taki-sobie-nick
05.07.16, 21:28
Chodzę na lekcje szycia i konstrukcji.
Napaliłam się na uszycie szortów w gumkę.
Pani skrytykowała autorkę konstrukcji, z których korzystałam, że niby przestarzała, i przerobiła mi własnoręcznie konstrukcję tejże autorki.
Po uszyciu wyszło na jaw, że spodnie z kreatywnie przerobionej przez panią konstrukcji mają mniej niż połowę części tyłkowej.
W przykucu nie mają jej wcale.
Część przednia też za krótka.
Zmarnowany czas, zmarnowane pieniądze, zmarnowany materiał.
Kurrrrrrrde.