kxpert
28.10.15, 16:32
Witam, mam problem z mamą, z którą nie mam dobrego kontaktu, w sumie nikt z rodziny nie ma. Od dłuższego czasu nie utrzymuje żadnych kontaktów społecznych. pół roku temu zmarła jej mama. Od tego czasu odpuściła, cały dzień leży w łóżku, mówiąc że ją boli głowa, że się źle czuje. Choruje na nikotynizm. W łóżku zawsze leżała juz od 17-18 i czytala książki, dlatego ok 19-20 już spała, teraz wstaje ok 1 w nocy na papierosa, potem juz 4-5 znowu pali i czyta na internecie, potem niby odsypia. Ojciec mówi,że ona cały dzień chodzi w piżamie, mieszka w domku, nawet do bramy wychodzi w szlafroku ehh. Jak pytam, że może coś zmienić, żeby gdzies pojechala, rozerwała się, to mówi że jej tak dobrze. Ojciec problemu nie widzi, albo i widzi tylko nie chce mu się nic zrobić, bo siłą ją nie zaciągnie do lekarza. Matka nie interesuje się niczym, nie ma koleżanek, znajomych, cały dzień jest sama w domu (ojciec pracuje), nawet wtedy telefonu nie odbiera (pewnie śpi). Czy ktoś miał podobny problem? Myślę, że to depresja albo choroba psychiczna, która po smierci babci tez sie pogorszyla. Rok temu zaciągnelam ja do psychiatry, ale weszla do lekarza i powiedziala ze córki jej chorobę wymyślają i wyszla zadowolona ze stwierdzeniem ze jej nic nie jest. Ojciec jeszcze mial pretensje, że zabrałyśmy matkę do psychiatry. ehh. Jakieś rady? Żadne próby rozmowy nie skutkują, ma jedno hasło: odpie...ie się ode mnie wszyscy. Tak mówi do własnych córek, przykre.