mamadwojga
24.09.04, 09:47
Właśnie zabrałam się za sprzątanie i mi bardzo nie idzie...
Tak strasznie mnie nudzi polerowanie luster, odkurzanie, gotowanie.. Gdybym
tylko mogła to nawet przez chwilę bym się nie zastanawiała żeby to rzucić w
cholerę. I nie chodzi mi o to że nikt mi nie pomaga. Chodzi o to że całe to
sprzątanie, gotowanie, zmywanie, pranie itp nigdy się nie kończy. Neverending
story jakieś.
Tak zwane "męskie prace" są konkretne- a to gwoździa przybić, ścianę
pomalować, skleić buta- robi się to raz, trwa krótko a efekt jest długotrwały
i widoczny. A "babskie prace"- na okrągło to samo, efekt mizerny, nie
doceniany przez nikogo.
Czy jest ktoś kto lubi domowe zajęcia? Moja mama twierdzi że ona lubi
sprzątać i gotować. U niej nigdy w zlewie gary nie kwitną, a pranie prasuje
natychmiast po wyschnięciu. Gotuje obiady dwudaniowe a jeść można u niej z
podłogi.
Czy ja jestem jakaś nienormalna? A może jestem facetem?
Echhh... gadanie gadaniem a łazienka czeka
idę dalej sprzątać...