fraaumiaau
30.12.15, 10:57
Witam
Od paru tygodni zastanawiam się nad wyjazdem z kraju. Powodem jest brak perspektyw i przegrana batalia o kredyt hipoteczny. Ale od początku...
Mam 28 lat i od roku jestem mężatką. Mieszkamy w średniej wielkości mieście wojewódzkim. Od dłuższego czasu staramy się o uzyskanie kredytu hipotecznego. Jednak ciągle jest coś nie tak... Mąż ma stałą pracę u niego nie ma problemu ze zdolnością kredytową, natomiast u mnie ciągle coś.. najpierw pracowałam w kancelarii podatkowe,j ale niestety po roku Pani wróciła z macierzyńskiego i umowa nie została mi przedłużona ( a na umowę na zastępstwo kredytu nie udzielają). Później udało mi się po 3 miesiącach załapać pracę w dziale technicznym w lokalnej firmie... niestety firma się rozpadła- zabrakło mi dosłownie jednego wpływu na konto, by starać się o kredyt.
Od pół roku pracuję w firmie ojczyma (praca na legalu, nie że robiona pod kredyt) i tu znowu odmowa kredytu bo banki nie uznają tego zatrudnienia. Także zawsze coś.
Mam dość wynajmu mieszkania, gdybyśmy już mieli własny kąt moglibyśmy się starać o dziecko. A tu ani mieszkania a 30 stka na karku tuż tuż ( planowałam sobie tak żeby pierwsze dziecko urodzić w wieku 30-31 lat bo to już czas). Wydaje mi się, że to jest ostatni dzwonek by jeszcze wyjechać na emigrację (mam brata w UK).
Praca jak to praca łącznie zarabiamy tu w Polsce około 4 tys -5 tys. nie źle ale bez koksów
Czy 28 lat to nie za późno na emigrację?
Pozdrawiam A.