Dodaj do ulubionych

Sprzątaczka - odcinek 1243

16.11.15, 10:56
poprzednia pani sprzatala coraz dluzej - najpierw trzy, potem cztery, a na koniec 6 godzin.
Miala stawke godzinowa - 15 zl / h.
Zaproponowalam jej, ze bede jej placic za wykonana prace i poprosilam o ustalenie stawki, ale nie chciala.
Draznilo mnie, ze pol godziny spedza na zrobieniu sobie kawy, potem plotki przez telefon, pogaduchy z moimi dziecmi itd.
Byla dokladna, ale przez 6 godzin mialam obca osobe w chacie, ktora czula sie zadomowiona i raz nawet zaczela mi mieszac w garach uncertain.
Zmienilam wiec pania. Dalam ogloszenie i wybralam najsensowniejsza wg wrazenia.

Za pierwszym razem pokazalam co i jak. Powiedzialam, ze zalezy mi bardziej na dokladnosci i czasie, niz na kasie. Zaproponowalam stówę za sprzatniecie - odkurzenie (brak durnostojek i regałów oraz dywanów), umycie podłóg, wanny, prysznica i kibelków, luster i przetarcie zew drzwiczek szafek w kuchni.
I od czasu do czasu umycie jednego okna.
Powierzchnia to niecale 100m.
Sprzatane jest na biezaco, wiec nie ma tego duzo.

Za drugim razem zajrzalam pod łóżko... Pani nie raczyła pod nim odkurzyć. Wzielam wiec odkurzacz i kiedy pani sprzatala na dole, wlaczylam go i odkurzylam. Przybiegla z pytaniem, czy cos pominela. Powiedzialam, co i jak. Przeprosila.
Nastepnym razem nie odkurzyla w innym miejscu. Za to na kranach mialam osad z niesplukanego cif'a, bo bardzo nie wiem dlaczego, przyklada sie do szorowania baterii wink
No i calosc zajmuje jej 2-3 godzin. Nie op...ala się, to fakt,male mam wrazenie ze wszystko robi po lebkach.
Ostatnio w wannie zrobil sie dziwny zaciek pod kranem. Nigdy tego nie bylo. ostatnim razem, kiedy umyla wanne, zaciek zostal. Pokazalam jej to i poprosilam o usuniecie. Spsikala zaciek cilit bangiem i cos tam robila i narzekala, ze nie chce zejsc. Wyszla, patrze, a zaciek jest. Wzielam gabeczke, cilit i mocniej potarlam. Dakt, trzeba sie bylo przylozyc, ale doczyscilam na polce w kabinue robi sie grzyb. Myslalam ze go usunie. Grzyb sie powiekszal... Wzielam i sama wyczyscilam. To samo z kamieniem, ktory sie w brzegach kabiny osadza.
A najlepsze, jak cos mnie tknelo i sprawdzilam pod taka klapka, ktora sie przesuwa przy czyszczeniu brodzika. Nie bylo czyszczone baaaardzo dlugo, bo zwyczajnie jest zasyfiony.

A i taka historyjka... We wrzesniu sama umylam okna, bo ona jakos sie do tego nie brala... I na tym umytym oknie ktos zabil muche. I ta mucha tak sobie byla akurat rozbryzgana, jak pani przyszla. Bylam pewna, ze ja usunie. Nie usunela. Luz... Myslalam ze nie zauwazyla, choc trudno bylo przeoczyc. Usunelam sama i jak byla nastepnym razem i rozmawialysmy o muchach akurat i mowie, ze ostatnio na tKim czystym oknie ktos mi rozbryzgal muche, na co pani: no no! Widzialam wlasnie ostatnio!

Rece mi opadly.

