lola211
13.11.15, 13:15
Dostałam wezwanie z IPN.Od prokuratora.Po przeczytaniu tresci miałam dylemat- olać czy nie.Sytuacja wydała mi sie dosc kuriozalna.Wygrało poczucie obowiązku i przestrzeganie zasad kultury, skoro nie moge sie stawic w przewidzianym terminie to wypada o tym poinformowac.Po telefonie do tej insytucji juz wiem, ze musze potraktowac powaznie.To nie zaproszenie, a najprawdziwsze wezwaniez wszelkimi konsekwencjami.I mam ochote prawde mówiac postapic jak ten wezwany:
wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,6633390,A_pocaluj_ty_mnie__Instytucie.html
Tez jestem osoba poszkodowana, tyle ze posrednio.Moze nie chce w ogóle o tym gadac? A juz to sformułowanie "Ściganie zbrodni przeciwko narodowi polskiemu jest powinnością Instytutu, od Pana wiedzy, zeznań zależy powodzenie śledztwa" - normalnie nie dowierzałam, czytając.
Ma ktos doswiadczenie w tym temacie?