16.01.16, 15:57
Dziewczyny, mam do was pytanie, czy poszłybyście na imprezę, wiedząc, że będzie na niej pani, z którą zdradził was mąż. Impreza za niedługo, w zasadzie nie mogę nie pójść, ale jednocześnie nie wyobrażam sobie jak miałabym się tam do w ogóle bawić. Nie chcę jej oglądać ani broń Boże rozmawiać. Sprawa jeszcze dla mnie świeża. Dopiero co doszłam do jako takiej równowagi i boję się, że polegnę, aż tak silna nie jestem. Łudzę się, że może ona nie przyjdzie, kiedy dowie się, że ja też będę. Radźcie kobiety!
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Impreza 16.01.16, 16:03
      Szlag by mnie trafił - ja bym nie poszła.
      Jeśli nie możesz nie pójść - idź. Jeśli rzeczona pani jednak będzie -bądź krótko, a przez ten czas unikaj pani ile się da.
    • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 16:13
      Nie poszłabym, ale skoro piszesz że musisz ( nie wiem co musiałoby sie dziać, żebym poszła na taką imprezę ), to zrób się na bóstwo i baw się świetnie.
      Ja bym sobie nie podarowała i rzuciła parę słów tu, parę tam, tak żeby panią spotkał ostracyzm. Szczególnie inne kobiety nie będą chciały mieć nic do czynienia z kobietą, która bierze sie za żonatych
      • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 16:15
        Ostracyzm należy się wiarołomnemu mężowi, nie obcej kobiecie.
        • amoreska Re: Impreza 16.01.16, 16:16
          Jeżeli kobieta wiedziała, to jest tak samo winna.
          • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 16:20
            Jeśli wiedziała - można mieć wątpliwość co do jej zasad moralnych, ale nadal nie jest równie winna, co mąż. To on nie był wierny - komu wierność obiecywała tamta kobieta?
            • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 16:30
              wybacz ale osoba taka nie jest mile widziana w normalnym towarzystwie. Będzie zawsze zagrożeniem dla innych kobiet. Nie wierzę w niewinne lelije co to zostały oszukane
              • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 16:39
                A to już problem tych kobiet, które czują się zagrożone. Naprawdę znasz tyle kobiet o tak niskim poczuciu własnej wartości? W normalnym (według mojej, nie twojej definicji) towarzystwie problemy z odnalezieniem się miałby raczej ten mąż.
              • mirmunn Re: Impreza 16.01.16, 18:07
                W normalnym towarzystwie kobieta nie ma potrzeby czuć się zagrożona, bo ma normalnego męża, który jest przyzwoitym i odpowiedzialnym człowiekiem.

                Ale fakt- jeśli związki w twoim "normalnym" towarzystwie funkcjonują na podobnych zasadach jak twoje wielokrotnie opisywane małżeństwo... to w ogóle strach się bać, co zrobi facet jak zobaczy normalną kobietę, a nie kapo.

                Tak, że masz absolutną rację, w stu procentach się zgadzam, 10/10, 100/100 i co tam chcesz: obawy kobiet w twoim towarzystwie mogą być IMHO całkiem uzasadnione.
                • mirmunn Re: Impreza 16.01.16, 18:08
                  to było do arweny
                • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 18:11
                  U nas nie ma zdrad. Wszyscy od wielu lat w szczęśliwych małżeństwach. Ale jeżeli coś takiego by się zdarzyło, oczekuję, że przyjaciele poprą każdą moją decyzję. I nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek kobieta z naszego towarzystwa podrywała cudzego męża, nawet jak on dawałby jej jakieś sygnały. Po prostu są rzeczy, których się nie robi.
                  • mirmunn Re: Impreza 16.01.16, 18:25
                    arwena_11 napisała:

                    > U nas nie ma zdrad.

                    Zazdroszczę pewności. Skąd ty to wiesz?

                    . I nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek kobieta z naszego towarzystwa podryw
                    > ała cudzego męża, nawet jak on dawałby jej jakieś sygnały.

                    Czyli jednak mężowie z twojego towarzystwa mogą "dawać sygnały"?
                    To kobietom nie wolno i one są winne zdrady?
                    . Obrzydliwość.
                    • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 18:33
                      Wśród przyjaciół się o tym wie. Nie widziałam nigdy, żeby ktoś komuś dawał sygnały.
                      Mówię tu tylko o tym, że do tanga trzeba dwojga. I nie wyobrażam sobie, żeby w razie kryzysu wieku średniego, niezależnie czy u kobiety czy u mężczyzny, druga strona z tego korzystała, no byłoby to bardzo nielojalne.

                      A co do sytuacji autorki, ona mężowi wybaczyła, więc towarzystwo powinno to zaakceptować. W tym wypadku dla tamtej pani nie ma w nim miejsca, bo to autorka ma się czuć komfortowo a nie jej mąż czy jego kochanka.
                      • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 18:43
                        arwena_11 napisała:

                        > Wśród przyjaciół się o tym wie. Nie widziałam nigdy, żeby ktoś komuś dawał sygn
                        > ały.

                        Nigdy nie można mieć pewności. Wśród przyjaciół, wliczając w to męża, można jedynie mieć oczekiwania, że nie postąpią nielojalnie, ale pewności mieć nie można. Sądzę, że wiele zdradzonych osób nie spodziewało się zdrady po partnerze.

                        > Mówię tu tylko o tym, że do tanga trzeba dwojga. I nie wyobrażam sobie, żeby w
                        > razie kryzysu wieku średniego, niezależnie czy u kobiety czy u mężczyzny, druga
                        > strona z tego korzystała, no byłoby to bardzo nielojalne.

                        Ale korzystają, cóż zrobić.

                        > A co do sytuacji autorki, ona mężowi wybaczyła, więc towarzystwo powinno to zaa
                        > kceptować. W tym wypadku dla tamtej pani nie ma w nim miejsca, bo to autorka ma
                        > się czuć komfortowo a nie jej mąż czy jego kochanka.

                        Ale tu mowa o szerszym towarzystwie, o znajomościach na gruncie głównie zawodowym, a nie o wąskim gronie przyjaciół. Tamta pani ma takie samo prawo przebywać w tym towarzystwie, co autorka wątku. O komfort autorki powinna zadbać sama autorka i - przede wszystkim - jej mąż, zarówno jako jej partner i jako sprawca zamieszania.
                        • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 18:45
                          Myślisz, że ona w tej pracy nie ma nikogo bliższego? Od takich osób oczekiwałabym wsparcia.
                          • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 18:53
                            Od osób bliskich - owszem. Po prostu trudno oczekiwać nieobecności byłej kochanki, albo unikania jej przez całe tam zgromadzone towarzystwo. Kilka najbliższych osób, jeśli są zorientowane w temacie, zapewne i tak będzie unikać tamtej pani, aby uniknąć niezręcznej sytuacji i w imię przyjaźni z autorką.
                            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Impreza 16.01.16, 19:00
                              Te osoby zapewne będą również unikać męża autorki.
                              • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 19:03
                                NIezupełnie, bo skoro są bliskie autorce, a ona wybaczyła mężowi, to one zaakceptują ten fakt.
                                • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Impreza 16.01.16, 19:06
                                  Raczej będą tolerować.
                                  • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 19:29
                                    męża będą tolerować, tej trzeciej już nie.

                                    A tak poza tematem, to miałam koleżankę "z podwórka", którą chłopak zaczynał interesować dopiero jak zaczynał "chodzić" z jakąś dziewczyną. Jak był wolny - nie istniał dla niej. Każda z nas miała na tyle rozumu, żeby urwać z nią kontakt. I to nie dlatego, że udawało jej sie coś wskórać, bo skuteczności dobrej nie miałasmile, ale dla własnego komfortu psychicznego.
                                    Jestem przekonana, że panowie żonaci również bardzo są dla niej atrakcyjni
                                    • bergamotka77 Re: Impreza 16.01.16, 20:37
                                      Nie bede rzucac kamieniem, bo tez mialam do czynienia z facetem zajetym, ale to najpierw byl moj prawie chlopak, ktorego pewna zapatrzona w niego laska wyjela, a on czekal na sygnal, ze ja chce jego powrotu, by ja rzucic. Bylam zbyt dumna, by mu to powiedziec, ale zaluje ze go nie odbilam, bo z ta glupia laska i tak sie rozstal, a my bysmy przezyli fajne chwile. Do tej pory mamy slabosc do siebie, choc kaze z nas ma dzieci i rodzine stworzona z kims innym. Sympatia pozostala i ten blask w oku, gdy spotykajac sie przypadkowo na miescie mowimy sobie czesc smile
                                      • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 20:45
                                        No w tym przypadku było inaczej. Znała chłopaka długo - nie interesował ją. Wystarczyło że jakaś inna dziewczyna się zainteresowała, natychmiast stawał się atrakcyjny. Tych dwóch co udało jej się "wyjąć" że tak powiem, zaraz po tym jak zerwali z dziewczynami z którymi chodzili, przestali ją interesować. No taki typ. Jestem przekonana, że żonaci byli jeszcze bardziej atrakcyjni, bo trudniejsi do zdobycia.
                              • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 19:17
                                Owszem, w zasadzie powinny, ale zapewne szanując decyzję autorki o zostaniu z wiarołomnym, będą tolerować jego obecność, więc aby uniknąć kłopotliwych sytuacji, pozostaje unikanie byłej kochanki. Tylko i wyłącznie dlatego.
                      • klamkas Re: Impreza 16.01.16, 20:45
                        Na pewno będzie się czuć komfortowo jak szepnie tu i tam i cały wieczór atrakcją będzie fakt, że mąż ją zdradził. I dlaczego ją zdradził. I dlaczego akurat z X? I czemu mu wybaczyła? No i jak może z nim tańczyć, fuj, przecież on się ocierał o X? Itp. itd.
                      • jola-kotka Re: Impreza 17.01.16, 04:36
                        jasne problem jednej pary powoduje,ze cala grupa ludzi wywala pania na margines,gdzie ty żyjesz?
                        • best_bej Re: Impreza 17.01.16, 12:05
                          arwena naoogłądała się za dużo młodzieżowych serialów
                          beverly hills 90210
                          dawson creek
                          gissip girl
                          "za myślenie jak z serialu nie mam do ciebie żalu"
                        • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 12:54
                          Widziałam taką właśnie sytuację.
            • scher Re: Impreza 16.01.16, 18:43
              miss_fahrenheit napisała:

              > komu wierność obiecywała tamta kobieta?

              Feministyczna klisza myślowa.
          • rosapulchra-0 Re: Impreza 16.01.16, 16:21
            amoreska napisała:

            > Jeżeli kobieta wiedziała, to jest tak samo winna.

            Dokładnie.
          • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Impreza 16.01.16, 16:29
            Na pewno nie TAK SAMO.
            • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 00:47
              Tak samo.
        • mirmunn Re: Impreza 16.01.16, 17:57
          Właśnie. On tu jest najbardziej winny.
        • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 00:44
          Jeżel wiedziała, że pan ma żonę, to należy się nie tylko ostracyzm. Należy się bojkot towarzyski.
          • miss_fahrenheit Re: Impreza 17.01.16, 01:01
            Panu - owszem. Bo on z całą pewnością wiedział, że ma żonę.
            • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 01:05
              O panu się nie wypowiadam, bo wiadomo, że ... (nie wpiszę, bo mnie wytną). A pani, jeśli wiedziała, że pan ma żonę, to też zwykła sz...ta, a takim ręki nie podaję ani czasu w ich towarzystwie nie spędzam.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Impreza 16.01.16, 16:28
        Za to zdradzającego pana żaden ostracyzm nie spotka. big_grin
        • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 16:32
          jeżeli ona mu wybaczyła to przecież nie będzie sobie jeszcze robiła kuku, żeby nie mogła nigdzie z mężem wyjść. Zwykła obrona psychiczna. No i dlaczego to ona ma mieć problem z wyjściem na imprezę. Ona w całym tym trójkącie jest jedyna niewinna.
          • amoreska Re: Impreza 16.01.16, 16:38
            Nigdzie nie jest napisane, że mu wybaczyła albo że któreś z nich ma zamiar ratować małżeństwo.
            • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 18:00
              wybaczyła,pisze nizej
        • ichi51e Re: Impreza 16.01.16, 16:37
          Tez dokladnie to samo mnie zastanowilo. Ze ktos mu reke podaje... uncertain
          • handzia.kaziukowa Re: Impreza 17.01.16, 20:23
            A czemu mają nie podawać? Normalnych ludzi wali to, czy ich znajomi zdradzają żony lub mężów. To prywatne sprawy, ewentualnie można się ponabijać na boku, ale żeby od razu z kimś przestać gadać...?
            • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 20:49
              No tak, i dlatego że takie zachowania nie są piętnowane, to wydaje się, że nic się w sumie nie stało.
              • arwena_11 Re: Impreza 17.01.16, 20:56
                Tylko kogo ty chciałabyś ukarać autorkę? Jakby jej męża spotkał ostracyzm to i ją. Ona chyba na to nie zasłużyła. A skoro ona wybaczyła to nikomu nic do tego.
                • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 21:01
                  Masz rację. I pewnie gdybym wiedziała, że żona mężowi wybaczyła i jakoś są razem, to żeby jej nie karać musiałabym i jego znosić, choć wszystko się we mnie buntuje na taką myśl.
              • klamkas Re: Impreza 17.01.16, 20:58
                A czemu piętnować panią, a nie pana (w tym przypadku)? A jeśli napiętnować oboje, to jaką uciechę z imprezy będzie mieć autorka pytania? A nawet jeśli napiętnują tylko panią, to naprawdę pani będzie się czuła swobodnie i radośnie wiedząc, że wszyscy wiedzą i myślą o tym, że jej mąż i ta pani....?
                • arwena_11 Re: Impreza 17.01.16, 21:03
                  Bo pewnie piętnowanie pana odbije się na autorce? Jak ty sobie to wyobrażasz? Będzie słyszała ale ten twój mąż to k.tas, sku..wysyn? Fajnie jej będzie? Myślę, że jednak ona psychicznie się lepiej by czuła, gdyby usłyszała "ale tamta to s.ka, wzięła sie za cudzego męża". Autorka swoje wie, ale jednak usłyszeć to od innych to nie jest takie fajne.
                  • klamkas Re: Impreza 17.01.16, 21:55
                    Ale to ty podpowiadałaś "podszeptywanie" celem ośmieszenia pani kochanki romansem? Tu i tam, to i owo, nie pani wie, że jest skazana przez towarzystwo na banicję?
                    • arwena_11 Re: Impreza 17.01.16, 22:00
                      ale oczywiście że kochanka powinna dostać bana w towarzystwie. Z tego trójkąta tylko dwie osoby mogą zostać. W tym wypadku autorka i jej mąż skoro mu wybaczyła. Nie wyobrażam sobie aby na co dzień autorka spotykała się na płaszczyźnie towarzyskiej z ex kochanką męza.
                      • miss_fahrenheit Re: Impreza 17.01.16, 22:11
                        To niech jej unika, jeśli chce.
                      • klamkas Re: Impreza 17.01.16, 22:23
                        Nie chce mi się pisać kolejny raz: powiedzenie X miała romans z Y zawsze zostawia ślad na co najmniej TROJGU. Jeśli Y miał rodzinę, to również na jego rodzinie, a czasami na potomkach.

                        Naprawdę warto? Całe życie być tą zdradzoną? Dziećmi zdradzonej/zdradzającego?
                        • arwena_11 Re: Impreza 17.01.16, 22:25
                          a to już każdy ma sobie sam wyliczyć, co mu się opłaca. Czy zemsta osłodzi resztę czy nie.
                        • triss_merigold6 Re: Impreza 17.01.16, 22:29
                          No zaraz, skoro państwo małżeństwo się nie rozstają, to niby jakim cudem i po co mają wiedzieć o sprawie dzieci czy jacyś krewni?
                          • milka_milka Re: Impreza 17.01.16, 23:28
                            Plotki, poza tym świat jest maly.
      • kalina_lin Re: Impreza 16.01.16, 17:42
        Jakby mi na imprezie jakaś kobieta nadawała, że mąż ją zdradza, to głównie ją starałabym się omijać. Nie lubię takich klimatów.
      • drinkit Re: Impreza 16.01.16, 18:00
        >to zrób się na bóstwo i baw się świetnie.

        Z pewnością "baw się świetnie" poskutkuje tym, że autorka wątku będzie wyglądać niebywale sztucznie, nie ma nic gorszego niż człowiek, który ma wujowy nastrój, ale przyszedł z wewnętrznym nakazem bawienia się świetnie.
        Do niewygodnych sytuacji należy nie dopuszczać, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest by autorka dostała migreny w ten dzień lub wyjątkowo nieprzyjemnego okresu i po prostu nie poszła.
        A sianie ostracyzmu... No proszę, to przecież piaskownica, ew. liceum w dorosłym wydaniu. Pierzmy brudy we własnym domu. Jeżeli autorka nie uprała ich jeszcze, to niech zmywa łeb mężowi, karze go czy co tam jeszcze. Jeżeli już to zrobiła i np. postanowiła mu wybaczyć i z nim żyć, to tym bardziej nie powinna babrać się w błocie i najzwyczajniej w świecie nie przyjść. W obawie przed zmąceniem wewnętrznego spokoju, li i tylko.
    • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 16:14
      Poszłabym. Dlaczego miałabym nie pójść? Jeśli ktoś powinien mieć wątpliwości - to mąż (też będzie na imprezie?), ewentualnie tamta pani. Mąż wykazał się nielojalnością i złamał zasady, pani mniej lub bardziej świadomie w tym uczestniczyła, a to zdradzona miałaby się przejmować? Na twoim miejscu poszłabym i zupełnie nie interesowała się co robi tamta kobieta. Natomiast rozumiem twoje emocje - jeśli nie czujesz się pewnie - po prostu unikałabym towarzystwa pani.
      • a_sia_g Re: Impreza 16.01.16, 16:43
        Mąż też będzie. Jeszcze nie rozmawialiśmy o tej sytuacji, ale widzę po nim, że ma również stresa. Jakiś czas temu o mało się nie spotkałyśmy, mąż miał wtedy strasznego nerwa. Żeby nie było, nie współczuję mu, sam do tego świadomie doprowadził, więc niech teraz spija to piwo. Na imprezę muszę iść, to bardzo ważne również dla męża i dla mnie zresztą też.
        • amoreska Re: Impreza 16.01.16, 16:46
          Rozstajecie się, czy ratujecie wasze małżeństwo?
          • a_sia_g Re: Impreza 16.01.16, 16:49
            Małżeństwo trwa i mam nadzieję jest uratowane.
            • drinkit Re: Impreza 16.01.16, 18:01
              to w trosce o mir małżeński darujcie sobie imprezę
        • miss_fahrenheit Re: Impreza 16.01.16, 16:49
          W takiej sytuacji, jeśli sama czujesz się niepewnie - powiedziałabym mężowi, że w razie ewentualnych problemów, bierze na siebie rozwiązanie ich, ponieważ to on jest ich przyczyną.
        • gama2003 Re: Impreza 16.01.16, 17:02
          Mąż na stres zasłużył, niech się wije. A czego dokladnie się boi ? Czegoś, czego krzywdząc Cię nie przewidział, biorąc się za babkę z waszego środowiska ?
          Ciebie mi szkoda, zrób tak, żeby nie dokładać sobie nerwów. Skoro musisz iść to skup się na przetrwaniu tego spotkania, trudno, zadbaj o wygląd staranniej niż zwykle, zaplanuj, jeśli się da z kim możesz pogadać na tej imprezie. Będą tam jakieś inne świadome sytuacji a życzliwe Tobie osoby ? Przydałoby Ci się porządne wsparcie na tym balu, bo coś czuję, że mąż się skupi na własnym trzęsieniu portkami.
          Trzymam kciuki, żebyś dała radę i zagrała im na nosie swoją siłą i klasą. Bardzo trzymam kciuki, na złość całej tej sytuacji,- wytrzymaj i odzyskaj równowagę.
    • gama2003 Re: Impreza 16.01.16, 16:19
      Klasyka kina podpowiadałaby pójść, wyglądać jak miliard dolarów i bawić się super, panią mając w niepoważaniu. Grając swoim zachowaniem oskarową rolę. Ale serio, to bardzo Ci współczuję patowej sytuacji. Trudno liczyć, że tamta babka nie przyjdzie, też jest w ,, trudnej,, sytuacji, ale na własne życzenie. Pomyśl, nie ma szans, żebyś została w domu ? Normalne, że cierpisz i atmosfera balu to jeszcze podkręci. Najpiękniej by było, gdybyś umiała rozegrać to pewnością siebie, ale to właśnie Ci odebrano.

      Smutne w takich historiach jest to, że wiarołomny facet nie ochroni osoby, którą skrzywdził, przed takimi publicznymi konfrontacjami. Bo to powinna być teraz jego rola dbać o samopoczucie żony. Skoro wybrał ratowanie małżeństwa.
    • rosapulchra-0 Re: Impreza 16.01.16, 16:25

      Nie poszłabym, nawet gdyby to by było zagrożone zwolnieniem z pracy. Nie poszłabym przede wszystkim dla własnego spokoju emocjonalnego, żeby się nie denerwować, żeby nie czuć złych emocji i żeby nie narozrabiać, bo wiem, że mnie na to stać.
      • drinkit Re: Impreza 16.01.16, 18:05
        Zgadzam sie, tu chodzi tylko i wyłącznie o własny komfort psychiczny, tym bardziej że autorka pisze, że nie wie czy da sobie radę , bo aż tak silna jeszcze nie jest. Więc wszelkie rady o "wyglądaniu jak milion dolców i bawieniu się świetnie" zapewne można sobie w tyłek wsadzić. Odpuścić imprezę, nie wierzę że miałoby to skutkować jakimkolwiek problemem w pracy, dla św spokoju pójść do lekarza i udać migrenę, więc L4, ew. dzień wolny jeszcze po imprezie czy przed, żeby wyglądało to na poważną przypadłość i tyle.
    • beata985 Re: Impreza 16.01.16, 16:35
      a_sia_g napisała:

      > Dziewczyny, mam do was pytanie, czy poszłybyście na imprezę, wiedząc, że będzie
      > na niej pani, z którą zdradził was mąż.
      nie wyobrażam sobie takiej sytuacji..jedyną "imprezą" na którą ew. mogłabym się zdobyć na odwagę i pójsć to byłby pogrzeb ...
      Impreza za niedługo, w zasadzie nie m
      > ogę nie pójść,
      co to za impreza, że nie możesz nie pójść??? pracowa?? rodzinna??
      a jak rotawirusa złapiesz to też pójdziesz????
      • a_sia_g Re: Impreza 16.01.16, 16:46
        Impreza pracowa, dlatego nie mogę brać pod uwagę tylko własnych emocji, bo wtedy na pewno bym nie poszła.
        • beata985 Re: Impreza 16.01.16, 16:48
          no to jak tak bardzo nie chcesz to rota powinien załatwić sprawę...wink
          • gama2003 Re: Impreza 16.01.16, 17:06
            Rota powinna dostać pańcia i to najlepiej na balu, na widok Asi. Mąż też, niech będzie, że w domu, po balu, rota poczwórnego, ale niezaraźliwego.
            • a_sia_g Re: Impreza 16.01.16, 17:09
              Dobre. Jakaś kara musi być.
            • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 18:52
              Dajcie spokój, to tylko seks, niektórzy wolą za życia się dobrze zabawić, a nie jak emeryci tylko z jednym/jedną, to znudzi każdego.
              • rosapulchra-0 Re: Impreza 17.01.16, 02:15
                kaz_nodzieja napisał(a):

                > Dajcie spokój, to tylko seks, niektórzy wolą za życia się dobrze zabawić, a nie
                > jak emeryci tylko z jednym/jedną, to znudzi każdego.

                Bidulek. Sam nie masz z kim, więc judzisz.
    • ichi51e Re: Impreza 16.01.16, 16:35
      Nie chcesz nie idz albo zalatw zeby jej nie bylo (tzn pogadaj z organizatorem)
    • ricemice Re: Impreza 16.01.16, 16:49
      A co na to małżonek? Jemu nie głupio tam iść?
      Jeśli sprawa jest świeża jak piszesz to nie poszłabym, małżonek zresztą też nie, dostałby wyraźne ultimatum ode mnie - albo chce ratować związek albo do widzenia.
      Oczywiście w przyszłości takie przypadkowe spotkanie może prawdopodobnie nastąpić ale wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz i sytuacja i emocje będą inne.
    • kkalipso Re: Impreza 16.01.16, 16:54
      Najbardziej to twój mąż i była kochanka powinni się wstydzić, ale tobie też współczuję pokazywać się przy boku z takim delikwentem.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Impreza 16.01.16, 17:08
        No ja też bym się wstydziła pokazywać z takim gadem.
        • liz.corps Re: Impreza 16.01.16, 19:24
          dokładnie o tym samym pomyślałam. Nie poszłabym nie ze względu na tę kobietę, ale na konieczność pokazania się u boku takiego faceta.
          • jola-kotka Re: Impreza 17.01.16, 04:43
            Może nie tak twardo i bezwzględnie jeszcze drogie panie nie wiecie co was w zyciu spotka,a to podobno tak trudno się rozstać jak się ma dzieci ,kredyty itd. Także nie wiadomo u kogo boku wy będziecie się jeszcze musiały pokazac. Pisze to się super te twarde moraly,zasady,które w zaleznosci co wam się przytrafi będziecie naginac.
            • liz.corps Re: Impreza 17.01.16, 11:50
              pewnych zasad się nie nagina.
              • jola-kotka Re: Impreza 18.01.16, 01:36
                Nagina się bo zycie to wymusza,dlatego ja nigdy itd. lepiej sobie zaoszczedzic takich tekstow.
            • kkalipso Re: Impreza 17.01.16, 14:18
              Gdzie ty przeczytałaś że krytykujemy podjętą przez nią decyzję. Szkopuł w tym że to jeszcze świeże, jak pisze autorka. Takie wyjście gdzie pewnie kipi od plotek to nie jest dobry pomysł. Jednak bym poszła nie chowała głowy w piasek, na dodatek może być tak że tamtej nie będzie i jeszcze śmieszniej wyjdzie.

              Dla kochanicy (żeby nie wyjść na idiotkę) wcale bym się nie stroiła. Specjalnie. Jeśli jest skromną dziewczyna a nagle wyskoczy "jak milion dolarów" to tym bardziej się ośmieszy. Niech będzie sobą.
      • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:13
        trudno, ale go kocha,...
        każdy kiedyś na debila w życiu wyszedł.
        Może mąż jakoś specjalnie się wystroi, odchudzi, ubierze żonę w diamenty ( żeby było, że przynajmniej pracowity i szczodry).
        Będzie mniej wstyd
        W koncu dżizassss... każdy głupotę popełnić może…
        • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 19:19
          Głupota to przyłapanie na niezobowiązującym romansie i seksie.
    • flo-bo Re: Impreza 16.01.16, 16:55
      Nie chcesz - nie idziesz.
      Jeśli idziesz, wczesniej: kosmetyczka, fryzjer, nowa sukienka, makijaż zrobiony przez profesjonalistke.
      I niech mąż nawet nie próbuje jeknac na rachunek.
      Na koniec super perfumy.
      I traktowanie jak powietrze. A jeśli musisz/chcesz coś o niej wspomnieć innym -polslowkami przed imprezą. Raczej nie w trakcie
      • mirmunn Re: Impreza 16.01.16, 18:16
        Popieram- to oni powinni się czuć winni, nie ty - zwłaszcza mąż. W ogóle bym nie poruszała tego tematu na imprezie. Jeśli towarzystwo wie, najwięcej zyskasz ignorowaniem pani.
        Zrób się na bóstwo- słony rachunek dla męża, rozmawiaj z najważniejszymi osobami na przyjęciu, tańcz, baw się.
        Gdy opanujesz stres, na pewno będzie ok. Zresztą- pani zapewne będzie kryła się po kątach - nie sądzę, żeby kręciła się w pobliżu ciebie i męża.

        A żebyś się czuła komfortowo, poproś zaufaną osobę (nie mówiąc nic mężowi), że gdy puścisz jej sygnał na telefon, ona za chwilę zadzwoni, że dziecko wymiotuje/drzwi otwarte zostały/mamie skoczyło ciśnienie- coś w tym stylu.
        I wtedy powierzysz spokojnie mężowi reprezentację służbową, a sama wyjdziesz.
    • joaaa83 Re: Impreza 16.01.16, 18:09
      Nie poszłabym za żadne skarby, tym bardziej że to impreza pracowa, na której trzeba się zachowywać. Trudno przewidzieć wszystkie sytuacje na imprezie i czy tamta nie będzie np. prowokować, czy bezczelnie się zachowywać w stosunku do Ciebie. Nie wiem jaką jesteś osobą, bo mnie mogłyby w pewnych sytuacjach nerwy puścić i np. nazwałabym ją publicznie ku.wiszonem czy coś w tym stylu. Jednym słowem mogłabym zrobić coś, czego bym później żałowała ze względu na obecność przełożonych, kontrahentów czy innych znajomych z pracy.

      Jesteś na tyle pewna siebie? Wiesz, że zawsze potrafisz zachować zimną krew? Ja mogę dużo znieść, ale w tym przypadku bym się sama siebie obawiała
      • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 18:50
        Dlaczego ma się bezczelnie zachowywać? To, że mąż ją zaciągnął do łóżka plotąc głupoty nie znaczy, że jest złą i podłą kobietą.
        • arwena_11 Re: Impreza 16.01.16, 18:53
          no proszę, cię. Skoro pracują w jednej firmie to panna wiedziała, że on żonaty. Naprawdę myślisz, że ją za włosy do łóżka zaciągną? Jak jaskiniowiec?
          Ja jednak myślę, że sama ochoczo poszła
          • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 21:36
            Tym gorzej, wykorzystał kobiecą słabość. Mógł odmówić, jednak przede wszystkim powinien nie dać się przyłapać.
            • rosapulchra-0 Re: Impreza 17.01.16, 02:18
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > Tym gorzej, wykorzystał kobiecą słabość. Mógł odmówić, jednak przede wszystkim
              > powinien nie dać się przyłapać.

              Wykorzystał kobiecą słabość i mógł odmówić?
              Czy ktoś widzi ten idiotyzm?
              • kaz_nodzieja Re: Impreza 17.01.16, 11:44
                Napalone kobiety często nie wiedzą co czynią.
                • rosapulchra-0 Re: Impreza 25.01.16, 21:33
                  kaz_nodzieja napisał(a):

                  > Napalone kobiety często nie wiedzą co czynią.

                  Ta wypowiedź jeszcze gorzej o tobie świadczy.
    • a.va Re: Impreza 16.01.16, 18:13
      Nie, nie poszłabym. Na ogół siebie lubię, więc bardzo się staram, żeby sobie nie dowalać. Inni wiedzą, że on z tą panią? I mieliby się na ciebie i na męża gapić i szeptać - patrz, on ją zdradzał z Kaśką? Przecież będziesz widziała te ciekawskie spojrzenia, na cholerę ci takie nieprzyjemne sytuacje?
    • 18lipcowa3 Re: Impreza 16.01.16, 18:45
      Poszłabym ale ja umiem trzymać emocje na wodzy i zachowac kamienną twarz.
    • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 18:48
      Spróbuj, może Pani jest miła, nie ma co z góry się uprzedzać. A jak okaże się brzydsza od Ciebie to i samopoczucie Ci się poprawi.
      • bergamotka77 Re: Impreza 16.01.16, 18:59
        gazeta chyba zartujesz, chyba wkurzylaby sie jeszcze bardziej gdyby z brzydsza maz sie puscil. Tak to jeszcze mozna zwalic wszystko na to, ze mu powab kobiecy rzucil sie na glowe plus alkohol np. na imprezie integracyjnej, ale z brzydsza? To znaczy, ze miala fajna osobowosc, a to byloby jeszcze bardziej upokarzajace wink Kazdy wie, ze istnieje gatunek ktory zartobliwie nazywamy z kolezankami "Z lozka bym nie wyrzucila" - u mnie nalezy do niego np. DiCaprio big_grin Na szczescie nie jestem wysoka smukla blond modelka z baby face najlepiej o niemieckich korzeniach, wiec nie grozi mi ze Leo sie mna zainteresuje wink
        • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:08
          chyba wkurzylaby sie jeszcze bardziej gdyby z brzydsza maz sie puscił

          a co o sobie musi myślec w takiej sytuacji mąz ??? smile smile smile
          • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:10
            To znaczy, ze miala fajna osobowosc, a to byloby jeszcze bardziej upokarzajace
            tzn
            jak mąż sobie wziął zołzę to niech cierpi do śmierci smile
            Kocham to forum!!!
    • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:05
      Nie bardzo rozumiem…
      To ty jesteś umownie “poszkodowana”. Nie zrobiłaś z siebie kretyna itp.
      I jak rozumiem mąż przyznał błąd i chce go naprawić.
      To dobrze. Kochacie się, błędy bywają, mąż naprawia. Póki co wszystko OK.
      I teraz z powodu imprezy towarzyskiej z obecnością „tej trzeciej” ty masz mieć problem???
      Nie rozumiem.
      Problem może mieć twój mąż – jak mu „pani trzecia” zacznie robić sceny i będzie musiał to tak ogarnąć, żeby
      a/ zadbać o twoje dobre samopoczucie
      b/ nie wyjść na gigantycznego idiote, bo na zwykłego to już wyszedł
      W sumie, to nawet w takiej sytuacji poszłabym z wielką przyjemnością popatrzeć jak mężuś dwoi się i troi , drinki i tartinki nosi i kombinuje jak by tu jeszcze miłość okazać…
      Niby leżącego sie nie kopie, ale jak juz okazja sama wpadła do rąk... wink
      Problem może mieć „pani trzecia” i jak tchórzliwa to może „dostać gwałtownej migreny”
      Ale ty???
      • kaz_nodzieja Re: Impreza 16.01.16, 19:11
        Może babce też chodziło tylko o seks, a tu niestety herbata się wylała i wpadka. Myślicie, że nie ma kobiet, którym zależy wyłącznie na rekreacyjnym seksie i rozwodzić pana wcale nie zamierzają.
        • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:15
          No taki ten seks brylantowy znowu nie był, bo jak by takie wielkie ognie z poduch leciały, do by chłopina do domku nie wrócił ...smile takie zycie...
          Z tego tez powodu trzecia pani, może sie poczuc nie bardzo.
          • triss_merigold6 Re: Impreza 16.01.16, 19:19
            Czekaj, Ty naprawdę wierzysz, że każda laska która spotyka się z zajętym na rekreacyjny seks chciałaby go w domu na stałe?! Rany boskie, zdarzały mi się krótkie przygody z żonatymi, żadnego z nich nie zamierzałam wyjmować z małżeństwa i zależało mi na dyskrecji panów.
            • froshka66 Re: Impreza 16.01.16, 19:31
              nieeee... ale jakby tak był na boku fantastycznie, to by chłop raczej zawalczył, a nie wracał do domu przepraszac.

              Czy by coś u ciebie uzyskał to nie wiem, z drugiej strony , jak juz jest dobry chłop w łóżku to żal wyganiać smile
              • triss_merigold6 Re: Impreza 16.01.16, 19:37
                Nie ma potrzeby łączenia od razu seksu z uczuciami.
                • rosapulchra-0 Re: Impreza 25.01.16, 22:06
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Nie ma potrzeby łączenia od razu seksu z uczuciami.

                  Może i nie ma potrzeby, jednak większość kobiet, w przeciwieństwie do większości mężczyzn, seksu nie traktuje jak załatwienie potrzeby fizjologicznej i dość mocno zespala go z uczuciami.
      • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 20:02
        Froshka niby masz rację, ale to nie do końca jest tak. Mąż też stwierdził, było minęło, teraz to ty jesteś górą nie ona. Tylko ja na to patrzę inaczej. Czuję się upokorzona i jako kobieta i jako żona. Triumfowałabym, gdyby ona chciała, a on powiedział, sorry nie mogę, a tak to insza inszość. No cóż, takie życie...
        • kaz_nodzieja Re: Impreza 26.01.16, 20:14
          Czyli to on został porzucony przez "suczkę", a nie on ją rzucił dla Ciebie? big_grin Słabo.....
          • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 20:25
            nie, chodzi o to, że w ogóle zaczął. Później to on zakończył wszystko, choć ona nadal chętna była. Dla mnie słabo nadal...
    • triss_merigold6 Re: Impreza 16.01.16, 19:11
      W zależności od nastawienia psychicznego albo bym poszła albo nie.
      Gdybym poszła to dobrze zrobiona, wtedy z kamienną twarzą byłabym dla pani uprzedzająco grzeczna i z troską zagadywała o jej życie osobiste.
    • mynia_pynia Re: Impreza 16.01.16, 22:09
      Mam wrazenie, ze o zdradzie wiadomo tylko w domowym kręgu. Prawda jest taka, ze poki za dupe nie zlapiesz lub sie nie przyznasz to nikt ci nie udowodni nic. A gadać sobie mogą ile chcą. Co do tego kto winien to: oboje. Kto ma bardziej przesrane: mąż, bo ma żone, a dziewcze pewnie wolne. Co innego jak oboje mają ślubnych wówczas ten kto ma mniejsze dzieci i więcej. Co do imprezy, jak mus to mus, nawet za rok szlak cię też trafi i za dwa i za 5. Przecież nie pogadasz nawet po 5 latach z osobą która zabawiala się penisem twojego męża.
      • jola-kotka Re: Impreza 17.01.16, 04:47
        Dlaczego nie? Ludzie nie sa idealni popelniaja bledy i warto im dac kolejna szanse,penis nie mydlo nie wymydli się.
      • rosapulchra-0 Re: Impreza 22.01.16, 02:50
        W kategorii "kto ma bardziej prze*ane?" to mąż ma na własne życzenie li tylko. Rozpatrywanie w kategorii wieku dzieci jest dla mnie co najmniej dziwne.
    • mamaemmy Re: Impreza 17.01.16, 02:01
      Przemyślałam Twoją syttuację-totalnie jako tvn-ska aktorka (statystka) mogę się wczuć w sytuacje ..
      Tak,poszłabym-ale wyglądałabym jak milion dolarów smile W to musisz zainwestować ,tak,żeby mówili "nic dziwnego,że wrócił do zony..."
      W tej opcji -TY wygrałaś-ona przegrała-bo mąż jest jednak z Tobą ! Jej bardziej jest głupio !
      • miss_fahrenheit Re: Impreza 17.01.16, 02:23
        Mąż jako trofeum i jego łaskawy powrót jako triumf? Zlituj się...
      • vre-sna Re: Impreza 17.01.16, 19:30
        Ale paradoksalnie gdyby nie wygladala jak milion dolarow to bardziej by pania skopala psychicznie. Tyle, ze sama nie czulaby sie komfortowo...
    • jola-kotka Re: Impreza 17.01.16, 04:32
      Bylam w takiej samej sytuacji. Idziesz i olewasz pania,ale z czasem to mija i traktujesz normalnie jeśli np. spotykasz ja częściej bo wspólne towarzystwo itd. To nie ona cie zdradzila,nie ona ci cos tam obiecywala. Wiec ten zal to do meza,ale jasne trudno nie mieć go tez do pani.
      • joaaa83 Re: Impreza 17.01.16, 12:22
        Współczuję, że musisz we własnym towarzystwie znosić ex kochankę męża, ale może sama sobie jesteś winna. Wiadomo, że nie wszyscy odwrócą się od tej osoby, ale sami z mężem ustalacie z kim chcecie przebywać.
        Znam towarzystwo, które się podzieliło, znajomości posypały i to konkretnie, właśnie z tego samego powodu. To nie oznacza, że małżeństwo z problemami nie ma teraz nowych znajomych i starych przyjaciół, którzy sami zdecydowali kogo wybrać.

        I to nie tylko z powodu kochanek i romansów grupy znajomych się rozsypują.
        • a_sia_g Re: Impreza 17.01.16, 17:21
          Owa pani nie należy do naszego kręgu znajomych. Nasi znajomi nie mają zielonego pojęcia o całej sytuacji i niech tak zostanie. Jest to impreza służbowa, z której nie za bardzo mogę się wymigać, a tak na prawdę to miałam ochotę na tą imprezkę pójść, tylko obecność pani mi bardzo bruździ.
          • miss_fahrenheit Re: Impreza 17.01.16, 17:48
            Jeśli dasz radę znieść obecność męża, to wierzę, że wytrzymasz też obecność tamtej kobiety. Po prostu unikaj konfrontacji, a w razie jej nastąpienia, reakcję pozostaw w rękach męża.
          • gama2003 Re: Impreza 17.01.16, 19:44
            Dla własnego komfortu bądź teraz megaegoistką, skoro mąż chce odbudować rodzinę to niech się stara. Trzymam kciuki, żebyś wspominała imprezę jako sukces w odzyskiwaniu równowagi. I oby mąż też stanął na wysokości zadania. Szansę mu dałaś- niech jej nie zmarnuje.
      • jola-kotka Re: Impreza 26.01.16, 20:32
        Ale dzisiaj ja ta laske lubie zresztą lubiłam ja wcześniej,jeden numerek po alko także nie wiem czy można ja nazwac kochanka. Stalo się i tyle ona przeprosila maz bardzo to przezyl,nie ma do czego wracac.
    • best_bej Re: Impreza 17.01.16, 12:09
      Nie poszłabym. Po paru drinkach zrobiłabym mega aferę Panu, Pani i reszcie towarzystwa, które wiedziało a nie powiedziało.
      • kaz_nodzieja Re: Impreza 17.01.16, 14:24
        Jak się nie kontrolujesz po alkoholu w ogóle nie powinnaś pić.
    • angeika89 Re: Impreza 17.01.16, 12:37
      Nie poszła bym, nie mogłabym patrzeć na babę z którą zdradził mnie mąż.
      Ale jeżeli na prawdę musisz(chociaż nie wiem co bym musiało się stać, żeby mnie zmuszono do pójścia), to zrób się na bóstwo i dobrze się baw, traktując ową panią jak powietrze...
    • lokitty Re: Impreza 17.01.16, 14:04
      a jeżeli ona też musi tam być?
      • mozambique Re: Impreza 18.01.16, 00:01
        najlpesze co mze zrobić to pokazowo zaproponować tej pani przyjaźń
        otoczenie zbaranieje
        babka zapadnei na nadciśnienie a mąz na bank zes.ra się ze strachu
        • a_sia_g Re: Impreza 18.01.16, 08:13
          mozambique napisała:

          > najlpesze co mze zrobić to pokazowo zaproponować tej pani przyjaźń
          > otoczenie zbaranieje
          > babka zapadnei na nadciśnienie a mąz na bank zes.ra się ze strachu
          >
          Ha,ha...Dobre, ale chyba nie skorzystam... Dzięki za wszystkie rady. Pożyjemy zobaczymy, jak to się wszystko rozwinie, czy dam radę. Najgorsze jest to, że nie wiem, czy dam radę trzymać nerwy na wodzy, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam. Kurde, rola jak w kiepskim filmie. Jestem wkurzona przede wszystkim na męża, że postawił mnie w tej beznadziejnej sytuacji.
          • kaz_nodzieja Re: Impreza 18.01.16, 09:44
            Impreza to w sumie nic, jeden raz w roku, skoro jednak pracują w jednej firmie zważ, że niezależnie od imprezy będą się widywać codziennie. To jest prawdziwy problem, a nie jednorazowa impreza. Jeżeli naprawdę się z Tobą liczy powinien podziękować firmie za współpracę i poszukać innej pracy.
          • cosmetic.wipes Re: Impreza 18.01.16, 10:15
            Po imprze daj znać jak było wink
            • a_sia_g Re: Impreza 18.01.16, 11:38
              cosmetic.wipes napisała:

              > Po imprze daj znać jak było wink
              Oczywiście.
    • volta2 Re: Impreza 18.01.16, 11:23
      wy we dwoje musicie tam iść? skoro impreza pracowa twoja? męża? niech idzie tylko to, które być musi, bo tam pracuje. no, chyba że we troje tam pracujecie, to przekichane.
      \
      czy idziesz po to, by męża pilnować? w końcu jak będzie sam, to kto wie, z kim wyjdzie z imprezy?

      gdyby to była twoja praca, to mąż zostałby w domu z "chorymi dziećmi"

      obecność pani zignorować. nie zauważać, chyba że podejdzie do was sama sie przywitać. wtedy grzecznie do pani, niegrzecznie do męża.

      ogólnie kaplica, wyrazy współczucia, daj znać jak ci poszło.
      • a_sia_g Re: Impreza 18.01.16, 11:42
        Dzięki, sama sobie współczuję.
        • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 19:50
          Dziewczyny, na imprezę idę, zresztą kiecka już zakupiona. Byłam dzisiaj na łowach, do przymierzalni wzięłam z 10 sztuk nie patrząc na ceny(tak jak radziłyście), wybrałam najdroższą(sorry mężu!). Wyglądam w niej bardzo dobrze i tak też się czuję. Będę dobrze się bawić i tego muszę się trzymać. Dzięki za słowa wsparcia, dodały mi sił i pewności siebie.
          • mirmunn Re: Impreza 26.01.16, 19:55
            Powodzenia- myśl przede wszystkim o swojej dobrej zabawie, zostaw domysły i rewanże- najlepiej na tym wyjdziesz!
            To nie ty masz problemsmile
          • kaz_nodzieja Re: Impreza 26.01.16, 20:15
            A jak ona wybierze jeszcze droższą i jeszcze lepszą? Zostań w domu.
            • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 20:27
              Dla mnie może i cała w złocie przyjść, nie w tym rzecz.
              • kaz_nodzieja Re: Impreza 26.01.16, 20:30
                A w czym? Dopóki ją zauważasz, a zauważasz i pod nią robisz kolejne kroki Ty jesteś przegrana.
                • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 20:35
                  Tak oczywiście. Sorry, ale daruj sobie te budujące rady.
                  • kaz_nodzieja Re: Impreza 26.01.16, 20:37
                    Chcę dla Ciebie dobrze. Po co Ci niepotrzebny dyskomfort? A on ją kochał czy tylko bzykał?
                    • a_sia_g Re: Impreza 26.01.16, 20:42
                      Gdyby się zakochał nie bylibyśmy teraz razem. I tak sporo zdrowia mnie to kosztowało.
          • gama2003 Re: Impreza 26.01.16, 20:33
            Mooja krew wink !
            Baw się najlepiej jak to tylko możliwe.
            Imponujesz mi, naprawdę, jakoś podskórnie czuję, że dasz radę. A kiecki mogłaś od razu brać ze dwie. Że niby jeszcze nie zdecydowałaś. I w tej drugiej pójść poszaleć już prywatnie.
            Trzymam kciuki !
            • a_sia_g Re: Impreza 08.03.16, 13:34
              Trochę czasu minęło, a miałam zdać relację. Dla zainteresowanych napiszę, że dałam radę i myślę, że po części dzięki waszym radom. Dzięki dziewczyny. Stresa miałam dużego, ale w dniu wyjścia jakoś wszystko ze mnie spłynęło. Poczułam jakiś wewnętrzny spokój i siłę, nie wiem skąd mi się to wzięło. Wyszykowałam się tak, żeby przede wszystkim czuć się jak najbardziej komfortowo, wszystko dopięte na ostatni guzik. Chyba dawno sama sobie się tak nie podobałam i w ogóle dobrze się czułam sama ze sobą. Na imprezie zostałyśmy sobie przedstawione(niestety), szkoda, że nie widziałyście przerażenia w jej oczach. Warto było tam pójść chociaż dla tej chwili. Mąż zresztą też był mega spięty, ale zna mnie, więc było mu i tak łatwiej. Powiem wam, że dobrze zrobiłam idąc na tą imprę. Bawiłam się bardzo dobrze i chyba jeszcze nigdy nie miałam takiego powodzenia i nie nasłuchałam się tylu komplementów. Nikomu nie życzę takiej sytuacji, ale czasami konfrontacja z wrogiem pomaga, chociaż jeszcze miesiąc temu w życiu bym tego nie napisała.
              • livia.kalina Re: Impreza 08.03.16, 15:52
                Gratuluje, ze wszystko udało się po twojej myslismile Sama widzisz jaka jestes silnasmile POWODZENIA na przyszłość!
              • gama2003 Re: Impreza 08.03.16, 19:40
                Bardzo się cieszę, że dałaś radę. Mnie zaimponowałaś, siła z forum i wspierające fluidy to pikuś w porównaniu z Twoją własną siłą, serio mało kto by sprostał takiej konfrontacji. Bonus w postaci lęku w oczach babola i trzęsących portek męża to wartość dodana.
                Życzę Ci spokoju, egoizmu w układaniu przyszłości. K
              • joaaa83 Re: Impreza 08.03.16, 19:53
                Podziwiam za opanowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka