Dodaj do ulubionych

Współczesne babcie

19.01.16, 13:01
Współczesne babcie matki dorosłych dzieci a wiec panie ktore sa w wieku od 50 wzwyż,w większości sa przewrażliwione i nadopiekuncze,żyjące życiem dorosłych dzieci bardziej niz swoim,domagające sie ciągłej uwagi,wścibskie i chcące wszystko wiedzieć,kontrolujące.A przede wszystkim wlasnie przecinające z opiekunczoscia i troska bo z tego sie ten cały wachlarz cech i zachowań bierze.Dlaczego takie sa w tym pokoleniu,bo to nie sa pojedyncze przypadku raczej wyjątków wyluzowanych babć ktore zajmują sie głownie soba i swoim życiem gdy dzieci zakładają swoje rodziny jest bardzo mało.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:04
      Uogólniasz.
    • lusitania2 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:08
      może są nadopiekuńcze, może nie ale na pewnosmile mają opanowane używanie spacji.
      • kk345 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:53
        Ty sie nie czepiaj, tylko doceń umiejętność rozciągnięcia trzech zdań na bite sześć linii tekstu- i to, jak raczyłaś zauważyć-bez spacjibig_grin Ze spacjami byłoby osiembig_grin
    • forumologin Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:08
      z nadopiekunczych matek wyrastaja nadopiekuncze babcie smile
    • julita165 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:10
      Uważam że przesadzasz. W każdym razie z moich obserwacji wynika, że takie uogólnianie nie ma podstaw w rzeczywistości. Ludzie są różni, babcie też smile
    • myfaith Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:12
      Nie wszystkie tak maja ale To wszystko wynika z pustki w ich zyciu - jeżeli całe zycie miały tylko praca- dom ( dzieci) to im wiecej czasu bedą miały na " starość" to bedą chciały sobie ja zapełnić tym co znają - opieka nad młodszymi.
      Nie robią tego w złej wierze - robią tak jak robiły przez całe zycie .
      Jesli natomiast miały pasje, zainteresowania i do tego ich pensja/ emerytura starcza na duzo wiecej niz leki i opłaty to z chęcią szukają sobie innego ujścia swojej energii -smile

      Tak mysle. Inna sprawa ze jesli dzieci na to pozwalają ( nie ustalają zasad) to taki stan gdzie babcia staje sie centrum emocji ( niekoniecznie pozytywnych) sie rozwija.
    • triss_merigold6 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:14
      Nie stosuj wielkich kwantyfikatorów.

      Babcia mojego syna jak najbardziej żyje własnym życiem - jest Świadkiem Jehowy i ma mnóstwo zajęć, w związku z tym umówienie się z nią jest dość skomplikowane. Nie muszę chyba dodawać, że w funkcji opiekuńczo-awaryjnej była niezbyt przydatna.

      Babcia mojej córki ma mnóstwo wnuków i jest typową zaangażowaną matką i babcią gastronomiczną, co bardzo cenię. Zdecydowanie wolę tę wersję niż gdyby zajmowała się głównie sobą i swoim życiem.
      • aneta-skarpeta Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:39
        Tylko ze często w pakiecie babci zaangażowane dostajemy babcie wracająca się. Osobiście lubię moja mamę. Teściowa jest trochę nad opiekuńcza, jest daleko wiec mi to nue przeszkadza a wręcz rozczula, ale ba codzień to by mnie krew zalewala
    • nowi-jka Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:22
      a ja zauważyłam coś odwrotnego, ze obecnie babcie zyja swoim zyciem nawet jesli to zycie to seriale a nie zyciem wnuków jak jeszcze 10-20 lat temu
    • kropkacom Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:27
      Czemu współczesne?

      Babcie moich dzieci są różne. Nawet bardzo. smile Tak się skalda, że z racji odległości nie mają szansy żyć naszym życiem na bieżąco. Ten układ ma też swoje wady, ale to co napisałam jest niezaprzeczalna zaletą. Myślę, że też dla nich samych. Zawsze lepsza babcia żyjąca swoim życiem.
      • kropkacom Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:31
        Dodam, że nasze mamy (moja i męża) mają po kilkoro dzieci.
    • ludborka Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:34
      Twoja babcia była inna?
    • rasowa_sowa Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:37
      Czy twoje obserwacje nie są przypadkiem projekcją swojej sytuacji, albo tego co na forum wyczytasz? Myślę że zawsze młodzi dorośli mieli za złe swoim rodzicom to, że się angażują za bardzo (albo za mało). Kiedyś też tak było, tylko Ty byłaś mała i nie zauważałaś walki w stadzie rodzinnym, a i internetu nie było żeby się pożalić na teściowe. A co będzie za kilkadziesiąt lat? Kto wie co nam własne dzieci i ich partnerzy wypomną tongue_out

      Tak czy owak to spore uogólnienie.
    • kalina_lin Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:37
      Wszystkie babcie są takie same?
      A jakie były kiedys? Skoro problem dotyczy tylko współczesnych, to co i kiedy się zmieniło?
    • koronka2012 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:45
      Mam dość odmienne spostrzeżenia. Współczesne babcie po prostu pracują, przynajmniej te, które ja znam. I zwyczajnie nie mają czasu na nadopiekuńczość i kontrolę, a tym bardziej nie wymagają uwagi dorosłych dzieci.
      • damartyn Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:52
        Przesadzasz, babcie 50-letnie to te ,które mają jeszcze przed sobą 15 lat pracy. Maja więc , co robić i czym sie przejmować. Do tego z tego, co widzę dookoła, coraz więcej kobiet w takim wieku świetnie wygląda, dobrze się ubiera, ma wiele własnych pasji i pomysłów na siebie, są szczęśliwe ,ze dzieci się usamodzielniły i mają swoje własne życie. A, ze czasami pytaj o to , czy tam to, to chyba normalne w relacjach rodzinnych?
    • kk345 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:52
      50 plus to współczesne babcie? Achabig_grin
      Ja wiem, ze jak sie ma 15 lat, to 50-tka wydaje się zgrzybiałą starością, ale może delikatnie ci przypomnę, ze obecny system emerytalny przewiduje pracę na pełnym etacie do 67 roku życia- więc w okolicach 50-tki to niewiele sie ma czasu na życie życiem dorosłych dziecibig_grin
      • angeika89 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:47
        Chyba babcie ale naszych dzieci, a nie nasze...
        Moi rodzice są w wieku 55 + i mają jednego wnuka.
        Mojego rocznego syna...
        Ale mam koleżankę w pracy która ma 49 lat i dopiero dwuletnie dziecko.
        Więc ile ludzi tle przypadków wink
      • aneta-skarpeta Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:43
        Tak 50tki to już często babcie. Moja mama stała się babcia w wieku 42. Teraz ma 14 letniego wnuka. A on ma praprababcie która w tym roku ma 100 urodziny
    • taniax Re: Współczesne babcie 19.01.16, 13:56
      Większość 50 latek ma dorosłe dzieci,juz takie 30 letnie spokojnie
      • rasowa_sowa Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:02
        Gdzie takie statystyki są?
        • kandyzowana3x Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:18
          jeszcze w latach 90 średni wiek urodzenia pierwszego dziecka wynosił ok 23 .
          akurat w tym temacie są całkiem dobrze opracowane statystyki
          • rasowa_sowa Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:53
            Wiem, znam te statystyki i nijak mi z nich nie wynika że większość kobiet 50 letnich ma 30 letnie dzieci.
            • kandyzowana3x Re: Współczesne babcie 19.01.16, 16:37
              no ale raczej dorosłe niż nastolatki wink. swoją drogą ciekawe jaki był średni wiek w latach 60 - 70, sprawdzę jak dorwe się do komputera.
      • nika.lucja Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:02
        większość czyli co? 90%????
        straszliwie generalizujesz
        albo masz problem z mamą swojego partnera albo się nudzisz i chcesz nakręcić wątek byle czym
      • kk345 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:04
        No tak. I w sumie wszystko jasnebig_grin
      • bi_scotti Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:09
        taniax napisała:

        > Większość 50 latek ma dorosłe dzieci,juz takie 30 letnie spokojnie

        So what? Fakt posiadania doroslych dzieci nie jest jednoznaczny z byciem babcia, tym bardziej z byciem wtracajaca sie i nadopiekuncza babcia. Poslugiwanie sie kwantyfikatorem "wiekszosc" jest wybitnie nieprecyzyjne. O jakiej wiekszosci mowimy? W liczbach - obiektywnie podliczonej? W skali kraju? Miasta? Planety? Wiekszosc wsrod Tobie znanych kobiet 50+? To ile ich znasz i jaka to ta "wiekszosc"? Ja np. nie jestem w stanie szybko policzyc kobiet 50+, ktore znam zawodowo badz socjalnie, tyle ich jest. I w moim circle, wylacznie te, ktore sa 65+ sa babciami; moze jedna/dwie nazwalabym "nadopiekunczymi" przy czym owa "nadopiekunczosc" przejawia sie przede wszystkim w obledzie obdarowywania wnuczat mnostwem edukacyjnych gadgets, ktorymi czesto mam wrazenie, ze same owe babcie chetnie by sie pobawily wink
        Przesadzasz ostro w swoim uogolnianiu, naciagasz reality kompletnie niepotrzebnie. Cheers.
      • magda_lena11 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:22
        Właśnie skończyłam 50. Moja starsza córka jest na 2 roku studiów, młodsza w gimnazjum. Żadna z moich koleżanek w tym samym wieku nie ma 30 -letniego potomstwa, za to całkiem sporo ma dzieci nastoletnie, a jedna nawet młodsze smile Co za tym idzie - żadna nie jest babcią. Nie wiem, skąd ta obserwacja, że "większość 50 latek ma dorosłe dzieci, już takie 30 letnie spokojnie". W moim środowisku matkami w wieku 20 lat zostawała głównie patologia ...
        • taniax Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:36
          Juz bez żartów tamte pokolenia wcześniejsze żadko rodziły po 30 stce,wiekszosc jesli miala dzieci to wcześniej,obecnie sie to poprzesuwała,ale dzis te 50 60 maja dorosłe dzieci
          • kk345 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:44
            Jak masz ferie, to weź się za ortografię i interpunkcję, a nie głupoty na forum wymyślasz...
            • aneta-skarpeta Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:45
              Ale to prawda. Ja mam 35 lat i w pokoleniu mojej mamy większość kobiet rodziła pierwsze dziecko w wieku 20-25 lat
          • angeika89 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:22
            Żadko to Ty w słownik JP zaglądasz...
        • kandyzowana3x Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:19
          20 letnia matka patologia?
          • angeika89 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:23
            Dobrze wiedzieć...
      • julita165 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:40
        Mnie się zdaje że większość 50-latek ma nastoletnie dzieci. Jak moja mama miała 50 lat ja miałam 14 a mój brat 10. Wśród znajomych podobnie. Jak miała 59 to ja właśnie kończyłam studia a brat zaczynał
        • taniax Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:51
          Tak ale ja mysle o tych 50 + wiekszosc ma jednak dorosłe dzieci,po studiach juz.to teraz rodzi sie grubo po 30 stce czy w okolicach 40 setki albo sie poprostu tych dzieci nie ma,kiedys wiekszosc kobiet decydowała sie wcześniej.
          • angeika89 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:55
            Ale jakie to ma znaczenie?
            Co Ci da ta wiedza?
            To wszystko jest tak przez Ciebie uogólnione.
            Każda kobieta rodzi w innym wieku i nie ma na to reguły.
            Jedna urodzi w wieku 45, druga 30, a jeszcze inna 20...
          • kk345 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:57
            Jasne, rodziły zaraz po 18-stych urodzinachbig_grin
      • kalina_lin Re: Współczesne babcie 19.01.16, 15:29
        Mówisz, że większość współczesnych piędziesięciolatek urodziła wszystkie dzieci jeszcze nie mając dwudziestu lat? Jakaś głęboka patologia by to była, nie znam takich.
        • taniax Re: Współczesne babcie 20.01.16, 13:35
          Piszesz tak jakbyś była z rocznika 90,patologia to jest określane teraz,30 lat temu kobiety mlodo rodziły,większość przed 30 miala już dziecko
      • lokitty Re: Współczesne babcie 20.01.16, 19:47
        Co Ty dziecko chrzanisz big_grin big_grin big_grin
    • angeika89 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:17
      Nie wiem czemu służyć ma ten wątek. Każda babcia jest inna, jak różni są ludzie.
      Mam jedną babcie, drugiej nie znam.
      I jest cudowną kobietą- troskliwa, opiekuńcza, ale zarazem bez przesady...
      Ma swoje hobby, zainteresowania i nawet często na jakąś "potańcówkę" się uda...
      Dba o siebie, wnuki i dorosłe dzieci. Ale nie jest wścibska, wie to co sami jej powiemy.
      Ważne aby zachować równowagę.
      Kiedyś były inne czasy i babcie, rodzice bardziej się wtrącali w życie najbliższych.
      Teraz już się to trochę zmieniło.
      • nika.lucja Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:35
        ten wątek nie ma służyć niczemu
        ferie się zaczęły i chyba playstation się młodej przegrzało
    • aneta-skarpeta Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:41
      Chyba jest tak jak piszesz. Moja mama to babcia nowoczesna. I teraz gdy młody idzie do żłobka to jest szok u wszystkich ze nie siedzi z babcia. A że mieszkamy na jednym podwórku to każdy puszcza oko ze mamy wygodnie bo mamy z kim dziecko zostawić i tez jest szok ze nie korzystamy, chyba że choroba etc. Przez rok była 1 taka sytuacja.
    • yoma Re: Współczesne babcie 19.01.16, 14:54
      No ja nie mogę, kolega taniarada rzucony z Kraju na jematkę big_grin
    • anorektycznazdzira Re: Współczesne babcie 19.01.16, 16:51
      Nie mam takich obserwacji. Trafiają się i tyle. Dużo pań 50+ pracuje, często na dobrych stanowiskach (kierowniczki działów, panie dyrektor) i na prawdę nie ma głowy do kontrolowania życia dorosłych dzieci.
      Zresztą- rozróżniłabym kontrolowanie od krytyki. Wiele matek usiłuje coś dorosłym dzieciom doradzać, wręcz namawiać, ale realnej kontroli nie sprawuje prawie żadna.
      Jak dla mnie- przesadzasz i to bardzo, albo w jakimś dość specyficznym środowisku siedzisz...
    • nena20 Re: Współczesne babcie 19.01.16, 16:54
      Nieprawda, z mojego przykładu, jedna jest zainteresowana o ok a druga ma gdzieś. Jako babcia o wnuku nie wie nic, ani specjalnie nie chce wiedzieć. Chętnie oddałabym na jakiś weekend ale to jest bez szans powodzenia.
    • europadasielubic Re: Współczesne babcie 20.01.16, 16:42
      E, ja odwrotnie widzę. Większość 50+ pracuje i nie ma czasu żyć życiem dzieci i wnuków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka