Dodaj do ulubionych

Dług i strach :(

11.03.16, 12:39
Z 6 czy 7 lat temu przerwałam studia i nie dopilnowałam formalności, przez co naliczyli mi jeszcze kilka miesięcy czesnego. I ja durna olałam temat. No i stało się, wczoraj wchodzę na konto, a tam minimalna krajowa, brakuje kilkuset złotych, w kadrach dowiaduję się, że mam zajęcie komornicze pensji sad(((((

Nawet żadnego pisma do domu nie dostałam, no ale to też moja wina, bo się od czasu studiów przeprowadzałam kilka razy. I jestem przerażona! Obecnie z kilku miesięcy czesnego zrobiło się 8tys złotych! Jest mi strasznie wstyd, mam wrażenie, że panie z kadr wyliczając mi pensję rozmawiają o tym, że mam zajęcie, chociaż z drugiej strony to duża firma i pewnie mają to gdzieś. Ale mi strasznie wstyd.

No i mąż, on mówi, że spokojnie, przecież damy radę, on pracuje, mi zostaje ta minimalna i co miesiąc odkładaliśmy pewną kwotę, więc mamy oszczędności, z których pewnie nawet nie będzie konieczności korzystać, a za rok będzie po temacie, ale ja z jednym dzieckiem w domu, drugim w drodze i po prostu mam poczucie takiej porażki i jestem wściekła na siebie za głupotę i olanie tematu, jak rezygnowałam ze studiów. Przeraża mnie ten dług, bo nigdy nie miałam ani długu, ani kredytu. Niech mnie ktoś pocieszy, że zajęcie komornicze na pensji to ne koniec świata, bo przez to nawet w nocy spać nie mogłam sad((((
Obserwuj wątek
    • fomica Re: Dług i strach :( 11.03.16, 12:46
      Ja cię pocieszę: ludzie miewają po 100 tys i więcej długów. Twój o pikuś smile. A ilu ludziom komornik ściąga z pensji niezapłacone mandaty, za złe parkowanie, taką drobnicę o której się nawet nie pamięta.
      I zapewniam, że nikt w kadrach z kulawą nogą się tym nie ekscytuje, bardziej bulwersujące są długi alimentacyjne.
    • oqoq74 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 12:59
      Bywa, nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Są ludzie, którym też ściągaj, są też tacy, którzy płacą, mimo że długów nie mają. Nie przejmuj się. Spłacisz i po problemie.
    • aagnes Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:03
      nie przejmuj sie tym az tak bardzo, takie akcje zdarzaja sie o wiele czesciej niz nam sie wydaje, jak mozecie to splaccie to w cholere wczesniej i juz. szkoda tylko ze z polowa tej kwoty to koszty darmozjada komornika.
      • arwena_11 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:22
        No i właśnie te koszty ominęła znajoma płacąc dług bezposrednio firmie w której go miała
      • kota_marcowa Re: Dług i strach :( 11.03.16, 14:54
        Darmozjada?? Darmozjadem jest dłużnik olewający wierzyciela, żeby nie napisać mocniej. Komornik to ostateczność.
    • arwena_11 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:21
      Idź do komornika i zobacz ile jest długu rzeczywistego z odsetkami dla szkoły. Jak im wpłacisz tą kwotę na konto ominął cię koszty komornicze.

      Tak zrobiła niedawno znajoma. Zapłaciła za zapomnianą fv firmie, komornik się wściekł że nie na jego konto, tylko firmie. Już nie mógł od niej wyciągnąć kasy za swoje czynności i czynności ich prawnika.
      • aagnes Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:34
        jak tak mozna to pewnie, ze tak trzeba zrobic.
        zaplacilam ostatnio za mandat wystawiony 15 lat temu (ztm) 100 zl mandat + 760 reszta kosztow dla darozjada. ale chcialam miec to z glowy wiec zaplacilam od razu cala kwote. teraz zrobilabym to inaczej.
        • pieskuba Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:51
          Taki mandat przedawnia się po roku.
          • purplefreak Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:56
            Dopóki dłużnik nie odwoła się do sądu z informacją, że dług jest przedawniony, to jak najbardziej wierzyciel może się ubiegać o tytuł wykonawczy i go uzyskać.
        • arwena_11 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 13:56
          No właśnie też nie wiedziałam. Znajoma kilka lat temu zamknęła firmę, wydawało jej się, że zapłaciła wszystkie zaległości. Okazało sie, że jakaś fv jej umknęła. Nie wie dlaczego sprawa do niej nie dotarła wcześniej - nie odebrała nakazu zapłaty z e sądu i nie dała do niego sprzeciwu.

          Zapłaciła firmie i komornik do niej zadzwonił z pretensjami tongue_out
        • kota_marcowa Re: Dług i strach :( 11.03.16, 15:01
          A kto ci bronił zapłacić w terminie?
      • mancipi Re: Dług i strach :( 11.03.16, 17:53
        może zanim cos napiszesz to zapytaj męża -koszty komornicze są należne jeżeli wszczęcie postępowania było zasadne. to że ktos ureguluje dług po wszczęciu postępowania nie zwalnia z kosztów komorniczych, te i tak zostaną nałożone na dłużnika; moga byc jedynie mniejsze niz gdyby egzekucja ciągnęła się przez dłuższy czas-polecam lekturę kpc i ustawy o komornikach
        • arwena_11 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 17:58
          Tłumaczę ci, że znajoma wpłacając do firmy dług, już nie musiała spłacać komornika. Myślisz, że on by odpuścił zarobek?
          • mancipi Re: Dług i strach :( 12.03.16, 00:14
            myśle-że jeżeli Twoja znajoma miała wszczęte postępowanie egzekucyjne i komornik przesłał jej zawiadomienie o wszczęciu egzekucji a ona spłaciła należnosc bezpośrednio wierzycielowi to koszty egzekucyjne jej nie ominą-komornik zawsze je egzekwuje i mają pierwszeństwo przed innymi naleznosciami.
    • inna_nowa_ja Re: Dług i strach :( 11.03.16, 14:47
      W pierwszej kolejności musisz ustalić na jakiej podstawie działa komornik. W piśmie od niego powinieneś znaleźć najważniejsze informacje o tytule wykonawczym, m.in.: czy jest to nakaz zapłaty, kiedy został wydany, przez jaki sąd i pod jaką sygnaturą oraz kiedy zostało wydane postanowienie o nadaniu temu tytułowi klauzuli wykonalności. Jeśli nie dysponujesz żadnym pismem komornika, możesz go odwiedzić lub skontaktować się z nim telefonicznie.

      2) Na podstawie uzyskanych informacji możesz również skontaktować się z sądem, który orzekał w Twojej sprawie. W ten sposób uzyskasz więcej informacji na temat sprawy, np. czego dotyczyła albo na jaki adres został wysłany pozew.

      3) Gdy na podstawie powyższych ustaleń podejmiesz decyzję, że należy zaskarżyć ww. orzeczenie, bo np. zasadne było podniesienie zarzutu przedawnienia, musisz się spieszyć ? masz 7 dni na podjęcie obrony.

      4) W takim wypadku jedynym właściwym środkiem zaskarżenia jest zażalenie na postanowienie sądu o nadaniu klauzuli wykonalności nakazowi zapłaty!

      5) Zażalenie zaadresuj do sądu, który wydał nakaz zapłaty. Wskaż postanowienie, które chcesz zaskarżyć oraz sygnaturę sprawy, w której nakaz został wydany. W uzasadnieniu wskaż okoliczności i dowody potwierdzające to, że mieszkałeś gdzie indziej oraz to, że dochowałeś 7-dniowego terminu na złożenie zażalenia. Dowodem może być zaświadczenie o zameldowaniu pod innym adresem, kopia dowodu osobistego, umowa najmu, rachunki za media, a nawet zeznania świadka. Musisz również zwrócić się do sądu o ponowne doręczenie nakazu zapłaty, już na właściwy adres. Opłata od takiego zażalenia wynosi 30 zł i wnosi się ją na rachunek właściwego w sprawie sądu. Uwaga! Jeśli postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności zostało wydane przez referendarza sądowego, właściwe będzie nie zażalenie, a skarga na orzeczenie referendarza. Gdy sąd uwzględni zażalenie/skargę powinien uchylić postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności i ponownie wysłać pozew, już na Twój właściwy adres.

      6) Po otrzymaniu pozwu wraz z nakazem zapłaty masz 14 dni na ustalenie, czy powództwo jest zasadne. Jeśli nie ? powinieneś w tym czasie wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty zgodnie z otrzymanym pouczeniem. W sprzeciwie możesz przedstawić wszystkie zarzuty przemawiające za oddaleniem powództwa, np. zarzut przedawnienia.

      7) Jeśli sąd uwzględni Twój sprzeciw to nakaz zapłaty utraci moc. Poinformuj o tym niezwłocznie komornika i zażądaj aby umorzył egzekucję i obciążył jej kosztami wierzyciela.

      Zaznaczam jednak, że powyższa praktyka jest właściwa tylko w przypadku, gdy pierwszy raz uzyskałeś informację o sprawie sądowej dopiero od komornika, a to z uwagi na podanie przez wierzyciela nieaktualnego adresu w pozwie. Jeśli, więc pozew był nadany na właściwy adres, a Ty nie dowiedziałeś się o nim z innych przyczyn, np. przebywałeś w tym czasie w szpitalu ? właściwy będzie wniosek o przywrócenie terminu, tak jak to wynika z treści ulotki jaką można znaleźć niemal w każdym sądzie. Swoją drogą dziwne, że nie ma w niej ani słowa o zażaleniu na klauzulę, które jest jednym z najczęstszych sposobów zaskarżania tego typu spraw.

      ps. Wygrałam podobną sprawę więc głowa do góry
      • mancipi Re: Dług i strach :( 11.03.16, 18:00
        piszesz, że nie wiedziałas o nakazie- polecam przedawnione.pl/zaswiadczenie-o-doreczeniu-nakazu-zaplaty-per-awizo/
        prawdopodobnie wysłali na adres jaki mieli w aktach uczelni
    • kota_marcowa Re: Dług i strach :( 11.03.16, 14:58
      > Z 6 czy 7 lat temu przerwałam studia i nie dopilnowałam formalności, przez co n
      > aliczyli mi jeszcze kilka miesięcy czesnego.
      I ja durna olałam temat.


      Jeżeli mając świadomość długu celowo olałaś temat, to dobrze ci tak. Swoje długi się spłaca, inaczej to zwykłe złodziejstwo.
      • asia_i_p Re: Dług i strach :( 11.03.16, 16:21
        No, to trochę nie tak. Przestała korzystać z usługi i przestała za nią płacić, ale nie dopilnowała, żeby to zostało odnotowane. To nie złodziejstwo, choć wyraźne działanie na własną niekorzyść.
    • volta2 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 15:55
      dostałam zajęcie komornicze za niezapłacony mandat

      z tym że mandat zapłaciłam - tyle że zamiast w grudniu to gdzieś w maju. a w czercu przyszło o zajęciu (ale z tego co kojarzę to nie od komornika tylko z urzędu skarbowego)

      po telefonicznym wyjaśnieniu sprawy - nie odezwali się więcej, a trudno by im było cokolwiek potrącić bo od paru lat w us nie mamy żadnych zwrotów tylko dopłacamy do zaliczek. grunt, że mnie nie ścigają.

      i jeszcze raz miałam pismo od komornika - też za zignorowany mandat. tu kwota była niemała, bo z kosztami wyszło coś ok. tysiąca - ale szarpać mi się nie chciało, zapłaciłam w dwa dni i też po sprawie. biedny sąd nie umiał mnie znaleźć, komornik w jeden dzień odszukal po adresie zamieszkania z urzędu skarbowego. i za te uciążliwe poszukiwania wystawił sobie fakturkę. no, ale nauczka jest na długo - nie słuchać niczyich rad, płacić mantady w terminie, jak już się mandatu dorabiam(tu dla pociechy - mandatu dorobił się małżonek, więc zabulił bez mrugnięcia okiem, niestety, auto jest moje i to ja dostaję te diabelskie pismasmile)


    • marcelina4 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 16:01
      stało się i najlepiej jak spłacisz dług bezpośrednio uczelni, unikniesz wtedy wysokich kosztów komornika, nawet jeżeli mielibyście naruszyć oszczędności, to lepiej to załatwić jednym ruchem, mieć to z głowy i uratowac dodatkowe koszty
      nie przeżywaj tak tej sytuacji, to się może zdarzyć każdemu, masz poczucie winy, to na pewno uchroni Cię przed popełnieniem podobnego błedu w przyszłości
      • misterni Re: Dług i strach :( 12.03.16, 00:24
        marcelina4 napisała:

        > stało się i najlepiej jak spłacisz dług bezpośrednio uczelni, unikniesz wtedy w
        > ysokich kosztów komornika,


        Nie uniknie, bo sprawa już jest u komornika, co więcej jest już zajęcie, więc komornik nie zrezygnuje ze swoich kosztów.
    • maadzik3 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 17:26
      skontaktuj się z komornikiem i spróbuj dogadać się co do dobrowolnej spłaty długu w ratach (odpadnie trochę kosztów) albo jeszcze lepiej z wierzycielem, żeby cofnął egzekucję komorniczą, że nie wiedziałaś o sprawie i spłacisz niezwłocznie (jak się zgodzi jeszcze bardziej zmniejszysz koszty)
    • inguszetia_2006 Re: Dług i strach :( 11.03.16, 19:29
      Witam
      Nie płacz. Stało się. Nad rozlanym mlekiem, bla, bla, bla... Co możesz zrobić? Otóż, na cito (w poniedziałek) telefon do windykacji, że zwracasz całość, tylko prosisz o "rabat" za szybką spłatę. Podaj swoją kwotę. Np. 4 tysiące i negocjuj. Jak powiedzą 4500 to bierz i spłać. Komornicy idą na to zazwyczaj, bo lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Za miesiąc jesteś bez pracy, hipotetycznie, nie mają z czego ściągać i mają robotę. Roboty oni nie lubią, i śledztw, co ty masz, co jest twoje, a co nie twoje, co można zająć, czego nie można etc. Zresztą 8000 to za mała kwota, żeby się szczególnie angażowali. Aha, żadne tam płaczliwe tony i jęki, twarda masz być, jak kosa ostra. Trzymam kciuki, ratuj swoje pieniądze. Dasz radę. Odezwij się po rozmowie, jak ci poszło. Jak masz jakieś pytania, to odpowiem ci w miarę możliwości, ale sądzę, że temat wyczerpałam.
      Pzdr.
      Ing
      • misterni Re: Dług i strach :( 12.03.16, 00:22
        Bzdura. Komornik nie ma żadnego interesu, a przede wszystkim uprawnień, żeby zmniejszać kwotę do spłaty, zwłaszcza gdy już siedzi na pensji, czyli wie że ma z czego ściągać.
    • crea.tura Re: Dług i strach :( 11.03.16, 20:22
      spłacenie długu bezpośrednio do wierzyciela niestety nie zwolni Cię z kosztów, w przeciwieństwie do tego co piszą niektóre ematki smile możesz spróbować negocjować z wierzycielem, może zgodzą się część należności umorzyć? w każdym razie nie łam się, takie sytuacje się zdarzają. nie jest to oczywiście powód do dumy ale z drugiej strony nikogo nie oszukałaś, nic nikomu nie ukradłaś, po prostu nie dopełniłaś pewnych formalności, co ma takie a nie inne skutki. wydaje mi się, że w większej firmie żadna księgowa czy księgowy się nad taką sytuacją nie zastanawia, po prostu bywa. jak mawia bi_scotti, life smile
    • misterni Re: Dług i strach :( 12.03.16, 00:18
      Pewnie, że nie koniec świata. Mąż ma rację - dacie radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka