Dodaj do ulubionych

Konsumpcja

18.12.15, 11:59
Moje 4 letnie dziecko juz ma tyle przeróżnych zabawek ile w sumie moje rodzeństwo (5 dzieci) nie miało przez całe swoje dzieciństwo.
Niby fajnie, ale wcale nie.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Konsumpcja 18.12.15, 12:01
      No ale w czym problem? Ja wywalam to czym sie nie bawi
      • 1matka-polka Re: Konsumpcja 18.12.15, 12:19
        Ja nie mogę wywalić, bo moje dziecko (4,5 l.) sobie przypomina po pół roku, że coś tam miało, i jest afera na całego.
    • anty_nick Re: Konsumpcja 18.12.15, 12:24
      dlatego ja nie kupuję na "każde ich zawołanie" dostają kilka razy w roku, a poprzednie wydajemy młodszym dzieciom w rodzinie smile
    • f.lamer Re: Konsumpcja 18.12.15, 13:58
      > Niby fajnie, ale wcale nie.
      www.blogojciec.pl/dzieci/dlaczego-mniejsza-ilosc-zabawek-w-rzeczywistosci-pomoze-waszemu-dziecku/
    • 21mada Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:07
      A moje dzieci maja mniej zabawek niz ja i gorszej jakosci, bo plastikowe. Moje byly bardziej prawdziwe. A, i moje lalki mogly zamykac oczy a te wspolczesne maja oczy namalowane.
      • ichi51e Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:11
        zartujesz sobie? co za syf kupujesz ze oczu zamykanych nie ma?
        • lokitty Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:13
          Barbie itp. Elsoanny mają namalowane oczy i są bardzo upragnione przez małe dziewczynki wink.
          • ichi51e Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:03
            byl tylko jeden model Barbie z zamykanymy oczami z 1964 :p domyslam sie ze chodzi o duza lalke nie Barbie big_grin i jak najbardziej sa takie z zamykanymi oczami.
            • ichi51e Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:04
              *zamykanymi.
            • lokitty Re: Konsumpcja 19.12.15, 13:44
              Moja córka miała jedno takie cudeńko, babyborn to się chyba nazywało, faktycznie śliczny niemowlaczek wink
        • 21mada Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:17
          Nie widzialam w sklepie zadnej lalki z zamykanymi oczami. A moje wszystkie mialy zamykane.
          • kandyzowana3x Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:12
            bez przesady, akurat jestem na etapie lalek i są piękne i fantastycznej jakości, a o dodatkach nie wspomne smile. radzę zmienić sklep.
          • mikams75 Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:14
            sa tez takie co zamykaja oczy jak sie im da smoczek, nie tylko co zamykaja jak sie je kladzie. Lalek jest tyle do wyboru, ze szok, z oczami jakie sie chce.
          • agni71 Re: Konsumpcja 18.12.15, 20:02
            >Nie widzialam w sklepie zadnej lalki z zamykanymi oczami.

            Słabo szukasz
            • 21mada Re: Konsumpcja 18.12.15, 23:15
              Ale kiedys nie trzeba bylo szukac. Wchodzilas do pierwszego lepszego sklepu z zabawkami i kazda lalka miala zamykane oczy bez laski.
              A w ogole to mnie nie kuscie, bo jeszcze sobie kupie i posadze na telewizorze.
              • memphis90 Re: Konsumpcja 19.12.15, 19:50
                Kiedyś to właśnie TRZEBA było szukać, żeby dostać cokolwiek. Nie wchodziło się do dowolnego sklepu, gdzie siedziały setki lalek, każda innego rodzaju. Ja miałam dwie lalki z zamykanymi oczami, obydwie przywiezione z bratnich krajów z wojaży wakacyjnych dziadków.
                • agni71 Re: Konsumpcja 19.12.15, 21:12
                  tez miałam taka lalkę, z NRD
          • thank_you Re: Konsumpcja 18.12.15, 23:11
            Weź, nawet mój syn ma lalkę z zamykanymi oczami - takiego bobasa, którym każe mi się zajmować. wink
    • lokitty Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:12
      To nie kupujcie aż tyle wink. Naprawdę nie ma przymusu.
      Kupione i "wybawione" chowajcie co jakiś czas, a później wyciągajcie na nowo.
      Zabawki, z których dziecko wyrosło, niech idą w obieg i robią miejsce dla następnych.
      • kanga_roo Re: Konsumpcja 18.12.15, 14:30
        tak, nie kupujcie tyle...a rodzinie (dziadkowie, pradziadkowie, ciotki, wujkowie, chrzestni) rączki powiążcie. super rada, naprawdę.
        • pierwsze-wolne Re: Konsumpcja 19.12.15, 13:33
          Rodzinę i przyjaciół się z grubej rury uprzedza, że woli się dla dziecka zamiast kolejnej gotowej zabawki np. artykuły plastyczne - "gotowcami" się dzieciaki szybko nudzą i zaraz rzucają w kąt domagając się innej zabawki. Moją rodzinę "wychowałam" wink, dzieciaki mają super wyobraźnię i wymyślają sobie zabawy z tego, co mają na stanie - kartki, wstążki, brokaty, różne masy i inne rzeczy które potrafią mi odebrać z ręki znad śmietnika w zasadzie smile, bo "mamo, ja to sobie wykorzystam" smile. Pokój sprząta się z takich zabawek hand-made w zasadzie na bieżąco.
        • lokitty Re: Konsumpcja 19.12.15, 13:46
          A co za problem dać dziecku nacieszyć się tymi podarunkami i później schować ze 3/4 tego przybytku? Jak rodzina hojna, to zabawy jest na pół roku wink. Wtedy nic nie dokupujesz, tylko następną okazją są znowu jakieś święta, urodziny itp. itd.
          Bo w chęć obdarowania jako taką akurat nie śmiałabym ingerować wink.
    • kaz_nodzieja Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:07
      Kto mu to kupuje?
      • 1matka-polka Re: Konsumpcja 18.12.15, 15:14
        Rodzina, znajomi ale skąd ty to możesz wiedzieć?
      • 21mada Re: Konsumpcja 18.12.15, 23:17
        >Kto mu to kupuje?
        Wejdz w watek 'jeden duzy prezent czy kilka malych?' a sie dowiesz. A potem sie dziwia!
    • thank_you Re: Konsumpcja 18.12.15, 23:11
      Proponuję sprzedawać lub oddawać.
      • ichi51e Re: Konsumpcja 19.12.15, 19:59
        Ale zauważ ze dziecko nie uważa ze ma za duzo - jak mu cos wywalić to afera znaczy sie wcale nie ma za duzo tylko matka uważa ze miała 4 razy mniej
        • thank_you Re: Konsumpcja 19.12.15, 20:07
          A gdzie ona napisała o aferze? Bo ja widzę tylko post startowy - jako jeden jedyny autorki.
          • ichi51e Re: Konsumpcja 19.12.15, 21:24
            A faktycznie big_grin pamiętliwe zabawkowo jest inne dziecko
    • mae224 Re: Konsumpcja 19.12.15, 20:06
      Poczekaj, aż będzie miało 10 lat ;/ właśnie spędziliśmy z synem 8 godzin sprzątając jego pokój. Na nowy rok postanowienie życia antykonsumpcyjnego.
    • klamkas Re: Konsumpcja 19.12.15, 20:11
      Wcale nie fajnie. Dziecko nie cieszy się wszystkimi naraz, tylko aktualnie ulubioną. Resztę trzeba gdzieś składować. Żadnych plusów nadmiarów nie widzę.

      My kupowaliśmy mało, a jak już to raczej drewniane klocki i zestaw ciastolinowy niż śpiewające pony czy inne szczekające pieski. A rodzinę i innych najbliższych tresowaliśmy "listami do Mikołaja" albo innymi "marzę o...". Dawaliśmy zlecenie na zrzutkę - np. córka miała mały zestaw lego Duplo. Kochała miłością wielką, niczym innym się nie bawiła, ale gdzie zobaczyła rozszerzenie tego zestawu i o niczym innym nie mówiła - prosiliśmy rodzinę/znajomych/chrzestnych w zależności od okazji o zrzutkę na super hiper zestaw. Zabawka była jedna, córka zachwycona, reszta podobnie, bo sprawili wymarzony prezent, ale nie musieli zapłacić 100%.

      Ale przyznam - to wymaga współpracującej rodziny.
    • mikams75 Re: Konsumpcja 19.12.15, 23:23
      poczekaj jeszcze 2-3 lata, moja corka w pewnym momencie sama zaczela wynosic niepotrzebne graty z pokoju twierdzac, ze potrzebuje przestrzeni. Wczesniej czasem jej podprowadzalam jakies zabawki nieuzywane, ale w koncu dorosla do tego, ze woli miec mniej.
      Nawet nie wiesz jak szybko dzieci wyrastaja z zabawek....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka