19.06.16, 16:38
W oczekiwaniu na pewne decyzję siedzę w domu i myślę i myślę o tym co będzie i nie służy mi to.

Będąc w Niemczech mieszkałam na wsi i codziennie chodziłam na spacery po pracy. Czułam się bardzo dobrze. No i tylko ścieżki rowerowe tam były. Chodziłam sama, bez psa, bez niczego. Spotykałam tych samych ludzi. I było to fajne.

Teraz jestem w PL. Tez na wsi i nie mam gdzie chodzić...Niby większa wiocha, niby prawie wszystko jest ale nie ma gdzie iść.

Jest tylko jedna główna ulica i chodzę do tzw miasta czasem na piechotę około 7 km.
Wracam autobusem.
Od razu pól wsi rzuca się z pytania a co ty na piechotę chodzisz? Mam dość tłumaczenia się.
Nie chce mi sie też ciągle chodzić w miasto..no i nie chce też ciągle napotykać ludzi.

Jest opcja w drugą stronę. Trochę główną ulicą a potem takim asfaltem kolejno sklep, przychodnia ginekologiczna, zakład produkcyjny, stadion i rzeka taka pod opalanie.
I tak sie zastanawiam. Skusić się i łazić narażając sie na głupie komentarze?
Już widzę te teksy: że pewnie do ginekologa latam codziennie tongue_out albo że nie mam co robić...żebym sie za robotę wzięła.
No i tu też są ludzie w nadmiarze.

Przyznam szczerze, że mi wstyd. Samej bez psa nawet...Niby zawsze mam wywalone na to co ludzie mówią ale nie chce żeby na mnie patrzyli i pokazywali palcem. Tu mnie ludzie znają, tam nie.

No ale muszę się odstresować. Ci co pamiętają wiedzą czemu.

Normalnie mam koło domu dużo lasów, lasków i wybrałabym taką opcje ale boję się kleszczy. Wystarczy już problemów.

Weźcie mi palnijcie w głowę i powiedzcie jaka jestem głupia!

Mam wolne bo czeka mnie trochę załatwiania przed wyjazdem. Musze skończyć diagnostykę żeby w ogóle określić się czy wyjadę a siedząc w domu i rozmyślając oszaleję i zwariuję.
Wpadnę nerwicę albo coś.


Obserwuj wątek
    • sanrio Re: wstyd mi 19.06.16, 16:43
      a w pole jakieś nie możesz pójść? przecież takie pola to bezkres, nikogo też nie spotkasz. Jak nie masz pola pod domem do podjedź samochodem, zostaw go gdzieś i idź przed siebie.
      trochę cię rozumiem, bo tak codziennie łazić i spotykać ciekawskich ludzi, którym do głowy nie przyjdzie, że można chcieć spacerować, to musi być wkurzające. Jeszcze zaczną gadać, że jesteś psychiczna (ludzie mają małą tolerancję dla zachowań nietypowych)
      • przystanek_tramwajowy Re: wstyd mi 19.06.16, 16:47
        Serio? A niedawno w wątku czar_bajry była mocna frakcja tych zwolenniczek małych mieścin, jako idealnego miejsca do mieszkania. Że ludzie empatyczni, serdeczni, kulturalni, sporty uprawiają i Prousta czytają.
        • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 18:48
          kłamstwo...no chyba, że jesteś spoza wsi.
    • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 16:49
      Słusznie, weź się do roboty albo przynajmniej faceta sobie znajdź, będziesz miała z kim spacerować.
      • cosmetic.wipes Re: wstyd mi 19.06.16, 17:46
        Triss, istnieją kobiety, dla których facet nie jest sensem życia i które same ze sobą dobrze się bawią.
        • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 17:55
          Autorka nie sprawia wrażenia jakby się dobrze bawiła, czytałam jej wątki. Jest od lat przewrażliwiona, hipochondryczna, niespokojna, poirytowana drobiazgami, znudzona, czepialska, obsesyjnie skupiona na sobie. Wypisz wymaluj - stara panna (niezaleznie od metryki).
          • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 18:42
            O, to coś niewyraźnie czytasz.
            Specjalista od moich postów. Dzięki Triss. Fakt, czepiałam sie ciebie. Odwet musi boleć. big_grin
        • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:00
          Triss chyba zapomina, że facet to nie pies i nie musi lubić tego co pani...
    • mikams75 Re: wstyd mi 19.06.16, 16:55
      wstyd to krasc a nie chodzic na spacery.
      Ale rozumiem, ze cie wkurzaja wscibscy ludzie. Masza samochod? Rower?
      Podjedz gdzies dalej i tam wyruszaj na spacer. Albo autobusem podjedz gdzies zeby ominac plotkarstwo.
    • tully.makker Re: wstyd mi 19.06.16, 16:55
      Nie za bardzo rozumiem, co cie obchodzi, co obcy ludzie hipotetycznie mogliby sobie o tobie pomyslec?
      • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 16:59
        Bo jak pójdzie tym asfaltem raz i drugi, to powiedzą, że codziennie do ginekologa lata, nad rzeką są ludzie, a w lasku kleszcze.
        Egocentryczne przewrażliwienie level master.
    • mama.nygusa Re: wstyd mi 19.06.16, 16:59
      Kup sobie kijki, juz nikt6 nie bedzie na ciebie patrzyl "krzywo"
      • gama2003 Re: wstyd mi 19.06.16, 17:53
        Kup kijki i każdej sąsiadce głośno opowiadaj, że musisz ćwiczyć bo kręgosłup rehabilitujesz. Lubią ludziska o chorobach słuchać. Możesz sklecić sprytną historyjkę o wspaniałym profesorze ortopedzie, najsławniejszym w kraju i jego zaleceniach, codziennie tyle a tyle kilometrów. Po urazie na nartach, albo koniach. Byle barwnie.
        A jak Cię przyłapią na tempie spacerowym i kontemplowaniu skowronków, przyznaj się do słabej jeszcze kondycji.
        Kijki chwycą smile, może jeszcze modę w okolicy rozkręcisz.
        • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 18:44
          Myślałam o kijkach właśnie. Tak jakoś pewniej.
          • heca7 Re: wstyd mi 19.06.16, 23:03
            Właśnie chciałam napisać wink Kup kijki do nordic walkingu. O tym co to jest już wszyscy wiedzą i przestaną pytać.
            Zawsze jak przejeżdżam przez Lidzbark Warmiński to widzę mnóstwo ludzi z kijkami. Raz nawet na jakiś zjazd trafiłam. A przecież Lidzbark to nie jest jakieś wielkie miasto wink
        • taki-sobie-nick Hehe 19.06.16, 19:49
          też chciałam sugerować, żeby mówić, że lekarz ci zalecił.
          • ksionzka Re: Hehe 19.06.16, 19:56
            To nawet nie chodzi lekarz czy nie lekarz.
            Kijki to już widać, ze masz jakiś cel wycieczki. Przyznam, że to chyba taka najlepsza opcja.

    • olena.s Re: wstyd mi 19.06.16, 17:02
      Powiedz jednej babie w tajemnicy, że masz ciężką zakrzepicę i musisz chodzic, bo cię szlag trafi. I że wolisz chodzić sama, bo przynajmniej parę koronek zmówisz przez ten czas.
      • lokitty Re: wstyd mi 19.06.16, 17:24
        big_grin
        Już wiem, co powiem przy okazji paniusi, która ostatnio nade mną ubolewała, ze nie dojeżdżam autem do szkoły dziecka. Te koronki też będą w klimacie wink.
      • 1matka-polka Re: wstyd mi 19.06.16, 21:09
        Dobre! big_grin
    • beverly1985 Re: wstyd mi 19.06.16, 17:08
      Kup rower. Oddalisz sie szybko 10-15km od wsi i nie bedzie tam sasiadow.
    • butch_cassidy Re: wstyd mi 19.06.16, 17:25
      To ja się odniosę do chodzenia po lesie - chodzę codziennie i żadnego kleszcza w życiu nie miałam. Ale nie chodzę przez chaszcze tylko drogami leśnymi, gruntowymi. W Twoim lesie też muszą takie być.

      A co do komentarzy, to u mnie we wsi smile z kolei każdy chce mnie podwozić i też muszę tłumaczyć, że ja lubię pieszo, ale przyznam, że nie uznałam tego za uciążliwe. Może dlatego, że przez wieś idę faktycznie od czasu do czasu, a najczęściej przez lasy i pola smile A... i chodzę z psem, ale nie wiem czy to aby nie dodatkowy objaw szaleństwa - na wsi pies ma pracować, stróżować, a żeby ktoś go tak prowadzał dla jego przyjemności po okolicy? To dopiero musi być dziwactwo smile Albo i nie big_grin
      • tully.makker Re: wstyd mi 19.06.16, 17:51
        Tez w zyciu nie mialam kleszcza, a uwielbiam sie włóczyć po chaszczach...

        Oczywiscie tu problemem nie jest kleszcz, niestety...
        • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 18:56
          No patrz, aż dziwne, że ktoś ma te kleszcze, przecież ty nie masz...nie?
          A co takiego jest problem pani psycholog?

          A ja akurat się boję i co?
          • tully.makker Re: wstyd mi 19.06.16, 19:39
            Z dobrego serca radzilabym ci popracowac w takim razie nad swoja fobia, bo utrudnia ci ona znacząco zycie. Terapia poznawczo behavioralna jest bardzie skuteczna w tym zakresie.

            Twoje zlośliwości nie maja chyba specjalnego sensu, ale jesli potrzebujesz to oczywiscie ulzyj sobie.
            • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:42
              Chyba ty potrzebujesz sobie ulżyć.
              • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 19:46
                O, widzisz? Znowu się ciskasz bez sensu. Rady: kup rower, opanuj fobię czy jedź gdzieś dalej są neutralne i rozsądne, a Ty reagujesz tak, jakby były wymierzone w Ciebie osobiście i miały na celu nakłonienie Cię do czegoś uwłaczającego.
                • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:50
                  Ciskam? Ło matko. Naprawdę masz fantazję kobieto. Na zdrowie skoro musisz smile Niech Ci bedzie.
                  • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 19:52
                    Owszem, ciskasz się. I jestem dziwnie pewna, że nie tylko ja odbieram Twoje reakcje jako przewrażliwienie na własnym punkcie level hard.
                    • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:57
                      Dobrze, już ci napisałam: NIECH ci będzie. Zadowolona czy będziesz mi powtarzać to do rana.
                      Super. Zrób ankietę - kto jeszcze - ręka do góry. big_grin

                      Ukłony dla pani psycholog.

                      Nie wiem co mam Ci napisać, zebyś była zadowolona.
      • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 18:47
        Nie u mnie nie ma bo u mnie to dzikie laski są.
        E, pies to taka opcja bezpieczna. Szkoda, że sąsiad nie ma nawet. Chętnie bym wyprowadzała.
        Akurat nawet u mnie na wsi 100 lat za murzynami ludzie nauczyli się już wyprowadzać psy a nie trzymać przy budzie.
        • klamkas Re: wstyd mi 19.06.16, 19:05
          Nawet w najdzikszych lasach są drogi (choćby dla służb leśnych, nie mówiąc o straży pożarnej).
          • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:19
            To nie jest las, taki normalny. Tylko dziki lasek. A raczej kilka lasków, które się rozrosły.
            Zapuszczony teren plus tereny ludzi, którzy kupili działki dookoła Rzeki lub dostali po rodzicach i zostawili to zapuszczone i nie chcieli sprzedawać a teraz kto to kupi? Jak to zarosło.
            Nawet ostatnio pogotowie energetyczne nas przybliżało do świata wycinając masę gałęzi z tym lasków, skupisk bo prądu i zasięgu non stop ta część wsi nie ma.
            Co się namęczyli z pozwoleniami i dotarciem to już inna bajka.

            Kiedyś to nie było tak zarośnięte bo ludzie chodzili. Sama chodziłam do koleżanki za młodu, na ryby ludzie chodzili a teraz bym się nie przedarła trzeba iść na około.

            A taki prawdziwy las to daleko. Musiałabym dojechać samochodem, czy rowerem. Tam sa normalnie wydeptane drogi. Ścieżki rowerowe itp
            Owszem.

            • paniusiapobuleczki Re: wstyd mi 19.06.16, 19:26
              To kup se rower.
              • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:32
                Dzięki za fascynującą radę.
                • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 19:50
                  Skoro będąc mocno już dojrzałą kobietą wstydzisz się w rodzinnej wsi iść na spacer, to dlaczego reagujesz zgryźliwie na rozsądną radę? Kup rower/wypożycz i nikt nie będzie Ci namolnie proponował podwiezienia.
                  • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 19:52
                    A co to znaczy dla Ciebie mocno dojrzała big_grin
                    Sorry, że pytam ale z tobą to nigdy nic nie wiadomo.

                    A kto mi że się tak spytam namolnie proponuje podwiezienie bo zdaje się, że Ci się posty pomyliły. big_grin

                    • triss_merigold6 Re: wstyd mi 19.06.16, 19:55
                      Dziewczę w wieku postudenckim. 20 wiosenek nie masz, jesteś metrykalnie dorosła.
                      Odnieś się do rady z rowerem, co w niej złego?

                      Pół wsi się rzuca z pytaniem - to Ty napisałaś. O propozycjach podwożenia - inna mieszkanka wsi.
                      Ty serio sobie wyobrażasz, że ludzie będą komentować, że do ginekologa latasz codziennie, jeśli zobaczą Cię kilka razy spacerującą w danym miejscu?
                      • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 20:00
                        Dobrze wiedzieć. Na przyszłość.

                        Tak napisałam że pól wsi sie pyta czy szłam na piechotę. Tak inna osoba napisała, że ma propozycje podwiezienia ale nie jest to dla niej kłopotliwe. Po co więc mieszać?

                        Mieszkasz na wsi?
                • klamkas Re: wstyd mi 19.06.16, 20:00
                  A czym się różni rada "kup rower" od "kup kijki"? Jak rzadko zgadzam się z triss, tak w tym wątku muszę jej przyznać rację - reagujesz dziwnie. Na wsi rower jest dużo bardziej na miejscu i znajdzie większe zrozumienie niż kijki ("to dopiero miastowa sobie wymyśliła sporty, może zrzucimy jej się na narty, skoro jej starczyło tylko na kijki?" - zasłyszany autentyk).
                  • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 20:07
                    Ale jak ja zareagowałam?
                    Odpowiedziałam w tym samym tonie.

                    Kup SE rower - dzieki za fascynującą radę.

                    Nie wiem jak tu ideologia ma być? Jakie drugie dno.


                    Nie przytakuje bo np nie lubię jeździć na rowerze no ale to też źle, zaraz mi triis wywnioskuje fobię rowerową. Po prostu.
                    • paniusiapobuleczki Re: wstyd mi 19.06.16, 20:22
                      Gdybym napisała kup rower bez tego SE to odebrałabyś moja radę inaczej? Jak już napisano wyżej rower na wsi jest jak najbardziej na miejscu, przemykasz przez wieś i jesteś wolna.
                      • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 20:29
                        Tak uznałam to za taką radę prześmiewczą przez to se ale bez przesady.
                        Nie wiem czy ktoś jeszcze napisał rower, nie odniosłam się bo jak wyżej niestety nie lubię.
                        Nie twierdzę, że jest nie na miejscu. No a w sumie i bezpieczniejszy bo jakby co wsiadasz i uciekasz big_grin
                        Sama zastanawiałam sie czy na miasto zamiast chodzić nie jeżdzić na rowerze ale niestety mi jakoś nie leżało.

                    • klamkas Re: wstyd mi 19.06.16, 20:26
                      Po prostu to można napisać "nie lubię jeździć na rowerze". Nikt nie oczekuje, że przytakniesz. Ale odpowiedź "dzięki za fascynującą radę" pokazuje, że jesteś najeżona i oporna. Albo jak napisała triss, że się ciskasz. To, że ktoś ci udziela rady (nie znając ciebie i twoich upodobań), która ci nie pasuje, to nie powód, żeby się jeżyć.
                      • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 20:32
                        Nie to miałam na myśli.
                        Ok, Triss mnie zaatakowała wiec radę kup SE rower wzięłam z automatu za coś w podobnym stylu. Coś prześmiewczego. Kpinę. Wiec odp tak jak odebrałam.
                        Tyle.
                        Teraz widzę, ze niesłusznie tak to odebrałam i nie chodziło o radę a o formę.
                        Wyżej ktoś napisał rower a jednak sie nie ciskałam niby że mi głupia rade daje.
                        • klamkas Re: wstyd mi 19.06.16, 21:21
                          Samo SE spowodowało reakcję? Tzn. że jednak jesteś przewrażliwiona.
                          • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 23:07
                            Tak samo se. Jakoś na inne posty nie reagowała AAAAA.
                            U mnie w rejonie to forma o negatywnym brzmieniu.
                  • kolpik124 Re: wstyd mi 19.06.16, 20:10
                    żebyś się nie zdziwiła, na zabitej dechami lubelskiej wsi, lokalne panie 50+ posuwają z kijkami kilka km do miasteczka do pracy....
                    • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 20:16
                      U mnie też jedna pani chodzi z kijkami po chodniku przy ulicy. To wcale nie jest takie dziwne już nawet na wsi. Tak jak wyprowadzenie psów. Jeszcze kilka lat temu u mnie przynajmniej tego nie było. Na dzień dzisiejszy sporo osób wychodzi z psami i też wzdłuż chodnika bo taka lokalizacja. Ludziom nie chce się jechać do prawdziwego lasu. A te laski dziki sa tak zarośnięte, ze też się nikomu nie chce przedzierać.

                      I ja też chodziłam wzdłuż chodnikiem aż do miasta ale mi sie znudziło już.
                    • klamkas Re: wstyd mi 19.06.16, 20:31
                      Ja się nie dziwię - znam różne wsie. Ale jeśli spacer wg autorki wywołuje sensację, to kijki tym bardziej mogą. Rower jest znany od zawsze i w powszechnym użyciu. To, że autorka go nie lubi - może być, mi nie przeszkadza. Ale to nie powód, żeby rady o rowerze traktować jak atak na siebie i własne upodobania.
                      • kandyzowana3x Re: wstyd mi 20.06.16, 07:26
                        ale żeście się tego roweru uczepily ....
                        • ksionzka Re: wstyd mi 20.06.16, 09:56
                          to jest własnie forum ematka.
                          Uczepienie sie czegoś i rozkmina psychologiczno - emocjonalna na 200 postów.
                          Dzięki bogu u mnie mniej.
    • naomi19 Re: wstyd mi 19.06.16, 19:59
      zdecydowanie wybrałabym laski
    • ichi51e Re: wstyd mi 19.06.16, 20:12
      Wez rower i jezdzij na rowerze
    • solejrolia Re: wstyd mi 19.06.16, 20:36
      Ha. Wiem, o czym piszesz, i to wcale nie jest głupie.

      Pamiętam jak urodziłam córkę, i żeby wciąz nie siedzieć w klitce w akademiku (upał , duszno), to brałam wózek i szłam na spacer. Wszystkie miastowe dziewczyny miały miejskie wozeczki, i codziennie spacer. Ale wróciłam do siebie na wieś. I jak szłam, po prostu szłam, to te ciekawskie spojrzenia, a dokąd, a po co. a może powwieźć? CO-tak bez celu?! SPACER?!
      przecież na wsi nie tzreba dreptać po wsi! wystarczy wózek przed dom wystawić, i iśc popielić grządki, czy pozamiatać podwórko. zawsze jest co do zrobienia, i człowiek się też dotleni, a dziecko też skorzysta.
      Więc żeby iść na spacer to wymyślałam, że trzeba iść na pocztę. Albo do apteki.
      wink
      Córka miała 6 lat jak dostała psa. Pies na wsi w domu?! SZOK. (psy są podwórkowe) I pies na spacer na smyczy, na wsi- kolejny szok. Pies to uwielbiał, więc w ramach rozrywki czasem chodziłam ze smyczą, a co tam.
      A teraz mamy dwa psy, oba w domu, i chodzimy na łąki- już mi sie po wsi łazić nie chcetongue_out Zwłaszcza, że naprawdę wyjście ze swojej posesji na ulicę, to oznacza jazgot 10burkow od sąsiadów (w sumie po sąsiedzku jest 10 szczekaczek) i mam dość takiego spaceru.

      Ale też ostatnio sporo zmieniło się u nas w zakresie spacerowania po wsi, bo przez ostatnie 10-15lat wprowadziło się baaaardzo duzo nowych mieszkańców, i jest dużo mam wózkowych, i duzo psow na smyczach. A przede wszystkim jest dokąd iść. (Park odrestaurowano, i jest plac zabaw, ściezki rowerowe, i chodniki) Spacerujący, niektórzy z kijkami, teraz nie dziwią już w naszej wsi. Ale tak jak piszę- te 10 lat temu, czy 15 lat temu, oj tak- dokładnie było to, co opisujesz w poście poczatkowym.


      • chocolate_cake Re: wstyd mi 19.06.16, 21:21
        Mój tata pochodzi ze wsi. Jak moja mama jeździła tam ze mną i siostrą 30 lat temu to nie mogła wysiedzieć na miejscu i ciągle spacerowała. Ludzie też się dziwili po co ona tak chodzi wink. A jeszcze nieraz jechaliśmy z naszym psem i było zdziwienie że nie mieszka w budzie.
        Teraz mieszkam na wsi, ale takiej podmiejskiej. Przeprowadziło się tu dużo ludzi z miasta ale mieszka nadal dużo ludzi którzy urodzili się na tej wsi 60-80 lat temu. Już się nie dziwią że tu tyle osób spaceruje po lesie czy nad jeziorem albo po prostu uliczkami między domami.
      • ksionzka Re: wstyd mi 19.06.16, 23:10
        No dokładnie o to chodzi.
        Też zauważam progres ale powolny.
    • nenia1 Re: wstyd mi 20.06.16, 08:21
      Nie wiem co w tym dziwnego, że ktoś chodzi po wsi, mamy letni dom na wsi i co chwilę ktoś idzie wzdłuż ulicy, na wsiach jest taki zwyczaj, że ludzie zagadują do siebie, często bez jakiegoś ukrytego kontekstu, ot tak żeby pogadać, więc może widząc, że idziesz pieszo zagadują, bo wiedzą, że można też jechać autobusem, więc chyba doszukujesz się niepotrzebnie drugiego dna. Mnie też coś tam stale ktoś mówi typu i traktuję to jako formę nawiązywania relacji międzyludzkich li tylko, zwykłą życzliwość, a nie od razu ocenianie czy szpiegowanie. To najczęściej są banalne, oczywiste zwroty komentujące to co akurat się robi typu "co, podlewacie kwiaty" albo "ale cię słońce złapało" czy coś w tym stylu. Wieś tworzy pewien rodzaj społeczności, może wcześniej żyłaś z ludźmi w większym dystansie i teraz trudno ci się przyzwyczaić. Albo kup sobie aparat fotograficzny i rób zdjęcia, ja się tak włóczę po polach i mnie tu czasem wołają "National Geographic" a z sąsiadem mam już taką komitywę, że nawet ptakom pozwala wiśnie objadać, tam mu się spodobały zdjęcia wilgi jedzącej jego wiśnie

      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3269513,5,50,41073,Wilga,Wilga.html

      • to_ja_krowa Re: wstyd mi 20.06.16, 08:35
        Piękna!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka