pajac_ynka
26.12.15, 23:04
Może to dziwne ale doba ma za mało minut. Wydaje mi się, że syn marzenie. Jak położę go spać o 23.00 to śpi do mniej więcej 3 w nocy i znowu koło 7 rano i tak ma co pory "gapienia się" co 2-4 godziny. Wrzeszczy jak się obudzi i nikt nie zwróci uwagi na jego "gadanie", ale to chwila zmiana pieluchy, karmienie (butla) i śpi dalej albo się lampi. Troszkę na rękach jak chce się poprzytulać ( ze 2 godziny w sumie dziennie). Partner poświęca mu dużo czasu. A ja mam wrażenie, że na nic nie mam czasu. Zajmę się nim chwilę wypiję np kawę coś porobię w domu (albo i nie) i od nowa kwilenie lub płacz, zmiana pieluchy, karmienie... Podpowiedzcie jak się zorganizować? Zwariuję