mamatosi99
04.05.16, 14:56
Od 5 lat zarządzam 40-osobowym zespołem (głównie kobiety) 17 maja jednej z nich kończy się umowa na czas określony. Zwróciłam się do kadr o przedłużenie umowy i zonk..... prezes nie pozwolił przedłużać, bo teraz trzeba dać umowę na czas nieokreślony a dziewczyna nie kryje się z tym, że chce zajść w ciąże ( 3 poronienia już były L4 3 miesięczne max).
Dziewczyna to pracownik jeden z lepszych w moim zespole, ale również bardzo roszczeniowa, po prostu zna swoje prawa i to wykorzystuje , nie zawsze uczciwie i z poszanowaniem innych. Ja zawodowo bardzo ją lubię. Z moim prezesem się nie dyskutuje , próbowałam ale to niestety nic nie dało.
Zwolniłam w swoim życiu zawodowym 5 osób ale tylko takich którzy na to zasługiwali , w tym przypadku jest mi bardzo z tym źle. Powodów nieprzedłużenia umowy nie muszę jej podawać, ale chciałabym , żeby było uczciwie, po tylu latach jestem jej to winna.