Dodaj do ulubionych

Trujące ekojajka

13.02.16, 13:02
wyborcza.biz/biznes/1,147751,19620738,ekojajka-sa-najdrozsze-ale-czy-najzdrowsze.html?disableRedirects=true
Nigdy nie byłam wyznawczynią eko-jedzenia, nie miałam złudzeń, że biorąc pod uwagę poziom zanieczyszczenia środowiska o prawdziwym eko możemy tylko pomarzyć, ale mimo wszystko artykuł mnie zaskoczył.
W żywność zaopatruję się w zwykłych sklepach, ale właśnie jajka - jeden jedyny produkt - kupuję od mamy mojej koleżanki, która ma swoje gospodarstwo, hoduje kury i sprzedaje jajka znajomym. Trzeba przyznać, że w smaku są pyszne, kury karmione są resztkami normalnego jedzenia itd. Ale okazuje się, że truję siebie i swoją rodzinę.
Serio, nie wiem czy mam dalej kupować te jajka, czy bez sentymentów przestawić się na zwykłe sklepowe.
Obserwuj wątek
    • maslova Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:04
      Dla tych, którzy nie mają dostępu do artykułu:

      Polski Alarm Smogowy i Politechnika Krakowska odkryły w nich wysokie stężenie dioksyn. To trujące substancje powodujące raka i bezpłodność.
      Polski Alarm Smogowy, społeczny ruch na rzecz ograniczania emisji zanieczyszczeń, pobrał do badania jajka od lokalnych indywidualnych dostawców, rolników działających na niewielką skalę na targach i bazarach oraz od prywatnych osób, które hodują kury, by mieć ekologiczną żywność na własny użytek lub sprzedawać je okolicznym mieszkańcom. Łącznie z tymi, które niezależnie od PAS-u badali naukowcy z Politechniki Krakowskiej, zebrało się kilkanaście miejscowości.

      - Chodziło nam o to, aby sprawdzić, co znajduje się w jajkach pochodzących od kur z wolnego wybiegu, a nie profesjonalnych ferm. Bo te podlegają restrykcyjnym przepisom Unii Europejskiej i ministra rolnictwa. A jajka z bazarków nie - tłumaczy Jakub Jędrak, fizyk z Polskiego Alarmu Smogowego.

      Jajka non grata

      Jajek z takim poziomem dioksyn, który odkryli naukowcy, nie można by sprzedać do krajów Unii Europejskiej - unijne normy dopuszczają ich stężenie na poziomie 2,5 pikograma na gram tłuszczu, a przy 2,7 pikograma jajka nie są wpuszczane za zachodnią granicę. Przy 1,25 pikograma producenci są wzywani do podjęcia działań, które poziom trujących substancji obniżą (to tzw. Action Level; bardzo restrykcyjnie do tych przepisów podchodzą np. Niemcy).

      Tymczasem w jajkach pochodzących z uzdrowiska Rabka-Zdrój stężenie dioksyn przekraczało normy czterokrotnie (9,5 pikograma na gram tłuszczu). Jeszcze gorzej było w okolicach Zakopanego i Kościeliska, gdzie ich poziom sięgnął 10 pikogramów. Przez granicę nie przepuszczono by też jajek pochodzących m.in. z Krakowa, podkrakowskich Swoszowic, Zelkowa, z ekologicznych hodowli na Śląsku - w Rybniku i Żorach, gdzie stężenie dioksyn wyniosło ponad 2,7 pikograma.

      Skąd w jajkach tak wysoki poziom dioksyn? Prof. Adam Grochowalski, kierownik Zakładu Chemii Analitycznej Politechniki Krakowskiej, nie ma wątpliwości: - Ze spalania śmieci w piecach domowych!

      Członkowie Polskiego Alarmu Smogowego nie są zaskoczeni: - Wystarczy przejechać przez Polskę i zobaczyć, co się wydobywa z kominów wielu domów. Ludzie nie tylko palą najgorszym węglem - miałami i mułami - ale wrzucają też do pieców odpady. Wystarczy popatrzeć na żółte i czarne dymy, powąchać, czym śmierdzi Polska. Chemią - podkreśla Jakub Jędrak.

      Śląsk i Małopolska są najbardziej zanieczyszczonymi regionami kraju. Stężenia trujących pyłów notorycznie przekraczają tam dopuszczalne normy. Za smog unoszący się nad Rybnikiem mieszkańcy pozwali skarb państwa. Rabce wkrótce za zanieczyszczenie powietrza może grozić odebranie statusu uzdrowiska. - Ale do pieców wrzuca się byle co w całej Polsce. Niektóre miejsca są lepiej przewietrzane, więc tak dużego smogu nie ma. Ale żywność skażona jest wszędzie - mówi prof. Grochowalski.

      Jajka badano w kilkunastu miejscowościach. - Żadne nie spełniało dopuszczalnych norm - mówi Grochowalski, który na zlecenie Polskiego Alarmu Smogowego przeprowadził analizę. Od lat bada też to, czym Polacy palą w domowych piecach.
    • maslova Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:05
      Eko wcale nie eko

      Okazało się, że ekojajka wcale nie są eko. Prof. Grochowalski zaznacza jednak: - O tym mogą nie wiedzieć nawet sami właściciele kur, którzy hodują je, jak im się wydaje, ekologicznie, w ogródkach, a potem w dobrej wierze sprzedają jajka jako ekologiczne.

      Jak to możliwe? To, co spalamy w piecach, wchodzi w reakcje chemiczne. W ich wyniku powstają dioksyny (polichlorowane pochodne dibenzodioksyny i dibenzofuranu) - grupa zanieczyszczeń organicznych, które są uznawane za najbardziej toksyczne substancje wytworzone przez człowieka. Następnie dioksyny przez komin wydostają się na zewnątrz i opadają na ziemię. Naszą, sąsiada, okolicznych mieszkańców. Na uprawiane warzywa, owoce, na trawniki. - Kury chodzą po ogrodzie i bez przerwy dziobią ziemię. Wydziobują z niej pożywienie, ale i inne minerały, np. wapno potrzebne do budowy skorupki jajka, które znajduje się też w popiele. W nim także są dioksyny. Kura wydziobuje więc dioksyny, a ponieważ one są rozpuszczalne w tłuszczach, to przedostają się do wnętrza organizmu, a następnie do jajek - wyjaśnia prof. Grochowalski.

      Profil dioksyn, tzw. dioksynowy odcisk palca, badanych jajek pozwala ustalić, że zanieczyszczenia pochodzą z kominów. Inne są bowiem dioksyny zawarte np. w środkach ochrony roślin, inne w produktach chemicznych, a jeszcze inne te, które powstają po spalaniu śmieci i odpadów węglowych.

      Łączą je trzy rzeczy - wszystkie stanowią pewien wskaźnik. Oznacza to, że jeśli gdzieś pojawiają się dioksyny, to występują też inne zanieczyszczenia i trujące substancje: pyły, benzo(a)piren, węglowodory aromatyczne.

      Wszystkie dioksyny bardzo długo utrzymują się w organizmie. - Zaliczane są do trwałych zanieczyszczeń organicznych i w organizmie człowieka przebywają dziesięć lat. Wchłaniają się powoli i kumulują w organizmie, dlatego im człowiek starszy, tym ma ich więcej - tłumaczy prof. Adam Grochowalski.

      Wszystkie też są silnie toksyczne i szkodliwe dla zdrowia. Najsłynniejszym przykładem zatrucia dioksynami jest były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, u którego spowodowały przewlekłą, widoczną reakcję alergiczną. Niebezpieczne jest też długotrwałe przyjmowanie stosunkowo niewielkich ilości dioksyn. - Może to powodować zaburzenie gospodarki hormonalnej, wpływać szkodliwie na układ rozrodczy. Dioksyny mogą powodować nawet bezpłodność - podkreśla Jakub Jędrak, który analizuje wpływ dioksyn na zdrowie.

      To nie wszystko. Badania prowadzone w Holandii wykazały, że dioksyny powodują m.in. nieprawidłowy rozwój układu nerwowego u dzieci oraz feminizację męskiego potomstwa. Przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer, IARC) zostały sklasyfikowane jako substancje kancerogenne dla ludzi.

      Przerażeni hodowcy

      Dotarliśmy do producentów ekologicznych jajek w Rabce. Tych, w których zawartość dioksyn przekraczała normy czterokrotnie. To młode małżeństwo z dzieckiem. Warzywa, owoce, kury hodują głównie na własny użytek. Z pasji oraz... żeby zdrowo jeść. Kury swobodnie biegają po ogrodzie, skubiąc trawę. Właściciele dokarmiają je głównie resztkami. Byli przerażeni. - Hodujemy sami kury i uprawiamy warzywa z myślą o zdrowiu naszym i naszego syna. Aby nie jeść pryskanych owoców i chemii w mięsie czy innych produktach. Tymczasem okazuje się, że sami się trujemy. A właściwie nas trują, bo my w piecu nie palimy - mówią zrezygnowani.

      Członkowie Polskiego Alarmu Smogowego podkreślają: - Poprzez badania nie dążymy do tego, aby ludzie nie kupowali i nie jedli jajek. Domagamy się jednak troski o polskie powietrze. Mamy ustawę śmieciową i zakaz palenia odpadami, ale to prawo nie jest wystarczająco egzekwowane. Nie mamy też norm jakości węgla, które wyeliminowałyby najgorszej jakości węgiel z gospodarstw domowych, oraz standardów emisyjnych dla pieców i kotłów na paliwa stałe. Nowoczesne kotły spełniające unijne normy są tak skonstruowane, że nie można do nich wrzucić wszystkiego, co popadnie. Niestety, w Polsce wciąż dominują przestarzałe kotły, tzw. kopciuchy. Jeśli tego wszystkiego nie zmienimy, będziemy dalej dusić się w smogu, a w dodatku jeść skażoną żywność - mówi Jakub Jędrak.

      W 2016 r. w ramach akcji społecznej "Oddychać po ludzku" organizowanej przez "Gazetę Wyborczą", chcemy skupić się m.in. na zwiększeniu świadomości Polaków dotyczącej przyczyn i skutków zanieczyszczenia powietrza, wdrażaniu ustawy antysmogowej przez samorządy oraz zachęcaniu do korzystania z komunikacji miejskiej i ekologicznego transportu.
      • iwi.k1 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:24
        Dotarliśmy do producentów ekologicznych jajek w Rabce. Tych, w których zawartość dioksyn przekraczała normy czterokrotnie. To młode małżeństwo z dzieckiem. Warzywa, owoce, kury hodują głównie na własny użytek. Z pasji oraz... żeby zdrowo jeść. Kury swobodnie biegają po ogrodzie, skubiąc trawę. Właściciele dokarmiają je głównie resztkami. Byli przerażeni. - Hodujemy sami kury i uprawiamy warzywa z myślą o zdrowiu naszym i naszego syna. Aby nie jeść pryskanych owoców i chemii w mięsie czy innych produktach. Tymczasem okazuje się, że sami się trujemy. A właściwie nas trują, bo my w piecu nie palimy - mówią zrezygnowani."

        Jeden wielki bełkot i wprowadzanie czytelnika w błąd. OPISANIE LUDZIE NIE SĄ PRODUCENTAMI JAJEK EKO. Stąd się biorą teksty, że eko jest oszustwem
      • jola-kotka Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 23:24
        Ok tylko ty mylisz eko z gospodarstwem u babci stasi smile,a to jednak ogromna roznica. Twoje jajka nigdy nie były eko.
    • paloma_blauwinder Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:13
      Szczerze - nie sądzę, żeby takie stężenie w jajkach pochodziło z pyłów, szczególnie w taką ciepłą zimę. Raczej stawiam, że dawali jakieś wysmażone resztki jedzenia albo wręcz jakieś paskudztwo z gastronomii. Kur się nie żywi resztkami jedzenia ze stołu tylko ziarnem i warzywami, a pędraki i zieleninę powinny sobie same wygrzebać.
      • srubokretka Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:38
        Szczerze - nie sądzę, żeby takie stężenie w jajkach pochodziło z pyłów

        A ja sadze. Juz tu kiedys linkowalam aqicn.org/city/krakow/ . Poobserwuj sobie przez conajmniej miesiac. Zobacz historie. Poludnie Polski to totalny syf. Zobacz jak Polska wyglada na tle innych krajow europejskich.
        • paloma_blauwinder Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:49
          Nawet gdyby po samiuśkimi Sukiennicami te kury trzymali to prawidłowo żywione nie powinny mieć tyle razy przekroczonego stężenia dopuszczalnego.
    • iwi.k1 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:17
      Eko-jajka, a jajka z wolnego wybiegu to dwie różne sprawy. Normy dla towarów ekologicznych w Polsce są dość wysokie i naprawdę nie wystarczy, że kura biega po podwórku i żre robaczki. Musi być hodowana w odpowiednich warunkach i dostawać odpowiednią karmę, jest także co jakiś czas badana, ponieważ certyfikatu eko nie dostaje się na zawsze. To co kupujesz, to nie są w związku z tym jajka eko, tylko jajka od kur wolnobiegających.

      Takie artykuły jak zalinkowany i sianie paniki w necie robią wiele złego. Jeśli ktoś się naprawdę interesuje żywnością eko powinien, w razie wątpliwości. prosić sprzedawcę o certyfikaty i sprawdzić sobie warunki ich otrzymania.
      • paloma_blauwinder Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:25
        Bo w tym artykule pismak w ogóle nie odróżnia ekologicznego (pojęcie prawne oznaczające "z certyfikatem bio") od "ekologicznego" (pani Władzia trzyma na podwórku).
        Oczywiście w każdych jajkach, nawet bio-eko-sreko mogą się zdarzyć substancje, których w nich nie powinno być. Ale w jajkach marketowych obecność np. antybiotyków i pestycydów jest jednak bardziej prawdopodobna.
        • iwi.k1 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:29
          Z powodu restrykcyjnych przepisów dotyczących żywności ekologicznej w Polce padło już wiele polskich firm zajmujących się ekologiczną (certyfikowaną) żywnością. Producenci świetnych żółtych serów, producent miodów, producent dżemów i herbat ekologicznych. Takie artykuły jak ten i mylenie pojęć robią takim producentom wielką krzywdę, bo ludzie zamiast się zastanowić i zgłębić temat wierzą bez zastrzeżeń takim redaktorzynom, którzy idą na ilość a nie jakość oddanego tekstu.
          • paloma_blauwinder Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:39
            Najbardziej mnie rozczula fragment " a nie profesjonalnych ferm. Bo te podlegają restrykcyjnym przepisom Unii Europejskiej i ministra rolnictwa".
            Kierując się logiką tego artykułu kury z klatek w fermach na rozkaz ministra rolnictwa po prostu wstrzymują oddech, kiedy bardziej dymi z kominów. Albo ewentualnie właściciel fermy w trosce o stężenie dioksyn wyrzuca całą partię jaj, jak przyjdzie większy mróz.
            Jak już napisałam niżej - ludzie karmiący "resztkami" karmią świństwem (bo to na sprzedaż, więc można, dla siebie zapewne mają osobne, karmione swojską pszenicą).
        • iwi.k1 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:36
          "Oczywiście w każdych jajkach, nawet bio-eko-sreko mogą się zdarzyć substancje, których w nich nie powinno być."

          Oczywiście, że tak, ale wtedy natychmiast wycofuje się całą partię, od producenta, z hurtowni i sklepów detalicznych. Wiem jak to wygląda, bo z racji swojej pracy byłam świadkiem kilku takich wycofań, nie tylko jajek. Zresztą z towarami eko importowanymi do nas jest tak samo: jedna wzmianka o nieprawidłowych parametrach i tysiące sztuk towaru natychmiast ściąga się z powrotem do producenta.
      • memphis90 Re: Trujące ekojajka 14.02.16, 12:13
        Ale to by znaczyło, że taki Kraków czy Zakopane nie mają w ogóle co liczyć na eko-jajka. Bo na miejscu wyprodukować takich zwyczajnie się nie da, a przewożenie eko-jaj z drugiego końca Polski sprawia, że to już nie jest eko-jajo.
    • princesswhitewolf Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:49
      To jeszcze jedna odpowiedz na pytanie czy Unia Europejska komus na cos sie przydaje- wlasnie TAAAAAAK bo reguluje wlasnie co jest w sprzedazy na rynku.

      No ale niektorzy wola aby nie bylo odgornych regul i licza ze kazdy kraj na wlasna reke wszystkim sie zajmie lol akkkkurat
    • majenkir Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 13:56
      Czy to artykul sponsorowany przez kurze fermy? wink
    • echtom Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 14:09
      Trudno, dalej będę jadła jajka z wolnego wybiegu kupowane na rynku, bo u nas wiatr od morza te dymy przewiewa.
    • eliszka25 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 16:40
      przede wszystkim jesli jajka faktycznie sa eko czy bio, odpowiednio oznakowane, to posiadaja tez odpowiedni certyfikat i ich produkcja jak najbardziej jest kontrolowana. zarowno kury, jak i jajka oraz warunki, w jakich kury zyja, sa badane, kontrolowana jest karma i jeszcze pare innych rzeczy. jajka, w ktorych zawartosc szkodliwych substancji przekracza wielokrotnie wszelkie normy, nie maja szans na bycie bio czy eko. autor tego artykulu myli jajka eko z jajkami od kur trzymanych w przydomowym ogrodku dla wlasnego uzytku. to naprawde nie to samo.

      poza tym, jesli ktos mowi o sobie, ze jest producentem "eko jajek" i potem twierdzi, ze karmi kury resztkami, to sorry, ale o hodowli kur nie ma pojecia, albo celowo jedzie po najnizszych kosztach i karmi kury byle czym. kur nie karmi sie resztkami, tylko odpowiednia pasza, ziarnem, dobrze jest umozliwic im dziobanie kamykow i zieleniny. z resztek mozna kurom czasem rzucic rozmoczony stary chleb czy ugotowane ziemniaki. bardzo lubia jedno i drugie, ale do zdrowego zycia im to nie wystarczy.
    • bbkk Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 17:13
      To nie jest zadna nowosc.
    • rulsanka Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 17:28
      Artykuł sponsorowany przez właścicieli ferm. Nie ma żadnego porównania zawartości dioksyn w jajach fermowych z jajami "chłopskimi" z tego samego obszaru. Być może poziom zanieczyszczeń jest jeszcze większy w fermach, bo np. kury karmione są jakąś chińską paszą albo innym odpadem a powietrzem oddychają tak samo złym.
      • bbkk Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 22:43
        Byly robione tego typu badania. Te wolnego chowu mialy do 12 razy wiecej dioksyn niz fermowe.
      • memphis90 Re: Trujące ekojajka 14.02.16, 12:17
        Ale w artykule jest napisane, że dioksyny nie biorą się z oddychania, ale z dziobania. Kury klatkowe akurat nie za bardzo dziobią. Dwa, że napisano przy jakich stężeniach dioksyn jajka są wycofywane z rynku, więc najwyraźniej są badane.
    • lauren6 Re: Trujące ekojajka 13.02.16, 22:47
      Ciekawe jak wygląda sprawa z inną eko żywnością. Podejrzewam, że może być podobnie uncertain
      • kaz_nodzieja Re: Trujące ekojajka 14.02.16, 09:49
        Ja się nie przejmuję. I tak wszyscy umrzemy big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka