a.va
04.07.16, 22:01
Drodzy producenci, gdybyście byli tak uprzejmi i zechcieli zauważyć, że ludzka stopa ma nie tylko długość, ale też szerokość, to zostawiałabym u was z 10 razy więcej kasy niż obecnie. Obecnie mam na sezon od wiosny do jesieni jedną (słownie: jedną) parę butów - balerinki, które właśnie zaczynają mi się rozlatywać. Chętnie kupiłabym sobie z 10 innych par, w różnych kolorach, fasonach, z różną wysokością obcasów... Mam kasę. Chcę ją wydać na buty. I, do cholery, pewnie mi się nie uda, bo nie mam już siły biegać po tysiącach sklepów i mierzyć tysiąca par, nie mam też już siły spędzać kolejnych godzin przed internetem na szukaniu butów, a potem ich odsyłać. Bo tak się składa, że większość butów na rynku jest dla mnie za wąska.
Gdyby rozmiarówka uwzględniała także szerokość stopy, to nie traciłabym czasu na mierzenie tych 999 par, które są na mnie za wąskie, tylko brałabym z półki/ze sklepu internetowego te o pasującej mi szerokości. A wy, drodzy producenci, może zorientowalibyście się, że istnieją też kobiety o szerszych i węższych stopach niż standardowe i może zaczęlibyście produkować na nie odpowiednie buty. Dziwię się, swoją drogą, takim sklepom jak Zalando, że nie skłonią producentów do oznaczania szerokości butów. Właśnie kupiłam na Zalando 7 par butów. Wszystkie odeślę, bo są za wąskie.
Skoro rozmiarówka staników może mieć dwa parametry (w biuście i pod biustem), to dlaczego rozmiarówka butów ciągle składa się tylko z długości? Normalnie chyba założę forum z lobby obuwniczym, w ślad za lobby biuściastych.