20.01.16, 14:33
Przez telefon.

Co sądzicie o osobie, która dzwoni i rozmawia mniej więcej w ten deseń:
- Co u ciebie?
- A akurat dzisiaj średnio, bo to i to.
- Aha. Ale przynajmniej nie jest tak źle jak u mnie.
15 minut rozwinięcie tematu i dalej:
- No to cieszę się, że u ciebie wszystko dobrze, do usłyszenia.

Macie takie telefony? Staram się zdystansować, ale mimo wszystko to irytujące.
A może na żywo bywa podobnie?

Obserwuj wątek
    • pitahaya1 Re: Rozmowy 20.01.16, 15:49
      Rozumiem, że dzwoniący chciał powiedzieć o jakimś swoim problemie, czy też o nim wspomniał licząc na zainteresowanie a tu figa z makiem.
      Jesli tak to rzecz normalna.
      Ludzie z reguły nie chcą słuchać o problemach innych, bo a nuż trzeba będzie pomóc lub wysłuchać.
      Mam taką znajomą. Póki robiłam za ramię do wypłakiwania, portfel do wspomagania i miejscówkę do przetrwania kryzysu, było dobrze. Koleżanka zawsze znalazła czas na kawę, na pogaduchy.
      W drugą stronę nie bardzo. Usłyszałam jedynie "będzie dobrze, muszę kończyć, bo...".
      • amoreska Re: Rozmowy 20.01.16, 16:06
        Raczej chodzi o to, że dzwoniący udaje zainteresowanie problemami osoby, do której dzwoni, a w rzeczywistości kompletnie go to nie interesuje, bo woli opowiadać o sobie.
        • butch_cassidy Re: Rozmowy 20.01.16, 16:50
          Otóż to.
    • ga-ti Re: Rozmowy 20.01.16, 16:13
      Znamy. Gdy nie mam siły psychicznej na wysłuchiwanie to nie odbieram telefonu wink
      Zawsze jest bardziej chora, bardziej zapracowana, bardziej zmęczona, bardziej biedna, bardziej niewyspana, bardziej wykorzystywana w pracy, mąż ma bardziej kiepski grafik ... i tak w kółko, co bym nie powiedziała to ona ma gorzej. Przywykłam i jak mówię, czasem nie odbieram telefonu, ale często sobie tłumacze, jaka ona musi być nieszczęśliwa w tym swoim 'bardziej źle', pewnie potrzebuje się wygadać, no to niech się wygada, ja zadzwonię do kogoś innego wink
      • butch_cassidy Re: Rozmowy 20.01.16, 16:53
        Ja odbieram. Bo to osoba samotna i staram się ją wspierać, ale czasem wymiękamuncertain
        Próbowałam zasugerować leki na poprawę nastroju (na tyle bliska relacja, że to jak najbardziej na miejscu), to nawet pochwaliła mój pomysł, tylko potem "zapomniała" zapytać o to lekarza, u którego była. Momentami nie mam siły sad I to nie znaczy, że jej problemy są wydumane. Problemy ma (pewnie mniejsze niż to wynika z tych opowieści, ale niech będzie, że nie wiem, może właśnie nie). Jednak dodatkowe rozdmuchiwanie ich i specyficzny stosunek do reszty świata... no to wszystko z pewnością nie pomaga.
    • alsk9 Re: Rozmowy 20.01.16, 19:17
      Bywasmile Miałam znajomą, była "dobrze wychowana" więc zawsze jak dzwoniła to zgodnie z SV pytała co u mnie słychać, gdy się rozpędzałam coś więcej mówić to wchodziła w słowo, bo nie dzwoniła tak naprawdę żeby moich opowieści wysłuchiwać tylko żeby samej się wygadać, w końcu to ona dzwoni i rozmowa na jej koszt tongue_out big_grin Chcesz się wygadać ty- to se zadzwoń sama wink


      Przeczytaj Eric Berne "W co grają ludzie"
      • alsk9 Re: Rozmowy 20.01.16, 19:20
        Tacy ludzie potrzebują cię jako "odbiornika" swoich problemów więc nawet nie słuchają co ty tam mówisz, nie jesteś ważna w innej roli.
      • butch_cassidy Re: Rozmowy 20.01.16, 19:51
        alsk9 napisała:

        >
        >
        > Przeczytaj Eric Berne "W co grają ludzie"
        Czytałam wink
        Ale dobrze, że mi przypomniałaś o tej książce. Może powinnam sobie ją przypomnieć.
    • koronka2012 Re: Rozmowy 20.01.16, 19:24
      Skupiona wyłącznie na sobie egocentryczka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka