ela2225
22.07.05, 19:56
Chcę wam opowiedzieć o pewnym człowieku.Ma na imię Piotr i jest szefem mojego
męża jest też naszym przyjacielem.
To on przez cały rok woził nas na chemioterapię raz w tygodniu ponad 200 km w
jedną stronę.
To on był pod telefonem
na każdą nawet najmniejszą temperaturę Pawełka(my nie posiadamy samochodu)
To on szukał kontaktów i lekarzy
To on zostawił wszystko i przyjechał po nas gdy mały odszedł.
Pamiętam jego nerwy gdy potrącił nas inny samochód.
To jego żona zadbała o naszą lodówkę po śmierci Pawełka my nie mieliśmy do
tego głowy.
To oni pomogli załatwić wszystkie formalności związane z pogrzebem właściwie
załatwili to za nas
To on na pogrzebie przytulił mnie i powiedział że zawsze możemy na niego
liczyć.
Piotrze i Agnieszko dziękujemy za to że byliście i jesteście z nami w
najtrudniejszych chwilach naszego życia