Dodaj do ulubionych

Problem ginekologiczny - pomóżcie :(

27.05.16, 08:35
Ledwo co o guzku w piersi pisałąm niedawno, następny problem (chyba) sad(
Otóż byłam na usg ginekologicznym, z LuxMedu gdzie mam abonament. Poszłam z marszu, w 20 dniu cyklu. Lekarz zrobił usg i powiedział, że nie widzi nic podejrzanego i następna wizyta za rok. Po wyjściu z gabinetu zaczęłam czytać opis i oto co tam mam:

"Trzon macicy w przodozgięciu, nieco niejednorodny, o wymiarach 64x60x74 mm. (...) Endometrium jednorodne o szerokości 12.2 mm.
(..)
Jajnik prawy o wymiarach 35x20 mm z ciałkiem żółtym.
Jajnik lewy o wymiarach 41x22 mm.
Jajniki o prawidłowej echostrukturze z pęcherzykami do śr. 5 mm."

Zaczęłam googlać co to znaczy trzon "nieco niejednorodny", tym bardziej że jak wróciłam do domu to porównałam z usg sprzed 1.5 roku i tam było trzon jednorodny. To co mnie zmartwiło to to, że macica powiększyła się o jakieś 0.5 - 1 cm. Czemu? sad

No i najbardziej zmartwiłam się jedną rzeczą: prawy jajnik zmniejszył swoją długość o 4 mm, natomiast lewy powiększył długość i szerokość o 6mm. Masakra sad Czarne myśli krążą mi po głowie. Akurat tak się złożyło, że jedno i drugie badanie było w 20 d.c.

Czy jajnik powinien mieś stałe wymiary? Czym może być spowodowane takie powiększenie jajnika w stosunku do poprzedniego badania? Czy tylko to najgorsze wchodzi w grę?

Pocieszcie błagam bo zeświruję zanim pójdę do lekarza (muszę pójść po miesiączce i znaleźć dobrego ginekologa w Warszawie, więc jakieś 3 tygodnie mi zejdą)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 08:54
      to może być problem kalibracji maszyny, tak gwoli pocieszenia.
      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:11
        Ta sama maszyna, ten sam lekarz. Czy jajniki mają stałą wiekość, czy w kolejnych badaniach wymiary jajników mogą się zmieniać? Dziewczyny pomóżcie, bo w necie nic nie mogę znaleźć. Może ktoś miał taką sytuację i może się wypowiedzieć.
        • verdana Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:24
          Co do macicy sie nie wypowiem - co do jajników, to moje miały bardzo różną wielkość w zależności od tego, czy brałam pigułki, czy nie.
          A szerokość endometrium poprzednio? Bo to zależy od dnia cyklu i wielu innych rzeczy.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:37
            Szerokość endumetrium teraz 12, byla 11.3. Endometrium jedorodne, więc ok. Tabletek nie biorę i nie brałam. Nie wiem więc, czy to normalne, że jajnik ma większe wymiary niż miał.
        • bazia8 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:27
          Nutella, spójrz na jajko - jest trójwymiarowe, prawda? Połóż je na stole i zmierz 3 wymiary z odległości 10 cm. Doktor powiedział, że jest ok. Jeśli się martwisz idź do innego lekarza za 2 miesiące. Nie nakręcaj się.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:56
            No pójdę, pójdę. Tylko tyle alarmów zdrowotnych w tym roku, że już mi uszami wychodzi sad Niżej opisałam przez co przechodziłam.
        • klamkas Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:36
          Po pierwsze - wystarczy, że lekarz zobaczył jajnik pod nieco innym kątem (patrz poniższy przykład z jajkiem), po drugie, może trochę zależeć od tego, który jajnik akurat owuluje.

          Co do macicy - to ja tam się nie znam, ale podejrzewam, że 1 cm spokojnie mieści się granicy błędu pomiarowego usg ;>
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:42
            Akurat niestety nie ten owulował, ciało żółte było na prawym (tym mniejszym).
            • klamkas Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:46
              Ale to nie ma znaczenia. Chodzi o to, że owulacja zmienia kształt - widzisz coś zupełnie innego, co na dwuwymiarowym rzucie wygląda jeszcze inaczej.

              Zawsze tak panikujesz, czy ten guzek dał ci w kość?
              • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:52
                Oj, kochana.... Seria nięszczęść od początku tego roku. U mojego ojca guzy na płucach - podejrzenie przerzutów z niewiadomego raka, dwa tomografy, na wyniki każdego 2 tygodnie czekania, wyniki niepewne, potem PET (masakra, byłyśmy z Mamą pewne, że już koniec), 3 tygodnie czekania... Tak mnie to przejechało psychicznie, że u psychiatry wylądowałam na lekach, bo zaczynałam w pracy przy biurku płakać. Po PET okazało się nieoczekiwanie, że to zmiany niezłośliwe. Potem mój guzek, który okazał się teraz gęstą torbielą (nikt mi biopsji nie chciał zrobić, a byłam w trzech miejscach), która dodatkowo zmniejszyła się na kolejnym usg. Ledwo co więc odetchnęłam, następny artekaft. Masakra, te badania profilaktyczne kosztują mnie tyle zdrowia....
                • kira02 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:37
                  Kobieto, przede wszystkim spokojnie. Lekarz przecież powiedział, że wszystko jest ok. Jak chcesz się upewnić, to idź do drugiego lekarza za miesiąc czy dwa. Z tego, co piszesz naprawdę nie można wyciągnąć niczego, co byłoby powodem do niepokoju, a już na pewno do takiej paniki.
                • klamkas Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 11:27
                  Oj, współczuję. Ale dobrze, że wszystko się wyjaśniło.

                  A tym tutaj się nie zamartwiaj. Mój lekarz, jak obraz wszystkiego jest prawidłowy, to nawet nie zapisuje wyników pomiarów (może to i dobrze, po twoim wątku zaczęłabym porównywać i sama bym sobie znalazła guzy wszystkiego wink).
                • dorek3 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 31.05.16, 12:33
                  Byłam dziś na kontrolnym usg piersi i przy okazji ucięłam sobie pogawędkę o zasadach diagnostyki torbieli. W przypadku torbieli prostych zdecydowanie nie zaleca się biopsji. Dużo więcej wnoszącym badaniem jest zwykłe usg. Biopsja może dać wynik fałszywie ujemny.
                  Tyle torbiele wątpliwe/podejrzane poddaje się biopsji (wyłącznie grubo-igłowej) a i tak lekarze dwa razy to przemyślą. Jeżeli więc trzech lekarzy odmówiło Ci biopsji tzn że Twoja torbiel nie budziła wątpliwości, a Ty się niepotrzebnie nakręciłaś.
                  • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 31.05.16, 16:14
                    Dziękuję Dorek smile ściskam i mam nadzieję, że twoje usg wyszło ok. Też masz torbiele?
                    • dorek3 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 01.06.16, 09:56
                      U mnie wyszło ok. Torbieli nie mam. Ale jak poszłam na pierwszą manografie dwa lata temu to na dzień dobry wyszło "zaburzenie utkania struktury". Od razu zrobione zdjęcie celowane nic nie potwierdziło, usg też nic. Rok później powtórka (mamo+usg) i tez czysto. Stanęło że to artefakt i się zdarza. Ale trochę nerwów też mnie kosztowało.
                • sweetnesx3 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 08.05.17, 18:42
                  Nutella, wyczytałam w komentarzach o PET u Twojego ojca. PET czyli choroba zwiazana z trąbkami w uszach czy mialas na myśli coś innego ?
                  • kk345 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 09.05.17, 00:15
                    PET to rodzaj tomografii pozytonowej
        • alpepe Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:42
          ale jaka odległość czasowa między jednym a drugim badaniem, bo nie zrozumiałam z tekstu? Sprzęt trzeba co jakiś czas kalibrować na nowo, nie znam norm, ale w poligrafii np. na maszynie cyfrowej najbezpieczniej jest kalibrować przed każdą pracą.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:53
            Odległość czasowa dokładnie 1.5 roku.
            • alpepe Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 12:09
              no to o czym ty mówisz, jeśli nie było ponownej kalibracji, to może to tylko kwestia sprzętu.
        • lauren6 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 11:19
          Nie od dziś wiadomo, że LuxMed ma słabej jakości sprzęt USG w gabinetach. Jeśli jesteś zaniepokojona powtórz badanie prywatnie, ale na dobrym USG.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 12:00
            Tak zrobię. Dziewczyny, czy to usg traswaginalne to powinno być w konkretnym dniu cyklu wykonywane?
            • dorek3 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 21:04
              Badania kontrolne powinno robić przed owulacją. Spokojnie jajniki zmieniają swoje wymiary w ciągu cyklu. Rozmiar jajnika nie ma nic wspólnego z guzem, przecież takie struktury są widoczne i zawsze opisywane.
              • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:06
                Dorek3, dzięki za pociechę. Pamiętam że ty też miałaś jakiś fałszywy alarm z jajnikiem, prawda? Mam nadzieję, że wszystko ok.
        • memphis90 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 21:15
          Oczywiście, że mogą mieć różną wielkość. Jajnik to jajo, a nie piłka pingpongowa. Jak głowica jest inaczej ustawiona albo jajnik, to dostajesz inny wymiar. Dwa- błąd ludzki, czyli odczytanie wyniku przez człowieka. Trzy- jajnik mający w sobie duże ciałko żółte będzie większy. Poza tym odmierz sobie ile to jest 5mm i zastanów, czy rzeczywiście jest to jakieś znaczące "powiększenie macicy"... Na koniec- lekarz powiedział, że wszystko jest ok, więc czemu doszukujesz się problemów? Skoro skończył się temat niezbezpiecznych uchodźców, to może zacznij się martwić rodzimymi zamachami bombowymi, skoro już czymś musisz...?
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:12
            Memphis, lekarz powiedział, że jest wszystko ok, ale nie miałam na wizycie wyniku starego usg i nie wiedział, że półtora roku temu prawy jajnik był większy, a teraz lewy jest większy. Ponadto teraz ten, który się powiększył nie owulował (ciałko żółte było w drugim). Myślałam po prostu, że jajniki mają stałe rozmiary, a u mnie w przeciągu półtora roku mniejszy stał się większy i na odwrót.
    • aagnes Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:24
      uspokoj sie - jak cos jest nie tak to z lux medu dzwonią i każą natychmiast przychodzic na konsultacje, wiec jak wyszlas od lekarza z wynikiem, i tekstem zeby wrocic za rok to nie ma co panikowac
    • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:29
      Dobrego ginekologa w Warszawie mogę Ci na priv polecić.
      A resztą się nie martw, sprawdź dla spokoju, ale bez paniki.
      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:54
        Milka_milka, to poleć proszę, ale takiego który od razy ma usg w gabinecie.
        • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:04
          Ok.
        • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:08
          Ok. Tylko trochę później, bo piszę z telefonu i nie mogę się dostać do poczty. Wieczorem siądę do komputera. Ten lekarz ma USG, jest ginekologiem-onkologiem-położnikiem i specjalistą od USG.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:33
            Bardzo Ci dziękuję, będę czekać na info.
            • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 20:41
              Odpisałam Ci.
              • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 11:30
                Milka_milka, dopiero aktywowałam pocztę, sorry, myślałam że wyślesz mi wiadomość. Czy mogłabyś kochana na wszelki wypadek podesłać sam namiar na pocztę gazetową i jednocześnie w formie wiadomości? Bo rozumiem, że z pewnych powodów nie chcesz na forum tutaj dawać namiarów na lekarza.
                • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 11:34
                  Ok. Wyślę dziś wieczorem na pocztę gazetową jeszcze raz.
                • milka_milka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 17:51
                  Napisałam na gazetowy. Dostałaś?
                  • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 18:52
                    Tak, dziękuję smile
    • panterarei Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:32
      Masz w portalu pacjenta możliwość zadania pytania co do wizyty. Spróbuj może się coś dowiesz..a do innego giną w swoim czasie
    • mikams75 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:33
      tych pomiarow to nie mozna az tak dokladnie analizowac, wystarczy, ze sie troche inaczej ulozysz, pomiar pod nieco innym katem i juz wychodzi roznica.
      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 09:41
        To mnie pocieszyłyście dziewczyny, jesteście kochane. Faktycznie lekarz kazał mi się na bok przekręcać bo mówił, że ten jajnik mu się schował za macicą i go źle widzi. Miałam dwie cesarki i mam zrosty więc moze to doatkowo komplikować ....
        • verdana Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:00
          Jak sie denerwujesz, to idż na USG do dr Filon- Żuchowskiej w PFESO (jeśli jesteś z W-wy) . Jak ona mówi, że nic sie nie dzieje, to nic się nie dzieje. Problem nie w Twoich jajnikach, ale w psychice. Jako, ze mam tak samo jak Ty, wiem co czujesz i wiem też, że będziesz przez najbliższe parę miesięcy zastanawiała sie co Ci jest. Nic Ci nie jest, ginekologicznie jest OK, ale dla zdrowia psychicznego powinien to ktoś potwierdzić . Ja bym wydała te 150 zł, aby mieć spokojne wakacje, a nie dlatego,z ę coś sie dzieje.
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:40
            Dzięki Verdana za polecenie lekarki. Piszesz, że wiesz co czuję - nie wiem czy wypada pisać "cieszę się", bo sama wiesz jak trudno się żyje z takimi myślami. Zawsze przy tego typu sytuacjach mówię sobie, że nie będę się nakręcać, ale wiesz jak to jest sad Dziękuję za namiary na lekarkę i dobre słowo smile
          • kira02 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:40
            Zgadzam się, ale podejrzewam, że jak nutella upewni się, że wszystko jest ok, to znajdzie sobie kolejny zdrowotny problem/ podejrzenia, że coś jest nie tak. Nutella, poleciłabym 1-2 wizyty u psychologa, żeby pomógł stanąć na nogi, bo ta historia z ojcem chyba spowodowała, że straciłaś grunt pod nogami.
            • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:45
              Kira, masz rację. Tak pewnie jest. Zatraciłam obiektywizm i nie wiem, czy przesadzam, czy jestem nadmiernie czujna. Nie chcę przespać niczego, ale nie chcę też tak żyć jak teraz. To cholernie trudne zachować balans w tym wszystkim sad Pozdrawiam
          • larrisa Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:42
            To chyba w takim razie, zamiast wywalać kasę na potwierdzanie diagnoz, zacząć od razu wydawać na dobrego psychologa. Problem raczej nie zniknie na potwierdzania diagnoz, przyniesie wyłącznie krótkotrwałe uspokojenie.
            • verdana Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 11:12
              To niestety raczej nic nie da. Hipochondria uaktywnia sie w stresie i nie minie na skutek wizyty u psychologa. Stres minie, hipochondria też sie uspokoi.
        • helenaizuza Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:17
          no, zrosty i zwłóknienia mogą powodować niejednorodność mięśnia macicy. Jeśliby to było coś podejrzanego żaden lekarz by tego nie olał.
    • hipinka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 10:18
      jajniki nie mają stałych wymiarów, ich wielkość zmienia się, a zależy to od wielu czynników, które wcale nie muszą być związane z chorobą
      nie panikuj, a jak się denerwujesz to idź do jeszcze jednego lekarza
      • jaskiereczka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 11:18
        Nutella a palce mają cały czas taki sam obwód czy np jak jest gorąco to puchną? 5mm w jajnikach To nie jest ponadnormatywna różnica w rozmiarze tym bardziej że lekarz nie zaznaczył co do milimetra tych samych elementów do pomiaru. Pomyśl o psychologu skoro tak Cię to wyprowadziłoi z równowagi. wszystko będzie dobrze smile
        • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 12:07
          Dziękuję jaskiereczka. Byłam na terapii kiedyś ale na lęki zdrowotne niewiele dała.
          • peonka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 23:15
            A to Ty jakieś czas temu zakładałas wątek, że boisz się o dziecko, że baterię polknęło, czy monetę? Jeśli tak, to faktycznie masz problem, ale nie ginekologiczny. Idź do lekarza, bo się wykończysz sad
            • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:04
              Nie, z baterią to nie ja.
              • peonka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:07
                To dobrze. Przepraszam za pomyłkę smile
    • paloma_blauwinder Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 21:32
      1. zmień lekarza na takiego, któremu ufasz - tzn. jak mówi, że nie widzi nic podejrzanego to ty przyjmujesz, że nie ma nic podejrzanego.
      2. jak już bardzo chcesz to w następnych latach nie odliczaj dni od miesiączki tylko od owulacji, tylko musisz w tym celu monitorować cykl. W 21. dniu możesz być przed owulacją, w trakcie albo po, obraz jajników będzie różny. No chyba że należysz do mitycznych kobiet z regularną miesiączką - to zwracam honor.
      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:00
        Tak, pomimo 43 lat miesiączkuję równo co 27-28 dni.
    • b.bujak Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 27.05.16, 21:59
      na pewno masz problem, ale nie ginekologiczny...
      rozumiem, że jesteś po przejściach, ale interpretacja wyników badań przy pomocy googli to najgorsze, co możesz zrobić;
      znajdź lekarza, któremu zaufasz, powtórz badania i uwierz, że jest dobrze smile
      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:03
        Tak zrobię smile Dzięki dziewczyny, ja wiem że mam tendencję do schizowania o zdrowie, ale naprawdę nijak się z tym nie mogę uporać. Ponadto wszędzie gdzie się nie ruszysz to rak, rak, można zgłupieć od tego wszystkiego, człowiek nie chce niczego przeoczyć.
        A co do znalezienia gina, to niestety nie mam tu (Warszawa) swojego, bo mieszkam tu od 3 lat i do tej pory nie znalazłam swojego lekarza. A moja kochana cudowna ginka została w moim rodzinnym mieście.
        • b.bujak Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 10:59
          nutella_fan napisała:

          > A moja kochana cudowna ginka została w moim rodzinnym mieście.

          pojedź do niej
          • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 11:32
            Najzabawniejsze jest to, że byłam u niej dwa miesiące temu, przy okazji wizyty u rodziców. Robiła mi usg ginekologiczne, stopień czystości, generalnie cały przegląd. Wszystko było ok. Tylko że moja ginka, podobnie jak lekarz jednej forumki tutaj, nie zapisuje wyników i nie porównuje co było ostatnio. Jak nic nie budzi jej zastrzeżeń to następna kontrola za 6mcy - rok. Powiedziała mi ostatnio, ze ginekologicznie jestem zdrowa.
            • peonka Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 11:58
              Czyli w ciągu 2 miesięcy 2 ginow powiedziało Ci, że jest ok, a ty szukasz po Googlach, że jednak możesz mieć raka?
              Przyznaj sama przez sobą, że to nie rak jest problemem i poszukaj dla siebie pomocy, bo zamęczysz siebie i rodzinę, dziewczyno.
              • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 13:40
                Peonka, masz pewnie dużo racji. Niestety nie jest prosto leczyć takie schizy zdrowotne, bo podejmowałam już kilka poważnych prób w życiu i to nie jest naprawdę proste. Pewien psychiatra powiedział mi, że jakkolwiek depresja jest w miarę prosta do opanowania (leki, terapia), to takie problemy jak moje niestety ciężko się leczą.
                • verdana Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 13:45
                  Tak, bo hipochondria nie poddaje się zdrowemu rozsądkowi. Jak se człowiek kompletną bzdurę wbije do głowy, to sprawdza fasony nagrobków, choćby na pierwszy rzut oka było widać,z ę nic mu nie jest - jak w tym wypadku. Pomagają dwie rzeczy - brak stresu (łatwo powiedzieć) i zaufany lekarz. Dlatego polecam lekarkę w PFESO , mam też b. dobrą i rozsądną ginekolożkę, mogę dać namiary.
                  • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 16:55
                    Verdana, to daj namiar na tę lekarkę ginekolog, muszę znaleźć swoją zaufaną lekarkę. Daj namiary jak możesz smile
                    • verdana Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 16:59
                      Czemu nie. Joanna Adelson, przyjmuje w EnelMed i Alfie na Nowym Świecie. B. dobra specjalistka, choć bardzo rzeczowa - co niektórym przeszkadza. Mnie nie, bo jak trzeba leczyć, to leczy, a jak nie trzeba, to potrafi odpuścić.
                      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 19:14
                        Thx smile
                • joanekjoanek Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 14:38
                  Może tak jest w większości i może tak jest u Ciebie, ale nie musi tak być zawsze i ja bym radziła jednak nie odrzucać z góry możliwości, że jakiś lek psychiatryczny może pomóc. Mnie pomógł (raz a dobrze) na potworne schizy zdrowotne, więc teraz naprawdę chętnie reklamuję tę opcję.
                  • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 16:58
                    Joanekjoanek, czy możesz mi powiedzieć jakie leki brałaś i czy nadal je bierzesz? Chodziłaś na terapię?
                    • joanekjoanek Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 17:12
                      Mnie pomógł popularny lek SNRI, czyli wenlafaksyna (na rynku np. jako Alventa, Effectin). Raz a dobrze, tzn. o ile po odstawieniu leku (na czas ciąży i karmienia na przykład) różne inne objawy depresji mi lubiły wracać, o tyle zaawansowany AIDS z rakiem mózgu i innych narządów smile nie pojawił się już nigdy, odkąd sobie poszedł po kilku miesiącach przyjmowania leku.
                      • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 30.05.16, 08:03
                        Joanekjoanek, myślę, że należysz do szczęściarzy. U mnie lęki wyciszyły się po lekach, ale jak przestawałam brać - wszystko wracało. Ostatnio brałam seroxat prawie trzy lata i nie chcę więcej. Te leki nie są tak kompletnie obojętne dla zdrowia jak wciskają psychiatrzy (m.in. podnoszą poziom prolaktyny ze wszystkimi tego konsekwencjami).
                • mamalgosia Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 08.05.17, 19:00
                  depresja jest łatwa do opanowania - buahahaha.

                  Przede wszystkim jesteś zbytnio skupiona na sobie, to jest główny problem.
                  Bez tego nie byłoby "problemu ginekologicznego"
                  • kk345 Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 09.05.17, 00:11
                    Myślę, ze po prawie roku nutella ma już w trąbce,co myślisz o jej problemach...
                    • aankaa Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 09.05.17, 00:17
                      Masakra, te badania profilaktyczne kosztują mnie tyle zdrowia....
                      ===
                      a może poszła po rozum do głowy i przestała latać po lekarzach wink
            • b.bujak Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 28.05.16, 17:21
              nutella_fan:
              > Powiedziała mi ostatnio, ze ginekologicznie jestem zdrowa.

              no, to niedobrze, wygląda na to, że Google jest najmądrzejszym z lekarzy.... diagnoza śmiertelnej choroby gwarantowana - a te konowały w przychodniach nic nie widzą!

              a czy inne grupy zawodowe są wg Ciebie równie niekompetentne? myślałaś kiedyś o tym, czy masz dobrze przykręcone koła w samochodzie?
              • nelamela Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 11:42
                Tak jak wyżej radzą poszukaj dobrego gina i idź z opisem Ja tylko opiszę Ci historię jaką sama przeżyłam.Rezonans magnetyczny odcinka lędźwiowego kręgosłupa.Niby tylko pobolewania kręgosłupa.Z opisu powinnam leżeć już na stole.Kolejny neurochirurg(zresztą bardzo przyjemny starszy pan),czytając to dobrze się bawił.Więc rada na przyszłość-nie wierzyć w każde słowo opisu badania.Niektórzy lekarze potrafią popłynąć.Serio.U mnie opis kręgosłupa robiła pani...wenerolog...,serio,serio.Pozdrawiam.
                • nutella_fan Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 29.05.16, 16:06
                  Wenerolog opis kręgosłupa, jak to możliwe smile
    • ichi51e Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 08.05.17, 18:46
      Cale zycie mialam tak ze jak mialam owulacje jeden jajnik robil sie wiekszy i wyczuwalny. Wiec tak na logike tak jajniki rosna i maleja
    • mamalgosia Re: Problem ginekologiczny - pomóżcie :( 08.05.17, 18:47
      ten wątek jest serio???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka