Witam! Mieszkam za granica od kilku lat, jestem w zwiazku z obcokrajowcem "expatem" z jeszcze innego kraju. Jako, ze zwiazek uklada nam sie swietnie, planujemy slub i rodzine, zaczelam sie ostatnio zastanawiac jak to by bylo gdyby..

Rozmawiamy z narzeczonym po angielsku, w kraju gdzie mieszkamy uzywa sie niemieckiego, do tego dziadkowie w Polsce. Czy takie dziecko ma szanse opanowac 3 jezyki? Czy bedzie miec jakies poczucie przynaleznosci? No bo Polakiem nie bedzie, kraj ojca tez daleko, wiec pewnie najblizej byloby mu do kraju w ktorym sie urodzi. Jest tu ktos w takiej sytuacji i podzieli sie swoja historia?