enz-ym
11.12.15, 21:01
Proszę was o radę. Wczoraj dowiedziałam się od 4 letniej córki , że jeden z rodziców jej kolegów z przedszkola molestował ją w toalecie. Podała na tyle dużo szczegółów , że jestem pewna na 95 % procent , że sobie tego nie wymyśliła. Toaleta dla dzieci bezpośrednio dostępna z szatni. Podobno też zgłosiła zdarzenie do jednej z opiekunek ale pani zbagatelizowała sprawę. Córka nie ma tendencji do zmyślania. Dzisiaj zgłosiliśmy sprawę na policję , córka została też skierowana na badanie do szpitala.
Przedszkole niby wspólpracuje , ale kierowniczka już w rozmowie sugerowała , że córka może zmyślać - przedszkole jest małe i prywatne , gdyby sprawa się wydała , rodzice pewnie by dzieci zabrali z dnia na dzień.
Boję się , że nam nie uwierzą. W przyszłym tygodniu udamy się do psychologa , żeby to wszystko jakoś ogarnąć. Co możemy jeszcze zrobić , jako rodzice ?