Nie wiem kurde. Szukac znowu kogos nowego?
100 to wychodzi ponad 30 zł zeta za godzine jej sprzatania przy zalozeniu, ze sprzata trzy, a nie dwie godziny.
Kiedys mi radzilyscie, ze nalezy dobrze zaplacic i wtedy taki ktos sie stara.
I co?uncertain jeszcze wiecej mam placic???
Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:08
      Od razu mówię, że kasa nie jest tu decyzującym czynnikiem, a tak długie szukanie i znalezienie kogoś, kto lubi i potrafi srzątać oraz nie jest śmierdzącym leniem. Niestety, łączę się w bólu, ja wciąż szukam. Najbardziej mnie wkurza niedokładność, lenistwo, nieznajomość technik (np usunięcie zacieków wokół kranu octem). W sobotę poprosiłam panią, żeby umyła drzwi, bo zrobił się straszny kurz (nigdy nie myła drzwi!!!), przejechałam palcem w jednym miejscu i ona, że tak, że przetrze. Myślałam, że mnie trafi szlag, gdy wracając do domu okazało się, że we wszystkich drzwiach przetarła tylko to jedno miejsce... a przejechałam palcem górę drzwi, tona kurzu, a na drzwiach plamy, odciski. No więc zamiast spokojnie usiąść po pracy, zabrałam się do roboty i mioliona poprawek. Była u mnie ostatni raz. I jeszcze muszę jej dopłacić, bo sobie została godzinę dłużej. Nie wiem co ona robiła u mnie przez tye godzin, przysięgam, nie wiem... I to jest osoba polecona, z której inna pani jest bardzo zadowolona...
      • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:13
        Wiesz Naomi, ja te panie zawsze jak równe sobie traktuje. Z szacunkiem i jednocześnie z przekonaniem, że mają podobne podejście do pracy. Jak coś robię to robię to porządnie.
        Za to mój mąż mi stałe tłumaczy że popełniamy kardynalny błąd przyjmując założenie o ich ilorazie inteligencji. Mówi, że mam być wyrozumiala bo one nie są złośliwe, nie są leniwe, tylko głupie i trzeba im krok po kroku paluszkiem pokazywać co i jak i kontrolować, rozliczać, pouczać.
        No kurcze ja nie umiem.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 17:21
          shell.erka napisała:

          > Wiesz Naomi, ja te panie zawsze jak równe sobie traktuje. Z szacunkiem i jednoc
          > ześnie z przekonaniem, że mają podobne podejście do pracy. Jak coś robię to rob
          > ię to porządnie.

          Chyba sama widzisz, że nie tędy droga?!

          > Za to mój mąż mi stałe tłumaczy że popełniamy kardynalny błąd przyjmując założe
          > nie o ich ilorazie inteligencji. Mówi, że mam być wyrozumiala bo one nie są zło
          > śliwe, nie są leniwe, tylko głupie i trzeba im krok po kroku paluszkiem pokazyw
          > ać co i jak i kontrolować, rozliczać, pouczać.

          Jak ktoś się na niczym nie zna to zawsze zna się na porządku (przynajmniej tak się mu wydaje).

          Nowa sprzątaczka u mnie w firmie nie umie ułożyć naczyń zmywarce. Rozmawiamy o tym z kumplem i mówię, że jak tępym trzeba być, żeby nie wiedzieć jak wygląda przepływ wody w zmywarce. A on na to: stary, jeżeli ktoś rozumie pojęcie "przepływ wody" to nie zajmuje się sprzątaniem.... coś w tym musi być!!!

          Ksiadz Anatool
        • fornitta69 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 21:00
          Słowa meza- obrzydliwe sad
        • wioskowy_glupek Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 12.10.16, 01:10
          Nie wiem kto głupszy, mąż czy Ty...
      • yaguarete Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 20:59
        naomi19 napisała:

        > Od razu mówię, że kasa nie jest tu decyzującym czynnikiem, a tak długie szukani
        > e i znalezienie kogoś, kto lubi i potrafi srzątać oraz nie jest śmierdzącym len
        > iem. Niestety, łączę się w bólu, ja wciąż szukam. Najbardziej mnie wkurza niedo
        > kładność, lenistwo, nieznajomość technik (np usunięcie zacieków wokół kranu oct
        > em).

        Jak juz ktos wygrzebal ten stary watek, to przy okazji zapytam: a czym najlepiej usunac te zacieki wokol kranu? Bo jesli te ''zacieki'' to osad z kamienia, to jak najbardziej nalezy usuwac octem, przynajmniej ja tak zawsze dotad robilam. Nie wiem, czy to wlasciwa ''technika'', grunt ze po takiej operacji osad znika, czyli skuteczna metoda jakby nie patrzec. No ale moze chodzi o jakies inne zacieki, nie osad z kamienia i wtedy jest na to jakis inny patent. Tak mnie zaintrygowaly te ''techniki'' jakos wink
    • 7dosia Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:08
      No, ale jakiej rady się spodziewasz? Jakbyś była arystokratką od pokoleń i miała służby na pęczki to pewnie byś miała wypucowane, ale w warunkach równości, wolności i braterstwa nikt się do sprzątania twojego domu nie będzie przykładał, bo po co? Sama sobie sprzątaj.
    • fragile_f Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:09
      3 h na sprzatniecie 100 metrow to troche malo, tyle zajmuje sprzatniecie lekko po łebkach 60 metrow. Moze to dlatego? My za te 60 metrow płacimy 80 zeta, wychodzi wiecej niz u Ciebie.

      Chociaz duzo zalezy od osoby - mamy teraz panią na zastepstwo, bo nasza pojechala na urlop. Ta sama stawka, ale mieszkanie jest posprzatane o wiele gorzej - np. baterie przy wannie umyte tylko z jednej strony, dywan odkurzony polowicznie, niedomyta podloga w kuchni itp

      Nie narzekam, bo za 2 tygodnie wraca nasza Pani i wszystko wroci do normy...
      • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:03
        W okolicy stawki wynoszą ok 12- 15 zł / h
        Nawet jakby chciała 20, to wychodzi 5 h.
        Sprząta z własnej woli maks 3 - nie wierzę że chodzi o za małe pieniądze.
        I przestaje wierzyć, że jak zapłacę więcej ktoś to doceni.
        Sorry, ale nie odkurzanie pod łóżkiem czy szafka, albo tam gdzie teoretycznie wzrok nie sięga czyli nad szafkami kuchennymi to dla mnie czysta premedytacją.
        • lilly_about Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:04
          A nie możesz wziąć kogoś z polecenia?
          • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:15
            Polecenia kogo? Nie znam tu ludzi na tyle żeby gadać o sprzataczkach.
            • lilly_about Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:18
              Boże.... z polecenia znajomych.....
              • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:40
                Ale znajomi nie mieszkają w naszej wsiwink
        • zabka141 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 20:28
          Musisz jej powiedziec - chce zeby pani sama od siebie zwracala uwage i myla np. to okno jak jest brudne. I zeby wszystko bylo zrobione na super standard, nie po lebkach. I zeby po lozkiem za kazdym razem sprzatac. Itd. Itd. Po prostu jej powiedz.
      • allut5 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 20:08
        zależy co na tych 100m jest, bo dodatkowe metry to może tylko parkiet do przetarcia mopem
    • lilly_about Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:14
      Kasa nie jest najwazniejszym czynnikiem, ale sama osoba. Ja mam taką panią w pracy, sprawdzoną, od dwóch lat. Nie brałam jej co prawda jeszcze do domu, ale przed Świętami to zrobię, bo wiem, czego mogę się spodziewać.
      • pole_koniczyny Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:18
        Trzy godziny to mało czasu, żeby dokładnie sprzątnąć 100 metrów. Oczywiście mieszkanie mieszkaniu nierówne, ale orientacyjnie.
        Ale tak czy inaczej z mojego doświadczenia wynika, że większość pań sprząta mocno po łebkach, skupiając się na czyszczeniu rzeczy, które widać na pierwszy rzut oka. Możesz po prostu powoli i dokładnie wymagać i tłumaczyć, co oczywiście zajmie trochę czasu, albo szukać pani idealnej albo pogodzić się z tym, że część rzeczy będzie nie zrobiona.
        • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:08
          Brak dywanów, durnostojek, czysta przestrzeń.
          Wiem, że 60 m mojej mamy zabrało zdecydowanie więcej czasu. Tam dochodzą właśnie dywany, szklane drzwiczki w szafkach, witrynie w kredensie, rameczki, figurki. W łazience wszystko na wierzchu, żeby umyć wannę trzeba podejmować te wszystkie płyny, szampony itp.
          Cudów u siebie nie oczekuję, ale ten zaciekawieniem którego "się nie da", a który ja usunęłam w minute mnie obezwladnil.
          Zaczynam rozważać wynajęcie opiekunki do dziecka na te 4 godziny w tygodniu i se sama w tym czasie ogarnę. Cenowo pewnie wyjdzie na to samo. Niech no tylko skończę karmić piersią.
    • slonko1335 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:19
      No w 2-3 godziny nie da się dokładnie i porządnie sprzątnąć 100 metrowej chałupy moim zdaniem, mi samej zajmuje to tyle czasu i sprzątam wtedy po łebkach zdecydowaniewink wolałabym w tym układzie ta ze stawka godzinową i niechby sobie i 6 godzin sprzątała jeżeli robiła to dokładnie i dobrze a w sumie kosztowało mniej. Może stawka godiznowa i okreslenie maksimum godzin przy konkretnych oczekiwaniach przy umowie? bo nie wiem jak to inaczej rozwiazac, przy godzinówkach będą przeciągać, przy cenie za posprzątanie skracać i po łebkach robić, chyba,ze wypróbować kilka przy stawce za sprzątanie i może się znajdzie perełka która będzie to robić porządnie.
      • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:18
        Ale tamtej pani sprzątanie zabieralo 3-4 godzin z użyciem okien. Pozostały czas spędzala rozrywkowo.
        • slonko1335 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:23
          Byłaś zadowolona ze sprzątania i płaciłaś mniej niż tej, to dzwoń żeby wracała i za 90 zeta ogarniała chałupę tak jak Ci pasuje a od garów trzymała się z daleka i tyle.
          • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:44
            W życiu! Pani stała się zbyt męcząca.
            Gdybym pracowała to jak najbardziej, ale jestem w domu i muszę mieć kogoś kto da mi święty spokój, a nie będzie oczekiwał dialogu.
            • allut5 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 20:15
              Ja w pracy mam sprzątaczkę która przychodzi głównie na pogaduszki, plącze się dwie-trzy godziny po firmie, zagaduje, opowiada prywatne rzeczy, wypytuje o poglądy polityczne, podlizuje się jak może, dawniej jeszcze robiła sobie przerwę na kawę i kanapkę,
              a jak wchodzi szef to się zrywa i udaje że pilnie mazia brudną szmatą po meblach. Szef płaci jej mało, ale gdyby przeliczyć godziny na to co ona faktycznie robi to ma gigantyczną stawkę tongue_out Bo normalnemu człowiekowi to co ona robi zajmuje nie więcej niż 20 minut.
    • dziewczyna_bosmana Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:20
      W moim odczuciu dość dokładne posprzątanie 100 m w 3 godziny to chyba troszkę mało więc pani sprząta to co widać żeby się wyrobić.
    • stacie_o Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 11:35
      Będąc studentką dorabiałam sobie sprzątaniem. Moje wnioski:
      - w trzy godziny nie da się doczyścić 100m
      - spisz, czego konkretnie oczekujesz, bo może się okazać, że inaczej pojmujecie czystość, a w 3 godziny czy nawet więcej pani nie zdąży wszystkiego zrobić. Jedna klientka miała hopla zwracała uwagę na podłogi, natomiast zacieki na zlewach jej nie przeszkadzały. Podłoga miała być odkurzona, wymyta i wytarta mikrofibrą na sucho smile a  że nie miała dywanów, to czasu schodziło sporo, na zlewy już go nie było, zresztą jak mówiła, po co to, zaraz się  zachlapie.
      • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 12:36
        Tu nie chodzi o doczyszczenie, bo ja mam porządek. Chodzi o niedopuszczanie do takich zacisków, do osadzenia się kamienia tak, że trudno go potem doczyscic, czy do powstania pleśni.
        I oczywiście, że 2-3 godziny to mało. Za mało. Zwłaszcza, jeśli ma umyć od czasu do czasu okno.
        Z doświadczenia wiem, że 4 godziny to tak akurat na to żeby że spokojem, bez motorka w tyłku odkurzacz (u dzieci tylko 2 puste pułki i podłogę, w sypialni tylko dwa puste blaciki stoliczkow nocnych i podłogę. Wszystkie pierdółki z półek łazienkowych chowam do koszyczkow i szafek na czas sprzątania, żeby pani nie musiała podnosić, przesuwać. To samo w kuchni - wszystko sprzątam sama. Pani ma tylko przeleciec fronty szafek. I co? Ostatnio tekst: nie umylam zlewu w kuchni, bo stały w nim brudne szklanki (sztuk trzy).
        Dobrze - odpowiedziałam.
        • chocolate_cake Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:12
          Spisz wszystko dokładnie i daj Pani tą kartkę
          • eraz-lilipop Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 13:23
            Spisz kartkę , co jak ma być zrobione. Sama sprzątnij i zobacz ile czasu ci to zajmuje. I ustal stawkę za godzinę i maksimum czasu na sprzątanie. Sprawdzaj posprzątane pomieszczenia jak sprzątaczka jeszcze jest i wracaj ja w razie potrzeby.
        • berdebul Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 14:05
          Jak nie masz drobnych rzeczy na podłodze, to po prostu kup odkurzacz, który bedzie jeździł jak jestes na zakupach. A pozostałe kurze z półek czy stoliczków ogarniesz szybciej sama, niz wkurzając się na kolejne panie.
        • zabka141 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 20:30
          No to nie mow dobrze. Powiedz - ale chyba pani zle wyjasnilam, zalezy mi na tym by pani sprzatala, nawet jak sa szklanki. Prosze odlozyc lub umyc i szklanki.
      • yuka12 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 20:23
        Zgadzam sie. Ja dorabialam sprzataniem zanim dostalam prace na etat. Ja akurat z tych dokladnych,co to i pod lozkiem i w katach, ale oczywiscie zabieralo to troche wiecej czasu. jednym to nie przeszkadzalo, byli zachwyceni, ze doczyszczalam im plytki w lazience czy gorne szafki w kuchni, innym przeszkadzalo, ze sprzatam nie dosc szybko wedlug ich standartow. Niewielu dokladnie ustalalo, czego potrzebuje i w jakim czasie mozna to zrobic.
        • shell.erka Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 20:46
          Chyba popelnilam blad, mowiac jej ze poprzednia pani przeciagala i ze zalezy mi na czasie.
          To raz
          A dwa, pani po sprzataniu u mnie idzie jeszcze gdzies sprzatac i mysle ze jej samej sie spieszyuncertain
          Dobra. Popracuje nad nia wink
          Poki co, wlasnie odkamienilam uszczelki w jednej czesci szyb brodzika. Pokaze jej to i poprosze o doczyszczenie drugiej czesci.
    • pitahaya1 A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 13:17
      A ja Wam się dziwię, że Wy się dziwicie.
      Czytam wątki o sprzątaniach od dawna. I zawsze jest ten sam problem, że pani niedokładnie sprząta, że nie zagląda tu i tam.
      Moje znajome, te zadowolone ze sprzątania, mówią jasno, że biorą tylko te panie, które MAJĄ doświadczenie w pracy w firmach lub hotelach. Bo te kobiety wiedzą, jak sprzątać, żeby było czysto.
      Te, które do Was przychodzą, sprzątają tak, jak robią to u siebie w domu.
      Taka jest prawda. U siebie też nie odkurzają pod łózkiem ani nie przecierają blatów, nie wycierają drzwiczek w kuchni. I już. Skąd one mają wiedzieć, jak się sprząta, żeby klient był zadowolony?
      Babka, która sprząta u mojej znajomej, robi to dokładnie i szybko, bo tak sprząta w biurze i w innych domach. Szybko, ale dokładnie. Wie co trzeba sprzątać, jak sprzątać, jak często wymienia się pościel (chyba, że właścicielka sobie inaczej zażyczy), co trzeba sprzątać i jakimi metodami, żeby potem nie płakać i nie powtarzać po dwa razy.
      A Wy bierzecie babki z przypadku, które roboty nigdzie nie dostały i chcecie, żeby było elegancko. Żeby było, one muszą wiedzieć, jak się porządnie sprząta. A tego nie wiedzą, bo SKĄD niby mają wiedzieć.
      • pir_anyai Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 13:20
        Bo każda pani sprzątająca to na peeeewno oglądała wszystkie odcinki perfekcyjnej pani domu wink
      • shell.erka Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 13:21
        Wiesz, że masz chyba rację? Bo w ogłoszeniu napisałam również że ma sprzątać tak jakby to robiła u siebie i ona tak tak, ja lubię sprzątać, mam porządek bla bla bla wink
        Pytanie gdzie taka o której piszesz znaleźć?
        • pitahaya1 Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 13:28
          Ano znajduje się z polecenia. Znajoma ma firmę, więc jej babka sprząta biura i od razu jej mieszkanie. Znalazła ją poprzez firmę sprzątającą. Wiec normalna rekrutacja, czy jakoś tam. Nie wiem dokładnie, czy z polecenia.

          Z babkami do sprzątania jest jak z niańkami. Każdej babie wydaje się, że jak u siebie sprząta to i u kogoś też jakoś da radę; jeśli swoje dziecko odchowała to i cudzym się zajmie. A potem mamy babki, które z dzieckiem nie potrafią sie bawić, traktuja tę pracę jak zapychacz dziury budżetowej. W sprzątaniu jest podobnie. Nie każda umie robić to solidnie i szybko. Tak samo, jak nie każda umie twórczo spędzić czas z dzieckiem.
          • aagnes Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 13:46
            A nie prosciej napisac liste, zeby dzisiaj zrobila nastepujace czynnosci 1, 2, 3, 4 ??
            przeciez jak przychodzi regularnie to nie musi za kazdym razem pucowac do połysku szafek od środka, moze po prostu robi to co uwaza, ze jest najbrudniejsze.
            • pitahaya1 Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 14:14
              Wydaje mi się że połowa problemu to faktycznie lista tego, co trzeba zrobić. A druga połowa to jak ma to zrobić.
              Jak wytłumaczyć babce, że Twoim zdaniem takie sprzątanie, jak ona to robi, to nie jest sprzątanie?
              Kiedyś pewna osoba pomagałą mi sprzątać w domu. Nie zamordowałam jej tylko dlatego, że mi pomagała z własnej woli. Nie prosiłam. Ot, była w domu pod moją nieobecność to posprzątała to i owo. Ręce mi opadły, jak zobaczyłam, jak ona sprząta. A jaka była zadowolona smile

              I ja też kiedyś sprzątałam u ciotki, żeby ją odciążyć. Ona z tych, które walą prosti z mostu, więc co chwilę dostawała po uszach, bo to inaczej, tego ie trzeba a tu nie zajrzałam. To się robi tak, to chyba normalne, że tamto tak...

              I tu jest sedno problemu. Każdy z nas inaczej sprząta. Mnie standard hotelowy zadowala, dlatego pewnie byłabym zadowolona, gdyby mi taka babka sprzątała. Ale nie wiem, czy bym się z inną dogadała, choćby w temacie, jakich środków ma używać. Po jakimś czasie pewnie doszłybyśmy do porozumienia smile
              • pitahaya1 Re: A ja Wam się dziwię, 16.11.15, 14:16
                Literówki i nie tylko...

                pitahaya1 napisał:


                > Kiedyś pewna osoba pomagała mi sprzątać w domu. Nie zamordowałam jej tylko dlat
                > ego, że mi pomagała z własnej woli. Nie prosiłam. Ot, była w domu pod moją nieo
                > becność to posprzątała to i owo. Ręce mi opadły, jak zobaczyłam, jak ona sprząt
                > a. A jaka była zadowolona smile
                >
                > I ja też kiedyś sprzątałam u ciotki, żeby ją odciążyć. Ona z tych, które walą p
                > rosto z mostu, więc co chwilę dostawałam po uszach, bo to inaczej, tego nie trzeb
                > a a tu nie zajrzałam. To się robi tak, to chyba normalne, że tamto tak...
    • aquella Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 14:06
      wychodzi na to, że nie umiesz się określić co do wymagań konkretnie.
      Pierwszej nie powiedziałaś,że 15zł/h dostanie pod warunkiem,że będzie zrobione to,to i to(czyli lista w punktach, a jak ma pić trzecią kawę to sory już u siebie w domu)

      Drugiej też nie powiedziałaś,że 100 zarobi pod warunkiem jak wyżej i w czasie min.3 max.6 godzin (albo tyle ile uważasz Ty i pani).

      Ja jeśli już musiałabym zatrudniałabym osobę z zaburzeniami kompulsywnego sprzątania byleby wszystkiego domestosem nie polewała, zresztą żeby się natchnąć na sprzątanie oglądam dokument o ludziach occ i potem z chęcią wskakuję na mopa i ścierkę, czego zwykle nienawidzę sad
      • taki-sobie-nick Nie wiem, co ty za "dokumenty" oglądasz 11.10.16, 20:47
        i dlaczego musisz się inspirować cudzym cierpieniem, ale OCD tak nie działa. Chory spokojnie może być fleją i brudasem, a skupiać się na kilku czynnościach.
    • volta2 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 14:20
      do moich teściow przychodzi taka pani od prau lat, ta sama i w tym roku przyszło mi tam przewaletować 2-3 tygodnie.
      takiego brudu, lepienia się do szafek to ja dawno nie widziałam, korzysta z tego, że teściowa słabo stoi zdrowotnie, teściowi wszystko jedno i jakoś się toczy.

      u mnie na razie też porażka - bo ja nie lubię nad takimi paniami stac.
      no to jak ostatnio nie stałam, to nowa pani nie użyła chyba wody ani razu - za to zużyła całą butelkę protno, potem spać nie mogłam bo łóżko też natarła...

      no to poprosiłam, by sprzątnęła tak jak u siebie w domu - i też nie lepiej.

      na kolejną wizytę robię jej czeklisty tak jak to podobno? jest w hotelach i zobaczymy czy to pomoże (nie wiem, czy pani pisata w naszym alfabecie?) i chyba określę czasowo ile w którym pokoju ma sprzątać. inaczej to chyba kolejny raz wyjdzie dramat.

      za to po wizytach pań sprzątających mam zadowolonego męża - zapłacił i się cieszy że ma czysto. a ja ponoć się czepiamsmile
    • an.16 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 15:01
      tak jak sobie życzysz i chcesz to raczej nigdy nie będziesz miała. U mnie panie sprzątają już ze 20 lat i zawsze są niedoróbki. Ale najważniejsze: ja tego nie robię. Więc przymykam oko. Wracam i jest wrażenie porządku i czystości. Kąty są zapuszczone, ale trudno. Nie jestem osoba patrzącą komukolwiek na ręce. nie mogłabym demonstracyjnie włączyć odkurzacza i sprzątać podczas gdy pani jest jeszcze u mnie. Tak samo nie uprzątam niczego, żeby pani było łatwiej. Wszystko co jest w zlewie jest do zmycia, albo wstawienia do zmywarki. Pani sprząta 6 godzin i za tyle ma zapłacone. Nie siedzi ile chce i nie wychodzi wcześniej.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 17:55
        an.16 napisała:

        > tak jak sobie życzysz i chcesz to raczej nigdy nie będziesz miała. U mnie panie
        > sprzątają już ze 20 lat i zawsze są niedoróbki.

        Powstaje zasadnicze pytanie: po jaki ch*j za coś takiego płacić?

        Ksiadz Anatool
    • julka.82 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 15:17
      3h to faktycznie malo.
      ja place (warszawa) 20 PLN/h, 5h za 75 metrow.
      nie prosze o nic niestandardowego - umycie lazienki, kuchni, kurze, odkurzenie i umycie podlogi. raz na jakis czas okno/umycie szafki w srodku.
      byly u mnie panie tansze - ale musialam doczyszczac. i zdarzalo sie ze nie przychodzily bez uprzedzenia.
      teraz korzystam z firmy. komfort jest taki, ze jak sie pani rozchoruje to zawsze przysla kogos na zastepstwo. albo jak ja danego dnia nie moge zostac w domu i odwoluje, to proponuja dzien alternatywny.
      • dorek3 Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 21:09
        A możesz podzielić się namiarami na tę firmę?
    • sanrio Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 16.11.15, 15:45
      jestem w trakcie rekrutowania nowej pani. Jako, że nie chcę aby sprzątaczka odkurzała i myła podłogi ani prasowała mówię to od razu przez telefon. Im się w głowie to nie mieści i pytają - no to co tam jest do sprzątania??? To tylko dowodzi, że dla większości takie niuanse jak czyszczenie w kątach, pod łóżkiem, gdzie nie widać, to jakaś abstrakcja. Bo przecież sprząta się tylko tam gdzie widać! A ja chcę mieć wysprzątaną każdą rzecz w łazience i kuchni, w garderobie i każdą zabawkę przetartą z kurzu w córki pokoju. Rada moja jest taka: spisz na kartce dokładnie wszystko czego oczekujesz i wręcz pani. Niech se odhacza jak lubi, ale wszystko ma być zrobione przy użyciu takich środków jak ty sobie życzysz.
    • taki-sobie-nick Mam być złośliwa, Shellerko, 11.10.16, 20:51
      i zaproponować ci zmianę nastawienia?

      Mnie to radziłaś przy okazji ciężkiej choroby, to może ja ci to poradzę z powodu sprzątaczki?
    • yaguarete Re: Sprzątaczka - odcinek 1243 11.10.16, 21:00
      naomi19 napisała:

      > Od razu mówię, że kasa nie jest tu decyzującym czynnikiem, a tak długie szukani
      > e i znalezienie kogoś, kto lubi i potrafi srzątać oraz nie jest śmierdzącym len
      > iem. Niestety, łączę się w bólu, ja wciąż szukam. Najbardziej mnie wkurza niedo
      > kładność, lenistwo, nieznajomość technik (np usunięcie zacieków wokół kranu oct
      > em).

      Jak juz ktos wygrzebal ten stary watek, to przy okazji zapytam: a czym najlepiej usunac te zacieki wokol kranu? Bo jesli te ''zacieki'' to osad z kamienia, to jak najbardziej nalezy usuwac octem, przynajmniej ja tak zawsze dotad robilam. Nie wiem, czy to wlasciwa ''technika'', grunt ze po takiej operacji osad znika, czyli skuteczna metoda jakby nie patrzec. No ale moze chodzi o jakies inne zacieki, nie osad z kamienia i wtedy jest na to jakis inny patent. Tak mnie zaintrygowaly te ''techniki'' jakos wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka