Dodaj do ulubionych

5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak uczyć

07.10.15, 02:13
Otóż mam syna 5,5 lat, 2 rok w tutejszym przedszkolu (Kanada).
Angielski załapał dopiero w okolicach maja zeszłego roku (w jego pierwszym roku szkolnym) - zn. zaczął coś tam mówić - wcześniej kompletnie nic nie mówił. On tak ma, że najpierw "zbiera" słownictwo, później dopiero używa - tak samo było z językiem ojczystym (zaczął dość późno mówić, prawie 3 lata)
I do rzeczy - teraz w programie mają mieć naukę czytania i pisania. Rok temu poznawali alfabet.
Kompletnie nie wiem, jak się do tego mam zabrać... Czy mam go uczyć najpierw po angielsku, później po polsku, czy polski darować z nadzieją, że sam się nauczy jakoś (słabo to widzę) czy jeszcze jak? W Kanadzie planujemy zostać na stałe, ale także chcielibyśmy by znał język polski.
No i jak go uczyć tego angielskiego, gdzie inaczej sie czyta, inaczej pisze? Może doradzicie jakieś książki instruktażowe? Mówi dużo, rozumie jeszcze więcej - uczy się sam i w przedszkolu.

Problem w tym, że jako 6 latek za rok, powinien już czytać w miarę płynnie - dzieci będą doskonalić naukę.
Mój na razie w ogóle nie łapie tego czytania... wiem, że będę musiała poświęcić sporo czasu, ale zupełnie nie wiem, jak się do tego zabrać - sama angielski znam na 4+.
Obserwuj wątek
    • jusiakr Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 05:44
      Moj synek jest w podobnej sytuacji, tyle ze w stanach. Ma piec lat, od dwóch lat tu jesteśmy, tyle ze z przerwa na pół roku w Ameryce południowej i wakacje w Polsce. Angielskiego go nie uczę, jezeli sie pyta o jakies słowo, to odpowiadam. Chodził do amerykańskiego przedszkola - dwa razy po pół roku, a teraz od sierpnia jest w zerówce w szkole.
      Ja bym sie na razie skupiła na mówieniu. A co mówią nauczyciele? Jest objęty jakimś programem dla uczniów nieangielskojęzycznych? (U nas takie sa). Moze w ostateczności trzeba pomysleć o odroczeniu, ale to po konsultacji z nauczycielem.
      A co do nauki czytania, u mnie w szkole uczą sie na razie pojedynczych słów. Metoda nauczania jest całkiem inna niz w Polsce.
      Jezeli nie masz nic przeciwko grom komputerowym moge Ci polecić ABC mouse - portal do nauki literek, liczenia itp. Pierwsze 30 dni korzystania jest za darmo.
      Jakbyś miała jakies pytania to mozesz mi napisać na jusiakr@gmail.com
    • run_away83 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 08:11
      Mam dzieci w szkole brytyjskiej (UK). Pierworodny już w czwartej klasie (zaczął od drugiej kiedy przyjechaliśmy tu dwa lata temu), średniaka w reception (coś jak polska zerówka). Tutaj mają bardzo fajną i skuteczną metodę nauki czytania, trochę na odwrót niż w j.polskim (gdzie dzieci uczy się "czytać litery", tzn. dopasowywać dźwięk do znaku który widzą). Tutaj dzieci najpierw uczą się poszczególnych fonemów, potem tego jakie litery i ciągu liter mogą reprezentować poszczególne fonemy, potem zaczynają składać to do kupy. Mój czterolatek po niespełna miesiącu w szkole już czyta proste, trzy-czteroliterowe słowa, starszy osiągnął ten etap w podobnym czasie i w ciągu ok. półtora roku doszedł do płynnego czytania. Mój udziałw nauce czytania po angielsku to słuchanie jak dzieci czytają przyniesione ze szkoły książki i ewentualne poprawianie źle przeczytanych wyrazów. Nie uczę jakoś specjalnie czytać po polsku, starszak sam wydrukował, że w j.polskim literom odpowiadają inne dźwięki niż w angielskim i że jest to zależność dużo prostsza niż w angielskim, wyjaśniłam tylko jak się czyta polskie znaki typu sz, cz ,rz , ą, ę, itd.

      Moja rada: zorientuj się jaką metodą pracują z dziećmi liczącymi się czytać w szkole twojego syna i jakiej współpracy oczekują od rodziców - i się dostosuj. Czytania po polsku możesz próbować uczyć jak dziecko z grubsza ogarnie o co w ogóle chodzi z czytaniem i będzie już co nieco czytał po angielsku. Albo poczekać i tylko posuwać polskie książki, licząc że nauczy się samo.
      • run_away83 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 08:14
        errata:

        Nie uczę jakoś specjalnie czytać po polsku, starszak sam WYDEDUKOWAŁ, że w
        > j.polskim literom odpowiadają inne dźwięki niż w angielskim i że jest to zależ
        > ność dużo prostsza niż w angielskim,

        znowu smatrtfon wiedział lepiej ode mnie co chcę napisać wink
    • rademenka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 08:26
      Również mam 5,5 latkę w angielskojęzycznej placówce. Moja pomoc póki co ogranicza się do dopilnowania pracy domowej, odpytania przed testem. Czytać uczy się w szkole, w domu uczę ją czytać po polsku.
    • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 08:50
      Skoro dziecko chodzi do szkoly cz tam przedszola (nie istotne) to niech ucza nauczyciele. Dlaczego ty chcesz to robic?
      Nie wiem jak w Kanadze ale w Anglii dzieci musza czytac min 5xtyg w domu i to jest sprawdzane bo maja reading record, w ktorym rodzic musi napisac krotki komentarz. Mysle ze w Kanadzie tez trzeba czytac w domu nie tylko w szkole. Wiec czytaj z dzieckiem po angielsku. Spelling beda sie uczyc, u nas maja od reception (4-latki) 5 a w year 1 i pozniej 10 wyrazow tygodniowo i potem test.
      Ja polskiego nie ucze, wychodze z zalozenia ze najpierw jezyk kraju w ktorym zyjemy bo ten jest wazniejszy. Corka ma 12 l , mowi po polsku i czyta, pisac nie pisze, w szkole uczy sie hiszpanskiego i fracuskiego (drugi jezyk mogli wybrac). Jest w set 1 ze wszystkiego w tym z angielskiego (pisze wiersze i nawet wygrywa jakies konkursy) Sym ma 8 l, rozumie po polsku, mowi srednio, nie czyta i nie pisze. Angielski zna bardzo dobrze jak na swoj wiek, zostal nawet reading buddy czyli teraz pomaga w czytaniu mlodszym uczniom. W domu czytamy po angielsku, ogladamy tv, mowimy.
      U nas nie ma parcia na polski, jesli beda chcieli doskonalic czemu nie, niech to bedzie ich decyzja. Dogadac sie dogadaja, proste konwersacje poprowadza, corka moze i nawet na srednim poziomie i wystarczy,reszta to ich decyzja.
    • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 09:10
      Z angielskim powinnna sobie poradzić szkoła, oczywiście przy współpracy rodzica (odrabianie prac domowych, o ile takie są). Z polskim moim zdaniem powinnaś poczekać. Moje dzieci chodzą do francuskiej szkoły w Warszawie, są w pełni 2 języczne, ale mimo to szkoła przesuwa naukę czytania i pisania po polsku o roku w stosunku do systemu francuskiego. W przypadku kompletnie innych języków moim zdaniem powinno się oddzielić naukę pisania i czytania w każdym z języków. Po roku spokojnie zaczynają naukę czytania/pisania po polsku.
    • sueellen Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 09:18
      Moja Młoda (5,5) zaczęła mówić około 3 roku zycia. Po roku chodzenia do angielskiej szkoły przenieśliśmy się do Hiszpanii i tam chodziła ponad pół roku. Teraz znów jesteśmy w UK i chodzi do szkoły angielskiej. W domu polski, polska niania.

      Wyznaję twardą zasadę: nie mieszać języków. Do córki na naukę czytania 3 razy w tygodniu przychodzi 15latnie Angielka. Młoda czyta już sama w 3 językach. Zalezy mi aby uczyła sie poprawnego akcentu dlatego ja z nią po angielsku nie czytam i nie rozmawiam (chyba że wymaga tego sytuacja). Ojciec czyta z nimi po hiszpansku, niania i ja po poslku. Szkoła po angielsku. Młoda czyta i mówi w 3 językach.
    • plater-2 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 09:36
      Po angielsku czyta sie metoda globalna.
      Polega to na tym, ze nalezy zapamietac sekwencje znaków graficznych jakie tworza słowo i rozpoznac cztajac od jednego rzutu okiem.
      Słowa tworza zdania, nie zmieniaja sie prawie wcale (deklinacja i koniugacja), o ich sensie decyduje uklad logiczny wypowiedzi (blue ocean - ocean blue) .

      Jak ktos nie wie, jak sie pisze jakies slowo, ktos musi mu to powiedziec (podyktowac po literze) i trzeba to zapamietac.

      Jak sie trafi w tekście slowo, którego sie nie zna, trzeba zapytac jak sie to czyta. Albo skorzystac ze słownika z transkrypcja fonetyczna.

      Nie uczymy czytac na głos, bo to spowalnia proces zapamietywania tych sekwencji znaków.


      Po polsku uczymy czytać metoda mieszana, dążąc jednak do tego, by dziecko czytalo metoda j/w. Jak mu sie trafi slowo, ktorego nie zna np. liofilizowany, powinno umiec sobie z tym poradzić samo dzieląc na sylaby i głoski, usłyszeć w nastepstwie tej procedury nowe słowo lecz w przyszłości rozpoznawać je powinno "na oko". Nie uczymy czytac na głos, jak wiele domorosłych pedagogow praktykuje (tak uczono w latach 60 i 70) bo to spowalnia proces zapamietywania zapisu.


      To jest jednak pobozna teoria, bo jest wiele słów w jezyku polskim, których ortografia bardzo odbiega od tego co da sie przesylabizować, sa to nowe slowa zaczerpniete głównie z angielskiego - weekend, meeting, lunch itd.

      Po francusku dzieci ucza sie czytac sylabami i wazne jest, zeby rozumialy, zanim zaczna uczyc sie ortografii i czytania, gramatyke, musza nauczyc sie dopisywac odpowiednia końcówkę przy odmianie czasowników, która juz przestała byc wymiawiana, a wciaz ja piszemy.

      Innych języków biegle nie posiadam. :[
      • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 10:02
        w uk obecnie obowiązuje metoda fonetyczna - phonics. z grubsza wygląda to tak www.bbc.co.uk/skillswise/game/game-phonics-tool
        I uczy dziecko przeczytać wszystko nawet wyrazy wymyślone.
        • plater-2 Dałby Bóg, żeby buk nie wpadł w Bug. 07.10.15, 10:27
          Czy słyszałeś głuchy stuk ? To się zwalił siana stóg.

          Gaski swe Agatko, skub, już się zaczął pierza skup.

          Pif-paf ! Zginął paw. Padł wśród traw, co a traf !

          Tata nasz był bardzo rad ze spłacenia wszystkich rat

          Stach w Warszawie zrobił raz zdjęcia z ludźmi róznych ras.

          Staś chciał zerwać kilka róż, ciągnie - gdzie tam ! Ani rusz !


          Nie maja homofomów ?


          • kandyzowana3x Re: Dałby Bóg, żeby buk nie wpadł w Bug. 07.10.15, 10:55
            o ile dobrze zrozumiałam z powyzszej ilustracji mają i to cała masę. Ale ludzki mózg to taka wspaniała maszyna, która nie z takimi rzeczami sobie poradzi wink.
            tutaj mały przykład jak działają phonics w angielskim i jak dzieci uczy się czytać
            www.oxfordowl.co.uk/for-home/reading-site/expert-help/phonics-made-easy
            metoda do tej pory budzi kontrowersje i można dalej znaleźć wiele krytycznych opinii.
            • plater-2 Re: Dałby Bóg, żeby buk nie wpadł w Bug. 07.10.15, 11:20
              Zauwaz, ze pisac i czytac w jezyku obcym mozna nauczyc także osobe, która nie słyszy.

              Dziecka, ktore źle słyszy (nie chodzi o złą wymowę ! ) nie nauczysz pisac i czytac metoda głoskowania czy sylabizowania.
              • kandyzowana3x Re: Dałby Bóg, żeby buk nie wpadł w Bug. 07.10.15, 11:26
                plater ja się na metodach nauczania czytania nie znam wogole. Wiem tylko, że w angielskim jest ich kilka i obecnie w uk obowiązuje phoniczny. wiem też ze ten system jest kontrowersyjny i ma swoje ograniczenia. Moje dziecko chodzi do przedszkola przy szkole, która specjalizuje się w nauczaniu dzieci niedosłyszących i niesłyszących, z ciekawości zobaczę jak te dzieciaki uczą czytać.
      • sueellen Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 10:17
        > Po angielsku czyta sie metoda globalna.
        > Polega to na tym, ze nalezy zapamietac sekwencje znaków graficznych jak
        > ie tworza słowo i rozpoznac cztajac od jednego rzutu okiem.

        Nieprawda. Moje dziecko uczone jest fonetyki. Jak najbardziej literuje. Ta "metoda globalna" o której piszesz dotyczy tylko tzw "tricky words"..
      • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 13:55
        Nie, niekoniecznie się uczą czytać sylabami. Natomiast uczą się, że jakiś dżwięk można zapisać na kilka sposobów. Odmiany czasowników dochodzą stopniowo później.
        Moja uwaga dotyczy dzieci, które mówią po francusku, a nie się uczą tego języka.
    • gazdzinazdaleka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 09:47
      Po pierwsze, uczy szkoła, przy współpracy rodziców, więc jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to po prostu omów je z nauczycielem.
      Po drugie, moje dzieci na początku edukacji uczyły się w szkole metodą Key Words na książeczkach www.ladybird.co.uk/worldwide/key-words/ Te książeczki są świetne, bo uczą właśnie od podstaw - najpierw używa się w nich słów, które są proste do przeczytania - niemal pisze się tak, jak się mówi. A potem stopniowanie trudności. To wprawdzie było dawno temu, ale jakoś nie sądzę, żeby metody zmieniły się drastycznie.
      I po trzecie, co do języka polskiego - moje od początku chodziły do niedzielnej szkółki polskiej. Dziś nie mieszają języków, świetnie mówią, czytają i piszą w kilku, w tym oczywiście po polsku.
      Powodzenia, wszystko będzie dobrze!
    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 10:18
      Na serio kanadyjski System przewiduje,ze 6latek bedzie czytalam w miare plynnie?u nas,Niemcy,mój syn 6lat dopiero zaczal maile czytania.Na nauki czytania maja 2lata,pod koniec 2klasy beda czytac plynnie.Mi nie zalezy by mlody czytal po polsku.
      • ailia Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 16:43
        Tak jest w założeniach. W praktyce do Bożego Narodzenia prawie cała klasa będzie czytać.
    • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 13:04
      Skoro poznawali alfabet, to nauczycielka tlumaczyla jak sie dana literke wymawia. W usa podaja tez przyklady krotkich , 3-4 literowych wyrazow w trakcie uczenia alfabetu. Porozmawiaj z nauczycielka. Szkola powinna miec dostep do programow komputerowych , ktore bardzo sa pomocne. W usa kazde wielojezyczne dziecko ma do nich dostep juz od 4 (? napewno od 5go) roku zycia. Zaczynaja od ksiazeczek , gdzie na jednej stronie jest obrazek i zdanie , np. "A big dog. " To napewno bedziesz w stanie mu przeczytac smile nie literuj, czytaj od razu caly wyraz.
      Ja zostawilam nauke ang nauczycielkom, bo sa profesjonalistkami. Nauka jezyka wyglada zuuuupelnie inaczej niz w Polsce, wiec mozesz narobic balaganu, jak sama bez doswiadczenia sie za to wezmiesz.

      Bardzo tez wazna jest biblioteka. Powinnas sie zapisac i szukac ksiazeczek oznaczonych "1 level".
      www.amazon.com/Please-Cookie-Scholastic-Readers-Level/dp/0439738199/ref=pd_sim_14_7?ie=UTF8&refRID=1WJZWCPGJCFKHYRSRZAT
      www.amazon.com/First-Little-Readers-Parent-Pack/dp/0545231493/ref=pd_sim_14_1?ie=UTF8&refRID=031XJM9CC8PKQDACM5W7&dpID=51ZHWnrhkHL&dpSrc=sims&preST=_AC_UL160_SR142%2C160_ U nas w bibliotekach , conajmniej 1 raz w tyg organizowane jest czytanie dzieciom.

      >Problem w tym, że jako 6 latek za rok, powinien już czytać w miarę płynnie

      To jest duzo czasu , jezeli trafila mu sie dobra nauczycielka i dziecko nie ma trudnosci.

      >Kompletnie nie wiem, jak się do tego mam zabrać... Czy mam go uczyć najpierw po angielsku, później po polsku,

      hmm ja bym wprowadzila i polski, ale wycofala sie jakby nauczycielki narzekaly ( w co watpie), albo synowi za bardzo by sie mieszalo. Moja corka dala rade podczas uczenia 2 jezykow na raz, ale nie bylo dla mnie latwo, bo martwienie sie o ang dominowalo ten czas. Z synem zaczelam polski duzo wczesniej. Zaczal czytac po polsku niecaly rok przed pojsciem do am szkoly. Nie wyobrazam sobie uczyc dzieci czytania i pisania po pol. dopiero jak opanuja tubylczy jezyk.

      Porozmawiaj z nauczycielka , poobserwuj postepy jakie syn robi, co wynosi ze szkoly, bo moze sie okazac , ze zupelnie niepotrzebnie sie martwisz.
    • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 17:53
      Mieszkamy w Stanach Zjednoczonych. Córka w wieku 6 lat poszła prosto do pierwszej klasy bez jakiejkolwiek znajomości języka angielskiego. Nie uczyliśmy jej samodzielnie niczego. Wszystkiego nauczyła się w szkole. Przez pierwsze pół roku słuchała, potem coś tam po angielsku mówiła, ale niewiele. W drugiej klasie była już gadułą. Aktualnie jest w piątej klasie. Czyta i pisze poprawnie w dwóch językach. Mowi bezbłędnie i bez jakiegokolwiek akcentu w dwóch językach. Angielski jest w szkole, polski w domu.
      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 20:30
        Bez akcentu?kazde znane mi dziecko ma akcent,no i ne znam zadnego dziecka idealnie dwujezycznegi,zawsze jeden jezyk kulejetongue_out opowiesci mchu i paproci nijak nie maja przelozenia na real.
        • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 21:35
          Moje mówią bez akcentu po polsku i po francusku, ale są w sytuacji językowo idealnej - mocny francuski, bo od 2 roku życia większość dnia w przedszkolu i szkole, gdzie wyłącznie francuski, a poza szkołą polski. Szkoła niejako rownowazy mocny wpływ otoczenia. Dodatkowo jak byli młodsi bajki oglądali wyłącznie po francusku. Teraz pilnujemy czytania w obu językach. W szkołach miedzynarodowych jest sporo dzieci 2 i 3 jezycznych.
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 22:48
            To jest b.ciekawe,bo kazdy znany mi czlowiek mowi z akcentem oprocz dzieci ematek.Znam mnostwo rodzin takich jak twoja i albo dziecko ma akcent kraju w którym mieszka albo kraju z ktorego wywodza sie jego rodzice,w zaleznosci ktorego jest przewaga.Przestancie juz bajdurzyc,poprosze jakiegokolwiek Niemca o wypowiedzenie 36.Nie zrobi tego,bo mu sie inaczej jezyk uklada.
            • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:05
              Dzieci w międzynarodowych szkołach są naprawdę w wyjątkowej sytuacji. Moje tak jak napisałam wyżej od 2 roku życia 8.30-16 we francuskiej szkole - nie polsko-francuskiej, nie mieszanej tylko wyłącznie francuskiej co oznacza, że nauczyciel nie odezwie się inaczej do dziecka niż po francusku, program/piosenki/zabawy po francusku. Do tego około 50% dziecii w klasie, która nie mówi po polsku. Po szkole w domu polski. To jest idealna sytuacja dla 2 języczności, istnieje równowaga między językami - z jednej strony dominująca pozycja szkoły, a z drugiej strony polski dom. W szkole są dzieci 3-jezyczne - najczęściej hiszpańskie/brytyjskiej/arabskie/wietnamskie/chińskie od lat mieszkające w Polsce, ale z obojgiem rodziców z jednego kraju.
              • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:08
                Dla kontrastu - dzieci ode mnie z rodziny urodzone i wychowane w Irlandii z jednym rodzicem polskim mówią po polsku z silnym irlandzkim akcentem. Ale tam nie ma równowagi językowej - szkoła i otoczenie + jeden rodzić wyłącznie angielski, a polski tylko drugi rodzic - pewnie max 2h dziennie, trochę więcej w weekendy. W takiej sytuacji ważne jest, żeby dzieci w ogóle mówiły po polsku, a akcentem nikt się nie przejmuje.
                • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:13
                  na własne uszy słyszałam jak takie dzieci obcy akcent tracą po kilku dniach/ tygodniach pobytu w Polsce wink.
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:54
                    Jakim cudem obcojezyczne dziecko traci nagle akcent?
                  • ailia Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 16:45
                    Ja też to znam - na przykładzie mocno dorosłych już dzieciaków znajomych, urodzonych w Azji. Przywożone regularnie na wakacje do Polski zaczęły po kilku razach mówić po polsku bez akcentu.
                    Mam porównanie - bo ze spotkań z czasów jeszcze azjatyckich mamy nagrania z udziałem tych chłopców.
                  • tomato.soup Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 07:03
                    Moje tez tak ma smile W domu slychac akcent, a po paru dniach pobytu w Polsce magicznie jej to zanika. Nie wiem jak to dziala, bo pozniej po powrocie wraca obcy akcent mimo, ze w domu mowimy tylko po polsku. Magia smile
                    • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 07:57
                      tomato.soup napisała:

                      W domu slychac akcent, a po paru dniach pobytu w Polsce magi cznie jej to zanika. Nie wiem jak to dziala, bo pozniej po powrocie wraca obcy akcent mimo, ze w domu mowimy tylko po polsku. Magia smile


                      Zadna magia, bo akcent nie znika po kilku dniach, ani po paru tygodniach, jesli juz to slabnie po paru latch przwstawienia sie na inny jezyk. Dziecko akcentu nie ma i tyle. Ty nie slyszysz akcentu dziecka mowiacego do ciebie, slysza to osoby postronne, skoro wiec w Polace juz po kilku dniach nie ma roznicy to oznacza tylko tyle ze inny jezyk niz domowy w tym wypadku polski nie jest dominujacy. Dziecko uzywajac jezyka kraju w ktorym zyje tez nie przyjelo jego cech, stad brak akcentu. No chyba ze to wyjatkowe dziecko takie ktore ma sluch absolutny, podejrzewam ze w przypadku dzieci ematek to wlasnie to 😂 ale to wciaz nie magia.😀
                      • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 08:13
                        Specjalistka od akcentów wink nie trzeba miec słuchu absolutnego, zeby miec dwa akcenty zależnie od języka, w którym sie mówi. Mój syn nie przestawia sie na akcent, bo on jest integralna częścią języka. Zależnie od tego w jakim języku mówi w danym momencie to taki ma akcent. U niego oba języki sa mniej więcej używane po 50% codziennie.
                      • tomato.soup Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 08:35

                        > Zadna magia, bo akcent nie znika po kilku dniach, ani po paru tygodniach, jesli
                        > juz to slabnie po paru latch przwstawienia sie na inny jezyk. Dziecko akcentu
                        > nie ma i tyle.
                        Ale jak nie ma, jak polacy mowia mi, ze slychac specyficzna melodie mowienie, ktora zanika z czasem? Ja sobie tego nie wymyslilam, bo ja glucha generalnie jestem i nie slysze takich niuansow.
                        Ty nie slyszysz akcentu dziecka mowiacego do ciebie, slysza to o
                        > soby postronne, skoro wiec w Polace juz po kilku dniach nie ma roznicy to ozna
                        > cza tylko tyle ze inny jezyk niz domowy w tym wypadku polski nie jest dominujac
                        > y. Dziecko uzywajac jezyka kraju w ktorym zyje tez nie przyjelo jego cech, stad
                        > brak akcentu.
                        To z kolei ciekawe o tyle, ze nikt z tubylcow nie slyszy , zeby corka mowila inaczej niz reszta. Wiem, bo pytalam specjalnie, podobno slychac nalecialosci typowe dla stanu w ktorym mieszkamy smile
                        No chyba ze to wyjatkowe dziecko takie ktore ma sluch absolutny,
                        > podejrzewam ze w przypadku dzieci ematek to wlasnie to 😂 ale to wciaz
                        > nie magia.😀
                        No i oberwalo mi sie od ematek big_grin
                        Nie, moje dziecko nie jest genialne, przecietne jest, zwyczajne. Ale zmiane akcentu jakos ogarnia w przeciwienstwie do mnie smile
                        • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 09:04
                          tomato.soup napisała:

                          > Ale jak nie ma, jak polacy mowia mi, ze slychac specyficzna melodie mowienie, k
                          > tora zanika z czasem? Ja sobie tego nie wymyslilam, bo ja glucha generalnie jes
                          > tem i nie slysze takich niuansow.

                          Ktora znika w ciagu kilku dni...czyli dziecko z tych wykatkowych (norma u potomstwa ematek) z aboslutnym sluchem...
                          Moje dzieci maja 12 (prawie 13) i 8 i ich pierwszym jezykiem jest angielski, po polsku mowia z akcentem, slychac typowe cechy innego jezyka. Magicznie to by sie po kilku dniach w Polsce nie zmienielo, po kilku tygodniach czy moesiacach tez nie tak jak polskie dzieci (ktorych pierwszym jezykiem jest polski i wychowywaly sie w Poslce) mowiace po angielksu nie nabywaja cech tego jezyka po kilku dniach, tygodniach czy miesiacach a czesto i latach a bywa ze wogole w zaleznosci od roznych czynnikow.

                          > To z kolei ciekawe o tyle, ze nikt z tubylcow nie slyszy , zeby corka mowila in
                          > aczej niz reszta.

                          Slysza ale tego nie mowia, nie zwracaja uwagi.

                          Wiem, bo pytalam specjalnie, podobno slychac nalecialosci typ owe dla stanu w ktorym mieszkamy smile

                          Jesli tak to masz dziecko z absolutnym slychem, ktore mowi z typowymi cechami w kazdym jezyku ktore zna. To wyjatek nie norma.

                          > Nie, moje dziecko nie jest genialne, przecietne jest, zwyczajne. Ale zmiane akc
                          > entu jakos ogarnia w przeciwienstwie do mnie smile

                          No wiec zmiany akcentu nie ogrania jesli nie ma absolutnego sluchu. Twoje dziecko nie mowi w zadnym jezyku ktory zna z typowymi dla niego cechami lub jeden jezym dominuje i to slychac. Skoro w Polsce po kilku dniach mowi jak kazde inne polskie dziecko ktore w pl si wychowuje i w innym jezyku nie mowi to oznacza tylko tyle ze polski jest jezykiem pierwszym i wciaz silniejszym.
                          Spotykam rozne dzieci, tak znajomych jak w szkole gdzie pracuje z dziecmi. Znam polski dzieci, ktore mowia po polsku dobrze ale slychac jednak innosc, te dzieci wracaja po 6 tyg wakacji z pl i wciaz to slychac. Slysze tez dzieci ktore mowia czysto po polsku, nic nie slychac, ale nie mowia z typowymi cechami po angielsku a juz akcentu typowego dla rejonu nie maja wogole. To nie dotyczy tylko dzieci polskich.
                          Takze gdy czytam jak to dzieci ematek mowia z typowymi cechami dla danego jezyka, z predkoscia swiatla przyswajaja nowe jezyki itd to tylko usmiecham sie, bo frum sobie a zycie sobie.
                          • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 09:20
                            Najma twoje dzieci nie sa I nie beda dwujezyczne, polski jest u was jezykiem zanikajacym, bo I skad maja go znac. Za bardzo przekladasz swoj przyklad domowy na wszytkich innych.
                            Ty masz swoje doswiadczenia i punkt idzenia, my inne.
                            I rest my case.
                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 10:01
                            Najma gdybys do własnych dzieci mówiła po polsku w domu to akcentu by nie miały.
                            • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 17:13
                              > Najma gdybys do własnych dzieci mówiła po polsku w domu to akcentu by nie miały.

                              no na litosc!
                              JA mowie do dzieci "od zawsze" wylacznie po polsku i moje dzieci MAJA akcent (choc mowia niezle).
                              nie wyciagaj globalnych wnioskow z wlasnego przypadku, to blad.
                          • plain-vanilla Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:45
                            Najma, moj syn ma 7.5 roku i mowi po polsku bez obcego akcentu ani dziwnych nalecialosci. Urodzony w UK. Nie da sie go odroznic od polskich dzieci w sklepie ani na placu zabaw. Nie mieszal nigdy jezykow. Po 2 latach w przedszkolu mowil plynnie po angielsku z akcentem z nalecialosciami polskich dzwiekow - opinia native speakera uczacego ESOL w collegu. Dzieci myslaly, ze jest z Anglii. Po 2 latach w szkole syn mowi z wyraznym szkockim akcentem na co zwracaja uwage nasi sasiedzi. Ja sie ich o opinie nie pytalam. Czy ma 100% szkocki akcent to nie wiem, nie wnikam. Dodam, ze w tym czasie polski nie podupadl w sensie slownictwa czy akcentu. Zakladam, ze w przyszlosci syn moze zaczas mowic po polsku z obcym akcentem.
                            Znam wiele polskich rodzin. W jednej mama mowi do synow po angielsku w domu i poza domem, mieszajac tez polski z angielskim. Chlopcy mowia kulawo po polsku z obcym akcentem. Reszta dzieci polskich ma problemy z nauka angielskiego. Znam dziewczynke z P6, ktora po 2 latach w szkole nie mowi po angielsku. Chodze do przedszkola i szkoly i pomagam tlumaczyc, wiec mam tez kontakt z roznymi rodzinami.
                            Nie twierdze, ze moj syn jest perfekcyjnie dwujezyczny. Mam mlodszego w domu, ktory miesza polski z angielskim. Mowil bardzo ladnie zanim skonczyl 3 lata a nauczyl sie wylacznie od szkockiego kolegi i z bajek. My w domu po angielsku nie mowimy.
                            • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 15:49
                              plain-vanilla napisała:

                              > Nie twierdze, ze moj syn jest perfekcyjnie dwujezyczny. Mam mlodszego w domu, k
                              > tory miesza polski z angielskim. Mowil bardzo ladnie zanim skonczyl 3 lata a na
                              > uczyl sie wylacznie od szkockiego kolegi i z bajek. My w domu po angielsku nie
                              > mowimy.

                              Jak juz pisalam wczesniej dzieci ematek sa genialne, nie tylko swietnie mowia w kilku jezykach i to zaledwie po kilku tygodniach albo miesiacach (to gorsza opcja) stycznosci z jezykiem ale w dodatku maja sluch absolutny i w jakimkolwiek jezyku by nie mowily nie da sie ich mowy odroznic. Tyle forum. Real to jednak calkiem inna historia.
                              • plain-vanilla Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:08
                                Zarzucasz mi klamstwo? Naprawde myslisz, ze wszystkie dzieci Polakow albo nie mowia po angielsku albo ze slyszalnym akcentem, bo TY masz stycznosc wylacznie z takimi dziecmi?
                                Zastanow sie, czy ty nie wykrzywiasz rzeczywistosci, mierzac wszystkich swoja miarka.
                                Moj syn w wieku 13 lat moze miec juz silny akcent szkocki, nawet kiedy bedzie mowil po polsku i ja to zaakceptuje. W tej chwili nasz model wychowania dwujezycznych dzieci sie swietnie sprawdza. Dzieci may stosunkowo male. Moze sie wszystko zmienic, kiedy chlopcy beda nastolatkami.
                                A ciebie boli to czy zazdrosc cie zzera? Ja opisuje jak sytuacja wyglada u mnie w tej chwili.
                                • plain-vanilla Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:20
                                  Dodam jeszcze, ze jestem bardzo z syna dumna, bo on pragnie mowic po polsku. Nigdzie tez nie napisalam, ze ma sluch absolutny. Ma doskonale polski akcent, a jego angielski zaczyna miec nalecialosci szkockiego akcentu. Nigdzie nie napisalam, ze jest nie do odroznienia wsrod innych szkockich dzieci. O to musialabym zapytac nauczycielke. Moj syn jest w najwyzszej grupie w klasie z czytania. Zaliczyl tez test slownictwa i rozumienia na poziomie 8-9 lat w wieku 6.5 roku. Wieczorami czyta encyklopedie dla dzieci i w tej chwili interesuje go uklad okresowy pierwiastkow.
                                  Moj mlodszy syn mowi do siebie po angielsku kiedy sie sam bawi.
                                  • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:33
                                    plain-vanilla napisała:

                                    > Dodam jeszcze, ze jestem bardzo z syna dumna, bo on pragnie mowic po polsku. Ni
                                    > gdzie tez nie napisalam, ze ma sluch absolutny. Ma doskonale polski akcent, a j
                                    > ego angielski zaczyna miec nalecialosci szkockiego akcentu. Nigdzie nie napisal
                                    > am, ze jest nie do odroznienia wsrod innych szkockich dzieci. O to musialabym z
                                    > apytac nauczycielke. Moj syn jest w najwyzszej grupie w klasie z czytania. Zali
                                    > czyl tez test slownictwa i rozumienia na poziomie 8-9 lat w wieku 6.5 roku. Wie
                                    > czorami czyta encyklopedie dla dzieci i w tej chwili interesuje go uklad okreso
                                    > wy pierwiastkow.
                                    > Moj mlodszy syn mowi do siebie po angielsku kiedy sie sam bawi.

                                    No wiec tak jak napisalam prawie kazda ematka ma genialne, wszechstronnie utalentowane dzieci. W realu natomiast spotylam dzieci rozne, wiekszosc jest przecietna (nie ma w tym nic zlego) niektore sa utalentowane w czyms konkretnym, np lingwistycznie ale to niektore,wcale nie jest ich duzo. Jedni ucza sie jezykow latwiej innym przychodzi to z wielkim trudem, a zdecydowana wiekszosc to sredniacy, naucza sie ale mowia z akcentem itp.
                                • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:25
                                  plain-vanilla napisała:

                                  > Zarzucasz mi klamstwo?

                                  Za cos takiego wynika z mojej wypowiedzi?

                                  Naprawde myslisz, ze wszystkie dzieci Polakow albo nie m owia po angielsku albo ze slyszalnym akcentem, bo TY masz stycznosc wylacznie z takimi dziecmi?

                                  Czy ja uzylam slowa 'wszystkie' czy uzylam stwierdzenia 'nie mowia po angielsku'? Przeczytaj moje wypowiedzi najpierw a potem dyskutuj.

                                  > Zastanow sie, czy ty nie wykrzywiasz rzeczywistosci, mierzac wszystkich swoja miarka.

                                  To ematki (wiekszosc) na forum wykrzywiaja rzeczywistosc, jak zwykle, a przychodzi im to tym latwiej ze nikt tego nie sprawdzi. Rzeczywistosc jaka jest to ja widze.

                                  > A ciebie boli to czy zazdrosc cie zzera?

                                  Ale co ma mnie bolec, o co mam byc zazdrosna? Jak na razie to wiekszosc ematek ma problem z dwujezyczniscia, bo nie wystarczy ze dzieci mowia w w dwoch czy kilku jezykach, w kazdym mowia perfecyjnie i w kazdym maja idealny dla danego jezyka akcent. Tzn takie sa zyczenia, to jest to co chcialaby osiagnac rzeczywistosc juz niekoniecznie to potwierdza. Pracujac w szole, od przedszkole przez podstawowa do sredniej wiele widzialam, to samo wsrod znajomych takze dorosle osoby ktore w roznym wieku zmienily kraj, wiec ja nie ograniczam swoich doswiadczen tylko do moich dzieci, ktore sa w moim wyobrazeniu genianalne i maja sluch absolutny.
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 19:04
                                I to by bylo na tyle.Nie jestem przyglucha,slysze jak moje dziecko mowi po polsku,nie wymaga miekko tylko szelesci.Potrafi tez stworzyc czas w polskim dodajc ge z przodu albo nie odmieni powie "Nie ma piesek"bo sie zapomni.Jego polski jest daleki od idealu.W Polsce nie gubi cudownie akcentu tylko bardziej sie stara mówic poprawnie.Gdy jest zly,mowi,nie mów do mnie po polsku,zycie.
                                • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 19:35
                                  Edel zrob sobie eksperyment myslowy, jeśli teraz z dzieckiem wyjechalibyście do Polski ( tak wiem, szok,nigdy w zyciu itd. smile i zmuszeni bylibyście do zamieszkania tam na 5-6 lat. zakladajac, ze ty i twój partner w domu nadal mowilibyscie po niemiecku, dziecko ogladaloby niemnieckie bajki, gry i czytalo niemieckie książki. Poza domem Twój syn chodzilby do polskiej szkoły, miał kontakt z polskimi dziecmi itd. myślisz , ze w takich warunkach twój syn nie nauczylby się w kilka lat polskiego, zapomniałby niemiecki? Bo dopiero w takich warunkach można by było mowic o rozwoju dwujezycznosci u dzieci. Pierwszym i domowym jezykiem twojego syna jak rozumiem jest niemiecki.
                          • tomato.soup Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:48

                            > Moje dzieci maja 12 (prawie 13) i 8 i ich pierwszym jezykiem jest angielski, p
                            > o polsku mowia z akcentem, slychac typowe cechy innego jezyka. Magicznie to by
                            > sie po kilku dniach w Polsce nie zmienielo, po kilku tygodniach czy moesiacach
                            > tez nie tak jak polskie dzieci (ktorych pierwszym jezykiem jest polski i wychow
                            > ywaly sie w Poslce) mowiace po angielksu nie nabywaja cech tego jezyka po kilku
                            > dniach, tygodniach czy miesiacach a czesto i latach a bywa ze wogole w zalezno
                            > sci od roznych czynnikow.
                            >
                            Moja ma 10, urodzila sie tutaj i dla niej pierwszym jezykiem jest angielski. Nie czaruje sie, nie jest dwujezyczna, polski jest jezykiem slabszym i to slychac, bo czasem nie zna slowa, czasem cos dziwnie odmieni itp. Ale slychac wyraznie, jak w trakcie wakacji w Polsce jej sie ten jezyk poprawia, gubi gdzies specyficzna teksanska melodie zdania. Tyle ze to nie dzieje sie w trakcie dwoch dni a dwoch miesiecy raczej.

                            > Slysza ale tego nie mowia, nie zwracaja uwagi.

                            Coz, logopedka miala inne zdanie, ale ty widze wiesz lepiej.

                            > Jesli tak to masz dziecko z absolutnym slychem, ktore mowi z typowymi cechami w
                            > kazdym jezyku ktore zna. To wyjatek nie norma.
                            No to moze faktycznie mam, zapytam pani od muzyki przy okazji big_grin
                            • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 17:24
                              tomato.soup napisała:

                              > Moja ma 10, urodzila sie tutaj i dla niej pierwszym jezykiem jest angielski. Ni
                              > e czaruje sie, nie jest dwujezyczna, polski jest jezykiem slabszym i to slychac
                              > , bo czasem nie zna slowa, czasem cos dziwnie odmieni itp. Ale slychac wyraznie
                              > , jak w trakcie wakacji w Polsce jej sie ten jezyk poprawia,gubi gdzies specyf
                              > iczna teksanska melodie zdania. Tyle ze to nie dzieje sie w trakcie dwoch dni a
                              > dwoch miesiecy raczej.

                              Jasne bo zna j polski dobrze czy bardzo dobrze ale jak na dziecko wychowujace sie od urodzenia w innym kraju. To jak szybko i jak dobrze dzieci posluguja sie jezykami kolejnymi zalezy od roznych czynnikow, m.in indywidualnych zdolnosci, proporcji, dominacji itp.
                              Jeden jezyk zazwyczaj dominuje i im dluzej tak sie dzieje tym wiekszy ma to efekt i wplyw na mowe w innych jezykach.
                              Mam stycznosc z doroslymi osobami, drugim pokoleniem emigrantow,ktrzy mowia z akcentem pomimo ze urodzili sie i wychowali w tym kraju. Przyczyny to silny nacisk a jezyk rodzicow,otoczenie przez cale zycie. Znam tez takich ktorzy mowia jezykiem rodzicow plynnie ale slychac inny akcent bo jezyk kraju jest dominujacy.
                              W przypadku moich dzieci tut jezyk jest dominujacy a proporcje sa 80% angielski -20% polski (jezyka innego wnszole corki nie wliczam). Corka mowi lepiej niz syn ale on jest mlodszy 4.5 roku. On ma jednak lepszy sluch. Corka przyjazni sie z chopcem ktory ma rodzicow Francuzow, mama ma bardzo dobry angielski i tata tez ale u taty slychac silniejszy akcent. Chlopak zna frnacuski jak moja corka polski. Ja nie wiedzialam na poczatku ze on ma rodzicow Francuzow. Corka mi powiedziala a syn byl przy tym i powiedzial 'ahh so that's why he speaks funny'. Corka na to ze on mowi normalnie i nie ma akcentu. Ja z nim rozmawialam i nic nie slyszalam. A maly (w szkole muzycznej) jednak slyszal. No ale moglby swoj talent wykorzystac bo jego polski jest slaby,z tym ze on jest z tej grupy dla ktorej byloby lepiej gdyby nie mial wprowadzonego drugiego jezyka zbyt wczesnie.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 00:07
                Dzieci obcokrajowcow w zwykle niemieckiej szkole sa w takiej samej sytuaci,a jakos nie sa idealnie dwujezyczne.Z reszta i dwujezycznosci mozna mówic dopiero jak czlowiek bedzie dorosly.
                Mój syn byl idealnie dwujezyczny przez dwa miesiace,znalazlam tylko slowo "mama" wystepujace w obu jezykachbig_grin
                • maeve_binchy Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 06:49
                  To, ze ty zaniedbalas j polski, to nie znaczy, ze kazdy tak robi. Znam wielu Polakow w Niemczech, ktorzy mieszkaja tam od urodzenia lub jako kilkulatki sie przeprowadzili. Po polsku mowia idealnie, zero akcentu, czasem moze nie znaja najnowszych slow slangowych. Po niemiecku - jak Niemcy, zero akcentu (wiadomo: jezyk przedszkola, szkoly, kolegow, pracy itp.). Skad idealny polski? Rodzice mowili w domu po polsku + kazde wakacje w PL.
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 12:52
                    Nieznany nick jak zwykle na posterunku.Sratatata znam mnostwo ludzi i zaden z nich nie mowi idealnie w dwoch jezykach.Miedzy porozumiewaniem sie po polsku,a bycie idealnie dwujezycznym leza lata swietlne.
                    Wciskac ten Kit komus kto nie ma doczynienia z miedzynarodowym towarzystwem.
                    • maeve_binchy Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 13:02
                      Nieznany nick? Jestem na forum od lat. W Niemczech mieszkałam 5 lat, we Freiburgu i tam poznałam idealnie 2-języcznych Polaków. Niemcy myśleli, że są Niemcami a ja, że ex-change students tak, jak ja. Być może wg twoich standartów nie byli idealnie dwujęzyczni, bo nie znali wyrażeń modnych obecnie wśród młodzieży (i nie mówie o "zajebisty"), ale ty tez takich wyrazen nie znasz.
                      Ba, gorzej, spedzilam tez pewien czas w szkoleśredniej w USA i była tam na wymianie Szwedka, Amerykanie twierdzili, ze nie miala zadnego akcentu. Ale ona miala przy tym absolutny sluch muzyczny, wiec pewnie dlatego tak szybko zalapala lokalny akcent.
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:14
                        Znam wyrazenia Modne wsrod mlodziezy i to w obu jezykach.Nadal nie czy ni mnie to idealnie dwujezyczna.
                        • maeve_binchy Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 10:12
                          ty na pewno nie jestes dwujezyczna
                          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 10:16
                            Bo ty tak twierdziszbig_grin paradne
                            • maeve_binchy Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 10:32
                              sama o tym pisalas, nawet w tym watku.
                              • maeve_binchy Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 10:35
                                W kazdym razie dla mnie sytuacja, w ktorej - jako Polka - mialabym mówic do dziecka w obcym jezyku, tylko dlatego, ze bylby to jezyk otoczenia, jest dla mnie niedopuszczalna. Dziwie sie, ze ludzie, ktorzy maja mozliwosc "zrobienia" z dzieci dwujezycznych, dobrowolnie w tego rezygnuja. I o ile w przypadku malzenstwa mieszanego moze byc duzo trudniej, jesli tylko 1 rodzic mowi w danym jezyku do dziecka, to w przypadku 2 Polakow zaniechanie mowienia w ojczystym dla nich jezyku - kuriozum (vide: najma) uncertain
                                • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:21
                                  ja tez troche sie dziwie najmie ze nie mowia do dzieci po polsku a sa oboje Polakami, bo tak poza tym to choc niekiedy mamy odmienne pogady z najma to uwazam ze jest to rozsadna I inteligentna kobieta.

                                  Chyba, ze dzieci sie uparly ze nie chca mowic po polsku, to wtedy nic nie zrobisz, wolami nie zaciagniesz. Moj kolega Bulgar ma taka sytuacje, ze juz dorosla corka nie chciala od wieku nastoleniego mowic po bulgarsku mimo ze w domu starali sie mowic tylko w tym jezyku do niej. Odpowiada po angielsku I nie da rady inaczej.
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:25
                                Pisalam,ze nigdy nie bede idealnie dwujezyczna.Dla mnie ta Kategorie jest zbyt wysrubowana.
            • ailia bezakcentowo 09.10.15, 16:35
              edelstein napisała:

              > To jest b.ciekawe,bo kazdy znany mi czlowiek mowi z akcentem oprocz dzieci emat
              > ek.

              Umów się ze mną na kawę, to poznasz.
              • najma78 Re: bezakcentowo 09.10.15, 17:13
                Bezakcentowo to mowi glos mojej sat nav. Sa osoby ktorych mowienie nie ma charakterystycznych cech dla danego jezyka.
                Z akcentem bywa tak ze w przypadku dzieci przejmuja one akcent i cechy jezyka ktory dominuje, zwlaszcza jesli nauke zaczynaja przed 12-14-rokiem zycia i maja go wystqrczajaco duzo. W przyapdku dzieci starszych w zaleznosci od dlugosci okresu i intensywnosci akcent staje sie slaby ale to dotyczy wszystkich jezykow, ktorymi taka osoba posluguje sie w stopniu duzym . Wtedy mozna mowic o mowie bezakcentowej. Jednak to zawsze bedzie w mniejszym lub wiekszym stopniu wysluchiwalne zwlaszcza w rejonach gdzie akcent jest silniejszy i bardziej specyficzny.
                • kandyzowana3x Re: bezakcentowo 09.10.15, 17:19
                  bez akcentu rozumiem jako bez wyczuwalnego OBCEGO akcentu.
                  • najma78 Re: bezakcentowo 09.10.15, 17:29
                    kandyzowana3x napisała:

                    > bez akcentu rozumiem jako bez wyczuwalnego OBCEGO akcentu.

                    Czyli np w j polskim nie wyczuwasz obcego akcentu i niemieckiem tez nie? To jes bardzo rzadkie bo musialobu oznaczac ze osoba uzywa w zyciu w takim samym stopniu dwoch jezykow plus ma swietny sluch, a to sie rzado zdarza o trzecim i wiecej nie wspominajac.
                    To jest zreszta bardzo subiektywne odczucie i zalezy tez od konkrenego jezyka a takze rejonu w jakim jest uzywany.

                    • kandyzowana3x Re: bezakcentowo 09.10.15, 17:38
                      zupełnie czeste u dzieciakow wychowanych w polskich domach w uk, ktore przyjezdzaja do polski na dluzej. angielski akcent gubia w kilka tygodni i posluguja się polskim na poziomie polskich dzieci. w anglii mowia z angielskim akcentem i wymowa. U dorosłych ( znalam tylko takich przyjezdzajacych na studia) trwa to dluzej, ale po paru latach tez akcentu nie maja. Mowimy caly czas o dzieciach wychowanych w dwóch jezykach.
                      • najma78 Re: bezakcentowo 09.10.15, 17:57
                        kandyzowana3x napisała:

                        > zupełnie czeste u dzieciakow wychowanych w polskich domach w uk, ktore przyjez
                        > dzaja do polski na dluzej. angielski akcent gubia w kilka tygodni i posluguja s
                        > ię polskim na poziomie polskich dzieci. w anglii mowia z angielskim akcentem i
                        > wymowa.

                        U malych dzieci, ktorych jezyk polski byl jezykiem pierwszym i czesto podstawowym przez kilka lat. Takie dzieci nie znaja tez jezyka no angielskiegi zbyt dobrze w ciagu pierwszych kilku lat w szkole. Ich akcent jest odbierany przez rodzicow jako nie dorozroznienia bo poslugua sie jezykiem w miare komunikatywnie ale dla nauczycieli i wogole osob nazwijmy to native, lub dla ktorych jezyk angielski (czy innego kraju) od urodzenia jest jezykiem pierwszym roznica jest oczywista. Nikt nie mowi rodzicom ze ich dziecko mowi z akcentem albo ze ma ubogie slownictwi itd a chwali sie postepy to normalne.
                        U starszych dzieci czyli mniej wiecej 12 plus wychowujacych sie w okreslonym kraju od dawna zazwyczaj wystepuje akcent i cechy jezykowe dla jezyka dominujacego i zazwyczaj jeden jezyk dominuje drugi.

                        U dorosłych ( znalam tylko takich przyjezdzajacych na studia) trwa to
                        > dluzej, ale po paru latach tez akcentu nie maja. Mowimy caly czas o dzieciach w
                        > ychowanych w dwóch jezykach.

                        Moja siostra wychowywala sie w dwoch jezykach, chodzila do polskiej szkoly, pisze, czyta bez problemu po polsku. Jako dziecko mowila swietnie po polsku ale im byla starsza tym bardziej jeden jezyk dominowal a jej polski pomimo dosc czestego konaktu z Polska (pobytow) pogarszal sie w mowie. Obecnie jako osoba dorosla od dawna mowi po polsku z akcentem, jak moja prawie 13-latka, zasob slownictwa tez maja podobny. Ona lepiej pisze i czyta bo moja corka czyta slabiej i nie pisze.
                        Znam sporo osob ktore przyjechaly do uk jako dzieci w wieku 12-15 lat i o ile nie maja silnego kacnetu to roznice slychac wyraznie pomimo ze znaja angielski dobrze.
                        • kandyzowana3x Re: bezakcentowo 09.10.15, 18:10
                          Najma ja mowie o takich 12-13 latkach, które mowia w anglii z angielskim akcentem, a po przyjeździe do polski w ciągu kilku tygodni, miesięcy ten akcent potrafią zgubic i mowic z polskim akcentem.
                          • najma78 Re: bezakcentowo 09.10.15, 18:20
                            kandyzowana3x napisała:

                            > Najma ja mowie o takich 12-13 latkach, które mowia w anglii z angielskim akcen
                            > tem, a po przyjeździe do polski w ciągu kilku tygodni, miesięcy ten akcent pot
                            > rafią zgubic i mowic z polskim akcentem.

                            Moze niektorzy potrafia ten akcent zgubic. Zalezy to od okolicznosci. Moja corka ma prawie 13 lat, urodzila sie tu, wychowuje, od 10 m-ca zycia w tut przedszkolu, potem szkole, zna swietnie angielski, mowi z akcentem tutejszym, jej jezyk ma typowe dla angielskiego i nie sadze a nawet jestem pewna ze starcilaby tem akcent w ciagu kilku tygodni lub miesiecy w Polsce. Mysle ze byloby jej ciezo i jezy polski musialaby doskonalic przez kilka lat i to dosc intensywnie zanim dorownalaby dzieciom urodzonym i wyxhowanym w Polsce. Zapewne po latach akcent by sie zmienil ale czy calkowicie trudno powiedziec, sznase bylyby wieksze bo my tez mowilibysmy po polsku.
                            Inaczej to wyglada w przyladku odwrotnym .
                            • kandyzowana3x Re: bezakcentowo 09.10.15, 18:31
                              Te dwujęzyczne dzieci które znam wychowywane były w polskich domach, tj polski był ich pierwszym jezykiem i dominującym w domu. Z angielskim zaczynaly mniej więcej w wieku 3 lat i naturalnie dominacja z polskiego przechodzila na angielski. Co tu dużo ukrywać dla przeciętnego 12 latka srodowisko szkolne i kolegow jest dużo bardziej ważne niż rodzice w domu wink. Mysle ze od tego wieku dużo trudniej już rodzicom utrzymać dwujezycznosc dziecka i zaczynają się prawdziwe schody
                              PS O ile dobrze rozumiem, wy w domu nie mówicie po polsku, nie maciue tez na codzien kontaktu z jezykiem polskim i nie był on pierwszym jezykiem twojej corki.
                    • landora Re: bezakcentowo 10.10.15, 11:17
                      Znam osoby, które po angielsku mówią jak native, do tego stopnia, że zmyliły mojego męża. Obie to rodowite Polki. Znam też Niemca, który po polsku mówi tak, że myślałam, że to Polak. Tak że bywa. Niektórzy po prostu mają talent do łapania akcentu.
        • majenkir Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 21:43
          edelstein napisała:
          > Bez akcentu?kazde znane mi dziecko ma akcent,no i ne znam zadnego dziecka ideal
          > nie dwujezycznegi


          Bo to w zyciu. W internetach wszystkie dzieci sa dwu- i wiecej jezyczne wink.
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 22:50
            Jak jest w realu kazdy widzi.
          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:08
            W szkołach miedzynarodowych spotkasz takie dzieci. Mam nadzieje, ze w Stanach tez.
            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 00:04
              Buhahahahaha w zowarzystwie multikulti nie spotykam za to spotkam w szkole miedzynarodowej.Dowcip miesiaca
              • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 06:32
                Nie wiem gdzie mieszkasz. Moze w dzielnicy tureckiej albo polskiej, gdzie wszyscy chcą byc 100% Niemcami i wstydzą sie swoich języków narodowych.
                W międzynarodowej szkole syna w W-wie dzieciaki mówią biegle minimum dwoma językami. Trzy sa calkiem często spotykane. Nikt sie nie dziwi bo to norma. Słychać języki całego świata poza obowiązkowym angielskim.
                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 13:01
                  Oho widzie,ze prawda jest mocno nie wygodny.Mimo wiec zaczynam gryzc i to jeszcze tak nieudoönie,ze zarzicasz turkom,ze chca byc Niemcamibig_grin
                  Nadal nie pojmujesz,ze porozumiewaniem sie w dwoch jezykach nie oznacza z automatu dwujezycznosci.Moje dziecko mowi w dwoch jezykach i nie jest dwujezyczne.Po prostu zna dodatkowy jezyk.
                  • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:05
                    Ja rozumiem na czym polega dwujęzyczność i dlatego wiem, ze mam dwujęzyczne dziecko. Jakie masz ty nie wiem. Kiepsko piszesz po polsku, wiec zapewne specjalnie sie w domu do tego języka nie przykladasz.
                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:23
                      Nie wiesz,gdybys wiedziala to wiedzialabys,ze dwujezycznosc mozna stwierdzic dopiero gdy dane dziecko jest dorosle.
                      • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:29
                        Poważnie wink myślisz, ze zapomni jeden z języków natywnych?. Otóż nie zapomni, bo kod językowy wydrukowywany jest do mózgu dziecka w pierwszych kilku latach życia. Potem rozwija sie podobnie jak u dziecka jednojezycznego. Na tym polega różnica, ze nie ma różnicy w tych dwóch językach, gdyż funkcjonują rownolegle do siebie wink Zasób słów i elokwencja to juz cecha osobnicza i kwestia przeczytanej literatury.
                        • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:42
                          > Poważnie wink myślisz, ze zapomni jeden z języków natywnych?

                          nie zapomni, ale po latach "nieuzywania" nie bedzie raczej idealnie poslugiwalo sie tym jezykiem.
                          moja tesciowa urodzila sie i wychowala w polsce, w rodzinie dwujezycznej, polsko-niemieckiej.
                          do 14. roku zycia mieszkala w polsce, chodzila do polskiej szkoly, niemieckim poslugiwala sie tylko w domu.
                          potem z polski wyjechala, przez 50 lat miala bardzo slaby kontakt z jezykiem polskim.
                          gdy w rodzinie "zjawilam sie" ja, zaczela ze mna rozmawiac po polsku - radzila sobie ok, ale nikt by nie powiedzial, ze jest "nativem"!
                          teraz po paru latach mieszkania z polkami bardzo sie jej polski poprawil, ale nadal jest duza roznica miedzy jej polszyzna i moja, lub nawet moich dzieci (na jej niekorzysc).
                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:38
                            Zakładam, ze jednak mój syn bedzie używał obu języków, bo ma rodzine w każdej grupie językowej. Moze twoja teściowa miała juz kłopoty z pamięcią. Mam ciocie 85 letnia, która swietnie mówi po niemiecku, bo uczyła sie w dzieciństwie tego języka. Na co dzień nie używa, bo mieszka w Polsce.
                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:15
                          Nie zapomni,ale który z jezykow bedzie opanowac lepiej,chyba,ze przewidujesz,ze bedzie studiowaniu dwa razy to samo,raz po polsku,raz po angielsku.
                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:27
                            A jak ktoś nie studiuje, to nie ma szans na dwujęzyczność?
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:31
                              Nie musi,ale musi znac slownictwo jakim posluguja sie osoby po studiach i nie mam tu na mysli slownictwo specjalistycznego.
                              • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:09
                                Poważnie? To większość na tym forum nie spełnia nawet kryterium jednojezycznosci. Nie wiem jak ze studiami, ale mało kto umie tu sie prawidłowo po polsku wysławiać i poprawnie, bez błędów pisać.
                                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:13
                                  Nie ma zadnego kryterium jednojezycznosci.Jest jezyk ojczysty,jezyk ojczysty to ten którym sie poslugujemy jako pierwszym.
                                  • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:23
                                    No wlasnie. Czyli jednak nie o jakość wypowiedzi chodzi wink skoro dzieciak w domu dwujęzycznym od razu zaczyna mowić w dwóch językach to jest dwujęzyczny smile
                      • run_away83 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:43
                        Edel, możesz rzucić jakimś linkiem, definicją, czymkolwiek, jak w Niemczech definiuje się dwujęzyczność/wielojęzyczność? Ciekawa jestem.

                        Wg znanej mi definicji, wielojęzyczność to po prostu "stałe posługiwanie się w codziennym życiu więcej niż jednym językiem", co niekoniecznie oznacza, że wszystkie używane przez kogoś języki mają być opanowane biegle w mowie i piśmie i że trzeba mówić w każdym z tych języków jak native speaker. Zgodnie z taką definicją wielojęzyczności dziecko, które biegle mówi, czyta i pisze tylko w jednym języku, a w innym mówi z błędami gramatycznymi i dziwnym akcentem, nie czyta i nie pisze, ale na co dzień rozmawia w tym języku z rodzicami - owszem, jest dwujęzyczne.

                        Oboje moich starszych dzieci (czterolatek i niespełna dziewięciolatek) jest przez nauczycieli określanych jako dzieci dwujęzyczne ze znajomością angielskiego odpowiadającą anglojęzycznym rówieśnikom. U obu angielski staje się stopniowo językiem wiodącym - bo jest znacznie intensywniej używany.
                        • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:08
                          ja bym powiedziala, ze takie dzieci sa dwujezyczne (na przyklad moje), ale nie znaja dwoch jezykow na poziomie "native".
                          a to chyba Edel ma na mysli (i tutaj sie z nia zgadzam - to jest rzadkie zjawisko, choc na pewno wystepuje. i na pewno wymaga duzej pracy rodzicow i dzieci).

                          w sumie starsze dziecko niedlugo bedzie - wedlug tej definicji - trojjezyczne wink
                        • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:38
                          Wg definicji edel, to polowa dzieci w Polsce nie bylaby nawet jednojezyczna. 1/3 doroslych by tez sie nie zalapala.
                        • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:44
                          Aha, no tak patrząc to pewnie większość tutaj jest dwujęzyczna, bo umie mówić po angielsku. Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Dwujęzyczność to dwa języki ojczyste.
                          • run_away83 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:24
                            > Aha, no tak patrząc to pewnie większość tutaj jest dwujęzyczna, bo umie mówić p
                            > o angielsku

                            Większość nie, jedynie ci, którzy nie tylko znają angielski ale dodatkowo na co dzień intensywnie się posługują (np. w pracy).

                            Nie chodzi tyle o opanowanie drugiego języka, a o stałą obecność drugiego języka w jakimś aspekcie czyjegoś codziennego życia. Dwujęzyczność dotyczy ludzi w bardzo różnych sytuacjach - np. Polaków na emigracji, dzieci mieszkających w Polsce, ale uczęszczających do szkół gdzie językiem wykładowym jest język obcy, dzieci mających rodziców różnych narodowośc, itd. I są różne "poziomy" dwujęzyczności, ludzie którzy czynnie posługują się tylko jednym językiem, a drugi jedynie dość dobrze rozumieją, ale w nim nie mówią, też są dwujęzyczni.

                            W myśl definicji którą przytoczyłam stwierdzenie, że ktoś jest dwujęzyczny nie określa jego kompetencji językowych, tylko informuje, że ta osoba funkcjonuje na co dzień w środowisku, w którym obcuje z dwoma językami - co jest ważą informacją np. w kontekście nauki czytania i pisania u dzieci - jak w tym wątku - bo dwujęzyczność, choć przynosi wiele korzyści, to bywa też źródłem pewnych specyficznych problemów, których nie doświadczają ludzie którzy używają na co dzień tylko jednego języka.
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:39
                              I twoim zdaniem rozumienie jakiegos jezyka wystarcza do bycia dwujezycznym? Sorry,wg takiej definicji to ja jestem Minimum trzyjezyczna.
                              Bilingualizm to dla mnie wladanie dwoma jezykami na poziomie ojczystym.
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:42
                              Czyli turcy mieszkajacy 20 lat w De sa dwujezycznei nawet jak nie sa w stanie sklecic zdania?bo wszyscy wokol mowia po niemiecku?Jezyk jest stale obecnytongue_out
                              • run_away83 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 18:02
                                Jak przynajmniej rozumieją ten niemiecki i wykorzystują umiejętność zrozumienia języka niemieckiego w codziennym życiu, to tak, są dwujęzyczni - to jest szczątkowa dwujęzyczność, ale nadal dwujęzyczność.

                                Ujmijmy to tak: są dwa bieguny dwujęzyczności:

                                Na jednym będą ludzie biegle władający dwoma językami w mowie i piśmie, z idealną wymową i natywnym akcentem - i to jest ta pełna dwujęzyczność o której ty mówisz.

                                Na drugim będą ludzie, którzy dobrze opanowali tylko jeden język, a drugi opanowali ledwo-ledwo, albo tylko go rozumieją - ale obcują z nim na co dzień i jakiś tę powierzchowną znajomość języka wykorzystują w codziennym życiu - to jest deujęzyczność "szczątkowa".

                                A pomiędzy tymi dwoma biwgunami jest cały skala pośrednich stopni dwujęzyczności. Ogromna większość osób dwujęzycznych jest gdzies pośrodku tej skali - tzn. mówią, czytają i piszą płynnie i bez błędów tylko w jednym języku, a drugi mają opanowany w stopniu powiedzmy komunikatywnym.
                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:02
                          Wg twojej definicji wiekszosc maturzystow jest dwujezycznych.Dla mnie dwujezycznosc to dwa jezyki ojczyste na takim poziomie,ze w Pl np bedzie dziecko Brane za Polaka,a w de za niemca.Bez akcentu,slownictwo na poziomie pozwalajacym na swobodne studiowanie w obu krajach,zanie kodu kulturowego obu krajow.To jest dla mnie dwujezycznosc idealna.Osobiscie nie spotkalam,zawsze jeden z jezykow dominuje.
                          • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:01
                            Czyli osoby dwujęzyczne nie istnieją ? Nie warto znać dwóch języków bo i tak będzie się "nieidealnie" dwujęzycznym ?
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:04
                              Oczywiscie,ze istnieja,ale idealnie dwujezycznych nie spotkalam.Idealnie dwujezyczny =dwa jezyki na tym samym poziomie.
                              • ailia Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 16:58
                                Bullshit, koleżanko. Jeśli dwujęzyczny dzieciak mający polskich rodziców i mieszkający w De od urodzenia uczy się matematyki w szkole po niemiecku, a naukę gry na skrzypcach ma po polsku, to i tak jest dwujęzyczny. Tyle, że o muzyce potrafi lepiej mówić po polsku, a liczy sobie w głowie po niemiecku. Gdy zobaczy tekst o technice gry na skrzypcach po niemiecku, przyswoi też określenia, które znał w innym języku. Jeśli nie zobaczy, to nie ma straty.

                                Ja rozumiem, że coś ci w życiu nie wyszło i teraz zaciekle lecisz z batem na dwujęzycznych, ale nie wystarczy głośno krzyczeć, żeby mieć rację.
                                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 18:50
                                  Ciekawe co ci w zyciu nie wyszlo,ze wszedzie doszukujesz sie ataku.Mam absolutnie w powazaniu czy mamuska jakiegos bachora uwaza go za dwujezycznego absolutnie.
                                  • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 02:35
                                    >Mam absolutnie w powazaniu czy mamuska jakiegos bachora uwaza go za dwujezycznego absolutnie.

                                    Wydaje mi sie , ze przyszedl taki moment, w ktorym dobrze conajmniej sobie zrobic przerwe od forum. Z takimi nerwami nie da sie w zaden sposob pomoc dzieciom byc dwujezycznymi. Rozumiem, ze w Niemczech jest to trudniejsze niz w Usa, czy UK, ale napewno da sie... tylko mniej poswiecej czasu na to forum i nerwy a wiecej na konwersacje z dzieckiem po polsku smile Zobaczysz po tygodniu juz beda efekty, to i tobie ulzy.
                                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 10:25
                                      Zostaw swoja pseudoanalize dla kogos kto jest nia zainteresowanybig_grin nie mam zadnego parcia na to by moje dziecko bylo idealie dwujezyczne.Nie bede meczycie jego,ani siebie.
                              • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:27
                                A co z Irlandczykami, Walijczykami i Szkotami, którzy mówią zarówno w języku irlandzkim/walijskim/Scottish Gaelic, jak i po angielsku? Znam takie osoby i są one idealnie dwujęzyczne.
                                Mój mąż jest native speakerem angielskiego, ale w domu mówił w Scots. Jest dwujęzyczny, w obu językach mówi płynnie.
                                • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 16:14
                                  landora napisała:

                                  > Mój mąż jest native speakerem angielskiego, ale w domu mówił w Scots. Jest dwuj
                                  > ęzyczny, w obu językach mówi płynnie.

                                  To tak jak wiekszosc znanych mi Szkotow, mowia po angielsku bo ten jezyk obowiazuje w Szkocji . Niektorzy znaja inne jezyki m.in Scots, ale kazdy Szkot ktorego do tej pory spotkalam (pracuje tez z paroma osobami) mowi z akcentem typowym dla Szocji, a to silny akcent wiec rozpoznaje sie go natychmiast.
                                  • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 18:16
                                    Niektorzy znaja inne jezyki m.in Scots, ale kazdy Szkot ktore
                                    > go do tej pory spotkalam (pracuje tez z paroma osobami) mowi z akcentem typowym
                                    > dla Szocji, a to silny akcent wiec rozpoznaje sie go natychmiast.

                                    Akurat akcent z Aberdeen jest dość delikatny, ale nie o to mi chodzi. Każdy Brytyjczyk ma jakiś akcent w angielskim, i każdy jest równie poprawny. Jeśli ktoś mówi dwoma językami płynnie, to jest dwujęzyczny. I sama mówisz, że znasz takie osoby.
                                    • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 20:24
                                      landora napisała:

                                      > Akurat akcent z Aberdeen jest dość delikatny, ale nie o to mi chodzi. Każdy Bry
                                      > tyjczyk ma jakiś akcent w angielskim, i każdy jest równie poprawny. Jeśli ktoś
                                      > mówi dwoma językami płynnie, to jest dwujęzyczny. I sama mówisz, że znasz taki
                                      > e osoby.

                                      Oczywiscie, zgadzam sie z toba. Tyle ze to nie ja pisze i jakiejs bezakcentowej wielojezycznosci. Napisalam wczesniej, ze bezakcentowo to mowi glos w nawigacji a ludzie mowia z akcentem a ten zalezy od roznych czynnikow. Moi znajomi Szkoci maja silny akcent w jezyku amgielskim, ludzi z Liverpool ciezko czasem zeozumiec, Amerykanie w zlaeznosc skad pochodza mowia z roznymi akcentami itd. Tak samo lFramcuzi, Hiszpanie itd. U osob, dzieci tez to dotyczy nie jest inaczej, mowia z akcentem w zaleznosci od okolicznoaci. Moje dzieci mowia po polsku a silnym akcentem bo u nich od zawsze przewaza angielski w duzym stopniu, a dzieci u ktorych przewaza polski lub rownowazy mowia po angielsku z innym akcentem itd., czesto takze jako osoby dorosle. Jednak w tej dyskusji qiele osob twierdzi ze absolutnie tak nie jest. W realu jednak obserwuje to co napisalam.
                                      • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 21:25
                                        Glos w nawigacji tez ma akcent. Maz zaladowal sobie program, gdzie bylo do wyboru kilkanascie (moze kilkadziesiat) glosow/akcentow/stylow angielskiego. Wedlud waszego podejscia to nie ma ludzi nawet jednojezycznych (juz to wczesniej do edel pisalam). Chyba, ze jest to krolowa angielska. W Stanach nie ma nawet odpowiednika takiej krolowej, bo tu nawet wieksze miasta maja swoje dzielnice z roznym akcentem. Zeby bylo smieszniej nikt nie ma takich absurdalnych problemow jak wy, jezeli chodzi o ten temat.


                                        • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 21:33
                                          jak juz sie tak czepiacie tej nieszczesnej niemozliwosci istnienia "idealnych" akcentow
                                          www.youtube.com/watch?v=2ic3xNfEP_o
                                          www.youtube.com/watch?v=bLDp3HeFYr8

                                          I tym optymistycznych akcentem koncze. Mysle ze dyskuja dalej nie ma sensu. (zreszta wczesniej tez nie miala).
                                        • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 11.10.15, 10:00
                                          srubokretka napisał:

                                          > Glos w nawigacji tez ma akcent.

                                          Moja moja mowi jak robot, uzywam smartphone. 

                                          Wedlud waszego podejscia to nie ma ludzi nawet jednojezycznych

                                          Czyjego konretnie? Ludzie mowia w roznych jezykach,niektorzy w kilku tyle ze zazwyczaj jeden jest dominujacy i wtedy te inne nie sa idealne jak u natives. Tyle.
                                          • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 11.10.15, 15:39
                                            >niektorzy w kilku tyle ze zazwyczaj jeden jest dominujacy i wtedy te inne nie sa idealne jak u natives. Tyle.

                                            Zazwyczaj, wlasnie. Wiec jak kilka Polek na tysiace napisaly , ze ich dzieci sa wielojezyczne, to w duzej mierze moze byc to prawda. Mozna po tym wnioskowac duzo, np ze dzieci i rodzice to nie lenie, ze maja dobry sluch, ze maja pomoc itd... Ale wnioskowac i zarzucac klamstwo? To tylko swiadczy o ograniczeniu.
                                            • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 11.10.15, 15:56
                                              m.youtube.com/watch?v=APQB4KVsP-M
                                      • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 11.10.15, 12:42
                                        Ja zrozumiałam, że dyskutantkom chodzi o to, że znają osoby, które mówią po polsku z polskim akcentem, a w drugim języku - z akcentem prawidłowym dla tego języka. W angielskim jest tych akcentów mnóstwo, to fakt, ale chodzi o to, że nie mówią z akcentem polskim. Znam takie osoby.

                                        Swoją drogą, uwielbiam tę rozmaitość akcentów w angielskim.
                                        • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 11.10.15, 15:00
                                          Ja tez znam multum. Jak dzieciak ma w domu jednocześnie dwa języki to uczy sie ich wraz z akcentem. I wszystko jest zależne od tego jaki akcent maja rodzice. Nie jest to żaden ewenement. Powiem szczerze nie rozumiem problemu.
              • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 07:55
                Moim zdaniem w szkołach miedzynarodowych łatwiej o wielojęzyczność, bo żaden z języków nie jest aż tak dominujący jak w środowisku "multi kultu" - gdzie szkoła i otoczenie to jeden język, a rodzina lub tylko jeden z rodziców inny język.
        • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:05
          Kompleksy? Mój jest dwujęzyczny i w obu językach mówi idealnie. Znam takich wielu z racji szkoły międzynarodowej.
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 00:01
            Z jakiego to powodu kompleksy? Idealnie powiadasz,rozumiem,ze przerabia program szkoly za granicznej i polskiej jednoczesnie,zna wszystkie okreslenia stosowne na lekcjach typu:pantofelek posiada wodniczki pokarmowe.
            Nie znam ani jednego idealnie dwujezycznego dziecka.I sorry dla mnie dziecko chodza do szkoly mieduynarodowej nigdy nie bedzie idealnie dwujezyczne,Ot bedzie znalo lepiej jezyk obcytongue_out
            • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 06:38
              Tak przerabia dwa programy jednocześnie. Ten polski program uzupełniam w domu w razie konieczności.
              Widocznie obracamy sie w rożnych środowiskach skoro ty nie znasz a ja znam.
              Dzieci ze szkol miedzynarodowych maja dwujęzycznych rodziców, którzy stosują zasadę OPOL. Ja tez ja stosuje i dlatego mowię do syna tylko po polsku a maz tylko po angielsku. Po 11 latach nie ma różnicy w wypowiedziach ani w pisowni.
              Ewidentnie nie masz pojęcia o dwujezycznosci. To nie znajomość drugiego języka tylko dwa języki natywne.
              • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 09:32
                no to moje dzieci (8 i 10 lat) sa chyba glupie.
                mieszkamy w niemczech, maz jest niemcem, od ich urodzenia bardzo scisle stosuje OPOL (maz tez).
                w wakacje zawsze sa w polsce, co najmniej 2 tygodnie, czasem dluzej, maja regularny kontakt z moja polska rodzina oraz polskimi znajomymi, od 3 lat chodzimy dodatkowo do "polskiej szkoly" na 3 godziny lekcyjne w tygodniu.
                dbam o ich polszczyzne, poprawiam bledy, czytam im ksiazki, zeby wzbogacac slownictwo i styl wypowiedzi.
                _troszcze_ sie o ich polski.

                czytaja dobrze po polsku, pisac tez potrafia, ale wychodzi im to wolniej, niz po niemiecku.
                o dziwo ortografia polska i niemiecka jest na tym samym poziomie (srednim).

                robia po polsku bledy gramatyczne - na ogo kalki z niemieckiego i maja klopoty z przyimkami - uzywaja ich za duzo lub niewlasciwe.
                koniuguja i deklinuja bardzo dobrze, zakres slownictwa maja spory (polscy znajomi sie dziwia, zwracaja na to uwage - moze dlatego, ze ja mowie czesto "powaznym" jezykiem, nie tylko po polsku).

                i za nic moje dzieci nie maja tak silnego polskiego, jak ich niemiecki.
                mowia dobrze (nawet bardzo dobrze), nie maja zadnych klopotow z porozumieniem sie, zarowno z doroslymi, jak i z dziecmi. jednak akcent maja, wedlug mnie mocny (na przyklad nie sa sie w stanie przestawic z niemieckiego "r" na nasze). maja czasem klopoty z wymowa naszych "szeleszczacych" dzwiekow (myla wymore "rz", "sz", "cz" itp).

                nie powiedzialabym, ze sa idealnie dwujezyczne.
                oczywiscie w jakiejkolwiek "polskiej" sytuacji by sobie poradzili, gdyby spedzili pol roku w polskiej szkole, to wiele rzeczy by im sie poukladalo, ale widac sa za glupie na "idealna dwujezycznosc" sad
                mimo dbania i posiwecania temu czasu - nie bardzo wiem, co jeszcze moglabym robic...
                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 13:15
                  Raczej zachowujace sie jak dzieci z rodziny mieszanejtongue_out
                • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:11
                  Trudno ocenić, bo w teorii jeśli stosujesz OPOL to powinno byc ok. Moze tez niech sami czytają książki. Nie rozumiem, dlaczego robisz to za nich. Mój syn juz w wieku 5 lat czytał w dwóch językach. Ma teraz 11 i czyta raz po polskiu a raz po angielsku. Zależnie co jest pod ręka i czego aktualnie wymagają w szkole, ma lektury w obu językach. Ogłada tez filmy w dwóch językach i nie ma dla niego różnicy.
                  Co jest w tym niemieckim środowisku, ze tak kiepskie dwujęzycznością. Moze złe nastawienie do innych języków niż niemiecki...
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:19
                    A w wieku 6znal cala tablice mendelejewa i obliczal zadania na poziomie liceumbig_grin Na tym forum to sami geniusze.W realu czytajacych 5latkow brak.No chyba,ze za czytanie uwaza sie rozpoznawanie paru slow,slowo ikea mój syn umial "przeczytac majac 3latabig_grin
                    • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:45
                      Nie. Chemii jeszcze wtedy nie znał. W realu w szkole brytyjskiej syna 5 latki czytają. Syn miał 6 lat jak zmieniał szkole montessori na brytyjska i juz wtedy czytał dr Seussa po angielsku. Ja zaś w wieku 4 lat zaczęłam uczyć go czytać po polsku metoda sylabową Cieszyńskiej. W wieku 5 lat czytał juz płynnie. Żadnych z niego ewenement. W szkołach, do których chodził wszystkie dzieci wcześnie czytały, bo obie szkoły były międzynarodowe i większość z dzieci znała dwa języki.
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:05
                        Aktualnie wiekszosc ludzi zna dwa jezyki.
                        • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:06
                          Tak. Ja tez, ale dwujęzyczna nie jestem. To zupełnie inna bajka i inne wyczucie języka.
                    • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:30
                      W realu jak najbardziej istnieją czytające pięciolatki. Ja w tym wieku umiałam czytać już co najmniej od roku. Nie pojedyncze słowa, całe książeczki.
                  • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 14:34
                    alez czytaja sami, skad pomysl, ze nie?
                    ja in ROWNIEZ czytam - bo lubie, to nasz rytual przed spaniem.
                    czytam albo moje ukochane ksiazki z dziecinstwa (do ktorych chetnie wracam), albo jakies fajne nowe (bo mi tez sie podobaja).

                    z ogladaniem filmow tez nie ma najmniejszych problemow.

                    nadal jednak nie nazywam tego idealna dwujezycznoscia.

                    nie ma takze u nas w domu "nastawienia" do innych, niz niemiecki, jezykow (w srodowisku dzieci tez nie, bo jest wyjatkowo multi-kuliti i nie chodzi wylacznie o muzulmanow).
                    dodatkowo u nas w domu na codzien sa 3 jezyki, bo ja z mezem rozmawiam po angielsku.
                    dzieci rozumieja po angielsku, spokojnie film obejrza i przeczytaja sobie instrukcje do gry.
                    mowia slabiej (bo nikt nigdy do nich po angielsku nie mowil), ale ostatnio syn zagadna moja angielska znajoma, jak nas odwiedzila i pogadali sobie o harrym poterze (bylam zdziwiona, jak smialo dziecko sobie poczynalo).

                    nadal jednak nie nazywam tego trojjezycznoscia...

                    PS. i jeszcze w sprawie "Trudno ocenić, bo w teorii jeśli stosujesz OPOL to powinno byc ok" - naprawde uwazasz, ze OPOL gwarantuje idealna dwujezycznosc??? przeciez OPOL nie nauczy dzieci czytac i pisac bezblednie po polsku... (zwlaszcza pisac!)
                    • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:53
                      Samo OPOL nie nauczy czytać i pisać, ale we wczesnym dzieciństwie wdrukuje kod językowy. Ja syna uczyłam sama czytać po polsku w wieku 4 lat. Jednocześnie w szkole angielskiej uczył sie czytać po angielsku. Pisanie to u niego nie problem, bo on uwielbiał kaligrafowałc i zaczął w wieku 3 lat. Ma zdolności manualne po mnie, bo ja rysuje. Właściwie nigdy nie popełniał żadnych błędów ortograficznych i gramatycznych. Z angielskiego jest znacznie powyżej przeciętnej dla jego wieku. A z polskiego ma 6 i błędów ortograficznych nie popełnia żadnych. W ubiegłym roku wszystkie dyktanda miał na 100%. Prawidłowe pisanie wzięło sie chyba z duzej ilości czytania w obu językach. Moze pomaga mu tez słuch muzyczny i fotograficzna pamięć. Generalnie jednak ja jestem otoczona takimi "genialnymi" dziećmi i mnie sie wydaje, ze każde dziecko ma duży potencjał jezykowy.
                • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:22
                  mają po prostu cechy jednego języka dominującego., ale myślisz ze gdybyś przeniosła się teraz z nimi do polski to po roku czy dwóch ktoś brały ich za obcokrajowców?
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:19
                    To ciekawe dlaczego ludzie po dwoch latach w innym panstwie nie mowia idealnie w jezyku kraju w którym mieszkaja.Jak maja potencjalnego beda w stanie sie po 2latach w miare porozumiewac,ale do nativ bedzie im mega daleko.
                    • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:24
                      echm na tym właśnie polega różnica między dwujezycznymi dziećmi, którym pobyt w kraju języka, który znają i posługują się od dzieciństwa pozwala na ekspresowe dostosowanie się ; a między dziećmi, które drugiego języka nauczyły się w późniejszym wieku.
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:28
                        Moje dziecko nie dostosowuje sie ekspresowo bedac w Polsce.Porozumiec sie porozunie,ale zeby polski znal biegle to nie.
                        • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:33
                          no to moje przestawiaja sie w mowie od razu.
                          na poczatku usmialam sie ze starszego - w czasie pierwszej dluzszej wizyty w polsce do doroslych od razu mowil po polsku, ale do dzieci w piaskownicy - po niemiecku! (mial moze 2-3 lata)
                          dopiero potem uswiadomilam sobie, ze to byly pierwsze DZIECI polskie, z jakimi mial kontakt - wzyscy inni, o ktorych wiedzial, ze mowia po polsku, to byli dorosli wink
                          oczywiscie jak mu wytlumaczylam, ze tutaj wszyscy, dzieci tez, mowia po polsku, to sie przelaczyl od razu.
                        • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:49
                          Edel u 6 latków to jeszcze etap intensywnej nauki zarówno jednego i drugiego języka. Dzieciaki dopiero zaczną intensywnie czytać, poszerzać słownictwo itd. na tym etapie rzeczywiście trudno mówić o dwujezycznosci smile. Znam za to co najmniej kilku nastolatków, albo tu (uk) urodzonych, albo wywiezionych w wieku ok 2 lat, którzy posługują się obydwoma językami równorzędne. Miałam przyjemność ich oglądać w polskim Kościele gdzie funkcjonowali w polskim środowisku ( z ang wtretami wink , a później w angielskiej szkole. szczeka mi opadła bo to na prawdę robi fajne wrażenie wink.
                          inna sprawa, że w UK dwujezycznosci się pielęgnuje i do niej motywuje rodziców, mam wrażenie odwrotnie niż w de. ( gdy syn mojej ciotki słabo mówił w wieku 3 lat po niemiecku polecono jej mówić do niego tylko po niemiecku w domu, z tym ze było to z 25 lat temu).
                          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:58
                            Twoja wypowiedz przeczytaniu wypowiedzi fogito twierdzscej,ze jej 5latek byl idealnie dwujezyczny.Co ciekawe znane mi 5latki nie potrafia jeszcze z reguly sie idealnie we wlasnym jezyku wypowiadac tylko robia bledy gramatyczne.Dla mnie dwujezycznosc to cos wiecej niz zwykla komunikacja.Gdyby tak bylo to wiekszosc ludzi bylaby dwujezyczna.Ja po latach,mimo rodziny dwunarodowosciowej nie jestem idealnie dwujezyczna.Mam zawiechy w obu jezykach,a moj polski jest co raz to slabszy.Nie umiem tez natychmiast po przyjezdzie do Pl przestawic na polski.Odruchowo zamawiam kawe po niemiecku.
                            • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:07
                              ja mam teorie ze idealna dwujezycznosci jest do osiągnięcia tylko dla dzieci. muszą się poruszać w dwuch środowiskach i obydwa muszą być tak samo silne . Dorosli traca mozliwosc slyszenia niektórych źwiękow i subtelności wymowy.
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:09
                                Rzecz rzadko spotykana,dlatego jesli ktos mi psize,ze jeho dziecko jest idealnie dwujezyczne to mam Spore watpliwosci.
                                • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:24
                                  Bo idealnie dwujęzyczne oznacza, ze oba języki od samego początku rozwijają sie rownolegle na tym samym poziomie. Syn od zawsze był w stanie przerzucać sie z angielskiego na polski i odwrotnie zależnie od osoby, która sie do ńiego zwracała. Nie potrzebował chwili zastanowienia. To było naturalne. On sie nie zastanawia w jakim języku mówi. To, ze w wieku 5 lat czytał płynnie w obi językach moze jest jakim ewenementem, ale ja spotykam takiemdzieci wokół siebie i nie sa jakimiś specjalnymi geniuszami,
                  • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:26
                    > mają po prostu cechy jednego języka dominującego., ale myślisz ze gdybyś przeni
                    > osła się teraz z nimi do polski to po roku czy dwóch ktoś brały ich za obcokrajowców?

                    szczerze mowiac - nie wiem.
                    nie jestem obiektywna, mozliwe, ze za bardzo sie ich czepiam - cala rodzina twierdzi, ze po polsku mowia "pieknie" wink

                    na pewno w szkole musieliby solidnie nadgonic - no niestety nie ucze ich o pantofelkach po polsku sad
                    moja wina...
                    • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:58
                      myślę, że rzeczywiście trochę za bardzo się czepiasz wink.
                • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 15:54
                  No bo tak to po prostu wygląda. Jakoś się nie słyszy dwujęzycznych dzieci, to naturalne, że język otoczenia jest preferowany i wypiera drugi. Idea dwujęzyczności się wiąże z takim terrorem jak karmienie piersią - jak ci się nie udaje to twoja wina, bo za mało się starasz i gdybyś naprawdę chciała, to by się udało. Przy czym kp się naprawdę zazwyczaj udaje, dwujęzyczność prawie nigdy.

                  Patrzcie forum o wychowaniu dwujęzycznym: kobiety latami nie pracują i siedzą z dzieciakiem w domu, kupują tony polskich książek i płyt, każde wakacje w PL, pełen opol, terror na zasadzie udawanie, że się dziecka nie rozumie, całe życie się wokół tego kręci, każdy tam głęboko wierzy, że jak się postara to się na pewno uda. I co? Co drugi wątek jest o tym, że dzieciak nie chce mówić po polsku.
                  • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:00
                    Terror? Powaznie? Mnie sie dwujęzyczność kojarzy z naturalnym faktem przyswajania dwóch języków z racji dwujezycznosci rodziców, dziadków etc... Nigdy żadnej orki na ugorze nie musiałam uprawiać. Nie widzę tego rownież wsród mieszanych małżeństw w naszym otoczeniu. Dzieci mówią w wielu językach i to jest oczywista oczywistość.
                    Moze na forum 'dwujezycznosc' pisza najcześciej ci, którzy maja z tym problem.
                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:11
                      Raczej ci,ktorzy sa obiektywni i slyszalam,ze jeden jezyk dominuje.Nieuzywany jezyk rdzewieje,np.moj angielski jest gorszy niz xlat temu,bo jest uzywany b.rzadko.
                      • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:28
                        No, ale moze oni używają tych języków. Znam małego Czecha, który w szkole brytyjskiej mówi po angielsku, w domu po czesku a do polskich kolegów po polsku, bo mieszka tu juz 5 lat. Jest trzyjezyczny. Takich przykładów mam multum.
                    • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:18
                      Dla mnie to nie jest w żaden sposób naturalne: masz udawać, że nie rozumiesz dziecka tak długo, aż nie powie po polsku, będąc w związku mieszanym nie możesz komunikować się z partnerem tak jakbyś to robiła normalnie, partner tubylec nie pójdzie na wychowawczy, na wakacje nie wolno pojechać w jakieś ciepłe miejsce, etc. Całe życie się kręci wokół jednej Sprawy.
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:23
                        Z takim Terror spotykam sie tylko na forum.Wiekszosc rodzin mieszanych po prostu dazy do tego by dziecko mówilo i rozumialo jezyk w zakresie pozwalajacym na swobodna komunikacje.
                        • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 18:52
                          edelstein napisała:

                          > Z takim Terror spotykam sie tylko na forum.Wiekszosc rodzin mieszanych po prost
                          > u dazy do tego by dziecko mówilo i rozumialo jezyk w zakresie pozwalajacym na s
                          > wobodna komunikacje.

                          Na szczescie. Choc dzieci sa zmuszane do mowienia tylko w jezyku rodzicow w domu, szkol sobotnich czy innych popoludniowych, wakacji w kraju pochodzenia rodzicow itd.
                          Prsyklad z zycia. Znajoma Polka ma corke i kiedys dziewczynka przyjechala do nas, bo ona cos tam zalatwiala. Mala (6l) od niemowlecia w tut przedszkolach, zna angielski bardzo dobrze (jak na wiek), w domu musi tylko po polsku i do Polakow tez. Rozmawiali przy posilku i podsluchalam to. Ona do nie po polsku,a on do niej 'Co?', ona powtorzyla, on 'co powiedzialas', i ta kilka razy. Jej polski slaby, pomimo nacisku. Moj nie zrozumial. W koncu powiedzialam jej ze u mnie q domu moze mowic po angielsku, nie ma problemu. Dziecku ulzylo. Przeszlismy wiec na angielski i wreszcie komunikacka byla normalna.
                          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:43
                            Powiem szczerze,ze mi zal dzieci muszacych przez 6dni w tyg.chodzic do szkoly,bo w sobote rodzice zaplanowali dla nich nauke polskiego.Przyznam,ze to typowo polski wymysl,nie znam zadnych Wlochow,Hiszpanow itd.posylajacych dzieci do szkol sobotnich.Nawet mi przez mysl nie przeszlo wyslac dziecka do polskiej szkoly,w sobote ma ciekawsze zajecia.
                            • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:52
                              Przeciez to jest jakies 7 godzin w lawce tylko 3 godziny to raz, a dwa, no coz kwestia wartosci. Jedni posylaja na polski, inni na francuski, inni na lekcje teatru. Tu w UK edukacja nie przypomina niczym tej z komunizmu rodem jaka ja przeszlam gdzie po szkole dzieciak jest wykonczony i pada a jeszcze musi lekcje odrabiac. Ilosc nauki jest tu raczej z rozumem zaplanowana.

                              > olski wymysl,nie znam zadnych Wlochow,Hiszpanow itd.posylajacych dzieci do szko

                              jakos malo znasz ludzi, a moze znasz prostych ludzi jakim nie zalezy. Widzisz tu w Londynie polskie szkoly sa tylko sobotnimi szkolkami na pare godzin i jakos nigdy nie chwycil projekt polskiej szkoly 5 dni w tygodniu. Natomiast francuskie, niemieckie, hiszpanskie szkoly sa 5 dni w tygodniu. Jest ich kilka. Francuskich w Londynie sa 3 i maja sie dobrze. Moja kolezanka Sandrine posyla tu w UK swoje dziecko do lycee francais gdzie poza programem francuskim maja dodatkowo zajecia z j angielskiego. Takich szkol jest masa
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:13
                                Rozumiem,ze ty po calym tygodniu chetnie zapier...SZ w soboty?Nie wiem jak jest w UK w Niemczech moje dziecko ma wystarczajaco duzo do roboty bez szkoly w sobote.
                                Ja znam normalnych ludzi,a nie paniusie co wyzej srają niz doope majabig_grin
                                • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:26
                                  Rozumiem,ze ty po calym tygodniu chetnie zapier...SZ w soboty?Nie wiem jak jest w UK w Niemczech moje dziecko ma wystarczajaco duzo do roboty bez szkoly w sobote.


                                  W Uk to norma ze dzieci chodza na dodatkowe zajecia po lekcjach i w soboty. Dzieciakom sie czas wypelnia zajeciami edukacyjnymi, sportowymi, artystycznymi by nie szwedaly sie po ulicach i nie tworzyly gangow. Nie wszyscy uwazaja ze jezyki to jest wlasnie to dziedzina gdzie chca by dzieci sie rozwijaly, bo ludzie maja rozne wartosci i niekoniecznie taniec czy teatr sa gorszym rozwiazaniem. Jedno jest pewne- nuda nie sprzyja rozwojowi.

                                  > Ja znam normalnych ludzi,a nie paniusie co wyzej srają niz doope majabig_grin


                                  wybacz, ja nie operuje tego typu "barwnymi" pojeciami rodem z rynsztoku, ale tak mowie o dzieciach z rodzin ludzi majacych jakies tam pozyteczne wyksztalcenie i sensowny zawod majacy wklad spoleczny, a nie o marginesie spolecznym jaki ma wszystko gdzies i jedyna wartoscia jest pojscie na zakupy w weekend do shopping centre albo gdzie dzieci godzinami pratykuja tkwienie z nosem w komputerze w grach mordujac potworki. Pozwole sobie to ostatnie

                                  Zreszta co tu duzo mowic, w UK dzieci ludzi hobbystycznie czy z powodu uposledzen na zasilkach siedzacyh maja pomoc socjalna jaka zapewnia im tez dodatkowe zajecia pozalekcyjne. Tu panstwo dba aby dzieci mialy posilki i dodatkowa stymulacje intelektualna.
                                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:38

                                    > W Uk to norma ze dzieci chodza na dodatkowe zajecia po lekcjach i w soboty. 

                                    Wiw,co ty nie powiesz,niemozliwe, serio?padne zaraz z wrazenia

                                    Nie wszyscy uwazaja ze jezyk
                                    > i to jest wlasnie to dziedzina gdzie chca by dzieci sie rozwijaly, bo ludzie m
                                    > aja rozne wartosci i niekoniecznie taniec czy teatr sa gorszym rozwiazaniem. Je
                                    > dno jest pewne- nuda nie sprzyja rozwojowi.

                                    Co nie przeszkadza ci nazwac ich prostymi.
                                    Wyobraz sobie pusta lalo,ze ludzie których ja znam maja swoje firmy i socjala na oczy nie widzieli mimo tego nie wysylaja dzieci do szkol sobotnich.
                                    • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:14
                                      > Wiw,co ty nie powiesz,niemozliwe, serio?padne zaraz z wrazenia

                                      Czy ty masz 19 lat? Nie, to postaraj sie podrasowac poziom dyskusji

                                      Wyobraz sobie pusta lalo,ze ludzie których ja znam maja swoje firmy i socjala n
                                      > a oczy nie widzieli mimo tego nie wysylaja dzieci do szkol sobotnich.


                                      Odnosze wrazenie, ze jestes albo bardzo znerwicowana albo pochodzisz z jakiegos agresywnego srodowiska, albo jestes bardzo bardzo mloda dziewuszka sadzac po poziomie rozmowy I argumentacji "na piesci" jak cos nie idzie w smak I ktos ma odmienna opinie
                                      . Posiadanie firmy nie swiadczy o poziomie czlowieka. Kazdy moze zarejestrowac butik z ciuchami czy sprzedaz zgrzewek czy cokolwiek..
                                      Wiesz gdyby mialo okreslenie choc CIEN choc najmniejszy, najdrobniejszy sens albo slyszalabym to czesciej to moze bym sie przejela, ale poniewaz jest to niezwykle odlegle od tego co ludzie o mnie sadza ( a wady mam acz z pewnoscia nie jest to pustostan) wiec wnioskuje ze projektujesz na mnie swoje problemy I swoj opis.

                                      Nie gniewaj sie, ale sa ludzie na swiecie jacy maja ambicje inne niz ty, I jest to inna ambicja niz zakup kolejnej torebki na jaka tez ich stac...
                                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:42
                                        Ty spróbuj wreszcie zrozumiec,ze nie jestes jakims wyjatkiem na tym swiecie.Twoja pisanina z pozycji,jaka to ja jestem ambitna jest smieszna.Twoj dzieciak nawet jeszcze nie mowi.
                                        Pochodze ze srodowiska w którym takie jak ty sie osmiesza,bo sa typowy przyklad em "nic mi nie wyszlo,musze sie jakos dowartosciowac".
                                        Powiadasz,ze tak latwo posiadac firme?to czemu jeszcze zadnej nie masz tylko jestes zwyklym robolem pracujacym dla kogos i na kogos?
                                        Wow,odkrylas ameryke,ze kazdy ma inne ambivje,no niesamowite.Zamelduj jak dotrzesz do poziomu na którym zrozumiesz,ze nie masz zielonego pojecia o cudzych ambicjach.Powiedzenie "wyzej sra,niz doope ma"psuje do ciebie idealnie.
                                        • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 15:49
                                          hmm...jak najbardziej mowi juz i to w dwoch jezykach w wymiarze jak na 3 latka przystalo.

                                          > Powiadasz,ze tak latwo posiadac firme?to czemu jeszcze zadnej nie masz tylko je
                                          > stes zwyklym robolem pracujacym dla kogos i na kogos?

                                          eh...kobieto masz dziwnie ograniczone pojecie realiow. Kazdy budowlaniec, nianka, ogrodnik jakiego zatrudnialami i zatrudniam miesiacami u siebie w moich domach mial "dzialanosc wlasna" i ciagle sie trzasl czy go nie zwolnie nagle i zyje od wyplaty do wyplaty im... o czym ty mowisz... naprawde sa ludzie majacy niezle pensje w korporacjach na odpowiednich stanowiskach. Moze to jednak do ciebie nie dociera bo zyjesz w innym swiecie.

                                          >Powiedzenie "wyzej sra,niz doope ma"psuje do ciebie idealnie.

                                          hmm no coz ja moge powiedziec na tego typu prymitywizm wypowiedzi. Chyba zakonczyc dyskusje z osoba reprezentujaca takowy poziom.
                                          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 18:40
                                            Jesli ktos ma ograniczony podejscie to ty,twoje dyskredytowanie ludzi ktorzy maja wlasne firmy swiadczy tylko o jednym,jestes zerem na kazdym polu,nawet w rozmnazaniu.Z tego tez powodu koledzy twojego dziecka beda sie pytac czy przyszlo z babcia korposzczurzyca.
                              • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:21
                                princesswhitewolf napisała:

                                > Przeciez to jest jakies 7 godzin w lawce tylko 3 godziny to raz, a dwa, no coz
                                > kwestia wartosci. Jedni posylaja na polski, inni na francuski, inni na lekcje
                                > teatru. Tu w UK edukacja nie przypomina niczym tej z komunizmu rodem

                                Szkola sobotnia to od 8-9 do 12-13, ale mniejsza o to. Szkola sobotnia nie wystarczy aby j polski poznac naprawde dobrze, do tego potrzeba systematycznej codziennej pracy. W szkole podstawowej nie ma zadan domowych tak jak w szkolach w Polsce ale cos tam jest, jednak dzieci chodzi o to ze dzieci wciaz maja miec czas na zabawe a oprocz tego na inne zajecia wedle zainteresowan. Moj syn chodzi dwa razy w tyg do szkoly muzycznej, raz w tyg na plywanie, codziennie cwiczy tez gre na instrumencie i spiew. Corka jest w secondary, chodzi do napawde niezlej szkoly, maja wysoko ustawiona poprzeczke, uczy sie tam dwoch jezykow obcych, plus 2 raY w tyg kluby w szkole, ktore sa obowiazkowe ale moga wybrac, plus trzeci ktory wybrala sama bo nauczyciel PE zaproponwal jej gdy dobrze gra w netball. Maja sporo homework i oprcz tego musi tez wypoczac i miec czas na to co lubi. Jak na razie po polsku czyta, sama sie nauczyla,ale nie wykazuje wiekszego tym jezykiem zainteesowania. Ja nie zmuszam bo uwazam ze konieczn to nie jest a skoro tak to lepiej zeby przyszlo samo niz w wyniku presji. No i ja tez chce miec czas dla siebie. Masz racje,kwestia priorytetow ale ja nie widze powodow dlaczego akurat jezyk poslki mialby byc tym priorytetem.

                                Moja kolezanka Sandrine posyla tu w UK swoje dziecko do lycee francais gdzie poza programem francuskim maja dodatkowo zajecia z j angielskiego. Takich szkol jest masa

                                Ale tu chodzi o prestiz jezyka. Akurat francuski to taki jakby to okreslic jezyk elit. Jakos wysypu (o ile wogole sa) szkol hiszpanskich,,czeskich, wloskich, szwedzkich czy greckich itd nie ma.

                                Moja coka chodzi do szkoly (i pzyjazni sie) z synem Francuzow. Mama tu studiowala, tata edukowal sie we Francji. Syn w wieku mojej coki zna fracuski jak moja corka polski,w domu tez mowia mieszanie, do szkoly framcuskiej syn nie chodzi, jego mlodsze siosty tez nie.
                                • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:42
                                  najma jesli posyla sie dzieci na religie to faktycznie wychodzi dluzej do 4 godzin. Male dzieci w primary maja mniej.

                                  > laczego akurat jezyk poslki mialby byc tym priorytetem.

                                  i nie musi. Jak juz napisalam 10 razy ludzie maja rozne wartosci. Dla mnie to istotny element acz nie jedyny. Nie jedyny skoro jakos skonczylam scisle studia i pracuje w dziedzinach bardzo technicznych. Priorytetem na pewno nie sa gry komputerowe
                                  Moje myslenie jest takie: Ja tez kiedys gralam na fortepianie i flecie cale lata w podstawowce. Jakos pianistka nie zostalam, a jezyki jakich sie uczylam wtedy przydaly sie.


                                  > Ale tu chodzi o prestiz jezyka. Akurat francuski to taki jakby to okreslic jez


                                  Sandrine jest Francuzka. Francuzow w Londynie jest na peczki.

                                  > yk elit. Jakos wysypu (o ile wogole sa) szkol hiszpanskich,,czeskich, wloskich
                                  Wysyp wloskich i hiszpanskich jest jak najbardziej

                                  Tu nie chodzi o prestiz. Ale o praktyczna strone. Ilosc szkol jest dyktowane iloscia imigrantow to raz a dwa, popularnoscia jezyka wsrod tubylcow bo chodza tam i natives i non natives. Hiszpanski, francuski i wloski zawsze byl popularny w UK. Ich jest MASA. Nawet niewyobrazasz sobie ile. Znam kolege jaki zamowal sie organizowaniem szkoly portugalskiej w Londynie bo i taka jest. Czeska tez jest i ta jest najbardziej znana www.czechschool.org.uk/ a tu jest cala lista. Pomysl jeszcze ile jest rumunskich, rosyjskich, wegierskich itd itp.... Glownie sobotnie, ale sa.

                                  Pare tylko z googla pelnowymiarowe godzinowo na poziomie nursery i primary we wloskim, hiszpanskim. To nawet nie sa sobotnie szkolki jakich jest zalew.
                                  scuolaitalianalondra.org/
                                  www.scuolamaterna.co.uk/www.marie-laurence.com/

                                  www.theguardian.com/education/2013/nov/01/bilingual-primary-free-school-spanish
                                  • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:57
                                    princesswhitewolf napisała:

                                    > najma jesli posyla sie dzieci na religie to faktycznie wychodzi dluzej do 4 god
                                    > zin. Male dzieci w primary maja mniej.

                                    Moze sa szkoly w ktorych jest to rozgraniczone, w polskiej w moim miesci nie jest i watpie zeby bylo, za to sie placi a w zwiazku z liczba oczekujacych zapewne nie byliby sklonni skracac zajec dla tyc ktorym religia nia odpowiada.

                                    > Sandrine jest Francuzka. Francuzow w Londynie jest na peczki.

                                    Nie tylko w Londynie jest ich duzo, a szkoly francuskie sa nie tylko w uk.

                                    > Tu nie chodzi o prestiz. Ale o praktyczna strone. Ilosc szkol jest dyktowane iloscia imigrantow to raz a dwa, popularnoscia jezyka wsrod tubylcow bo chodza tam i natives i non natives.

                                    Owszem,o prestiz chodzi bo szkoly francuskie sa w wielu krajach. Mamy sporo znajomych hiszpanskojezycznych, czesc przenioslo sie po latach z Londynu, mowia po angielsku z silnym akcentem, dzieci znana hiszpanski ale do sobotnich szkol zadne nie chodzilo pomimo duzej mniejszosci.
                                    Polskie szkoly sobotnie sa najczesciej zwiazane z poslkimi parafiami kosciola rzymsko-katolickiego, stad ich popularnsc wsrod Palakow. Tak jak popularnoscia wsrod Poalkow ciesza sie szkoly katolickie w uk.
                            • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:59
                              edelstein napisała:

                              Nawet mi przez mysl nie przeszlo wyslac dziecka do polskiej szkoly,w sobote ma ciekawsze zajecia.

                              Mi tez nie, wyszlismy z zalozenia ze jesli dzieci beda chcieli j. polski doskonalic to zawsze moga, nic na sile. Nauka polskiego, obowiazkowe wizyty kilka razy w roku w Polsce, polska tv, mowienie tylko po polsku itp nie musza dominowac naszego zycia i tak sie nie dzieje.
                              • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:15
                                Nauka polskiego, obowiazkowe wizyty kilka razy w roku w Polsce, polska tv, mowienie tylko po polsku itp nie musza dominowac naszego zycia i tak sie nie dzieje.


                                ja nie bywam w Polsce pare razy w roku tylko tak srednio co drugi rok, a bywalo i dluzej. W domu nie ma polskiej tv. Z mezem mowimy po angielsku wiec dziecko poza jedna z babc od nikogo by sie nie nauczylo poza mna sama gdy jestesmy 1:1. Polska szkola sobotnia to wielka szansa dla niego
                                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:22
                                  Poslesz nawet jak nie bedzie chcialo?
                                  • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:44
                                    Poslesz nawet jak nie bedzie chcialo?


                                    Odsylam do mojej wypowiedzi na ten temat bo juz napisalam i nie bede powtarzac. Prosze uwaznie przeczytaj jeszcze raz. Hint- czytac od slow: "Nogami i rekami bronilo sie"
                                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:50
                                      Pytam co wtedy?
                                      • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:38
                                        Jeszcze raz: Na to pytanie juz odpowiedzialam ODPOWIEDZIALAM. I to bardzo dokladnie. Wystarczy ze przeczytasz dokladnie co pisalam w jednej z wypowiedzi wyzej. Nie bede powtarzac bo to nie skloni cie do uwaznego czytania i bedziesz niezbyt rozsadnie wywazac otwarte drzwi czyli poruszac temat juz omowiony.
                                • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:28
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  Polska szkola sobotnia to wielka szansa dla niego

                                  Ja bym nie byla taka hurraoptymistka, te sobotnie szkoly to czesto bardziej spotkania integracyjne polskich dzieci, nawiazywanie przyjazni, rozne imprezy np andrzejki, jaselka itp tradycje, troszke histori patriotycznej,religii. Moja rada, gdy bedziesz szukac to zorientuj sie jaki maja program, porozmawiaj z rodzicami ktorzy juz dzieci maja. W moim miescie jest jedna, dlugasna lista oczekujacych, ale polskiego ucza sie tam niewiele, kadra kiepska, mocno religijnie-patriotycznie.


                                  • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:48
                                    Mieszkam w miejscu gdzie w odleglosci bardzo latwej do pokonania w 20 min sa 3. Jedna na Ealingu powstala chyba ze 100 lat temu, tam ten moj kolega bi-lingual chodzil cale lata i tam na pewno sa efekty.
                                    Druga jest na Chiswick. Trzecia New Malden.
                                    Jeszcze troche mam czasu ale wiadomo ze tak jak ze szkolami dziennymi tez je poodwiedzam i dowiem sie co i jak.
                                    Religia zdecydowanie odpada.Owszem rozumiem zaznajamianie z tradycjami religijnymi ale katecheza- nie. Ponoc nie ma wymogu chodzenia na ostatnia lekcje w niektorych szkolach ( katecheza)
                            • ailia Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 17:13
                              Dla twojej wiadomości - w Düsseldorfie lekcje języka ojczystego rodziców nie odbywają się w sobotę, tylko normalnie w tygodniu - raz w tygodniu zaraz po lekcjach. W szkołach z ogatą dziecko tego dnia jest zwalniane z zajęć popołudniowych. W naszym mieście organizowane są zajęcia z 15 języków - osobiście znam dzieci chodzące na polski, włoski, rosyjski, arabski, francuski, albański, turecki, koreański i perski. Wszystko legalnie, w obrębie nauki szkolnej i z wpisem na świadectwie.
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 18:57
                                Zadna roznica,to takie samo katowanie dzieciakow.Bardzo um wspolczuje,widze jaki mój syn jest zmeczenia po szkole.Na szczescie dla niego nie ma matki sadystki ktora kaze mu chodzic do szkoly extra.
                                Ja nie znam zadnych dzieci chodzacych na dodatkowe jezyki z wpisem na swiadwctwie.
                                • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:37
                                  Dzievio
                                • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:39
                                  Dzieciom, które chodzą na dodatkowy angielski, pływanie czy szachy też współczujesz? Akurat język to wartość nie do przecenienia.
                      • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 18:45
                        zarin napisała:

                        > Dla mnie to nie jest w żaden sposób naturalne: masz udawać, że nie rozumiesz dz
                        > iecka tak długo, aż nie powie po polsku, będąc w związku mieszanym nie możesz k
                        > omunikować się z partnerem tak jakbyś to robiła normalnie, partner tubylec nie
                        > pójdzie na wychowawczy, na wakacje nie wolno pojechać w jakieś ciepłe miejsce,
                        > etc. Całe życie się kręci wokół jednej Sprawy.

                        Well spotted. W praktyce stosowanie np opol w rodzinach w ktorych kazde z rodzicow mowi innym jezykiem a co gorsze miejszkaja jeszcze w innym kraju tworzy sztuczne relacje rodzinne. Wyobrazam sobie posilek i mama mowi do dziecka w jezyku x, tata w jezyku y i nie znaja swoich jezykow wiec trzeba tlumaczyc co kto powiedzial w jezyku trzecim...potrzeba na to czasu i jest to zwyczajnie nienaturalne. Oczywiscie cale zycie toczy sie wokol jezyka rodzicow, zeby faktycznie osiagnac pozadane efekty czyli dwujezycznosc czy wiecej to trzeba ogromnego nakladu pracy i poswiecenia mnostwa czasu wolnego, wtedy na nic innego juz go nie ma. W sumie smutne, ale co kto lubi.
                      • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:32
                        To co piszesz nie jest naturalne. Ja zawsze mowię do męża po angielsku. Do syna zawsze po polsku. Syn do mnie zawsze mówił po polsku a do ojca po angielsku. Nigdy nie mieszał, nawet jak konwersacja odbywała sie podczas obiadu.
                        Na wakacje jeździmy gdzie chcemy. Dwujęzyczność nie determinuje żadnych naszych decyzji,
                        • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:46
                          fogito napisała:

                          > To co piszesz nie jest naturalne. Ja zawsze mowię do męża po angielsku. Do syna
                          > zawsze po polsku. Syn do mnie zawsze mówił po polsku a do ojca po angielsku. N
                          > igdy nie mieszał, nawet jak konwersacja odbywała sie podczas obiadu.

                          Jednak jesli np twoj maz nie zna polskiego to musialas mu to tlumaczyc, prawda? Moze po latach proste zdania typu ' podaj mi chleb, prosze' zrozumie, ale konwersacje z bardziej zaawansowanym slownictwem juz nie wiec dla mnie tlumaczenie jest nienaturalne i meczace. W przypadku rodzicow ktorzy nie znaja swoich jezykow tym bardziej. Wystepuje niepelny przekaz, przerywana i utrudniona komunikacja.
                          • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:54
                            Bardziej nienaturalne jest rozmawianie z mężem Polakiem po angielsku.
                            • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:07
                              No dokładnie smile
                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:05
                            Ależ nic nie musiałam mu tłumaczyc, bo,przecież głupi nie jest. Mieszkał kilka lat w Polsce zanim syn sie urodził. Zna polski wystarczajaco. Jak jakiegoś słowa nie rozumiał, to mu wyjaśniałam. Na litość. Nie traktujmy dorosłych ludzi jak niemoty jakieś.
                            • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:19
                              fogito napisała:

                              > Ależ nic nie musiałam mu tłumaczyc, bo,przecież głupi nie jest. Mieszkał kilka
                              > lat w Polsce zanim syn sie urodził. Zna polski wystarczajaco. Jak jakiegoś słow
                              > a nie rozumiał, to mu wyjaśniałam. Na litość. Nie traktujmy dorosłych ludzi jak
                              > niemoty jakieś.

                              Skoro zna swietnie polski to nie musialas, ale widzisz...nie wszyscy znaja na poziomie wyzszym niz podstawowy.
                              Przyklady z rodziny: moja ciocia Polka (jako nastolatka wyjechala do De), on Niemiec, malzenstwem sa od 30 lat, do Polski nie tak daleko,jezdza w kazdy weekend, kiedys troche rzadziej ale tez czesto. On polski rozumie, ale w mowie srednio a raczej dosc slabo. Kiedy spotykamy sie wspolnie uzywamy angielskiego bo on go zna duzo lepiej niz polski i ciocia tez. W domu uzywali wspolnie jako rodzina niemieckiego.
                              Meza brat ma zone z kraju X, mieszkaja w kraju y, on ma telent do jezykow, zna kilka, takze jezyk zony bo mieszkali w jej kraju 7 lat wiec musial sie nauczyc zeby funkcjonowac normalnie. Oboje znaja swietnie angielski bo mieszkaja wieksza czesc 25-letniego malzenstwa (a wczesniej jako single) w kraju angielskojezycznym) i to jest ich rodziny wspolny jezyk. To jest naturalne. Dla mnie jakies sztuczne sytuacje z roznymi jezykami do rodzicow sa nie do przyjecia i tyle.
                              • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:40
                                Mówienie do rodzica w jego ojczystym języku to jest sytuacja naturalna.
                                Mój maz 11 lat temu mówił mało po polsku, ale rozumiał więcej co tez jest naturalne. Uczył sie polskiego jakby z dzieckiem przysłuchując sie naszym rozmowom. Jak czegoś nie rozumiał to syn mu automatycznie tłumaczył juz w wieku 3 lat co by tatuś wszystko rozumiał. Było to przeurocze. Ja szczerze ńie rozumiem tej mitycznej orki na ugorze.
                                • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 10:50
                                  Czyli rzeczywiście tak jak z terroryzmem laktacyjnym, nie tylko musisz karmić czy to się udaje czy nie, ale jeszcze nie wolno ci się przyznać, że to trudne i nieprzyjemne, bo ma być łatwe i naturalne i już, podwijasz koszulę i karmisz, nic prostszego ;p.

                                  Dla mnie mówienie po polsku w domu, gdzie nie wszyscy są Polakami (nie, to nie jest oczywiste, że mąż mówi po polsku, litości) nie jest w żaden sposób naturalne, a przestawianie się między językami jest stresujące i męczy.
                                  • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 21:31
                                    Dla nas przestawianie sie miedzy językami nie jest meczace.
                                    • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:43
                                      I zdecydowanie nie jest stresujące, chyba że znajomość języka jest średnia. Moja mama nie mówi po angielsku. W obecności jej i mojego męża z łatwością przestawiam się z polskiego na angielski i na odwrót. Z resztą, po kilku latach w Polsce mój mąż dobrze się dogaduje po polsku. Do dziecka kazde z nas będzie mówiło w swoim języku.
                                      • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 15:51
                                        landora napisała:

                                        > Do dziecka kazde z nas będzie mówi ło w swoim języku.

                                        Czyli ty po polsku a maz po szkocku i angielsku?
                                        • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 18:18
                                          Mąż po angielsku, ja po polsku, tak. Myślę, że Scots sobie jednak daruje.
                  • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:30
                    ja nigdy takich hec nie wyprawialam.
                    zawsze mowilam do dzieci wylacznie po polsku (chyba, ze sa w towarzystwie niemieckojezycznym i mowie do wszystkich - to po niemiecku).
                    starszy syn od razu odpowiadal po polsku, mlodszy odpowiadal po niemiecku.
                    oczywiscie, ze rozumialam, ale JA zawsze mowilam do niego po polsku.
                    w wieku 3 lat zaczal odpowiadac po polsku.
                    do tej pory (8 i 10 lat) nigdy nie bylo zadnych scen zwiazanych z mowieniem po polsku.
                    czasem troche sie buntuja na polska szkole - jest w sobote rano, ja tez sie wewnetrznie buntuje, lol.

                    Zarin - masz racje - przynajmniej tutaj juz jestem obwiniana, bo "teoretycznie powinno byc ok" wink
                    na szczescie wsrod znajomych i rodziny nikt tak nie mysli.
                    znajmomi nawet chwala zasob slownictwa dzieci, choc ja mam spore watpliwosci...
                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:36
                      Moje dziecko w wieku 3lat wcale nie chcialo mówic po polsku.Nie i juz.Nie wymuszalam,bo i jak.
                      • kura17 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:42
                        > Moje dziecko w wieku 3lat wcale nie chcialo mówic po polsku.Nie i juz.Nie wymuszalam,bo i jak.

                        sposob by sie znalazl wink
                        ... gdybys sie postarala!
                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:47
                          Nie mam zapedow na bycie terrorystkawinkabsolutnie starczy mi jesli mój syn w wieku lat 18 bedzie w stanie porozumiec sie po polsku na poziomie b2
                      • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:27
                        dla odmiany moje po angielsku słowa nie powiedziało w tym wieku smile. życie w przedszkolu ja zmusiło wink, myślę że rzeczywiście o dwujezycznosci trudniej w związkach mieszanych, bo polski wcale nie jest naturalnie dominującym językiem w domu. Nasza przez pierwsze 3 lata wyrastala prawie wyłącznie w polskim języku, w domu mówi się po polsku, leci polskie radio wink, czytam polskie książki, raz na 3 miesiące wyjazd do Polski itd. jej kontakt z ang był mocno ograniczony, dopiero przedszkole wymusiło angielski. zdaje sobie sprawę ze te proporcje dominacji języka będą się stale zmieniać na kozysc angielskiego, ale do tej pory powinna mieć solidne podstawy dwóch języków. w tej chwili jest zdecydowanie polskojęzyczna.
                      • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:21
                        No ale w domu pewnie rozmawialiście po niemiecku.
                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:36
                          A po jakiemu mielismy rozmawiac?po chinsku?
                • ailia Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 17:06
                  >mimo dbania i posiwecania temu czasu - nie bardzo wiem, co jeszcze moglabym robic...

                  Robić to, co do tej pory i się nie zadręczać smile

                  Masz męża Niemca, niemiecki jest ich silniejszym językiem - dzieci mówią, czytają i piszą po polsku, ergo są dwujęzyczne. To normalne, że w takich zakresie, jak u ciebie mają nieco pod górkę - a i tak jestem pewna, że poziom ich polskiego słownictwa przewyższa przeciętną z grupy w polskiej szkole popołudniowej. Kojarzę cię z forum i jeśli twój język codzienny nie ogranicza się do wydawania poleceń, to dzieciaki mają kontakt z dobrym wzorcem. Nie kryjmy się, dzieci rodziców robiących w nauce mają lepsze szanse pod tym względem niż dzieci rodziców po podstawówce. Tak jest wszędzie.


                  Co do szeleszczenia - wiesz, że sporo dzieci urodzonych poza Polską nie słyszy niektórych głosek? Mylą im się np. proszę i prosię. Można to sprawdzić i przećwiczyć na stronie wymowapolska.pl
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 13:04
                Nie kotku,to ty nie wiesz czym jest idealna dwujezycznpsc.Samo znanie jezyka Nr 2 dwujezycznosci nie jest.
            • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 08:02
              Jeżeli dziecko mówi na tyle dobrze, że w obu krajach jest uznawane za "native" to dla mnie wiecej nie trzeba smile. Słownictwo typu pantofelek zna lepiej po francusku, bo nie program polski przerabia tylko w zakresie języka polskiego.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 12:55
                Chyba wsrod przygluchych i z malym zasobem wiedzy jest nativem.Osoba nie wiedza ca co to "pantofelek po polsku nie jest nativem.
                • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:38
                  Z mojego punktu widzenia doszliśmy do absurdu, wg edelstein moje polskie, urodzone, wychowane i mieszkające w Polsce dziecko nie jest nativem z polskiego smile. Dziwne, że w realnym świecie nikt do tej pory tego nie zauważył smile.
                  Powtórzę jeszcze raz i w przypadku moich dzieci i synka fogito mówimy o dzieciach mieszkających w Pl i uczęszczających do obcojęzycznych szkół, gdzie wszystkie przedmioty oprócz polskiego są w obcym języku. Nauczyciele często są obcokrajowcami i nie mówią po polsku. Dzieci są oceniane po francusku. I jeśli dostają powyżej 90% z francuskiego, a nauczyciel mówi, że są nie do odróżnienia od dzieci z francuskich rodzin to dla mnie to jest 2 jezczycznosc.
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 16:43
                    Po raz kolejny,potrafia to co znaja w jezyku francuskim powiedziec tez po polsku.Np.wypowiedziec sie o pantofelku z uzyc im polskich nazwiskiem typu wodniczka?nie wiem jak doszlismy do wniosku,ze twoje dziecko nie jest nativem z polskiego?
                    • valtho Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:20
                      Chyba się nie rozumiemy. Nie są na etapie wodniczek pantofelka. Ale na pewno słownictwo typowo szkolne mają bogatsze po francusku. Lekcje odrabiają po francusku, staram się upewniać, że znają polskie odpowiedniki. Mimo to są "native" z polskiego
                      • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:44
                        taaa 8-10latek ma biologie bezkregowcow lol....
                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 00:14
                          Przestan udawac debilke,nikt nie pisal,ze Biologie bezkregowcow ma 8-10latek.
                          • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 15:52
                            przeczytaj o wieku dzieci valtho. Znowu nie uwazasz. Skup sie
                    • landora Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 10.10.15, 11:46
                      Edel. Część studiów robiłam w UK. Niektóre pojęcia znam tylko po angielsku, o sprawach zawodowych łatwiej mi się mówi w tym języku. Czy twoim zadaniem nie jestem nativem polskiego?
          • mign-onne Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 00:27
            Moje tez. Idealnie dwujezyczne.
        • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:32
          Bez akcentu?kazde znane mi dziecko ma akcent,no i ne znam zadnego dziecka idealnie dwujezycznegi,zawsze jeden jezyk kulejetongue_out opowiesci mchu i paproci nijak nie maja przelozenia na real.


          nie prawda.
          Otoz mam kolege jaki sie urodzil i wychowal w UK. Chodzil do szkoly angielskiej. A w sobote do szkoly polskiej.
          Jak wiadomo jestem Polka. Nie slysze cienia najmniejszego by mial angielski akcent w j.polskim, a moj maz urodzony z dziada pradziada Anglik tak samo moj tesc i tesciowa i szwagierki nikt nie slyszy u owego kolegi innego akcentu w j. angielskim jak typowy dla Londynu.

          Takich ludzi jest sporo. Niestety jednak prawda jest, ze wiecej jest takich jacy maja jeden jezyk lepszy a drugi z akcentem. Obawiam sie ze pomimo staran tak moze byc z moim dzieckiem jesli nie ma dwojga rodzicow Polakow. Ale planuje posylac go do polskiej sobotniej szkoly.
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:37
            No coz,ja nie poznalam jeszcze takiej osoby,wszyscy znani mi ludzie wladajacy dwoma jezykami mowia w jednym jezyku gorzej
            • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:42
              bo ku temu musza byc odpowiednie warunki czyli rownowaga jezykowa. Sami rodzice czasem "przegrywaja" z wplywem szkoly gdzie jest drugi jezyk. Ten srodowiska bedzie dominowal. Ale jesli dziecko dodatkowo chodzi jeszcze systematycznie na zajecia z jezyka polskiego i mial przyjaciol rowniez wsrod Polakow to sprawa juz sie przedstawia zupelnie inaczej.

              Moj kolega w sumie nie byl zadnym ewenementem w swojej szkole. Ewenementem byla jego kolezanka jaka wychowala sie tu w rodzinie polsko angielskiej, a co ciekawe po polsku mowila bardzo dobrze i ukonczyla polonistyke w Polsce jaka celowo tam pojechala studiowac z UK. szok.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:49
                Sama nie mam przyjaciol wsrod polakow,nie wiem skad mialabym ich wytrzasnac.Polskie szkoly sobotniee to dla mnie rodzaj wyrafinowanej tortury.Sama mysl,ze dziecko musialby 6 razy w tyg.chodzic do szkoly powoduje u mnie bunt,tak samo jak przymuszanie d9 nauki jezyka w postaci zajec indywidualnych.
        • j.kawa Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:33
          Bez akcentu. To że nie znasz, nie znaczy żetakie nie istnieją. Oba języki są na takim samym poziomie. Nic nie poradzę, że uważasz to za opowieści z mchu...
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:36
            Kolejny nowy nickbig_grin
            • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:47
              Nie, niechcący zalogowana byłam na normalnym koncie. Na forum mam osobne. Ale o nie o tym chyba mowa jest.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:50
                Ja mam jeden nick.Sorry nie wierze w te idealnie dwujezyczne dzieci.
                • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:05
                  Nie musisz przecież. Ty nie wierzysz, ja wiem. Tu nie ma o co się kłócić. Jeśli dzieci wychowują się w domu tylko po polsku, a szkołę i otoczenie mają w innym, to są idealnie dwujęzyczne. Moje dziecko jest jeszcze małe, ale dziecko znajomych - lat prawie 30 - jest bezbłędnie dwujęzyczne.
                  • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:13
                    dokladnie. Nie rozumiem ludzi tunelowo myslacych ze ich sposob na zycie jest jedynym wlasciwym i ze to wlasnie jest ten sluszny sposob na zagwarantowanie komus szczescia.

                    jak mowilam- kwestia wartosci. Jedni uwazaja ze bez umiejetnosci spiewu nie da sie zyc, inni ze chlopak musi umiec sie bic, inni ze wazne by znal jezyki swoich rodzicow , jeszcze inni chca inteligentnemu dziecku dac wyzsze wyksztalcenie. Wszystko jest kwestia wartosci rodzicow i w co wierza i co praktykuja.

                    Pochodze z rodziny gdzie ludzie maja to do siebie ze wladaja paroma jezykami i maja po kilka fakultetow skonczonych. To norma.
                    Dziwne by bylo ze skoro moj maz, Anglik calkiem calkiem juz skleca to i owo po polsku ( uczy sie od 2 lat bo chodzi na kurs) by moj syn nie znal ani dudu polskiego. I jezeli moj syn nie bedzie sie zapieral nogami i rekoma bo bardzo nie bedzie chcial sie uczyc jezyka to z pewnoscia bedzie chodzil do polskiej szkoly sobotniej i j. polski mu nie bedzie obcy.
                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:25
                      A jak bedzie sie zapieral to?zmusisz go? Bedziesz bic,karac? Jakie srodki zastosujesz,by mowil?
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:21
                    Bzdura,slyszalas kiedys akcent tureckiego nastolatka mowiacego po niemiecku bo ja nie raz.Absolutnie nie sa dwujezyczni,czesto ich niemiecki mocno kuleje.
                    • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:42
                      No wiesz, ale ja nie mówię po turecku, nie wiem, jaki to język. Mam doświadczenie z polskim i angielskim i na tym kończy się moja wiedza. O językach z zupełnie innej grupy dyskutowac nie będę
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:49
                        Ale twierdzi szaleństwa-tak z przekonaniem,ze jezyk w domu inny,w otoczeniu inny wyprodukuje istot idealnie dwujezyczna.To bzdura,wystarczy posluchac turecka mlodziez.
                        • asia06 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:37
                          Więc mówię jeszcze raz, o Turkach się nie wypowiadam. Dwujęzyczność idealną znam w rzeczywistości. Nie wiem, czy Turko-Niemiec będzie idealnie dwujęzyczny, ale wiem, żę Polako-Amerykanin i owszem.
                          • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:52
                            Turecka spolecznosc jest bardzo scisla, ci ludzie cos bardzo wciagani przez sobie i sobie podobnych bo wiaze sie to z ich religia a zatem znaczniejsza odrebnoscia kulturowa niz np Polacy. Polacy i wiele innych narodowosci w UK amalgamuja sie jednak znacznie lawiej i dlatego szanse na dwujezycznosc sa wieksze.

                            ponadto
                            Ludzie jacy po polsku sie nie moga poprawnie nauczyc dukac maja male szanse ze beda dukac w obcym jezyku lepiej nawet jesli ucza sie ich rownolegle.
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 00:15
                              Co to znaczy "nauczyc sie dukac"?wg mojej znajomosci polskiego dukaniem nazywa sie kiepskie czytanie na glos.
                              • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 06:35
                                Można 'dukac' w mowie. Czyli wysławiać sie kiepskio w danym języku. Z wielu powodów.
                                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 08:39
                                  Jeszcze nie spotkalam Polaka dukajacego po polsku.Chorych nie licze.
                                  • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 08:49
                                    A ja masy. Nie potrafia zklecic logicznie zdania duzo stosujac przerywnikow "yyyyy" , "No i mowie ci", a co czesciej co 1 sekunde wstawiaja "k*wa"
                                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:52
                                      Na szczescie nie obracam sie wsrod patologii.Takie cus to ja w "Psach"widzialam.W realu spotykam sie z ludzmi,ktorzy q...w nie traktuja jako przecinkow.Ci q...jacy to VI sami co do sobotniej szkoly posylaja?big_grin
                                      • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:10
                                        Nie? To popatrz w lustro i poczytaj swoje wypowiedzi. Najtrudniej dostrzec to co najbliżej.
                                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 11:30
                                          Buhahahahaha powiem ci cos nawet jak na rzeczach stanie twoj dzieciak nie bedzie dwujezyczny.Ma rodziców polakow jest polskie i jedyne co bedzie umial to drugi jezyk jak miliony innych ludzi.Opowiesci o czytania w 2 jezykach w wieku 5lat zarezerwuj dla naiwniakow.
                                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 14:42
                                            Moze to nie do mnie, ale jeśli tak, to cos ci sie pomieszało. Moj mąż jest Amerykaninem.
                                            • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 15:54
                                              edelstein to chyba osoba majaca duzo zalu do rzeczywistosci bo normalnie bez agresji nie da sie z nia rozmawiac. Nie znosi odmiennego zdania. Nie ma mowy o dyskusji na poziomie i zamiast konstruktywnych kontrargumentow zwyczajnie zaczyna obrzucac wyzwiskami. . Jak dziecko...smile
                                  • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:33
                                    To włącz polska TV np Polsat. Sporo jest tam reality show z Polakami, którzy dukaja po polsku i co drugi wyraz mówią yyyyy. O k.... Nawet nie wspominając. Zreszta polscy politycy nierzadko tez maja problem z wypowiadaniem sie i ich wypowiedzi brzmią jak kabaret.
                                    • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:48
                                      Nie mam polskiej Tv.
                                      • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 15:55
                                        tacy istnieja w kazdej kulturze zatem i znajdziesz ich w niemieckiej TV.
                                        • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 18:43
                                          Jak bede w twoim wieku to faktycznie moze po zostac mi ogladanie tv jako rozrywka;teraz mam ciekawsze zajecia.
                                          • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 21:36
                                            Moze byś sie czegoś nauczyła...
                          • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:59
                            pamietacie poczatki TVN 24? Wiadomosci byly nadawane rowniez w j. angielskim. Kobieta prezentujaca byla takim przykladem. Erica Oley. Mowila idealnie w obu jezykach bez cienia akcentu. Po polsku idealnie mowila i podobnie po angielsku
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 00:20
                              Nie pamietamy
                              • princesswhitewolf Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 08:50
                                czas uzyc wiec googla
                                • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:48
                                  Nie jest to az tak interesujace by googlowac.
    • natalie_rushman Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 20:46
      Jeśli sama widzisz, że nie najlepiej mu to na razie idzie, to w tej chwili bym ten polski odpuściła.
      Może ma słabo rozwinięty słuch fonematyczny?
      Jesteś w stanie sama czytać mu po angielsku?
      Proste opowiadania, zabawne wierszyki, dużo rymowanek - to rozwija sprawność słuchową.
      • bi_scotti Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:18
        Pruszynka, ale czego Ty go chcesz juz teraz zaraz uczyc? Stosuj OPOL, angielski i tak chlopiec ma w szkole i dookola, wszedzie gdzie pojdzie. Literki sa dokladnie te same, mozecie sobie w domu cwiczyc pisanie jego imienia, proste polskie slowa typu kot, mama etc. Jak pojdzie do Grade I, poszukaj Heritage Languge Program w swojej okolicy i zapisz synka do polskiej szkoly na soboty czy kiedy tam beda lekcje (czasem sa w dni powszednie po poludniu) - tam dostanie podstawy polskiego czytania-pisania. A potem bedziesz z nim cwiczyc w domu zgodnie z Twoimi ambicjami, czasem, mozliwosciami dziecka etc. etc. etc. Jesli on ma takie personality jak opisujesz (najpierw dlugo recording, dopiero po pewnym czasie pelna komunikacja), to zwyczajnie daj mu czas zeby sobie ten angielski w glowie poukladal - pogadaj z nauczycielka o tym jego personality, obserwujcie i nie przejmujcie sie na wyrost - kazde dziecko ma swoj czas smile Polski cwicz ile mozna w mowie, pismo jeszcze moze poczekac. Gadanie, spiewanie, wspolne czytanie po polsku (czytasz, pokazujesz slowa, pokazujesz connection miedzy slowem napisanym, wymowionym a np. rysunkiem etc.). Z tego co piszesz to Twoj angielski jest jaki jest wiec nie probuj byc mu nauczycielka, bo nie dasz rady - zababrzesz mu tylko wymowe w glowie, po co? Tak ogolnie to take it easy - Twoj syn na pewno nie jest jedynym dzieckiem w klasie, ktore potrzebuje ESL support, poki jest taki maly i dopiero zaczal Kindergarten, nauczyciel bedzie go obserwowal a reagowac bedzie dopiero w okolicach stycznia gdyby faktycznie nie bylo zadnego progresu. It takes time smile Twoje zadanie to polski ale tez powoli - buduj jego vocabulary, zachecaj do uzywania zdan zlozonych, do opowiadania Ci historyjek, na reszte przyjdzie czas. Juz niedlugo ale jeszcze nie jutro smile Cheers.
    • pruszynkaaa Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 07.10.15, 23:56
      Dziękuje Wam dziewczyny za tak liczne wpisy, niektóre bardzo merytoryczne smile Super, że pomagacie.
      Chciałam tylko wyjasnić, że ja go nie chcę już od razu Dziadów uczyć czytać smile Tudzież dzieł Szekspira smile. Na razie po prostu zastanawiam się z kolejnością nauki. Ale tu może rzeczywiście umówię się na spotkanie z nauczycielką by ogarnąć temat.
      A co do mojego angielskiego - to niedawno zaliczyłam test kwalifikujący do 12 grade na college level więc nie jest tak z nim źle tym bardziej, że poszłam "z marszu" - akcent oczywiście mam... jak niemal każdy z Europy Wschodniej...
      Niemniej, dziękuję jeszcze raz.
    • budyniowatowe Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 00:04
      pruszynkaaa napisała:


      > Problem w tym, że jako 6 latek za rok, powinien już czytać w miarę płynnie - dz
      > ieci będą doskonalić naukę.
      > Mój na razie w ogóle nie łapie tego czytania... wiem, że będę musiała poświęcić
      > sporo czasu, ale zupełnie nie wiem, jak się do tego zabrać - sama angielski zn
      > am na 4+.

      Rozumie, ze Twoj syn jest w SK i ma jeszcze caly rok na opanowanie wymaganego na tym poziome material. Po SK dzieci nie musza czytac plynnie.

      To jest co uczen po SK powinien umiec:
      As children progress through the Kindergarten years, they:
      • demonstrate an interest in reading;
      • identify personal preferences in reading materials in different contexts;
      • respond to a variety of materials read aloud to them;
      • use illustrations to support comprehension of texts that are read by and with the teacher;
      • use prior knowledge to make connections to help them understand a diverse range of materials read by and with the teacher;
      • make predictions regarding an unfamiliar text that is read by and with the teacher, using prior experience,
      • knowledge of familiar texts, and general knowledge of the world around them;
      • retell stories in proper sequence that have been read by and with the teacher,
      • using pictures in the book and/or props;
      • retell information from non-fiction materials that have been read by and with the teacher in a variety of contexts,
      • using pictures and/or props;
      • demonstrate an awareness of basic book conventions and concepts of print when a text is read aloud or when they are beginning to read print;
      • demonstrate knowledge of most letters of the alphabet in different contexts;
      • begin to use reading strategies to make sense of unfamiliar texts in print.


      A w pierwszej klasie powinnien nauczyc sie czytac w miare plynnie teksty przystosowane do jego wieku.
    • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:02
      Ja się zastanawiam jak to wyglada pózniej w rodzinach mieszanych. Dziecko mówi językiem otoczenia na poziomie native, matka na poziomie komunikacyjnym. To jak się porozumiewają kiedy dzieci dorosną? Przepaść językowa robi się coraz większa.
      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 17:07
        Dlaczego wychodzisz z zalozenia,ze matka mowi na poziomie komunikacyjnym? I dlaczego matka? ba w rodzina ch mieszanych wystepujace opcja tata umie po swojemu,mama i dziecko w dwoch jezykach.Nikomu to nie przeszkadza.Ja sie nie przejmuje,ze moj facet po polsku rozumie tak sobie
        • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 18:30
          A bo to mało jest ludzi którzy mieszkają 10 lat za granica a język nadal znają słabo ?
          • bi_scotti Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 18:43
            21mada napisał(a):

            > A bo to mało jest ludzi którzy mieszkają 10 lat za granica a język nadal znają
            > słabo ?

            I w takich rodzinach ludzie sie porozumiewaja "po swojemu" smile Mieszkam w okolicy, w ktorej sporo starej juz i coraz starszej imigracji z Wloch i Portugalii. Wiekszosc pokolenia obecnych 70-i-wiecej-latkow mowi po angielsku wylacznie basic (choc w zaden sposob nie przeszkodzilo im to w osiagnieciu finansowych sukcesow ale to inny temat), ich dzieci mowia czesto calkiem niezle po wlosku czy portugalsku ale wnuki najczesciej juz albo wcale, albo minimum. No ale w rodzinach wszyscy sie dogaduja no problem tym takim "jezykiem serdecznym", ktory wykracza poza jakiekolwiek ramy lingwistyczne wink Kiedy mi sie trafi byc w lokalnym szpitalu, spotykam zawsze jakies starsze osoby, z ktorymi sa tacy rodzinni "tlumacze" - wnuczka, wnuk, czasem nawet prawnucze. Where there's a will there's a way smile Cheers.
            • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:03
              No ja sobie nie wyobrażam żebym mogla porozumiewać się z własnym dzieckiem tylko na poziomie podstawowym.
              • bi_scotti Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:11
                21mada napisał(a):

                > No ja sobie nie wyobrażam żebym mogla porozumiewać się z własnym dzieckiem tylk
                > o na poziomie podstawowym.

                No popatrz, a dla tylu ludzi na swiecie opcja "rozumiemy sie bez slow" jest dowodem najbardziej intymnej bliskosci tongue_out ... just being sarcastic ... Cheers big_grin
              • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:17
                dzieci z rodzicami z reguły porozumiewają się w języku ojczystym rodziców. dopiero z wnukami może być problem
                • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:40
                  Większość znanych mi dzieci Polek za granica w ogóle nie mówi po polsku. Nawet jeśli mama mówi do nich po polsku, one i tak odpowiadają po angielsku. Wiec raczej to jest reguła.
                  • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:56
                    21mada napisał(a):

                    > Większość znanych mi dzieci Polek za granica w ogóle nie mówi po polsku. Nawet
                    > jeśli mama mówi do nich po polsku, one i tak odpowiadają po angielsku. Wiec rac
                    > zej to jest reguła.

                    Moje obserwacje sa odwrotne.
                    • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:19
                      To znaczy jakie? Wszystkie dzieci Polaków swietnie mówią po polsku? Sama piszes ze twoje dzieci ledwo się po polsku dogadaja, a jedno może nawet średni poziom osiągnie. A córka koleżanki słabiutko mówi po polsku. Wiec zdecyduj się, bo raz piszesz jedno, raz zupełnie co innego.
                      • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:25
                        21mada napisał(a):

                        > To znaczy jakie? Wszystkie dzieci Polaków swietnie mówią po polsku?

                        A ja napisalam ze wszystkie? Moje obserwacje sa takie ze wiekszosc (nie to nie to samo co wszyskie - znasz cchyba jezyk polski?😂wink mowi po polsku, zwlaszcza gdy dwoje rodzicow sa Polakami i matka wychowuje dzieci, nie maja one wtedy zbyt duzej stycznosci z jezykiem otoczenia zanim nie pojda do szkoly.
                        • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:15
                          No to ja mam całkiem odwrotne obserwacje. Dzieci są od małego w żłobku i przedszkolu i po polsku nie mówią, jeszcze dobrze jak chociaż rozumieją. Zreszta jak mogą nie mieć styczności z językiem otoczenia skoro tam mieszkają? To niemożliwe.
                • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:51
                  To tez jest smutne ze wnuki z dziadkami nie mogą porozmawiać. Wiadomo, ze w rodzinie można się porozumieć bez słów itp. Ale jednak to zupełnie inna relacja, kiedy można z babcia pogadać od serca.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:27
                Nadal nie wiem czemu wychodzisz z zalozenia,ze rodzic zna jezyk na poziomie podstawowym?
                • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:19
                  A nie znasz ludzi którzy mieszkają w Niemczech od 25 lat i nadal mówią słabo po niemiecku? Ja na własne oczy widziałam taki przypadek, bo inaczej tez bym nie wierzyła ze to możliwe.
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:27
                    Wiem,ze istnieja,ale ja sie z ludzmi z gett nie spotykam.
          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:34
            Nie znam takich ludzi.
      • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:25
        Nie bardzo to widzę, żeby matka mówiła w języku otoczenia tylko na poziomie komunikacyjnym mając męża tubylca, a przynajmniej nie po kilku latach. Mogę uwierzyć i znam takie przypadki, że da się bez języka gdzieś pracować, robić zakupy, nawet jakoś załatwić urzędy czy lekarzy, ale związek to inny temat. Uczysz się płynnie mówić chcesz czy nie chcesz.
        • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:44
          No a jeśli ma męża Polaka? I oboje panicznie boja się żeby dziecko nie odstawało, poradziło sobie w szkole, albo w ogóle było bardziej brytyjskie od królowej, to polskiego nie uczą.
          • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 19:55
            21mada napisał(a):

            > No a jeśli ma męża Polaka? I oboje panicznie boja się żeby dziecko nie odstawał
            > o, poradziło sobie w szkole, albo w ogóle było bardziej brytyjskie od królowej,
            > to polskiego nie uczą.

            A co zlego w tym ze rodzice dbaja o to aby dziecko nie odstawalo ze znajomoscia jezyka w szkole? Przeciez do szkoly ida dzieci w wieku 4-5 lat a dzieci w tym wieku maja juz calkiem bogate slownictwo i potrafia sie swietnie komunikowac, w tym wieku zaczyna sie edukacja w szkole, do dzieci nauczyciele mowia pelnymi zdaniami uzywajac roznorodnego slownictwa wiec dziecko ktore nie zna jezyka bedzie mialo problemy,bedzie opoznione przed dluzszy lub krotszy czas ale bedzie. Jasne ze sie nauczy, jednak duzo zalezy od konkretnego dziecka, jego mozliwosci, ma to wplyw na jakosc i czas nauki.
            • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:02
              Nic w tym złego ale znajomość języka ojczystego w tym nie przeszkadza, za to można ja łatwo zaprzepaścić. A języka tubylczego i tak się nauczy i tak, bez żadnego wkładu rodziców.
              • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:09
                21mada napisał(a):

                > Nic w tym złego ale znajomość języka ojczystego w tym nie przeszkadza, za to mo
                > żna ja łatwo zaprzepaścić.

                Hmmm, jesli dziecko wychowuje sie w konkretnym kraju przez lata a czesto az do doroslosci i dluzej to jego ojczyzna i jezykiem ojczystym jest jezyk tego kraju.
              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:30
                Jezyk ojczysty to niekoniecznie jest jezyk rodzicow nawet jesli oboje sa polakami.
                • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:27
                  To zamień "język ojczysty" na "język rodziców" w moim poście.
                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:28
                    Przeciez jezyk rodzicow nie musi byc ten sam.
          • zarin Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:01
            Jakoś nie znam takiego przypadku.
            • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:07
              Nawet tu na forum któraś z mężem i z dziećmi w domu rozmawia po angielsku, chociaż wszyscy są Polakami.
              A wiele innych forumek przyznaje ze ich dzieci nie mówią po polsku, nawet w tym wątku. Serio to takie oczywiste ze dziecko Polki mówi po polsku? Jeśli się nad tym nie pracuje to nie mówi. Inaczej po co istniałby OPOL?
              • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:11
                21mada napisał(a):

                > A wiele innych forumek przyznaje ze ich dzieci nie mówią po polsku, nawet w tym
                > wątku.

                Wiekszosc akurat przyznaje co innego. Nowe wcielenie, starego bywalca 😂

                • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:22
                  Mniejsza o to co kto przyznaje. Jednak większość dzieci nie mówi po polsku i trzeba nad tym pracować jeśli chce się osiągnąć efekt. Ale wielu ludzi nie ma parcia na polski, tak jak ty, wiec polskiego nie uczą. Z czym się tu nie zgadzasz?
                  • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 20:27
                    21mada napisał(a):

                    Jednak większość dzieci nie mówi po polsku

                    Serio? 😂
                    • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:16
                      To był skrót myślowy.
                  • bi_scotti Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:16
                    21mada napisał(a):

                    > Jednak większość dzieci nie mówi po polsku i tr
                    > zeba nad tym pracować jeśli chce się osiągnąć efekt.

                    Ale "wiekszosc" ktorych dzieci, czy raczej czyich? Ematkowych? Emigranckich? Dzieci w wieku dzieciecym? Dzieci jako takich, w sensie "nastepne pokolenie"? Mozesz to jakos ujac w liczby i konkrety? Bo tak anegdotycznie rzecz ujmujac, to ja znam bez porownania wiecej "dzieci" mowiacych (mniej lub bardziej biegle) w jezyku swoich rodzicow (immigrants) niz tych, ktore nie mowia. Dotyczy to tez, oczywiscie, i dzieci Polish immigrants wokol mnie. Z tym, ze ja zadnych badan socjologicznych nie czynilam wiec o zadnej "wiekszosci" (50% +1?) mowic nie moge! Cheers.
                    • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:25
                      Dzieci polskich emigrantów.
                      Przecież w każdym poście o tym pisze, wiec czemu nagle nie wiecie czy może chodzi mi o to ze "większość dzieci Marokańczyków mieszkających we Francji nie mówi po polsku"?

                      I tak, większość znajomych mi dzieci Polskich emigrantów nie mówi po polsku. Zreszta skąd tyle wątków na temat "Help, moje dziecko nie chce mowić po polsku" , skąd tyle dyskusji, osobne forum na ten temat? Gdyby to było takie proste to nikt by sobie chyba nie zawracał tym głowy. Nawet Edelstein przyznaje ze jej syn nie mówi po polsku. A wy twierdzicie ze jest jednorożcem.
                      • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:30
                        Moj syn mowi po polsku.
                        • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:47
                          No to gratulacje ze się jednak udało. A w jakim wieku zaskoczył, bo piszesz ze jako trzylatek wcale nie chciał mowić po polsku? Co go odmieniło?
                          • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 21:53
                            Nie mam pojecia co.Po prostu nie dawno stwierdzil,ze chce mowic.Mowi slabo,rozumie prawie wszystko.Jak chce sie podlizac zawsze stosuje polskitongue_out
                          • srubokretka Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:05
                            > Co go odmieniło?

                            Forum, moge sie zalozyc.
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:33
                              Forum moze na ciebie ma jakis wplyw.Na mnie i na moje dziecko nie ma.
                      • bi_scotti Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:24
                        21mada napisał(a):

                        > Dzieci polskich emigrantów.
                        > I tak, większość znajomych mi dzieci Polskich emigrantów nie mówi po polsku. Zr
                        > eszta skąd tyle wątków na temat "Help, moje dziecko nie chce mowić po polsku" ,
                        > skąd tyle dyskusji, osobne forum na ten temat? Gdyby to było takie proste to n
                        > ikt by sobie chyba nie zawracał tym głowy.

                        Ale zdajesz sobie sprawe z tego, ze to jest bardzo relatywne, co kto rozumie pod pojeciem "moje dziecko nie chce mowic po polsku". Co osoba/rodzina, to inna historia, inna interpretacja takiego akurat stwierdzenia. Ja tez nie chce mowic po rosyjsku, bo szlag mnie trafia ile zapomnialam, jak strasznie niezgrabnie sie moge w tym jezyku komunikowac ALE gdy nie ma innej opcji - bede po rosyjsku rozmawiac i bede sie bardzo starac zeby sie z druga osoba porozumiec poki starczy sil wink Dzieci ogolnie wielu rzeczy robic nie chca na prosbe rodzicow: sprzatac pokoi, jesc broccoli, skladac zyczen prababci z okazji 100 lat zycia, wyprowadzac psa przed pojsciem do szkoly etc. etc. etc. To, ze tego robic nie chca, nie znaczy ze nie umieja czy nie moga. Tak naprawde poziom znajomosci polskiego (czy jakiegokolwiek innego jezyka domowego w przypadku immigrants) mozna dyskutowac wylacznie w odniesieniu do ludzi doroslych, swiadomych swoich tak umiejetnosci, jak i decyzji. Ja znam co najmniej kilka osob, ktore juz jako dorosli ludzie podoksztalcali sie extra w jezykach swoich rodzicow (Croatian, Portuguese, Spanish, Mandarin, Farsi), bo im bylo malo tego, co wyniesli z rodzinnych domow choc tzw. rozszerzone podstawy kazda z tych osob otrzymala jak najbardziej, lacznie z tym nieszczesnym akcentem dyskutowanym gdzies wyzej. Przy czym widzisz to jest najczesciej tak, ze takie dzieci jak np. moje beda rozmawiac po polsku w towarzystwie mojego pokolenia (first generation) ale juz ze swoimi rowiesnikami (rownie wszak bieglymi po polsku) z zalozenia wybiora opcje konwersacji po angielsku, co nie znaczy, ze po polsku rozmawiac "nie chca". Z tym, ze to sa juz dorosli ludzie, ktorzy posluguja sie relatywnie swobodnie co najmniej 3 jezykami w zaleznosci od okolicznosci i towarzystwa. Life.
                        • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 22:57
                          bi_scotti napisała:

                          Tak naprawde poziom znajomosci polskiego ( czy jakiegokolwiek innego jezyka domowego w przypadku immigrants) mozna dyskutowac wylacznie w odniesieniu do ludzi doroslych, swiadomych swoich tak umiejetnosci, jak i decyzji.

                          Zgadza sie. Spotkalam w Angli osoby dorosle,dzieci pokolenia,ktore wyemigrowalo po II wojnie i pozniej ale sporo wczesniej niz 2004 i bywa roznie, jedni znaja polski bardzo dobrze, inni srednio a jeszcze inni bardzo slabo. Zalezy od osoby, kazda ma inna hostorie, rodzine a takze inne priorytety. Generalnie zauwazylam, ze lepiej jezyk rodzicow znaja osoby ktorych rodzice slabo znaja jezyk kraju do ktorego wyemigrowali i takich ktorzy slabo sie asymiluja. Oczywiscie nie w 100% przypadkow ale dosc czesto tak to dziala.

                          Przy czym widzisz to jest najczesciej tak, ze takie dzieci jak np. moje beda rozmawiac po polsku w towarzystwie mojego pokolenia (first generation) ale juz ze swoimi rowiesnikam
                          > i (rownie wszak bieglymi po polsku) z zalozenia wybiora opcje konwersacji po an
                          > gielsku,

                          To dziala tak wsrod dzieci tez.
                          • 21mada Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:21
                            A ja widzę wręcz odwrotne zjawisko. Rodzice którzy słabo znają angielski maja kompleks emigranta i pragną żeby ich dzieci były bardziej brytyjskie od Bryryjczykow, w żadnym razie nie wyróżniały się w szkole tym ze są z pochodzenia Polakami. I dlatego nie uczą dzieci polskiego, posyłają do angielskiego przedszkola, w domu tylko angielska TV itp.
                            A rodzice bez kompleksów, a jeszcze świadomi tego jaka sami maja korzyść i przyjemność ze znajomosci dwóch języków, przeważnie lepiej wykształceni - chcą przekazać swój język ojczysty także swoim dzieciom.
                            • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 08.10.15, 23:35
                              A do jakiego przedszkola powinny poslac gazeto?
                              • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 07:42
                                edelstein napisała:

                                > A do jakiego przedszkola powinny poslac gazeto?

                                
                            • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 06:42
                              Tez obserwuje to zjawisko. Mam rodzine w Chicago z trojka dzieci. Polacy, którzy niewiele mówią po angielsku. Mieszkają tam juz 10 lat. Natomiast ich dzieci prawie wcale nie mówią po polsku, w domu nie rozmawiają prawie wcale z rodzicami. Dzieci siedzą non stop przed TV. Obecnie najstarsza ma chyba 14 lat. Jak pojechałam z moim synem w odwiedziny to w szoku byłam, bo dzieciaki patrzyły na mnie mówiąca po polsku do syna jak na Marsjanke. Żałosne to, ale tak wlasnie wielu emigrantów zaprzepaszcza szanse na dwujęzyczność dzieci. O braku kontaktu werbalnego z własnymi dziećmi nawet nie wspominając.
                              • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 07:50
                                fogito napisała:

                                > Tez obserwuje to zjawisko. Mam rodzine w Chicago z trojka dzieci. Polacy, którz
                                > y niewiele mówią po angielsku. Mieszkają tam juz 10 lat. Natomiast ich dzieci p
                                > rawie wcale nie mówią po polsku, w domu nie rozmawiają prawie wcale z rodzicami
                                > . Dzieci siedzą non stop przed TV.

                                Tiaaa, to albo maja zaburzenia albo wystepuja tam problemy socjologiczne. W kazdym przypadku potrzebna jest fachowa pomoc. Jest wiele osob z zaburzeniami,ktore nigdy nie zostaly zdiagnozowane, niestety z tego sie nie wyrasta a na pomoc nigdy nie jest za pozno. Jesli to jednak problemy socjologiczne czyli jezykiem emtki tzw patologia to tym bardziej nalezaloby powiadomic odpowiednie sluzby, bo brak komunikacji z wlasnymi dziecmi jest forma zaniedbania. Skoro to twoja rodzina to powinnas im pomoc, nie sadzisz?
                                • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:28
                                  Nie sa patologia tylko norma imigrancka w Chicago. Pewnie w UK tez tak jest. Z dziećmi po polsku porozumiewają sie prostymi poleceniami. Dzieci rozumieją chyba, ale po polsku nie mówią. Zaskakujące dla mnie, ale dla nich nie, bo wielu Polaków tak robi. Nie mówi do dzieci po polsku w domu co by im nauki angielskiego nie zakłócać. A ze nie prowadzą długich rozmów o życiu to juz inna sprawa. Zreszta ciagle pracują wiec dzieci juz teraz zreszta nastoletnie siedzą same w domu.
                                  • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 09:59
                                    No wybacz,ale ludzi komunikujacych sie prostymi zdaniami z dziatwa jeszcze nie spotkalam.Rodzice tez ze soba nie rozmawiaja?
                                    • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 14:46
                                      Nie wiem, ale jedno pracuje w nocy a drugie w dzien, wiec nie maja wiele okazji. Takie emigranckie życie...
                                  • najma78 Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 12:10
                                    fogito napisała:

                                    > Nie sa patologia tylko norma imigrancka w Chicago. Pewnie w UK tez tak jest.

                                    Nie, w uk tak nie jest. Wiekszosc znanych mi i nie znanych a jedynie gdzies tam spotkanych Polakow rozmawia z dziecmi, najczesciej po polsku. Opisana przez ciebie sytuacja to albo problem zdrowotny albo patologia, podejrzewam jednak ze wymyslilas to albo mocno ubarwilas na swoje potrzeby.
                                    • fogito Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 14:51
                                      Nic nie ubarwialam. Bylam po prostu w szoku, ze dzieci Polaków po polsku nie mówią. A angielski rodzicow jest niestety żaden. Wiem, normalne to nie jest, ale obrazuje kompleksy imigrantów polskich. Z UK tez znam taka rodzine, ale mniej, wiec moze sie poprawilo. To jest tendencja do porzucania polskiego a nie ewenement. Wy zdaje sie pomimo, ze jestescie Polakami, to po polsku do dzieci tez nie mówicie. Jeśli sie myle to wybacz.
                                      • kandyzowana3x Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 15:26
                                        wydaje mi się, ze nie ma co oceniac i obwiniać rodzicow. Każdy chce dla swoich dzieci jak najlepiej, dla jednego to będzie nie mieszanie w glowie dwoma jezykami i jak najnormalniejszy start w obcym srodowisku, dla innych dwujezycznosc. Obie drogi wymagają wysiłku ze strony rodzicow, zarówno porozumiewanie się jedynie w jezyku danego kraju ( to jak dziecko jest male), a także wymuszanie komunikacji w jezyku rodzicow ( to przy dorastających dzieciach) po prostui ten wysiłek inaczej rozlozony jest w czasie smile. Wiele za to zależy od środowiska. Jak już pisałam w UK zachecaja do dwujezycznosci, dziecko nie mowiace po angielsku w przedszkolu to żaden problem, w kazdym wręcz zniechęcano mnie do uczenia malej angielskiego ( serio !!!). Ale to się zmienia i z pewnoscia tak nie było 20-30 laty temu kiedy dzieci obcokrajowcow, wcale latwo nie miały. Z doswiadczen rodziny wiem, ze zupełnie inne podejście jest w Niemczech, gdzie matce mojej siostrzenicy na wstępie powiedziano, ze dziecko idąc do tego przedszkola ( nie uogólniam na wszystkie) musi rozumieć po niemiecku i porozumiewać się w tym jezyku. Inna sprawa jest dość wczesne przydzielanie dzieci do szkol według uzdolnien (8,9 lat bodajże- gimnazja itd. ) gdzie dzieci z dominującym w domu polskim mogą mieć większy problem. Z reka na sercu w takiej sytuacji nie wiem jak bym postepowala z moim średnio uzdolnionym lingwistycznie dzieckiem . Może to jest jeden z powodow dlaczego w uk dwujezycznosc jest dość popularna, a w Niemczech rzadko spotykana.
                              • edelstein Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 08:43
                                No coz brak komunikacje z wlasnym dziecmi to patologia.Nauka jezyka nie ma nic do rzeczy.
    • ailia "Czytam sobie" 09.10.15, 16:41
      Jeśli masz chęć, to poproś rodzinę w Polsce o przesłanie ci paru książeczek z serii "Czytam sobie" z pierwszego poziomu (żółty pasek na grzbiecie). Są napisane bardzo prościutkim językiem, bez dwuznaków i liter z ogonkami. Po 8 tygodniach w niemieckiej szkole mój młodszy właśnie skończył trzecią z tej serii - ja go nie uczyłam - przeniósł znajomość liter z niemieckiego na polski. Czytał półgłosem, więc gdy mu jakieś słowo w wymowie nie pasowało, to się poprawiał. Szybko załapał, że w polskim z to z, nie c, a y tworzy sylabę.

      Nie stresuj się - zdaj się na szkołę. I otaczaj dziecko polskimi tekstami.
    • plain-vanilla Re: 5,5 latek w anglojęzycznym przedszkolu - jak 09.10.15, 16:55
      Jesli chcesz, zeby twoj synek mowil po polsku, to stosuj OPOL, jesli w domu sa uzywane dwa jezyki (tata angielskojezyczny) albo ml@h, jesli czujesz sie OK z uzywaniem angielskiego poza domem. Czytaj po polsku. Jesli zaczna sie pojawiac ksiazeczki z przedszkola, to czytaj je synkowi. Moj synek poszedl do przedszkola w UK w wieku 3.5 roku, do szkoly w wieku 5.5 roku. Nauczyl sie czytac plynnie po angielsku sam/szkola. Mowi po polsku bez akcentu, jest nie do rozroznienia wsrod polskich dzieci. Robi typowe bledy w deklinacji i koniugacji. Po angielsku mowi ze szkockim akcentem. Czyta i pisze po angielsku. Po polsku czyta jedynie proste slowa. Pisac nie umie. W wieku 6 lat czytal plynnie, wiec nie powinnas sie niczym martwic. Sama nie rob niczego bez konsultacji ze szkola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka