościach

      żarcia też mam w lodówce na styk: dwa kotlety dla męża i syna,
      młodsze dzieci jedzą w placówkach, dla mnie jest mięso z zupy
    • lauren6 Re: Prowadzicie hotel? 28.09.15, 12:32
      Nie posiadam pokoju gościnnego. W salonie mam rozkładaną kanapę, jakby co to można wyjąć dmuchany materac i jest kolejne miejsce do spania. Pościel nadmiarową mam, w zamrażarce jakąś rybę i warzywa na patelnię, więc obiad czy kolację też się wyczaruje bez potrzeby latania do sklepu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka