Dodaj do ulubionych

Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentnych

23.10.15, 10:15
Wyłóżcie mi jak krowie na granicy: dlaczego można być zbyt inteligentnym? Dlaczego młody człowiek z IQ, dajmy na to, 135, i w normie rozwojowej poza tym, ma trudności w relacjach interpersonalnych, uczy się przeciętnie, zachowuje się wyzywająco w stosunku do nauczycieli?
Dlaczego Wechsler (czy tam jakieś inne jego analogi, żeby Wechslera za często nie powtarzać) to pierwszy test robiony przez każdego psychologa w pracy z dziećmi? Czemu dorosłym nie oceniają inteligencji na (prawie) pierwszej wizycie?

Nie piszę tu o własnym dziecku.
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:21
      Dlacz
      > ego młody człowiek z IQ, dajmy na to, 135, i w normie rozwojowej poza tym, ma t
      > rudności w relacjach interpersonalnych, uczy się przeciętnie, zachowuje się wyz
      > ywająco w stosunku do nauczycieli?

      Nie wiem dlaczego, ale to nie jest regułą, co daje prosty wniosek: wymienione problemy nie mają związku z jego IQ
    • saszanasza Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:24
      Mój syn ma IQ 135, uczy się przeciętnie, dodatkowo nie jest ambitny-typ lesera. Inteligencja służy mu głównie do wyłapywania niuansow, niespójności w wypowiedziach nauczycieli i manipulacji słownej dzięki którym jest w stanie przeforsować korzystne dla niego warunki odpowiedzi, niekiedy podwyższenie oceny, niekiedy przełożenie klasówki.
      Dodam że robi to w sposób tak błyskotliwy, że jest lubiany zarówno przez nauczycieli jak i przez uczniów.
      Inteligencja to nie wiedza, inteligencja to dodatkowy atut, taki bonus od natury który ma ułatwiać balansowanie między wiedzą a doświadczeniem, niestety niekiedy nie spełnia swojej funkcjiuncertain
      • mynia_pynia Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:32
        To pomyśl, że teraz jest dorosłym ,który w fascynujący sposób potrafi się wymigać od wszystkiego w tym od winy. Zawsze swoją winę tłumaczy na swoją korzyść - prawdziwe szczęście, szkoda, że tylko dla niego, bo ktoś musi być winny a skoro on nie to znaczy ze reszta.
        Oczywiście to zapewne atut dla matki, dla żony już niekoniecznie.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 16:25
          W biznesie ideał. big_grin żona będzie zadowolona, że ma dzianego męża smile
    • langsam Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:35
      >Dlaczego Wechsler
      W szkole dzieci trafiają do jednego worka. Razem, tym samym programem, mają jechać i ci nieco poniżej 100 IQ i ci po 140. Tymczasem dorośli przeszli przez kolejne etapy edukacji, i najczęściej lądują raczej w gronie mniej więcej wyrównanym.

      Myślę, że nadinteligentne mają pewnie te same powody nagannego zachowania co wszystkie inne plus dodatkową frustrację z powodu powolności umysłowej otoczenia i szkolnej nudy.
    • kardiolog Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:41
      Moją żona była członkiem mensy ale tylko w czasach studenckich, generalnie ukrywa ten fakt przed światem. Co nauczyło mnie życie z geniuszem? Pokory do wiedzy i otwartości. Czy różni się geniusz od innych? Między innymi: Szybkością zbierania wniosków, zdolnością logicznego i abstrakcyjnego myślenia, ponadprzeciętną umiejętnością przewidywania zjawisk.
      Karduolog
      • kardiolog Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:43
        To o mojej prawdziwej żonie , a nie w przenosni to Tobie, czytelniczko.
        Pa
        Kardio
    • dziennik-niecodziennik Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:50
      a) dlatego ze samo IQ niczego nie załatwia;
      b) z dzieckiem z wysokim IQ trzeba umieć się obchodzić;

      a co do pytania:

      > ma trudności w relacjach interpersonalnych

      bo IQ ma sie nijak do umiejętności interpersonalnych.

      > uczy się przeciętnie

      bo moze mu sie to wszystko wydaje głupie?

      > zachowuje się wyzywająco w stosunku do nauczycieli?

      bo moze nauczyciele wydają mu się głupi?
    • beataj1 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 10:55
      ALe przecież są najróżniejsze rodzaje inteligencji.
      Same testy też są zróżnicowane i mogą się różnić w zależności od rodzaju testu. Zwłaszcza na początkowym etapie testowania dzieciaków testy nie są tak "globalne" jak te do mensy.
      Można mieć doskonałe wyniki w ramach rozumowania logicznego, zdolności językowych czy syntezy informacji a mieć braki w inteligencji emocjonalnej i już będzie problem w grupie rówieśników.
    • e-kasia27 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:02
      Bo ocenianie inteligencji dorosłych jest niepoprawne, stygmatyzujące?
      Byłabyś zadowolona, gdyby Ci psycholog określił inteligencję i powiedział, no przykro mi, ale jest pani za głupia, aby zrozumieć pewne rzeczy i dlatego ma pani problemy?

      A z dzieckiem można wszystko - dziecko to rzecz, przedmiot należący do rodzica, tu poprawność wypowiedzi jeszcze nie obowiązuje.
      • kardiolog Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:05
        Odp ponizej
      • taki-sobie-nick Bzdura, dorosłych też się określa 25.10.16, 22:59
        sama byłam badana i bynajmniej nie oznacza to wypowiedzi w rodzaju "jest pani za głupia".

        Psycholog powinien umieć postępować zarówno z tępym, średnim jak i bystrym.

        Ale na ogół sam jest na tyle tępy i rutyniarz, żeby postępować z tępym i średnim, za bystrym nie nadąża.
    • triss_merigold6 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:09
      Ponieważ u dzieci szereg trudności może wynikać z niskiego IQ.
      U dorosłych już wiadomo czy są całkiem głupi, czy można oczekiwać rozumienia istoty rzeczy.
    • princesswhitewolf Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:13
      calosc czlowieka to nie tylko IQ ale i EQ i pare innych. Dawno dawno temu chodzilam do ogolniaka w komunizmie jaki byl czescia "zespolu szkol tworczych" czyli byly tam klasy profilowane dla takowych dzieciakow. Wielu z moich kolegow i kolezanek nie zdawalo egzaminu na studia bo byli laureatami olimpiad. (Zdarzylo mi sie to tez. Przez takowa glupote wyladowalam na historii sztuki jaka na nic mi sie nie przydala zawodowo i musialam konczyc kolejne studia by miec cos sensowniejszego na CV co sie przydaje na rynku pracy)
      No i co z tego? Wyrosli na przecietnych inteligenych i wyksztalconych ludzi jacy bynajmniej nie sa ani slawni, ani nie wniesli do nauki jakichs przelomow o jakich wiadomosci by sie rozpisywaly. Owa "genialnosc" w dziecinstwie czasami konczy sie wychowaniem narcyza jaki potem jest wsciekly w doroslosci, ze swiat nie jest dla nich taki latwy jak mu obiecywano ze bedzie.

      Zdarzylo mi sie pracowac w narodowym zakladzie fizyki w UK, gdzie faktycznie pracuje czolowi przedstawiciele fizyki tego swiata. A ze ich osobiscie poznalam totez wypytywalam o to czy tamto gryzac z nimi lunch. Wiekszosc z nich opowiadala dowcipy jak to wagarowali, w szkole im nie szlo itd. Nikt nie spostrzegl u nich nic genialnego w dziecinstwie. Mieli tylko swoja pasje w zakresie fizyki spowodowana najczesciej tym , ze nauczyciel od fizyki ich zainspirowal a potem poswiecil uwage. Oj od nauczyciela duzo zalezy, oj tak.

      Moj wniosek: lepiej nie wychowywac potwora tylko czlowieka jaki nie zna swojego IQ ( nie musi), ale ma pasje. Lepiej wychowac czlowieka jaki wie ze jest jednym z choru a nie solista na piedestale. Kogos kto ma poczucie wlasnej wartosci ale nie lepszosci nad wszystkimi. Ulatwi to mu pozniej prace w takim miejscu jak ow zaklad fizyki gdzie wszyscy prawie maja doktoraty i sterty nagrod.
      • langsam Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:28
        Nie należy używać na szkolnych olimpjczyków określenia "geniusz", bo o ile olimpijczycy są z pewnością zdolni i bystrzy, to geniuszy jest niestety znacznie mniej. Mam wrażenie, że to nie jakie marne 130, ale chyb okolice 150?
        Ale masz rację, nawet geniusz nie ma zagwarantowanego szalonego sukcesu i tez uważam, że pasja jest większym darem.
        • princesswhitewolf Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:46
          130 to ma inteligentna osoba jakich wiele wsrod wyksztalconych osob. IQ jednak to nie wszystko. Wysokie IQ np. maja aspergerycy czesto, dzieciaki z ADD ( attention deficit disorder) I niekoniecznie sa Einsteinami, I nawet nie wystarczyloby EQ... bo najwazniesza rola sa cechy osobowosci w sukcesie jak pokazaly studia:
          psychology.about.com/od/intelligence/a/does-high-iq-equal-success.htm
      • paloma_blauwinder Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 15:03
        Princess, błagam, poświęć trochę czasu na przyswojenie polskich zaimków względnych, bo to już powoli trudno zrozumieć (a piszesz rzeczy niepozbawione sensu, więc szkoda).
      • grzalka Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 21:17
        który, nie jaki
    • makurokurosek Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:15
      Test określa na jakim poziomie rozwoju jesteś w danej chwili, ponieważ dzieci cały czas się rozwijają ich mózg nadal się rozwija ( np myślenie abstrakcyjne, przestrzenne) tak więc ten wynik jest zmienny. To, że test dziś dał wynik wysoki, średni czy niski nie oznacza, że za pół roku da taki sam wynik . Ciekawie jest to opowiedziane w dokumencie
      "Iloraz Inteligencji-Test Dla Naiwnych ", zwłaszcza przykład podany przez francuskiego psychologa

      Natomiast na to jak osoba radzi sobie w kontaktach między ludzkich, w środowisku szkolnym ma wpływ środowisko domowe. Każda osoba musi gdzieś rozładować swoje negatywne emocje, stres i bardzo często stres szkolny rozładowuje w domu, stres domowy w szkole. Jeżeli w domu jest nie fajnie - awantury, alkoholizm, zdrady wychodzi to w zachowaniu szkolny.

      Nie wiem czy wątek dotyczy twojej córki i jej zachowania, jeżeli tak to spójrz na to jakie piekło jej zafundowaliście w domu, jej zachowanie jest reakcją na to co ma w domu. Każdej akcji towarzyszy reakcja, a dziecko nie jest ślepe, głuche i głupie.
    • mamma_2012 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:21
      Byłam dzieckiem z baaardzo wysokim IQ, dowiedziałam sie o tym przypadkiem, po latach. Chyba korzystałam z niego głownie, zeby sie nie przemęczać w szkolesmile
      Diagnozę czesto zaczyna sie od testu inteligencji, zeby upewnić sie, ze problemy dziecka nie wynikają z pewnych deficytów.
      Samego wyniku punktowego IQ zaden psycholog nie traktuje tak poważnie jak rodzice. Ważniejsze sa inne informacje uzyskane w tym teście.
      Np. jesli w teście inteligencji, ktos wypada swietnie w zakresie rozumienia norm społecznych, a jednocześnie prezentuje opisane zachowania, to inna sytuacja niż osoby z wysokim IQ, a w tym zakresie odbiegającym w dół od normy.
      • princesswhitewolf Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:50
        Samego wyniku punktowego IQ zaden psycholog nie traktuje tak poważnie jak rodzice.

        dookladnie. Rodzice lubia sobie I swoim dzieciom wlewac. Podczas gdy psychologowie widza zagrozenie niesynchronicznym rozwojem ( jak to nazywaja): news.bbc.co.uk/local/berkshire/hi/people_and_places/newsid_8304000/8304200.stm
    • stillgrey Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:29
      Moj syn ma 146 i nie zauwazam u niego takich problemow, o ktorych piszesz. Jest najlepszym uczniem w klasie, w zasadzie bez zadnego wysilku, jest bardzo lubiany przez nauczycieli i rowiesnikow i swietnie odnajduje sie w kazdej sytuacji.
      Pedagog, ktora z nim ostatnio rozmawiala stwierdzila, ze miala wrazenie, ze rozmawia nie z 9 latkiem, a przynajmniej 13latkiem, ale pomimo tego syn absolutnie nie jest typem "małego dorosłego". Jest normalnym dzieciakiem, ktory szaleje i wydurnia sie na przerwach razem z kumplami. Podczas zajec potrafi sie skoncentrowac i jest bardzo aktywny, wszystkie zadania konczy przed czasem, ale i gadac z kolegami podczas lekcji czy rysowac jakies durnoty w brudnopisie tez lubi, takze wszystko w normie wink

      Generalnie uwazam, ze te testy sa zupelnie niemiarodajne i w bardzo duzej mierze bazuja na wiedzy nabytej. "Przypadkiem" zostawilam w gabinecie torebke z dyktafonem, wiec wiem dokladnie jak caly test przebiegal w przypadku mojego syna. Na wiekszosc pytan odpowiadal nie wiem, mimo, ze znal odpowiedz albo doszedlby do niej gdyby pare sekund sie zastanowil. Wydaje mi sie takze, ze im wczesniej ten test jest robiony tym wieksza szansa, ze wyjdzie w nim, ze mamy malego geniusza jesli tylko dziecko ma bogaty zasob slownictwa i troche wieksza niz przecietna wiedze o otaczajacym swiecie wink
      • spanish_fly Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 23:22
        Naprawdę podsłuchiwałaś spotkanie swojego dziecka z psychologiem? Czułabym się strasznie nielojalnie. Żeby jeszcze działo się coś złego, ale skoro to taki fajny dzieciak...
        • stillgrey Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 23:40
          To nie bylo stricte spotkanie z psychologiem tylko sam test Wechslera, bylam zwyczajnie ciekawa jak taki test wyglada, nie przesadzaj z ta nielojalnoscia. Sluchalam nagrania razem z synem i sie wspolnie brechtalismy z niektorych pytan i odpowiedzi. Ani ja ani syn nie podchodzilismy do tego testu smiertelnie powaznie, dla syna to byla zabawa, mial wtedy 7 lat.

          Nie fair to zachowalam sie w stosunku do psychologa, bo testy sa niejawne wink
    • iwoniaw Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 11:42
      Można natomiast być ponadprzeciętnie inteligentnym, i wbrew Twoim sugestiom, nie jest to obciążenie, lecz dar (który nie każdy wykorzystuje, ale to jakby nie ten temat). Natomiast prawdą jest, że ponadprzęcietna inteligencja nie niweluje problemów związanych z niestabilnością emocjonalną, niewielką inteligencją emocjonalną czy prozaicznym brakiem kultury. Co nie zmienia faktu, że osobie o IQ poniżej przeciętnej wszystkie ww. deficyty sprawiałyby jeszcze więcej problemów.

      A że dzieciom bada się IQ na początku terapii? Jak pisze Triss, w ten sposób wyklucza się upośledzenie umysłowe, które u dziecka może nie dawać jeszcze tak pełnych objawów jak u dorosłego, u którego raczej trudno to przeoczyć w normalnej rozmowie.
      • kardiolog Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 11:50
        A że dzieciom bada się IQ na początku terapii? Jak pisze Triss, w ten sposób wyklucza się upośledzenie umysłowe(cyt)
        Bzdura i jeszcze raz bzdura nt.
        Przestańcie się wreszcie podlizywac, obrzydliwość. Bosszee jak to forum zniechęca do udziału w rozmowach!
        Kardiolog
        • aandzia43 Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 12:08
          Kardiolog, nie pij tyle jak siadasz do forum. Albo jedz połowę, tego co zjadasz. I podaj nazwę to będę unikać substancji. Kiedyś gadałeś do rzeczy.
          • makurokurosek Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 12:13
            To co napisał kardiolog nie jest bezzasadne. Pytanie do kogo pierwotnie skierowany był test, czy do dzieci wybitnie uzdolnionych ( raczej wątpię ) czy dla dzieci z problemami.
            Test jednorazowy nic nie wnosi, bo pokazuje jak dziecko radzi sobie z pewnymi zagadnieniami w dniu dzisiejszym, ale mózg dziecka się rozwija, dziecko nabiera również doświadczenia. To że siedmiolatek nie radzi sobie z zadaniami wymagającymi wyobraźni przestrzennej nie oznacza, że za pół roku też sobie z tym nie poradzi.
            Aby test miał zastosowanie musiałby być wykonany kilkukrotnie w różnych odstępach czasu.
            • aandzia43 Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 12:59
              Nie tylko o tę wypowiedź Kardiologa mi chodziło. I nie tyle o treść nawet, co o dziwne wtręty.
              • makurokurosek Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 13:25
                Cóż nie odebrałam tego jako dziwne wtręty, bardziej jako dezaprobatę rozpatrywania tego testu jako testu do określenia upośledzenia tudzież uzdolnienia dziecka, podczas gdy jest to bardzo duże uproszczenie.
                Test przed diagnozą nie jest robiony po to by wyeliminować upośledzenie, ale po to by określić z którą sferą dziecko ma problem, to umożliwia zawężenie poszukiwań zaburzeń.
                • iwoniaw Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 13:29
                  Cytat Test przed diagnozą nie jest robiony po to by wyeliminować upośledzenie, ale po
                  > to by określić z którą sferą dziecko ma problem


                  Czyli m.in. stwierdzić, że nie chodzi o dziecko poza normą intelektualną, a o inne problemy.
                • kocianna Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 13:34
                  A co wykaże test matryc, robiony powszechnie jeśli Wechsler był robiony wcześniej, niż dwa lata temu? Potencjał intelektualny li i jedynie, żadnej sfery nie oznacza...
                  • makurokurosek Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 14:24
                    Po pierwsze dlaczego tak bardzo skupiasz się na inteligencji. Kociana masz naprawdę wiele problemów, zajmij się ich rozwiązywaniem zamiast szukaniem odpowiednich szufladek.
                    I tak zrobiliście już dużo złego dla waszego dziecka, nie ma znaczenia jaki miało czy ma potencjał , nie ma znaczenia co wpłynęło na jego obniżenie.
                    Po co w ogóle ciągasz swoją córkę po psychologach i robisz jej wszelkiej maści testy, po co chcesz ją szufladkować, zamiast szukać usprawiedliwienia zacznij z nią zwyczajnie rozmawiać, bez tych pretensji i stosu wymagań, bez oczekiwań że będzie wchodziła w ramki które stworzyłaś. Co chcesz osiągnąć tymi testami ? Testy nie pomogą ci ani zrozumieć własnego dziecka, ani znaleźć do niego drogi, mogą dać ci jeżeli już tak bardzo tego będziesz chciała złudne poczucie, że nic nie mogłaś zrobić, że zachowanie twojej córki to nie twoja wina.

                    • kocianna Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 14:34
                      Nie wiem, czy zauważyłaś, nie piszę o swoim dziecku.
                      • makurokurosek Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 14:38
                        Pytania zawsze mają swoje przyczyny
                        Ty masz inteligentną córkę z problemami.
                • kalina_lin Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 15:26
                  Testy są standaryzowane w stosunku do wieku. Wynik testu pokaże, jak dziecko wypada w porównaniu do grupy rówieśników.
          • kardiolog Re: Nie można być zbyt inteligentnym 23.10.15, 12:15
            Masz rację. To nie dla mnie. Nie mam już cierpliwości, nie zniosę już dłużej tego zakłamania, braku zdolności wyciągania wnioskow z własnych zachowań. Nie dam rady.
            Kłaniam się,
            Kardiolog
            • dziennik-niecodziennik Re: Nie można być zbyt inteligentnym 24.10.15, 08:12
              drama queen, mimo ze facet.
    • makurokurosek Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 11:47
      Tak mi teraz jeszcze przyszło do głowy, aby dowiedzieć się jaki faktycznie był zamysł Sterna prze tworzeniu testu i jego pierwotne zastosowanie, należało by dokładnie przyjrzeć się jego badaniom i grupie badawczej. Należałoby dowiedzieć się czy pracował z dziećmi wykazującymi uzdolnienia czy wręcz odwrotnie z dziećmi z problemami. Kto wchodził w grupę badawczą i co zdecydowało o tym, że do niej trafił oraz po co do niej trafił i co było celem obserwacji.
      Ale tu już mogliby się wypowiedzieć psycholodzy. W sumie jeżeli ktoś zna odpowiedzi lub wie w jakiej publikacji można je znaleźć to bardzo bym prosiła o odpowiedz.
    • joaaa83 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 12:08
      Pod koniec podstawówki (7 lub 8 klasa) garstka uczniów z mojego rocznika została wysłana na testy do PPP. Na pewno chodziło o badania pod kątem dysleksji, dysortografii itp. i był tam test na inteligencję. Moja przyjaciółka (uczennica trójkowa) była na tym badaniu i "sprzedała" mi ciekawostkę, że jeden z najgorszych uczniów w klasie miał wynik dużo wyższy od niej, a ona miała wynik trochę wyższy niż wzorowa uczennica ze średnią 5,0 i wyżej. Zakładam, że mówiła prawdę, ale nie wiem jak wytłumaczyć to, że inteligentna osoba nie jest w stanie z lekcji zapamiętać chociaż tyle, żeby być przynajmniej przeciętniakiem, a średnio inteligentna potrafi tak się wyuczyć, tak pracować, że w ocenach jest ponad przeciętna. A może te testy lub sposób ich przeprowadzenia były do niczego? No nie wiem.
      • slonko1335 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 12:25
        nie wiem jak wytłumaczyć to, że inteligentna osoba nie jest w stanie z lekcj
        > i zapamiętać chociaż tyle, żeby być przynajmniej przeciętniakiem,

        Mam wrażenie, ze te bardziej inteligentne jednostki często zwyczajnie nie marnują czasu na rzeczy które są nie interesujące lub według nich bez sensu.
        • joaaa83 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:03
          Wiele zależy od nauczycieli, ale chyba inteligentnego człowieka są w stanie zainteresować pewne rzeczy omawiane na lekcjach, nawet jeśli to nie jest przedstawione w hiper atrakcyjny sposób. A jak posłucha, to mu w tej głowie zostanie.

          • slonko1335 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:08
            jak siedziałam na jakichś strasznie nudnych wykładach to generalnie jako dorosła osoba się wyłączałam zwyczajnie w pewnym momencie i myślę ,ze tak samo to się dzieje z dzieckiem inteligentnym...jak po raz nasty nauczyciel tłumaczy czym się różni trojkąt równoboczny od równoramiennego to ten się wyłącza a gdy nauczyciel przechodzi do następnej kwestii to jest daleko myślami i roztrząsa inne problemy tego swiatawink ...
          • mamma_2012 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:09
            O cos w ten deseń. Ja patrzyłam za okno, nauczyciel coś tam sobie mówił, a to i tak zostawało w głowie.
            Wiadomo, że na każdym kolejnym etapie, to się mniej sprawdzalo, ale nigdy nie było paniki, że się nie nauczę. Ewentualnie złość, że zajmie to aż prawie całe popołudnie.
          • natalie_rushman Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 08:27
            Akurat polska szkoła w czasach, które opisujesz powyżej (wspominasz o klasach VII-VIII) niespecjalnie grzeszyła ciekawą metodyką i chęcią zainteresowania czymkolwiek. Ja podstawówkę wspominam koszmarnie, nudne było wszystko, obrzydliwe były te szare, gazeciane podręczniki. Widzę, co robi nauczycielka u mojej córki, kiedy mają np. materiał z przyrody, ściąga jakieś filmiki, cuda - w dodatku w książce są piękne zdjęcia i czytelne schematy (podręczniki I-III z tej serii akurat są w ogóle prześliczne i bardzo przejrzyste). I generalnie dalej nauczyciele przyrody, historii korzystają z różnych pomocy multimedialnych, robi się proste doświadczenia fizyczne - nie ma porównania.
            Za swoich czasów byłam znudzoną, inteligentną uczennicą. Szczerze żałuję, że wtedy szkolnictwo było, delikatnie mówiąc, inne. Chociaż np. już w liceum panowało zupełnie inne podejście, książki były coraz ciekawsze, nauczyciele sensownie przygotowani.
            • ewa_mama_jasia Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 13:59
              I poza tymi pięknymi, kolorowymi ilustracjami treści niewiele w tych nowych podręcznikach. Polecenia niejednoznaczne, bledy na mapach...
              • natalie_rushman Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 21:55
                Akurat z "Tropicieli" dla I-III jestem zadowolona i błędów nie zauważyłam. Ćwiczenia, matma i przyroda są czytelne, np. obrazki nie wchodzą w tekst, nie przeszkadzają w czytaniu, a rozszalała grafika była normą np. w Elementarzu XXI w. do I kl.
                Co do starszych klas, nie mam rozeznania.
                Za to pamiętam bardzo niewyraźne ilustracje i mapy w swoich książkach.
                Ale nic to, rządowe podręczniki sprowadzą wszystko do starego poziomu edycji wink.
                • memphis90 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 20:36
                  Oj, no przecież wiadomo, że nowe podręczniki to są złe. Powinny być szare i napakowane faktami encyklopedycznymi, po kiego kolorowy obrazek stułbi, jak można ją interesująco opisać 20 zdaniami i niech sobie dziecko wyobrazi. Kiedyś było lepiej, my mądrzejsi, szkoła lepsza!
          • taki-sobie-nick Bo inteligencja to nie pamięć 25.10.16, 23:04
            to raczej kwestia przetwarzania informacji - zarówno szybkości przetwarzania, jak i tegoż przetwarzania poziomów i aspektów.
      • makurokurosek Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:05
        Pominęłaś rzecz o wiele ważniejszą niż IQ ,a mianowicie warunki domowe i środowisko z jakiego dziecko się wywodzi. Jeżeli w domu jest piekło to nawet najbardziej inteligentne dziecko ma większe szanse na zaprzepaszczenie swojego potencjału niż na jego rozwój. Na kiepską sytuację domową patologia nie ma monopolu. Awantury, alkoholizm, zdrady, rodzice żyjący obok siebie zdarzają się równie często w " dobrych domach" co i w rodzinach patologicznych, a dziecko musi sobie samo poradzić z tym piekiełkiem i w takich sytuacjach świadectwo z paskiem nie jest dla takiego dziecka priorytetem. Zresztą wystarczy spojrzeć jak z takimi sytuacjami radzą sobie dorośli, więc czego wymagać od dziecka.
      • natalie_rushman Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 08:21
        Nudził się dzieciak, wydawało mu się zbyt łatwe, a w konsekwencji nie opanowywał programu szkolnego. Bo uwaga odpływała i lekceważył takie proste rzeczy. Znam ten mechanizm z autopsji. Wystarczyłoby trochę podwyższyć mu poprzeczkę, żeby opanował ten materiał i parę rzeczy ponadto.
      • kai_30 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 22:42
        Moja przyjaciółka (uczennica tr
        > ójkowa) była na tym badaniu i "sprzedała" mi ciekawostkę, że jeden z najgorszyc
        > h uczniów w klasie miał wynik dużo wyższy od niej, a ona miała wynik trochę wyż
        > szy niż wzorowa uczennica ze średnią 5,0 i wyżej.

        No, jeśli badania były w kierunku dysleksji, co całkiem możliwe, że właśnie ten "słaby" uczeń był dyslektykiem. Po pierwsze, uczeń z głęboką dysleksją, zwłaszcza nierozpoznaną (czyli np. X lat temu, kiedy nikt tego nie diagnozował), w szkole uchodził często za debila wręcz. No bo skoro zdania sklecić poprawnie nie potrafi, sprawdzianów nie jest w stanie zaliczyć, z czytaniem też kłopot, więc nauczyć się nie może, znaczy debil. Na początku (albo przy dobrym nauczycielu) są szanse na jakieś dobre oceny z odpowiedzi ustnych. Ale z czasem przychodzi zniechęcenie i przekonanie, że nie ma sensu się starać, bo i tak ze sprawdzianu będzie but.

        Nota bene, żeby zdiagnozować dysleksję, trzeba najpierw zbadać, czy inteligencja mieści się w normie. Przy opóźnieniu umysłowym dysleksji się nie diagnozuje, bo "winę" za niepowodzenia edukacyjne jest na co zwalić.
    • kocianna Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:14
      Dzieci zdolne uznaje się za dzieci o specjalnych wymaganiach edukacyjnych i teoretycznie otacza szczególną opieką psychologiczno-pedagogiczną. Wg różnych badań tylko 30 proc. dzieci zdolnych osiąga bardzo dobre wyniki szkolne - szkoła nie promuje niestandardowego myślenia i jest po prostu nudna. Rozwój emocjonalny nie nadąża za rozwojem intelektualnym, co powoduje stres i agresję. Zainteresowania rówieśników są nudne, gry są zbyt proste, dziecko inteligentne uznawane jest za manipulatora i "zadziera nosa".

      Tako rzecze strona jednej z PPP.

      No nie rozumiem, no smile Ja byłam z tych "ponadprzeciętnych", ale bardzo szybko nauczyłam się zasady "nie podryguj, nie podskakuj, siedź na d.. i przytakuj", która pozwoliła bezboleśnie i bez specjalnego wysiłku (co zresztą się mści do dziś) skończyć szkoły. A moich rodziców nie wzywano na dywanik...
      • natalie_rushman Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 08:31
        A bi teraz i wychowanie domowe jest inne.
        Mówimy dzieciom, żeby wyrażały siebie, żeby były asertywne (w dużym uproszczeniu), pomagamy im rozwijać indywidualność - to i później nie chcą siedzieć na tych d... i przytakiwać wink.
        Nie wiem, czy czytałaś niedawny wątek o zakrytej kanapce - nauczycielka chciała oceniać kanapki rozłożone, chłopiec zakrył, bo tak mu się podobało. Matka pisze o tym, że uczy go samostanowienia i decydowania, co mu pasuje. No więc zadecydował zamiast pokornie robić, co pani każe wink.
      • taki-sobie-nick Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 23:09
        Zainteresow
        > ania rówieśników są nudne, gry są zbyt proste, dziecko inteligentne uznawane je
        > st za manipulatora i "zadziera nosa".
        >
        > Tako rzecze strona jednej z PPP.

        Jako osoba inteligentna mogę to potwierdzić. Ludzie nie rozumieją, że tak się myśli, uważają, że człowiek się w tym celu wysila i popisuje.

        Inteligencję wyższą niż przeciętna (podobnie jak niższą), znacznie trudniej jest ukryć niż demonstrować.

        Uwagi, żeby nie obnosić się z inteligencją, są równe uwagom, żeby się nie obnosić z długimi nogami. tongue_out
    • mamusia1999 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 13:34
      szybko nudzi się na lekcji, przestaje brać w niej udział. a jednak pragnie zainteresowania ze strony nauczyciela. więc jak juz nie dostaje pozytywnej to się stara chociaż o negatywną. albo tracąc kontakt z przebiegiem lekcji jest za to wiecznie strofowany i budzi w nim to złość na nauczyciela. albo robi w klasowkach mnóstwo banalnych błędów np. rachunkowych, bo poziom zadania zupełnie nie aktywuje jego mózgu. i potem jest sfrustrowany oceną.
      jego mózg pracuje nie-linearnie i kojarzy w kierunkach b. odległych od tematu.
      bywa dla kolegów freakiem. równolatki go nudzą. starszym sięga pod pachę. jest wiecznie mądrzejszy i nie chce/nie potrafi zachowywać się skromniej.
      etc etc etc
      na szczęście przewaznie z tego wyrasta: albo rozwój intelekt. powolnieje i przeciętnieje albo uczy się ciut masować. dziewczynki w p.2 są sprytniejsze
      • makurokurosek Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 14:31
        "np. rachunkowych, bo poziom zadania zupełnie nie akt
        > ywuje jego mózgu. i potem jest sfrustrowany oceną.

        Wiele zadań zwłaszcza rachunkowych z którymi się stykam jest na sporo niższym poziomie niż rozwiązuje co nie powoduje dezaktywacji mojego mózgu.
        Twoje dziecko robi błędy rachunkowe bo przekonane o swoim geniuszu nie skupia sie na zadaniu, ewentualnie z niechlujstwa, a nie dlatego że zadanie jest poniżej jego możliwości.

        " jest
        > wiecznie mądrzejszy i nie chce/nie potrafi zachowywać się skromniej.

        Raczej został przez mamusię, dla której wynik testów IQ był najistotniejszy, wychowany na narcyza.

        " etc etc etc
        > na szczęście przewaznie z tego wyrasta: albo rozwój intelekt. powolnieje i prze
        > ciętnieje albo uczy się ciut masować.

        Albo najzwyczajniej w świecie nigdy geniuszem nie był, bo test IQ nie określa geniuszu tylko sposób radzenia sobie W DANEJ CHWILI z konkretnymi zadaniami, i jeżeli dziecko w chwili robienia testów osiągnęło swoje maksimum z danej sfery to więcej nie osiągnie .
      • mamma_2012 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 14:47
        Przeszłam z jednym dzieckiem podstawówkę, teraz gimnazjum.
        Zadania, ktore wydawały mi sie oczywiste, potrafiłam rozwiązać, chociaz ciekawe nie były.
        Teraz znizam sie do poziomu trzylatka, nadal potrafię sprostać zadaniom, mimo, ze pasjonujące dla mnie nie sa.
        Nie mylmy dziecka znudzonego tym, ze pani piąty raz tłumaczy koledze, ze 2 rzadki truskawek po piec krzaczkow to 10 (mozna chodzic po ścianach), z dzieckiem, ktore na teście to wie, ale nie napisze (to skrajna rzadkość). Prędzej z roztargnienie pojawi sie odpowiedz nie 10, a 01. Bystre dziecko test na 45 minut rozwiąże w 5 i zacznie chodzic po ścianach.
      • mamusia1999 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 23.10.15, 17:36
        o ja pierniczę, aleście się rozindyczyły. kocianna pytała, jak to działa ze wysokie IQ (tak to tylko zdolność uczenia się, a nie wiedza) u dziecka ( z definicji W DANYM momencie rozwoju, bez żadnej prognozy na przyszłość) sprawia problemy szkolne i socjalne. no więc tak to może działać. ani słowem nie napisałam, że należy takiemu dziecku pofolgować.

        mój Młodszy był testowany na zalecenie matematyczki, którą martwilo , że nie uważa a łapie w lot, rozwiązuje bezbłędnie zadania z wyższej półki i dodatkowe, wyprzedza wyprzedza rozwiązaniach materiał, a sadzi błędy w zwyklych paczuszkach rachunkowych. moim zdaniem miał deficyty koncentracji. ponoć nie miałam racji. jedyne co dla mnie z tego testu wynikło, to fakt że mogę od niego wymagać przyzwoitych ocen. również w kwestii języków np. choć zaczął edukację przedszkolną od prostego opóźnienia mowy. i również koncentracji mogę wymagać . a czy nadal jego neurony szybciej iskrzą, tego nawet nie wiem. czy to wykorzysta, leży w jego gestii, warunki zewnętrzne ma. na dziś (3 lata po tescie) cieszy się sympatią w grupie rowieśniczej. z czego się b. cieszę
    • stara-a-naiwna Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 22:31
      kiedyś dawno, czytałam taki artykuł, że "nobliści umierają bezdzietnie", wniosek z niego był taki, ze osoby ponad przeciętne nie maja potomstwa

      wyobraź sobie dziecko które jest bardzo mądre i jak by nie było rówieśnicy są dla niego zwyczajnie głupi
      a z drugiej strony pewnych okresów rozwoju emocjonalnego się nie przeskoczy - czyliz jednj strony koledzy są glupi a z drugiej c starsi sbyt dojrzali
      trudno dopasować zabawę - aktywność do własnych potrzeb i innych możliwości

      nie wiem
      może coś tym jest

      nie wiem czy "wszystkie" dzieci ponad inteligentne zachowują sie nieodpowiednio w stosunku do nauczycieli....

      a po co test : żeby stwierdzić, czy zaburzenia wynikają z braków intelektualnych i nei rozumienia niektórych np. norm czy powód jest głębszy
      • ichi51e Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.15, 11:43
        bzdura. Malzenstwo Curie sie nasuwa chociazby - oboje noblisci. corka tez zreszta
    • kocianna Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 24.10.15, 23:28
      A na czym to polega, że "rozwój emocjonalny nie nadąża za intelektualnym" i że "dziecko nie jest w stanie poradzić sobie z informacją"? Czyli co, dyskusje o ontogenezie napawają dziecko przerażeniem?
      • stara-a-naiwna Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.15, 11:30
        jest w stanie pojąc istotę zadań matematycznych na poziomie 7 latka
        a emocjonalnie jest na poziomie 3 latka - chce się bawić w zabawy typu naśladownictwo albo odtwarzanie prostych ról itp
        rówieśnicy będą dla niego zwyczajnie za głupi i zabawa chociaż w określonej formie nie będzie dostosowana treścią
        a ci intelektualnie odpowiedni nie będą zainteresowani czymś co przerabiali kilka etapów rozwojowych temu


        na przykład
      • taki-sobie-nick Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 23:11
        kocianna napisała:

        > A na czym to polega, że "rozwój emocjonalny nie nadąża za intelektualnym"

        Normalnie nie nadąża. Emocje są w normie wiekowej, intelekt powyżej tej normy.


        i że
        > "dziecko nie jest w stanie poradzić sobie z informacją"?

        Ale jaką informacją?
    • anorektycznazdzira Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.15, 17:45
      Bo IQ jest miernikiem kalkulatora w głowie a nie rzeczywistych talentów i intreligencji rozumianej nieco szerzej. Jest teoria inteligencji matematyczno-werbalno-emocjonalno-dźwiękowo-fizyczno-jakiejś tam, czyli obejmującej najróżniejsze obszary aktywności i sprawności człowieka. Bardzo mie to przekonuje, w szczególności tzw. inteligencja emocjonalna będąca w istocie rzeczy zdolnością do pojmowania złożonych procesów psychologicznych dziejących się w każdym z napotkanych ludzi i wnioskowanie o zachowaniach i zależnościach na tej podstawie. Przekłada się na sprawne funkcjonowanie lub "upośledzenie" i nieefektywność.
      I mnie ten sposób mierzenia ludzkich zdolności bardzo przekonuje (oczywiscie opisałam jedynie mały fragmencik).
      W wypadku problemów takich, jak je opisałaś, to bym obstawiał: dobry z matematyki i polskiego ale niefunkcjonujący to "inteligentny" w starożytnym znaczeniu, w tym pełniejszym już wcale nie. Rodzice się poirytują, bo milej jest myśleć, że dziecko jest geniuszem- nawet to rozumiem, ale rzeczywistość jest brutalna.
      • kinga.1990 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 15:57
        Mój syn tego roku miał badane IQ testem IDS. Wynik końcowy 135( + ta cała rozpiska od psychologa). Jest dzieckiem nadpobudliwym ale mega inteligentnym a ma dopiero 6lat. Problem pojawia się w szkole. Gdzie u syna nie zauważają jego fascynacji do matematyki i innych ścisłych przedmiotów, które uwielbia i dają mu mega satysfakcję... tylko to, że woli kontakt z dorosłymi, dzieci olewa, wymądrza się, itp... i kierują do PPP. Syn raz dostał diagnozę ZA, ale ona jakoś mi nie leży, tym bardziej, że psycholog z innej Poradni, która obecnie ma z nim zajęcia TUS widzi wysoki iloraz inteligencji i tą nadpobudliwość. Dziś byłam u pediatry, bo syn się źle czuł...jakiś wirus... Pani doktor po rozmowie ze mną zaproponowała mi, bym syna przeniosła z tej szkoły do szkoły MONTESSORI. Stwierdziła, że dzieciaki z wysokim ilorazem inteligencji giną w masówkach. Są zwalane na margines przez to że właśnie w pewnym społecznych sprawach odstają od rówieśników. Nie docenia się ich za ich talenty, tylko neguje za niedostosowanie, które nie wynika z ich złośliwości, czy złego wychowania, tylko właśnie z tego, że potrzebują się realizować w tym, co je interesuje. Nie wiem co mam o tym myśleć. Doradźcie mi coś. Bo syn ogólnie uwielbia szkołę, przede wszystkim tą matematykę i inne logiczne przedmioty. Ale boję się, że go zepchną za to, że społecznie jest troche inny...
        • makurokurosek Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 26.10.16, 00:09
          "Pani doktor po rozmowie ze mną zaproponowała mi, bym syna przeniosła z tej szkoły do szkoły MONTESSORI. Stwierdziła, że dzieciaki z wysokim ilorazem inteligencji giną w masówkach. Są zwalane na margines przez to że właśnie w pewnym społecznych sprawach odstają od rówieśników."

          Na twoim miejscu najpierw poczytałabym o metodzie Montessori, która wbrew twojej opinii nie była stworzona dla dzieci inteligentnych i nie miała na celu rozwoju kreatywności czy zdolności dzieci. Ta metoda została stworzona dla osób upośledzonych, a jej celem było szybkie przysposobienie tych osób po pracy poprzez ciągłe codzienne powtarzanie tych samych czynności . Czyli jednym słowem jeżeli masz dziecko nadpobudliwe to raczej nie odnajdzie się w metodzie opartej na braku kreatywności i ciągłej pracy odtwórczej
    • mamamisi2005 Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 20:15
      Naprawdę nie wiem. Mam 2 dzieci. Oboje w podstwówce, bardzo dobrzy uczniowie. Młodsze żywiołowe, wygadane i towarzyskie sprawia wrażenie błyskotliwego osobnika i wyraźnie umie się sprzedać zarówno dorosłym, jak i rówiesnikom. Na początku I klasy przeszło w szkole diagnozę psychologiczno - pedagogiczną i we wszystkich ocenianych aspektach osiągnęło noty przynajmniej ponadprzecietnie, w wielu wybitne. W związku z tym PPP, pod kątem oceny inteligencji i uzdolnien w celu ew. wsparcia. Inteligencja wysoka, ale na konkrety, tj. wspieranie uzdolnień w panstwowej szkole to się nie przełozyło w żaden sposób wink.
      Starsze - nie wiem z jakich powodów podobna diagnoza je ominęła, więc zaprowadziłam do PPP przy okazji, dla wiedzy własnej. Osobowosciowo różni się od mlodszego, jest bardzo empatyczne, spokojniejsze, bardziej obowiązkowe, brak parcia na szkło. Odmienna jest też płeć. Wynik: inteligencja bardzo wysoka. Przyznaję, ze brzmi troche głupio, ale nie spodziewałam się. No zdolne mam dzieci, łatwo się uczą, ale to tak jakby naturalne (w rodzinie najblizszej problemu ze skonczeniem studiów nikt nie miał, ale też ekscentrycznych geniuszy nie notowano). Dla przykładu zagadki logiczne moich dzieci specjalnie nie ruszaja - owszem bardzo dobrze sobie z nimi radzą, ale nie zeby się fascynowały. Zainteresowania raczej podobne do rówiesników, ze szczególnym naciskiem na muzykę, sport i multimedia wink. Nie widzę istotnych różnic jesli chodzi o funkcjonowanie moich dzieci, a dzieci bliskich znajomych (fakt, że nie znam ich IQ, może jest podobne). Owszem, zaczynaja się zarysowywać jakies konkretne talenty, ale póki co nie ma ani "klekajcie narody", ani trudnosci życiowych zwiazanych z wysokim IQ

    • vaikiria Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 21:06
      To nie jest problem zbytniej inteligencji. Można być bardzo inteligentnym, a do tego niewychowanym, chamskim i wyzywającym.
      Można być przeciętnie inteligentnym, a do tego niewychowanym, chamskim i wyzywającym.
      Tego drugiego zwykle nazywają chamem, a tego pierwszego nierozumianym geniuszem big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Problemy dzieci ponadprzeciętnie inteligentny 25.10.16, 23:14
        vaikiria napisał(a):

        > To nie jest problem zbytniej inteligencji. Można być bardzo inteligentnym, a do
        > tego niewychowanym, chamskim i wyzywającym.
        > Można być przeciętnie inteligentnym, a do tego niewychowanym, chamskim i wyzywa
        > jącym.
        > Tego drugiego zwykle nazywają chamem, a tego pierwszego nierozumianym geniuszem
        > big_grin


        A niesłusznie, zbytnia inteligencja to nie geniusz.

        Poza tym mogę cię zapewnić, że grzeczność wobec innych nie sprawia, że stają się oni automatycznie partnerami do dyskusji. tongue_out Tyle, że ma się dobre stosunki, a to ważne.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka