anty_nick Re: Słodycze 31.05.16, 18:42 dla ne slodkie mmoże nie istnieć, ale mam takie okresy, że róznie bywa. Potrafilam jeść drożdżówkę codziennie do kawy na rano w pracy. Juz nie muszę. Przechodze obojętnie obok stoiska z ww.Teraz nawet mnie nie ruszają. Czasem przed okresem mam ochote na czekoladę i zjem pół tabliczki , najlepiej milka oreo, jak nie ma może być milka jogurtowa I sorry, ale jak czytam takie teksty, że lód ze sklepu to chemia czy banan to słodki ulepek to śmiech mnie ogarnia. Nie jesz? ok...ale daj jeść innym i sie nie wpie...niczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Słodycze 31.05.16, 19:03 Ale kto ci broni i się wpie...nicza? Stwierdzamy subiektywnie, że dla nas to za słodkie (nie ideologicznie, tylko smakowo). Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: Słodycze 31.05.16, 18:49 Uwielbiam słodycze, pilnuję się bardzo (przekroczyłam już czterdziestkę), nie pożeram tonami, ale uwielbiam. Moje motto? "Nie ma czegoś takiego, jak za słodki słodycz". Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Słodycze 26.07.23, 13:19 viridiana73 napisał(a): >Moje motto? "Nie ma czegoś takiego, jak za słodki > słodycz". To mi przeciwnie, wiele jest zbyt słodkich. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Słodycze 26.07.23, 20:34 viridiana73 napisał(a): . Moje motto? "Nie ma czegoś takiego, jak za słodki > słodycz". W ogóle nie ma czegoś takiego jak "ten słodycz" Są te słodycze, podobnie jak te perfumy albo te wakacje. Jest też ta słodycz, ale to określenie smaku, a nie produktów spożywczych Odpowiedz Link Zgłoś
olga991881 [...] 26.07.23, 13:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: Słodycze 26.07.23, 13:18 Łasuchem nie jestem ale też nie ,żeby zupełnie unikać słodyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
alchemy_alice Re: Słodycze 26.07.23, 13:23 Każdemu jego porno. Słodyczy nie lubię, chyba że raz na jakiś czas lody truskawkowe, ale to też w ilości homeopatycznej raczej. Za to jestem w stanie wciągnąć na jedno posiedzenie kilogram wiśni, przegryźć to serem pleśniowym i kabanosami Odpowiedz Link Zgłoś
roberta.redford Re: Słodycze 26.07.23, 13:45 O, to o mnie! Nie znosze slodyczy, nie jem zadnych, czasami dla dzieci kupuje austriackie bio czekolady, to sprobuje mikro kawaleczek, ciekawe smakowo sa. Lody cytrynowy sorbet albo jogurtowe raz w wakacje zjem, o, teraz niedawno w domowej lodziarni w sasiedztwie zjadlam makowe, pyszne byly. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Słodycze 26.07.23, 20:39 Na makowe lody też bym się pewnie skusiła Odpowiedz Link Zgłoś
kazaszkaa Re: Słodycze 26.07.23, 13:54 Kiedyś potrafiłam zjeść całą dużą (200g) białą czekoladę z wiórkami kokosowymi z Aldiego na raz, no, powiedzmy w godzinę. Albo dużą paczkę wafelków. Albo rurek z nadzieniem. Teraz nie jest zupełnie odwrotnie, bo zjadam słodycze od czasu do czasu, ale wszystko jest dla mnie za słodkie, najbardziej lody, więcej niż 1 gałkę nie zjem. Jak czekolada to 1 pasek lub 2. Miałam kilkumiesięczny epizod ostrej cukrzycy i musiałam się bardzo pilnować, w ciągu tego czasu jedynym słodyczem jaki zjadłam był kawałek mazurka 1x1 cm na Wielkanoc. Cukrzyca mi się cofnęła, ale przez niejedzenie cukru właściwie wcale przez dłuższy czas smak mi się zmienił. Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Słodycze 26.07.23, 14:02 Bardzo lubię, dlatego nie robię zapasów do domu. Wszystko bym wyjadła. Staram się w ogóle ograniczyć ilość zjadanych słodyczy, nie tylko czekolady. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Słodycze 26.07.23, 18:39 Ja tak samo. Uwielbiam słodycze i jestem na lekkim odwyku. W pierwszym kroku postanawiam nie kupować sklepowych słodyczy. Pozwalam sobie jednak nadal na lody i ciasta przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Słodycze 26.07.23, 14:34 Ja dostałam tabliczkę czekolady na osiemnastkę, raz w miesiącu wącham przez opakowanie i mam dość. Podejrzewam, ze wystarczy mi do emerytury . Odpowiedz Link Zgłoś
wena-suela Re: Słodycze 26.07.23, 14:40 Sklepowy lód? Taki co na szybie się osadza podczas mrozu? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Słodycze 26.07.23, 15:13 Już od bardzo, bardzo dawna słowo „lody” ma formę pojedynczą, czyli lód. To, co jest sprzedawane jako produkt jednostkowy, w osobnym opakowaniu, ma formę pojedynczą - jeden lód na patyku. Te niepodzielne na konkretne sztuki, nakładane do pucharka - mają formę mnogą „lody”. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0011 Re: Słodycze 26.07.23, 14:54 Nigdy nie lubiłam słodyczy. Nie jem ciast, wafelków, cukierków, czekolad- nie kupie sama z siebie. Nie zjem posiłku na słodko ( racuchy, ryż z truskawkami, pierogi z jagodami itp.). Nie interesuje mnie deser do obiadu, drożdzówka w sklepie czy ciasto u kogoś. Ale widzę, ze od jakiegoś czasu po drzemce w ciągu dnia mam już chyba wahnięcia cukru i drze mnie na żelki czy kwaśny, twardy owoc, i to tak, że muszę natychmiast i już. Odpowiedz Link Zgłoś
mankora Re: Słodycze 26.07.23, 15:59 Uwielbiam słodycze. Mogłabym codziennie jeść coś słodkiego - lody, ciastka, cukierki. Ale tego nie robię, wiadomo, trzeba dbać o linię. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Słodycze 26.07.23, 16:02 Dla mnie kosmos to jedzenie pół tabliczki raz na pół roku. Lubię słodycze i je jadam z przyjemnością. Każdemu jego kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Słodycze 26.07.23, 18:36 Zjadam tabliczkę na raz. Sama. W ciągu 10 minut. Taką z całymi orzechami. No, wiem, że niezdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jozefrobotnik Re: Słodycze 26.07.23, 20:17 Bawi mnie udawanie, że się miesiącami je kostkę czekolady. Pół mam na jedno posiedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Słodycze 26.07.23, 20:38 Ja jak już się dorwę, to mogę zjeść dużo na raz - tzn mogłabym, gdybym sobie pozwoliła. Ale ponieważ jem słodycze rzadko, to zaraz potem mam dziką chcicę na coś kwaśnego, piknatnego (np kiszone ogórki z musztardą), bo słodycze (po tym pierwszym zachwycie) mnie zamulaja Odpowiedz Link Zgłoś