Dodaj do ulubionych

Przyjaciele

22.07.05, 19:56
Chcę wam opowiedzieć o pewnym człowieku.Ma na imię Piotr i jest szefem mojego
męża jest też naszym przyjacielem.
To on przez cały rok woził nas na chemioterapię raz w tygodniu ponad 200 km w
jedną stronę.
To on był pod telefonem
na każdą nawet najmniejszą temperaturę Pawełka(my nie posiadamy samochodu)
To on szukał kontaktów i lekarzy
To on zostawił wszystko i przyjechał po nas gdy mały odszedł.
Pamiętam jego nerwy gdy potrącił nas inny samochód.
To jego żona zadbała o naszą lodówkę po śmierci Pawełka my nie mieliśmy do
tego głowy.
To oni pomogli załatwić wszystkie formalności związane z pogrzebem właściwie
załatwili to za nas
To on na pogrzebie przytulił mnie i powiedział że zawsze możemy na niego
liczyć.
Piotrze i Agnieszko dziękujemy za to że byliście i jesteście z nami w
najtrudniejszych chwilach naszego życia
Obserwuj wątek
    • ela2225 Re: Przyjaciele 22.07.05, 19:59
      Może wy też napiszecie o ludziach
      o tych którz was nie opuścili wtedy gdy ich potrzebowaliście
      podziękujmy im
      pozdrawiam
      ela mama aniołka Pawełka
      • monika_69 Re: Przyjaciele 23.07.05, 14:04
        Piękny wątek...-podnoszę go w górę.
        Gdy zachorowało moje dziecko -świat nabrał innych barw.
        I dziś bardzo ostrożnie używam słowa "przyjaciel"..
        Mam jednego-sprawdzonego .To mój mąż :) !
        • bemari Re: Przyjaciele 23.04.06, 20:36
          Poznałam w biedzie przyjaciól.Jestem bezgranicznie wdzięczna.Nie mogłam wtedy
          liczyć na rodzinę.Na moje cudowne dwie przyjacilki tak.Dzieki temu mogłam
          pożegnać tę, która odchodziła. Reszta była pod ich czujną opieką.
    • ancia11 Re: Przyjaciele 22.07.05, 20:11
      Moim przyjacielem w trudnych chwilach był i do tej pory jest mój mąż (inni
      niestety się odwrócili). Dziekuję mu za to, że był przy mnie jak dowiedziałam
      się, że moja córeczka jest bardzo chora, za to że w każdej chwili był przy mnie
      jak go potrzebowałam (nawet jak byłam z Darcią 500km od domu), za to ze własnie
      te kilometry nie stanowiły przeszkody i przyjężdżał jak tylko zapłakałam w
      słuchawkę i za jego mocny uścisk i słowa ukojenia w chwili śmierci Darci, za
      jego serducho wielkie podczas Jej pogrzebu i za to że do tej pory jest moją
      opoką i największym przyjacielem. Kocham Cię Darku Ania.
      P.S.Synku kocham Cie i Ciebie mój Aniołku.
      • dalia771 Re: Przyjaciele 23.07.05, 15:05
        Mnie zawiedli wszyscy "przyjaciele".
        Gdy straciłam synka wokół mnie zrobiło się bardzo pusto...
    • ela2225 Re: Przyjaciele 23.07.05, 21:03
      Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać.
      Zadzwoń do mnie...
      Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...
      Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić...
      Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...
      Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać.
      Zadzwoń do mnie.
      Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...
      Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
      Przybiegnij do mnie bardzo szybko.
      Mogę Cię wtedy potrzebować...

      Twój przyjaciel
    • agablues Re: Przyjaciele 24.07.05, 13:21
      U nas przyjacielem okazał się ktoś z rodziny. Dziwnym trafem stało się, ze mój
      mąż był za granicą i w dniu narodzin, i w dniu śmierci Igusi. A ta osoba zawsze
      była i zawsze mogłam na nią liczyć. Nigdy o tym nie rozmawiamy, ale wie, jak
      dużo to znaczyło.
      Inni przyjaciele? Na pewno dużo wsparcia dostałam z forum. Pocieszycielem w
      trudnych chwilach był Ksiądz. No i mąż pomógł, wzajemnie sobie pomagaliśmy.

      Zawsze uważałam na słowo "przyjaciel", bo to wielkie słowo i niesie za sobą
      ogrom odpowiedzialności. Chyba największym przyjacielem zawsze był mąż, inni to
      bliżsi lub dalsi znajomi.
      pozdrawiam, aga
      • jagia Re: Przyjaciele 31.08.05, 21:50
        Najlepszym przyjacielem w niedoli okazał się mój mąż. Chociaż czasem się nie
        rozumieliśmy, chociaż czasem zarzucaliśmy sobie wiele, to w tych najgorszych
        chwilach miałam w nim ogromne oparcie i mogłam na niego liczyć. Nie umiał
        pocieszyć mnie słowami, ale wcale ich nie chciałam, najważniejsze wtedy były
        czyny, bo słowa nic nie znaczyły. Wiem, że to było dla niego szczególnie
        trudne, bo sam ogromnie przeżył śmierć naszych chłopców, a do tego jeszcze
        musiał być oparciem dla mnie. Paradoksalnie od tego nieszczęścia kocham go
        bezwarunkowo. Przyjacielem była też moja najlepsza przyjaciółka Marzena, która
        po prostu była, przytulała, słuchała i nie mówiła bez sensu, że jej przykro,
        albo że wie co czuję. Za to im przeogromnie dziękuję.
    • aureola.46 Re: Przyjaciele 29.07.05, 13:53
      Od śmierci mojego synka Miłosza nie mogę dojść do siebie, a mineło już 15 lat.
      Tak bardzo za nim tęsknie i nie raz myślałam żeby do niego dołączyć. Ale wiem,
      że jestem potrzebna moim dzieciom i to trzyma mnie... Przyjaciółka na którą
      liczyłam powiedziała mi tylko jedno zdanie które cały czas nie daje mi spokoju
      to "tumna mu nie grozi" Nie liczyłam na takie wsparcie i nie mogę tego
      zrozumieć dlaczego mi to powiedziała zamiast pomóc mi szukać pomocy dla mojego
      synka. Lekarze też nie mówili całej prawdy. Może jakbym wiedziała całą prawdę
      zrobiłabym więcej. Przepraszm, że pisze o tym ale bardzo tego potrzebowałam.
      • ela2225 Re: Przyjaciele ciąg dalszy 28.08.05, 20:40
        Wczoraj Aga i Piotr zaprosili nas do swego nowego domu.Było miło pierwszy raz
        od śmierci Pawełka nikt nie unikał tego tematu mogłam rozmawiać o nim do woli i
        o tym na co mam ochotę.Dowiedziałam się całej prawdy o tym jak oni razem z nami
        przeżywali całą naszą walkę z chorobą.Kolejny raz się dowiedziałam że mamy
        prawdziwych przyjaciół i kolejny raz dziękuję wam Piotrze i Agnieszko.
        • bozia2 Re: Przyjaciele ciąg dalszy 28.08.05, 21:25
          Ja mam wielu przyjaciół na których mogłam i nadal mogę liczyć.

          Dziękuję Dorocie i Bogusiowi
          Dziękuję Teresce i Wiktorowi
          Dziękuję nawet nieznanemu pacjentowi z neurochirurgii w Szczecinie,za to,że
          trzymał mnie za rękę,gdy Myszkę operowali
          Dziękuję wszystkim cudownym lekarzom ze Szczecina,którzy ratowali moją córeczkę.
          • asiajulk Re: Przyjaciele ciąg dalszy 29.08.05, 09:07
            Opowieścią Eli wzruszyłam się do łez. Po ty jak urodził się mój synek Ci na
            których wsparcie liczyłam najbardziej zawiedli mnie - ale dopiero niedawno
            przejrzałam na oczy - wcześniej sama ich tłumaczyłam, nie widziałam w tym nic
            złego, że nie mają czasu. Z kolei Ci, od których wsparcia raczej bym się nie
            spodziewała - pomogli najbardziej, choćby słowem i chęcią niesienia pomocy. A
            podziękować mogę przedewszystkim mężowi, mojej najkochańszej Marcie, mamie i
            erodzicom.
            • achulka1 Re: Przyjaciele ciąg dalszy 29.08.05, 09:25
              ja również chcę podziękować mojej przyjaciółce- Agnieszce.
              jak zaszłam w ciążę z moim Markiem to ona strasznie płakała, że też chce( wtedy
              nie chciał jej mąż). Jak okazało się, że Marek jest chory, że nie ma żadnych
              szans na przeżycie ja koniecznie chciałam kogoś obwinić za ten stan rzeczy(
              takie głupie zachowanie-chyba każda z nas tak ma, ot żeby obwinić lekarza,
              rodzinę, siebie itd)i podło na Agnieszkę. A ona mimo, że nic nie rozumiała to
              była przy mnie. Jak po stracie Marka zaszłam w kolejną ciążę i musiałam leżeć
              to ona właśnie przerwała swoje wakacje i przyjechała do mnie z drugiego końca
              Polski, żeby mi pomóc.
              Agnieszka- przepraszam Ciebie za wszystkie nieprzychylne myśli.
              Boże dziękuję Ci za Agnieszkę i proszę o taką przyjaciółkę dla każdego z nas.
              Dziękuję Ci Agnieszko za to, że jesteś.
              • odlipcadomarca Re: Przyjaciele ciąg dalszy 29.08.05, 17:21
                Mialam bardzo trudny zwiazek z moja mama ale gdy umarlo moje dziecko,
                najrozsadniejsza i bezwarunkowa pomoc dostalismy wlasnie od Niej. od7do3
                • sowa_m Re: Przyjaciele ciąg dalszy 31.08.05, 14:29
                  Sylwek: nie wiem jak on z nami wytrzymuje, jest bez przerwy, włazi
                  niezapowiedziany i znika dopiero, kiedy uzna, że jest w miarę ok. wraca po paru
                  dniach i znów w kółko. mogę krzyczeć, wrzeszczeć, wyrzucać go za drzwi, a on i
                  tak wejdzie oknem. ma kompletnie w nosie wszystkie moje humory i po prostu
                  jest.bez pytania, bez dociekania, czuwa. i za to mu dziękuję, bo jest wielki.
    • ela2225 Re: Przyjaciele 16.10.05, 17:25
      Może przybyli wam nowi przyjaciele?
    • kaste11 Re: Przyjaciele 16.10.05, 22:26
      Dziękuję Monice, jednej z Was Dziewczyn z forum, dzięki której przeżyłam ten
      traumatyczny czas. Obca osoba, a była wtedy moim najlepszym przyjacielem, była
      ze mną kiedy nie miałam męża, rodziny, starych przyjaciół, Ona była, płakała ze
      mną, dodawała mi sił. Chyba uratowała mi życie. Mam nadzieję, że ta przyjaźń
      rozkwitnie. Dziękuję Ci Monia.
      • mamajaromira Re: Przyjaciele 16.10.05, 23:33
        Za te wspólne łzy i niewypowiedziane słowa, za uścisk dłoni, zrozumienie i
        nieśmiałe promyczki nadziei, dziękuję Ci Kasiu. Razem z Tobą jest mi o niebo
        lżej dźwigać ten ból.
        • ela2225 Re: Przyjaciele 21.10.05, 20:41
          Laryso kochana dziękuję ze jestes .Dziękuję
          • polka33 Re: Przyjaciele 24.10.05, 10:06
            Elu............

            Zawsze maleńki Pawełku będę pamiętała (*)
            I mam nadzieję kiedyś Cię poznam..
    • joamol Re: Przyjaciele 12.11.05, 22:03
      Tomkowi i Elwirce dziękuję.
      Poprosili nas, żebyśmy zaprowadzili ich na grób naszej Małej. Zapalili
      światełko. Taki gest, niby niewielki, wiele dla mnie znaczy.
      Dziękuję za to, że czekali na Karolinkę razem z nami, że płakali razem z
      nami,kiedy jej brakło, że muszą wysłuchiwać moich żalów, że słuchają, że mówią
      jej po imieniu. Niech wybaczą mi potknięcia. Nigdy nie myślałam..
      Agnieszce, Gosi, Mamie, Bratu za ochronę, Mężowi. Mężowi najbardziej.
    • ela2225 Re: Przyjaciele 13.11.05, 20:51
      To dziwne ale ciągle Piotr i Agnieszka sa jedynymi ludzmi których porusza wciąż
      na nowo smierć Pawełka inni tylko pytają jak się czujemy przecież nasze
      samopoczucie nie ma tu nic do rzeczy bo ono nie będzie lepsze i nie trafiają
      do mnie słowa że będzie dobrze bo nie bedzie.
      Agnieszko Piotrze jeszcze raz dziękuję że w tym zabieganym życiu znajdujecie
      chwilkę dla naszego synka Pawełka
      Dziękuję Ela jego mama i Krzyś jego Tata
      • katarzynabobak Re: Przyjaciele 14.11.05, 11:22
        Przyjaciele- mogłabym pisać cały dzień i byłoby mało.
        Od pierwszych dni kiedy spadła na mnie wiadomość, że Misia jest chora na
        nowotwór zjawili się obok mnie wtedy obcy ludzie- dziś bliscy mi jak rodzina.
        Na stronie MISI powstała wirtualna rodzina, wirtualny dom, ale pomoc tego domu
        była bardzo namacalna.
        Przez rok choroby ciocie i wujkowie realizowali każdą zachciankę Misi,
        spełniali jej marzenia, byli ze mną.
        Nikt nas nie zostawił kiedy Misi zabrakło.Są dziś.
        DZIĘKUJE WAM moja duża Rodzino.
        • martica5 Re: Przyjaciele 04.01.06, 20:58
          NAJWAŻNIEJSZE TO MIEĆ PRZYJACIÓŁ W TRUDNYCH CHWILACH
          ŚWIATEŁKO DLA TWOJEGO ANIOŁKA
          • ela2225 Re: Przyjaciele 04.04.06, 21:14
            Do góry
    • ela2225 Re: Przyjaciele 19.11.05, 20:10
      Pospolity przyjaciel nigdy nie widział Twojego płaczu
      Prawdziwy Przyjaciel ma ramiona przemoknięte Twoimi łzami
      Pospolity przyjaciel nie zna imion Twoich Rodziców
      Prawdziwy Przyjaciel ma ich numery telefonów notesie
      Pospolity przyjaciel przynosi butelkę wina na prywatkę
      Prawdziwy Przyjaciel przychodzi wcześniej i pomaga gotować i zostaje dłużej,
      aby sprzątać
      Pospolity przyjaciel będzie zły, jak go obudzisz Twoim telefonem
      Prawdziwy Przyjaciel zapyta dlaczego to zajęło Ci tak długo
      Pospolity przyjaciel próbuje rozmawiać z Tobą o Twoich problemach
      Prawdziwy Przyjaciel pomaga Ci je rozwiązać.

      Pospolity przyjaciel, gdy Cię odwiedza, zachowuje się jak Gość
      Prawdziwy Przyjaciel otwiera sam lodówkę i czuje się jak u siebie w domu
      Pospolity przyjaciel myśli, ze przyjaźń skończona, jak jest jakiś problem
      Prawdziwy Przyjaciel wie, ze "prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".
      Pospolity przyjaciel oczekuje, ze zawsze będziesz przy nim, jak ma kłopoty
      Prawdziwy Przyjaciel stara się zawsze być przy innej osobie, która ma kłopoty




      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec185.htma
      pawelek-moj-aniolek.blog.onet.pl/2,ID35708130,index.html
      • ela2225 Re: Przyjaciele 04.01.06, 20:54
        Co nowego u waszych przyjaciół?
        Nasi mają się dobrze.
        2 stycznia mój mąż wyjeżdza na narty (wyjazd firmowy)będzie tam też Piotr.
        Przed świętami w domu Piotra i Agnieszki wstawialiśmy nowe dzwi.
        Nasi przyjaciele też często odwiedzają grobek naszego synka.
        Pozdrawiam
    • ela2225 Re: Przyjaciele 08.04.06, 21:03
      Piotr i Agnieszka znów pokazali nam jakimi wspaniałymi są ludzmi.
      Pamiętali o rocznicy śmierci Pawełka.
      Dziękujemy
      Ela i Krzyś
      • mika10 Re: Przyjaciele 09.04.06, 20:34
        Nie umiem za bardzo wyrazić jak wielka jest moja rozpacz, dlatego bardzo pomaga
        mi to forum. To jest mój najwierniejszy przyjaciel. Mało piszę, dużo czytam.
        Może kiedyś...Pamiętam tylko to, że jak już było wiadomo, że Julka nie żyje, a
        Hania jest w bardzo ciężkim stanie moi przyjaciele - małżeństwo, przynieśli mi
        do szpitala bukiet kwiatów z gratulacjami. Tylko oni. A tak tego potrzebowałam.
        Przecież zostałam Mamą. To nic, że inną. No i mój kochany kolega z pracy -
        jednym SMS-em " Jestem z Tobą. Jak będę potrzebny - dzwoń. " postawił mnie do
        pionu. Przetrwałam. Inni zawiedli.
        Pozdrawiam!
        mika10 mama bliźniaczek Hani i Julci Aniołka.
    • ela2225 Re: Przyjaciele 22.04.06, 20:49
      Pisałam na poczatku wątku o Piotrze i Agnieszcze.
      Niedawno była rocznicz odejścia Pawełka i znalazłam coś pięknego na jego grobku
      z szarfa od przyjaciół(czerwone róze i żółte tulpany e kształcie serca)
      Dziękuję naszym przyjaciołom bez was nie przetwalibysmy tego cięzkiego roku bez
      naszego synka-dziękuję ze jestescie i ze pamiętacie mimo wszystko.
      • 22pp Re: Przyjaciele 24.04.06, 09:52
        Elu, zazdroszczę Ci takich PRZYJACIÓŁ. mamawiktorka.




        WIKTOR- Bo to co dla mnie miało sens odeszło razem z Tobą...
        www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec313.htm
      • mari40 Re: Przyjaciele 24.04.06, 11:26
        Elu cieszę się,że w tak trudnej chwili twoi przyjaciele,zdali ten trudny
        egzamin.
        Nasz syn jest chory,staramy się na miarę naszych możliwości szukać dla niego
        pomocy,ale jesteśmy w tych poszukiwaniach sami,z małym wyjątkiem,jedna z mam z
        tego forum zaproponowała nam swoją pomoc,dla nas to bardzo wiele znaczy.
        I tu na forum nie czuję się samotna w tych codziennych zmaganiach i walce.
        pozdrawiam ania
    • inezka6 Re: Przyjaciele 24.04.06, 23:22
      Niewielu było odważnych na tyle, żeby zmierzyć się z naszym cierpieniem,
      zweryfikowane zostały niektóre znajomości...
      Podziękować muszę przede wszystkim mężowi- był i jest najbliższą mi osobą,
      zawsze i wszędzie mogę na niego liczyć. Marcie- przyjaciółce, która nie bała
      się mojego płaczu i która płakała ze mną. Dziewczynom z forum, zwłaszcza Kama-
      Garbi, która odwiedziła mnie, obcą jej osobę w szpitalu i słuchała wtedy, kiedy
      tego potrzebowałam. Wszystkim dziewczynom, które do mnie dzwoniły i pisały.
      Dziękuję. Dzięki Wam przetrwałam. Dwa razy.

      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec192.htm
      inezzka.blog.onet.pl/
      • ela2225 Re: Przyjaciele 06.12.06, 07:36
        do góry
        • magapi Re: Przyjaciele 06.12.06, 08:30
          Dla Pawełka ***
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka