Dodaj do ulubionych

Gdy tata idzie na wojnę...

28.12.15, 15:57
Dzieci muszą cierpieć, gdy mężczyźni idą na wojnę

w Polsce od pokoleń mężczyźni zostawiają kobiety z dziećmi i idą na wojnę.

To jest złe, ale nie ma ratunku. Jak jest sytuacja, którą oceniamy jako wyższą konieczność, np. obrony demokracji albo wolności, to rodzina cierpi!

Cmentarze wojenne pełne są grobów bohaterów, których dzieci zapłaciły cenę.

Dzieci zawsze płacą za zobowiązania rodziców. Czasami to są zobowiązania wobec kraju. Płacą dzieci opozycjonistów, premierów, ministrów, ale też działaczy.

www.se.pl/wiadomosci/opinie/jacek-zakowski-dzieci-musza-cierpiec-gdy-mezczyzni-ida-na-wojne_755860.html
Aj, waj... To może być efekt niestrawności?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:11
      Pan Żakowski powinien pożyczyć proszki od Pana Niesiołowskiego.
    • moofka Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:15
      grzybki nie te, moze?
    • angazetka Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:30
      ... czyli krótka historia o tym, jak Żakowski stracił mój szacunek.
      • moofka Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:43
        aha
        i pokaz slizgu jak nie ugryzc reki, ktora karmi
        ale sorry porownywanie ich do starej solidarnosci czy walesy i stawianie sie w jednym szeregu
        szczyt bezczelnosci, ze tez ludzie sie na to nabieraja
        • raczek47 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:54
          solidarnośc plemników, tak? Pan Żakowski zatem popiera i wspiera alimenciarza. Dno.
          • livia.kalina Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 18:49
            "solidarnośc plemników, tak? Pan Żakowski zatem popiera i wspiera alimenciarza. Dno. "
            "alimenciarz", za słownikiem - pot. ktoś, kto jest zobowiązany do płacenia alimentów
            pl.wiktionary.org/wiki/alimenciarz

            Dlaczego "dno" jeśli popiera się działalność kogoś, kto ma obowiązek alimentacyjny, zresztą nijak związany ze swoją działalnością społeczną? Dodajmy, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, ktoś, kto zawsze na dzieci płacił, choć nie zawsze w pełnej wysokości.
            • mamameg Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 19:04
              Dodajmy, żeby roz
              > wiać wszelkie wątpliwości, ktoś, kto zawsze na dzieci płacił, choć nie zawsze w
              > pełnej wysokości.

              Coś jak te d.pki co wysyłają po 10zł trzy razy do roku, żeby więzienia nie trafić?
              • livia.kalina Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 19:10
                > Coś jak te d.pki co wysyłają po 10zł trzy razy do roku, żeby więzienia nie traf
                > ić?
                No to byłoby zdecydowanie nie fair ale on płacił NAJMNIEJ 1000 zł (na trójke dzieci) gdy stracił pracę. Nie twierdzę, że to fantastycznie ale brzmi przecież zupełnie inaczej niż: nie płacił, okradał własne dzieci itp. Teraz spłaca całą zaległą kwotę. Tutaj się może czepiać tylko ktoś, kto bardzo chce się przyczepić a nie może znaleźć niczego istotniejszego.
                • triss_merigold6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 17:23
                  No, akurat nie spłaca. Jest bezrobotny. Sugerujesz, że dług alimentacyjny będzie spłacać jego nowa zona?
                • mid.week Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:11
                  Tu nie chodzi o to czy akurat spłaca czy nie. Ale o pie...lenie, że dawca spermy jest od wyższych celow i owe usprawiedliwiają niepłacenie. A matki są od prozy zycia i ponoszenia kosztów odjazdów psychicznych tatusiów. Żakowski przesadził z makowcem na święta...
                  • triss_merigold6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:47
                    I tak spod pozłotki lewicowca wychodzi ordynarny mizogin. Nihil novi sub sole, działacze narodowo-katoliccy przynajmniej się ze swoją mizoginią nie kryją.
      • fornitta69 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:42
        Moj tez uncertain
    • araceli Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:56
      Super - a teraz napisz co z tych słów jest konkretnie nieprawdą?
    • triismegistos Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 16:58
      Boże drogi, cały ten temat jest niesmaczny. I usprawiedliwianie Kijowskiego, i wywody Żałowskiego, i próby dyskredytacji KODu za pomoca nagonki na prywatne smrodki Kijowskiego zamiast zauważenia komu ten ruch nabija popularność i w czyjej kieszeni siedzi tenże.
      Kurfa, wszystko tu na głowie jest postawione.
    • lady-z-gaga Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 17:07
      znakomita ilustracja porzekadła "chroń mnie, boże, od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam" smile
      • paszczakowna1 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 17:09
        Owszem. Durne to tak, że nie wiadomo z której strony zacząć. PiS na głupotę nie ma monopolu.
        • triss_merigold6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 17:27
          Ja jeszcze czekam aż działaczowi Kijowskiemu pomogą feministki z Madzią Środą i Kazią Szczuką na czele. Na pewno rzucą jakieś fajne argumenty, tak celne jak samopostrzał w brzuch.
    • wielceszanownypan Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 17:08
      mid.week napisała:
      Gdy tata idzie na wojnę...


      To tata śpiewa tak:
    • lauren6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 17:10
      To, że Żakowski pisze i gada bzdury to żadna nowość.
      Brakuje mi jeszcze stwierdzenia, że exia powinna docenić, że ma szansę wychowywać dzieci bohatera o wolność, zamiast malostkowo czepiać się braku pieniędzy.
      Nexia bohatera utrzymuje i to jest postawa godna prawdziwej kobiety. Nic więc dziwnego, że rozwiódł się z pierwszą żona i nie loży na rodzinę. Widać nie są godni jego uwagi.
    • minor.revisions Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 17:15
      rzygać mi się chce po tej lekturze.
    • kowalka33 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 18:17
      Jak przeczytałam to miałam cichą nadzieję że coś w superaku pokręcili bo normalnie nie uwierzyłam . Kolejny społecznik , lewicowiec i państwowiec co się zowie. Właściwie to zauważyłam że alimenty pana od KOD jakoś nie obchodzą Wyborczej czy feministek , jakoś cicho , facet wydaje się nietykalny ...Pan Zakowski do dzisiaj ceniony dla mnie publicysta jest zwykłą szmatą i koniec .
    • oli-321 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 19:24
      Żakowskiemu często zdarza się napisać coś sensownego, bo głupi nie jest. Niestety jest też bardzo mocno stronniczy i nie waha się być "cynglem" wykańczającym w obrzydliwy sposób tego, kogo uzna za wroga. Mój szacunek stracił po reakcji na słowa Moniki Olejnik, gdy ta na konferencji prasowej po wkroczeniu ABW do Wprost (afera taśmowa) wygarnęła, słusznie zresztą, Tuskowi:

      "Jestem zaskoczona, że nie zdymisjonował pan ministra Sienkiewicza. Wczorajsza sytuacja była kompromitująca. Człowiek, który jest świadkiem we własnej sprawie, wczoraj był przesłuchany przez prokuraturę, prowadzi śledztwo w tej sprawie. Człowiek, który prowadził rozmowy w stylu mafijnym, nadal pozostaje ministrem. Dziennikarz ma obowiązek chronić swojego informatora, a ABW nie powinna używać siły. Nie znam państwa demokratycznego, gdzie siłowo wchodzi służba i prokuratura, to się pierwszy raz wydarzyło od 89 roku. Całe środowisko jest przeciwko panu. Przykro mi." Premier nie odpowiedział. „Tak, to zauważyłem” – przytaknął tylko.

      A Żakowski robił potem z niej w najlepszym razie histeryczkę, która się przede wszystkim pogubiła i stanęła po nie właściwej stronie: "To powiedziała jedna z naszych koleżanek, która łatwo się unosi. I myślę, że się pomyliła. Mam nadzieję, że się bardzo pomyliła. Bo z faktu, że grupa rozhisteryzowanych prawicowych dziennikarzy rzeczywiście doznawała takich uniesień, nie wynika, że całe środowisko zwariowało". Wiadomo kobieta, więc emocjonalna a może wręcz histeryczka.

      A Ewa Milewicz z Wyborczej dzielnie mu sekundowała: "Gadanie o tym, że naruszona jest wolność dziennikarska, to przesada" dziennikarze to „nie są święte krowy, a redakcje to nie sanktuaria.”
      Nowa władza jak już będzie wchodzić do Wyborczej (a w końcu pewnie i tam wejdą "zrobić porządek") chyba nie odmówi sobie przyjemności przypomnienia z lubością tego właśnie cytatu.
    • kaz_nodzieja Re: Gdy tata idzie na wojnę... 28.12.15, 19:29
      I dlatego współcześni uchodźcy wojenni mają więcej oleju w głowie, młodzi, zdrowi mężczyźni pędzą do bezpiecznych i sytych krajów europejskich, a w krajach ogarniętych wojną zostawiają swoje kobiety, dzieci i staruszków. Po co mają walczyć o kraj?
    • triss_merigold6 GW zdejmuje ochronę medialną z działacza? 29.12.15, 17:22
      foch.pl/foch/1,149464,19403805,zakowski-broniac-lidera-kod-u-obraza-wszystkich-polakow-sympatykow.html
      Mam wrażenie, że GW dostrzega PR-owskie mankamenty w postaci działacza Kijowskiego i zdejmuje ochronę medialną, dopuszczając krytykę.wink

      Żakowski - made my day! Od dobrych dwóch lat Żakowski nie wie jak się ustawić. Próbował identyfikować się z rozgoryczonymi młodymi na śmieciówkach, z wycofanymi indywidualistami-liberałami (tekst o tym, że państwo ma przestarzały intefejs), przytulał do Zandberga, a teraz będzie opozycjonistą na miarę NSZZ Solidarność w 81'.
      Mężczyźni idą na wojnę, a dzieci muszą cierpieć... Łkam. Jak już się pochylał nad działaczem Kijowskim, to mógł zauważyć, że dług gościowi rósł dłużej niż od listopada 2015, kiedy to - wezwany przez ojczyznę - rzucił robotę.
    • wuika Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 17:36
      Ech, zdublowałam wątek, ajm sorry smile
    • paloma_blauwinder Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 17:50
      Niech już lepiej Żakowski nie próbuje się wsłuchiwać w głos ludu, nie wychodzi mu.
      Zaniedbywanie własnych dzieci to dno, jak nie spojrzeć dupa z tyłu.
      • triss_merigold6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 17:55
        On tak próbuje od jakiegoś czasu, co zresztą mnie strasznie bawi. Górnolotna obrona działacza Kijowskiego nie była najlepszym PR-owskim pomysłem.
        • marzeka1 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:02
          Mnie zaskoczyło jedno: myślałam, że są pewne rzeczy, które powinny być - mimo wielkiej różnicy między ludźmi- oczywiste, a nie są.
          I jak widać, ze czy z lewa, czy z prawa, czy ze środka politycznego i nie tylko- niepłacenie alimentów jednoczy niezwykle facetów.
          I jeśli się nie mylę, to problem, który dotyczy 80% kobiet, którym na dzieci należą się alimenty (pomijam, ż e pieniądze to tylko jedna z rzeczy, gdy ma się te dzieci).

          Młynarska nieźle to podsumowuje
          • triss_merigold6 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:05
            O, panie też jednoczy, zwłaszcza te nowe.
            • marzeka1 Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:07
              Wiem, bo widzę u koleżanki, której eks wycofał się i z kontaktów, i z płacenia na swoje 2 córki, na szczęście ma dobrych teściów którzy wspierają i pomagają, także finansowo i jest im zwyczajnie przykro, że tak syn postąpił, marząc w wieku 40+ poznać życie z 19-latką.
          • menodo Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:36
            I jak widać, ze czy z lewa, czy z prawa, czy ze środka politycznego i nie tylko
            > - niepłacenie alimentów jednoczy niezwykle facetów. '

            Akurat Żakowski nie jest tu dobrym przykładem, bo on jest ojcem, który po tym jak zostawiła go żona, samotnie wychował dwoje dzieci.
            A ta kuriozalna obrona Kijowskiego wydaje mi się przede wszystkim efektem fanatycznej nienawiści do pisu. Często się zdarza, że ludzie ogarnięci silnym afektem działają znacznie poniżej swoich możliwości intelektualnych.
    • iwoniaw Przeklejone: autor - wuika 29.12.15, 18:13
      Dzieci zawsze płacą za zobowiązania rodziców
      wuika 29.12.15, 17:32
      www.se.pl/wiadomosci/opinie/jacek-zakowski-dzieci-musza-cierpiec-gdy-mezczyzni-ida-na-wojne_755860.html
      Czyli o tym, że jak rodzice (ojcowie) mają do zrobienia COŚ, to rodzina (w tym małe dzieci) mają cierpieć. Gdyż to COŚ jest ważniejsze niż zobowiązania wobec dzieci. Rzyg, błe i ohyda.
      • minor.revisions Re: Przeklejone: autor - wuika 29.12.15, 18:51
        > Kobiety na traktory, zarabiać same na bachory!

        no właśnie, w końcu widziały gały co brały, trzeba było nóg nie rozkładać a w ogóle to należy ponosić konsekwencje własnych wyborów. Oczywiście te konsekwencje wyborów (swoich i partnera) to tylko kobieta ma ponosić.
    • kropkacom Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 18:58
      Nie podoba mi się atak na KOD poprzez alimenty pana działacza, ale to co powiedział żakowski jest śmieszne. Czasami lepiej milczeć niż zniżać się do poziomu.
    • miss_fahrenheit Re: Gdy tata idzie na wojnę... 29.12.15, 19:00
      Żenujące.
      Straciłam resztki złudzeń co do pana Żakowskiego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka