Dodaj do ulubionych

A kto sie nie spina

26.07.16, 00:15
i slyszac, ze za godzine wpadna znajomi, nie lata z mopem tylko spokojnie nalewa sobie drinka?
Innymi slowy - kto nie ma w domu sterylnego porzadku i sie tego nie wstydzi / nie ukrywa przed znajomymi?
Obserwuj wątek
    • gama2003 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 00:23
      Mam taką znajomą smile.
      Ma obsolutny i profesjonalny bałagan. Zawsze.
      Z wyjątkiem świąt. W sumie zazdroszczę podejścia,
      Ja się bałaganu wstydzę a ona ma w nosie co ludzie powiedzą smile.
    • jola-kotka Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 00:37
      Ja ,ale u mnie balaganu raczej w dolnej czesci domu nie ma,moze byc w sypialni jak go zrobie. Mam psy wiec sterylnie nie jest i u mnie czesto ktos jest takze... barek do dyspozycji,express do kawy,zarcie to zadzwonie po sushi czy cos takiego. Tak traktuje niezapowiedziane wizyty,mozna nocowac jak komus tam szumi.
    • undoo Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 00:43
      Się nie spinam, bez drinka, raczej radośnie mieszam sałatkę słuchając muzyki i ewentualnie puszczam odkurzacz. W domu mam, jak mam - nie jest sterylnie, komu to przeszkadza, nie musi przychodzić, ale z reguły ludzie się u mnie dobrze czują smile
    • sylwus34 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 00:49
      Niestety ja się bardzo wstydzę i tak zazdroszczę tym, co mają w ty luz.
      • undoo Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 01:11
        Przychodzi z wiekiem big_grin
      • jola-kotka Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 01:15
        czego sie wstydzisz? swojego domu tego,ze to dom a nie muzeum?
        • 3-mamuska Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 01:28
          Ze ma syf i jej nie przeszkadza albo nie miała czasu sprztac . Ale jednak nie nadaje sie to do pokazania komuś z zewnątrz.

          Ja w sumie ogólnie nigdy nie ma idealnego porządku, ale nie jest az taki zeby sie go wstydzić.
          Bardziej mnie wstydzi jak młody 10000 raz pomaluje ścianę lub zrobi dziurę, i ktoś przyjdzie zanim szkoda nie jest naprawiona.
          Albo sie sika w nocy i czuć rano ze młody miał wpadkę ,zanim wrzucę wszytko do pralki i wywietrze jego pokój. Bo w nocy tylko go obmywam szybko prysznicem i pakuje do siebie do lozka zeby nie tracić nocy.
    • nutella_fan Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 06:36
      Ja.
    • vi_san Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 07:02
      Ale chwilunia... Doprecyzuj, co masz na myśli pisząc o "sterylnym porządku"? Bo o ile sterylnie nie mam [dom jest do mieszkania a nie do sprzątania!] o tyle syfu też nie. I nie uprawiam histerii jak ktoś ma wpaść na kawkę. No, wiadomo, przed większą imprezą zawsze jest więcej przygotowań, ale nie latam z mopem, bo koleżanka wpadnie. No, w chałupie jest "normalnie": w miarę ogarnięte, w kuchni nie ma garów od tygodnia czekających na zmywanie, w łazience się sterty prania nie przewalają, w pokojach też ok... Bo [doprawdy, dziwna jestem] dla mnie rozłożone na "specjalnym" stoliku klejenie modeli, książka koło tapczanu czy buty ustawione w przedpokoju - to NIE JEST bałagan, tylko normalne elementy życia w danym lokalu. I moi przyjaciele nie oczekują, że dom będzie wyglądał jak fotka z katalogu, bo wiedzą, że w nim ktoś mieszka.
      • butch_cassidy Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:19
        To ja mam identycznie. Dobrze to napisałaś.
    • default Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 07:15
      Nie mam w domu bałaganu w sensie walających się wszędzie rzeczy nie na swoim miejscu. Od lat mam odruch odkładania wszystkiego na miejsce natychmiast, także po moim mężu, który takiego odruchu nie ma w pełni wykształconego (ale pracuje nad tym smile). Więc na pierwszy rzut oka jest u mnie zawsze porządek.
      Na drugi rzut - widać, że podłoga nie jest zbyt czysta, że na kanapach i fotelach są kłaki, a dywan jest przykurzony.
      Nie są to absolutnie rzeczy, które mnie peszą w razie wizyty znajomych. Wszyscy wiedzą, że w domu jest 7 zwierząt, czegóż innego niż kłaki i piach na podłodze mieliby się spodziewać ???
      • kanga_roo Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:08
        mam tak, jak default. i bardzo mi przeszkadza ten kurz, piach na podłodze, i pomazane psim nosem szyby. rozum mówi, żeby wyluzować, ale serce nie słucha smile
        pie.dolnik mam tylko na strychu, i już się przyzwyczaiłam, że wszyscy goście mi tam chcą zaglądać.
        • nelamela Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:31
          kanga_roo napisała:

          > mam tak, jak default. i bardzo mi przeszkadza ten kurz, piach na podłodze, i po
          > mazane psim nosem szyby. rozum mówi, żeby wyluzować, ale serce nie słucha smile
          > pie.dolnik mam tylko na strychu, i już się przyzwyczaiłam, że wszyscy goście mi
          > tam chcą zaglądać.

          Mam tak samo jak Ty...Te kłaki i piach...Ech...
          • lewapinger Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:39
            Ja na kłaki i piach puszczam rumbę. Mam 3 psy, razem 165kg.
      • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:44
        >Od lat mam odruch odkładania wszystkiego na miejsce natychmiast
        Ale czy wlasnie nie uwazasz ze to jest chore?
        Ta presja, zeby w domu zawsze byl porzadek?
        Bo mamy w glowie te idealne wnetrza z katalogow. i jak sie pojdzie do znajomych, to tez zawsze posprzatane na blysk. I tak to sie nakreca.
        • liliawodna222 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:53
          21mada napisał(a):

          > Ale czy wlasnie nie uwazasz ze to jest chore?
          > Ta presja, zeby w domu zawsze byl porzadek?
          > Bo mamy w glowie te idealne wnetrza z katalogow. i jak sie pojdzie do znajomych
          > , to tez zawsze posprzatane na blysk. I tak to sie nakreca.

          A dlaczego od razu presja? Są ludzie, którzy lubią przebywać w czystym mieszkaniu. Ja nie znoszę mieć bałaganu (oczywiście czasem się zdarza) i nie umiem wówczas odpocząć.
          Nie znam też ani jednego mieszkania, w którym byłoby jak w katalogu, co nie znaczy od razu, że jest bajzel.
          • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 21:47
            > nie znoszę mieć bałaganu i nie umiem wówczas odpocząć.
            No ale to juz brzmi jak jaks fobia, ewentualnie obsesja, a nie norma.
        • jan.kran Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:59
          Nie lubię brudu dlatego mam zawsze wypucowana łazienkę , umyte podłogi , blaty w kuchni i lodówkę na błysk. Natomiast mam taki pie...ik w domu że głowa mała i bardzo to lubięsmile Książki i gazety wszędzie , instrumenty muzyczne syna walające sie pod nogami , na biurku stos papierów i roznych ciekawych ingrendiencji , do szafy nie polecam zaglądać.
          I have a dream... Rzeczy w szafie poukładane pod linijkę , książki tematycznie i ogolnie ład.Mialam tak przez wiele lat mieszkania w DE wsród sterylnych Hausfrau und Mutter , jako żona lekarza
          na bawarskiej wsi musiałam byc gotowa na wizytę ciekawskich sąsiadek i miałam wykrochmalone , błyszczące i zadbane mieszkanie ...teraz daję sie wypowiedzieć hippisowskiej i anarchistycznej stronie mojego Egosmile
    • kubekwpaski Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 07:30
      Moja przyjaciółka. Ma permanentny bałagan, wcale się go nie wstydzi, ale ma bardzo duże mieszkanie i jakoś to się rozkłada i nie rzuca w oczy.
    • zuleyka.z.talgaru Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 07:35
      Ja.
      Miałam spinkę przed wizytą teściów, ale jak urodził się młodszy to poszłam po rozum do głowy. smile i zasadniczo przestałam się spinać.
    • triismegistos Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 07:58
      Ja smile
    • eve-lynn Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:05
      Ja - ale mam dwoje małych dzieci i znajomych z małymi dziećmi i wszyscy mamy w domach "cyrk na kółkach", więc luz...
      Kiedyś widziałam gdzieś "złotą myśl" - nie pamiętam dokładnie ale coś w ten deseń: cieszę się że nasza znajomość weszła w ten etap, że nie muszę sprzątać zanim przyjdziesz.
      Teraz mam tylko takich znajomych i luzik...
      • zuleyka.z.talgaru Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:08
        Dokładnie.
    • chocolate_cake Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:16
      Ja się nie spinam. Nie mam jednak bardzo wielkiego bałaganu. Mam dwa koty więc zwykle co 3 dni odkurzamy. W kuchni mam zawsze porządek, przynajmniej w sensie że gary są w zmywarce. Łazienki sprzątam raz w tygodniu i wtedy nie wygląda tam super czysto ale przestałam się tym przejmować nawet jeśli wiem że ktoś za godzinę wpadnie.
    • mamusia1999 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:42
      bajzel miewam w kuchni, bo konsekwentnie nie opróżnianiam zmywarki, dopóki nie zrobi tego Młodszy.
      ostatnimi czasy nawet jest gorzej, bo Młodzież często sama sobie coś pichci i sprząta tylko z grubsza. wiec znowu konsekwentnie czekam aż wrócą.
      ale nie ruszam do boju z powodu dowolnych odwiedzin.
      reszta mieszkania z grubsza ogarnięta, śladów życia nie uważam za bałagan.
      jedyne co faktycznie sprzątam częściej na wypadek odwiedzin niz tylko dla nas, to łazienka. nie wiem dlaczego, ale bardzo się kurzy. ja wiem, że to "tylko" kurz. ale gościom przyjemniej, jak wszystko błyszczy.
    • rosapulchra-0 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 08:57
      Ja.
    • tol8 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 09:05
      Zazwyczaj ciągły bałagan mam w kuchni na blatach, więc po telefonie ogarniam tylko je właśnie.
      Reszta domu lśni, no poza pokojami dzieci ale to już ich wstyd. Moi znajomi i rodzina mają zwyczaj zaglądać wszędzie.
    • liliawodna222 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 09:24
      O tyle się nie spinam, że mając bałagan w domu, na pewno nie zaprosiłabym gości, a z kolei - co kiedyś napisałam w innym wątku - nie ma u mnie czegoś takiego, jak zapowiadanie się gości. To JA zapraszam, a nie goście wpraszają się.
      Co do bałaganu - uważam, że jednak nie najlepiej świadczy o gospodarzach, mam go w domu rzadko, a już na pewno nie narażę gości na nieprzyjemne widoki. Jest to jeden z podstawowych elementów kultury i świadczy o nas.
      • zuleyka.z.talgaru Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 11:21
        Zalezy co nazywasz balaganem. Kazdy ma swoja definicję
      • sylwiam_m Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 11:46
        Jak mam gości "proszonych" to jasne, że sprzątam ale jak wpada kumpel z trasy na kawkę albo sąsiadka po sól i chwilę przysiądzie to się nie stresuję.
      • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:46
        > Co do bałaganu - uważam, że jednak nie najlepiej świadczy o gospodarzach
        A mialas kiedys male dzieci?
        • liliawodna222 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:57
          21mada napisał(a):

          > A mialas kiedys male dzieci?

          Miałam, ale nigdy nie pozwalałam na zabawę wszystkimi zabawkami na raz, córka nie wybebeszała mi szuflad ani nie miała wstępu do kuchni (tak wiem, zabiłam w niej kreatywność, już to kiedyś przeczytałam na TYM forum wink ). Zawsze jadła przy stole, po jedzeniu myłyśmy jej ręce i buzię, więc nie miałam uświnionych ścian ani mebli. Nigdy nie pozwalałam jej na łażenie po domu z jedzeniem i piciem w ręku, nawet herbatnik jadła przy stole. Da się.
          • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 21:51
            Da sie. Tylko co to za zycie. Wlasnie o tym pisze w tym watku - o tym kiedy mania porzadku nie pozwala normalnie zyc. A to nie jest normalne, o czym ty piszesz. To jest pruski dryl i ostry rygor. I w imie czego? Bycia idealna hausfrau, ktora z duma moze w kazdej chwili pokazac mieszkanie sasiadce wpadajacej po cukier.
            • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 21:53
              Zreszta sama mam taka znajoma. Dziecko w domu moze tylko ogladac TV, bo 'od malowania farbami jest przedszkole'. Smutne i zalosne, do czego prowadzi dazenie do perfekcji.
              • liliawodna222 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 22:06
                21mada napisał(a):

                > Zreszta sama mam taka znajoma. Dziecko w domu moze tylko ogladac TV, bo 'od mal
                > owania farbami jest przedszkole'. Smutne i zalosne, do czego prowadzi dazenie d
                > o perfekcji.

                Mało które dziecko - jak sądzę - tyle malowało farbami, co moje. Ale oczywiście przy stole, bez latania z pędzlem po domu. No straszne po prostu, że nie pozwoliłam na robienie chlewu z mieszkania big_grin
            • iwoniaw Jedzenie przy stole to "pruski dryl"? 26.07.16, 22:01
              Czego to się człowiek nie dowie z forum big_grin
              • 21mada Re: Jedzenie przy stole to "pruski dryl"? 26.07.16, 22:17
                Tak, calosc tego, co opisala liliawodna to pruski dryl. Sama pije herbate na kanapie i jakos zyje. Ale ematka pije tylko przy stole! Dziecko dwuletnie je herbatnika przy stole. No wybaczcie, ale to jest smieszne.
                • liliawodna222 Re: Jedzenie przy stole to "pruski dryl"? 26.07.16, 22:18
                  Przeszkadza ci? big_grin
              • 21mada Re: Jedzenie przy stole to "pruski dryl"? 26.07.16, 22:34
                Zmniejsz sygnaturke.
                • iwoniaw Sygnaturka jest ok 26.07.16, 22:38
                  nie pouczaj ludzi bez powodu.
            • liliawodna222 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 22:04
              21mada napisał(a):

              > Da sie. Tylko co to za zycie. Wlasnie o tym pisze w tym watku - o tym kiedy man
              > ia porzadku nie pozwala normalnie zyc. A to nie jest normalne, o czym ty piszes
              > z. To jest pruski dryl i ostry rygor. I w imie czego? Bycia idealna hausfrau, k
              > tora z duma moze w kazdej chwili pokazac mieszkanie sasiadce wpadajacej po cuki
              > er.

              Ależ żyj sobie w syfie, przecież nikt ci nie broni. Co się tak przejmujesz innymi.
    • asia06 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 13:37
      Ja, często mam lekki bałagan, nigdy nie mam brudu. Nie przygotowuję się na niczyj przyjazd. Każdy znajomy może do mnie wpaść bez zapowiedzi.
      • elizaj1 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 13:42
        W tych czasach nie ma takich ludzi, ja nie znam, juz nawet rodzina woli sie nie spotkac gdy nie mogą posprzątać i sie specjalnie przygotować, tak sie przyjeło, jest jakas presja na to, bo co pomyslą, bo obgadają, poza tym już nawet nie wypada dziś spontanicznie przyjmowac ludzi w bałaganie.
        • asia06 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 14:47
          Nieprawda. Mi jest wszystko jedno, kiedy ktoś (a szczególnie rodzina) mnie odwiedzi. I nawet wolę bez zapowiadania, takie spontaniczne spotkanie, bo się było w pobliżu albo w ostatniej chwili wpadło na jakiś pomysł. Ale ja wszystko robie bez planowani i dobrze mi z tym. I mam w nosie, co inni powiedzą. Jak komuś nie pasuje, może do mnie nie przychodzić smile
        • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 16:29
          Tez to zauwazylam.
      • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:48
        >Ja, często mam lekki bałagan, nigdy nie mam brudu
        To oczywiste. Ematka NIGDY nie ma w domu brudu. Nawet jak odkurza, to tylko czyste dywany.
        • asia06 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 23:19
          Wiesz, dywany odkurzam codziennie akurat. Mam wykładziny, więc inaczej oddychałabym pyłem. A brud to w sumie też pojęcie względne. Nie lepią mi się blaty i podłogi, kurz z podłóg odkurzony, łazienki czyste. Jeśli w kuchni coś na blatach jest, to na bieżąco ląduje w zmywarce. Reszta raczej nie jest zbyt istotna.
    • anty_nick Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 18:02
      Zależy kto wpada. Jak brat z dziewczyną ti sprzątam. Jak przyjaciele to należą drinka wink
    • viridiana73 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 19:55
      Przesada w żadną stronę nie jest dobra. Mam znajomych, z którymi umówię się 3 dni wcześniej a i tak, kiedy przyjdziemy, to pani domu (nazwijmy ją Iksińska) przełoży dwie sterty rzeczy do uprasowania/ schowania z foteli na ziemię i powie: "Siadajcie i nie zwracajcie uwagi na bałagan".
      Kiedy moi panowie kręcą czasem nosem na obowiązki (bo kto to widział codziennie kurz ścierać!), to im mówię: "Nie podoba się? To się przeprowadźcie do Iksińskich, i żyjcie sobie w syfie, skoro wam to tak odpowiada!". Czasem nawet zamiast "przeprowadzić się" używam słowa na "s", ale to tylko jak mnie mocno podk... eee, zdenerwująsmile
      • 21mada Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 20:41
        No wlasnie ja nie rozumiem tego terroru sprzatania, odkladania wszystkiego od razu na miejsce, codziennego scierania kurzu (!). Dlaczego w domu ma zawsze panowac porzadek?
        Ale wlasnie przez takich ludzi jak ty panuje taka presja, bo od razu znajoma obgadasz - "To się przeprowadźcie do Iksińskich, i żyjcie sobie w syfie".
        • viridiana73 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 21:46
          "Dlaczego w domu ma zawsze panowac porzadek?"

          Może dlatego, żeby potem nie zakładać wątków o tym, jak w sobotę odkopać dom spod sterty gruzu?
          Rozumiem Mada, że nie chodzi Ci o czyjeś umiłowanie porządku, tylko o to, że wszyscy domownicy muszą się dostosować do wytycznych pani kierownik czyli moich)?
          • viridiana73 Re: A kto sie nie spina 26.07.16, 22:24
            No i wydało się. Napisałam poprzedni post, po czym wdałam się z dzieckiem w pogawędkę o jego pracy. Zaczął mi opowiadać jak to niektórzy (czyli on) wydajnie pracują i nie czekają aż im się wszystko palcem pokaże, a inni leserują i to jest wkurzające. Zapytałam go, dlaczego wobec tego w domu tak rzadko wykazuje chęci i dobrą wolę? i co mi odpowiedziało moje szczere dziecko?? "Bo w pracy mi za to płacą!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka