nniunnia1
29.02.16, 20:04
Sytuacja wygląda z grubsza tak: jest wspólnota mieszkaniowa ale jedno mieszkanie w klatce jest własnością miasta. Od połowy zeszłego roku zamieszkałe przez nową rodzinę, zostało im chyba przyznane jako mieszkanie socjalne. Rachunki za ostanie lata za energię z części wspólnej za rok były ok 200 zł. Za rok 2015 było już 700 zł, a w tym momencie za styczeń i luty jest już 1700 zł! Oczywiście pierwsze podejrzenie padły na nowych mieszkańców. Mieszkanie mają bezpośrednią nad swoją piwnicą, i myślimy że właśnie z niej ciągną prąd, którym m.in.ogrzewają sobie mieszkanie.
I tu rodzi się pytanie. Co mamy zrobić? Sprawa świeżutka, oni o naszych podejrzenia nie wiedzą. Policja, Straż Miejską, Kurator (mam kontrakt do kuratora który się nimi opiekuje)? Chcemy ich przyłapać na gorącym uczynku, a nie ma co liczyć, że sami otworzą nam piwnicę.
Będę wdzięczna za wszystkie rzeczowe sugestię.