feliz_madre
08.02.16, 17:45
Mam ulubiony sweter. Kiedyś go wyprałam w złym momencie - grzejniki już nie grzały, a na zewnątrz nie było jeszcze zbyt ciepło - skutek był taki, że długo się suszył, a jak już wysechł, to zaczął śmierdzieć taką niedosuszoną i zawilgotniałą wełną (jakby zgniłą), nie wiem jak to dobrze napisać, ale gorzej niż z lumpeksu. Chcąc się pozbyć tego smrodku prałam go potem ze 12 razy - w super pachnących płynach, z namaczaniem, z suszeniem na słońcu w środku lata i na rozhajcowanym kaloryferze, lałam na niego perfumy przed praniem - i nic nie pomaga - ciągle śmierdzi. Myślicie, że można mu jakoś przywrócić zapach czy muszę się z nim pożegnać (bo nosić go takiego nie dam rady)?
Skład ma taki: 65% bawełna, 35% akryl. Kolor czarny. Help!