Dodaj do ulubionych

Spacery w żłobku

03.11.15, 21:40
Czy wasze dzieci z najmłodszej grupy żłobkowej wychodzą na dwór? U nas najmłodsza grupa - praktycznie wszyscy już powyżej roku - chodzący, może ze dwójka ciut mniejszych. I ani razu nie byli na dworze. Po prostu najmłodsza grupa nie ma tego wpisanego w program. Czy to normalne?
Żłobek państwowy, ogródek duży, dobrze wyposażony.
Naprawdę się nie da???
Obserwuj wątek
    • karme-lowa Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:15
      Da się tylko trzeba chcieć. Dużo zależy od woli przedszkolanek, ale też niestety od rodziców. Bo zawsze znajdzie się taki rodzic, który spacerów nie chce bo się dziecko przeziębi.
    • rulsanka Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:21
      Moi chodzili do prywatnego, spacery były praktycznie codziennie. A w czasie ładnej pogody nawet 2x dziennie.
      Jeżeli ci zależy na spacerach to pisz mejle do dyrekcji, mejle są skuteczniejsze od rozmów.
    • aankaa Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:24
      a jak duża grupa ?
      może się okazać, że nim pani ubierze ostatniego pierwszy już się zlał w majtki i wymaga przebrania albo skończył się czas na spacer
      • 3-mamuska Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:33
        A o jakie spacery ci sie rozchodzi? W wózku czy każde dziecko na własnych nóżkach? Jaka liczna grupa i ile pan?
        Bo wiesz 20 roczników na 5-6 dorosłych to chyba lekka przesada wymagać spacerków.
        Tym bardziej ze sa tez mniejsze dzieci niechodzące.
        Dla mnie chore wypuść takie dzieciaki do ogrodu ciekawe czy sa w stanie ich ogarnąć. Huśtawki zjeżdżalnie itp.
      • mum2004 Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 23:37
        Dzieci jest zapisanych 20, jednak chodzi średnio 10. Panie cztery. Grupa najmłodsza - ale tak naprawdę dawna średnia - bo wszystkie dzieciaczki powyżej roku, większość bliżej półtora.
        Mam na myśli wyjście do ogródka który jest przy żłobku- z zabawkami dostosowanymi do wieku.
        Po prostu dla mnie to kosmos ze dzieci nawet w słoneczną pogodę siedzą w sali. Paniom się ewidentnie nie chce. Z kilkoma mamami rozmawiałam - chyba nie widzą z tym problemu ze dzieci kiszą się w sali. Narzekają ze dzieci chorują, a może jakby więcej były na powietrzu niż w duszej sali byłoby lepiej.
        Ciekawa jestem jak to wygląda w innych żłobkach, szczególnie państwowych.
        • natalie_rushman Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 11:16
          To teraz sobie wyobraź, że przychodzi 15 i panie muszą wszystkich poubierać w jesienno-zimowe okrycia. Zanim skończą z ostatnimi, pierwsi się zagotują.
          Widzę niemal codziennie w szkole, kiedy odbieram córkę, jak świetlica szykuje się na dwór. Mają stać w szkole przy wyjściu, w parach. No i część stoi od razu, w tych wszystkich ubraniach... a część po 10 minutach, bo nauczyciel zatrzymał ich chwilę, bo się pakowali, bo tłok w szatni itp. itd. A tamci kisną w tym cieple i wychodzą przegrzani na dwór - nie wiem, czy to takie zdrowe i potrzebne. Jedno, co dobre, że obecne klasy 0 i 1 mają świetlicę z własnymi nauczycielami i wychodzą niezależnie.
    • szarsz Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:35
      U mnie w najmłodszej grupie spacerów nie byłosad
      I nie wywalczyłam, bo nie miałam wsparcia innych rodziców. Szczególnie w zimie, jak po szesnastej robi się ciemno, miło mi nie było.

      Z tym, że moja była niemal najstarsza w najmłodszej grupie, dzieci do roku - granica była ustawiona dwa tygodnie przed jej urodzinami. Przenieść się nie dało, bo grupy pełne i żaden rodzic na maluchy by się nie zamienił. Tak samo nie przewalczyłam miksowania jedzenia.

      W starszych, powyżej roku, wychodzili. Nie wiem, jak często w drugiej, po potem z kolei moja "awansowała" od razu do trzeciej (tu z kolei liczył się rok kalendarzowy urodzenia), ale w trzeciej często więcej niż raz dziennie.
      • aankaa Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 22:53
        moja była niemal najstarsza w najmłodszej grupie, dzieci do roku... Tak samo nie przewalczyłam miksowania jedzenia

        no, najlepiej to wymagać żeby do każdego dziecka podchodzić indywidualnie, zgodnie z metodami przyjętymi przez rodziców w domu big_grin
        • szarsz Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:06
          Znacznie lepiej mieć wszystko w odwłoku i poprawiać sobie humor czepialstwem.
    • tol8 Re: Spacery w żłobku 03.11.15, 23:06
      W najmłodszej wychodzili na taras prosto z sali smile
      Niektórzy na nogach, niektórzy raczkując, niektórzy wynoszeni w leżaczkach.
      Dzieci w wieku 4-18 miesięcy.
      • mum2004 Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 07:47
        No ale to chyba latem....
        • sfornarina Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 17:11
          Bez przesady. U nas jest to samo - dzieci w wieku od 6 do 14 miesięcy wychodzą najczęściej na taras prosto z sali. Jak jest mokro - też wychodzą. Jak rano było zero na termometrze, to wyszły po południu, gdy się lekko ociepliło. Po to mamy dostarczyć spodnie przeciwdeszczowe i ciepłe ubrania na zmianę.
          Jeden opiekun na 4 dzieci.
          Do tego w przedszkolu mają wózki czteroosobowe, więc jak jest ładna pogoda, to idą do pobliskiego parku na przejażdżkę. Albo - jak opiekunowie mają ochotę połączyć kilka grup wiekowych - wszyscy idą na boisko przyprzedszkolne smile
    • fin-dus Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 07:31
      Nie wychodzą, ale ja to rozumiem. Jedne dzieci chodzą, inne nie jeszcze chodzą. Dzieci mają tam raczkowac? Mają jeszcze nieregularne drzemki - bo Wojtuś wstaje do żłobka o 6.30, Ania o 7, Baska o 7.30, a Olaf o 8. W związku z tym odpadają o różnych porach. Każda zrobiona kupa to w tym wieku (jeszcze nie nocnikowym) czasem 10 minut roboty. Przy moim dziecku chyba jeszcze więcej. Jesli to zlobek panstwowy, to wychodzic będą, ale trzeba zgrac tę grupę w jedno. Poza tym 4 panie to są przeciez na zmiany, a nie na raz. Na raz to pewnie 2-3.
      • mum2004 Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 07:46
        4 panie są praktycznie cały dzień. Dzieci wszystkie śpią od 12 do 14. Wszystkie chodzą - od kiedy jest roczny urlop praktycznie wszystkie dzieci zaczynają od 14 mies. U nas już mają w większej części bliżej półtora roku.
    • evrin Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 07:51
      nie wychodzą. dzieci w grupie 15, 2 panie, żłobek prywatny dofinansowany przez miasto. Nie mam pretensji, dobrze, ze mówią rodzicom o tym otwarcie. Takze spacery zalatwiamy we wlasnym zakresie.
      jednak co wazne, zawsze w zlobku sa dobrze przewietrzone sale, wietrzą na bieżąco a to rzadkość.
    • ashraf Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 07:54
      Tak, z nielicznymi wyjatkami deszczu z wichura czy piekacego upalu. Wychodzi kazda grupa, kazde ta najmlodsza, w ktorej sa 4-miesieczniaki. Nie widze w tym szczegolnego problemu - czesc idzie, czec jedzie specjalnym wozem (8-10 miejsc), sa wozki wieloosobowe, w ostatecznosci duzy ogrod kolo zlobka. Koncepcji 4 pan na 20 osob i w ogole tak licznych grup w tym wieku w ogole nie kupuje, jak to sie ma do mozliwosci reagowania na potrzeby dziecka, przytulania, noszenia niemowlakow itd.?
      • aamarzena Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 13:16
        Tak wyglądają żłobki miejskie w Polsce. U mnie w mieście w niektórych żłobkach grupy liczą nawet 35 dzieci sad
    • moofka Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 09:13
      nie ma, w czasie ladnej pogody dzieci weranduja na tarasie
      nie mam z tym problemu, dla mnie to jasne
      ze jest to wyzwanie logistyczne
      chodzila dopiero grupa 2-3latkow, dzieci samodzielne i ogarniete
    • edelstein Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:13
      Wychodza do ogrodu i na spacery.Ssa tam dzieci od miesiaca do 2lat.
      • afro.ninja Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:26
        Ale to nie Polska. W Polsce nawet pieciolatki, czesto i gesto nie wychodza codziennie na ogrod przedszkolny, bo wietrzyk wieje, a niebo zachmurzone.
    • melancho_lia Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:30
      W żłobku obok którego mieszkam dzieci sa praktycznie codziennie w ogrodzie (te maluszki tez), no chyba ze pada.
    • mozambique Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:36
      w moim panstwowym nie wychodzą w okresie jesienno-zimowym , wiosna i lato jak najbardziej tak

      zrestza jak patrze o co moga miec pretensje matki ( ze drogie buciki pobłocił!!! ze spodnie upaprane a one pzreciez z cocodrillo, ze juz trzecie portki ona musi prać !, ze Zosia przeciez ma katar, kaszel i w ogole jest po chorobie) - to sie wcale nie dziwie
    • kobieta_z_polnocy Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 10:55
      Nie pojmuje zupelnie. Grupa nie moze nawet wyjsc na zlobkowy plac zabaw? To raczej lenistwo pan, bo rzeczywiscie, maluchy trzeba ubrac, czasem zmienic pieluche, no ale na Boga, to nie sa sprawy nie do przeskoczenia.
      A raczkujacym maluchom wystarczy odpowiednie ubranie i dostosowany kat na placu zabaw.
      • mozambique Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 11:40
        przy obecnej pogodzie (rano szadź wszedzie , ok zera stopni i wilgoc po nocy) ten kąt to moze byc tylko odpowiednio uniesiona scena wraz drenażem - wyłożona miekką wykąłdziną i z relingami

        ewentualnie odpowiedni strój dla raczkowiczów to ocieplana pełna pianka ( jak dla nurków)

        chcialabym zobaczyć takei ządanie złożone e-matce
    • zolla78 Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 11:27
      Moje w żłobku chodziło, właśnie do ogrodu przy żłobku. Jak ciepło było to w zasadzie prowadzone było bezpośrednio do ogrodu, bo Panie z dzieciakami już tam były (zawoziłam na 9.00 rano zwykle). Zwykle też odbierałam z ogrodu popołudniem. Te leżące wówczas były w leżaczkach albo na dworze albo w środku w otwartych drzwiach balkonowych. Jak było zimniej to te chodzące też wychodziły chociaż na chwilę, te leżące też wystawiono w takich leżaczkach, też do spania na zewnątrz. W zimę też chyba wychodziły, gdyż często dostawałam zdjęcia i były też takie z dworu właśnie.
      Dzieci sporo, na pewno powyżej 25 i to od pół roku do półtora roku.
      • mozambique Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 11:42
        bo0 najmniejszy problem to wlasnie te najmlodsze , w lezaczkach i te najstarsze, same chodzące
        najgorzej jest wałsnie z raczkowiczami - jzu widze takiego na jakimkolwiek podwórku smile
        • zolla78 Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 16:55
          Aż obejrzałam ponownie zdjęcia by zobaczyć co robiły te raczkujące i w tych z zimy i jesieni albo z nimi Pani e stały przy zjeżdżalniach albo były usadzone na takiej bujance dla kilku dzieciaków, względnie siedziały (łaziły) na tarasie, gdzie coś było wyłożone.
    • sfornarina Re: Spacery w żłobku 04.11.15, 17:05
      Codziennie. Młody miał 7 miesięcy jak poszedł do żłobka i jak dotąd, każdego dnia był na dworze. A my, mamy, mamy obowiązek dostarczyć do przedszkola odpowiednie ciuchy na dany dzień smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka