Dodaj do ulubionych

Szkoła droga=dobra?

22.02.16, 00:27
Tak mnie naszło po lekturze pudelka😉i kwot jakie nasi celebryci wydają na edukację dzieci. Krasko ponad 140 tysięcy rocznie na dwójkę. Ja edukuje core w placówce pulicznej. Stać by mnie było na prywatną (no może nie taka jak pana K.) ale bym już co dwa lata nowym suvem tam nie podjeżdżala z torebka lv itp. I tak sobie myślę czy może zaniedbuje to moje dziecko i utrudniam jęk sukcesy życiowe poprzez kiepska edukację. Znacie ludzi po takich szkołach? Jak sobie radzą? Macie dzieci w takich placówkach? To pewnie pytania głównie do warszawianek bo na prowincji takich super szkół nie ma.
Obserwuj wątek
    • tmk123 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 00:36
      Jak się ma nazwisko to dzieci sobie radzą, niezależnie do jakich szkół chodzą
    • burina Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 01:24
      Prywatne szkoły to takie anglosaskie, kastowe podejście do tego, jak funksjonuje społeczeństwo. Nie chodzi tyle o jakość nauczania, co o network. Teoretycznie chcesz, żeby dziecko mogło sobie samo bez obstawy do szkoły iść, że w mieście nie będzie zakazanych dzielnic zdesperowanych ludzi bez perspektyw, żeby dziecko z patologicznej rodziny mimo wszystko miało szansę na zostanie kimkolwiek chce i ku czemu ma talent. Ale w praktyce, Twojemu dziecku, jak już będzie prawnikiem, dziennikarzem, producentem złotych umywalek kontakty wśród innych prawników, dziennikarzy i producentów srebrnych umywalek będą bardziej potrzebne niż świadomość, że chodziło w podstawówce do klasy z dziewczyną z mięsnego, która teraz nawet go nie rozpoznaje (albo udaje).
      • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 08:19
        dokładnie. ważne z kim się do szkoły chodzi i jakie przyjaźnie się zawiązuja. te dzieciaki z definicji juz są urządzone i będą siebie ciągły nawzajem do góry.
        • kk345 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:30
          I z definicji nie będą mówił "ciągły"...
          • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:45
            dziekuje
      • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 08:39
        No nie wiem, czy anglosaskie? W każdym razie nie całkiem angielskie. Mój maź był w prywatnej szkole średniej w Londynie w latach 90 i były tam dzieci ze średnio zamożnej klasy średniej oraz biedniejsze, ze stypendium. Kryterium dostania sie - wyłącznie akademickie, egzamin wstępny. Powód wyboru szkoły - tez tylko akademicki; ta szkoła, podobnie jak większość innych prywatnych w Londynie daje duże prawdopodobieństwo dostania sie na najlepsze uczelnie. Szkoły państwowe w latach 90 tego w Londynie nie gwarantowały (z wyjątkami, ale trzeba mieszkać w rejonie); myśle, ze nadal jest podobnie (w innych częściach kraju bywa inaczej, sa bardzo dobre szkoły państwowe i sa jeszcze grammar school które tez sa nastawione akademicko).

        • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:25
          sredni koszt dobrych szkół prywatnych w Anglii to min 12 tys przed podatkiem, zakładam ze na nie stać tylko rodziców z drugiego progu podatkowego, co będzie dawać na oko 17 tys. na rok na jedno dziecko ( bez internatu oczywiscie) i mówimy tu o przeciętnej szkole, nie elitarnej. Dla klasy średniej z hipoteka to na prawdę ogromny wydatek. choć ludzie się jego podejmują z różnych względów.
          oczywiście, że szkoły prywatne w Anglii mają wysoki poziom nauczania, nieporównywalne w żadnym względzie z państwowymi ( grammar są tu nadal wyjatkiem), ale networking jest tutaj tez nie bagately. To, że kumple ze szkoły trzymają się razem widać w rządzie, zarządach banków, radach nadzorczych. Kto dziś zresztą nie docenia roli networkingu przy dostawali zleceń itd.
          • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:04
            Masz racje, w latach 90 to nie był aż taki koszt (podobnie jak uniwersytet).
            • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:14
              nie na darmo mówi się, że klasą średnia w uk wymiera. W bbc 4 słyszałam ostatnio, że awans społeczny w Anglii był łatwiejszy w latach 80 - 90 niż obecnie. Doliczajac do tego koszty uniwersytetu, robi się nieciekawie.
              • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:42
                To na pewno. Moj maz chodzil do tej szkoly np. z synem niezamoznej, samotnej matki, ktory mial pelne stypendium. Pewnie teraz tez sie to zdarza, ale rzadziej.

                Koszty uniwersytetu sa koszmarne.
      • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:39
        Phi, do zmiany i "selekcji" otoczenia nie trzeba prywatnej szkoły.
        Wystarczy dostać się do dobrego gimnazjum albo liceum i już skład intelektualny znajomych dziecka (a często też skład społeczny rodziców) diametralnie się zmienia wink.
        Z obserwacji szkoły niepublicznej mojej córki - dziecku zdolnemu, pracowitemu, którego rodzice mogą poświęcić czas na poszukanie materiałów, sprawdzenie zadań itp., słaba szkoła nie zaszkodzi. A dziecku, w którym nie wykształcono prawidłowego podejścia do obowiązków, problemowemu albo po prostu o słabych możliwościach intelektualnych nawet dobrze przygotowany nauczyciel i ambitna szkoła nie pomogą.
        Od dawna uważam, że tak naprawdę dziedziczymy kapitał kulturowy, a szkoła ogólnie niewiele robi, żeby go rozwijać (albo tworzyć). Moje jest w prywatnej szkole głównie ze względu na układ lekcji, nieliczną klasę i realizację pewnego specyficznego programu wychowania wink. Nie robię sobie złudzeń, że wyjdzie ze szkoły genialne, wyuczone i otoczone mądrymi ludźmi tylko dlatego, że je tam zapisałam.
      • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:47
        >Prywatne szkoły to takie anglosaskie, kastowe podejście do tego, jak funksjonuje społeczeństwo.

        dodaj anglosaskie w stylu z przed 50 lat, bo jakos od 20 lat tu mieszkam i kastowosci spoleczenstwa wiekszej niz w innych krajach nie widze. Arystokracja moze i jest ( nie tylko w Uk zreszta) ale to jakis niewidoczny margines. Poza tym jak w kazdym kraju to gdzie mieszkasz i gdzie sie uczysz zalezy od ilosci pieniedzy jaka masz....
    • stethacanthus Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 07:45
      Moje dzieci chodzą do szkoły prywatnej. Nie tak drogiej, za troje płacę połowę tego, co pan Kraśko za swoją dwójkę.

      Wady tego rozwiązania (mam na myśli moją konkretną szkołę, nie wiem, jak jest gdzie indziej):
      1) szkoła jest traktowana bardzo komercyjnie - nie, nie oczekuję, że właściciele będą do niej dopłacać, ale wolałabym, żeby nastawili się na bardziej długofalowe efekty. Przykłady: nauczyciele, niemal wszyscy, to młodziki zaraz po studiach, są mocno eksploatowani i rotacja jest ogromna. Za wszystkie dodatkowe potrzeby trzeba dodatkowo płacić (drogo), nie ma nauczyciela wspomagającego w pierwszych klasach podstawówki.
      2) rodzice mają zbyt wiele do powiedzenia. Biorąc pod uwagę, że ich oczekiwania mogą być sprzeczne, dodatkowo wiąże to ręce nauczycielom, którzy mają jakąś wizję.

      Zalety:
      1) organizacja: cała trójka chodzi na tę samą godzinę i o tej samej godzinie mogłaby kończyć. Zajęcia dodatkowe (bardzo fajne i w cenie czesnego) są codziennie do godziny 17:30.
      2) rodzice mają jednak coś do powiedzenia, jeśli nauczyciel kompletnie minął się z powołaniem, to długo tam miejsca nie zagrzeje (wiem, że to się kłóci z punktem 2 w rozdziale wady, chodzi mi o prawidłowy balans między dwoma skrajnościami - w szkole publicznej wpływ rodziców na decyzje kadrowe jest za mały, w szkole prywatnej - tej konkretnej - za duży).
      3) atmosfera - dzieci są traktowane z szacunkiem i indywidualnie, są podmiotami, a nie przedmiotami edukacji.
      4) niewielka liczba dzieci w klasie.

      Co do Twoich obiekcji w temacie suvów i torebek, to mnie osobiście to zupełnie nie rusza. Sama jeżdżę starym gratem, ubieram się beznadziejnie zaś torebki na codzień nie używam w ogóle i jakoś żadnego ostracyzmu z tego powodu nie odczuwam. Rodzice w większości są mili i zgrani (podejrzewam, że dokładnie tak samo jak w publicznych placówkach), tylko ich stan posiadania jest pewnie trochę powyżej średniej, ale w końcu to nie grzech.
      • butch_cassidy Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:25
        stethacanthus napisał(a):


        > 2) rodzice mają zbyt wiele do powiedzenia.
        >
        > Zalety:
        > 1) organizacja: na tę samą godzinę (...) Zajęcia dodatkowe (bardzo fajne i w cenie czesnego) są codzienni
        > e do godziny 17:30.

        To nawet przy jednym dziecku jest zaleta.

        > 2) rodzice mają jednak coś do powiedzenia, j
        > 3) atmosfera - dzieci są traktowane z szacunkiem i indywidualnie, są podmiotami
        > , a nie przedmiotami edukacji.

        To było dla nas b. ważne przy wyborze

        > 4) niewielka liczba dzieci w klasie.
        To też.
        >
        > Co do Twoich obiekcji w temacie suvów i torebek, to mnie osobiście to zupełnie
        > nie rusza. Sama jeżdżę starym gratem, ubieram się beznadziejnie zaś torebki na
        > codzień nie używam w ogóle i jakoś żadnego ostracyzmu z tego powodu nie odczuwa
        > m. Rodzice w większości są mili i zgrani (podejrzewam, że dokładnie tak samo ja
        > k w publicznych placówkach), tylko ich stan posiadania jest pewnie trochę powyż
        > ej średniej, ale w końcu to nie grzech.

        W naszej szkole jest tak samo. Różnice w porównaniu do Twojej - nie ma rotacji nauczycieli i dodatkowe atrakcje (wycieczki, itp) nie są drogie. Pod resztą Twojej wypowiedzi się podpisuję. I masz rację, że duży wpływ rodziców na szkołę ma zarówno plusy, jak i minusy. Tak jak napisałaś.
    • babcia.stefa Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:08
      W polskich warunkach? Niespecjalnie, nie mamy Eton ani Ivy League, do których dostanie się gwarantuje sukces życiowy, wyżej d..y nie podskoczysz.
      • sara_lund Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:35
        może i, jednak to co pisze burina - budowa netoworku to ma pewnie sens....moje dziecko zacznie pewnie to robić na studiach z tymi co zostali, bo kwiat młodzieży pewnie będzie studiował w Ivy Leage właśnietongue_out
        • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:43
          OMG, to już nie można nawiązać wartościowych relacji z ciekawymi ludźmi np. w bardzo dobrym liceum? Państwowym? wink
          • sara_lund Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:07
            smile tylko z dziećmi szarych, zwykłych Polaków;P Dzieci elit tam nie będzie
            • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:05
              Nie widzę specjalnej różnicy między dziećmi elit osiągającymi wysokie wyniki w szkołach, a dziećmi szarych Polaków osiągającymi identyczne wyniki w najlepszych i najbardziej wymagających liceach wink.
        • babcia.stefa Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:02
          W liceum? Chodziłam do liceum z pierwszej trójki rankingu ogólnopolskiego. Chodzili ze mną do szkoły: znana piosenkarka (i jej brat aktor), znany chirurg plastyczny (i 3 innych robiących kariery lekarzy), znana adwokat, znany architekt i dwoje dzieci znanego kompozytora. Jaki to miało wpływ na moją karierę? Dokładnie żadnego. Jakiekolwiek wartościowe zawodowo kontakty to dopiero na studiach.
          • mamma_2012 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:16
            Bo znajomości ze szkoły, nieważne czy państwowej czy prywatnej, trzeba podtrzymywać i umiejętnie wykorzystywać.
            I można przeżyć życie i nigdy nie skorzystać, a czasem się przydają.
            • babcia.stefa Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:30
              Ale ja podtrzymuję - ale są wyłącznie towarzyskie, nie mają żadnego wpływu na moje życie zawodowe. Po prostu robię w innej branży.
              • mamma_2012 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:34
                Ale jeśli będziesz potrzebowała zapodać sobie botox (zawsze przyjemniej o tym pisać niż o operacji np. nerki), to wiesz, gdzie dzwonićwink
                • black_halo Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:55
                  Haha, no wlasnie. Moja klasa klasa z liceum poszla tlumnie na akademie medyczna, mam sporo znajomych lekarzy stomatologow czy farmaceutow. Niedawno jak trzeba bylo "zalatwic" pare spraw w szpitalu klinicznym dla czlonka rodziny to po prostu skontaktowalam sie z kolezanka z liceum.
      • ichi51e Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:28
        Zgadzam sie. To ma sens tylko i wylacznie jesli sie chce zeby dziecko studiowalo i skonczylo za granica na jakims poziomie.
        • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:15
          studiować za granicą spokojnie można po polskich panstwowych liceach. Nawet w Oxfordzie. Wcale nie jest trudniej niż po wyżej wspomnianych szkołach.
          • rosapulchra-0 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:01
            To czemu twój syn dostał się na średnią uczelnię polską?
            • menodo Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:27
              Rosia, zamiast czepiać się dzieci, o których karierze naukowej nie masz zresztą pojęcia, może poczytaj netykietę?
              • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 16:06
                rosa znalazła teczkę na mojego syna i wie wszystko wink
                • menodo Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 17:40
                  teczkę mojej matki też ma big_grin
            • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:41
              bo głupi był, po matce wink big_grin

              P.S. Jesteś pewna, że chcesz zacząc dyskusję o uczelniach i ich miejscu w światowych rankingach wink Naprawdę? wink
    • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:28
      Mam dziecko w szkole prywatnej, o niewygórowanym czesnym - głównie dlatego, że nie ma tu systemu zmianowego, lekcje zaczynają się o tej samej godzinie i kończą mniej więcej o tej samej. Jest więcej godzin wszystkiego, w tym języka (no i edukacji wczesnoszkolnej, dziecko ma dziennie 6 lekcji ogółem, a w publicznej SP chyba jest 3x5 + 2x4). Klasy są mało liczne, w tej chwili mamy 15 osób, a 18 to zazwyczaj górna granica.
      Więcej szczególnych i wyróżniających zalet nie widzę - bo dobry nauczyciel może uczyć w każdej szkole, a uczniów przeszkadzających, rozbijających lekcję czy generalnie słabo przygotowanych, bez odrobionych lekcji, też mamy (więc z tym poziomem nie jest aż tak cudownie). To nie jest pierwsza szkoła niepubliczna mojego dziecka, bo tak wyszło - i widzę, że te wady i zalety w każdej są podobne (czyli z jednej strony dobry układ zajęć, mało liczna klasa, przygotowany nauczyciel, z drugiej strony ten czynnik ludzki i jak dla mnie, bardzo słabe temperowanie bardziej "problemowych" uczniów przeszkadzających innym).
      Ale moje dziecko w moim rejonie zostałoby pewnie zjedzone żywcem ( w każdej klasie są jakieś dzieci czy rodziny pod opieką kuratora itp., no i te 31 dzieci jako docelowa liczba w klasach "nie 6-latków", a więc moja córka się łapie), więc gderam i płacę...
      Przy obecnych zmianach w systemie gimnazjalnym, jeśli młoda nie dostanie się do dobrego gimnazjum (pozarejonowego), a takie możliwości mają być zawężane - to chyba pójdzie do przyzwoitej szkoły wyznaniowej wink (jedna płatna, jedna nie).
      • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:32
        A, co do szans na tzw. kontakty procentujące w przyszłości - głównie między rodzicami - otóż trzeba jeszcze mieć osobowość, która pozwoli umieć z nich korzystać. I mieć coś do zaoferowania w zamian, czyli np. pan profesor ginekolog Tobie miejsce w szpitalu albo Twojemu dziecku staż po medycynie, a Ty jemu korzystna poradę prawną albo miejsce dla jego potomstwa na aplikacji wink.
        Inaczej to nie będzie działać wink.
      • karme-lowa Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:37
        Lokitty, to w tej szkole prywatnej wyganiają dzieci na wf-ie na mróz?
        • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:41
          Dokładnie smile. Mamy panią wychowawczynię fanatyczkę zajęć sportowych, niestety dość niefortunnie realizowanych.
          Ale po tym, jak pół klasy jej padło i nie było przez tydzień do samiutkich ferii, to się trochę ograniczyła wink.
    • phantomka Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 09:55
      Sa panstwowe, snobistyczne szkoly jak np.gdynska 3 i podlegajaca pod nia podstawowka i gimnazjum. Tam 13 latki nosza ksiazki w markowych torebkach. Co z nich wyrasta? Pewnie jak wszedzie, rozni ludzie, ale jest pewna tendencja do budowania w nich poczucia bycia lepszym.
      • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:49
        >Sa panstwowe, snobistyczne szkoly jak np.gdynska 3 i podlegajaca pod nia podstawowka i gimnazjum. >Tam 13 latki nosza ksiazki w markowych torebkach.

        ciekawe. Tu w UK sa takowe snobistyczne szkoly ale nikt nie chodzi do szkoly w markowych ciuchach sa mundurki. Nie wolno nosic nic poza dozwolonym standardem.
        • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:14
          No, jeżeli to poczucie bycia lepszym kształtuje się głównie na podstawie torebek, a nie np. wiedzy, wygranych w konkursach przedmiotowych, wysokiej zdawalności na bardzo dobre uczelnie itp. - to ciekawie widzę zaskoczenie młodzieży dalszą edukacją wink.
          Miałam kiedyś za młodości praktyki nauczycielskie w prywatnym liceum, w którym faktycznie dobrze uczono, głównie języków - no i te panny z markowymi torebkami za wysoko nie zaszły w dalszej edukacji (niespecjalnie atrakcyjne kierunki na słabej regionalnej uczelni), choć rodzice mieli możliwości finansowe np. wysłać dziecko na studia za granicę, a tym bardziej spokojnie opłacić życie studenta w takiej np. Warszawie. Barier finansowych nie było, edukacyjne jednak najwidoczniej istniały.
    • black_halo Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 10:52
      Do tej szkoly nie idzie sie po lepsza edukacje a po odpowiednie konktakty, ktore procentuja potem.
      • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:01
        nie bardzo wierze w utrzymywane w wieku doroslym kontaktow z ludzmi z jakim sie bylo w szkole sredniej, a tym bardziej w jakas wzajemna pomoc. Ukonczylam b dobry uniwersytet w USA. Jakos nie zauwazylam abysmy w klubie "alumni" do jakiego naleze jakos specjalnie dzialali w celu wzajemnej pomocy. Nikt tego zreszta nie oczekuje. To klub dla utrzymywania kontaktu i zwyklego" co u ciebie"

        Rodzice wysylaja dzieciaki np do Eton, nie dla kontaktow ale dlatego ze latwiej im jest pozniej dostac sie na b dobra uczelnie bo niestety np tu w UK nie tylko wynikami egzaminow sie kieruja
        • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:13
           prywatne szkoły mają cały system podtrzymywania kontaktów.
          24% of vice-chancellors, 32% of MPs, 51% of top Medics, 54% of FTSE-100 chief execs, 54% of top journalists, 70% of High Court judges ?went to private school, though only 7% of the population do
          www.theguardian.com/news/datablog/2012/may/22/social-mobility-data-charts
          www.bbc.co.uk/news/education-24566926
          • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:19
            ale to nie z powodu kontaktow skonczyli dobre kierunki, ale z powodu wyzszego poziomu edukacji w szkolach prywatnych w UK. W Polsce nie jest to takie jednoznaczne
            • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:33
              w polsce za moich czasów wogole tego przełożenia nie było.
              Ale tutaj nie ma co ignorować istnienia klas społecznych i networkingu bo to jest bardzo widoczne i zasiedzialy system.
              i tak jak w Polsce zdolny dzieciak z blokowiska bez trudu mógł zostać wybitnym lekarzem, czy sędziom tak tutaj jest to prawie nie możliwe. z wielu względów, głównie jakości publicznej edukacji i post code lottery, ale tez blokal mentalnych. O ile widzę sporo emigrantów, w tym z Polski, którzy przyjechali i pną się do góry, o tyle wśród anglikow obserwuje często szklany sufit. ( IMO związany głównie z brakiem umiejętności efektywnego samouczenia sie). I nie ma się co oszukiwać, CEO mało który z nas zwykłych śmiertelników zostanie, glow nie przez braki w networkingu właśnie.
              • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:44
                sędzią oczywiście
        • black_halo Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:15
          To znaczy ja tez bliskich kontaktow z ludzmi z liceum ani nawet ze studiow nie utrzymuje ale fakty sa takie, ze raz mi kolezanka pomogla zalatwic pare spraw w szpitalu klinicznym w ktorym pracuje. Raz ja pomoglam innej kolezance tez cos zalatwic tu w Belgii i na tej zasadzie to dziala. Nie utrzymuje z tymi ludzmi kontaktow towarzyskich ale w razie czego mozemy na siebie liczyc.
          • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:24
            a i kredyt łatwiej dostać jeśli prezesem jest kumpel z klasy niż u zupełnie obca osoba, zlecenie na jakiś państwowy projekt, lub załatwic prace dla dziecka.
            dzieciaki z prywatnych angielskich szkół najczesciej nie zostają wąskimi specjalistami a raczej CEO.
            • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:33
              >dzieciaki z prywatnych angielskich szkół najczesciej nie zostają wąskimi specjalistami a raczej CEO

              chyba zartujesz. Po ukonczeniu szkoly ani nawet uniwersytetu nikt w UK nie zostaje CEO. Nikt przy zdrowym rozsadku nie da stanowiska CEO z powodu znajomosci w UK. To sa instytucje oparte o funkcjonowaniu KOMERCYJNYM czyli maja ZARABIAC, a CEO odgrywa istotna role w tym. CEO to nie figurant.
              W zyciu pracowalam w korporacjach takich jak Canon, Philips etc. Nigdy nie widzialam na powaznych stanowiskach ludzi tuz po studiach bez doswiadczenia wielu wielu lat.
              • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:40
                no przeciez nie mowie, ze zaraz po studiach.
                • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:45
                  no wiesz ale to tak samo dochodza do wysokich stanowisk ludzie bez edukacji zadnej a i takich spotkalam, albo z edukacja z rogu ulicy.
                  Prywatne szkoly nawet te najlepsze daja lepsza edukacje w UK czy US ale niczego nie gwarantuja
                  • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:50
                    princess fakt słabej mobilności społecznej w uk jest zadany i udokumentowany.
                    istnieje wiele publikacji na ten temat i chyba nawet specjalny program rządowy, który ma się tym zajmować.
                    z przytoczonych przeze mnie art wynika, że tylko w Portugalii jest większy z tym problem.
                    • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:13
                      ale to wynika z lenistwa a nie braku mozliwosci mobilnosci. Jestem obcokrajowcem z akcentem, a zajmuje stosunkowo wysokie stanowisko...wiec da sie.
                      • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:16
                        stanowisko ma luźny związek z przynależnoscią do "klasy" smile
                      • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:18
                        Lenistwa?
                        A może wpływu własnego środowiska i pójścia utartą drogą, bo nie ma nikogo, kto by pokazał, że można więcej i inaczej?
                        Króciutko, ale jednak pracowałam w słabym gimnazjum i widziałam podobny mechanizm w Polsce. Dzieci z nienajciekawszych, słabo wykształconych środowisk same sobie zamykały drogę do dalszego kształcenia się, innych perspektyw. Choć na upartego mogły korzystać w szkole z wielu zajęć wyrównawczych i dodatkowych, i jednak zwiększyć swoje szanse na lepsze oceny, lepsze liceum itp.
                        Jak na szkołę publiczną, to zapewniano tam dodatkowo niemało fajnych zajęć, a z nich korzystały głównie dzieci dobrze uczące się.
                        • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:30
                          >A może wpływu własnego środowiska i pójścia utartą drogą, bo nie ma nikogo, kto by pokazał, że można więcej i inaczej?

                          o to to dokladnie. Nazywam to lenistwem rowniez. Moja mama i jej siostra skonczyly medycyne, babcia byla szwaczka a dziadek rolnikiem wiec... da sie.
                          • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:51
                            właśnie na tym polega mobilność społeczna. Historia twojej mamy była dość powszechna w polsce. Niestety jak pokazuje statystyka prawie nie spotykana w Anglii.
                          • miss_fahrenheit Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:23
                            Niemożność (czasem nieumiejętność) wyjścia poza środowisko i i uzyskania awansu społecznego nie jest lenistwem (niech będzie, że czasem może nim być, ale nie jest to częste).
                            • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:45
                              Zgadza się. Sama to widzę po sobie, po ścieżce kształcenia, która zdaniem mojej matki była jedyną godną scieżką kształcenia wink.
                              I tak prała mi mózg osoba, która sama podjęła trud studiów magisterskich mając dziecko i całkowicie pragnąc zmienić zawód wink.
                              Strach pomyśleć, co widzą dzieci ze środowisk zdeklasowanych i co im rodzina mimochodem wkłada w głowę.
                              To jest jak ta hinduska bajka o słoniku, którego przywiązywano do drzewa... I dorosły słoń już nawet nie sprawdzał, czy jest w stanie wyrwać to drzewo, bo latami dostawał sygnał, że tego nie potrafi.
                          • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:54
                            Mam takie osoby w rodzinie, zwłaszcza po stronie ojca, którego rodzice wywodzili się ze wsi.
                            No i cóż, poza ich własnym samozaparciem trzeba powiedzieć, że to niedobre komunistyczne państwo pomagało - dając punkty na studia za pochodzenie, zachęcając wcześniejsze pokolenie do darmowego, wieczorowego dokończenia edukacji przerwanej przez wojnę, zapewniając generalnie dostępne żłobki, przedszkola, co umożliwiało rodzicom zajęcie się rozwojem zawodowym, jakbyśmy to dziś szumnie nazwali wink.
                            Moja matka była jedną z ostatnich beneficjentek tego systemu - zmieniwszy zawód została najpierw skierowana na 2-letnie studium pedagogiczne, a później na 5-letnie studia magisterskie (zaoczne, bezpłatne, włączające doświadczenie zawodowe słuchaczy w obręb studiów - czyli np. pracujący nauczyciele nie musieli odbywać praktyk zawodowych i marnować czasu na pracę za darmochę).
                            Obecnie edukacja coraz częściej kosztuje i to też może być bariera.
                  • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:16
                    princess ok 11% przyjęć na studia to obsolwenci prywatnych szkół, co ciekawe absolwenci państwowych szkół uzyskują lepsze wyniki ( sic!).
                    www.telegraph.co.uk/education/universityeducation/10728091/The-universities-with-the-most-and-least-state-school-students.html

                    www.theguardian.com/education/2015/nov/05/top-state-school-pupils-get-better-degrees-than-those-from-private-schools

                    i jak to się ma do statystyk topowych prac później
                    24% of vice-chancellors, 32% of MPs, 51% of top Medics, 54% of FTSE-100 chief execs, 54% of top journalists, 70% of High Court judges ?went to private school, though only 7% of the population do
                    cos chyba jednak jest na rzeczy.
                    • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:21
                      Ojej, jak świat światem znajomości ułatwiały drogę do stanowisk wink.
                      Tyle, że w odniesieniu do postu startowego - żeby coś z tego mieć, trzeba też dać coś równoważnego.
                      I dlatego dzieci CEO spotykających się na weekendy na Seszelach czy na wspinaczce w Himalaje, czy gdzie tam (nie wiem, co jest na elitarnym topie wink) będą utrzymywać kontakty głównie między sobą i popierać się między sobą, z lekka lekceważąc ambitnych i uzdolnionych średniaków wink. I niespecjalnie pozwalając im wskoczyć na te stanowiska, w miarę swoich możliwości blokowania przeciętniakom kariery.
                      • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:31
                        oczywiście i nie ma co udawać, że zjawisko nie istnieje. a elitarnie drogie szkoły właśnie temu służą.
                        • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:40
                          Tyle, że marzenia o nich z pozycji zwykłego przeciętnego Polaka niewiele dają i niewiele mają wspólnego z lepszymi szansami edukacyjnymi.
                          Moje dziecko trafiło zupełnie przypadkowo do takiego rodzaju - jak na warunki lokalne - szkoły, a tamtejsze środowisko i poczucie "lepszości" przez nie generowane były z mojego punktu widzenia trudne do strawienia i raczej niemożliwe do wykorzystania na moją rzecz lub córki (bo czym miałaby im zaimponować dłubiąca w domu zlecenia tłumaczka, kształcona w dodatku na nauczycielkę wink). Uważam, że lepszą szansą dla przeciętnego Polaka z ambicjami edukacyjnymi jest po prostu szkoła z dobrym poziomem nauczania, zmuszająca ucznia do pracy i rozwoju, i takową znalazłam.
                          W przypadku celebrytów sądzę dodatkowo, że chodzi też o zachowanie prywatności ich dzieci, o przebywanie ich w towarzystwie, w którym nie będą budziły niezdrowego zainteresowania, o sprawnie funkcjonującą ochronę przed wejściem do szkoły osób z zewnątrz itp.
                      • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:35
                        >Ojej, jak świat światem znajomości ułatwiały drogę do stanowisk

                        tak ale nie bez odpowiednich kwalifikacji. Jesli masz 2 kandydatow bardzo dobrych z porownywalnymi ( albo prawie) kwalifikacjami i doswiadczeniem to wybieraja znajomego<= TAK TO DZIALA

                        Nikt jednak na zachodzie nie zatrudnia osoby bez doswiadczenia w branzy i kwalifikacji na stanowisko CEO by doprowadzil firme na skraj bankructwa. Kazdy jeden CEO z jakim pracowalam w duzych i bardzo duzych firmach to byl facet z doswiadczeniem dziesiatek lat w branzy oraz z odpowiednim wyksztalceniem. Branza sie zna i stolki sie tylko wymieniaja i sa to ciagle "znajomi" ale nikt nie dostaje stanowisk tylko w oparciu o znajomosci bo kazda wieksza firma ma Board of Management i akcjonariuszy czyli tych jacy chca widziec $$$????? rezultaty a nie usmiech znajomego jaki tylko jest znajomym. To sa grupy "wyprobowanych w branzy" ludzi jakie dostaje te stolki a nie syn jakiegos tam ojca.
                        • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:46
                          Zgadza się, ale te znajomości znacznie ułatwią rozpoczęcie kariery osobie z kwalifikacjami.
                          Widziałam coś podobnego w środowisku nauczycielskim, ukończyłam 2 kierunki studiów z listem gratulacyjnym od rektora, najwyższym wyróżnieniem, stażem za granicą itp. - a w renomowanych szkołach dostawały pracę "polecone" przez dużo mogących nauczycieli lub dyrekcję osoby. Kiedy znalazła się dla mnie praca w szkole w "wykluczonej" dzielnicy, wytrzymałam tylko półrocze i odeszłam, nie jestem treserem, a życie to nie film z Michelle Pfeiffer wink.
                          Moja kariera zawodowa, bez zaplecza, była dość wyboista, dopóki po latach zdobywania przeróżnych zawodowych doświadczeń nie zaczęłam zajmować się tym, co umiem najlepiej i co chciałam robić od początku. A podejrzewam, że i w tej branży przy odpowiednich układach miałabym lepsze zlecenia.
                    • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 12:36
                      w UK panstwowe szkoly sa gorsze od prywatnych. W prywatnych zawsze maja lepsze wyniki a w rezultacie i lepsze wyzsze uczelnie i wyzsze stanowiska
      • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:10
        Ale żeby te kontakty "procentowały" (przy czym to są głównie kontakty między rodzicami, którzy mogą ułatwić wymarzoną ścieżkę kariery dzieciom znajomych), to też trzeba móc im zapewnić coś, co będzie równie "procentowało", coś równoważnego.
        Jeżeli - jak to autorka okresliła - zwykły Polak (z klasy średniej, ale nie jakaś "elita") będzie chodził do szkoły w tak specyficznym środowisku, nie będzie miał za wiele do zaoferowania, bo jego rodzice, prowadzący np. jakąś małą firemkę albo nawet na stanowisku menedżerskim, ale nie dającym profitów "na zewnątrz" niewiele będą mieli do zaoferowania komuś, kto np. potrzebuje dostępu do najlepszego lekarza specjalisty, miejsca na stażu, miejsca na aplikacji, przepchnięcia istotnej sprawy urzędowej itp.
        • kandyzowana3x Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:16
          no przeciez o to tez chodzi, że zwykłego polaka nie będzie stać na szkole za 70 - 100 tys rocznie dla dziecka.
          • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:31
            Jasne, ale sara "martwi się", że nie zapewnia właściwych warunków rozwoju swojemu dziecku wink.
            Z doświadczenia, ponieważ pierwsza szkoła mojej córki była faktycznie b. droga jak na warunki lokalne i skupiająca dzieci ludzi bardzo zamożnych, przeważnie też wysoko wyspecjalizowanych typu np. właściciele kliniki leczenia niepłodności albo sporej kancelarii adwokackiej - wiem, że przeciętny Polak, taki jak np. mały przedsiębiorca, pracownik budżetówki itp. niespecjalnie odnajdzie się w takim gronie, bo niewiele ma w sferze kontaktów do zaoferowania.
            Szkoła była droga, ale nie była to bariera finansowa nie do przebicia - no i widać było, że ci najlepiej usytuowani i "elitarni" rodzice od razu starają się trzymać razem, inicjować intensywne kontakty pozaszkolne dzieci, nawet jak maluchy nie miały ku temu specjalnego entuzjazmu wink.
            BTW, dobre uczelnie zagraniczne też mają system stypendialny, który np. umożliwiłby studiowanie człowiekowi zdolnemu, a jedynie w miarę zamożnemu - ale sądzę, że do tego wspierającego się kółka wzajemnej adoracji i tak nikt z middle class nie wejdzie wink.
            • sara_lund Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:09
              Lokitty dobrze ujęłaś to czym "się martwię"smile To nie chodzi tylko o to, że dziecko się "lepiej" nie edukuje prywatnie - bardziej o to że "nie przynależy". Do grupy osób, które się wybiły/mogą się wybić ponad przeciętność. głównie finansową, nie oszukujmy się. I tak jak w rzeczywistości jestem jak na razie zadowolona z państwowej edukacji dziecka - sama też jestem absolwentem państwowych szkół i choć nie jestem CEO to nie mogę narzekać. To jednak w tyle głowy tkwi mi taka myśl, czy aby na pewno nie zamykam córce drogi do bardziej świetlanej (czyt. łatwiejszej) przyszłości.
              • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:19
                Nie no, ja rozumiem, że sobie trochę tu pokpiwasz wink.
                I zapewnię Cię, że obserwowałam mechanizmy tej elity czy może tylko malutkiej lokalnej elitki z bliska - jeśli nie jesteś jedną z nich pod względem finansowym, prestiżowym itp., to i tak za wiele nie zwojujesz między nimi wink.
                I między innymi dlatego później szukałam szkoły niepublicznej, która uczy, ale bez odgórnego lansu - ale i tak widzę, że najbardziej liczy się wiedza, z którą dziecko ma szansę zetknąć się w domu, najbardziej liczy się rozwój w domu, warunki do odrabiania lekcji itp. Mamy dzieci takich rodziców typu ą,ę przez bibułkę, które przychodzą z bardzo często nie odrobionymi lekcjami, bez potrzebnych przyborów, z nie przeczytaną lekturą itp. I przeszkadzają okropnie. I niewiele im pomoże to, że rodzice płacą czesne. A w szkole publicznej z kolei - to właśnie nauczyciel jest bardzo ważny, to, jak ogarnia klasę, czego wymaga, czy umie wymusić respekt dla siebie i warunki do przyswajania wiedzy w czasie lekcji.
                Ja akurat mieszkam w dzielnicy, w której nie posłałabym córki do najbliższych szkół, nie z jej "lelijowatą" osobowością wink. Na niewygórowane czesne mnie stać, na lepsze mieszkanie i bardziej bezpieczne środowisko niestety nie. Ale jeżeli mieszkasz w "normalnym" otoczeniu, to dajże temu dziecku iść swoją drogą wink.
                • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:23
                  BTW, u nas w tej drogiej szkole rodzice wymieniali wakacyjne opowieści o pobycie na jachcie na Karaibach albo o wspinaczce w Himalajach, ewentualnie o domach wakacyjnych zakupionych w Portugalii wink. Bardzo szybko znajdowali wspólny język, ale to była wspólnota stworzona na zasadzie bariery finansowej dla pozostałych (mniej licznych wink). Ja nie czułam się dobrze z nimi jako rodzic, a dodatkowo młoda kiedyś mi przyniosła tekst pt. "my jesteśmy ze szkoły prywatnej, to jesteśmy lepsi". 6-latka.
                  • sara_lund Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:32
                    Nosz właśnie ja nie mam takiego charakteru żeby się umieć wkręcić w takie środowisko. Raz bo nie mam takiej kasy, dwa bo nie umiem takich opowieści słuchać z otwartą buzią i podziwem w oczachwink
                    Od znajomej nauczycielki która swoje w prywatnej elitarnej szkole przeżyła usłyszałam, że poza kryterium PIT-a rodziców ponoć przyjmują dzieci z ADHD - takie łatwiej się uczą (czyli zapewniają szkole dobre wyniki w rankingach/ konkursach) jednak jednocześnie sprawiają kłopoty wychowawcze - prawda to?
                    • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:48
                      Nie wiem, u nas wychowawczyni pozbyła się nadpobudliwego chłopczyka, który poszedł do zerówki w wieku 4,7 roku i miał zacząć I klasę w wieku 5,7 wink. Tzn. zasugerowała, że jest malutki, reaktywny i powinien jeszcze raz iść do zerówki (intelektualnie też się nie wybijał). Rodzice, doktorstwo, strzelili focha i zabrali synusia do innej szkoły prywatnej wink.
                      U nas nie było kryterium PIT.
                      Podpisywało się weksel big_grin big_grin big_grin.
              • mamma_2012 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:43
                Z perspektywy miasta, gdzie jest kilkaset niepublicznych podstawówek, to wszystko o czym piszesz brzmi nieco abstrakcyjnie.
                Córka była w prywatnej podstawówce, bo było to dla mnie najwygodniejsze i najtańsze rozwiązanie (koszt opiekunki, bo szkola rejonowa w zasadzie nie miała świetlicy, dużo zajęć w cenie itd.), dobry piziom, bo była rekrutacja, brak poważnych problemów wychowawczych (nie dzięki tytanicznej pracy wychowawczej, a usuwaniu ze szkoły dzieci, które sprawiały najwięcej problemów).
                Nie była to szkola, gdzie dowozi się dzieci 40 km, bo kto tam nie chodzi.
                Jeśli już to rodzice robili między sobą interesy, ale nie na skalę wartą uwagi (ja mam hurtownię, ty warsztat samochodowy, ja ci dam zniżkę, ty mi dasz zniżkę, ja jestem lekarzem, przyjmę cię po godzinach, a ty jesteś księgową to mi doradzisz).
                Były w szkole dzieci burmistrzów, radnych, jakiś lokalnych mącicieli, może dyrekcja miała z tego jakieś przywileje, ale nie wiem i raczej trudno mi sobie wyobrazić jak by to miało działać.
                • lokitty Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 13:56
                  Oj, myślę, że szkoły "dla elit" istnieją, choćby w samej W-wie ta amerykańska, do której chodziły dzieci Kingi Rusin itp.
                  • mamma_2012 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:13
                    W Warszawie jest kilka szkol "amerykańskich", w jednej nawet ktoś proponował mi współpracę, spokojnie mogłabym wykształcić dziecko z mojego punktu widzenia praktycznie za darmo, ale czułam, że coś jest nie tak, potem przeczytałam o tym w gazetach.
                    Szkol dla elit, czyli powiedzmy z czesnym 20000/30000+ jest sporo, ale zapominasz, że w okolicy jest sporo ludzi, którzy tyle zarabiają miesięcznie i to się rozmywa.
                    Jest kilka bardzo drogich szkół, chodzą tam dzieci ultrabogatych rodziców i cudzoziemcy, którym za edukację dzieci płacą firmy.
                    • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:19
                      Tylko mnie zawsze zastanawia, na co sie to czesne przeklada. W UK masz leage tables i dokladnie wiesz, jakie wyniki ma dana szkola, do jakich uczelini dostaje sie ilu absolwentow. W przypadlu tych drogich szkol prywatnych zagranica tego sie nie wie. Dla mnie bylaby to zbyt niepewna inwestycja. Dlatego zreszta moj maz nie rozwazalby angielskiej prywatnej szkoly tu, gdzie mieszkamy, dla naszych dzieci, nawet gdyby mial ochote wydac 20 tys euro na jedno smile bo nie ma zadnych weryfikowalnych danych na temat poziomu tych szkol.

                      Kwestie networkingu, towarzystwa itp pomijam bo dla mnie to ostatnie co sie liczy przy wyborze szkoly.
                      • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:20
                        *league tables
                      • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:37
                        >W przypadlu tych drogich szkol prywatnych zagranica tego sie nie wie.

                        nie rozumiem. Oczywiscie ze sie wie za granica. Prywatne szkoly tez publikuja wyniki egzaminow i wiadomo jakie maja rezultaty. Tez masz listy najlepszych szkol.

                        >bo nie ma zadnych weryfikowalnych danych na temat poziomu tych szkol.

                        oczywiscie ze sa. Po prostu szukaliscie w zlym miejscu, prawdopodobnie patrzac tylko na ocene OFSTED ( jesli chodzi o UK) a ona glownie dotyczy panstwowych szkol i nie pokazuje wynikow egzaminow bo to zupelnie inna parafia. Zaprenumeruj chocby to www.best-schools.co.uk/

                        Najlepsze szkoly w UK na poziomie szkol srednich sa wlasnie prywatne. Kolo jednej z nich mieszkam w jakies 200metrow odleglosci.Z panstwowych to tylko Grammar Schools a tych jest niewiele, zwlaszcza poza pd Anglii.

                        Poza tym jesli chcesz by dziecko chodzilo do dobrej szkoly to masz 2 wyjscia: zamieszkac na tej samej ulicy albo sasiedniej co wybrana szkola, albo placic za prywatna. To pierwsze rozwiazanie ma ta wade, ze ceny nieruchomosci w catchment area sa bardzo wysokie. Myslac o tym sama kupilam jeszcze w 2009 r dom w okolicy gdzie sa tylko szkoly outstanding i good i najlepsze wyniki egzaminow. Ale juz na poziomie szkoly sredniej to nie jest takie proste.
                        • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:49
                          Chyba chodzi o szkoły prywatne, np brytyjskie POZA granicami UK.

                          Czyli ktoś kto chce posłac dziecko do amerykanskiej, brytyjskiej itd szkoły w Polsce nie ma żadnych danych jak ta szkoła plasuje się na tle innych szkół brytyjskich/amerykanskich itd
                          • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:50
                            Wlasnie o to mi chodzi Joa smile A jak wybierasz szkole pod wzgledem akademickim, to tylko to sie liczy.
                        • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:49
                          Nie zrozumialas mnie - chodzi mi o angielskie szkoly prywatne zagranica (nie w UK). One nie sa wlasnie uwzglednione w tego typu zestawieniach w porownywalny sposob, i dlatego wlasnie to jest troche kupowanie kota w worku. Zapewniam Cie, ze moj maz wie, czego i gdzie szukac - zreszta to bylo z ciekawosci tylko, bo te szkoly tu gdzie mieszkamy sa bardzo drogie, drozsze niz w UK, a mamy na szczescie inny wybor.
                          • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 15:17
                            >Nie zrozumialas mnie - chodzi mi o angielskie szkoly prywatne zagranica (nie w UK)

                            aaa

                            >bo te szkoly tu gdzie mieszkamy sa bardzo drogie, drozsze niz w UK,

                            w UK szkoly prywatne maja duzy rozstrzal cenowy od ok ?5000 za rok ( najtansze) do ?33,000 za rok ( najdrozsze) i to pomijajac zamieszkanie i wyzywienie itd.
                            • princesswhitewolf Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 15:18
                              ? = funtow
                            • gris_gris Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 18:22
                              te u nas okolo 20 tys euro smile
    • joa66 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 11:21
      Moim zdaniem są dwie (co najmniej) kategorie dobrych szkół. Pierwsza to szkoła dobra wg uzyskiwanych wyników. Druga to dobra dla określonego dziecka.

      I czasami te kategorie się wykluczają, bo może się okazać, że Eton dla konkretnego dziecka jest katastrofą edukacyjną i emocjonalną.
    • beverly1985 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 14:08
      Drogie szkoły amerykanskie/brytyjskie są głownie dla dzieci ekspatów. Te dzieci nie są ani mądrzejsze, ani sprytniejsze od reszty. A program nie jest jakiś bardziej zaawansowany (wiele dzieci tak naprawdę ma problemy z angielskim).
    • afro.ninja Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 15:27
      Znam dobra i w sumie tania podstawowke. Chetnych jest tylu, ze sobie robia casting.
      W castingu bior udzial rodzice i dzieci. Kasa sprawa drugorzedna.
    • olena.s Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 15:40
      Z mojego puntu widzenia taka szkoła daje dziecku coś, co mogę określić jako lepsze kształtowanie (bardziej samodzielne myślenie, mniej absurdalnych kompleksów, więcej poczucia, że praca przekłada się na sukces, a ten sukces może być bardziej różnorodny, więcej analitycznego myślenia, mniej fatalizmu, więcej uczciwości związanej z rozsądną polityką ocen i podejściem szkoły do niesamodzielnej pracy). Za mankamenty można uznać mniej pamięciówek, wieksze przyzwolenie na korzystanie z narzędzi pomocniczych, mnie tzw. "umiejętności życiowych" rozumianych jako rozmaite załatwiactwo czy eufemistycznie "politykę biurową", a niektórzy pewnie też mieliby problem z brakiem kanonu patriotycznego i ogólnie mocno ponadnarodową i ponadreligijną filozofią wychowawczą. Osobnym zagadnieniem jest oczywiscie zawężenie klas społecznych z których pochodzą uczniowie i kwestia selektywności akademickiej. Sądzę, że w lepszym liceum państwowym uczniowie są bardziej przebrani intelektualnie niż w wielu (acz wcale nie wszystkich) szkołach niepublicznych, natomiast w państwowej podstawówce będzie szersza reprezentacja klas społecznych. Można znaleźć wady i zalety każdego rozwiązania.
      Nie mam pojęcia czy znajomości ze szkoły mogą procentować zawodowo i w jakim stopniu,, zgadzam się, że kontakty zawodowe buduje się częściej od studiów niż od podstawówki.
      Czy te zalety są warte kwoty 12x 50-60 000 to już inna kwestia.
    • rosapulchra-0 Re: Szkoła droga=dobra? 22.02.16, 16:16
      Moje dzieci chodziły do prywatnej żeńskiej szkoły. Przeniosłam je do rejonówki z wielką ulgą. Co chwila zmieniały się nauczycielki, najstarsza tylko w ciągu jednego roku miała 4 wychowawczynie. Dosłownie do wszystkiego trzeba było dopłacać. Czesne było wysokie, opieka baardzo średnia (raz, gdy klasa mojego dziecka wracała tramwajem z basenu, to ich pani wychowawczyni po prostu sobie wysiadła kilka przystanków wcześniej i zostawiła same dzieci), dzieci też zdecydowanie nie wyżyny ani kultury, ani intelektu. Szkoła w rankingach ma się bardzo dobrze. Ale ja nie polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka