demodee
19.07.16, 10:23
Jak by to miało wyglądać od strony prawnej według ematek. Umowa o pracę?
Czy prezydentowa musiałaby rzucić pracę sprzed prezydentury? (Bo teraz podobno nie musi.) Czyli np. prawniczka rzuca posadę, gdy jej mąż zostaje prezydentem. I dostaje zakres obowiązków (towarzyszenie w wyjazdach zagranicznych - rocznie nie mniej niż..., przecinanie wstęg - rocznie nie mniej niż..., wizyty u strajkujących żon górników z prowiantem i dobrym słowem - rocznie nie mniej niż...), wymagania na stanowisko: wyższe, biegły angielski, inny obcy na średnim poziomie, przynajmniej jedno dziecko na wychowaniu, dobra prezencja i pogodne usposobienie. Obowiązek zadbania o odzież roboczą leży po stronie pracownicy. Wykonanie obowiązków rozliczane w cyklu 5-letnim. ZUSy i srusy oczywiście odprowadzane.
Ile według ematek warta jest taka robota? Czy powinna być uzależniona of stanu finansów państwa czy nie?