hedna
13.02.16, 11:27
Koleżanka zwierzyła mi się wczoraj z pewnej historii. Jest mężatką od dobrych 10 lat,mają jedno dziecko. Normalne życie,bez większych wzlotów i upadków. Przez cały czas odkąd poznała męża przyjaźni się z byłym facetem.Mąż o tym nie wie.... Ten facet to narzeczony z młodości (podobno jest sam). Mieszkają w innych krajach, spotykają się 1-2 razy w roku ,kiedy on przyjeżdża na urlop. Bez podtekstów seksualnych.Przynajmniej z jej strony jest czysta sprawa,on podobno nadal coś do niej czuje. Kontaktują się telefonicznie,mailowo. jej mąż nie zdaje sobie z tego sprawy (hardcore,co?). I teraz najlepsze... Ona zawaliła pewną sprawę (przez brak doświadczenia,nie celowo) i teraz musi zorganizować kilka stów,żeby naprawić sytuację. Przyjaciel słysząc o tym nalega,że pomoże i przesyła jej kasę.Ona waha się co zrobić.On podobno nie oczekuje zwrotu i nalega,bardzo chce jej pomóc.,a jedynie chce,żeby miała spokojną głowę.Z grubsza to tyle. Nie wiem czemu maż nie wie o tej kasie (że ma jakiś problem). Opowiedziała mi wszystko,była poruszona. Nie chcę jej oceniać,totalnie mnie zaskoczyła tą opowieścią. A Wy jak myślicie,robi coś złego?