Dodaj do ulubionych

Pensja dla prezydentowej

19.07.16, 10:23
Jak by to miało wyglądać od strony prawnej według ematek. Umowa o pracę?

Czy prezydentowa musiałaby rzucić pracę sprzed prezydentury? (Bo teraz podobno nie musi.) Czyli np. prawniczka rzuca posadę, gdy jej mąż zostaje prezydentem. I dostaje zakres obowiązków (towarzyszenie w wyjazdach zagranicznych - rocznie nie mniej niż..., przecinanie wstęg - rocznie nie mniej niż..., wizyty u strajkujących żon górników z prowiantem i dobrym słowem - rocznie nie mniej niż...), wymagania na stanowisko: wyższe, biegły angielski, inny obcy na średnim poziomie, przynajmniej jedno dziecko na wychowaniu, dobra prezencja i pogodne usposobienie. Obowiązek zadbania o odzież roboczą leży po stronie pracownicy. Wykonanie obowiązków rozliczane w cyklu 5-letnim. ZUSy i srusy oczywiście odprowadzane.

Ile według ematek warta jest taka robota? Czy powinna być uzależniona of stanu finansów państwa czy nie?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:32
      wymagania na stanowisko: wyższe, biegły angielski, inny obcy na średnim poziomi
      > e, przynajmniej jedno dziecko na wychowaniu, dobra prezencja i pogodne usposobi
      > enie.


      W ogóle tego nie widzę.
      Niby na jakiej podstawie w ogóle możnaby jej stawiać jakiekolwiek wymagania? Przecież prezydent w ogóle nie musi mieć żony, jeśli ją ma - nie musi ona nawet być polską obywatelką. Może mieć równie dobrze problemy zdrowotne wykluczające jakąkolwiek działalność publiczną. Albo mieć pod opieką dziecko/dzieci taką działalność wykluczające. Albo po prostu nie chcieć brać udziału w żadnych oficjalnych czynnościach męża - nawet jeśli dla spokoju BOR-u zrezygnowałaby z posady wśród tłumów, na funkcję publiczną wszak się oficjalnie nie pisała, prawda?
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:38
        Czyli powinna dostawać pensję za samo bycie żoną?

        Czy może w sytuacji, gdy nie pracuje dla narodu nie powinna dostawać żadnej pensji, tylko żyć z pensji męża?
        • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:47
          Osobiście uważam, że każda prezydentowa powinna sama zdecydować, czy i w jakim zakresie zmienia swoje życie po wyborze męża na stanowisko. Chce - niech pracuje, woli pełnić funkcje reprezentacyjne/nie pełnić żadnych, a jednocześnie zrezygnować z pracy i zamknąć się w pałacu - jej wybór. Opcji ma wszak nawet więcej niż dowolna inna żona, której mąż dostał nową robotę. Wypłacanie jej pensji bez możliwości nałożenia na nią jakichkolwiek obowiązków? No jakoś tego nie widzę.
          Jeśli chce zrezygnować z pracy, to jak każda "żona przy mężu" powinna być dopisana do jego ubezpieczenia zdrowotnego i mieć możliwość wspólnego rozliczania PIT, o ile nie mają rozdzielności majątkowej - i to tyle.
          Ostatecznie kobiet rezygnujących z pracy/ograniczających pracę zawodową z powodu kariery męża jest legion i - przynajmniej teoretycznie - jest to wolny wybór tych małżeństw, widzących w tym konkretne plusy dla swojej rodziny/związku.
        • tol8 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:54
          Każdej z nas niech dadzą
    • facetidealny Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:40
      demodee napisała:
      I dostaje zakres obowiązków (towarzyszenie w wyjazdach zagranicznych - rocznie
      > nie mniej niż..., przecinanie wstęg - rocznie nie mniej niż..., wizyty u strajk
      > ujących żon górników z prowiantem i dobrym słowem - rocznie nie mniej niż...),

      Zapomniałaś o współżyciu prokreacyjnym z prezydentem.
      Czyżby oni współżyli tylko dla przyjemności?!!
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:43
        Nie, współżycie nie wchodzi w zakres obowiązków pracowniczych, bo to nie jest branża erotyczna.
        • facetidealny Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:56
          emodee napisała:
          > Nie, współżycie nie wchodzi w zakres obowiązków pracowniczych, bo to nie jest b
          > ranża erotyczna.

          A pierwsza dama ma jakieś obowiązki pracownicze?
          Jakie?
          • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:25
            Na razie nie ma. Jednak jest pomysł, żeby wypłacać jej pensję. Moim zdaniem, skoro jest pensja, to powinny być obowiązki. Tylko jakie? O tym jest ten wątek.
    • mika_p Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:45
      > wizyty u strajkujących żon górników z prowiantem i dobrym słowem - rocznie nie mniej niż...

      A teraz wyobraźmy sobie taki zajefajny rząd, że górnicy nie strajkują. Ani ich żony. Pierwsza Dama nie ma możliwości realizacji swojego obowiązku.
      Możliwy rozwój sytuacji:
      1. nielegalny - prezydent tudzież ludzie skupieni wokół niego (wszak nie wziął się znikąd, jakaś partia go popiera) inicjują strajk, podkopujący zaufanie do rządu (daj Boże, rządu przeciwnej opcji niż prezydent),
      2. legalny - rozwiązujemy z Pierwszą Damą umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym za niewypełnienie obowiązku, prezydent musi się rozwieść.
      • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:51
        Tak samo wymagania dot. prezencji, wykształcenia, znajomości języków - to niesprawiedliwe, żeby były aż o tyle wyższe od wymogów wobec samego prezydenta! W zasadzie skąd oni wszyscy wzięliby te żony, zwłaszcza że prędzej kobieta znajdzie męża "z półki wyżej" niż ona sama niż facet taką żonę?
        • mika_p Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:55
          W sumie, prezydent to produkt, latami hodowany, zazwyczaj - więc co nam szkodzi wysłać żonę na studia i skalpelem chirurga, a potem talentem stylistki poprawić tu i ówdzie? Drogo nie wyjdzie.
          • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:02
            Niby tak, ale nadal to trochę nie halo, że prezydenta nikt pod skalpel i na studia nie wysyła, więc męczenie w ten sposób jego potencjalnej żony się nie broni. wink
            • mika_p Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:21
              Oczywiscie, że się broni, bo świadczy o jego poważnym podejściu do tematu:
              a) zaplanował swoją karierę i cele z wyprzedzeniem kilkuletnim (min. 3 lata - studia licencjackie po maturze)
              b) przekonał do siebie i swojej wizji co najmniej jedną osobę i to tak, że chciała się poświęcić.
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:01
        Jeśliby górnicy nie strajkowali, to powinna pozostawać w gotowości do pracy. Zresztą, z tymi górnikami to przykład, w każdej kadencji ktoś strajkuje, może prezydentowa powinna obowiązkowo spotykać się z żonami strajkujących, żeby zbliżyć parę prezydencką do problemów wyborców?
    • mika_p Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:48
      A poważniej, to musiałoby byc zapisane w kodeksie wyborczym, że kandydat na prezydenta, oprocz odpowiedniego wieku i paru innych szczegółów, musi być żonaty z odpowiednią kobietą. Notabene, sam nie musi miec wyższego wykształcenia, ale żona - koniecznie big_grin
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:38
        To jest celna uwaga i wcale nie żartobliwa.
        Na razie nie wymaga się od kandydatów na prezydentów jakiegoś określonego wykształcenia. Nawet nie wymaga się żony. Ale to się może zmienić. Mnie nie przeszkadzałby prezydent ze średnim, w trakcie walk partyjnych na pewno nabył sprytu, bo inteligencję wrodzoną chyba miał. Ale żona? Może nie miała okazji "się obyć", więc powinna nadrobić wykształceniem formalnym.
        • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:44
          Może nie miała okazji "się obyć",
          > więc powinna nadrobić wykształceniem formalnym.


          No, posłanka Krystyna ma formalne i "obyta", że hoho big_grin
          To ja już bym wobec powyższego od takiej Danuty W. nic więcej nie chciała jednak...
      • landora Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:37
        Albo kandydatka powinna mieć odpowiedniego męża. W końcu jeszcze nie ma restrykcji co do płci prezydenta.
    • sueellen Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 10:49
      Uważam, że od pierwszych dam nie powinno się wymagać pełnienia funkcji Pierwszej Damy. W koncu ani nie kandydowała ani nie została wybrana. Jesli chce byc żoną swojego męża, proszę bardzo. Nie to nie. Powinna mieć dalej mozliwość pracy w swoim zawodzie, prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Tymczasem od Pierwszej Damy wszyscy czegoś ciagle oczekują. Że się pojawi, że skomentuje, że to, że śmo.
      • iwoniaw Zgadzam się n/t 19.07.16, 11:03

      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:04
        No tak, ale jest projekt, żeby prezydentowej płacić na zasadzie "czy się stoi, czy się leży". A dodatkowo płacić byłym prezydentowym.
        Uważam, ze to niepokojące.
      • facetidealny Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:08
        sueellen napisała:
        > Uważam, że od pierwszych dam nie powinno się wymagać pełnienia funkcji Pierwsze
        > j Damy. W koncu ani nie kandydowała ani nie została wybrana. Jesli chce byc żon
        > ą swojego męża, proszę bardzo. Nie to nie. Powinna mieć dalej mozliwość pracy w
        > swoim zawodzie, prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Tymczasem od Pierwszej
        > Damy wszyscy czegoś ciagle oczekują. Że się pojawi, że skomentuje, że to, że śm
        > o.

        No to niech pierwsza dama zrezygnuje oficjalnie z tego wszystkiego.
        Podobno pis przyznał pierwszej damie pensję odpowiednią.
        Prawda to?
        Emeryturę też przyzna odpowiednią?
      • eve-lynn Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:18
        sueellen napisała:

        > Uważam, że od pierwszych dam nie powinno się wymagać pełnienia funkcji Pierwsze
        > j Damy. W koncu ani nie kandydowała ani nie została wybrana. Jesli chce byc żon
        > ą swojego męża, proszę bardzo. Nie to nie. Powinna mieć dalej mozliwość pracy w
        > swoim zawodzie, prowadzenia własnego przedsiębiorstwa. Tymczasem od Pierwszej
        > Damy wszyscy czegoś ciagle oczekują. Że się pojawi, że skomentuje, że to, że śm
        > o.

        Ale to powinna okreslic na początku - jeśli udziela się w kampaniii wyborczej to znaczy, że ona też w jakiś sposób kandyduje i moim zdaniem powinna to kontynuować czyli udzielać się, przecinać, wypowiadać.
        Jeśli nie chce brać w tym udziału to niech na plakatach wyborczych też się nie wdzięczy.
      • szarsz Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:34
        > Powinna mieć dalej mozliwość pracy w swoim zawodzie, prowadzenia własnego przedsiębiorstwa.

        Chciałabyś, aby Twoje dzieci w szkole potykały się o ochroniarzy i aby siedzieli oni w klasie podczas lekcji? Aby nie mogły swobodnie podejść do swojej pani i aby w szkole na każdym rogu był monitoring? Policz sobie także, ile godzin nauki szkolnej przepadłoby ze względu na przykład na wizyty zagraniczne i przyjmowanie gości, gdzie oczekuje się, że głowa państwa pojawi się z małżonką.
        • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:43
          Być może prezydentowa, która przed wyborami pracowała na posadzie i nie chce przejść na posadę prezydentowej powinna założyć działalność gospodarczą? No ale wtedy bywałaby podejrzewana, że dzięki wpływom męża dostaje intratne zlecenia, więc to też nie jest dobry pomysł...
          • sueellen Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:08
            Nie może właśnie.
            Nie wynika to wprost, znaczy nie jest wprost zakazane prawnie ale jest przepis ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 216, poz. 1584, z późn. zm.), które mają zastosowanie również do Prezydenta RP i jego małżonki.

            W rezutacie Pierwsza Dama staje się Pierwszą Niewolnicą RP
            - pracować u kogoś nie może (bo tabuny ochroniarzy - jaki pracodawca na to pójdzie? )
            - własnej działaności prowadzić nie może bo czy będzie jej szło dobrze czy źle będzie oskarżana o a) niegospodarność
            b) korzystanie z wpływów
            Tak źle i tak nie dobrze
            Skrazyła sie na to Kwaśniewska, która nie mogła prowadzić kancelarii prawnej i na 10 lat zawiesiła na kołku wlasną karierę prawną. Źle na tym nie wyszła, ale nie każdy odnajduje się w układach polityczno - biznesowych. Dudzie wyraźnie nie po drodze.
    • iwoniaw A gdyby kobieta została prezydentem? 19.07.16, 11:03
      To dla męża też pensja? I jaki zakres obowiązków wtedy? big_grin
      • handzia.kaziukowa Re: A gdyby kobieta została prezydentem? 19.07.16, 11:56
        Idę o zakład, że mąż w takiej sytuacji nie zrezygnowałby ze swojej dotychczasowej pracy.
        • iwoniaw Re: A gdyby kobieta została prezydentem? 19.07.16, 12:12
          I dlatego uważam, że żony w takich sytuacjach też rezygnują nie dlatego, że (formalnie) muszą, ale że - z takich czy innych względów - chcą. Toteż konsekwencje tego wyboru powinny ponosić, tak jak ponoszą je "żony przy mężu" w pozostałych przypadkach.
    • mika_p ha ha ha - PiS już da 19.07.16, 11:10
      "Zupełna nowością będzie jednak pensja dla pierwszych dam - zarówno obecnej, jak i byłych. Kwestia braku zarobków dla małżonek prezydentów od dawna wzbudzała kontrowersje. Choć pierwsze damy poświęcają swój czas na obowiązki reprezentacyjne i działalność charytatywną, nie dostają żadnej pensji. Nie są płacone także ich składki ubezpieczeniowe i emerytalne, przez co w praktyce muszą płacić je prezydenci.

      Wysokość wynagrodzenia pierwszej damy będzie wynosić 55 proc. wysokości pensji prezydenta - czyli ok. 12 tys. zł. "


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20419945,rz-pis-da-podwyzki-poslom-i-ministrom-pensje-dostana-tez.html#MT2
      • azja001 Re: ha ha ha - PiS już da 19.07.16, 11:23
        Obecna pierwsza dama leni sie trochę, jeszcze jej nie widziałam w żadnej funkcji reprezentacyjnej, no oprócz tego że stała bądź siedziała obok swojego męża. Fajna fucha.
        • jdylag75 Re: ha ha ha - PiS już da 19.07.16, 11:38
          Czeka na pensję i umowę, jak wiadomo weszły przepisy które zakazują rozpoczynania pracy bez podpisanej obustronnie umowy.
      • demodee Re: ha ha ha - PiS już da 19.07.16, 11:31
        > Choć pierwsze damy poświęcają swój czas na (...) działalność charytatywną, nie dostają żadnej pensji.

        "Charytatywna działalność" to chyba na tym polega, że się nie dostaje pensji?
        Uważam, że wprowadzenie opisu stanowiska zakończyłoby takie uwagi.
    • jdylag75 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:34
      Do wyborów powinna stawać para - powinno się wymyślić konkurencje dla obydwojga taki Assessment Center, a nie że kota w worku się dostaje, kobieta się uśmiecha, nic nie mówi a potem okazuje się nie dlatego nie mówiła że jest taka tajemnicza, tylko że kompletnie nic do powiedzenia nie ma....
      Stażysta w korpo ma wyżej postawione wymagania niż para prezydencka dużego państwa.
      No.

    • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:43
      Sa takie stanowiska, które pełnione sa honorowo, czyli pro publico bono, czy tam ku chwale ojczyzny. I moim zdaniem pierwsza dama to taka funkcja - daje zaszczyt, godność, bycie na wyjątkowej pozycji, reprezentacja 40-mln narodu. I tak jak konsul honorowy czy członek jakijś rady, jury, nie pobiera wynagrodzenia, tylko czerpie satysfakcje że się przyczynia do dobra ogółu, tak pierwsza dama powinna poprzestać na ewentualnym zwrocie kosztów.
      Albo się od razu odcina od kampanii, nie uśmiecha, nie przemawia, robi swoje i po prostu ma wszystko w nosie. Tylko wtedy małżonek ma mniejsze szanse na sukces, bo wyborcy nie lubią takich nowoczesnych par.
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:51
        No tak, ale wygląda na to, że jednak prezydentowe będą miały płaconą pensję (nawet te byłe). Mnie to oburza, bo nie przypominam sobie, żeby w społeczeństwie były inne takie osoby, które za nic mają płacone wynagrodzenie z podatków. Nawet od prezydenta za wypłacaną mu pensję mam prawo oczekiwać wypełniania jakichś obowiązków. A od jego żony nic?
        • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:03
          Z Wikipedii:
          "Pełni obowiązki głównie reprezentacyjne i ceremonialne. W przypadku przyjmowania oficjalnych gości pierwsza dama pełni honory pani domu, razem z głową państwa występują jako para gospodarzy. Natomiast przy składaniu wizyt oficjalnych są oni parą głównych gości. Często pierwsze damy wykorzystują swoją pozycję do promocji działań o charakterze społecznym, charytatywnym, kulturalnym, itp. Przykładowo poprzez obejmowanie honorowych patronatów nad wymienionymi powyżej inicjatywami."
          Czyli cos tam jednak robi, do każdego spotkania i wizyty trzeba się jeszcze przygotować.
          • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:17
            No dobra, czyli pracują oboje, ale pensję za dwoje dostaje tylko facet. To jest oburzające!

            Teraz, jak prezydentowa ma dostawać własną pensję, to tę kwotę powinno się chyba odjąć od wynagrodzenia męża?

            Pozostaje jeszcze kwestia byłych prezydentowych. Faceci po ustaniu stosunku pracy dostają do końca życia 6 tysi miesięcznie. To też powinno się tę kwotę podzielić: 3,5 dostaje facet, a 1,5 kobieta. Tak moim zdaniem będzie sprawiedliwie.

            Chociaż jako sponsorka tych wszystkich państwa uważam, że po zakończeniu prezydentury nie powinni nic dostawać.
            • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:28
              A brakujący tysiaczek mi do kieszeni. smile
            • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:36
              To by było niegłupie. A dla prezydenta kawalera - cała pula. Na przeszkodzie stoi tradycyjna i rodzinna polska mentalność (i prawo) - pensja jednego małżonka stanowi własność wspólną i żona powinna nią władac na równi z mężem, bez sztucznego dzielenia.
              • oqoq74 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:39
                Prezydent kawaler ma małe szanse wygrać w wyborach w Polsce.
                • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:46
                  Dokładnie, i znowu wracamy do roli żony w tym całym cyrku - skoro się udziela w kampanii, zachęca wyborcę i dokłada się do wyniku, to wyborca ma prawo oczekiwac że ona również jest elementem całego przyszłego układu a nie że się zaraz po wyborach wymiksuje.
              • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:07
                > pensja jednego małżonka stanowi własność wspólną i żona powinna nią władac na równi z mężem, bez sztucznego dzielenia.

                Tak, ale pracodawca żony nie może przelać jej wynagrodzenia na konto męża. A teraz jest tak, że te 55%, które należy się żonie prezydenta z racji pracy obojga, wpływa na konto prezydenta lub ich wspólne (nie wnikam). Prezydent Duda podobno opłaca z tych pieniędzy składkę emerytalną za małżonkę, ale nie wiadomo w jakiej wysokości - może najniższą? I nie wiadomo, czy opłaca składkę zdrowotną, czy może pani Agata jest podwieszona pod składkę męża.
          • zla.m Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:53
            A zwykła zona dostaje wynagrodzenie za bycie na służbowej kolacji męża? Albo za przygotowanie spotkanka z szefem w domu? A raczej w takiej sytuacji pracy ma więcej niż Agata Paprotka - Duda
    • liisa.valo Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 11:57
      Póki co to ona poza staniem i kiwaniem niewiele robi, więc nie wiem za co miałaby dostawać pensję.
      • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:03
        A co będzie skakać skoro nie płacą wink
        • liisa.valo Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:23
          W sumie: jaka płaca, taka praca tongue_out
    • anika772 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:11
      Demodee, nie bądź drobiazgowa i daj spokój z tym imposybilizmem prawnymwink Się coś wymyśli!
    • oqoq74 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:13
      Ja nie mam nic przeciw, niech pierwsza dama dostaje wynagrodzenie. Ale wtedy niech zajmuje stanowisko jeśli pojawiają się wezwania czy prośby do tego. Tak czy siak, to funkcja publiczna.
      Była kiedyś już dyskusja. Niby może pracować dalej w swoim zawodzie, ale ze względu na bezpieczeństwo i inne jest to niewskazane. Skoro tak, to niech dostaje wynagrodzenie za pełnienie funkcji publicznej, ale wtedy nie ma unikania odpowiedzi na pytania i chowania się za działalnością społeczną.
      • sueellen Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:14
        no i ok! Naród płaci, naród wymaga, ale jak naród nie placi to pocalujta Dudę w pupę. W sumie zdrowe podejście do tematu.
    • valtho Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:19
      Moim zdaniem powinna mieć pensję. Z tego co wiem praca zawodowa jednak w tym wypadku odpada, bo obowiązków reprezentacyjnych jest jednak sporo plus dochodzi problem konfliktu interesów. A obowiązki reprezentacyjne łatwo, miło i przyjemnie wyglądają tylko na zdjęciach i w tv.
      • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:23
        Gdyby to były rzeczywiście obowiązki, to tak. Tymczasem to nie jest coś, do czego żonę prezydenta/premiera/ministra/ambasadora można zmusić. Każdy z ww. urzędników ma możliwość pełnić swe funkcje (także reprezentacyjne) bez współmałżonka i jeśli jest inaczej, jest to tylko z woli osób zainteresowanych - nie lubią, nie biorą udziału, lubią - nikt im za talerzyk/bilet wstępu nie każe płacić, podatnicy fundują. To mało?
        • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:30
          Nie jestem specjalista od protokołu dyplomatycznego, przyznaję, ale zastanawiam się jak takie sprawy sa w nim uregulowane - np. wizyta prezydenta USA czy tam innej królowej, rosół stygnie na stole, a pierwsza dama "nie przyjdzie, bo nie ma ochoty bawic gości". Albo wielka dyplomatyczna gala w ambasadzie a prezydent samotnie siedzi pod ścianą i topi smutki bo małżonka nie lubi i nie przyszła. No niby siłą jej nie przywloką, ale jak to tak?
          Czytałam nigdys wywiad z Kwasniewską o wizycie prezydenta (chyba) Japonii - kilka dni studiowania zyciorysów gości, kultury, zwyczajów, ukłonów, potem pilnowanie każdego kroku, bo kamery, bo każdy gest ma znaczenie. I tak przed każdą wizytą. Nie wiem czy to takie fajne.
          • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:39
            > wizycie prezydenta (chyba) Japonii - kilka dni studiowania zyciorysów gości, kultury, zwyczajów, ukłonów, potem pilnowanie każdego kroku, bo kamery, bo każdy gest ma znaczenie. I tak przed każdą wizytą.

            Chyba naszego prezydenta w Japonii?
            Te życiorysy to chyba dostarcza ambasada danego kraju? I para prezydencka ma "obstawę kulturoznawczą" na takim wyjeździe, żeby nie palnęli czegoś kompromitującego? Więc naprawdę nie jest to takie stresujące dla kobiety z wyższym wykształceniem (prezydent, moim zdaniem, nie musi mieć). Zresztą to w Japonii, w krajach bliższych nam kulturowo chyba nie ma takich cyrków.
            • fomica Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 12:55
              A moim zdaniem to zalezy od podejścia i profesjonalizmu danej osoby - rozumiem, że da się siedząc obok siebie na kolacji rozmawiać przez tłumacza, przebieg dnia konsultowac z kulturoznawcą, popełnić pare niegroźnych gaf, kogoś z kims pomylić (oj tam oj tam, najwyżej), ale dla osoby której zalezy na wizerunku jest to niedopuszczalne i dokłada starań żeby wypaśc perfekcyjnie. Czyli szlifuje język obcy, studiuje te życiorysy, pilnuje się sama, bez oglądania na doradców. Po prostu chce się czuc swobodnie. No i skoro nic innego nie robi, tylko pełni funkcje reprezentacyjne, to chce po prostu robic to dobrze.
              • wioskowy_glupek Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:00
                Wg projektu ma dostawać ok 15 tys zł... Dla mnie to jest osobiście skandal. W obliczu tego, że jej mąż otrzymuję całkiem pokaźną sumkę, do tego przez kilka lat nie ponosząc żadnych wydatków, ta pensja powinna być symboliczna góra 2000 zł na rękę.
                • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:12
                  < Wg projektu ma dostawać ok 15 tys zł... Dla mnie to jest osobiście skandal.

                  Dla mnie to nie skandal, widać na tyle wyceniono jej pracę. Tylko ta kwota musi po prostu być odjęta od pensji jej męża, ot co.
                • liisa.valo Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 14:11
                  Ale to się będzie łączyć z finansowaniem kiecek, fryzur czy to już we własnym zakresie za pensję?
                  • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 15:04
                    No właśnie nie wiem. Ja nie zarabiam 15 tys. a ubrać się do pracy muszę za swoje. Z kolei służby mundurowe dostają odzież roboczą od pracodawcy czyli ode mnie...
          • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:44
            zastanawiam
            > się jak takie sprawy sa w nim uregulowane - np. wizyta prezydenta USA czy tam
            > innej królowej, rosół stygnie na stole, a pierwsza dama "nie przyjdzie, bo nie
            > ma ochoty bawic gości". Albo wielka dyplomatyczna gala w ambasadzie a prezydent
            > samotnie siedzi pod ścianą i topi smutki bo małżonka nie lubi i nie przyszła.


            Takie sprawy uregulowane są w sposób najprostszy z możliwych - mianowicie organizatorzy dowolnego spotkania na szczeblu dyplomatycznym ustalają wcześniej, kto i w jakim towarzystwie się tam zjawia (oraz czy wspomniany rosół nie uraża czyichś uczuć religijnych lub zdrowotnych i czy jego pojawienie się nie jest większym faux pas niż niepojawienie się zapowiedzianego wcześniej gościa wink ...), w jakim stroju, gdzie siedzi etc. etc. Jeśli żona prezydenta/króla/szejka/papieża/premiera/sułtana/namiestnika zjawić się nie chce/nie może/nie istnieje, jest to uwzględniane w planach - do poziomu organizowania spotkań bez członków rodzin włącznie.
    • gulcia77 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:23
      A co w sytuacji, gdy naród wybierze na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej kobietę? Czy ona też ma obowiązek posiadania żony?
      • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 13:50
        No właśnie! Czy kobieta bez męża lub mężczyzna bez żony ma w Polsce szansę na wygranie wyborów prezydenckich?

        Ja bym na przykład na singla/elkę nie głosowała.
        • zona_glusia Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 14:13
          demodee napisała:
          > Czy (...) mężczyzna bez żony ma w Polsce szansę na w
          > ygranie wyborów prezydenckich?
          Zobaczymy, jak Biedroń zostanie kandydatem. big_grin
          • demodee Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 15:05
            Uważam, że Biedroń nie przejdzie. I to nawet nie za poglądy tylko za orientację.
            • iwoniaw Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 15:07
              A to się jeszcze okaże - na dziś to pewnie by za wielkiego poparcia nie miał, ale ekipa dojnej zmiany się dopiero rozkręca i codziennie robi wiele, by zyskiwali w kolejnych wyborach wszyscy inni, z Biedroniem włącznie.
    • liisa.valo Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 14:29
      W ogóle ja dopiero teraz czytam, że to ma być pensja dożywotnia i w takim razie kompletnie już nie rozumiem z jakiej paki.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,151424,20421197,pierwsza-dama-bedzie-dostawac-dozywotnia-pensje-czy-to-dobry.html#Czolka3Img
    • alsk9 Re: Pensja dla prezydentowej 19.07.16, 15:21
      A jak prezydent w trakcie prezydentury się ze 4 razy rozwiedzie i ponownie ożeni? To wszystkie byłe żony będą dożywotnio dostawać pensję czy tylko ta ostatnia?
      A jak się ożeni już po skończeniu kadencji? To ta żona też będzie finansowana dożywotnio?
      Bo może wystarczy, jeśli pod koniec kadencji się pana rozwiedzie i zaślubi na chwilę z kolejną panią - i panie mają ładną pensyjkę do końca życia.
      Przy dobrych układach (Duda wiadomo, że drugiej kadencji nie zgarnie więc rozwód mu bardziej nie zaszkodzi) by kilka kobiet mogło się finansowo ustawić dzięki incydentowi bycia żoną prezydenta.
      Warto to rozważyć kobietki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka