Z okazji Dnia Ojca chcę powiedzieć, że Jacek Kwiatkowski jest moim ulubionym ojcem ze wszystkich seriali. Wiele scen mnie wzrusza, ale chyba najbardziej ta, kiedy oddaje Dorotkę i Wojtka ich biologicznemu ojcu i ostrzega, co mu zrobi, jak dzieciom stanie się krzywda. Choć tu w grę wchodzi raczej kunszt aktorski Piotra Fronczewskiego - słowa padają cywilizowane, a brzmią jak najgorsze bluzgi. Jakby kto chcial sobie przypomnieć / się zapoznać, to na ipli jest ten odcinek:
www.ipla.tv/Rodzina-zastepcza-plus-odcinek-312/vod-153676
a scena jest, oczywiście, pod koniec.
A poza samym Jackiem, "Rodzina zastępcza" ma wiele pięknych momentów okołoojcowskich.
Kuba, chociażby, który próbuje dobrze się przygotować do ojcostwa, i z tych rozmyslań mu wychodzi, że najważniejszym atrybutem ojca są kapcie

No i jest Jędrula, który zestresowanemu Kubie tłumaczy, jakim jest szczęściarzem, bo on, Jędrula, choć bogaty i niby ma wszystko, dzieci miec nie będzie. Jędrulę też bardzo lubię, i cieszę się, że mu jednak scenarzyści spełnili marzenia
A wasi ulubieni ojcowie z małego ekranu?