Dodaj do ulubionych

Czy po 40 tce

22.05.16, 20:32
Zaczęłyście tyć "od powietrza" ?
Zawsze byłam szczupła, czasem chuda, zawsze miałam talię.
Po 35tce przybyło mi na wadze, ale nadal byłam szczupła.
Po 40tce coś się dziwnego dzieje. Fakt, że jestem trochę mniej aktywna niż 10 lat wcześniej gdy sporo jeździłam na rowerze. Fakt, że siedząca praca, ale zawsze taka była.
Ale nie jem więcej, jem zdrowiej, słodyczy bardzo mało nie to co kiedyś, nie napycham się drożdżówkami..
I co?
Czuję się jak spuchnięta. Nie tylko talia się gdzieś zgubiła ale jeszcze pierwszy raz od wieków mam regularny okrągły brzuch którego nie jestem w stanie wciągnąć. Nie, nie jestem w ciąży.
Dziś w ramach porządków w garderobie wyciągnęłam spódnice i letnie sukienki - nie zmieszczę się do żadnej z nich. Moja ulubiona spódnica utkwiła paskiem na udach. Druga ulubiona przeszła przez biodra ale nie ma szans na zapięcie w pasie.
Ratunku!
Ja się nie poznaję!
Panie drogie mające za sobą ten wiek, co zmieniłyście, co przebadałyście, na co zwróciłyście uwagę, co robiłyście żeby się nie zmienić tak nie-wiadomo-kiedy w płetwala błękitnego?
Obserwuj wątek
    • ra-sowa Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 20:40
      co zmieniłam?ciuchy przede wszystkim. Tak na co dzień to jem połowę tego co wcześniej, ale zdarzają się odstępstwa przy jakiejś okazji, schudłam odrobinę i stoi dalej.
      Prawie się pogodziłam.
      • butch_cassidy Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 21:38
        ra-sowa napisał(a):

        > co zmieniłam?ciuchy przede wszystkim.
        smile
        Podoba mi się takie podejście.
        Nie dramatyzowałabym nadmiernie z figurą. Oczywiście lepiej nie dopuścić do otyłości, ale przesada w druga stronę też imo nie jest zdrowa. To chyba raczej oczywiste, że większość kobiet nie ma do końca życia figury nastolatki. A jeśli pani w średnim wieku tak bardzo fiksuje się na wyglądzie, że pochłania to większą część jej energii, to ja na jej miejscu zastanowiłabym się, czy warto. Bo może jednak zamiast przesadzać z dietą i treningiem lepiej kupić bieliznę korygującą, wybrać się do stylistki, żeby doradziła fasony pasujące do takiej bardziej kobiecej figury i popracować nad akceptacją swojego ciała oraz upływu czasu - nie dać się zwariować modzie na wieczną młodość? No ale co kto lubi smile
        • janinakowa Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 08:48
          To forum mnie rozbraja big_grin Ktoś założy jeden wątek na jakiś temat i od razu zjawi się ktoś mądry inaczej który będzie imputował, że na pewno "tak bardzo się fiksuje na.. że pochłania to większośc jego energii"... Co trzeba miec w głowie, żeby wszystkim "fiksację" wciskać? big_grin
          • butch_cassidy Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 12:18
            Nikomu nic nie wciskam, wyrażam swoją opinię.
            Znam panie, które za wszelką cenę próbują zachować figurę nastolatki. Jednej się udaje, drugiej nie. W każdym razie wrażenia w ich przypadku nieco śmieszne, nieco przykre. Nie napisałam, że taka jest autorka wątku.
            Ciekawe co trzeba mieć w głowie, żeby się czepiać neutralnej wypowiedzi? Hmmm... wink
            Ale fajnie, że Cię to przynajmniej rozbawiło. Śmiech to zdrowie.
            • butch_cassidy Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 12:25
              A... to Ty jesteś autorką wątku...
              Więc skoro tak się zjeżyłaś, zapewne nie bez powodu tongue_out
          • snakelilith Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 13:54
            No ale butch_cassidy ma sporo racji. Trochę należy pogodzić się z faktem, że w tym wieku ciało się zmienia. I owszem, można temu zaradzić, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że to naprawdę ciężka walka, tym bardziej, gdy ma się ambitne cele, czyli chciałoby się wyglądać tak, jak wtedy, gdy byłyśmy szczupłe, zgrabne i młode. Nie każdej kobiecie uda się osiągnąć ten cel, bo albo zabraknie jej wytrwałości, albo zdarzy się coś, co pokrzyżuje plany, na przykład jakaś choroba. Ja jeszcze w wieku lat 40 miałam figurę nastolatki, trochę dobre geny, ale dużo też włożonej w to pracy. Ostatnio jednak mniej mi się chce i coraz mniej mam ochotę rezygnować z kulinarnych przyjemności i też mi się przytyło. Trochę szkoda mi tej młodzieńczej szczupłości, ale teraz mam ładniejszy biust i w sumie rozmiar nie gra aż tak dużej roli. Jasne, ruszam się, bo sport dobrze mi robi i chcę zachować sprawność, ale tego samozaparcia co kiedyś już nie mam, bo wolę poświęcać energię na inne rzeczy. I jakoś mi z tym lżej. To ciągle dbanie o seksi figurę było czasem naprawdę męczące.
        • jowita771 Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 14:43
          Jak się przytyje, to się ma bardziej kobiecą figurę? A szczupłe maja mniej kobiecą? Aha.
          • chatgris01 Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 19:39
            Szczupłe mają figurę bardziej dziewczęcą (przecież pisze o kobiecej w przeciwstawieniu do figury nastolatki).
    • snakelilith Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 20:48
      Bosz, po 40-stce i taka naiwna. wink Naprawdę myślałaś, że nic nie robiąc zostaniesz piękna, szczupła i zgrabna do 80-tki? Otóż młodość sporo wybacza, szczególnie gdy ma się dobre geny, ale kiedyś po prostu dostajesz rachunek za niekorzystny styl życia. Powoli spada produkcja hormonów, zaczyna premenopauza, najpierw spada progesteron, później estrogeny, także hormonu wzrostu (STH) wydzielany jest bardziej leniwie, to ten, który odpowiedzialny jest za naszą młodość. Często pojawia się insulinooporność i zaczyna się tyć na brzuchu. Więc nie ma się co zastanawiać na co chorujesz, bo chorujesz po prostu na starzejący się organizm i weź się do pracy. Musisz się ruszać i jak chcesz długo wyglądać jak 35-latka to nawet więcej niż kiedyś. Pomaga też dinner cancelling, albo przynajmniej rezygnacja wieczorem z węglowodanów. I uważaj na niskokaloryczne diety, te mogę teraz wywoływać efekty odwrotne od zamierzonych, czyli zwolnienie metabolizmu i szybsze tycie.
      • kura17 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 08:48
        dzieki za ten post smile
        "uwielbiam" czytanie "ja to jem wszystko i zawsze mam rozmiar 34, teraz nawet 32...", albo "zryj polowe", kiedy czlowiek i tak juz uwaza i sie pilnuje od lat... lub proponowanie wszystkim takich samych rozwiazan (typu 5 malych posilkow dziennie, "wywalic napoje slodzone" - od ponad 10 lat nie pijam!, "pdstawic slodycze" - nie przepadam i nie jadam...).

        ja tam szczupla nie jestem (nadwagi tez nie mam), ale od lat pracuje nad tym, by sie nie roztyc (bardzo latwo by mi to przyszlo). a wcale sie nie obzeram i jadam w miare zdrowo.
        u mnie zaczelo sie ok 36-roku zycia, w drugiej ciazy - potem juz tylko zjazd w dol... wink

        dla Autorki - powodzenia w walce smile
    • jdylag75 Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 20:58
      W ciągu ostatnich 3 lat na pewno nie utyłam z powietrza, tylko z braku ruchu - przeprowadziłam się i zaczęłam się przemieszczać autem i z podjadania: plasterek sera 5 razy w ciągu godziny, słodycze, które co chwilę ktoś nam dostarczał itd, na szczęście w szczycie to było tylko 4 kg na plusie. Mam jelito wrażliwe więc brzuch miałam wywalony począwszy od śniadania.
      Zrezygnowałam z mleka, ograniczyłam słodycze do 1 kostki czekolady dziennie, jem więcej białka, w miesiąc schudłam 2,5 kg, zostało 1,5. Do tego jelita się uspokoiły.
    • tereska.z.bombaju Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 21:12
      Witaj w klubie.
      Mam 42 lata i choć szczuplutka nigdy nie byłam to jakoś to wyglądało. Ostatnio to co się dzieje to jakaś porażka. Mimo, że ćwiczę callanetics, jeżdżę na rowerze, wszędzie chodzę pieszo, nie słodzę, nie jadam fast foodów to obrastam tłuszczem, szczególnie w okolicach brzucha.
      Jeszcze przebadam tarczycę, bo mam przy tym objawy niedoczynność ale marna to pociecha sad
    • lauren6 Re: Czy po 40 tce 22.05.16, 22:12
      Idź do dobrego dietetyka.
    • kaz_nodzieja Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 09:05
      Tak, na stare lata się tyje, poza nielicznymi wyjątkami (np. gdy ktoś choruje na raka).
    • andaba Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 09:06
      Przeciwnie, schudłam w wieku 39 lat kilkanaście kilo bez żadnej przyczyny i odchudzania.
      I póki co nie tyję.
      • paniokularek Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 13:28
        andaba napisała:

        > Przeciwnie, schudłam w wieku 39 lat kilkanaście kilo bez żadnej przyczyny i odc
        > hudzania.
        > I póki co nie tyję.
        Jakaś przyczyna musiała być, tylko akurat jej nie wykryłaś - może nagła nadczynność tarczycy?
        • januszekxxl Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 13:51
          paniokularek napisała:
          > Jakaś przyczyna musiała być, tylko akurat jej nie wykryłaś - może nagła nadczyn
          > ność tarczycy?

          Wątek z 2016 roku.
          Po pięciu latach zainteresowałaś się jej tarczycą?
    • dorek3 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 10:44
      Łączę się w bólu. Jestem na etapie poszukiwania dobrego dietetyka, bo tez mam tego dosyć. Mam 43 lata i ostatnio mam identyczne refleksje jak Ty. Tarczycę przebadałam w każdą stronę i to nie to. Na pewno za mało się ruszam choć nigdy nie byłam jakoś ekstremalnie aktywna. Generalnie mając te same nawyki co 10 lat temu nie jestem w stanie utrzymać wagi na tym samym poziomie.
      Źle mi z tym.
    • lola211 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 10:49
      Przybyło mi ze 3 kg w wieku ok 36lat,majac 40 lat urodzilam dziecko i siłą rzeczy miałam kolejne kg na plusie.Z rozmiaru 38 wskoczyłam na 40.Zaczełam regularnie cwiczyc, odstawilam cukier, ustawilam sobie plan zywieniowy i od pol roku moge sie pochwalic sylwetka jak sprzed lat,a nawet lepsza, bo zarysowały mi sie ładnie mięsnie.
      Zapotrzebowanie na kalorie z wiekiem spada, metabolizm gorsz- ja nie wiedze innego sposobu niz odpowiednie zywienie plus ruch.Co tylko wyjdzie na zdrowie.
    • morgen_stern Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 10:55
      Tak, właśnie tak jest i ze mną. Z tym że ja zawsze lubiłam jeść, tylko że kiedyś w ogóle nie tyłam i była chudziutka. Tuż przed 40 wszystko się zmieniło, przytyłam 10 kg w ciągu 2-3 lat, zmieniło mi się ciało. Nadal nie mam nadwagi, ale brzuch już tak i nie mogę się cholerstwa pozbyć.
    • chocolate_cake Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 10:58
      Jakoś mocno nie przytyłam po 40.
      Przez ostatnie 9 lat tak około 3-4 kg, to chyba niewiele, nadal jestem szczupła.
    • mumio75 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 11:26
      wyklucz pieczywo i słodycze, zacznij się ruszać ja tak zrobiłam i od marca schudłam pięć kilo.jeszcze 5 i będzie ok. codziennie ćwiczę ok.40 minut w domu. nawet po 40 można schudnąć smile
      • majenkir Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 13:50
        mumio75 napisała:
        > nawet po 40 można schudnąć smile


        Mozna, ale nie tak latwo jak wczesniej. Kiedys chudlam od samego postanowienia odchudzania big_grin. No coz, nikt nie jest cale zycie piekny i mlody wink.
    • d.o.s.i.a Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 14:17
      No cóż, taka jest cena zycia w dobrobycie przy pełnej dostępności jedzenia. Kiedys lidzie glodowali na przednówku i nie tylko, teraz maja pod ręką wszystko czego zapragną. A wraz z wiekiem zapotrzebowanie energetyczne sie zmniejsza - co za tym idzie powinniśmy jeść mniej. Tylko kto to robi?
      • konwalka Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 14:32
        Boże, rozumiem autorke wątku jak nie wiem co sad
        też chetnie poczytam co ztym robic (oprócz afirmowania)
      • snakelilith Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 14:41
        Szczupłość nie gwarantuje w dojrzałym wieku pięknego ciała.

        https://p1.pstatp.com/large/11502/3460341617
        • misterni Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:00
          Ta pani ma 2x więcej lat niż autorka wątku, to raz. Nie jest też szczupła, a chuda, to dwa.
          • czerwonylucjan Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 13:55
            Niejest chuda, jest wychudzona.
    • julita165 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:21
      Znalazłam w necie kalkulator zużycia kcal. Wyszło, że w moim wieku ( 42 lata ), przy moim wzroście i wadze ( 170/63 ) i siedzącym trybie zycia ( a takim prowadzę ) zużywam 1642 kcal. Wiem, że to bardzo przybliżony wynik ale to pokazuje, że wsyzstko ponad to może zmienić się w tłuszcz, a 1642 to naprawdę niewiele i wiele osób uważa że to za mało nawet przy diecie. A przecież żeby schudnąć trzeba dostarczać mniej kcal niż się spala.
      Dla porównania -
      te same dane tylko wiek 30 lat - 1709 kcal
      te same dane tylko tryb zycia mało aktywny ( jak to rozumiem że do siedzącego trybu dodaje np. niedzielną przejażdżkę na rowerze albo fitnes 2 x tydz po 1 h ) - 1880 kcal, nadal bardzo mało.
      Wyczytałam też, że przeciętna kobieta pochłania dziennie 2300 kcal. Prawie dokładnie tyle spala 42-latka o moich danych prowadząc bardzo aktywny tryb życia.
      W żadnym wieku nie tyje się więc od powietrza ani hormonów tylko od pożerania więcej niż się spala. Tyjesz znaczy za dużo jesz albo za mało ćwiczysz. Tylko kto da radę ćwiczyć codziennie po kilka godzin ! ja wolę nie jeść smile
      • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:30
        > W żadnym wieku nie tyje się więc od powietrza ani hormonów tylko od pożerania więcej niż się spala.

        Wreszcie ktoś coś mądrego napisał, zamiast pocieszać się w kółku różańcowym, że tak już jest i po czterdziestce to już tylko otulać się tłuszczem i szykować do grobu, bo "natury się nie oszuka". Faktycznie zapotrzebowanie kaloryczne z wiekiem się obniża i sprawność fizyczna i masa mięśniowa spadają, ale na to jest lekarstwo - wysiłek fizyczny.

        Mam to szczęście mieszkać w wyjątkowo aktywnym fizycznie mieście i ze świecą tutaj szukać nie tylko czterdziestolatki, ale i sześćdziesięciolatki z wystającym brzuchem smile
        Jak się chce, to się da. A jak się nie chce - to można siebie obwiniać, nie czterdziestkę tongue_out
        • butch_cassidy Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:45
          Jeśli ktoś liczenie kalorii i treningi traktuje jak hobby i szczerze to lubi, to na zdrowie. Jednak chyba można dopuścić myśl, że nie wszyscy tak mają? I nie dla wszystkich wygląd jest jednakowo ważny?
          To jest takie dziecięce porównywanie się - ta leniwa, bo nie ćwiczy i ma brzuszek, a ta leniwa, bo... nie wiem... nie czyta, nie chodzi do kina, obiadów nie gotuje, z dzieckiem z klocków nie buduje... czy co tam jeszcze do głowy przyjdzie. Zawsze znajdzie się powód do krytyki, zapewniam. Chyba jednak nie o to chodzi.
          • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:55
            > I nie dla wszystkich wygląd jest jednakowo ważny?

            Oczywiście, że nie. Ale zauważ, że dla autorki wątki jest ważny; więc tłumaczenie jej, żeby wyluzowała i się tłuszczem nie przejmowała chyba nie jest najlepszym wyjściem? Szczególnie, że są sposoby by się tego tłuszczu pozbyć?

            > Zawsze znajdzie się powód do krytyki, zapewniam. Chyba jednak nie o to chodzi.

            Nie chodziło mi o krytykę. Napisałam jedynie, że skoro się ćwiczyć nie chce, to nie ma co obwiniać nieszczęsnej czterdziestki, a siebie smile
            • butch_cassidy Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 19:16
              Właśnie problem w tym, że autorka nie sprecyzowała dokładnie jakich odpowiedzi oczekuje wink
              Najpierw akcentuje wiek, potem mówi o swoich przykrych wrażeniach, na koniec niby prosi o radę, ale tak na wszelki wypadek półżartem.

              Gdyby napisała coś w stylu "co zrobić, żeby schudnąć po 40.", to pewnie w ogóle bym nie weszła w wątek, bo wiadomo by było, że oczekuje wsparcia od osób podobnie podchodzących do sprawy (teraz już wiadomo jak wink ), a tak to się poczułam zaproszona do dyskusji .
              • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 23:21
                Ale moze przynajmniej takie jednostki jak ja otrzymaja garsc informacji, ktorych niestety skapia lekarze smile. Bo dla lekarzy tutejszych moja lekka nadwaga jest zbyt lekka, no i przy budowie klepsydry nie wygladam na zagrozona cukrzyca czy zawalem serca smile. Zdecydowanie wiecej, nawet mlodszych kobiet, ma tutaj duzo wieksze problemy z otyloscia.Tylko mnie nie jest z z tym zbyt dobrze.
          • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:03
            Ja nie mam np. wystajacego brzuszka czy oponki, tylko po prostu sie zwiekszam. Glownie w biuscie smile. No i cwicze. CODZIENNIE chociaz nie na silowni. A i tak tyje. Teraz np. wypilam malymi lykami wode i czuje, ze puchne.
        • snakelilith Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:13
          sfornarina napisał(a):

          > > W żadnym wieku nie tyje się więc od powietrza ani hormonów tylko od pożer
          > ania więcej niż się spala.
          >
          > Wreszcie ktoś coś mądrego napisał, zamiast pocieszać się w kółku różańcowym, że
          > tak już jest i po czterdziestce to już tylko otulać się tłuszczem i szykować d
          > o grobu, bo "natury się nie oszuka".

          Ale autorka wątku całe życie była szczupła, a nawet chuda więc po pierwsze nie jadła aż tak dużo kalorii, by oskarżać ją teraz o obażrstwo. No i ty nie masz jeszcze 40 lat, więc może poczekajmy, aż sama wejdziesz w okres premenopuazy. wink Ja też całe życie byłam szczupła, pochodzę od szczupłych rodziców, byłam chudnym dzieckiem, chudą nastolatką, chudą młodą kobietą, a że mam do tego dużą potrzebą ruchu i gdzieś koło 30- tki zauważyłam, że szczupłość się opłaca, zawsze aktywnie wyznaczałam sobie wysokie cele, nie tylko takie jak niska waga, ale także jędrne i umięśnione ciało. I niestety, gdzieś po 40-tym, 45-tym roku życie stało się to coraz trudniejsze. Po przerwie w sporcie organizm nie wraca już tak szybko do starej formy. Teraz nawet przytyłam kilka kilogramów i noszę rozmiar 38-40, co dla mnie jest już dosyć dużo. Oczywiście, będę się starać, by więcej nie przytyć, menopauza jeszcze przede mną i nie wiem, co wtedy się stanie. Już nawet zrzuciłam kilogram i do końca lata chcę mieć znowu rozmiar 36-38, ale wiem, że to kosztuje dużo pracy, konsekwencji i wysiłku i nie każdemu takie rzeczy się udają. Nie dla każdego bowiem tak jak dla ciebie sport jest hobby, a nawet pracą zawodową. I prawdę mówiąc, nawet u mnie motywacja staje się z wiekiem coraz mniejsza, bo nie tylko wygląd w życiu jest ważny. Więc owszem, jak chce się szczupło i dobrze wyglądać do 70-tki to trzeba coś zrobić, ale trzeba zadawać sobie sprawę, że to może być ciężkie i nie w każdym wypadku aż tak bardzo się opłaca. A w dorzjałym wieku nie warto marnować już czasu i energii na mrzonki, czasem odpuszczenie sobie i pogodzenie się z trochę większym rozmiarem oraz małym brzuchem jest nawet lepszym wyborem.
          • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:31
            Snakelilith, przecież my mówimy o tym samym, tylko trochę inaczej.
            Ja nie twierdzę, że jest łatwo, wręcz przeciwnie - im człowiek starszy, tym jest trudniej. Natomiast mówię, że się da, jeśli się chce i człowiek jest zdeterminowany smile

            Żyjemy niestety w takim świecie, że łatwe, smaczne i kaloryczne jedzenie jest na wyciągnięcie ręki, otaczamy się automatami zamiast wykonywać pracę ręcznie, wciskamy du.py w samochód zamiast się przejść czy przejechać rowerem, zamiast podejść do siąsiadki piszemy do niej smsa... Dorzuć do tego starzenie się, zwolniony metabolizm i zmniejszenie masy mięśniowej i kilka kilogramów do przodu masz jak w banku. I akurat Tobie nie muszę tego tłumaczyć, bo Ty - z tego co piszesz - doskonale o tym wiesz.

            Wiele osób natomiast nie zdaje sobie z tego sprawy - że ich zapotrzebowanie kaloryczne z wiekiem się zmniejsza ("jem tyle co zawsze, a tyję; a przecież zawsze byłam szczupła!"), że masa mięśniowa spada, że masa kostna spada (i trening siłowy u kobiet jest bardzo ważny w zapobieganiu osteoporozie, bo pomaga zwiększyć masę kostną!), że regularne ćwiczenia fizyczne pomagają skutecznie obniżyć ciśnienie, że bardzo skutecznie zapobiegają insulinoodporności i że obniżają poziom cholesterolu.

            I Tobie nie mam co tłumaczyć, bo doskonale wiesz, jak ważna jest forma fizyczna, ale wiele forumek nie wie - że jeśli nie będą się ruszać, to nie ma zmiłuj się, dorobią się bólu pleców, wad postawy, gorszego krążenia i będą kwękać schylając się do wnuka, wchodząc po schodach lub wiążąc sznurówki. Już nie mówiąc o konsekwencjach solidnej nadwagi i otyłości (nie mówię tu o wahaniach pomiędzy rozmiarem 36 a 40, bo tego typu wahania to kwestia estetyki i upodobań, a nie zdrowotna).
            • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 23:13
              Ja akurat gotuje. Codziennie. Z duza iloscia warzyw. Musze tez cwiczyc, bo inaczej od 20 lat nie moglabym siedziec na krzesle dluzej niz godzine bez bolu, nie mowiac o chodzeniu czy robieniu czegokolwiek. Nie jezdze samochodem, do sklepow, po dzieci do szkoly i na spacery chodze pieszo. Mam tez prace wymagajaca ruchu. Ale to wszystko nie czyni mnie sprawna, bo ciagle sie czuje ociezala i opuchnieta. A kiedy schudlam 8 kilogramow 3 lata temu to tylko dlatego, ze zylam pol roku w stresie i biegu i jadlam najwyzej 2 posilki dziennie, bo na wiecej nie mialam czasu. Zreszta kto wie, czy moje dzisiejsze problemy z trawieniem nie sa skutkiem tamtych (i podobnych) przejsc.
        • bulzemba Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 20:35
          Może nie "natury się nie oszuka" ale "z czasem osiągnięcie tego samego efektu zajmuje o wiele więcej wysiłku". I dziewczyny nie szukały tu diety cud tylko podzieliły się przykrym spostrzeżeniem dotyczącym własnego ciała.
        • lieu Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 07:24
          Co to za miasto?
      • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:37
        Ja ograniczylam sie do 1500 kalorii, niemal zrezygnowalam z posilkow po 18., codziennie cwicze minimum 20 minut, prace mam w ruchu (6 godzin na nogach) i przytylam w ciagu tygodnia 2 kg. Slodyczami i fast-foodami sie nie objadam, zadnych slodzonych i gazowanych napoi od dawna nie pijam, ograniczylam nawet kawe i pieczywo. Wyniki lacznie z tarczyca sa dobre. Pytalam juz o skierowanie do dietetyka, ale poniewaz mam tylko lekka nadwage, nie nalezy mi sie smile.
        Biegac nie moge, bo mam problemy ze stopami, no i po dniu pracy na nogach nie mam sily. Poza tym u mnie tluszcz nie odklada sie na brzuchu, tylko wszedzie (lacznie z biustem) a na samym brzuchu akurat najmniej.
        I juz nie wiem, co myslec, bo przez wiekszosc zycia nie mialam problemow z waga, a po 40. cialo robi mi kuku.
        • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:39
          Rower, pływanie? Trening siłowy? HIIT?
        • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:42
          > no i po dniu pracy na nogach nie mam sily.

          Ja miałam na to metodę - worek z ciuchami na trening woziłam ze sobą do pracy i po pracy prosto zasuwałam na basen/ siłownię.
          Jesli wróciłam do domu przed siłownią, z założeniem że za chwilę pójdę poćwiczyć, tylko "troszkę odpocznę", kończyło się kaplicą. Zaległam na sofie i tak przeleżałam do wieczora smile
        • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:58
          Z treningu silowego nie moge korzystac, bo skoncze jako miesniak smile. Probowalam z lokalna silownia, ale jest mesko-damska, niewielka i dla kobiet jest tam niewiele przyrzadow. No i niestety sporo kosztuje. Basen mam niedaleko, chodzilam, ale jak mi na skorze zaczely wychodzic plamy od chloru i smierdzialam nim nawet po porzadnym prysznicu z myciem wlosow, dalam sobie spokoj. Poodnych problemow nie mialam, jak chodzilam na basen w Polsce, wiec nie wiem, moze tutejszy basen jest stary i kiepsko uzdatniaja wode. Chodzilam tez na zumbe, ale w tym roku zamkneli zajecia i juz nie organizuja.
          Poza tym mam prace w ruchu, nie siedze za dlugo za biurkiem, duzo chodze, wiec musze naprawde sie zmuszac do dodatkowej aktywnosci po godzinach. Staram sie spacerowac regularnie z dziecmi. Ale z drugiej strony w Polsce jeszcze nie tak dawno nigdzie nie chodzilam po pracy do zadnej silowni, codzienna gimnastyka, dojazdy tm i ruchliwa praca wystarczaly i wcale nie bylam wtedy jakas mlodka! Teraz po prostu, tak jak autorka watku, puchne, nawet od picia zwyklej wody.
          • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 17:59
            *podobnych
          • sfornarina Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:16
            Yuka, po pierwsze, od siłowni nie skończysz jako mięśniak. To mit. Musiałabyś podnosić ciężary po kilka godzin dziennie pięc razy w tygodniu, i jeszcze do tego wsuwać odżywki kilogramami, aby dorobić się nieładnie dużych mięśni smile
            Ja trenuję od 12 lat i żaden ze mnie mięśniak nie jest; prędzej wieszak tongue_out

            Po drugie, na siłowni wystarczy Ci mata, półpiłka BOSU, jedna czy dwie taśmy i 3 zestawy ciężarków (lekkie, średnie i cięższe). Plus rowerek albo orbitrek, jeśli biegać nie możesz.

            Zamiast siłowni możesz sobie kupić taśmę, matę i ciężarki i ćwiczyć w domu.
            Jeśli chodzisz, chodź szybko - na tyle szybko, by podskoczyło Ci tętno i przyspieszył się oddech.


            Jak masz dosłownie chwilę wolnego w domu, zrób sobie szybciutki HIIT w domu, jedno ćwiczenie po drugim bez przerwy:
            - 3 pompki (możesz na kolanach)
            - 10 mountain climbers:

            - z mountain climbers wychodzisz do podpartego przysiadu (podskakujesz stopami do rąk na podłodze)
            - skaczesz do góry wyciągając ręce do sufitu
            - wracasz do pozycji plank i zaczynasz serię od nowa (3 pompki etc)

            Powtarzasz wszystko 4-5 razy pod rząd non stop.
            Robisz przerwę i za chwilę znów wracasz do 4-5 powtórzeń. Jeśli dasz radę, możesz odbębnić wszystko jeszcze raz.

            Cała seria zajmuje maksymalnie pięć minut i zapewnia boskie spalanie kalorii jeszcze długo po skończeniu ćwiczeń smile
            • yuka12 Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 00:13
              Widzisz, jak 15 lat temu chodzilam na silownie, to juz po 2 miesiacach zaczely mi sie rysowac miesnie na rece. A spedzalam 2-3x w tygodniu 1.5 h. Po pol roku musialam przerwac jakiekolwiek cwiczenia silowe na rece i nogi, bo bym zaczela wygladac jak gora miesni. Totez skupilam sie wtedy na biezni, rowerku, kajaku i cwiczeniach na miesnie brzucha i talie. Z tym ze przyszlam juz wtedy z jakims zapleczem, bo w domu cwiczylam od dobrych kilku lat, chodzilam tez na basen i nie musialam za bardzo spalac tluszczu, bo go prawie nie mialam smile. Generalnie do 36 rz nie notowalam ZADNYCH problemow z waga, BMI wahalo sie od 20-22, nawet po pierwszej ciazy wazylam mniej niz przed. Potem po drugiej ciazy nieco przytylam, ale dopiero po 40 zaczely sie skoki w gore, z ktorych mi bardzo ciezko zejsc.
            • mamusia1999 Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 18:59
              I jeszcze te ciężary by musiały być takie żeby jęczała na początku serii a pod koniec to już krzyczała z bólu. tak to robi nowa trenerka i obserwujemy ja od roku: owszem zrobiła się barczysta.
              miałam z nią raz dla fun'u trening indywidualny. a jestem aktywna od lat. w nocy mi się śniło, że mi na żywo operację nerek robią. bo obudzeniu się byłam skłonna uznać to za rzeczywistość .
          • mgsltd Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 12:26
            Z tym miesniakiem to nie przesadzaj, bo faceci wiele lat sie staraja i zadko ktoremu to wychodzi. Miesnie w przeciwienstwie do tluszczu to tkanaka metabolicznnie aktywna. Wieccej miesni - szybszy metabolizm. Zobacz jak wyglada kg miesni, a jak kg tluszczu.
            Zrob sobie rachunek sumienia z tego co jesz i zobacz ile przetworzonych weglowodanow w siebie wpychasz. Im czlowiek starszy tym bardziej powininen zwracac uwage na jakosc jedzenia. Zrob komplet badan i uzupelnij braki w diecie.
        • snakelilith Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 18:42
          2kg tłuszczu to prawie 14 tys. kcal, by tyle przytyć, trzeba najpierw te kalorie gdzieś zjeść. Więc przy 1500 kcal dziennie jeżeli nie lunatykujesz do lodówki w nocy raczej nie przytyłaś 2kg tłuszczu w ciągu tygodnia. Masz po prostu duże wahania wody. To może być związane z sytuacją hormonalną (premenopauza) albo pogłębiającą się insulinoopornością. Przy insulinooporności organizm nie tylko nie spala kalorii w optymalny sposób, ale także ma problemy z wodą. W żadnym wypadku nie redukowałabym na twoim miejscu kalorii do 1500kcal. Przypuszczam, że nie jesteś trzcinką, więc masz też dosyć porządną masę mięśniową. Twoja wzmianka o mięśniaku po siłowni to potwierdza. 1500kcal to dla ciebie więc zdecydowanie za mało (ja mam BMI 22,5 i to dla mnie za mało), a jedząc za mało zmuszasz swój organizm od jeszcze oszczędniejszego metabolizmu. Efekty? Przy prawie pustym talerzu radośnie dalej tyjesz i puchniesz. Więc zwiększ ilość kalorii do co najmniej 1700, lepiej nawet 1800, albo 2000 kcal, ale zwróć uwagą na to co i kiedy jesz. Osobom z predyspozycją do insulinoooporności zaleca się najwyżej 3 (większe ) posiłki dziennie i węglowodany tylko w pierwszej połowie dnia. Najwyżej dwa razy, ale za to do syta, bo twój organizm potrzebuje energii do ""rozruszania" metabolizmu. Wieczorem nie rezygnuj z kolacji, ale jedz białko (zwierzęce) z warzywami. Wierz mi, znam kobiety (bo zajmuję sią tym zawodowo), które tyły nawet na diecie 1000 kcal. Żaden lekarz nie chciał im wierzyć, ale one miały wiecznymi dietami całkowicie zrąbany metabolizm. Musiały się najpierw uczyć jeść do syta. Na początku można przy tym ciut przytyć, ale to często masa mięśniowa, która na więcej energii reaguje poprawą metabolizmu i powiększeniem objętości (i tym samym wagi). Jeżeli jednak przy dwóch węglowodanowych posiłkach nadal będziesz tyła, to na początek spróbuj tylko z jednym i dwoma białkowymi. To radykalnie obniża insulinę i powoduje szybsze chudnięcie. U mnie rezygnacja z węglowodanów wieczorem powoduje dosyć szybki spadek wagi, tyle tylko, że nie jestem konsekwentna, no, ale ja nie mam nadwagi, więc problem mam najwyżej kosmetyczny. wink
          • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 22:55
            U mnie dochodza jeszcze problemy z trawieniem - nadwrazliwosc jelit i byc moze cos jeszcze. Co? Nie wiem, bo lekarze tutejsi niechetnie wysylaja na testy, przepisuja za to lekarstwa na podstawie opisow. Mozliwosci zrobienia testow prywatnie brak smile (to nie Londyn z polskimi przychodniami). Testy zrobie prawdopodobnie przy najblizszej wizycie w Polsce. W kazdym badz razie ogolne wyniki krwi i poziomu hormonow mam w porzadku.
            No i dzieki za rade. Mam np. problemy z biustem, ciagle powieksza mi sie rozmiar miseczki. Jest to podobnoz objaw przedmenopauzalny, ale nigdzie nie znalazlam informacji, ze rozmiar miseczki moze sie powiekszyc z D na H w ciagu 5 lat. Nie bardzo umiem sobie z tym poradzic, tak jak z moja aktualna waga.
            • foringee Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 23:03
              A badałaś sobie amylazę, lipazę? może problemy trawienne są od trzustki a nie nadwrażliwego jelita.
              • yuka12 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 23:17
                Nie wiem. Nie mialam wynikow w rece, mialam tylko informacje, ze wszystko o.k. Przejde sie jeszcze raz do lekarzy i poprosze o te badania + na insulinoodpornosc.
                A z czego wynika powiekszajacy sie rozmiar miseczki? Mozna brakc jakies HTZ, zeby to zatrzymac?
                • snakelilith Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 11:24
                  yuka12 napisała:

                  > A z czego wynika powiekszajacy sie rozmiar miseczki? Mozna brakc jakies HTZ, ze
                  > by to zatrzymac?

                  Z tłuszczu. wink Mnie dodatkowe kilogramy też odkładają się od razu na biuście. Każde 2 kg dodatkowo, to następna miseczka. Kiedyś chodziłam bez stanika, bo nosiłam rozmiar misczkę A-B i w tamtych czasach nie było czasem na mnie nic, dziś kilka kilogramów więcej noszę (przy tym samym obwodzie) brytyjskie E-F. To nie jest jakiś duży biust, ale skok z tego co było kiedyś jest ogromny. Obawiam się, że HTZ sprzyja raczej powiększaniu się biustu, bo to przecież dodatkowe estrogeny.
        • rosapulchra-0 Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 00:14
          Na basen idź, właśnie po pracy na nogach. Nawet nie wiesz, jak to odświeża.
          • yuka12 Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 00:38
            Chodzilam, ale mialam tak wysuszona skore (chociaz smarowalam balsamami) i wlosy po tym lacznie z jakimis plamami i z zapachem chlooru nawet po porzadnym prysznicu i myciu wlosow, ze mi sie odechcialo smile. Mysle, ze po prostu stary system uzdatniania maja i dodaja za duzo chloru do wody. Maz tez sie zapalil, chodzil dwa-trzy miesiace i tez zrezygnowal, wlasnie ze wzgledu na smrod chloru i wysuszenie skory. Szkoda, bo basen mamy blisko i w Polsce chodzilismy regularnie.
            • yuka12 Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 01:07
              Dodam, ze mam w planach przerowadzke do nieco wiekszej dziury niz moja obecna z wiekszym kompleksem rekreacyjnym i z basenem, wiec za rok moje posty moga inaczej wygladac.
    • vindicenullo Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 19:11
      Zaczęłam biegać smile
    • bei Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 19:37
      Po czterdziestce nie, po piecdziesiatce jeszcze nie, ale w mojej rodzinie niektore szczuplaki po piecdziesiatce zaczynali przybierac na wadze.
      Na wszelki wypadek dolozylam porcje ruchu by spalac to co w lakomstwie zjadane.
    • lieu Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 21:39
      a tak w ogóle, to czy to nie jest smutne, całe życie pełne wyrzeczeń, liczenie kalorii, ograniczenia, tego nie tamtego nie, a koniec zawsze taki sam
    • solaris31 Re: Czy po 40 tce 23.05.16, 21:51
      zbadaj tarczycę, cukier i insulinę pod kątem insulinooporności. jeśli wyniki będą ok, możesz winić siebie.

      ale ostatnimi czasy jest monstrualny wysyp chorób tarczycy i chorób metabolicznych, więc całkiem możliwe, że jesteś po prostu chora.
      • agniesia1973 Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 08:27
        Zgadzam się. Jeżeli mimo takich wyrzeczeń masz problem z utrzymaniem wagi, to może jest jakiś problem ze zdrowiem. Nie wierzę, że nagle przemiana materii tak bardzo zwalnia po 40. Wiadomo, sylwetka się zmienia ale bez przesady, że wszystkie kobiety po 40 zmieniają się w płetwala błękitnego wink Mam 43 lata i trzymam wagę od wielu lat. Może faktycznie tarczyca? Jak zachorowałam na Hashimoto, to również miałam opuchnięty brzuch, nagle pojawiły się ze 2-3 kg na plusie i nie mogłam ich zbić, mimo biegania i aerobiku.
        Zrób takie badania jak podała solaris31 i jak będą ok, to może zastanów się nad innym rodzajem ruchu... może bieganie?
    • aurinko Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 00:25
      Nie, przytylam duzo w drugiej ciazy i sporo mi zostalo. To bylo przed 40tka. Aktualnie jestem juz troche po 40tce i zaczelam powoli systematycznie chudnac. Nie moge zbytnio sie rudzsc ale nie majac ograniczen postawilabym na duzo roznorodnego ruchu.
    • jola-kotka Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 01:16
      Tycie tyciem ale tez warto sprawdzic czy organizm nie zatrzymuje wody,to jest wazne od tego tez wiecej pokazuje waga i czlowiek czuje ze puchnie,nie proponuje furosemitu bo to niezdrowe ale jest cos bez recepty nie pamietam nazwy,moze warto pobrac np. Przez miesiac i sprawdzic czy jest roznica.
      • snakelilith Re: Czy po 40 tce 24.05.16, 11:30
        Bzdura. Wszystkie leki odwadniające (te bez recepty też) działają tymczasowo i nie warto się nimi truć, bo zatrzymywanie wody w organizmie ma jakąś przyczynę, zwykle hormonalną i tej przyczyny tymi środkami nie zlikwidujesz. Leki odwadniające mogą mieć sens u ludzi z nadciśnieniem i dużymi bolesnymi obrzękami, ale poprawianie sobie wyniku na wadze odwadnianiem ogranizmu jest idiotyzmem. Ta woda i tak wróci.
    • dezyderymarchewka Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 14:10
      kalendarz biegowy pe el

      i tyle w temacie, sprawdziłem na sobie - działa świetnie. W ostatnią sobotę przebiegłem swój pierwszy ćwierćmaraton (01:07 min), biegam regularnie, waga wariuje na +, figura i samopoczucie poprawia się niesamowicie. Ściągnij sobie na smartfona jakąś aplikację dla biegaczy i zaczynaj. Żadnych wymówek, żadnych wykrętów.
      • mozambique Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 14:14
        tjaaaa, genialan rad dla kogos ze zrąbanymi stawami, kregosłupem albo krążeniówką
        • olikol Re: Czy po 40 tce 01.06.16, 10:11
          Też mi się wydawało, że "na starość" to ja super aktywna będę, miałam plany ile to rzeczy będę robić i jakie szczyty zdobywać. Wystarczył jeden uraz i lekarz mnie sprowadził na ziemię - nie wolno mi biegać, żadnych wysiłkowych sportów, żadnych obciążeń. Mogę spacerować (sic!) i ewentualnie pływać (basen daleko).
    • mamusia1999 Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 19:19
      no cóż kochana. ja zawsze byłam z górnej półki normalnego BMI. żeby tak było nadal (czyli normalnie) musiałam się dopracować takiej krzepy, jakiej jeszcze nigdy nie miałam ; ) potrafię z mety przejść 20km po górach. jeśli chce zrzucić 2kg to musze ze dwa tygodnie codziennie spędzić po ok. 3h w studio: 1h siłki+2h aerobów. z tym ze ja juz absolutnie nie chcę odczuwać ssania głodu, albo robić się zołzą z braku węglowodanów. od dziesięcioleci jem lekko. teraz tyle, żeby nie być głodną. bez kolacji.

      jak dla mnie wytrychem jest w miare mozliwosci dostosowanie ograniczeń dietetycznych do swoich preferencji. uwielbiam chleb, nie lubię zup. więc czasem na obiad jest kanapka. kocham ser, wiec jadam taki jeden tutejszy "handkäse" robiony z serwatki.
    • aqua48 Re: Czy po 40 tce 31.05.16, 20:23
      janinakowa napisał(a):

      > Panie drogie mające za sobą ten wiek, co zmieniłyście?

      Ja zmieniłam ilość i jakość jedzenia, zrezygnowałam z kolacji, piję więcej wody, unikam słodyczy zwłaszcza w stresie i zaprzyjaźniłam się z majtkami wyszczuplającymi (nie muszą być paskudnym kawałkiem gumy, który trudno zdjąć bez łyżki do butów), kupuję garderobę pasująca na mnie teraz, a nie rozmiar wcześniej, badam się regularnie i nieregularnie ćwiczę. Jestem z siebie zadowolona.
    • andaba Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 13:38
      Owszem.

      Nic z tym nie robię, nie ma co walczyć, w rodzinie wszystkie kobiety chude w młodości po 40-tce grube, mimo takiej samej ilości ruchu i mniejszej ilości jedzenia. Taka uroda. Jak dożyję starości to pewnie schudnę, jak nie, to nie.
      • ivaz Re: Czy po 40 tce 11.09.21, 14:02
        To u mnie w rodzinie wszystkie kobiety są drobne i filigranowe do starości, ja mam 47 lat i całe swoje dorosłe życie ważę pomiędzy 45-47 kg, nigdy nie ważyłam więcej (poza okresami 2 ciąż, ale tu tez szału nie było, tyłam max 8 kg). Ale moja mama, babcia, siostra, córka, siostrzenice wszystkie jesteśmy w wersji mini, niezależnie od wieku, taki typ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka