nangaparbat3
23.03.16, 19:47
W ktorym raczej nie bywam, bo daleko.
Przez pana siedzącego przy drzwiach zostałam przywitana w taki sposob, że uwierzyłam, że mnie wita - a nie wypowiada wyuczoną formułkę.
Sprzedawca był uprzejmy, miły i bardzo pomocny. Mialam wrażenie, ze cieszy go praca.
Kasjer podobnie był w naturalny sposob uprzejmy, poradzil, zeby skserować paragon, i zyczył, zeby nie byl ten paragon potrzebny - zrobil to w taki sposób, że uwierzylam, że życzy szczerze.
JAK TO MOŻLIWE?
Podobnie jest w moim US, pytałam naszej kierowniczki administracyjnej, ktora bywa w wielu rożnych US, i potwierdza, że ten moj jest wyjątkowy.
Jak to się dzieje, że istnieja przedsiębiorstwa, w których pracownicy sa autentycznie uprzejmi, zyczliwi, oprocz oczywiście tego, ze kompetentni? Szef podrzuca im trawke czy co? I czy znacie takie mile firmy?