Dodaj do ulubionych

Polska literatura za granicą

03.11.15, 19:48
Pytanie głównie do emigrantek, których dzieci kończyły szkoły średnie w innych krajach.

W naszym kanonie lektur sporo pozycji zagranicznych, uważanych za dzieła, (Szekspir, Goethe, Dostojewski, Bułhakow, Balzac, że nie wspomnę o autorach piszących dla dzieci). Ciekawa jestem, czy w innych krajach choć jedna książka polskiego autora zasługuje na miano dzieła i jest wliczona do książek-które-należy-przeczytać, a tym samym czytana jako lektura.
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 19:56
      Należałoby też zapytać o to czy w danym kraju istnieje system lektur, jeżeli tak to ile miejsca zajmuje w nim literatura obcasmile
      • joa66 Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 20:01
        Tak obok lektur to moja ukochana Lalka robi ostatnio karierę;

        www.tvp.info/21608576/holendrzy-odkryli-prusa-zaczytuja-sie-w-lalce

        • aandzia43 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 10:53
          O jak miło smile "Lalka" wielką książką jest i fajnie się nią inszym ludom pochwalić.
          • joa66 Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 08:20
            To masz więcej Lalki na deser (też bardzo lubię) smile

            www.irishtimes.com/culture/books/top-titles-from-a-year-of-reading-1.4609
            www.irishtimes.com/culture/books/time-to-read-a-good-long-book-1.2268015
            www.irishtimes.com/culture/books/a-ulysses-for-warsaw-1.506194

      • andaba Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 20:03
        No może, ja nie mam pojęcia jak wygląda edukacja w innych krajach.

        Ale chyba coś tam muszą czytać? A może właśnie nie? tyko w Anglii czytają Szekspira, w Niemczech Goethego, a w Rosji Dostojewskiego? A my musimy tak wszystko?
        • melmire Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 23:05
          We Francji czytaja praktycznie tylko lit.francuska, i to czesto tez tylko fragmenty. Wiec na polskie dziela bym nie liczyla. Nasz system lepszy smile
    • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 20:04
      Listy lektur u nas nie ma, nauczyciel wybiera ksiazki do omawiania w klasie zgodnie z curriculum i swoimi wlasnymi preferencjami. Moja Najstarsza czytala np. "One Day in the Life of Ivan Denisovich" i jako dodatkowe teksty omawiane w klasie byl tez wiersz Milosza "Ktory skrzywdziles"; moj Najmlodszy mial goscia w szkole, Margaret Atwood, ktora mowila miedzy innymi o "Solaris" Lema wiec po tej wizycie nauczyciel zapodal przeczytanie i ksiazke omowili w klasie smile O tych dwoch polskich pozycjach wiem ale ja jestem z tych matek, ktore w sprawy szkolne moich dzieci sie nie wtracala - radzili sobie OK wiec przeciez nie sprawdzalam co czytaja jako lektury chyba ze sami przyszli, ze cos jest wybitnie interesujace albo wybitnie nudne. BTW, moj Najmlodszy po "Solaris" juz sam z siebie przeczytal sobie wiekszosc pozycji Lema, bo mial okres na old-fashion S-F.
      • ichi51e Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 21:36
        no wlasnie tez chcialam Lema wymienic. I Chmielewska jest b. popularna (w Rosji np) choc nie wiem czy to jako "arcydzielo" sie liczy wink
      • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 12:57
        Fenomen Lema na swiecie zauwazyłam po raz piewrszy w Kanadzie (osobiście nie przepadam, poza "Dialogami") - w jednej z księgarń cały regał był poświęcony Lemowi i nie była to "wystawka z okazji".

        Ciekawa jestem czy róznie dobrze ma się Sapkowski.
        • princess_yo_yo Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:43
          tlumaczenie sapkowskiego na angielski jest bardzo srednie. lem broni sie konceptem sapkowski po polsku to gra jezyka wiec po angielsku to po prostu nastepne 'wspolczesne' fantasy
          • princess_yo_yo Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:48
            gra ma za to bardzo dobre recenzje i szeroka reklama, polski departament kultury czy kto jest od polskiego pr zapomnial tylko ze nalezaloby polska literature promowac na tym wlasnie koniu. przecietny odbiorca nie ma pojecia co jest zrodlem bo nie wyslano odpowiedniego briefu do recenzentow i promotorow a szkoda.
            • joa66 Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 08:16
              Mnie literatura typu Sapkowski w ogóle nie kręci, ale "kiedyś, gdzieś" czytałam o sukcesie Sapkowskiego - fakt, nie jestem pewna czy dotyczyło to gry czy książki.
    • ichi51e Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 21:38
      dodam jeszcze ze literatura polska jest mocno hermetyczna ze wzgledu na temat "narodowy" i brak tlumaczen
      • zona_mi Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 12:28
        Temat narodowy - co konkretnie masz na myśli?
        • ichi51e Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 13:38
          walka o niepodleglosc i polska chrystusem narodow - tematy sa jednak po za Pl ciezkie do wylapania
          • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 13:46
            imho - to w sumie niewielki procent polskiej literatury wink
          • zona_mi Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 13:48
            To prawda, ale jest chyba trochę książek uniwersalnych bardziej, niż te bogoojczyźniane.
            Powieści, w których jest historia Polski, ale bez tego zadęcia, pokazujących ludzi i relacje.
            Myślę, że Polska słabo (w ogóle?) promuje swoją literaturę i twórców.
            Szwecja dofinansowuje tłumaczenia na inne języki, nie bez przyczyny mamy zalew autorów stamtąd, a u nas kiepsko - powinno się dobre "samo" obronić i wypłynąć.
            • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 15:26
              Dofinansowuje też Francja i Irlandia. U nas z tego co wiem to wspomnianą Lalkę wspierał finansowo Instytut Książki. Nic mi natomiast nie wiadomo, żeby zajmował się tym Instytuta Adama Mickiewicza - a pownien moim zdaniem. Nie chodzi o to, żeby polska literature nagle pojawiła się w bliżej nieokreslonych "lekturach" na świecie, bo skoro tego zaszczytu nie zaznał Dostojewski, Goethe czy Molier, trudno, żeby udało się to np Witkacemu.

              Inna sprawa, że współczesna literature polska jest chyba bardziej obecna na światowych rynkach niż tak zwana klasyka.
      • aandzia43 Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 15:22
        Bez przesady z hermetyzmem, ostatecznie mamy czworo noblistów (dwoje za poezję, dwoje za konkretne powieści) i takich,.co byli brani pod uwagę,, ale.ostatecznie nie.dostali.
    • kocianna Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 22:29
      Jako lektura obowiązkowa - nie, ale jako "warto znać" jest Sienkiewicz, Prus i Lem (Solaris jest nawet na liście lektur). Lubiana jest Akademia Pana Kleksa - to u młodszych. U starszych Herbert, Miłosz i Szymborska i Różewicz.

      Z popkultury: Sapkowski bił swego czasu rekordy sprzedaży, tak jak Chmielewska i ten od "Samotności w sieci" (na podstawie tej ostatniej w Petersburgu wystawiono sztukę). Cenieni są dramaturdzy, choć oczywiście częściej się ich wystawia, niż czyta.
      • kocianna Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 22:30
        O Rosji, oczywiście, pisałam.
        • volta2 Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 23:15
          oj tak, na wschodzie trafiłam na jakąś wielką modę na wiśniewskiego od samotności w sieci. każdy młody człowiek mnie o to pytał, czy znam, czy czytałam i chwalił się znajomością ksiązki.

          było to dla mnie duże zaskoczenie, nie spodziewałam się, tym bardziej że na filmie usnęłam w kinie.
      • turzyca Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 18:29
        Kiedys literatura obowiazkowa byl Janko Muzykant. No ale to jeszcze ZSRR.
    • burina Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 23:11
      Grotowski big_grin

      Tu chyba Polacy muszą się dokształcić kto zacz. Nie zliczę ilu Włochów (zwłaszcza w miastach, gdzie Grotowski był aktywny) było zachwyconych tym, że w końcu spotkali Polkę, która wie, kto to i jednocześnie rozczarowani naszą narodową ignorancją. I rzeczywiście w każdej księgarni w dziale teatr mogło nie być niczego innego, ale "Ku teatrowi ubogiemu" zawsze było.

      Z resztą, jak jeżdżę po świecie to sobie sprawdzam jakich polskich autorów można w lokalnych księgarniach dostać i "Ku teatrowi ubogiemu" jest zawsze i wszędzie. Oprócz tego zawsze coś z zestawienia: Kapuściński, Miłosz, Szymborska, Różewicz.

      No i jeszcze niektórzy anglosasi (w sesnie, że zależy od szkoły, od tego czy prywatna czy gangsta's paradise, bo jako takiej listy lektur, spójnego kanonu nie ma) są uczeni tego, że Conrad był Polakiem i że zaczął uczyćł się angielskiego będąc już dorosłym, a nauczył się tak, że jego książki weszły do kanonu i dyskutowany jest jego wpływ na rozwój języka angielskiego.

      • aandzia43 aandzia43 04.11.15, 11:00
        Co do.Conrada: większość Polaków nie ma pojęcia kim był. Nawet jak im się tytuł "Jądro ciemności" kołacze po mózgu, to i tak nie czają, że napisał je Polak. Polak (do końca życia myślą i sercem), ale już nie polski pisarz. Tak wyszło. Niejednemu na emigracji.
        • burina Re: aandzia43 04.11.15, 22:53
          Co mi przypomina pewien niezrozumiany przeze mnie do dzisiaj fakt: w Krakowie jest ulica Jospepha Conrada. Ale też i Józefa Korzeniowskiego.
          • aandzia43 Re: aandzia43 05.11.15, 15:46
            Józefów Korzeniowskich znamienitych było kilku, m.in. jakiś romantyczny dramatopisarz.
    • 21mada Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 23:15
      W krajach anglosaskich znaja tylko literature anglosaska. Z lektur to maja moze Szekspira. I moze jeszcze... Szekspira. Zreszta to samo jesli chodzi o muzyke czy filmy. Znaja tylko te angielskie. Ja nie wiem, jak mozna nie znac piosenki 'Volare' albo 'Champs elysees' albo 'Kalinki'. Ale widac mozna. Ja tam wole znac rozne kultury, jezyki, filmy, piosenki niz tylko swoja wlasna. To chyba plus, wiec glowa do gory.
      • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 13:51
        21mada napisał(a):

        > W krajach anglosaskich znaja tylko literature anglosaska. Z lektur to maja moze
        > Szekspira. I moze jeszcze... Szekspira.

        Nie wiem ktore kraje anglosaskie masz na mysli, ja mieszka w wybitnie English-speaking province (choc owszem, mamy sporo French-speaking communities na polnocy prowincji); Shakespeare jest omawiany raz, maximum dwa w high school, najczesciej "Romeo and Juliet" i albo "Macbeth", albo dla odmiany "cos lzejszego" typu "A Midsummer Night's Dream" i tyle. Owszem, mlodziez jest bardzo namawiana do korzystania z letnich, darmowych pokazow sztuk Barda w duzym parku w srodku Toronto ale to zdecydowanie nie jest tak, ze jedyna literatura omawiana w szkole to Bard i tylko Bard. Powiedzialabym, ze wrecz przeciwnie. Kazdy nauczyciel dobiera teksty do czytania jako ilustracje uczonego curriculum i to tylko od tego nauczyciela zalezy, ze mlodzi ludzie beda czytac "Life of Pi", "To Kill a Mockingbird", "Book of Negroes", "The Kite Runner", "One Day in the Life of Ivan Denisovich" (jak to wspomnialam dotyczylo mojej corki) etc. etc. etc. Budowanie "milosci do ksiazek" to etap szkoly podstawowej, w high school omawiana literatura ma byc nie tylko "piekna i znana" ale odnosic sie do tematow dyskutowanych na lekcjach, do zycia samych uczniow etc. Troche inne podejscie ale czy gorsze, bo ja wiem? Ludzie czytaja smile Ksiagarnie nie plajtuja czyli ... wink Cheers.
    • minor.revisions Re: Polska literatura za granicą 03.11.15, 23:43
      Kapuściński.
      Dzień po jego śmierci miałam interview w amerykańskiej gazecie i wszyscy ze mną chcieli tylko o Kapuścińskim rozmawiać smile
      • azja-od-kuchni Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 02:57
        W sinagpuskiej szkole dzieciaki omawiają Lord Jim Korzeniewskiego ( 15 latki) jest to jedna z 5 lektur zalecana na całą szkołę średnią ( pozostałe wybiera nauczyciel lub dzieciaki) W okolicach Chicago jest b, dużo Polaków i dzieciaki zwykle znają polską literturę po polsku.( o ile rodzice o to zadbają ). Czasem jak ktoś ma polskiego kumpla to szuka czegoś polskiego po angielsku. Widziałam w bibliotece tłumaczenie w Pustyni i Puszczy ( stare jakieś) i trochę książeczek dla maluchów z wierszami Brzechwy ( tłumaczenia beznadziejne i nie oddające ducha utworów)
        --
        azjaodkuchni.blogspot.com/
        amerykaodkuchni.blogspot.com/
        • najma78 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 08:51
          Anglia nie ma spisu lektur jak w pl, nauczyciele wybieraja ksiazki zgodnie z zaleceniami curriculum. Obowiazkowy jest Shakespeare znowu. Oprocz tego trzeba czytac i kladzie sie na to duzy nacisk we wszystkich szkolach ale ksiazki wybiera sie wg preferencji. Czytanie ma byc przyjemnoscia.
          W bibliotekach sa pozycje autorow z calego swiata wiec to nie problem. W szkoalch czasu jest ile jest wiec nie dziwi ze nie analizuje sie 'Pana Tadeusza' zamiast 'Midsummer Night's Dream'.
          Jesli chodzi o muzyke to sa stacje np jazz.fm na ktorych mozna posluchac roznosci takze w innych jezykach, ale nie ludzmy sie zeby miec z tego przyjemnosc trzeba ten jezyk znac. W pl wiekszosc nie ma pojecia o czym piosenki sa nawet po angielsku, nie mowiac o francuskim, niemieckim czy portugalskim. Mlodsze pokolenie poradzi sobie jako tako z angielkim ale z innymi jezykami juz niekoniecznie. Oczywiscie ematki to poliglotki takoz ich potomstwo a zycie sobie😀
          • kaz_nodzieja Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 09:03
            Witam, czy podasz jakieś dane statystyczne czy inne źródło wskazujące, że młode i średnie pokolenie Polaków nie radzi sobie z językami obcymi?
            • nihiru Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 11:09
              big_grin Akurat w Trójce wczoraj o tym mówili;D

              natemat.pl/81147,swiatowy-ranking-znajomosci-angielskiego-polska-w-czubie-tabeli-wyprzedza-belgie-niemcy-i-szwajcarie-ogromny-postep
              • kaz_nodzieja Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:07
                Dziękuję, żal mi przedpiszczyni w gruncie rzeczy, nieszczęśliwy człowiek.
    • mamusia1999 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 10:51
      moja Starsza, dwa lata przed maturą, czytała i czyta w ramach lektur wyłącznie literaturę niemieckojezyczną. z obcej omawiają tylko w ramach jezykow wybrane przez nauczyciela pozycje współczesne.
    • melmire Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 10:55
      "Wiedzmin" jest znany smile
    • francuska33 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 10:56
      We Francji zaden polski pisarz nie jest znany szerokiej publicznisci tak jak np Victor Hugo w Polsce,natomiast moja corka jest w klasie literackiej i na lekcji filizofii w spisie lektur jej profesor podal wsrod lektur nieobowiazkowych bodajze cos z Lema.
    • mae224 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 11:00
      W zagranicznych szkołach/ na uczelniach się nie spotkałam z obowiązkową lekturą literatury polskiej. Znajomi znali jednak Szczypiorskiego i Kapuścińskiego. I jeden antropolog z Ameryki Pd znał B. Malinowskiego wink
      • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:09
        mae224 napisał(a):

        > I jeden antropolog z Ameryki Pd znał B. Malinowskiego wink

        Przypomnialas mi, znajomi (wyksztalceni) Argentynczycy nie mieli pojecia kto zacz Gombrowicz. Ale nie mam do nich zalu, bo i tak mozna sobie z nimi pogadac o pisarstwie Borgesa, Cortazara, Sabato ... smile Blizsza koszula cialu, eh.
    • kocianna Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 11:23
      Trochę obok tematu, ale przypomniałam sobie późnojesienną wycieczkę na Syberię Wschodnią. Zadupie totalne, prąd we wsi jest od lat pięciu, dróg nie ma, woda z Bajkału nabierana motopompą, siedzimy w kantynie bazy turystycznej i pijemy herbatkę z prądem.
      Przysiada się Holender pracujący w USA, pyta skąd jesteśmy i na hasło "Polska" uśmiecha się szeroko i woła - po polsku - "Uwielbiam Polszke! Witkacy jeszt moim ulubionym pisaszem!"...
      Szczękę zbieram do dziś smile
      • aandzia43 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 12:39
        Piękne smile
    • princesswhitewolf Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 12:25
      Ciekawa jestem, czy w innych krajach choć jedna książka polskiego autora zasługuje na miano >dzieła i jest wliczona do książek-które-należy-przeczytać, a tym samym czytana jako lektura.

      Czy w Polsce czyta sie w szkole lektury czeskie, wegierskie, bulgarskie, rumunskie, szwajcarskie, austriackie, portugalskie, belgijskie, holenderskie? Nie?
      To dlaczego oczekiwac ze w innych krajach beda czytywac dzieciaki akurat powiesci pozytywistyczne kobyly czy romantyczne jeki charakterystyczne dla jakiegos tam jednego z wielu krajow na kontynencie Europa jakim jest Polska. Naprawde przecudaczne oczekiwania.
      Warto jednak przestac myslec o Polsce jako o pepku swiata tylko spojrzec na sprawe racjonalnie.
      • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 12:54
        Warto jednak przestac myslec o Polsce jako o pepku swiata tylko spojrzec na sprawe racjonalnie.

        Hmmmm....to chyba nie o to chodzi. Czy w angielskich szkoach czyta się Goethego, Dante, Moliera?
        • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:13
          joa66 napisała:

          > Hmmmm....to chyba nie o to chodzi. Czy w angielskich szkoach czyta się Goethego
          > , Dante, Moliera?

          W Ontario (high school) Goethe & Moliere sie pojawiaja w szkolach choc niekoniecznie jako "lektury szkolne", raczej jako teksty polecane na niektorych kursach historycznych, arts etc. Dantego maja "introduced" ci, ktorzy jako przedmiot biora wloski.
      • rosapulchra-0 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 13:46
        princesswhitewolf napisała:

        > Warto jednak przestac myslec o Polsce jako o pepku swiata tylko spojrzec na sp
        > rawe racjonalnie.
        >

        Dokładnie. Ale żeby przestać tak myśleć, trzeba mieć choć odrobinę bardziej otwarte horyzonty myślowe po prostu.
        • landora Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:22
          Wydaje mi się, że andaba pytała z ciekawości. Nie ma powodu, żeby zarzucać jej ciasne horyzonty.
          W polskiej szkole czyta się dość zróżnicowany zestaw lektur - mnie się to akurat podoba. Niezmiennie mnie dziwi, że mój mąż wielu z tych pozycji, które mnie się wydają kanonem, po prostu nie zna. Mistrza i Małgorzatę przeczytał pod moim naciskiem i był zachwycony, więc jest postęp wink
          • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:43
            landora napisała:

            > Wydaje mi się, że andaba pytała z ciekawości. Nie ma powodu, żeby zarzucać jej
            > ciasne horyzonty.
            > W polskiej szkole czyta się dość zróżnicowany zestaw lektur - mnie się to akura
            > t podoba

            Tez tak mysle. Choc diabel, jak wiadomo, mieszka w szczegolach wink Tak wiec, wedlug mnie, tak naprawde najwazniejszy jest nauczyciel a nie odgornie ustalony zestaw lektur. Sensowny nauczyciel jest w stanie "rozszerzyc horyzonty" swoich students i w polskim systemie opartym na takim zestawie, i w innym systemie, w ktorym sam decyduje co mlodziez bedzie czytac i co bedzie w klasie omawiane. No i niestety bywa odwrotnie: nawet przy wysmienicie ulozonym zestawie lektur, kiepski nauczyciel bedzie w stanie tak "zabic" jakas ksiazke i tak zniechecic swoich podopiecznych do czytania, ze szkoda gadac ... a nauczyciel sam dobierajacy lektury tez moze zrobic to kompletnie bez sensu albo nawet wybrawszy fajne pozycje, tak je omawiac, ze glowa boli ... Jak widac, ja pokladam duzo nadzieji w umiejetnosciach nauczyciela smile Hope forever wink
            • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 15:32
              Jak widac, ja pokladam duzo nadzieji w umiejetnosciach nauczyciela smile

              Ja też, ale to temat na oddzielny wątek.
          • rosapulchra-0 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 20:23
            Odniosłam się do wypowiedzi innych pań.
            • landora Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 09:34
              Ale chyba nikt w tym wątku nie pisał, że w innych krajach są zacofani, bo nie czytają polskich książek. Wszyscy sobie spokojnie porównują, po co ta agresja...
              • rosapulchra-0 Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 10:16
                Ale jaka agresja? Źle interpretujesz słowo pisane i dostrzegasz coś, czego nie ma.
                • landora Re: Polska literatura za granicą 06.11.15, 23:03
                  "Ale żeby przestać tak myśleć, trzeba mieć choć odrobinę bardziej otwarte horyzonty myślowe po prostu."

                  No nie wiem, to było przyjazne?
                  • rosapulchra-0 Re: Polska literatura za granicą 06.11.15, 23:40
                    Ogólne, obojętne, na pewno nie agresywne.
      • kaz_nodzieja Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:06
        Z węgierskich kojarzę "Chłopców z Placu Broni", fajna książka.
        • joa66 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 15:29
          z czeskich jest obecny Kundera i Hasek.
    • landora Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 14:10
      Mój mąż chodził do szkoły w Szkocji i nie zna wielu pozycji zagranicznych - jeśli już czytali coś nie-brytyjskiego, to była to raczej literatura amerykańska. Na pierwszym miejscu była literatura szkocka i angielska. Na pewno nie czytał nic polskiego.
      • gris_gris Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 15:35
        Moj maz w szkole (prywatnej) mial juz cos zagranicznego, ale nie wiem dokladnie. Jest bardzo oczytany, tez w literaturze nieanglosaskiej, ale na wlasna reke raczej, tzn. nie wiem dokladnie, ile z tego wyniosl ze szkoly, ale z jakis rozmow pamietam, ze niewiele.

        Czyta polska literature (to, co znajdzie przetlumaczone), czytal tez Hrabala (ode mnie o nim uslyszal, wczesniej nie znal), Czechowa, Kafke itp. Tylko on jest dwujezyczny, wiec niektorzy autorzy sa bardziej znani w jego drugim kraju, wiec o nich slyszal i mial np. w domu tlumaczenia na ten jezyk.
        • landora Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 18:25
          Mój na własną rękę raczej czyta wszystko, co dotyczy historii najnowszej - głównie polskiej, niemieckiej i bałkańskiej. Ale w szkole skupiali się w pierwszym rzędzie na literaturze szkockiej, potem angielskiej.
          • gris_gris Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 22:02
            ha, dopytalam go wlasnie - mowi, ze nic nie bylo zagranicznego czyli tlumaczonego, zadene Moliere czy Goethe. Lepsze szkoly mialy na liscie autorow takich jak Orwell lub Greene bo to bylo poza curriculum.
    • turzyca Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 18:31
      Sporo moich niemieckich znajomych mialo jako lekture "Poczatek" Szczypiorskiego (pod tytulem "Piekna pani Seidenman") lub/i "Quo Vadis".
      • najma78 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 19:14
        Edukowalam sie w Polsce, pamietam ze lista lektur obowiazkowych i nieobowiazkowych byla pokazna ale pozycji przeczytanych i przeanalizowanych bylo niewiele, bo nie bylo na to czasu. Skupiano sie glownie na pozucjach polskich. Wiekszosc Polakow nie zna ani nie przeczytalo wielu pozycji ani polskich ani zagranicznych,Polacy czytaja malo i godzin nauczania tez jest mniej niz w innych rozwinietych krajach. Z czasow szkolnych pamietam ze wiekszosc czytala tylko obowiazkowe a i czzesto streszczenia. Owszem, byli tacy ktorzy czytali wiecej bo lubili ale tacy sa w kazdym kraju.
        • bi_scotti Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 19:25
          najma78 napisała:

          > Wiekszosc P
          > olakow nie zna ani nie przeczytalo wielu pozycji ani polskich ani zagranicznych
          > ,Polacy czytaja malo i godzin nauczania tez jest mniej niz w innych rozwiniety
          > ch krajach.

          Najma, do jasnej ciasnej - watek jest o ksiazkach napisanych przez Polakow i czytanych po swiecie a nie o czytelnictwie w PL. What's your problem? Nie mozesz na temat? Jak slowo daje, nie rozumiem skad w Tobie taka koniecznosc dopisania jakiegos negatywu do zupelnie niewinnego watku, ktory w sumie nam wszystkim uswiadamia jak malo-znana jest polska literatura i ze szkoda, ze jest tak malo znana, bo ma przeciez dziela naprawde wybitne. Zaloz watek o czytelnicwie w PL a nie zasmiecaj tego, ktory poki co rozwija sie w miare bezkonfliktowo!
          BTW, zeby bylo konstruktywnie i bardziej na temat, cierpliwie czekam na mode na kryminaly z PL - jak sie Skandynawia znudzi, mam nadzieje, ze Polacy beda "in fashion" smile Cheers.
          • najma78 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 19:36
            Bi_scotti napisała:


            >
            > Najma, do jasnej ciasnej - watek jest o ksiazkach napisanych przez Polakow i cz
            > ytanych po swiecie a nie o czytelnictwie w PL.

            Wiem o czym jest watek. Moze ty nie zauwazylas ale niektore dyskutantki przedstawiaja ludzi w innych krajach jako ignorantow czytelniczych a przynajmnie sugeruja to. A fakty sa takie ze pomimo imponujacej listy lektur w polskich szkolach nacisk kladzie sie glownie na polska literature a nie szkocka czy rumunska i na ta ma sie glownie czas. W bibliotekach i ksiegarniach asortyment jest ogromny ale tak jest w wielu krajach.

            • 21mada Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 19:45
              Ni właśnie nieprawda. W Polsce przerabiałam Pani Bovary, Mistrz i Małgorzata, Mackbeth, ojciec Goriot, Dżuma i wiele innych plus oczywiście polska literaturę. A w Anglii przerabia się literaturę angielska, we Francji francuska - kilka osób to potwierdziło. I w tym jesteśmy lepsi.
              • najma78 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 20:33
                21mada napisał(a):

                > Ni właśnie nieprawda. W Polsce przerabiałam Pani Bovary, Mistrz i Małgorzata, M
                > ackbeth, ojciec Goriot, Dżuma i wiele innych plus oczywiście polska literaturę.
                > A w Anglii przerabia się literaturę angielska, we Francji francuska - kilka os
                > ób to potwierdziło. I w tym jesteśmy lepsi.

                Nie lepsi, a inne jest podejscie. W innych krajach jest inne. Tematyka lektur ma odnosic sie do omawianych tematow,np jesli curriculum przewiduje poznawanie swiata, podzial na kraje rozwiniete i rozwijace sie i pokazanie roznic to np lektura jest 'Trash' jesli tematem jest zrozumienie roznic klasowych w uk omawia sie 'Blood Brothers' itp. Shakespeare takze jest wlaczony znowu do lektur z tym ze nie czyta sie go w calosci a raczej fragmentami i to jeszcze przetlumaczonymi na wspolczesny angielski zeby to bylo zrozumiale. Duzo zalezy tez od tego jaki sets sie uczy,inaczej to wyglada w wyzszych inaczej w nizszych.
                • 21mada Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:13
                  Alez lepsi. W Polsce przecietny maturzysta zna spory kanon literatury europejskiej, a dla przecietnego Anglika, ktory ma podane fragmenty i to jeszcze przetlumaczone z angielskiego na nasze, a wiec minimum z minimum, taki Polak jawi sie jako ekspert w dziedzinie literatury jakby przynajmniej skonczyl studia w tym kierunku.
                  • najma78 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:38
                    21mada napisał(a):

                    > Alez lepsi. W Polsce przecietny maturzysta zna spory kanon literatury europejsk
                    > iej, a dla przecietnego Anglika, ktory ma podane fragmenty i to jeszcze przetlu
                    > maczone z angielskiego na nasze, a wiec minimum z minimum, taki Polak jawi sie
                    > jako ekspert w dziedzinie literatury jakby przynajmniej skonczyl studia w tym k
                    > ierunku.


                    Tiaaa, wiadomo ze Polacy to geniusze, najlepiej wyksztalceni, znajacy po kilka , nie po kilkanasciw jezykow perfekcyjnie , swiatli, otwarte umysly,oh,oh,oh...co tam jakied inne glupie nacje.
                    Na temat wiedzy wspolczesnych maturzystow polskich wiele mozna powiedziec...😂
                    • kaz_nodzieja Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 06:21
                      Nie są ani lepsi ani gorsi od innych, im szybciej to pojmiesz (że generalnie ludzie nie różnią się w zakresie narodowości zbyt drastycznie, zwłaszcza europejskiej) tym większa szansa, że mniej Cię zaboli to, że nadal jesteś Polką mimo brytyjskiego paszportu.
        • landora Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 09:32
          Może zależy w jakim LO. U mnie pozycji obowiązkowych i omówionych było dużo, dodatkowo w IV klasie mieliśmy długa listę książek polskich i równie długą zagranicznych, z których trzeba sobie było wybrać ileś tam do obowiązkowego przeczytania i samodzielnego opracowania. Nie pamiętam, ile tego było, ale sporo.
          I tak, w porównaniu do mojego męża jestem lepiej oczytana w literaturze światowej, co nie znaczy, że nie mam dziur gdzie indziej. On jest na przykład o wiele lepszy z geografii i historii.
      • gris_gris Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:37
        wlasnie, tez o tym slyszalam (o "Pieknej pani...")
    • chocolatemonster Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 19:27
      Moje dziecko dopiero poszlo do przedszkola Bardzo sie ucieszylam gdy zobaczylam w ksiegarni 'the Witcher '-book of the month (Irlandia ).
      • godiva1 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 20:36
        Moja nastolatka w USA akurat czyta Szymborska bo miala wybrac cos z antologii wspolczesnej poezji. Twierdzi ze nie rozumie o co chodzi, nie dziwi mnie to bo ona jest raczej z tych co musi wszystko miec doslownie.
        Oni tu maja bardzo malo lektur, nawet w klasie "Honors", czyli zaawansowanej i mecza kazda ksiazke strasznie dlugo. Ja pamietam ze my w Polsce "przerobilismy" "Romeo i Julie" w kilka tygodni, a oni to juz drugi miesiac analizuja.
    • agni26 Re: Polska literatura za granicą 04.11.15, 21:43
      Dziecko starsze dopiero we wczesnym gimnazjum, więc zobaczymy jeszcze, czy się coś pojawi. Średniak w ewangelickim prowincjonalnym przedszkolu i już jakiś czas temu wypatrzyłam na regale w jego sali Mapy Mizielińskich. Może nie do czytania, ale już w przedszkolu wink Znajomi Niemcy znają Kapuścińskiego i Lema, Szczypiorskiego też, choć nie od razu zorientowałam się, że chodzi o "Początek". Ostatniu na wyprzedaży w księgarni Tokarczuk namierzyłam i oczywiście nabyłam smile W Niemczech nie funkcjonuje jednak lista lektur w kształcie takim, jaki znamy z polskiej szkoły. Nauczyciele dobierają lektury indywidualnie i jest ich zdecydowanie mniej niż u nas kiedyś.
    • joa66 Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 08:23
      Pozwolę sobie jeszcze zwrócić uwagę na Stefana Themersona - może niezbyt znana postać, ale wielu z tych którzy się zetkneli z twórczoscią, zakochali się na zabój (nie wszyscy kojarzą go z Polską)
    • bachula_gr Re: Polska literatura za granicą 05.11.15, 21:21
      W Grecji nie znaja instytucji lektur, czasami (glownie w podstawowce) pani sugerowala przeczytanie dowolnej ksiazki w czasie ferii bozonarodzeniowych lub wielkanocnych. Kazdy wybieral swoja, a jak nie to nie.
      Na zajeciach z literatury czesto maja fragment ksiazek obcych autoropw, np teraz starsza (druga gimnazjum) omawia z grubsza Dzienniki A.Frank. Ale rzadko.

      Zato maja kilka przedmiotow filologicznych w ramach nauki nowogreckiego, w tym np przedmiot pt ILIADA gdzie przez caly rok walkuja tylko I wylacznie owo dzielo, czy rok temu analogiczny przedmiot pt ODYSSEA wink Cale szczescie, ze w Polsce na to nie wpadli bo wizja przedmiotu pt PAN TADEUSZ przyprawia mnie o dreszcze choc szkoly konczylam juz dawno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka