Dodaj do ulubionych

Zagadka...

26.06.16, 10:51
Mam pewną znajomą. Dla nakreślenia stytuacji, ona z małym synkiem w Polsce, jej mąż zarabia za granicą, ale regularnie bywa w Polsce.
Jakiś czas temu umówiłyśmy się na kawę w jej miejscowości. Byłyśmy konkretnie umówione, że wyjdzie po mnie na pociąg, ostatnio rozmawiałyśmy dzień przed umówionym spotkaniem.
Nie wyszła po mnie na pociąg. Nie odebrała telefonu.
Najpierw tylko się zdenerwowałam na nią.
Ale kiedy przez kolejnych kilka dni nie odezwała się, ani nie pojawiła na żadnym portalu społecznościowym, na którym bywała, ani nie zalogowała się w grze, w którą codziennie grała, zaczęłam się niepokoić. Jej telefon jest stale wyłączony. Żadni wspólni znajomi nie wiedzą nic.
Jej mąż zagadnięty czy wie co się stało odpisał "przez jakiś czas jej nie będzie, nic więcej nie powiem".
To trwa już kilka tygodni. Co się mogło stać?
Obserwuj wątek
    • kfugktru23 Re: Zagadka... 26.06.16, 10:53
      Choroba?
      • z_lasu Re: Zagadka... 26.06.16, 10:58
        Areszt?
    • niennte Re: Zagadka... 26.06.16, 10:55
      Na wszelki wypadek zgłosiłabym na policję.
      • z_lasu Re: Zagadka... 26.06.16, 11:00
        Ja też.
      • jola-kotka Re: Zagadka... 26.06.16, 11:01
        Co ze kolezanka zerwala z nia kontakt? Bo ze strony autorki tak wlasnie jest. Moze byc wlasnie doslowanie,dziewczyna jej unika a co za tym idzie unika miejsc w sieci gdzie ta moglaby ja namierzyc.
        • kfugktru23 Re: Zagadka... 26.06.16, 11:03
          Jeśli by zerwała kontakt to czy zniknęłaby z neta?
          • jola-kotka Re: Zagadka... 26.06.16, 11:41
            Jesli nie chce zeby ktos wiedzial ze z nia ok a zwyczajnie nie miala ochoty na spotkanie to bardzo mozliwe skoro wie,ze kolezanka moze ja w sieci sprawdzac.
            • kfugktru23 Re: Zagadka... 26.06.16, 11:43
              Ale jaki sens miało by takie zniknięcie?
              • jola-kotka Re: Zagadka... 26.06.16, 11:47
                Nie wiem. Ile osob tyle pomyslow i sensow danego zachowania w danej glowie. Maz nie warjuje wiec bym sie nie martwila za bardzo o kolezanke moze faktycznie w ich zyciu stalo sie cos co chca zachowac tylko dla siebie.
                • memphis90 Re: Zagadka... 28.06.16, 18:43
                  Jak ją walnął młotkiem w głowę i zabetonował na podwórku, to nic dziwnego, że nie wariuje... Przecież wie doskonale, gdzie jest...
            • semihora Re: Zagadka... 26.06.16, 12:49
              Aleś wymyśliła...
        • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 13:08
          Jeśli chciała uciąć kontakt, to w jakim celu zapraszałaby mnie do siebie dzień wcześniej?
          • beata985 Re: Zagadka... 26.06.16, 13:13
            fioletowafiga napisał(a):

            > Jeśli chciała uciąć kontakt, to w jakim celu zapraszałaby mnie do siebie dzień
            > wcześniej?

            może coś wydarzyło się w międzyczasie, już po zaproszeniu.....
            • jola-kotka Re: Zagadka... 26.06.16, 13:34
              Prawda jest taka,ze mozemy sobie tu wymyslac do woli a i tak moglo sie stac wszystko.
            • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 13:34
              Rozmawiałyśmy wieczorem, przyjechałam na drugi dzień w południe. Zaproszenie było z jej inicjatywy. Dodam, że nie romansowałam z jej mężem, nie podkładałam jej żadnej świni i niespecjalnie wydaje mi się, żeby ktoś z naszych wspólnych znajomych mógł mi jakoś obrobić cztery litery, żeby zerwała ze mną kontakt.
              Dodam, że nie kontaktuje się z nikim i nie ja jedna jestem zaniepokojona jej zniknięciem.
    • morekac Re: Zagadka... 26.06.16, 11:04
      Z mniej przerażających: areszt, odwyk, leczenie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym.
      Z bardziej: mąż się pozbył żony.
      • niennte Re: Zagadka... 26.06.16, 11:49
        I jeszcze: ucieczka przed wierzycielami.

        Pozbycie się żony brałabym pod uwagę, zdarza się, niestety.
        • jola-kotka Re: Zagadka... 26.06.16, 11:53
          Zakopal w ogrodku ? smile
        • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 13:44
          Niestety, ale pozbycie się jej przez męża przyszło mi do głowy jako możliwość.
    • ophelia78 Re: Zagadka... 26.06.16, 13:16
      A ja pomyslalam o czyms w stylu: poronila / lezy na patologii ciąży i nie chce z nikim się kontaktować.
      • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 13:36
        Nie wydaje mi się, żeby była w ciąży, a zakładam, że bym wiedziała.
        • z_lasu Re: Zagadka... 26.06.16, 13:47
          Może chciała Ci powiedzieć jak się spotkacie i nie zdążyła.

          Mogła też mieć wypadek.

          Mimo wszystko martwiłabym się i jeśli choć jedna osoba oprócz męża nie potwierdziłaby, że wszystko w porządku to zgłosiłabym na policję.
          • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 13:57
            Wypadek, to pierwsze co przyszło mi do głowy. Ale gdyby takie coś miało miejsce jej mąż raczej by mi powiedział. O szpitalu psychiatrycznym, sprawie kryminalnej, etc może nie, ale o jakimś pospolitym wypadku na pewno.
            Żaden ze znajomych nic nie wie, ze wszystkimi urwała kontakt tak nagle jak ze mną, parę osób jest zaniepokojonych.
            Niestety, nie mam kontaktu do jej ojca...
            • karme-lowa Re: Zagadka... 26.06.16, 14:01
              Chyba poszłabym na policję. Może zbierzcie się w kilka osób i idzie razem.
            • emila.dudek Re: Zagadka... 26.06.16, 18:57
              Naciskałabym męża aby powiedział mi co się dzieje, w przeciwnym razie zagroziłabym, że zaginięcie zgłoszę na policję.
              • niennte Re: Zagadka... 26.06.16, 19:02
                Nie tyle powiedział, ile że żona ma zadzwonić i powiedzieć, że jest cała i zdrowa.
                • verdana Re: Zagadka... 26.06.16, 19:14
                  Problem w tym, ze nie istnieje obowiązek opowiadania sie przed znajomymi, gdzie się jest...
                  • niennte Re: Zagadka... 26.06.16, 19:25
                    A ona nie ma rodziny, która by coś wiedziała?
    • kamunyak Re: Zagadka... 26.06.16, 14:10
      a nie znasz nikogo innego z jej środowiska? rodziców, koleżanki czy kogokolwiek? poszukaj kontaktu, z takim wlaśnie przesłaniem, że się niepokoisz.
      O ile to oczywiście prawda.
      Bo ona zniknęła z sieci a ty sie pojawiłaś na forum. Właśnie teraz.
      • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 14:28
        Ależ znam. Nikt nic nie wie.
        • kamunyak Re: Zagadka... 26.06.16, 14:34
          a nie prościej byłoby pojechac do jej domu? czy adresu też nie znasz?
          • fioletowafiga Re: Zagadka... 26.06.16, 14:41
            Nie znam. Niedawno przeprowadziła się do innej miejscowości i to miały być moje pierwsze odwiedziny w nowym miejscu. Adresu nie podała, bo umówione byłyśmy na dworcu. Teoretycznie mogłabym pojechać pod stary adres i wypytać sąsiadów, ale wątpię, żeby to coś dało.
            W pracy też nie mam jak zapytać, bo dziewczyna siedziała w domu z malutkim dzieckiem.
            • nathasha Re: Zagadka... 26.06.16, 15:53
              no to albo policja albo po prostu bym pogadala szczerze z jej mezem - powiedziala, ze to jest normalne ze ktos tak znikam, czy cos powaznego sie stalo i ze wiele osob sie niepokoi, niektore mysla o pojsciu na policje, moze to go odblokuje.
              • gama2003 Re: Zagadka... 26.06.16, 17:34
                Zgłoś na policję.
                Sprawdzą, jeśli nic złego się nie dzieje możesz dostać informację, że osoba ,, poszukiwana,, nie zyczy sobie,, kontaktu. Jeśli to prywatna okoliczność zerwania znajomości, niczego Ci więcej nie powiedzą.
                Ale jeśli Twoja znajoma potrzebuje jakiejś pomocy ?
                • verdana Re: Zagadka... 26.06.16, 18:26
                  Stawiam na to, że siedzi. Bo we wszystkich innych wypadkach byłaby na fb, albo mąż powiedziałby "zachorowała, jest w szpitalu" - nie musi przecież precyzować, o co chodzi.
                  Mogła też zwiać od męża, ale wtedy dziwne byłoby, aby się umawiała.
                  • mamameg Re: Zagadka... 28.06.16, 19:25
                    Jeszcze moze miec meza przemocowca, ktory ja odcial od wszystkich(niekoniecznie zaraz zakopal w ogrodku jak tu pisano, moze po prostu odizolowal, odcial internet, telefony, zabral samochod itd.). Czy ona ma jakies swoje pieniadze czy jest zalezna finansowo od meza?
    • panna.w.paski Re: Zagadka... 26.06.16, 20:28
      Poza wypadkiem i aresztem przyszla mi na mysl jakas traumatyczna sytuacja jak napad albo/i gwalt. Moze fizycznie juz doszla do siebie i jest w domu, ale psychicznie bardzo z nia zle, stad brak checi kontaktu ze swiatem zewnetrznym..Popieram zawiadomienie Policji, mozliwe, ze zaginela a rodzina z jakichs powodow jej nie szuka?
    • mynia_pynia Re: Zagadka... 26.06.16, 22:17
      Jakbym się nie logowała na ematkę prze 2 tygodnie to znaczy że leże w śpiączce/zostałam uprowadzona/ nie żyję. Zapamiętajcie.
      • triismegistos Re: Zagadka... 27.06.16, 09:14
        Zniknięcie na kilka tygodni ze świata= nielogowanie na jematce. Czytanie ze zrozumieniem lvl ekspert.
    • malwa51 Re: Zagadka... 28.06.16, 17:51
      Jakies postepy w kierunku rozwiazania zagadki?
      Ciekawa jestem zakonczenia...
      • memphis90 Re: Zagadka... 28.06.16, 18:46
        Pojechała na przeszpiegi i mąż-psychopata też ją w ogródku zakopał....
        • malwa51 Re: Zagadka... 28.06.16, 19:46
          Jak pojechala, jaK adresu nie zna? Chyba ze z nim tez na dworcu sie umawiala suspicious
          • memphis90 Re: Zagadka... 28.06.16, 20:28
            Eeee, zgodnie z zaleceniami forum zagroziła mężowi policją, on ją zaprosił, żeby udowodnić, że wszystko z koleżanką ok, odebrał z dworca, uprzejmie przepuśił w dezwiach.... i łup! I siup pod bukszpany.
            • agnzimka i co?? 11.08.16, 16:49
              jak wyzej
              • memphis90 Re: i co?? 11.08.16, 21:38
                Autorka pojawiła się dla popełnienia jednego wątku i zniknęła na dobre...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka