Dodaj do ulubionych

Kaja strikes back

10.11.15, 19:30
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,19168479,kaja-godek-apeluje-o-ustawe-calkowicie-zakazujaca-aborcji-bez.html
Długo nie trzeba było czekać big_grin

PS. Ktoś wie dlaczego została wykopana z Fundacji Pro-prawo do życia?
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Kaja strikes back 10.11.15, 19:36
      O losie...
    • edelstein Re: Kaja strikes back 10.11.15, 19:39
      Co to za idiotka?
      • cosmetic.wipes Re: Kaja strikes back 10.11.15, 19:42
        Edel, nie słyszałaś o niej?
        To szczęśliwa z ciebie kobietabig_grin
        • edelstein Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:52
          Nie slyszalam,a powinnam?
          • anorektycznazdzira Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:55
            zdecydowanie nie powinnaś, będziesz zdrowsza
    • la_mujer75 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 19:49
      No,szybciutko sad
    • triss_merigold6 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 19:50
      Ginekolodzy z podziemia jej płacą?
      • araceli Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:00
        Płacą za ustawę z karami więzienia? Ciekawa teoria...
        • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:31
          araceli napisała:

          > Płacą za ustawę z karami więzienia? Ciekawa teoria...

          Wszystko co jest nielegalne jest bardziej opłacalne!

          Gdyby nie to, że one jest po prostu chora, to byłbym pewien, że to lobbystka czeskiego biznesu ginekologicznego...
          • araceli Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:37
            dyzurny_troll_forum napisała:
            > Wszystko co jest nielegalne jest bardziej opłacalne!

            Opłaca się gnić w pierdlu dla paru tysiaków? Ciekawa teoria...
            • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:42
              araceli napisała:

              > dyzurny_troll_forum napisała:
              > > Wszystko co jest nielegalne jest bardziej opłacalne!
              >
              > Opłaca się gnić w pierdlu dla paru tysiaków? Ciekawa teoria...

              Widziałaś skazanego za nielegalną aborcję?
              • araceli Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:56
                dyzurny_troll_forum napisała:
                > Widziałaś skazanego za nielegalną aborcję?

                A rozumiesz, że dyskusja jest o ZMIANIE przepisów, gdzie aborcja zostanie praktycznie zrównana z zabójstwem?
                • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 12:06
                  araceli napisała:

                  > dyzurny_troll_forum napisała:
                  > > Widziałaś skazanego za nielegalną aborcję?
                  >
                  > A rozumiesz, że dyskusja jest o ZMIANIE przepisów, gdzie aborcja zostanie prakt
                  > ycznie zrównana z zabójstwem?

                  W zasadzie nic się nie zmieni, poza tymi 500 czy 600 przypadkami. Ja nie widzę w projekcie drastycznego zaostrzenia kar.

                  Natomiast sam sobie odpowiem, bo widzę, że nie potrafisz. Nie ma skazanych za nielegalną aborcję w Polsce co świadczy o tym, że (a) nie wykonuje się nielegalnych aborcji; (b) wszyscy to przestępstwo mają w d*pie?

                  Wybierz mądrze!
                  • antyk-acap2.0 Re: Kaja strikes back 11.11.15, 12:31
                    Jak to nie ma wyroków? jawor.naszemiasto.pl/artykul/nielegalna-aborcja-jest-wyrok,3534125,art,t,id,tm.html
                    • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 12:42
                      antyk-acap2.0 napisał(a):

                      Proszę Cię nie żartuj. Nie kpij. Przecież to nie wyrok! Gdzie te kraty o których pisała arceli? Wygląda na taki "friendly reminder", że się zapomniał podzielić....

                      Trzy razy go sądzili, żeby go skazać na 10 tys. grzywny, gdy za zabieg bierze 6 tys. Po półtora zabiegu się wyrok zwraca. W której branży masz taką stopę zwrotu?!

                      Natomiast bardzo dobrze, że przytoczyłeś ten przykład. 1.5 kEuro za zabieg warty może 500?!?! I to w 2009 roku?! Rozbój i złodziejstwo!

                      Obecnie w Republice Czeskiej kosztuje zabieg przerwania ciąży między 4000 - 6000CZK (600-900PLN) czyli 10x przebicie za jedną ustawę. Pięknie smile
                      • araceli Re: Kaja strikes back 11.11.15, 14:28
                        dyzurny_troll_forum napisała:
                        > Proszę Cię nie żartuj. Nie kpij. Przecież to nie wyrok! Gdzie te kraty o któryc
                        > h pisała arceli? Wygląda na taki "friendly reminder", że się zapomniał podzieli
                        > ć....

                        Nadal nie dociera, że piszemy o ZMIANIE prawa?
                        • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 15:08
                          araceli napisała:

                          > Nadal nie dociera, że piszemy o ZMIANIE prawa?

                          Zacytuję sam siebie, jeżeli pozwolisz:

                          "Ja nie widzę w projekcie drastycznego zaostrzenia kar."

                          Uświadom mnie i wykaż te ZMIANY odpowiedzialności karnej.
                  • araceli Re: Kaja strikes back 11.11.15, 14:27
                    dyzurny_troll_forum napisała:
                    > W zasadzie nic się nie zmieni, poza tymi 500 czy 600 przypadkami. Ja nie widzę
                    > w projekcie drastycznego zaostrzenia k

                    1800 w zeszłym roku. Mało? Dla Polaków 'w d..e mam innych' owszem mało.

                    > (b) wszyscy to przestępstwo mają w d*pie?

                    Myślisz, że bojówki pani Godek wyposażone w mocną podstawę prawną będą miały w d..e?
                    • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 15:07
                      araceli napisała:

                      > dyzurny_troll_forum napisała:
                      > > W zasadzie nic się nie zmieni, poza tymi 500 czy 600 przypadkami. Ja nie
                      > widzę
                      > > w projekcie drastycznego zaostrzenia k
                      >
                      > 1800 w zeszłym roku. Mało?

                      Ależ drastyczny skok! Co się stało???

                      2011 r. - 669, 2012 r. - 752

                      > > (b) wszyscy to przestępstwo mają w d*pie?
                      >
                      > Myślisz, że bojówki pani Godek wyposażone w mocną podstawę prawną będą miały w
                      > d..e?

                      Teraz nic nie robi i wtedy nic nie będzie robiła! Oni mają specyficzną mentalność dwulatka, nie widać czegoś to znaczy, że tego nie ma...
                      • araceli Re: Kaja strikes back 11.11.15, 16:10
                        dyzurny_troll_forum napisała:
                        > Teraz nic nie robi i wtedy nic nie będzie robiła! Oni mają specyficzną mentalno
                        > ść dwulatka, nie widać czegoś to znaczy, że tego nie ma...

                        'Nic nie robi' to czemu domaga się drastycznego zaostrzenia ustawy? Dla funu?
                        • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 16:24
                          araceli napisała:

                          > 'Nic nie robi' to czemu domaga się drastycznego zaostrzenia ustawy? Dla funu?

                          Jak będzie ustawa zakazująca to już tego nie będzie! To jest oczywiste. Czy ktoś obecnie z ruchu ProLife walczy z nielegalnymi aborcjami?! Nie, bo ich nie ma!

      • bi_scotti Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:00
        triss_merigold6 napisała:

        > Ginekolodzy z podziemia jej płacą?

        Wlasnie chcialam napisac, ze najprawdopodobniej ginekolodzy w miejscowosciach przygranicznych u polskich poludniowych i zachodnich sasiadow juz sie ciesza na zyski a moze i rozwazaja zatrudnienie extra polsko-jezycznego personelu do obslugi pacjentek. Moze chociaz jakies poslko-jezyczne medical assistants odpowiadajace na telefony i emails. Na wszystkim sie da zarobic, eh.
        • lauren6 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:09
          To już tak działa. Polskie witryny internetowe, polskie asystentki. Płacisz i masz samochód z kierowcą podstawiony pod dom, na miejscu załatwiony hotel itd. Interes kwitnie, ale zawsze może mieć się lepiej.
        • misiu-1 Re: Kaja strikes back 11.11.15, 17:21
          Gdyby w Polsce przywrócono karę śmierci, mogłabyś napisać podobny post o tym, że najprawdopodobniej w miejscowościach przygranicznych u polskich południowych i zachodnich sąsiadów zawodowi zabójcy już się cieszą na zyski a może i rozważają zatrudnienie ekstra polskojęzycznego personelu do obsługi interesantów. A może chociaż jakieś polskojęzyczne assassin assistants odpowiadajace na telefony i emails. I że na wszystkim się da zarobić.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:19
        triss_merigold6 napisała:

        > Ginekolodzy z podziemia jej płacą?

        Myślę, że jest psychiczna... Bóg ją pokarał to chce, żeby inni też cierpieli!

        Ksiadz Anatool
    • lusitania2 Re: i ponownie 10.11.15, 19:52
      marzece1 gratulujemy wyboru partii rządzącej.
      Paru innym, w tym kocie_marcowej również.
      • kota_marcowa Re: i ponownie 10.11.15, 20:01
        Czemu kłamiesz?
        • lusitania2 Re: co kiciusiu, 10.11.15, 21:13
          powyborcza amnezyjka już kiciątko ogarnęła i nie pamiętasz, co pisałaś?
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,159120514,159124299,Re_Czy_panie_i_panowie_glosujacy_na_PIS_maja_jak.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,159124873,159130235,Re_Straszenie_PISem.html - oczywiście dalej ci wesolutko, co?

          Ministra zdrowia już ci gratulowałam? Nie? To gratuluję <ironia>.
          • kota_marcowa Re: co kiciusiu, 10.11.15, 21:23
            Kiciusiu, to sobie możesz do swojego starego mówić. Dobrze pamiętam co pisałam, że się pisu nie boję i uważam, że peło było jeszcze gorsze, a nie, że na nich głosowałam kłamczucho.

            A minister jak minister, nie gorszy od poprzednich, a że in vitro nie będą finansować? Akurat ta kwestia mi wisi, są zresztą w służbie zdrowia ważniejsze wydatki, niż czyjaś fanaberia, bo sorry ale niepłodność życiu nie zagraża, jak np rak.
            • kalina_lin Re: co kiciusiu, 11.11.15, 09:12
              Opieka zdrowotna, to nie tylko leczenie schorzeń zagrażających życiu.
              • lauren6 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 10:03
                Ale przy obecnych stawkach na zdrowie nie ma cudow i musimy wybierać, które zabiegi medyczne finansować, a których nie. W Polsce ze względów finansowych skazujemy na wcześniejsza śmierć wielu pacjentów onkologicznych, którzy na zachodzie mogliby mieć przedłużone życie o kilka lat.

                I tak, jeśli komuś mam sfinansować leczenie z moich składek, to wolę tym żyjącym ludziom niż finansować potencjalnych nowych ludzi z in vitro. Co nie znaczy, że tego in vitro chce komuś zakazywac. Podkresle to, bo dla takich jak ty popieranie zniesienia dofinansowania in vitro = popieranie zakazu in vitro, co jest kompletna bzdura.
                • kalina_lin Re: co kiciusiu, 11.11.15, 11:48
                  >Ale przy obecnych stawkach na zdrowie nie ma cudow i musimy wybierać, które zabiegi medyczne finansować, a których nie.

                  I dlatego finansujemy leczenie dermatologiczne (sorry tradzik, czy łupież pstry nie zagrazaja życiu), terapię psychologiczną, leczenie (wczasy) sanatoryjne i milon innych bzdetów. Tylko leczenie niepłodności jest postrzegane jako fanaberia.

                  >Podkresle to, bo dla takich jak ty popieranie zniesienia dofinansowania in vitro = popieranie zakazu in vitro, co jest kompletna bzdura.

                  To znaczy dla jakich? I skąd w ogóle taka kretyńska teza? Odróżniam zakaz od braku dofinansowania.
                  • lauren6 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:40
                    Nie leczenie niepłodności, tylko konkretnie drogie zabiegi zapłodnienia pozaustrojowego. Leczenie trądziku np antybiotykami może i jest refundowane, ale za inne i często drozsze kuracje pacjent sam musi dużo wyłożyć. Tak samo gdy złamie rękę może dopłacić za droższy, ale lżejszy gips.
                    • kalina_lin Re: co kiciusiu, 11.11.15, 20:27
                      Te "konkretne drogie zabiegi" wcale nie kosztują tak dramatycznie drogo (oczywiście patrząc na koszt dla nfz, bo dla pojedynczej pary czesto jest to kwota zaporowa). Na pewno nie tyle, żeby szafować tu porównaniami z drogim leczeniem onkologicznym. Raczej właśnie porównałabym zasadność dofinansowywania ivf dla niepłodnych par z finansowaniem rencistom potańcówek w Ciechocinku.
            • mama303 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 10:02
              kota_marcowa napisała:


              > bo sorry ale niepłodność życiu nie zagraża, jak np rak.

              zagraża, zagraża.
              • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: co kiciusiu, 11.11.15, 10:04
                A konkrety? W jaki sposób niepłodność zagraża życiu (jak rak)?
                • mama303 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 11:54
                  wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

                  > A konkrety? W jaki sposób niepłodność zagraża życiu (jak rak)?

                  załamanie psychiczne, depresje, problemy społeczne, rozwody, problemy somatyczne aż do samobójstw.
                  • lauren6 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:41
                    Depresję się leczy u psychiatry, a nie u ginekologa.
                    • kalina_lin Re: co kiciusiu, 11.11.15, 20:29
                      Oj, po co tam leczyć. Na ogół depresja nie zagraża życiu. Antydepresanty to tylko fanaberia.
                      • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 20:39
                        Nie no, można i do dentysty z depresją iść. suspicious
                  • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:42
                    Od takich rzeczy jest psycholog lub psychiatra - może to także kwestia poprzestawiania sobie potrzeb i przeanalizowania swojego sposobu myślenia? Skoro ponoć można poradzić sobie z niechcianą wpadką - urodzić, wychowywać i nie strzelić sobie (ani hipotetycznemu dziecku) w głowę, to może w drugą stronę też się da? Wiem, że to niemodne podejście w czasach, kiedy poronienie 9-tygodniowego zarodka jest większą traumą i nieszczęściem niż śmierć połowy rodziny, no ale może jednak? Sama znam parę, która po latach starania jeśli chodzi o zaciążenie, zdecydowała się na in-vitro, z sukcesem i gratuluję. Ale ci ludzie w pewnym momencie byli tak skupieni na CELU - nie na tym, żeby mieć dziecko, tylko właśnie na tym, że trzeba osiągnąć rezultat. I sami wpędzali się w jakieś dziwne klimaty.
            • sumire Re: co kiciusiu, 11.11.15, 10:03
              Wiesz, na dłuższą metę nic tak nie zagraża życiu jak niepłodność, ale ok, skoro ciebie to nie dotyczy, państwu może to zwisać.
              Kiedy my się doczekamy społeczeństwa, które obchodzi WSPÓLNE dobro?...
              • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: co kiciusiu, 11.11.15, 10:06
                A finansowanie komuś in vitro jest wspólnym dobrem? Moim zdaniem nie bardzo.
                • araceli Re: co kiciusiu, 11.11.15, 11:34
                  Pierwsza feministka RP smile
                • mama303 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 11:55
                  wyyznawczyyniwielkiegoczerwia napisała:

                  > A finansowanie komuś in vitro jest wspólnym dobrem? Moim zdaniem nie bardzo.

                  ale społeczeństwo finansuje ludziom problemy zdrowotne, czyz nie?
                  • kalina_lin Re: co kiciusiu, 11.11.15, 12:15
                    Tak. Wrastające paznokcie i wysypki. Cheć posiadania dziecka jest tylko kaprysem.
                    • dyzurny_troll_forum Re: co kiciusiu, 11.11.15, 12:21
                      kalina_lin napisała:

                      > Tak. Wrastające paznokcie i wysypki. Cheć posiadania dziecka jest tylko kapryse
                      > m.

                      Leczenie raka też jest tylko kaprysem. 50 lat temu nikt nie leczył i jakoś społeczeństwo trwało!
                      • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:47
                        Ale tu nie chodzi o to, czy ktoś coś leczył 50 lat temu, czy nie. Tylko o to, że rak jest chorobą śmiertelną i nieleczony pacjent raczej umrze. A od nieposiadania dzieci się nie umiera, ba - niektórym się wręcz bardzo fajnie i wygodnie żyje.
                        • antyk-acap2.0 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:57
                          A dlaczego życie ma być wartością godną leczenia? Tak naprawdę to mam dosyć. Nie ma zamiaru uznawać twoich poglądów skoro ty nie uznajesz moich. Nie chcesz grać na moich zasadach? To szczeznij. Jak dal mnie to mogę zagłosować na kogoś kto zakończy problem katolicyzmu i konserwatyzmu w Polsce. I nie nie będzie dla mnie mieć znaczenia jak to zrobi. Berezo wróć!
                        • dyzurny_troll_forum Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:02
                          sid.le.niwiec napisał(a):

                          > Ale tu nie chodzi o to, czy ktoś coś leczył 50 lat temu, czy nie. Tylko o to, ż
                          > e rak jest chorobą śmiertelną i nieleczony pacjent raczej umrze. A od nieposiad
                          > ania dzieci się nie umiera,

                          Czyli chorobę definiujemy jako coś od czego się umiera i wtedy tylko leczymy?

                          Od dziurawych zębów się nie umiera, od wady wzroku się nie umiera, od wady słuchu się nie umiera, od ograniczeń możliwości ruchowych się nie umiera. A wszystkie te niedomagania są finansowane z ubezpieczeń społecznych.

                          To o zabieramy niepełnosprawnym dofinansowanie do wózków, bo bez nich śmiało sobie dadzą radę?
                          • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:09
                            > Czyli chorobę definiujemy jako coś od czego się umiera i wtedy tylko leczymy?

                            Nie, proponuje doczytać moją wypowiedź do końca. Nieposiadanie dzieci nie jest chorobą, jest subiektywne - można z tego powodu rozpaczać jak i być bardzo szczęśliwym. Z rakiem, niepełnosprawnością czy dziurawymi zębami tak nie jest (rany, ja naprawdę muszę tłumaczyć takie rzeczy?). Tak, wiem że niepłodność, depresja, rozpad więzi, itp. (tak jak pisałam, z resztą nie tylko ja - psycholog lub psychiatra jest od takich rzeczy).
                            Ja mam chandrę jesienią i dlatego staram się wtedy wyjechać gdzieś, gdzie cieplej i widniej. Ale nie oczekuje, że świat uzna to za chorobę i zacznie mi finansować wyjazdy, tak jak że np. dostanę rentę, bo nie lubię szefa i pracy.
                            • antyk-acap2.0 Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:13
                              No niezupełnie. Posiadanie dzieci to wynik prawidłowego działania układu rozrodczego. Jest on taką samą częścią ciała jak wątroba. Jeśli więc nie działa prawidłowo czyli nie płodzi to należy go leczyć. Jak leczyć? Gdy komuś zawodzi serce to wszczepiamy mu sztuczne. Tak samo leczeniem niepłodności może być in vitro,
                              • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:18
                                Wiesz, z układem rozrodczym nie jest tak prosto, bo z drugiej strony mamy antykoncepcję hormonalną, która blokuje jego prawidłowe działanie, a z trzeciej komuś działa nieprawidłowo, ale delikwentka zaciążyć nie chce i ma to w de. Jeśli mi serce nie działa, to muszę mieć sztuczne, żeby funkcjonować i nie powiem, że wolę swoje, bo ładniejsze. smile
                            • dyzurny_troll_forum Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:15
                              sid.le.niwiec napisał(a):

                              > > Czyli chorobę definiujemy jako coś od czego się umiera i wtedy tylko lecz
                              > ymy?
                              >
                              > Nie, proponuje doczytać moją wypowiedź do końca. Nieposiadanie dzieci nie jest
                              > chorobą,

                              Dla mnie niemożność posiadania dzieci to tak sama dysfunkcja organizmu wymagająca korekty jak -4 na lewym oku lub brak prawej nogi.
                              • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 17:18
                                Masz rację - dla Ciebie. A dla mnie nie.
                • sid.le.niwiec Re: co kiciusiu, 11.11.15, 16:46
                  No moim też nie. Chyba, że pójdziemy w socjalizm, jak ludzie argumentujący "kto będzie pracował na twoja emeryturę" i rodzące się obecnie dzieci będą przymuszane do pozostania w kraju, wyrabiania PKB i odpracowywania tego, co poszło na ich edukację itp. Bądźmy konsekwentni - jak wspólne dobro, to wspólne, a nie tylko tak, żeby jednym pasowało, a inni nic z tego nie mieli. suspicious
            • araceli Re: co kiciusiu, 11.11.15, 11:40
              kota_marcowa napisała:
              > Akurat ta kwestia mi wisi, są zresztą w służbie zdrowia ważniejsze
              > wydatki, niż czyjaś fanaberia, bo sorry ale niepłodność życiu nie zagraża,
              > jak np rak.

              Tak, tak - już ogłaszałaś wszem i wobec, że wszystko masz w d..e. Ciebie wszyscy pewnie też.

              Tylko czemu skoro państwa 'nie stać' to trzeba tego zakazywać? Prywatnej stomatologii też zakażmy a co!
    • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:06
      "Ktoś wie dlaczego została wykopana z Fundacji Pro-prawo do życia? "

      - albowiem niegodne jest aby brzemienna kobieta działała w fundacji. Miast tego winna bujać się w fotelu, lewą ręką masować swój wystający brzusio, a prawą robiąc na drucie skarpetki dla napoczętej istoty, realizując swój kobiecy geniusz i nie naruszając przyrodzonej godności łona swego i jego owocu

      (serio, to nie mam pojęcia, ale w sumie naprawdę nawet takie pie...lo jak wyżej by mnie już nie zdziwiło. Pewnie jakieś rozgrywki na szczytach - czyt. kto ma dowodzić pro-szaleńcami)
      • marychna31 info o konflikcie z "Prawem do życia" 10.11.15, 23:02
        takie znalazłam:

        "Szanowni Państwo,

        Z przykrością informuję, że kilka tygodni temu decyzją Mariusza Dzierżawskiego zostałam usunięta z zarządu Fundacji Pro-prawo do życia i odsunięta od wpływu na organizację. Dwa dni temu otrzymałam od p. Dzierżawskiego maila, z którego wynika, że zostałam wyrzucona z fundacji w ogóle. Są to dla mnie decyzje niesprawiedliwe i niezrozumiałe (tym bardziej, że jestem w zaawansowanej ciąży), niemniej takie zapadły.

        Gwoli wyjaśnienia, piszę to po to, aby nie kojarzyć już działań fundacji z moją osobą, gdyż na te działania nie mam żadnego wpływu.

        Z obecnie powołanego zarządu (Kinga Małecka-Prybyło, Oleg Prybyło, Krzysztof Kasprzak) od początku decyzjom podejmowanym wobec mnie sprzeciwiał się Krzysztof Kasprzak.

        Pozdrawiam,
        Kaja Godek"

        "Jan Kotlarz: Wydaje mi się, że p. Mariusz Dzierżawski wykazuje dużo taktu nie komentując tego Pani wpisu. Uzależnianie wsparcia Fundacji od obecności w zarządzie jest co najmniej wątpliwe moralnie i mam nadzieję, że wynika to z obecnego Pani stanu, a nie ze złej woli i swoistego egocentryzmu. Pozdrawiam."

        "Kaja Godek": Panie Janie, chyba Pan nie zrozumiał wpisu. Ja zostałam wyrzucona w ogóle. Dalszych szczegółów Panu nie ujawnię (są wyjątkowo nieestetyczne), bo nie zależy mi na burzy na fb, tylko na informacji, że już tam mnie nie ma, nie odpowiadam za to, co robią, mówią itp. Tyle."


        I jeszcze to, bardzo smakowite:

        "Narodowi Katolicy: Zuzanna Wiewiórka Dwa dni temu otrzymałam od p. Dzierżawskiego maila, z którego wynika, że zostałam wyrzucona z fundacji w ogóle.
        Lubię to! · Odpowiedz · 29 październik o 13:55

        Rafał Łętocha Narodowi Katolicy Nie przelogowała się Pani
        Nie lubię · Odpowiedz · 11 · 29 październik o 14:14"
        • dyzurny_troll_forum Re: info o konflikcie z "Prawem do życia" 11.11.15, 09:45
          marychna31 napisała:

          > "Jan Kotlarz: Wydaje mi się, że p. Mariusz Dzierżawski wykazuje dużo tak
          > tu nie komentując tego Pani wpisu. Uzależnianie wsparcia Fundacji od obecności
          > w zarządzie jest co najmniej wątpliwe moralnie i mam nadzieję, że wynika to z o
          > becnego Pani stanu, a nie ze złej woli i swoistego egocentryzmu. Pozdrawiam."

          Hmmm, czyli, że Kaja to żadna idealistka tylko pies* na kasę i stołek?! W sumie z czegoś trzeba żyć w tej trudnej sytuacji....

          * wiem, wiem jak się nazywa samica psa, ale bym poleciał znowu za napisanie prawdy
    • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:14
      Szukając powodu usunięcia jej z fundacji, weszłam na jej fejsa. A potem na fejsa fundacji. I poczytałam wpisy.
      Teraz przykucnę pod ścianą, odejmę ramionami nogi i będę się kiwać.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:18
        cauliflowerpl napisała:

        > Szukając powodu usunięcia jej z fundacji, weszłam na jej fejsa. A potem na fejs
        > a fundacji. I poczytałam wpisy.
        > Teraz przykucnę pod ścianą, odejmę ramionami nogi i będę się kiwać.

        A możesz uchylić rąbka?

        Ksiadz Anatool
        • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:24
          "Dziecko powstaje od chwili poczęcia.Bardzo cierpi i krzyczy Ratunku mamo nie zabijaj mnie!Pokochaj mnie!Trudno że czasem urodzi się kalekie.Trzeba i takie pokochać.Moja córka ma 40 lat i od chwili urodzenia w wyniku powikłań przy porodzie jest bardzo chora i od samego początku przykuta do łóżka.Bardzo ją kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niej.A niektórzy bezmyślnie stracą sobie dziecko bo nie w czas się poczęło albo o jedno za dużo .Dziecko to dar od Boga."
          I w ten deseń.
          www.facebook.com/FundacjaPro/?fref=ts
          • obrus_w_paski Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:31
            aha, czyli "mam przerabane, wiec niech i inni maja"

          • claudel6 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:33
            ale to raczej nie wyjasnia jej usunięcia. w tej kwestii chyba ona i fundacja są zgodni
            • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:36
              No nie, nie wyjaśnia.
              Zszokowałam się, bo nigdy nie trafiłam w takie siedlisko oszołomów powtarzających jak mantrę "dziecko to dar boga", siedlisko w sporej części płci męskiej lub, na oko, dwudziestoletnie.

              Aż się Lem prosi o cytat.
          • lauren6 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:41
            www.stopaborcji.pl/dolacz_do_nas/kursy-dla-proliferow/

            "Od stycznia 2012 roku organizujemy kursy dla prolajferów, na których uczymy jak skutecznie bronić życia. Zorganizowaliśmy 68 kursów w których udział wzięły 924 osoby. Tworzymy w ten sposób prolajfową armię, która zmienia Polskę."

            I śmieszne to, i straszne.
            • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:45
              Rozwalił mnie wpis pod ogłoszeniem na fb:
              "Co z osobami po kursie kilka lat temu. Sa one aktualne czy znow trzeba iść?"

              Czyżby uprawnienia na prolajfowca wygasały z czasem? big_grin
              • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:54
                hłeh...
                www.stopaborcji.pl/nie-dla-pigulki-smierci/ tu też fajnie - można dostać oficjalne podziękowania i film.
                nie mogę jeszcze do kompletu znaleźć tego zdjęcia z grupowym skrobaniem "jasiów" też z gatunku najpierw się śmiejesz, a potem zaczynasz kiwać z rozpaczy
                • olinka20 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 22:28
                  Prosze big_grin
                  www.facebook.com/media/set/?set=a.981812721890220.1073741871.107188709352630&type=3&pnref=story
                  • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 22:37
                    ooo taaak, tego potrzebowałam :d Szczególnie budujący jest widok tych młodych mężczyzn, którzy uczestniczą w grupowym doskrobywaniu szczegółów jasiów nienarodzonych
                    • olinka20 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 22:41
                      Ten w marynareczce rozbraja wink Sie tak elegancko ubrał do byle skrobanki wink
                      • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 22:52
                        może miał na randkę iść tylko źle skręcił czy coś...
                        • olinka20 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 22:54
                          big_grin
                          • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:03
                            albo to jest randka!
                            • olinka20 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:15
                              Jednak kiwam sie z rozpaczy tongue_out
                              • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:17
                                sorry big_grin
                                • olinka20 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:19
                                  Tjaaa przykro ci tongue_out
                                  • migona Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:35
                                    big_grin
                    • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 11.11.15, 07:17
                      Kurde, u nas pracownicy poprawiający wyroby noszą jednak ubrania robocze.
                      A niechbym któregoś skrobiącego zobaczyła bez rękawic ochronnych!!!

                      Kiwam się od rana big_grin
                    • sid.le.niwiec Re: Kaja strikes back 11.11.15, 16:55
                      Mnie w ogóle rozwala określanie np. 10-tygodniowego płodu mianem 10-tygodniowego dziecka. No to 10-tygodniowe niemowlę jak w takim razie nazwać?
                      Naprawdę, są medyczne, nieobrażające nikogo określenia - do 12 tc jest zarodek, później jest płód, po urodzeniu do 4 tygodnia życia jest noworodek, do pierwszego roku życia jest niemowlę. Naprawdę te określenie są takie bolesne i uwłaczające? Najsmutniejsze jest to, że oni z tą swoją nowomową "dziecko nienarodzone" czy określaniem siebie mianem pro-life, zamiast anti-chocice, czy pro-life_ale_tylko_płodowe, przedostali się do świadomości publicznej i ludzie używają takiego języka.
                      • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 11.11.15, 20:32
                        "Naprawdę te określenie są takie bolesne i uwłaczające?"

                        Kilka lat temu ktoś na tym forum zapytał o USG płodu. Na to jakaś ematka żachnęła się, że jak tak można bezdusznie pisać: "płodu". Przecież to dziecko jest, a nie żaden płód.
                        Pół internetów się z tego śmiało big_grin
                        Więc ten, tego...
                        • sid.le.niwiec Re: Kaja strikes back 11.11.15, 20:45
                          Słyszałam, że i dziecko bywa zbyt hardkorowe, bo jest np. fasolka lub "dzieciątko pod sercem", tak jak na jakimś forum seks w celu poczęcia był nazywany "przytulankiem" (no ale może to rzeczywiście jakiś inny seks, niż taki dla przyjemności - nie wiem, nie poczynałam).
            • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 09:50
              lauren6 napisała:

              > "Od stycznia 2012 roku organizujemy kursy dla prolajferów, na których uczymy ja
              > k skutecznie bronić życia. Zorganizowaliśmy 68 kursów w których udział wzięły 9
              > 24 osoby. Tworzymy w ten sposób prolajfową armię, która zmienia Polskę."
              >
              > I śmieszne to, i straszne.

              Czy ja wiem? Chorych psychicznie w społeczeństwie jest 3-7%, do tego drugie tyle z lekkimi zaburzaniami: osobowości etc. przy tym wszystkim 924 sztuki to chyba nie zbyt wiele...
      • sid.le.niwiec Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:56
        > Szukając powodu usunięcia jej z fundacji, weszłam na jej fejsa. A potem na fejsa
        > fundacji. I poczytałam wpisy.
        > Teraz przykucnę pod ścianą, odejmę ramionami nogi i będę się kiwać.

        Ja weszłam tylko na fejsa fundacji i mi wystarczyło. Poczekam pięć minut i jak zrobi się po południu, to chyba napiję się wina...
    • larrisa Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:44
      lauren6 napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,19168479,kaja-godek-apeluje-o-ustawe-calkowicie-zakazujaca-aborcji-bez.html
      > Długo nie trzeba było czekać big_grin

      Czekać na co? Przecież Kaja Godek od lat bredzi to samo.
    • anorektycznazdzira Re: Kaja strikes back 10.11.15, 20:54
      No i po miłym wieczorze, musiałam w link włazić?
      suspicious
    • babunia_wygodka Re: Kaja strikes back 10.11.15, 21:22
      lauren6 napisała:

      Z nią jest ten problem, że ona faktycznie ma niepełnosprawne dziecko, więc trochę ciężko twierdzić, że nie wie, co mówi.

      No i w porównaniu z tą idiotką od zapowiadania aborcji to niestety - niebo a ziemia.
      • claudel6 Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:33
        ale własnie dlatego cała ta akcja jest zupełnie niewirgodna, bo jest stricte personalna! w stylu - ja niose swój krzyż, więc niech każda niesie, której sie to przytrafiło i nie ma przebacz. Kaja potrzebuje armii współudziałowców we własnym nieszczęsciu, zeby się lepiej poczuć.
        • babunia_wygodka Re: Kaja strikes back 10.11.15, 23:38
          claudel6 napisała:

          > ale własnie dlatego cała ta akcja jest zupełnie niewirgodna, bo jest stricte pe
          > rsonalna! w stylu - ja niose swój krzyż, więc niech każda niesie, której sie to
          > przytrafiło i nie ma przebacz. Kaja potrzebuje armii współudziałowców we własn
          > ym nieszczęsciu, zeby się lepiej poczuć.

          Jest to jakieś wytłumaczenie, ale w takim razie kto byłby dla Ciebie takim naprawdę wiarygodnym pro-liferem z przekonania, a do tego nie oszołomem oderwanym od rzeczywistości?
          • cauliflowerpl Re: Kaja strikes back 11.11.15, 07:19
            Biorąc pod uwagę, że ich marzeniem jest CAŁKOWITY zakaz aborcji - nikt.
            Według mnie, nikt przy zdrowych zmysłach nie może zakazywać aborcji przy zagrożeniu życia matki.
            Tudzież aborcji kompletnie zdeformowanego, pozbawionego mózgu płodu.
            To po prostu jest nieludzkie (zwłaszcza to pierwsze) i normalny człowiek nie może tak myśleć.
          • kropkacom Re: Kaja strikes back 11.11.15, 08:04
            Przecież ta pani jest oszołomem. Czy urodzenie chorego dziecka powoduje, ze zna rzeczywistość każdej kobiety, która staje przed decyzją (o ile ma szansę na jakąś decyzję)? Nie, prawda? Znam osobę, która urodziła dziecko z trisomią 21 i w tej chwili walczy wraz z lekarzami o to aby dziecko mogło dalej żyć. Tak, zespół Downa to zespół wad wrodzonych. To jaki komfort życia będzie miało dziecko to na razie jedna wielka niewiadoma. Może pani aktywistka już tego nie pamięta a jej syn wyszedł z najgorszego i w tej chwili jego komfort życia jest akceptowalny, ale jednak. Tylko ktoś ślepo oddany idei może walczyć o to aby wszystkie kobiety nie miały wyboru. Nie musi być rodzicem chorego dziecka.
            • babunia_wygodka Re: Kaja strikes back 11.11.15, 08:13
              kropkacom napisała:

              > Przecież ta pani jest oszołomem. Czy urodzenie chorego dziecka powoduje, ze zna

              No nie jest. Ma poglądy, które i mnie nie pasują, ale to jeszcze nie jest oszołomstwo. To już bardziej na oszołomkę wyszła ta cała Bratkowska, jak były razem w telewizji.
              • kropkacom Re: Kaja strikes back 11.11.15, 08:35
                Jak chcesz. Jest oddana ślepo, bo nie widzi innych ludzi, swojej idei. To, ze nie jest dzika w swych działaniach nie świadczy o tym, że nie jest fanatykiem.
                • babunia_wygodka Re: Kaja strikes back 11.11.15, 23:05
                  kropkacom napisała:

                  > Jak chcesz. Jest oddana ślepo, bo nie widzi innych ludzi, swojej idei. To, ze n
                  > ie jest dzika w swych działaniach nie świadczy o tym, że nie jest fanatykiem.

                  Tylko że to jest fanatyzm kategorii, która jest zupełnie akceptowana na przykład u tych świrusek od zrównywania klapsa z chłostą drutem. No ciężkie to jest, bo ona brzmi najzupełniej logicznie i inteligentnie, a chciałoby się, żeby bełkotała i zapluwała się wink
              • dyzurny_troll_forum Re: Kaja strikes back 11.11.15, 09:55
                babunia_wygodka napisała:

                > No nie jest. Ma poglądy, które i mnie nie pasują, ale to jeszcze nie jest oszoł
                > omstwo.

                Postawienie diagnozy wymaga udania się do lekarza, nikt jej na odległość nie pomoże....
              • lauren6 Re: Kaja strikes back 11.11.15, 16:33
                Gloszenie w sejmie, że za Hitlera dzieci miały lepiej, bo jak je mordowano to nadawano im numery, to nie jest skrajne oszołomstwo?
                • babunia_wygodka Re: Kaja strikes back 11.11.15, 23:01
                  lauren6 napisała:

                  > Gloszenie w sejmie, że za Hitlera dzieci miały lepiej, bo jak je mordowano to
                  > nadawano im numery, to nie jest skrajne oszołomstwo?

                  E, to jest akurat chwyt retoryczny.
      • anorektycznazdzira Re: Kaja strikes back 11.11.15, 09:37
        Ale ona ma dziecko niepełnosprawne- nie dziecko w stanie w jakim było "dziecko chazana", nie dziecko z gwałtu i nie dziecko z ciąży w wyniku której umarła czy oślepła. A ustawiać życie ma zamiar wszystkim. Czyli gó... wie.
        • wheels.of.steel Akurat "dziecko Chazana" to wynik polityki kliniki 11.11.15, 13:08
          Tak, kliniki in vitro, która ciągle matkę dziecka namawiała do dalszych zabiegów, mimo że poprzednie ciąże kończyły się poronieniami, a kobieta delikatnie mówiąc najlepszego zdrowia od strony ginekologicznej nie miała. Do tego też winna była sama matka, która próbowała bez końca "na siłę", mimo że ewidentnie miała problemy natury zdrowotnej, do tego nękała ją otyłość (albo bardzo duża nadwaga).
          Ta kobieta naprawdę dużo wcześniej dać sobie spokój z kolejnymi próbami in vitro. Są ludzie, którzy biologicznie dzieci mieć nie mogą, a in vitro w ich przypadku może zakończyć się podobną tragedią.
          P.S. Prof. Dębski, który skomentował że gdyby była wówczas przeprowadzona aborcja, to ta kobieta mogłaby od razu próbować dalej, a cesarskie cięcie na pewno odłożyło w czasie możliwość podchodzenia do kolejnych prób. Pierd#ln#ł jak łysy grzywką...
          • lauren6 Re: Akurat "dziecko Chazana" to wynik polityki kl 11.11.15, 16:30
            A po 10 dniach obserwowania jak ich dziecko umiera w meczarniach ci ludzie maja taka traumę, ze nie chcą mieć już żadnych dzieci.

            Alleluja i do przodu!
    • owmordke Re: Kaja strikes back 11.11.15, 10:24
      OJP. Dobrze ze nie mieszkam juz w Polsce.
    • anika772 Re: Kaja strikes back 11.11.15, 11:52
      Ona jest niezłomna...nigdy się nie podda.
    • kalina_lin Re: Kaja strikes back 11.11.15, 13:51
      https://www.newyorker.com/wp-content/uploads/2015/11/11-10-15-BabyHitlerfinish1-690x678-1447169370.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka