Dodaj do ulubionych

Dylemat mieszkaniowy

07.10.15, 14:31
Mam dylemat. Mam z mężem mieszkanie po teściu które wynajmujemy. Aktualni najemcy się wyprowadzili, mąż dał ogłoszenie i znalazł się chętny, co dziwne nie jest bo cena wynajmu atrakcyjna. Ponieważ nowym najemcom zależy bardzo, więc chcą w niedziele wpłacić kaucję (miesięczny koszt najmu), żeby mieszkanie sobie zaklepać", ale wprowadzić się pierwotnie mieli od listopada i od listopada miała być zawarta umowa. Dzisiaj była dziewczyna zobaczyć to mieszkanie i przy okazji napomknęła, że właściwie po co ma stać puste to mieszkanie skoro i tak jest dla nich i chce się wprowadzić już teraz. No i mam dylemat, tzn. ja uważam, że powinna mieć koszty naliczone proporcjonalnie za ten miesiąc, ponieważ de facto będzie użytkowała ten lokal, mąż uważa, że gdyby ich nie było, to bylibyśmy i tak do tyłu, więc można im dać mieszkać przez te 3 tygodnie za darmouncertain
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:33
      Oczywiście, ze powinna ponieść koszty mieszkania za ten miesiąc. Kompletnie nie rozumiem Twojego dylematu i podejścia męża...
    • kropkacom Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:40
      A opłaty licznikowe? Też wy za ten czas uregulujcie? Myślę, że masz rację.
      • saszanasza Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:47
        No własnie też mi się wydaje, ze z czysto logicznego i formalnego punktu widzenia. Ja nie jestem zwolenniczką wydawania kluczy przed zawarciem umowy-to raz, dwa-gdybym miała rozumować tak jak mąż, mogłabym od nich nie wziąć jeszcze oplat za kolejny miesiąc bo a nuż nie znalazłabym chetnegowink
    • mozambique Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:47
      zaden dylemat - normalnie policzyc za 3 tygodnie najmu
    • peonka Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:49
      Fajne smile
      Szkoda ze nie chciała mieszkać np. od stycznia, no a skoro mieszkanie i tak stoi puste... wink
      Zgodzilabym się, żeby wprowadzili się kiedy chcą, jasne, ale oczywiście czynsz za październik płatny proporcjonalnie do okresu zamieszkania. Co to w ogóle za dylemat?
      Gdyby oni się nie wprowadzili, to niekoniecznie bylibyście do tylu, bo skoro cena atrakcyjna, to do listopada i tak ktoś by się znalazł?
      • feromona Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:50
        Policzyć za 3 tygodnie.
        • mozambique Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:55
          albo nejlepiej zawrzec umowe od dnia zamieszkania - po co potem jakies pierepały z uszkodzeniami bo umowa jeszce nie obowiązuje ?
          • chocolate_cake Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 17:45
            Oczywiście że umowa i opłaty od dnia zamieszkania.
      • mozambique Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:56
        doswiadczenie pokazuje ze naprawde atrakcyjne oglszeenia "wiszą " tak max 5 dni
    • tonik777 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 14:56
      Skoro płacą od listopada to i mieszkają od listopada. Co innego gdyby to było 3 dni, a nie 3 tygodnie. Wtedy można dać im te klucze wcześniej, a tak trąci trochę cwaniactwem. Jak mąż chce być dla nich dobry to można jeszcze pobrać czynsz za pół miesiąca a dać im mieszkać te 3 tygodnie.
    • singut Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:00
      A gdzie to mieszkanie masz? jestem przed urlopem, mogę się gdzieś kopsnąć na te 3 tygodnie jak twój mąz daje za darmo mieszkanie "no stoi puste". Pomieszkam sobie za darmo, pozwiedzam okolicę, obiecuję że posprzątam po sobie na koniec pobytu. To co? Zgada?
      • singut Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:03
        ps. jasne, że spisać umowę od teraz, płacą za część miesiąca, kaucja zostaje w całości.
        Twój mąż ma cos nie tak z myśleniem.
      • saszanasza Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:04
        hehe, no właśnie, dlaczego nie, skoro mieszkanie stoi pustewink
    • volta2 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:06
      oczywiście, że wyliczyć koszty proporcjonalnie

      jeśli mąż zaś jest taki chętny na dzień dobry, a ty nie masz nic przeciwko - to można mieszkanie odpalić za sam czynsz i liczniki. ale większego sensu by w tym nie było.

    • princy-mincy Nie rozumiem dylematu 07.10.15, 15:11
      Chce sie wprowadzic 3 tyg wczesniej, to niech zaplaci za te 3 tyg mieszkania.
      Co innego, gdyby chodzilo o kwestie 2-3 dni wczesniej, wtedy nie liczylabym dodatkowej oplaty.
    • yaga7 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:25
      Nie rozumiem dylematu, też wynajmujemy, skoro chcą się wprowadzić wcześniej, płacą też za te 3 tygodnie.

      My zwykle dajemy klucze parę dni wcześniej, w weekend przed datą wynajmu, bo tak jest nam wygodniej, ale w życiu bym się nie zgodziła na wynajem 3 tygodnie wcześniej bez pokrycia kosztów.

      Aha, my też spisujemy umowę wstępną, w której właśnie jest określone, od kiedy będzie wynajem i kiedy zostanie podpisana umowa zasadnicza.
    • lady-z-gaga Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:27
      Na kilka dni wczesniej dałabym klucze, żeby mogli zwozić jakies rzeczy, ale 3 tygodnie?
      Jak kupuję wczasy, a "mój" pokoj akurat stoi wolny, to tez mogę sobie za darmo pomieszkać jeden turnus przed terminem? big_grin
    • a1ma Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:29
      Oczywiście, że powinni zapłacić za październik. Ewentualnie w geście dobrej woli możesz im zaproponować, żeby zapłacili pół, a nie 3/4 kwoty, plus oczywiście media.
    • zlotarybka_1 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:34
      Kurna jak ja nie cierpie takich cwaniaczkow. Na Twoim miejscu juzy bylabym uprzedzona do takich lokatorow. Jeszcze sie nie wprowadzili a juz kombinuja, co bedzie pozniej?
      Jesli mieszkanie jest atrakcyjne i nie brak chetnych to wolalabym nie zawierac z nimi umowy tylko poszukac kogos normalniejszego.
      • singut Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:42
        Yyyyyyyy.........a konkretnie to gdzie ty widzisz tych cwaniaczkow?
        Dziewczyna chce zamieszkać wcześniej. Nie twierdzi że za darmo.
        To autorka z mężem sobie wymyślili dziwny problem: "dajemy mieszkanie 3 tygodnie wcześniej niż pierwotnie ustalone, ale czy aby mamy prawo brać za te 3 tygodnie pieniądze?"
        Dylemat niezrozumiały i nie wiem z czego wynika. Podzielić miesiąc na tygodnie i tym samym opłatę miesięczna na części to nie takie przeciez skomplikowane.
        • zlotarybka_1 Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:49
          no to skoro nie twierdzi, ze za darmo to o co chodzi w tym watku?
          O to, ze ktos chce zaplacic a maz autorki to taki urodzony samarytanin, ze nie chce kasy chocby wciskali?
          Masz racje, autorka nigdzie nie napisala, ze za darmo - tak zalozylam (byc moze blednie) bo tylko w takim przypadku mozna mowic o dylemacie. W przeciwnym razie problem z kosmosu.
    • afro.ninja Re: Dylemat mieszkaniowy 07.10.15, 15:56
      Postawic sprawe jasno- chcesz sie wprowadzic, to zaplac za pazdziernik. Gdyby to byla kilka dni, gora tydzien, ale to prawie caly miesiac, o czym wiec tu mowa?
      • mozambique Re: Dylemat mieszkaniowy 08.10.15, 09:21
        "Dzisiaj była dziewczyna zobaczyć to mieszkanie i przy okazji napomknęła, że właściwie po co ma stać puste to mieszkanie skoro i tak jest dla nich i chce się wprowadzić już teraz"

        no w sumie to nie wiadomo czy lokatorka jest gotowa placic "od zaraz" czy jednak nie ? ,. Wg mnie nie .




        ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
        ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
        ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
    • nenia1 Re: Dylemat mieszkaniowy 08.10.15, 11:36
      No cóż, z doświadczenia własnego widzę jedno, że niestety ludzie dość często mylą życzliwość ze słabością i jak jesteś ugodowy od początku to potem będą to starali się wykorzystać. Może gdyby panowała inna mentalność można by się zastanawiać nad tym co mówi twój mąż, oczywiście rozliczając się za media. Jednak nie ma sensu od początku iść na takie ustępstwa bo potem może się okazać, że będziecie się użerać, mogą tego nie docenić a uznać za fakt, że łatwo was ograć.
    • wuika Re: Dylemat mieszkaniowy 08.10.15, 12:11
      Jakby to była kwestia kilku dni, np. weekendu na przeprowadzkę, to rozumiem, że można iść na rękę. Myśmy tak wynajmowali - umowa od 15-tego dnia miesiąca, klucze wydane 11, bo i tak i im pasowało, oni dwa dni zwozili rzeczy, nie mieszkali jeszcze. Ale liczniki i inne rzeczy, które potem były rozliczane na nich zostały spisane tego 11-tego. Dostali te 4 dni darmowego odstępnego, nic więcej. Umowę mieliśmy spisaną wcześniej, z datami potem wpisanymi w protokół odbioru.
      Trzech tygodni to bym nie darowała. Mogłabym się zgodzić np. na pół czynszu, no bo od razu nie zamieszkują tam na 100% wink Ale liczniki itp od momentu przekazania kluczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka