konwalka
03.01.16, 14:16
mając w pamięci bezsilny wściek forumki z wątku o gwiezdnych wojnach, zapytuję: doprowadziłyście kiedyś kogoś do apopleksji poprzez wyjawienie fabuły/zakonczenia jakiegos utworu?
ja pamiętam, gdy na studiach jako pierwsza przeczytałam ukochanego Maga, przypadkowo załatwiłam tak na amen kolezankę
ona czytała zaraz po mnie, bardzo rozentuzjazmowana
i widze, że kobita przeżywa cos strasznie
więc pytam: co, Alison już popełniła samobójstwo?
patrzę, a Aśka oczami chce mnie zabić
- nie, jeszcze nie doszłam do tego momentu- syczy
i wtedy zrobiłam coś jeszcze gorszego, a mianowicie postanoilam naprawić błąd
-no, ale to sfingowwane samobójstwo było...
nie odzywała się do mnie ze trzy dni