07.04.16, 19:10
Wygląda na to że to będzie kolejne miasto do oswojenia dla mnie i dla moich dzieci.Moja córka dziś wylądowała w Berlinie , większość życia spędziła w Bawarii i w Norwegii z przewagą Bawarii.
Ma podobne odczucia jak ja , ciekawe miasto ale pełne sprzeczności .
CIekawa jestem Waszych odczuć i wrażeń berlińskich.
Ja mam sporo , jestem tak stara że byłam i w Berlinie podzielonym i zjednoczonym.
Obserwuj wątek
    • kira02 Re: Berlin. 07.04.16, 19:20
      To jednak nie pracuje we Wrocławiu?
      • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 20:49
        kira02 napisał(a):

        > To jednak nie pracuje we Wrocławiu?

        --------> Nie , idzie etapami , najpierw deder potem Polska ,być może .
        • snakelilith Re: Berlin. 08.04.16, 11:18
          Wedding nigdy nie był "deder", no i nie wiem, kiedy byłaś ostatni tam ostatni raz, ale okolice Alexanderplatz mocno się w ostatniach latach zmieniły. I pierwszy raz słyszę o osobie, która w poszukiwaniu pracy przeprowadza się z bogatej gospodarczo okolicy Monachium do biednego, zadłużonego po uszy Berlina.
          • jan.kran Re: Berlin. 08.04.16, 11:35
            snakelilith napisała:

            > Wedding nigdy nie był "deder", no i nie wiem, kiedy byłaś ostatni tam ostatni
            > raz, ale okolice Alexanderplatz mocno się w ostatniach latach zmieniły. I pierw
            > szy raz słyszę o osobie, która w poszukiwaniu pracy przeprowadza się z bogatej
            > gospodarczo okolicy Monachium do biednego, zadłużonego po uszy Berlina.

            -------------> W okolicach Alexanderplatz byłam dwa lata temu , córka wczoraj i miala te same odczucia , syn rok temu bardzo mu się podobało to miejsce więc jak widać zdania są podzielonesmile
            NIe wiem nic o Wedding i w jakiej zonie leżało.
            Monachium może i bogate ale ceny mieszkań z Kosmosu , pomijając zresztą ceny trudno coś znaleźć do wynajęcia w sensownym miejscu.
            Zarobki w Berlinie pewnie niższe ale koszty utrzymania też.
            Ja znam Berlin przelotnie ale od osob które tam mieszkają lub często bywają słyszę raczej zdania pozytywne. Monachium jest konserwatywne , trochę zaściankowe i po prostu nudne.Berlin natomiast to spora metropolia gdzie się coś dzieje i zmienia , to nie moje zdanie ale takie mam wrażenie jak czytam czy słyszę o Berlinie. Ja mam mieszane uczucia co do Berlina ale teraz pewnie będę często to sobie pooglądam dokładniej.
            Niebawem się okaże jak to z bliska wygląda , córka zawsze może wrócić do Monachium albo pojechać jeszcze zupełnie gdzie indziej , trochę jej tej swobody wyboru zazdroszczę.
            • snakelilith Re: Berlin. 08.04.16, 13:11
              jan.kran napisała:

              Monachium jest konserwatywne , trochę zaściankowe
              > i po prostu nudne.

              Wybacz, ale Monachium nie jest ani nudne, ani zaściankowe, inaczej nie byłoby takie drogie i pożądane. Monachium jest bogate, fascynujące, ma chyba ze wszystkich niemieckich miast najwięcej tego co nazywa się glamour, uważane jest za najlepsze do życia w Niemczech, ma niski odsetek kryminalności i doskonałą infrastrukturę miejską. Międzynarodowo odgrywa też większą rolę od Berlina. I jeszcze ma lepszy klimat. Berlin jest w porównaniu i to pomimo większej liczby mieszkańców do tego bardzo prowincjalny i nie w zasadzie ma tylko charakter symboliczno- reprezentacyjno- medialny jako stolica. Czasy artystyczego Berlina też się już skończyły, bo prawdą jest, że w latach zimnej wojny przyciągał jako utrzymywana sztucznie enklawa zachodniego świata, awangardę z całego świata. Sztucznie, czyli za pieniądze reszty BRD. Dziś Berlin, to wysokie zadłużenie kasy miejskiej (prawie 60 miliardów euro), ogromne socjalne problemy i nieudolny parlament, gdzie rządzi SPD i siedzą komuniści. Nie powiem, Berlin jest dobry dla turystów, pooglądać zabytki, pójść do muzeum i powciągać trochę tego specyficznego berlińskiego powietrza, ale mieszkać tam to upierdliwość i nie znam nikogo, kto dobrowolnie chciałaby się tam przenieść. Oprócz tych, co się tam urodzili i mają do tego miasta sentyment. Oczywiście, każdy może sobie wybrać gdzie mieszka i może mieć różne priorytety, jak na przykład niskie ceny mieszkań, ale nie racjonalizuj sobie wyborów córki wmawiając sobie, że Berlin jest lepszy do życia od Monachium. Ale Wedding jest w zasadzie ładny. Stare stylowe budownictwo, ma swój urok, tyle tylko, że bardzo multikulti (tylko 50% mieszkańców to Niemcy) i dlatego niezbyt drogi.
              • bi_scotti Re: Berlin. 08.04.16, 13:47
                snakelilith napisała:

                > mieszkać tam to upierdliwość i nie znam nikogo, kto
                > dobrowolnie chciałaby się tam przenieść. Oprócz tych, co się tam urodzili i ma
                > ją do tego miasta sentyment.

                To ciekawe, co piszesz, bo ja spedzilam ostatniego lata 2 tygodnie w podrozy z kilkoma monachijskimi parami 30/40-latkow - wszyscy MARZA o przeprowadzce do Berlina tylko dla prawie wszystkich (procz jednego, ktory jest air traffic controller) problemem jest kwestia pracy ... Wszyscy mi opowiadali o jakichs znajomych/relatives, ktorzy byli w ich oczach super lucky i sie przeniesli i dopiero teraz NAPRAWDE ZYJA smile Ja mam do tego stosunek kompletnie obojetny, bo ani mieszkanie w Munich, ani w Berlinie nie jest w moich planach ale moze tacy relatywnie mlodzi Niemcy jakos inaczej to postrzegaja? Jedyne czego sami uznawali byloby im zal to bliskosci gor. Jako turysta wole Berlin ale wole tez Neapol od Rzymu i Bilbao od Barcelony, co wylacznie dowodzi jak bardzo indywidualne wszyscy mamy gusta smile Cheers.
                • snakelilith Re: Berlin. 09.04.16, 11:53
                  bi_scotti, z całym szacunkiem, ale ja mieszkam w Niemczech do 28 lat i ani w Monachium (nawet nie w Bawarii), ani w Berlinie. Nie preferuję osobiście żadnego z tych miast, bo jestem raczej nastawiona na Północ i jeżeli miałabym się kiedykolwiek przeprowadzać, to tylko w kierunku Hamburg, Lübeck, Kiel, Flensburg, ale którejś z fryzyjskich wysp. I możliwe, że trafiłaś na jakiś tam fanów Berlina, ale ja wiem, jaki imidż mają te miasta w kraju i jak leżą one w rankingach przydatności do życia.
                  • astomi25 Re: Berlin. 09.06.16, 06:31
                    No tak. Ja mieszkam tu krocej bo zaledwie 17 lat, ale na swojej drodze spotkalam w tym okresie czasu mnostwo Niemcow ktorzy kochaja Berlin i chcieliby ram mieszkac. Jakiejs czesci to sie udalo- przeprowadzki z : Bawarii, BW i RP...Monachium ladne, zadbane i bogate ale rowniez niesamowicie drogie i dosc...nudne. Ja sama bylam tam 4 czy 5 razy i starczy. W Berlinie jestem regularnie pare razy w roku (mieszkam jakies 100km dalej) i nadal nie mam dosc. Berlin brudniejszy, biedniejszy, sporo przestepcow tongue_out, duze bezrobocie. Ale Berlin ma to cos, zyje, jest kolorowe i ma mnostwo pieknych zakatkow. 24h/7 mozesz cos na miescie zjesc, w Monachium to niemozliwe. Nie wiem dlaczego snake wypowiadasz sie zawsze w tonie autorytatywnym i skoro TY mieszkasz tu juz tyle lat i TAK uwazasz to NA PEWNO tak jest. Otoz nie jest. Znam sporo osob ktore uciekly z tej pieknej Bawarii, nikogo ktory sie przeprowadzil tam. BAwaria jest specyficzna i hermetyczna i wiekszosci to nie pasuje.. Es lebe Berlin!
                    • jan.kran Re: Berlin. 09.06.16, 07:36
                      Astomi , z jednej strony trafiłaś z opisem , moja corka tak właśnie widzi Berlin i Monachium.Monachium jest nudne , hermetyczne i masakrycznie drogie. Berlin brudniejszy i biedniejszy ale tez łatwiej żyć za mniejsze pieniądze, miasto żyje całą dobę ,można zawsze coś zjeść albo zrobić zakupy późnym wieczorem. I komunikacja jest o wiele lepsza niż w Monachium.Ludzie bardziej otwarci.
                      Ale z drugiej strony Monachium ma swój urok , jest pięknie płożone, spokojne, zamożne, ja bardzo lubię to miasto.
                      Znajomi mojej córki ,generalnie Bawarczycy ale też Włoch i Polka za nic , przynajmniej na razie by się nie wynieśli z Monachium jak juz to na pewno nie do byłego deder.Z kolei córka mojej paryskiej przyjaciółki , rodowita Paryżanka po kilku latach mieszkania w Berlinie wróciła do Paryża i o niczym nie marzy jak o Berlinie. Nie ma reguł. Ja byłam dwa razy po kilka dni w Berlinie i na kolana mnie nie powalił , podobał mi się ale też męczył.Teraz kiedy corka opisuje swoje Berlińskie wędrówki widze że na to miasto potrzeba sporo czasu.
                      • astomi25 Re: Berlin. 09.06.16, 13:09
                        Alez ja nie mowie ze Monachium nie jest piekne. Jest. Mieszkac bym tam nie chciala...mnie sie marzy dolina Moseli, moze jak bede stara to sie przeniose w okolice Cochem tongue_out
                        • jan.kran Re: Berlin. 08.08.16, 12:49
                          Pojutrze lecę na dziesięć dni do Berlna, coórka mi zaplanowała szereg atrakcji ja wyraziłam tylko jedno życzenie , wybieramy sie tu:

                          www.deutsche-kinemathek.de

                          Byłam tam kilka lat temu i uważam za jedno znajciekawszych muzeum jakie widziałam.
                          Córka nadal zachwycona Berlinemsmile




                          • joa66 Re: Berlin. 08.08.16, 14:18
                            Fajne jest tez Muzeum Bauhausu, mimo, że o wiele, o wiele za małe.

                            Z "berlinskich" rzeczy zachwyciła mnie także ... Nefretete. Żadna fotografia nie oddaje tego jak bardzo jest piękna (piękne - popiersie smile ). I mówi to osoba umiarkowanie wrażliwa na sztuki wizualne.
                          • riki_i Re: Berlin. 08.08.16, 15:16
                            Mieszkałem dłuższy czas w Berlinie i zapewne mam osobliwe zdanie na tle tego forum, ale wszystkie tak zwane modne dzielnice owego miasta napawają mnie wstrętem. Mógłbym mieszkać na stałe jedynie w najdroższej dzielnicy dawnego Zachodniego Berlina czyli okolice Zehlendorf, Grunewald, Wannsee itp. Zielono, bogato, ładne lasy i fajne czyste jeziorka , w których można się kąpać. Takie Neukoelln czy Kreuzberg, to miejsca na które mogę się jedynie wyrzygać. To samo cały wschód łącznie z jego pseudo artystycznymi rejonami. Ponadto powtórzę za moimi przedmówcami - miasto jest biedne zadłużone, no i pełno w nim tureckich ohydnych klimatow.
                            • jan.kran Re: Berlin. 09.08.16, 08:27
                              -------> Mnie sie wydawało że najdroższą dzielnicą Berlina jest Charlottenbourg ale pewnie sie
                              mylę .Moje corka życzy sobie mieszkać w Wedding wstrętnym miejscu pełnym tureckich ohydnych klimatów a do tego pełne pseudo artystycznych rejonów.Nie jest zainteresowana ani bogactwem ani zielenią ani jeziorkami bo nie po to pojechała do jednej z europejskich metropolii tętniących życiem żeby pływać łódką i przebywać w lasachsmile Natomiasr wyżywa się w Berlinie polirycznie i intelektualnie.
                              • riki_i Re: Berlin. 09.08.16, 14:12
                                Charlottenburg jest drogi, ale to typowo śródmiejska dzielnica. Kamienice z silną nutą nuworyszostwa. Akurat nie przepadam.

                                O ile w danym mieście chce się faktycznie MIESZKAĆ, a nie traktować go jako chwilowy życiowy event, to ideałem jest właśnie zieleń, jeziorka, cisza i spokój, a jednocześnie bliskość wszelkich instytucji, rozrywek, instytucji kultury itp. To nie jest moja prawda, tylko prawda rynku. Jakoś apartamenty tuż przy Central Parku w NY mają najwyższe ceny w tym mieście.

                                Piszesz jak zwykle egzaltowane głupoty, z nader luźnym związkiem z rzeczywistością. Mam nadzieję, że Twojej córki nie spotka tam nic złego, jak już się zachłyśnie ową "wspaniałą atmosferą". Naiwni i ufni ludzie niestety, ale podobne akcje mogą nawet przypłacić życiem (najstarsza córka gwiazdorskiego duetu Al Bano& Romina Power poleciała sobie smakować czarne klimaty Nowego Orleanu, no i odurzyli ją tam w jakiejś spelunie narkotykami, po czym prawdopodobnie się utopiła w Missisipi, ciała nigdy nie znaleziono).

                                Lewackie elity w Niemczech propagują mit Berlina, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jest to też często podszyte hipokryzją, jak u pewnego profesora z FU Berlin, o którym już tu pisałem, ale z okazji Twego wątku jeszcze raz go przywołam. Tenże człek zamieszkał w najbardziej zasyfiałym rejonie Kreuzberga i głośno piał z zachwytu jak mu tam wspaniale, jaka cudowna wielokulturowość, tureckie imbissy, egzotyczne knajpy, ciekawi ludzie i tak dalej. Ale jak mu dzieci podrosły na tyle, żeby iść do szkoły, to się ciupasem z powrotem wyekspediował do rodzinnego gniazda, czyli wypasionej willi w Zehlendorf.

                                Wszelkie klimaty tureckie w tym mieście to syf do sześcianu, a jak widzę -ostatnio na Schoenefeldzie przy oczekiwaniu na samolot- taksówkarzy walących na trawniku łbem w stronę Mekki, to bym osobiście to towarzystwo potraktował karabinem maszynowym. Ps. Karabinem na święconą wodę of course - uwaga dla moderacji żeby mi nie wycięła posta. wink



                                • joa66 Re: Berlin. 09.08.16, 14:18
                                  Lewackie elity

                                  off top- czy wyśclie ludzie powariowali z tym "lewactwem"? Czy w ogóle znacie znaczenie tego słowa, czy używacie go na okreslenie czegokolwiek co się Wam nie podoba? Jak tak dalej pójdzie to za 5 lat przedszkolaki będą mówić, że na obiad był lewacki szpinak itd.
                  • landora Re: Berlin. 09.08.16, 08:33
                    Mnie się osobiście Berlin nie podoba, Monachium jest śliczne. Ale ja piszę z perspektywy turystki.
                    Mam jednak koleżankę, która rzuciła dobrą pracę w Monachium i przeniosła się do Pragi. Te same argumenty co wyżej - drogo i nudno.
                    • jan.kran Re: Berlin. 09.08.16, 19:54
                      RIki, to co piszesz to bełkot od sasa do lasa... a przywołanie Nowego Orleanu i córki Rominy Power mnie osłabiłosmile))
                      I co ma Central Park wspólnego z Berlinem?
                      Wyobraź sobie że moja córka MIESZKA w Berlinie i korzysta złego co to miasto jej daje a nie zamyka się w getcie dla bogatych snobów ktorzy o prawdziwym życiu mają zero pojęcia .
                      Za kilkanaście godzin wyląduję na Schönefeld i obejrzé tych tureckich taksówkarzy walących łbem w stronę Mekkismile)))))))
                      • riki_i Re: Berlin. 09.08.16, 20:40
                        Bosssze, Ty jesteś przecież z czasów kiedy w szkole uczono nawet interpretacji wiersza, a tutaj widzę , że usilnie starasz się doszlusować do poziomu gimbazy. Takiej prostej, łopatologicznej analogii nie chwytasz? Mam pisać jak krowie na rowie?
                        1. To ma wspólnego, że najdrożej w DOWOLNYM mieście jest zawsze w okolicy zadbanych terenów zielonych.
                        2. W Berlinie nie ma grodzonych gett dla bogatych snobów, wszędzie można swobodnie chodzić, więc trafiłaś kulą w płot.
                        3. "Prawdziwe życie" to niekoniecznie muszą być kupy na chodnikach (w tureckich rejonach rzecz powszechna), i śniada żulia wystająca bez celu na każdym rogu.
                        4. Taxi driverów walących łbem na postoju przed lotniskiem miałem nieprzyjemność oglądać w taki letni dzień jak dzisiaj, w oczekiwaniu na samolot. Btw berlińskie lotniska to syf niemożebny, Tegel to lekko przypudrowane lata 70-te, a Schoenefeld jeszcze gorzej, bo tchnie enerdowską tandetą. W dodatku nie można tam oddać bagażu przed przejściem bramek. Zlikwidowali darmowy bus ze stacji kolejowej i zamiast tego zrobili kilkusetmetrowy pieszy łącznik pod tandetnym zadaszeniem, a obok posiali trawkę. Bieda prowizorka! Ludzie siedzą tam sobie w letnie dni, w oczekiwaniu na samoloty (z braku alternatywnego wyboru spędzenia czasu na tym enerdowskim wygonie). No i właśnie można sobie stamtąd oglądać podjeżdżające pod terminal taksówki i dzicz nimi kierującą, która też wpada na skraj owego trawnika, z własnym dywanikiem w łapie, coby bogobojnie powalić parę razy łbem.
                        • landora Re: Berlin. 10.08.16, 08:20
                          A jak idzie budowa Berlin - Brandenburg? big_grin
                          • riki_i Re: Berlin. 10.08.16, 13:46
                            Kompromitacja stulecia. Zdaje się że już nadaje się tylko do wyburzenia big_grin
                          • jan.kran Re: Berlin. 12.08.16, 13:25
                            landora napisała:

                            > A jak idzie budowa Berlin - Brandenburg? big_grin

                            ------------->Kiepsko.
              • jan.kran Re: Berlin. 08.04.16, 13:52
                To nie ja będę mieszkać w Berlinie czy Monachium. , mnie dobrze w Oslosmile
                Natomiast nie lubię uogólnień, może Monachium ma glamour i jest bogatym miastem ale na codzień , dla przeciętnego mieszkańca jednak kwestia infrastruktury , komunikacji , mieszka? jest ważna. A zz tym w Monachium to różnie bywa.
                Ja odbieram M. tak jak napisałam, zaściankowo i konserwatywnie.A to co Ty piszesz z takim zachwytem o M. wysłuchuję od miłośników Berlina1:1 smile
                Dla mnie z kolei Wrocław jest super miastem a jakbym miała zamieszkać w Warszawie to bym się pocięła tępym mydłem.
                Ale w zasadzie wątek jest o tym jaki jest Berlin , jakie asocjacje przywołuje i co warto zobaczyć .
                Ja na razie podczas poprzednich wizyt znalazłam absolutnie wspaniałe miejsce i będę tam wracać .
              • ada1214 Re: Berlin. 09.04.16, 09:55
                snakelilith, fajnie piszesz. Dobrze znasz Niemcy?
                Zawsze chcialam w Niemczech mieszkac, ale jakos zycie mnie gdzie indziej rzucalo, a teraz to juz jestem za stara i nigdzie nie bede sie raczej przenosic.
                Czy cale NIemcy sa tak urocze jak okolice Stuttgartu? JA wprost uwielbiam takie klimaty: wzgorza, lasy, stylowe budownictwo, winowe gory, przestrzen.
                • snakelilith Re: Berlin. 09.04.16, 12:15
                  ada1214 napisała:

                  > Czy cale NIemcy sa tak urocze jak okolice Stuttgartu?

                  Niemcy to bardzo duży i bardzo heterogenny kraj. Każdy zakątek jest inny i to nie tylko ze względu na geografię, ale zamieszkany przez nieco innych ludzi z różnymi językami, zwyczajami i tradycjami. Tą lokalność bardzo się pielęgnuje. Północ i Południe na przykład, to jak dwa inne kraje. Okolice Stuttgartu są więc zupełnie inne niż okolice Hamburga, Drezna, czy Berlina. Na Północy nie znajdziesz na przykład winowych gór, ale za to morze wattowe, haseatycki understatement i herbatę pitą ze śmietanką. Inaczej będzie niedaleko holenderskiej granicy i zupełnie inaczej w okolicach Norymbergii. Te różnice są o wiele większe od różnic pomiędzy regionami w Polsce. Ja po 28 latach też jeszcze ciągle się zadziwiam i wycieczkę z Zagłębia Ruhry do Szwarcwaldu uważam za egzotykę. Ogólnie za typowo niemieckie (na przykład przez Amerykanów i Azjatów) uważa się klimaty okolic południowych Landów, jak właśnie Bawarii, Badenii - Wirtembergii, ale ja osobiście wolę pokryte trzeciną dachy domów typowych dla wybrzeża, każdy znajdzie tu coś, co lubi.
                  • ada1214 Re: Berlin. 09.04.16, 12:28
                    dzieki za ta wirtualna wycieczke wink
                    • jan.kran Re: Berlin. 09.06.16, 05:52
                      Ja do Berlina wybieram się w tym roku trzy razy , pierwszy raz dopiero w sierpniu to napiszę o swoich wrażeniach.
                      Corka jest Berlinem zachwycona ,ludźmi , miastem , komunikacją. Ani sekundy nie zatęskniła za Monachium. To co jej się wBerlinie nie podoba to Aleksanderplatz, turyści i niektóre miejsca gdzie jest brudno i bałagan ( w takiej kolejności ) smile))))
              • kadfael Re: Berlin. 08.08.16, 16:01
                Skąd w Tobie przekonanie, że skoro Ty uważasz, że Monachium jest lepsze niż Berlin to tak musi być? Przecież ilu ludzi, tyle poglądów. W Niemczech nie mieszkam, ale mam tam przyjaciół w różnych Landach, każdy swoje chwali, ale nikomu by do głowy nie przyszło, że jego opcja jest jedyna i ostateczna.
                Natomiast ja najbardziej lubię stare miasta hanzeatyckie typu Stralsund czy Lubeka i te na zachodzie kraju na pograniczy np. z Beneluxami.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Berlin. 07.04.16, 19:22
      Ciekawe miasto. Mam do niego 2h autem i bywa, że jedziemy tam z mężem połazić wink
    • livia.kalina Re: Berlin. 07.04.16, 19:24
      Berlin kocham miłością wielką! Jego dualnośc, niektórzy nazywają jego wadą a dla mnie jest fascynująca. Uwielbiam Berlin, zawsze się tam czuję jak u siebie. Przed laty tam pracowałam, w cyklach kilka tygodni na kilka miesięcy, teraz jeżdżą tylko jako turystka pokazująca Berlin swoim dzieciom.
      • alpepe Re: Berlin. 07.04.16, 19:37
        A konkretniej, to które okolice? Wedding? Marzahn? Okolice Alexanderplatz?
        • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 20:57
          alpepe napisała:

          > A konkretniej, to które okolice? Wedding? Marzahn? Okolice Alexanderplatz?
          ----------> Weddinng, na razie na dwa miesiące a potem zobaczymy.
          • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 21:15
            Miało być o Berlinie a na razie jest o mojej córce , jej ojcu , latawicach i Rumunii.Powracam więc do ad remu.
            Moje pierwsze spotkanie z Berlinem było lata świetlne temu .Stanęłam jako nastolatka przed Bramą Brandenburską po stronie wschodniej i patrzyłam na ten inny , wolny świat który był odgrodzony murem. I zasiekami . PIerwsze co zrobiłam jak pojechałam po wielu latach do zjednoczonego Berlina to poszłam pod Bramę i sobie chodziłam tam i z powrotemtongue_outPP Uczucie nie do opisania.
            Pierwszy raz odwiedziłam Berlin przelotem , część zachodnią w zeszłym wieku w drodze do kraju i taki nie się piękny wydawał .
            Kilo lat temu jadąc co Wrocławia z Oslo zatrzymałam się na kilka dni u mojej berlińskiej przyjaciółki i Berlin mnie poraził negatywnie. Alexanderplatz to było jedno z najbrzydszych miejsc jakie spotkałam w życiu i ogólnie berliński dualizm mnie poraził. Druga wizyta była trochę lepsza bo już wiedziałam czego się spodziewać. Teraz sobie układam Berlin i co chcę zwiedzić i już się cieszę bo mam nadzieję że córka tam chwilęzostanie.
    • sasanka4321 Re: Berlin. 07.04.16, 19:24
      mieszka u ojca?
      • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 20:52
        sasanka4321 napisała:

        > mieszka u ojca?

        ----------> A gdzie tam , ojciec na razie przyjął do wiadomości plany córki , bez specjalnego komentarza i zainteresowania.
    • asmarabis Re: Berlin. 07.04.16, 19:33
      E tam Berlin, kogo to obchodzi. Chcesz pogadac o corce wiec napisz jak sie skonczyla historia z ojcem i gdzie corka pracuje/szuka pracy?
      • bi_scotti Re: Berlin. 07.04.16, 19:41
        https://ecx.images-amazon.com/images/I/71SYgPRG1-L._UX385_.jpg
      • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 20:55
        asmarabis napisała:

        > E tam Berlin, kogo to obchodzi. Chcesz pogadac o corce wiec napisz jak sie skon
        > czyla historia z ojcem i gdzie corka pracuje/szuka pracy?

        ----------> Z ojcem jak się skończyło napiszę może na poprzednim wątku , córka szuka pracy dwutorowo .Ambicjonalnie i ekonomiczniesmile
    • baltycki Re: Berlin. 07.04.16, 19:39
      > Moja córka dziś wylądowała w Berlinie
      Moja córka przed 3 tygodniami wyladowala rano w Dublinie, wieczorem w Oslo.
      Przed tygodniem wyladowala w Bremie, a w swoje urodziny przed 3 dniami wyladowala w Istambule, wieczorem w Tel Awiwie..
      I co wynika dla mnie z jej ladowan?
      • bi_scotti Re: Berlin. 07.04.16, 19:43
        baltycki napisał:

        > I co wynika dla mnie z jej ladowan?

        Jak uzbiera odpowiednia ilosc Air Miles to i do Ciebie przyleci tongue_out Cheers.
        • baltycki Re: Berlin. 07.04.16, 19:55
          Tylko mnie wq... "latawica" wink
          Mialem 19 lat, dziewuszka korespondencyjna w Rumunii 17 i swinie odmowili mi paszportu.
          Do Rumunii, wyobrazasz sobie? Do Rumuniiii??
          • bi_scotti Re: Berlin. 07.04.16, 20:05
            Zobacz co dzis mojej gazecie codziennej: www.theglobeandmail.com/report-on-business/international-business/european-business/eu-may-require-visas-from-americans-and-canadians-eu-source/article29549412/
            Przyjdzie mi znow podrozowac ... np. do Rumunii big_grin na polskim paszporcie ... kto by pomyslal, eh wink Cheers.
          • kadfael Re: Berlin. 08.08.16, 16:03
            A to nie wystarczyła wkładka do dowodu?
      • asmarabis Re: Berlin. 07.04.16, 21:03
        stambule, wieczorem w Tel Awiwie..
        > I co wynika dla mnie z jej ladowan?
        >

        Dla nas zupelnie nic, ziew, napisz lepiej co u tego ziecia co dziecko nosil nieprawidlowo w nosidelku, co ci ematki wyrzucily
    • kaz_nodzieja Re: Berlin. 07.04.16, 19:43
      A czym się zajmuje lub będzie zajmować w Berlinie?
    • aka10 Re: Berlin. 07.04.16, 21:25
      Ja bardzo Berlin lubie. Na pewno znajdzie tam sobie ciekawe miejsca.
    • jusytka Re: Berlin. 07.04.16, 21:54
      Lubię Berlin, bywam tam często. Za każdym razem staram się coś ciekawego zobaczyć i nigdy ta lista się nie kończy... No ale z landów niemieckich numerem jednych jest dla mnie alpejska część Bawarii - jest tam jak w bajce!
      • jan.kran Re: Berlin. 07.04.16, 22:05
        m.youtube.com/watch?v=hBlB8RAJEEc

        Moje i córki wyobrażenie o Berliniesmile)

      • mamusia1999 Re: Berlin. 08.08.16, 14:14
        szkoda że dla turysty tak drogo sad chciałam spontanicznie z Młodszym obskoczyć kilka tras wokół Oberstaufen: 1 łóżko w hostelu z kontynentalnym śniadaniem ponad 30€ za noc. i to faktycznie najtańsza opcja (poza namiotem)
        • jusytka Re: Berlin. 12.08.16, 08:11
          Berlin moim zdaniem nie jest drogi na tle innych europejskich miast
          • jan.kran Re: Berlin. 12.08.16, 13:34
            jusytka napisała:

            > Berlin moim zdaniem nie jest drogi na tle innych europejskich miast

            --------------> Kiedy poszłyśmy z corka na pierwszy obiad w Berlinie do tajskiej knajpy to byłam pewna że kelnerka się pomyliła. O Oslo nie wspominam bo tam wszystko jest najdroższe ( lub prawie ) w Europie ale Berlin jest ewidentnie tanszy niz Monachium i Paryz , miasta które znam.
    • bergamotka77 Re: Berlin. 07.04.16, 22:10
      jan kran nie bylam, nie znam miasta ale i tak wszystkich interesuje najbardziej twoja corka. Dostala prace? Zadowolona? Mama dumna?
      • menodo Re: Berlin. 07.04.16, 23:21
        No wiesz, na razie mama buduje napięcie, rozkręcając dwa wątki na ten sam temat wink
        Attention whore w akcjismile
        • kaz_nodzieja Re: Berlin. 08.04.16, 08:39
          10.09.2020 roku dowiemy się, że córka w końcu znalazła pracę.
          • menodo Re: Berlin. 08.04.16, 11:42
            Mam dzieci w wieku dzieci krana i tak się zastanawiam - co by musiało zdarzyć się w moim życiu ( a może i w mózgu - bo to może być też skutek jakiejś choroby) , abym była w stanie wystawiać własne dorosłe dzieci na publiczną ocenę ich osobistego życia sad
            • edelstein Re: Berlin. 08.04.16, 13:25
              Eee tam ja z dzika satysfakcja czytam o córce jana krana.Jest jak przepowiadalam,bezrobotna I bezdomna.A tyle bylo pier...jaka ona zdolnabig_grinwuj ma 30lat i sie utrzymac nie potrafi
    • chocolate_cake Re: Berlin. 08.04.16, 14:08
      Byłam tam kilka razy, bardzo mi się podobało ale do połażenia, pozwiedzania a nie do mieszkania
    • mamusia1999 Re: Berlin. 08.08.16, 14:05
      mam świeżą anegdotę z BER, okolice Alexanderplatz. mały bar z fish&chips . zamawiamy 2 porcje, odstawiamy na stół za plecami, płacimy i......nasze żarełko szama paluchami dwóch menelowatych młodzieńców. kasy oczywiście nie mają.

      ale i tak było fajnie. ja łykam tu i tam trochę metropolii i ze śpiewem na ustach wracam do swojej dziury ;P
    • bywalec.hoteli Nie Berlin, nie Monachium... 09.08.16, 20:45
      ...tylko Polska. Ze względu na mentalność Polak zawsze będzie czuł się lepiej w Polsce niż w Niemczech. Tam pewnie bogaciej i wygodniej, ale nigdy u siebie.
    • jan.kran Re: Berlin. 12.08.16, 13:48
      Jestem od kilku dni w Berlinie i porownuję sobie z Wroclawiem , Paryżem, Monachium , oglądam biegam , chlone i poznaje Berlin oczami mojej corki ktora tu zyje na codzien plus jest bardzo zainteresowana historia najnowsza , na temat totalitaryzmu wie wiele , o Berlinie naprawde sporo.
      Ja tez niejedno przeczytalam i obejrzalam , Republika Weimarska to jedna z moich ulubionych epok a biografie Hitlera znam lepiej jak wlasną , Trzecia Rzesza to jeden zmoich koników.
      Do tego dochodzi nasze wspólne zainteresowanie rokiem 68 i RAF . Teraz siedzę w TAZ Café, corka odtawila mnei tutaj , dala mi swojego maka i poszla do pracy. Otrzymalam od niej również przewodnik Berlin 1933 - 1945 z ktorego mam zamiar skorzystać i jutro wybieramy się na grób Rudi Dutschke.
      • riki_i Re: Berlin. 12.08.16, 17:36
        Na grób Rudiego? Cudnie. Ciekaw jestem , jak by to forum zareagowało gdybym ja napisał , że przy okazji pobytu w Niemczech wybieram się na grób Leni Riefenstahl?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka