Dodaj do ulubionych

Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona.

06.08.16, 13:41
Nie wiem czy można w internecie ale ja tam szczękę zbieram z podłogi.
Jedzenie łożyska, sikanie do umywalki, zrzucanie towarów z półek, niemycie rąk po toalecie i ...no same przeczytajcie wink
Artykuł Oświecona-
Jeden fragment:
Samik wie, że przed wyjściem z domu trzeba się ubrać. Kiedyś zastanowiło go , czemu w lecie tylko on chodzi po osiedlu bez koszulki.
-Dlaczego inni są w ubrankach?- spytał mamy.
-Bo mają silnie zakodowane programy związane z brakiem miłości i uważają, że ich ciało nie jest dobre, trzeba się go wstydzić- wytłumaczyła.

To by było na tyle, idę się ubrać... tfu! rozebrać bo wychodzę do sklepu big_grin
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 13:43
      Jeszcze jedno:
      Patrycja twierdzi- nie ma wirusów, a wszystkie choroby biorą się z emocji...
    • aanniittaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:01
      Czy ktoś może wkleić cały tekst, bo mi się limit wyczerpał?
      • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:12
        To idź i kup w kiosku wink czytałam - świra dostała z powodu późnego macierzyństwa i tyle.A sponsor ja utrzymuje wiec ma czas na duchowe ubrania big_grin
        • przeciwcialo Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:14
          Może to którac z nadmiarem energii rycąca czterdziestka z forum wink
          • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:20
            😁 ja nie mam 40-tki a męczą mnie juz małe dzieci. Na wszystko jest czas..
            • przeciwcialo Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:33
              Oczywiście. Ja ten etap także mam za sobą. Teraz robie inne rzeczy wink
            • wioskowy_glupek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:53
              Wrzuci ktoś big_grin ?
              • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:59
                Czytać nie umiem?smile
              • aurinko Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:03
                Wioskowy, wrzuciłam poniżej.
            • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:23
              Tak jakby nie potrafiłam tej myśli wyrazić, a Ty zrobiłaś to idealnie smile


              bergamotka77 napisała:

              > 😁 ja nie mam 40-tki a męczą mnie juz małe dzieci. Na wszystko jest czas..
              >
      • aurinko Artykuł 06.08.16, 14:34
        Czy rodzice mają prawo wychowywać dziecko zgodnie z własnymi przekonaniami?

        Stanęła przez sądem pod zarzutem braku "adaptacji dziecka do warunków polskiego społeczeństwa"

        Kiedy Patrycja idzie przez osiedle z synem zawiniętym w chustę, od sąsiadek słyszy: "Cyganicha. On się udusi!".

        Kiedy pozwala mu wspinać się na kasę w supermarkecie, od pana w kolejce: "To nie plac zabaw!". Gdy zimą Samik ma ochotę boso dotknąć śniegu, nieznajoma krzyczy: "Przecież się rozchoruje!".

        "Co za zdzira, karmi dziecko, a na pewno nie ma tam pokarmu. Robi to dla orgazmu!" - czyta pod jednym ze swoich filmów na YouTubie. A pod wystawionym na sprzedaż mieszkaniem - że to "dzieło szatana".

        - Moją kulturą jest natura, a moją religią miłość. Teraz - miłość do mojego dziecka - mówi z dumą Patrycja.

        Pogodziła się ze świadomością, że Polska nie jest gotowa na to, co ona robi. Ale nie podejrzewała, że państwo będzie ją chciało kontrolować. Kiedy dostała wezwanie, by stawić się na komendzie, zrobiła w głowie szybki przegląd, o co może chodzić. "Chyba tylko o moje działania w internecie" - pomyślała. Nie przypuszczała, że osiem miesięcy później stanie przed sądem m.in. pod zarzutem braku "adaptacji dziecka do warunków polskiego społeczeństwa". - Czasem mi się wydaje, że mi się to wszystko śni. Ale Jezusa, Gandhiego, Malcolma X też prześladowano za szerzenie świadomości i miłości.

        Totolotek

        Już widok drzwi do mieszkania zapowiada, że będzie inaczej. Nad wejściem migocze kolorowy baldachim z lusterkami. W środku witraże, zasłony, posążki Buddy, misy. Autorskie malowidła inspirowane kulturą Dalekiego Wschodu wiją się na podłodze, suficie, meblach, a nawet na klapie toalety. To mieszkanie Patrycja kupiła w wieku 19 lat za pieniądze z niemieckiego totolotka (wygrał ojciec, może chciał jej w ten sposób zrekompensować 16 lat nieobecności - drogi rodziców szybko się rozeszły).
        Wychowywała się z mamą i agresywnym ojczymem. Jest samotną matką podobnie jak babcia. Ale pierwszą w rodzinie, którą regularnie odwiedza kurator.
        Jej bujne blond włosy opadają na odsłonięte ramiona. Ma na sobie zwiewną sukienkę, delikatny makijaż. Kiedy przychodzą goście, ona i czteroletni Samuel wkładają ubrania. Wszystko, co mają w szafie, zaprojektowała sama.
        - Dziś miałeś ochotkę ubrać się w te spodenki? - zagaduje do synka, który przybiega w pomarańczowych szarawarach, by się do niej przytulić. Zamykamy za sobą drzwi. Gdy kilka godzin później Samik otwiera je i zostawia otwarte na oścież na minimum pół godziny, mama nie podrywa się, nie strofuje. Niewzruszona tłumaczy: - Widocznie poczuł taką potrzebę.
        I wraca do rozmowy.

        Półlotosowy poród

        14 styczeń 2012 r. Cicha, zimna noc. Pierwszy skurcz pojawia się o godz. 21. Patrycja jest zadowolona, mimo że towarzyszy jej partner z Niemiec, na którego obecność początkowo nie chciała się zgodzić - wiedzieli, że nie będą wychowywać dziecka razem. Poznali się, bo został wydawcą jej autorskiego kalendarza jogicznego na niemiecki rynek. Patrycja miała 37 lat, gdy w czasie wyprawy do Indii niespodziewanie zaszła w ciążę (nie zabezpieczała się od kilkunastu lat i już nawet pogodziła się z myślą, że macierzyństwo nie będzie jej dane).

        "Decyzję o porodzie domowym podjęłam w wieku 20 lat. Do porodu bez asysty dojrzewałam w trakcie ciąży" - napisze później w trzecim wydaniu amerykańskiej książki Laury Kaplan Shanley "Unassisted Childbirth", w której historiami samodzielnych porodów dzielą się głównie matki z USA i Kanady. Patrycja jest wśród nich jedyną Polką.
        Jej zdaniem poród w szpitalu gwarantuje traumę: odcinanie pępowiny, pobieranie krwi, ostre narzędzia - to wszystko niewiarygodna brutalność. - Klacz ani słonica nie potrzebują sztabu lekarzy. Są w transie zainicjowanym przez ich wrodzony instynkt. Poród jest naturalnym procesem fizjologicznym jak pójście do toalety czy uprawianie miłości. Tak samo intymnym i wcale nie bardziej niebezpiecznym. Więc dlaczego doświadczać go przy ludziach?
        Po kilku godzinach bóle się wzmagają, za oknami rozpętuje się śnieżyca. Patrycja siada w wodzie, spaceruje, krzyczy i, jak mówi, "delikatnie tańczy". Sąsiedzi nie orientują się, że za ścianą trwa poród.

        Ostatnie trzy godziny są intensywne. Mimo to nie dzwoni po pomoc. - Pogodziłam się z myślą, że umieram. I razem z synem narodziłam się na nowo.

        Zrezygnowała z położnej, bo słuchałaby jej zaleceń zamiast siebie. - Naturalnie wzięłam pełną odpowiedzialność za życie i zdrowie mojego dziecka.

        Biegnie do wanny. Wkłada ręce między nogi. Czuje główkę. Kładzie syna pod piersią, na dłużej nie starcza pępowiny, a chce, by poród był lotosowy - czyli łożysko ma urodzić się samo, a pępowina samoistnie odpaść od dziecka. Nie przeszkadza jej sznurek między nogami. - Jest tej długości - Patrycja bierze w dłoń kabelek od iPhone'a, który leży w szklanej misie - i bardzo mocna. Doznałam absolutnej ekstazy, ze szczęścia nie spałam przez kolejną dobę!

        Samik krąży wokół podwyższonego stołu, przy którym siedzimy, zaciekawiony naszą obecnością. - O naszej miłości opowiadam, kochany - tłumaczy mama. Syn wspina się po zwisającej z sufitu drabince na wysokie ławy, uśmiecha się do nas, po chwili schodzi i idzie do kuchni, skąd woła do Patrycji: - Mamo, a będziesz jadła makaronik?

        Gotuje z opiekunką, przyszła z okazji naszej wizyty, by "dać uwagę Samikowi". Opowieść o samym porodzie potrwa dwie i pół godziny.

        Mija kolejny dzień, a łożysko wciąż jest w środku (w szpitalach z reguły usuwa się je, jeśli nie wyjdzie po godzinie). Zestresowana Patrycja konsultuje się z położną, która sugeruje natychmiastową wizytę w szpitalu. Jednak świeżo upieczona mama decyduje się zaufać naturze. Gdy na trzeci dzień łożysko w końcu się rodzi, Patrycja myśli, czy go nie wysuszyć, sproszkować, a później połknąć w formie kapsułki. Szanuje kobiety, które wzorem innych samic od razu je zjadają (smażone albo na surowo). Wygląda jak wątróbka (a Patrycja od 20 lat jest weganką). Jednak wkłada je do zamrażarki. Wyciąga osiem miesięcy później, w dniu swoich 38. urodzin. Razem z Samikiem grzebią je podczas pełni obok wejścia do bloku, obsypują kwiatami i sadzą drzewko ginkgo. Patrycja robi zdjęcie, na którym widać syna, pierś i łożysko. Jeszcze nie wie, że przyniesie jej kłopoty.
        • aurinko Re: Artykuł 06.08.16, 14:38
          Pierś ma moc

          Nic, co nastąpi później, nie będzie przypominać tradycyjnego wychowania. Samik nie ma wózka. Chusta "kieszonka" to jego jedyny niemowlęcy gadżet - najważniejsza jest bliskość ciała matki, która zapewnia bezpieczeństwo. Nie ma na sobie nic, co ograniczałoby kontakt z wodą, powietrzem, ciałem mamy. Nie nosi pieluch (mama wyczuwa, kiedy mały chce siku, i wystawia go nad umywalką), majtek, body czy rajstopek - nawet gdy wychodzą zimą, Patrycja ubiera go w przewiewne lniane ubranka i owija ciepłym kocem.

          - Samik nigdy nie miał kataru, wysypki, gorączki ani biegunki, nie mówiąc już o poważniejszych chorobach. Nawet podczas dwumiesięcznej podróży w tropikach - wylicza.

          Nie miał też smoczka ani butelki - to substytuty piersi, guma zamiast skóry. Może ssać pierś, kiedy i jak długo chce.

          - Zaprzeczyliśmy naturze - to nie pierś jest potrzebna, ale smoczek. Pierś reprezentuje miłość i moc, a seksualność to tylko jeden z jej aspektów. Seksualizowanie karmienia piersią jest wyrazem ignorancji i zaburzeń mentalnych. To naturalne, że dziecko chce przytulić i pogłaskać pierś. Ale te piersi chcą schować Kościół i establishment, by nas osłabić. Nie zdawałam sobie z tego sprawy, dopóki nie zaczęła się na mnie ta oburzająca nagonka.

          Plemię

          Na początku był zachwyt.
          Dumna z syna i swojego alternatywnego podejścia do macierzyństwa Patrycja wrzuca ich wspólne zdjęcia na Facebooka - jak karmi na tle paprotek, pod drzewem, w tuk-tuku. Na większości z nich ma półprzymknięte oczy i obnażone piersi. Niektóre wykonała samodzielnie, inne są efektem sesji, na które umawia się dwa-trzy razy w roku.
          Sypią się komentarze i wiadomości z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Polski. Śledzą ją nawet w RPA czy Dubaju. Patrycja nazywa je "listami podziwu". Autorzy nazywają ją Lwicą, Tygrysicą, Boską/Świętą/Kosmiczną Matką, Promykiem, a nawet Matriarchalną Imperatorką Słońca.
          Monika z Torunia: "Dzięki Tobie wiem, że nieposyłanie syna do przedszkola to najlepsza decyzja w moim życiu". Ania ze Szczecina: "Patrzę na Ciebie i uczę się, jak żyć". Samuel z Krakowa: "To na bank Twoja ostatnia inkarnacja".

          Patrycja uważa, że "plemię", którego nie udało się jej stworzyć z rodziną i znajomymi, znalazła na Facebooku. Ale niebawem portal blokuje zdjęcie nagiego Samika w wannie z płatkami róż i profil użytkowniczki na miesiąc. To samo dzieje się z fotografią z zakopywania łożyska. I innymi. Zakłada nowe profile (m.in. Satya Samuel Shining), by mieć kontakt ze swoim "plemieniem".

          - Niektórzy ludzie uważają to za lans. A ja miałam potrzebę podzielenia się cudem mego macierzyństwa oraz inspirowania ludzi do zmiany.

          Sutki Eskimoski


          Samik chętnie okazuje czułość - już po pierwszym spotkaniu mocno nas przytula na pożegnanie. Robi nam się bardzo miło.

          - Na jednym filmiku Samik podchodzi, gładzi mnie po sutkach noskiem jak Eskimos, chwyta je, daje buziaka i odchodzi, a ja mu za to dziękuję. Chciałam pokazać, jak codziennie sam z siebie mój syn okazuje wdzięczność piersiom i je kocha. Na podstawie tego filmu psychiatra i prokurator stwierdzili, że dziękuję mu za usługę seksualną. To jest obłęd! Nasza cywilizacja zmierza w chorym kierunku.

          Dziś Samik jest z opiekunką na zewnątrz, w piaskownicy, a my na balkonie. Woła z dołu: - Mamuś, a co to za roślinka?

          - Nie wiem, króliczku, weź ją ze sobą, zobaczymy w atlasiku - głośno odpowiada mama.

          Naszej rozmowy jednak nie słyszy, więc pytamy: - A nie niepokoi cię, że ktoś mógłby perwersyjnie wykorzystać te zdjęcia czy filmiki?
          - Jeśli moje materiały inspirują do pedofilii, robią to także wszystkie macierzyńskie akty w sztuce. Nagość jest naturalna, nie zboczona, dziecko się jej nie wstydzi. Jesteśmy z synkiem dumni z naszych ciał, mamy prawo do wolności ekspresji jak każdy rodzic - wyjaśnia Patrycja. - Nasze zdjęcia nikogo nie krzywdzą, tylko przyczyniają się do globalnego pokoju na świecie. Jeśli ktoś robi coś niecnego z naszym wizerunkiem - jego problem i choroba. Poza tym mają tak głęboko transformującą moc, że na takiego pedofila mogłyby tylko pozytywnie wpłynąć.
          Inne zdanie ma rzecznik lokalnego sądu okręgowego. Wypowiada się prywatnie, nie jako przedstawiciel sądu - sprawy rodzinne toczą się z wyłączeniem jawności.
          - Czy dorosły człowiek będzie zadowolony, że jego matka poza jego wolą i wiedzą publikuje bez racjonalnego uzasadnienia jego aktualne zdjęcie w nagości? To przecież kwestia strefy intymnej, do której własną decyzją woli dopuszcza się osoby wybrane - najbliższe. W zakresie prawa do ochrony i nienaruszania intymności dziecko ma takie samo prawo jak dorosły człowiek.

          Poza prawem

          Pierwsze pismo przychodzi na początku października 2015 r. Zszokowana Patrycja wkłada legginsy w kwiatki, szary płaszczyk i idzie z Samikiem na komendę. Czeka na nią policjantka. Okazuje się, że anonimowy donosiciel przedstawił policji filmik na YouTubie, w którym Patrycja siedzi za kierownicą i karmi Samika piersią.

          - Myślałam, że się zrozumiemy, pani po pięćdziesiątce, może matka. Tłumaczyłam, że to filmik świadomościowy o rodzicielstwie bliskości, że nie zmuszam dziecka do separacji w foteliku, bo wtedy przeżywa traumę. Ale według prawa w ten sposób zagrażam życiu dziecka. Mnie interesuje tylko prawo natury i miłości.
          Patrycja zna przepisy. Po maturze poznała chłopaka, który studiował prawo i zainspirował ją do podjęcia tego samego kierunku na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nigdy nie pracowała w zawodzie.

          Przed wyjściem z komisariatu słyszy: - Dostanie pani listowne powiadomienie o dalszym postępowaniu.

          Spodziewała się mandatu. Dostała nadzór kuratora.
          • aurinko Re: Artykuł 06.08.16, 14:41
            Zaściankowe energie

            W życiu Patrycji rozwój duchowy już dawno zdominował prawo, a relacje z mężczyznami - przyjaźnie. Na UJ zaprzyjaźniła się z chłopakiem, który pokazał jej wschodnią duchowość. Wyjechała do Nowego Jorku. Trzeciego dnia poznała mężczyznę, za którego później wyszła za mąż. Nie podobała jej się dorywcza praca kelnerki, ale za to zainteresowała się jogą i projektowaniem ubrań duchowych. Wróciła do Polski rozkręcać firmę. Rozstała się z mężem.

            Stworzyła kalendarz jogiczny (od projektu, przez pozowanie, do finansowania) - jego posiadacze spędzają z jej ciałem wyprężonym w asanach 12 miesięcy. Przez środowiskowe znajomości kalendarzem zainteresował się niemiecki wydawca - ojciec Samika. Świadomie nie uczestniczy w życiu syna, ale je sponsoruje - jego alimenty starczają na opłacenie mieszkania i życia w śląskim miasteczku. Od czterech lat Patrycja nie pracuje zawodowo. Czasem spływają tantiemy z kalendarza albo pojawia się zamówienie na duchowy ciuch.
            - Ale Polska jest zbyt zaściankowa i zamknięta na takie energie, bym mogła się z tego utrzymać. A bycie matką oznacza podporządkowanie ego sercu i potrzebom dziecka. Nasze stają się drugoplanowe. Macierzyństwo to służba miłości.

            Test na dobrą mamę

            Kurator wchodzi do domu. Krąży i zapisuje - że dziecko nie ma swojego łóżka i śpi z matką, że nie ma lekarza rejonowego, bo mama urodziła w domu.

            - I nie będzie chodzić do przedszkola? - dopytuje.

            - Nie.

            - Z ojcem jest kontakt?

            - Niewielki.

            - Pani izoluje dziecko!

            Gdy przychodzi kolejny list z lokalnego wydziału rodzinnego i nieletnich sądu rejonowego, Patrycja boi się go otworzyć. "Sąd decyduje o przyznaniu kuratora, by zabezpieczyć sytuację małoletniego Samuela". Na podstawie filmów z sutkiem, pasami (200 tys. odsłon) i kąpielą w płatkach róży.

            Patrycja pisze odwołanie. Bezskuteczne. Kurator odwiedza ją regularnie. Nie może się wypowiedzieć dla "WO", ale odnotowuje, że Samik wychowuje się w komfortowych warunkach, a matka stymuluje jego rozwój.

            Przychodzi kolejny list - sąd wzywa Patrycję na badanie psychologiczne do rodzinnego ośrodka diagnostyczno-konsultacyjnego "na okoliczność prawidłowości postaw rodzicielskich" w kontekście publikowanych w internecie nagrań. Trwa cztery godziny.

            Patrycja udostępnia nam opinię psycholożek i psychiatry, w której czytamy m.in.: "Pytała syna o zdanie (.) co sprawia wrażenie odwrócenia ról, w którym to małoletni kontroluje matkę i jej poczynania". Dalej jednak zauważają coś przeciwnego: "(.) mimo pozornej swobody matka ma całkowitą kontrolę nad synem, jest jego całym światem. Izoluje go od relacji z innymi, chłopiec wzrasta w hermetycznym środowisku. Matka stara się stworzyć synowi świat, w którym nie doznaje frustracji, co w przyszłości może prowadzić do trudności z radzeniem sobie w realnym świecie (.)".
            Zdaniem psychologów małoletni pojawia się w internecie w oryginalnej odzieży, "nietypowej dla naszego kręgu kulturowego". Obraca się wśród "znajomych mamy wyznających podobne do niej poglądy, które są odmienne kulturowo od tych, jakie wyznaje większość polskiego społeczeństwa, co w przyszłości może powodować trudności z adaptacją w funkcjonowaniu dziecka w warunkach polskiego społeczeństwa".
            Zauważają też, że Samik nie myje rąk po wyjściu z toalety i że matka nie zaproponowała dziecku nic do jedzenia.

            - Nastawiałam się na godzinną wizytę, poza tym synek sam decyduje, kiedy i ile chce zjeść - oburza się Patrycja. - Jak go pocałowałam w ramię i powiedziałam: "Kocham cię, synusiu", to przeczytałam potem, że "dziecko jest przesycone stymulacją matki". A kiedy twierdząco odpowiedział na pytanie, czy chciałby się więcej bawić z innymi dziećmi - że "matka izoluje Samuela od innych dzieci".

            U matki nie stwierdzono żadnych psychicznych zaburzeń. Odnotowano jednak: "Badana ma tendencje do przedstawiania siebie w nazbyt korzystnym świetle. Śmiała, nietuzinkowa, estetycznie wrażliwa".

            O chłopcu - że szybko się zaaklimatyzował, od razu wziął się do zabawy, jest samodzielny, kontaktowy, ufny, rezolutny i energiczny. "Nie wie, ile ma lat, jak się nazywa i w jakim mieście mieszka".

            Iskierka nie zna granic

            Samik wie, że przed wyjściem z domu trzeba się ubrać. Kiedyś zastanowiło go, czemu w lecie tylko on chodzi po osiedlu bez koszulki.

            - Dlaczego inni są w ubrankach? - spytał mamy.

            - Bo mają silnie zakodowane programy związane z brakiem miłości i uważają, że ich ciało nie jest dobre, trzeba się go wstydzić - wytłumaczyła.

            Zdaniem Patrycji ludzie dzielą się na tych, którzy zasnęli, nie zasnęli i się przebudzili. Ona należy do tej drugiej kategorii, uważa się za "oświeconą matkę". - Wielbię swoje dziecko, choć dla wielu to bezczelne. Dla większości najważniejsze jest to, co powiedzą inni. Traktują dzieci tak, by społeczeństwo je akceptowało. Czyli wychodzi na to, że obcy ludzie są ważniejsi od naszego dziecka! Chronimy ich przed naturalną żywiołowością naszych dzieci w imię dostosowania się, ze strachu przed odrzuceniem społeczeństwa. Co za absurd! Ja zawsze będę bronić go jak lwica.

            Dlatego nie stawia synowi żadnych granic, nie instruuje, jak ma się zachowywać. Jako dwulatek mógł wszystko ściągać z półek sklepowych, a mama cierpliwie układała. Jako trzylatek płacił za swoje zakupy kartą kredytową. Może zjeść chrupkę podniesioną z ziemi czy kawałek chleba wyciągnięty kambodżańskiemu psu z pyska (bo - jak uważa Patrycja - nie ma wirusów, a wszystkie choroby biorą się z emocji). Nie był szczepiony ani myty, kąpiel w wodzie to zabawa bez mydła i pudrów (ale włosy i skórę ma lśniące).

            Niewiele osób ma takie podejście do dzieci, dlatego krąg znajomych Patrycji się skurczył. Dzieckiem czasem zajmuje się sprawdzona opiekunka, od czasu do czasu wpadają też babcia i prababcia.
            - Polskie dziecko non stop słyszy: nie rób, zostaw, nie podnoś, nie zabieraj, nie dotykaj. A to przecież suwerenna istota, która ma prawo do wolności! Mówią, że go rozpieszczam. To bzdura. Frazesy bezdusznych maszyn. Nie da się kochać za bardzo. Jeśli możesz, rzuć dziecku do stóp cały świat. Albo oddaj mu ostatnią kromkę chleba.

            Mówi do Samika: "Moja iskierko", "Moja istotka kochana".

            - Dziecko zawsze ma rację. Wszystko, co robi Samik, jest zachwycające!

            • aurinko Re: Artykuł 06.08.16, 14:44
              Zarzut: niedostosowana

              Patrycja przyzwyczaja się do odwiedzin kuratora (urzędnik nie może rozmawiać z mediami), ale z niepokojem czeka na rozprawę. Ma wrażenie, że system chce ją zniszczyć. Podobnie myślą znajomi z Facebooka.

              Tara z USA: "Wyjście z Matrixa wymaga odwagi".

              Maciej z Polski: "System wie, że to jego ostatnie godziny, dlatego atakuje z całą zaciekłością".

              Przejęci sytuacją, w jakiej się znalazła, zrzucają się na wynajęcie prawnika. W ciągu tygodnia Patrycja dostaje 3 tys. zł.

              - Postępowanie w tej sprawie wszczęto z urzędu. Policja zawiadomiła sąd rodzinny, że jest zagrożone dobro małoletniego dziecka. Sąd musiał wysłać kuratora, to działanie rutynowe - wyjaśnia adwokat Łukasz Brachowski, pełnomocnik Patrycji. - Ale sprawa - niezwykła, bo najczęściej dotyczą przemocy fizycznej, konfliktu między rodzicami, kwestii okołorozwodowych i majątkowych. Po raz pierwszy zajmujemy się granicami wolności rodzica w zakresie przekazywania dziecku pewnego światopoglądu i wartości - zauważa.

              Sprawa ze zwykłego złamania przepisów - jazda bez pasów i nie w foteliku - po opinii biegłych poszerzyła się o zarzut niedostosowania do realiów polskiego społeczeństwa.

              - Pani Patrycja ma określony model wychowania dziecka, który w mojej ocenie nie narusza porządku publicznego, nie przekazuje dziecku negatywnych wartości, takich jak ksenofobia, przemoc. Biegli ocenili go jednak negatywnie. Czy sąd opiekuńczy powinien się w ogóle tym wątkiem zajmować? Artykuł 48 konstytucji gwarantuje, że rodzice mają prawo wychowywać dziecko zgodnie z własnymi przekonaniami. Moim zdaniem to naruszenie tego prawa.

              - A co z publikacją nagich zdjęć w internecie?

              - Zostały opublikowane w zamkniętej grupie, której członkowie akceptują i przyjmują ten sam model wychowania dziecka. Zdjęcia nie mają zresztą w mojej ocenie jakiegokolwiek podtekstu seksualnego - uważa Brachowski.

              Najdalej do piaskownicy

              - Gdybym nie znała Patrycji, to też stwierdziłabym, że chyba mama z tymi zdjęciami przesadziła - przyznaje pedagog z 20-letnim stażem w lokalnym domu dziecka, w którym przez lata udzielała się Patrycja. - Ale znam jej intencje i nie widzę nic niestosownego. Patrycja jest odskocznią. Wspierała nas finansowo, przychodziła się bawić z dziećmi w każdym wieku. Po urodzeniu Samika zaoferowała nawet, że będzie przytulać i karmić nasze niemowlę własną piersią.

              Jest oburzona sprawą, którą wytoczono Patrycji. - Ani ja, ani nikt z personelu nie dopatrzył się w jej zachowaniu niczego nieodpowiedniego. A Samik jest nad wiek dojrzałym i inteligentnym dzieckiem!

              - Patrycja jest z innej planety - mówi z uśmiechem Sylwia Cygoń-Ickin, sąsiadka z mieszkania obok. - Mój mąż jest Turkiem, ta inność nas połączyła. Jestem mamą dwójki dzieci i myślę, że powinniśmy się uczyć od Patrycji świadomego żywienia i wychowania. Jedyne, co wzbudza moje wątpliwości, to że Samik za mało przebywa z innymi dziećmi.

              Podobne refleksje ma mama Patrycji.

              - Ostatnio widziałam, że jest wykończona tą całą sytuacją z sądem. Zaproponowałam, że wezmę Samika - opowiada babcia, która od ośmiu lat sezonowo pracuje w Niemczech.

              - Na kilka dni?

              - Nie, no na cztery-pięć godzin, na spacer. Ale mogę się z nim bawić tylko w piaskownicy, którą widać z mieszkania. Zabolało mnie to. Odgrodziła ludzi, pewnie dlatego, że to oni ją odsunęli. Ale czy to będzie miało na Samika dobry wpływ?

              PRL-owskie wychowanie

              - Moje dzieciństwo było bardzo traumatyczne - ocenia z perspektywy lat Patrycja. - Pełne upokarzania, zmuszania, karania i przemocy mentalnej. Mama czasem mnie biła, zostawiała z obcymi.

              Rodzice rozchodzą się krótko po jej narodzinach, ojciec wyjeżdża do Niemiec. Wychowuje się z mamą i babcią, obie pracują. Matka, po technikum włókienniczym, łapie kelnerskie zlecenia. Wychodzi drugi raz za mąż, z ojczymem się Patrycji nie układa.

              Z ojcem spotyka się ponownie, gdy ma 16 lat. Zabiera ją na wakacje na Wyspy Kanaryjskie, kupuje mieszkanie, zrzuca się z mamą na samochód.

              - Był wrażliwy i artystycznie uzdolniony, nie mógł znaleźć tej świadomości, którą ja mam, u innych kobiet. Zakochał się we mnie platonicznie. Kiedy dziewięć lat temu wyszłam za mąż, popełnił alkoholowe samobójstwo.

              - Samobójstwo? W pewnym sensie tak, przez alkohol - zgadza się matka. - Uważał ją za księżniczkę, najpiękniejszą, najmądrzejszą. Wyjazdy? Absolutnie, do jej 18. urodzin nigdzie nie pojechałam. Kiedy byłam w pracy, zajmowały się nią opiekunki.

              Mama przyznaje, że wychowywała Patrycję tradycyjnie, jak to w PRL-u, i powieliła "niezdrowe schematy". Że czasem ją uderzyła. Twierdzi, że przeprosiła córkę. - Myślę, że jak Patrycja porównuje swoje obrazy z obrazami dzieciństwa Samika, to nie mają nic wspólnego. Podziwiam ją. Poświęciła mu cztery lata, nie opuściła w żadnej sekundzie. Ja bym tak nie potrafiła.
              Kiedy przychodzi, nic nie robi "po swojemu". - Wiem, że Patrycja mnie obserwuje. To dominująca osoba. Po prostu stoję z boku.

              Matrix versus miłość

              Dzień przed rozprawą wrzuca serię zdjęć znad jeziora - "Oświecona Matka w procesie z dyktaturą chorego systemu". Karmi Samika piersią w wodzie i na skałkach. Niektóre ujęcia wyglądają, jakby oboje byli nadzy.

              - Jestem sama. Siła i odwaga, którą prezentuję, to zdaje się być ewenement na skalę świata - mówi z emfazą.

              Po dwóch miesiącach rozmów do reportażu zaczynają nią targać sprzeczne emocje. Z jednej strony bardzo chce, by jej sprawę opisać, z drugiej - próbuje kontrolować sposób, w jaki o niej opowiemy. W rozmowie stawia warunek publikacji - musimy od siebie napisać takie zdanie: "Gołym okiem widać i sercem czuć w obecności Patrycji i ekstatycznego Samuela, jaką piękną, niewzruszalną i pełną szacunku miłością darzy ona swego synka i jak z całych sił walczy o zachowanie jego suwerenności i szczęścia, które bezduszny system i zazdrośni ludzie usilnie próbują zaburzyć. Jej dumne macierzyństwo, oddanie, odwaga i siła matki lwicy są godne podziwu".

              14 czerwca wkłada długie czarne jedwabne spodnie, białą koszulę i spina włosy. Na salę wchodzi z Samikiem, który wygląda jak mały szaman - podpiera się drewnianą laską znalezioną nad Bałtykiem. Nie dostaje żadnych poleceń, jak się ma zachowywać, Patrycja bezgranicznie mu ufa. Mówi tylko: - Będziemy opowiadać o naszej miłości i wolności, bo niektórzy tego nie rozumieją.

              Czteroipółletni Samik spaceruje po sali, siada w ławkach, przytula się, ssie pierś. Przez 60 minut nie odzywa się ani słowem.

              "Zostałam wysłuchana z szacunkiem. Czułam się jak Bogini przekazująca nieświadomemu zgromadzeniu potężną świętą wiedzę" - dzieli się na Facebooku w poście "Matrix versus miłość".

              Sąd wysłuchał zeznania Patrycji, ale nie zawiesił kuratora. Na wniosek prokuratora zostanie przesłuchana przez biegłego seksuologa. Termin kolejnej rozprawy jest nieznany.

              * Na prośbę bohaterki nie podaliśmy nazwy miasta.
            • berber_rock Re: Artykuł 06.08.16, 20:02
              Mnie sie podoba to:
              Obraca się wśród "znajomych mamy wyznających podobne do niej poglądy, które są odmienne kulturowo od tych, jakie wyznaje większość polskiego społeczeństwa, co w przyszłości może powodować trudności z adaptacją w funkcjonowaniu dziecka w warunkach polskiego społeczeństwa".

              A gdzie jest napisane ze to dziecko bedzie sie chcialo w przyszlosci integrowac akurat z polskim spoleczenstwem??? Jakis obowiazek jest? Czy co? Oczywiscie ze w polskim spoleczenstwie mialoby pod gorke, ale juz na przyklad w holenderskim zintegrowaloby sie z powodzeniem?
              I matka ma kuratora bo odstaje od spoleczenstwa????

              Blogoslawie dzien, kiedy stamtad zwialam wink
              • rosapulchra-0 Re: Artykuł 06.08.16, 20:31
                smile http://emots.yetihehe.com/1/ok.gif smile http://emots.yetihehe.com/1/ok.gif smile http://emots.yetihehe.com/1/ok.gif
                • mamaemmy Re: Artykuł 07.08.16, 21:27
                  Rosa,jak zawsze mialam ochotę napisać czy tam wkleić to co TY tongue_out
              • eve-lynn Re: Artykuł 07.08.16, 08:42
                Ta mnie to zasmucilo. Jakieś to takie... no, szare sad
        • niennte Re: Artykuł 06.08.16, 14:41
          O rany boskie!!!
        • tajemnicza.a.m Nie bije, nie katuje, kocha 06.08.16, 17:38
          Ok, tak macie racje. Ale czy to coś za co powinno się ją chwalić? Dzieci się nie bije, nie katuje to oczywista oczywistość. Można mieć specyficzny styl życia, model wychowania ale na litość boską:
          - ona wychowuje co i kogo? Że kocha? Super. Mówi, że liczy sie z potrzebami dziecka. Nieprawda. Ona liczy się ze swoimi potrzebami. Jest poraniona z dzieciństwa i teraz swoim dzieckiem leczy te rany wychowując go tak żeby spełniał jej emocjonalne, psychiczne i fizyczne potrzeby czyli bliskość aż do przesady, wykraczająca poza ramy bezpieczeństwa. Ona to dziecko chce odizolować i zrobić sobie z niego kukiełkę do zaspokajania swojej bliskości. Może nie ma w tym podtekstu seksualnego ale.
          I teraz pytanie ile to dziecko da z sobą tak postępować? Spać w jednym łóżku, oddawać szacunek piersiom, ssać pierś, być w izolacji od rówieśników, od życia? Czy ktoś temu dziecku kupi mieszkanie z wygranej w totka i będzie utrzymywał kiedy ono będzie oddawało cześć cyckom matki i spało z nią w jednym łóżku izolując w izolacji od świata, od medycyny bo skoro nie choruje to nigdy nie zachoruje? Co z tego dziecka wyrośnie? Czy wy chciałybyście tak żyć?
          Jeśli to dziecko nadal pozostanie w izolacji to kiedy zorientuje się, że odstaje? Że jednak można inaczej? W wieku lat 10, 16 czy ilu?
          Czy mądra matka nie powinna dziecku dać wybrać? A nie narzucać mu swoje wizje dalekie od mądrości? Pokazać możliwości i dać wybrać? Skoro mały miał taką potrzebę a ona się z tym liczy czemu tylko uznawane przez nią potrzeby dziecka są respektowane?

          Z całego serca cieszę się, ze ktoś tę kobietę wziął pod lupę.

          A bzdury, które sobie uroiła to nawet żal powtarzać, np:

          - Co takiego dziwnego jest w stwierdzeniu, że łażenie po kasie w supermarkecie jest ok? A wejście na głowę kasjerce też jest ok? Bo Samik ma potrzebę - oczywiście spełnia swoją potrzebę bo mamie się potrzeba podoba.

          - Jaki kraj jest gotowy na to co ona robi? Czemu jej tam nie ma? Była w USA ale jej się nie widziało a tak zdaje się akceptują każde dziwactwo.

          - Czy super Pati chodziła do szkoły. Zdaje się że klacz ma poród bezkrwawy. Zdaje się, że nawet klacz potrzebuje weterynarza jeśli gospodarz nie chce ryzykować śmierci klaczy bo to zdarza jak jak u każdej samicy. U kobiet też się zdarzało i to bardzo, bardzo często. O czym chyba Patka nie wie. Głupi ma szczęście a potem się mądrzy. Reszty nawet nie będę komentować bo aż żal. Wszystko nawet inność powinna mieć jakieś granice a Patka chce sobie stworzyć to czego nie miała, kosztem dziecka bo małe i nie rozumie i nie może sie obronić. Przykre to trochę bo tu nie liczy sie dziecko tylko Patka.
          • quilte Re: Nie bije, nie katuje, kocha 06.08.16, 18:10
            Tajemnicza, bardzo trafne obserwacje.
          • danaide Re: Nie bije, nie katuje, kocha 07.08.16, 08:52
            Tajemnicza - tak, 15/16. I to jest bardzo dobry wiek. Są tacy, którzy całe życie się nie zbuntują. Albo późno, kiedy jest już za późno na wiele rzeczy. A wychowani byli właśnie metodami... tradycyjnymi?
          • ichi51e Re: Nie bije, nie katuje, kocha 07.08.16, 19:31
            Nie do konca. Dziecko nie musi slyszec "nie zrzucaj z polki" zeby jak dorosnie nie zrzucalo rzeczy z polek. Dziecko nie tylko uczy sie sluchajac rodzica ale obserwujac go i swiat. To jest przeciez myslaca istota i wyciagnie wnioski.
          • saszanasza Re: Nie bije, nie katuje, kocha 08.08.16, 08:04
            Ja również zgadzam się z tajemniczą. Dla mnie ta osoba ma charakter egocentryczny z syndromem Boga...ups...boginii. Sam fakt, ze wstawia swoje zdjęcia do internetu, a potem opowiada o podziwie jaki wywołuje świadczy o tym, ze zaspokaja jedynie własne ego.
            Wmawianie dziecku, że inne dzieci noszą ubrania, bo nie są dostatecznie kochane jest kłamstwem i manipulacją. O ile teraz dziecko jest małe, tak w późniejszych latach pojawi się problem, co zrobi Pani - pojedzie do buszu wychowywać syna wśród rdzennych Aborygenów?
    • chocolate_cake Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 14:38
      Czytałam rano. Dziwne. Bardzo dziwne.
      • wioskowy_glupek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:03
        OJP...
      • przeciwcialo Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:06
        Dziwne to mało powiedziane.
    • fragile_f Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:16
      Z jednej strony - fajnie, ze tak kocha synka i spedza z nim duzo czasu. Ze go szanuje i nie zmusza do jedzenia.

      Z drugiej - jak slysze o karmieniu dziecka, podczas jazdy samochodem (bez fotelika), o braku szczepien, o tym ze nie wierzy w wirusy (i to wyciaganie jedzenia z pyska psa!!!!!), ze nie szczepila, te wszystkie teksty o noszeniu koszul i braku akceptacji wlasnego ciala - to mnie zimny pot oblewa.

      Dziewczyna wychowana w patologicznej rodzinie, niekochana, ktorej ojciec byl w niej platonicznie zakochany (WTF???) przeskoczyla na drugi biegun i to nie jest fajne. Nie ma umiarkowania w tym, co robi. Mam wrazenie, ze ma jakies zaburzenia osobowosci a rodzicielstwo bliskosci doprowadzila do poronionego ekstremum. Jak dla mnie to niestety powinna miec nazdor kuratora, bo za pare lat nie bedzie chciala poslac dziecka do szkoly albo jak je pogryzie wsciekly pies czy nadzieje sie na zardzewialy drut, to nie poda szczepionki na pogotowiu, tylko bedzie probowala go okadzac.
    • paniadmin Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:23
      Współczuje sędziemu, który będzie decydował w jej sprawie. Czy odpał jest na tyle duży, żeby ograniczyć jej władze rodzicielską, czy sam kurator wystarczy. Dobrze, że jest przy niej jej matka (choć wydaje się mocno zdominowana przez córkę), może będzie miała szanse zareagować, gdy zrobi się naprawdę źle - np. dziecko zachowuje.
      • klementyna4 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 03:57
        Zdaje się, że z podobnego gatunku, co ta co dziecko zagłodziła, bo się słuchała znachora. Też nie dała sobie niczego powiedzieć, ani swoim rodzicom ani teściom. Dobrze, że ktoś się tutaj wtrącił w ten cyrk, chociaż tymczasowo nie jest tak tragicznie jak tam
    • zuleyka.z.talgaru Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:34
      O okurna!!
      Ale faza.
      Pokażę ten artykuł teściowej i niech skończy pajacować, że dziecko nie nosi skarpetek obecnie wink
    • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:46
      Uff !!! A myślałam, że się czepiam wink
      Wyobraźcie ją sobie z dzieckiem w restauracji . Ematka miałaby materiał do obserwacji.
      • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:56
        Nawiedzona jednym słowem. Dla mnie tez laska ma zaburzenia osobowości a rodzicielstwo bliskości to przykrywka.
        • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:10
          Zastanawiałam się, który fragment jest najlepszy. Wybrałam ten, najlepiej opisuje charakter i podejście do innych tej nawiedzonej pani.

          m.

          "Zostałam wysłuchana z szacunkiem. Czułam się jak Bogini przekazująca nieświadomemu zgromadzeniu potężną świętą wiedzę" - dzieli się na Facebooku w poście "Matrix versus miłość".
          • aandzia43 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:43
            heca7 napisała:

            > Zastanawiałam się, który fragment jest najlepszy. Wybrałam ten, najlepiej opisu
            > je charakter i podejście do innych tej nawiedzonej pani.
            >
            > m.

            Urojenia wielkościowe tongue_out

            >
            > "Zostałam wysłuchana z szacunkiem. Czułam się jak Bogini przekazująca nieświado
            > memu zgromadzeniu potężną świętą wiedzę" - dzieli się na Facebooku w poście "Ma
            > trix versus miłość".
            >
        • gaga-sie Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:22
          Z Edytą Górniak mi się skojarzyła, tzn. taki typ wrażliwości.
          • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 17:59
            I z Reni Jusis- ona też późno dziecko rodziła i miała pro-eko-odpały, jak np. kąpiele w mleku z piersi i takie tam.
    • lola211 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:49
      W Polsce codziennie tysiące dzieci jest bitych, zle traktowanych przez rodziców ewidentnie działajacych na ich szkode.
      A przed sądem staje dziewczyna, która ma odmienne poglady od pozal sie boze tego społeczenstwa. Absurd.
      Ma calkowita racje jesli chodzi o polski model wychowywania- upominanie, karanie, wieczne strofowanie- zeby tylko nie narazic sie obcym.
      • semihora Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:48
        Też tak pomyślałam. No ale raczej większość podejdzie do tego w sposób napastliwy.

        I też rozwaliło mnie to, że patusy zdążą zakatować dziecko na śmierć i nikt się tym nie zajmie, a tu z automatu kobieta została winna, bo jest inna i trzeba jej pokazać, gdzie jej miejsce.

        Fakt, że jest egzaltowana i ogólne to wszystko jest zbyt górnolotne, ale są większe zbrodnie.
        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:00
          Ale ona ma problemy nie dlatego, że jest inna.
          Część z jej zachowań może zagrażać dziecku i dlatego pewnie dostała kuratora, który ma pilnować czy nie przesadza. Jak dziecko zachoruje, a mama poda herbatę z miodem, bo przecież nie istnieją wirusy ma interweniować.
          W jej zachowaniu są wymieszane nieszkodliwe dziwactwa z poważnymi sprawami.
          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:07
            A jakie to poważne sprawy?
            • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:15
              Brak opieki medycznej i zaprzeczanie podstawowej wiedzy (nie istnieją wirusy), upublicznianie zdjęć gołego kilkulatka, karmienie w czasie jazdy, świadomy poród bez jakiejkolwiek przeszkolonej osoby.
              Nie tak dawno taki eksperyment kanadyjskiej rodziny skończył się śmiercią dziecka, wcześniej polscy rodzice pochowali córeczkę.
              Nie wiadomo co stwierdzi seksuolog.
              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:06
                Brak opieki medycznej? Przecież dziecko jest zdrowe.

                No dobra, tylko do szczepień w tematach okołomedycznych można się przyczepić, ale antyszczepionkowców jest mnóstwo.
                • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:23
                  Na szczęście antyszczepionkowców w PL jest cały czas bardzo mało i niech tak pozostanie. To jest coś czego państwo wg mnie powinno pilnować mocno i nie zostawiać rodzicom swobody, tak samo jak leczenia dzieci zgodnie z wiedzą medyczną.

                  Ale najeżdzanie na matkę, że nie posyła do przedszkola 4 latka wydaje mi się śmieszne. Jeszcze niedawno ogromna część czterolatką miała problem żeby się dostać do przedszkola. Teraz już jest trochę lepiej ale i tak babcia która siedzi cały dzień z dzieckiem i nawet na dwór nie wychodzi, nie jest niczym niezwykłym. Moje decyzje dotyczące dzieci są w większości dokładnie odwrotne niż tej pani, ale nadal uważam, że w krzywdzeniu swojego dziecka nie odbiego od polskiej średniej.
                  • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:32
                    W pl ok 40% dzieci chodzi do pkola. Na tym tle pani jest w wiekszosci.
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:10
                  Jest zdrowe, bo praktycznie nie mak ontaktu z innymi ludźmi. Jak będzie je izolować do końca życia, to może faktycznie do śmierci nie będzie chorować - przynajmniej zakaźnie.
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:01
                    Pieprzenie, mój też jest zdrowy, przedszkolak, we wrześniu i październiku u innych pomór - mój zdrowy. (A też się na forum nasłuchałam - poczekaj aż pójdzie do przedszkola, wtedy nie będziesz taka mądra). Wszystkie znajome dzieci mające kontakt z dzieciakami chorymi na ospę - zachorowały na nią, a mój zdrowy. Siostrzenica dwa razy była u mnie z anginą - mój zdrowy. Cała rodzina rozłożona na anginę - on zdrowy. Miesiąc temu miał kontakt z dzieciakami z różyczką i świnką. I nic. Nawet rotawirus i wirusowe zapalenie płuc go nie tknęło.

                    Więc nie chrzań, że to wynik izolacji. Jasno pisała o egzotycznych podróżach - myślisz, że w takiej Kambodży mogła go odizolować? Poza tym utrzymuje kontakty - tyle że z ludźmi myślącymi tak jak ona. Do sklepu zapewne go bierze, na plac zabaw też wychodzi.
                    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:17
                      Nie pieprzenie, tlyko prawda. Dzieci w przedszkolu więcej chorują - bo trudno nie chorować w takich warunkach. Jasne, że jedne mają lepsza odporność inne gorszą. Twoje najwidocznie jest cyborgiem - super, może jej też, ale trudno powiedzieć, skoro jej dziecko do przedszkola nie chodzi. Stawiam jednak tezę, że na 90% jesli kiedykolwiek zacznie chodzić, to zacznie też chorować. I nie porównuj wychodzenia do sklepu, czy na plac zabaw, ani kontaktów z dorosłymi ludźmi do chodzenia do przedszkola - gdzie kilkanaścioro dzieci siedzi w zamkniętej sali.
                      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:00
                        No właśnie, a tam wyżej twierdziłaś, że jest zdrowe, bo to wynik izolacji. Chciałam ci tylko wyjaśnić, że istnieją dzieci, które nigdy izolowane nie były (tak jak moje), chodzą do przedszkola, są zdrowe i nie są cyborgami.
                      • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:20
                        Raczej nie zacznie. Nie widze dlaczego ktos o takich pogladach niepracujacy i tak skupiony na dzircku mialby je poslac do nieobowiazkowego pkola. Dopiero do szkoly pewnie posle albo i uczyc w domu bedzie.
                        • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:32
                          Dodam jeszcze ze "izolacja" jest zapewne w duzej mierze wymyslona - niestety wiekszosc ludzi nie wie ze dziecko nie musi chodzic do pkola zeby nie siedzialo w domu.
                          • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:54
                            Z artykułu wynika, że dziecko nie ma kontaktu z rówieśnikami. M.in. pewnie dlatego nie choruje.
                          • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 09:01
                            Ale izolacja nie na tym polega, że dziecko nie chodzi do przedszkola. Polega na tym, że dziecko nie ma kontaktu z ludźmi myślącymi inaczej, a jeżeli takie zobaczy na ulicy to mu się wmawia, że mają wdrukowane programy braku miłości i inne tym podobne bzdury.
                    • nika823 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 21:40
                      Dla mnie to jest mocno bulwersujące, żeby przywalić się do tej kobietki - matki za wychowywanie dziecka wg własnych poglądow. Każda matka ma prawo karmic piersią tak długo jak tylko uważa i jak czuje jej instynkt macierzyński. Ja jestem mamą 2-latka i nadal go dokarmiam piersią, dzięki temu czuję ogromną miłość z jego strony i mojej (dzięki temu buduje się mocną więź na całe życie z dzieckiem). Naturalne probiotyki w mleku matki wzmacniają odporność organizmu malucha. A szczepionki zawierają same toksyny, opieka medyczna jest zaś głownie po to, żeby zarabiać na podatnikach, a ich wiedza żenująca. Sama w szpitalu intuicyjnie nauczyłam się karmić synka, żadna położna nie potrafiła dokładnie nic wytłumaczyć, nie mówiąc już o problemach laktacyjnych jakie się potrafią czasami pojawić (wszystkie problemy sama rozwiązywałam i intuicyjnie go karmiłam i dzięki temu jest zdrowy, nawet gdy inni dookoła chorują) To ze dziecko ma ochote się przytulić do piersi matki to jest nic innego jak tylko objaw wielkiej miłości do matki i odwrotnie matki do syna. A styl ubioru to jest jej indywidualna sprawa. Już chyba zapomnieliśmy o zdrowych i szcześliwych plemionach w Ameryce Pd, niektóre regiony Australii i Afryki i tam jest to naturalne że matka chodzi nago przy dziecku albo w przewiewnym ubraniu i dziecko tak samo. Całe to nasze społeczeństwo niby cywilizacyjne to jest jedna wielka farsa i zakłamanie i wielkie purytaństwo. Oszukujemy się wzajemnie. Prawda jest taka, że każda z nas chciałaby choć przez chwilę poczuć się tak wolna jak Patrycja i nie być w okowach purytaństwa z każdej storny i nie bac się zostać ośmieszoną przez "społeczeństwo cywilizacyjne". Prawda jest taka że to my ludzie nałożyliśmy sobie sami te nakazy i okowy, a jak ktoś chce wysunąć się ponad to, to wtedy jest zły i trzeba go jak najszybciej zniszczyć. "Oświecone cywilizacyjnie matki" - przeczytajcie sobie całą prawdę o szczepionkach, jaki cel jest tak naprawdę szczepień i jakie konsekwencje są poszczepienne w naszych organizmach i naszych dzieci i skąd tak naprawdę biora się te wszystkie choroby w "krajach cywilizacyjnych", to może Was w końcu oświeci! Dodam też, że żaden lekarz nigdy nie zaszczepił swojego dziecka, a usilnie namawia do tego inne matki - dlaczego? To pytanie pozostawiam Wam, wykształcone matki i zacznijcie myśleć. Ja nie szczepię mojego synka i nigdy nie zaszczepię, choćby nie wiem co sie działo - dlatego jest taki zdrowy, co do posyłania do przedszkola, to nie ma takiego obowiązku państwowego i każda matka decyduje sama o wychowywaniu do 6 wieku dziecka.
                      • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 21:50
                        Skąd się takie oszołomy biorą?
                        Boże, ty widzisz i nie grzmisz...
                        • nika823 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 21:56
                          Zanim wydasz jakąkolwiek opinię, proponuję zgłębić wielką wiedzę na różne tematy, bo tylko ludzie oczytani są mądrzy i ponad to wszystko i mają jasny umysł i odróżnią prawdę od kłamstwa, które jest dzisiaj wszechobecne
                          • rozaly Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 22:03
                            Troll
                      • nika823 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 21:53
                        Dodam jeszcze do mojego wpisu tylko to, że nie chodzę z synkiem po żadnych lekarzach i pediatrach już prawie półtora roku, bo nie mam takiej potrzeby, gdyż obserwuję stale moje dziecko i widzę ze rozwija się prawidłowo, nie choruje i prawidłowo się odżywia (dla ciekawych dieta 80/10/10) Ps. Też jestem wegetarianką.
                      • morekac Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 21:55
                        W interesie twojego dziecka powinnaś dbać o to , by inne dzieci były jednak szczepione. Bo tylko wtedy twoje dziecko ma szansę, że nie złapie jakiegoś syfu typu polio czy dyfteryt.Są całkiem niedaleko - na Ukrainie chociażby.
                        Czyli raczej nie propaguj nieszczepienia.
                      • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 23:00
                        Jak go ugryzie wściekły pies to zapewniam cię, że będziesz gnała do lekarza po szczepionkę szybciutko, tłukąc się piętami po sempiternie.
                      • tak_to_nowy_nick Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 23:26
                        > żaden lekarz nigdy nie zaszczepił swojego dziecka

                        Durne i oczywiste kłamstwo. Tą jedną frazą zdyskredytowałaś swój cały wielce oświecony wykład. Brawo!
                        • milva24 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 05.09.16, 00:44
                          Troll. Aż się nie chce z tymi wypocinami dyskutować. A tak się rozpisał biedaczek...
                • saszanasza Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 08:11
                  thank_you napisała:

                  > Brak opieki medycznej? Przecież dziecko jest zdrowe.

                  Dziecko jest zdrowe bo póki co ma stabilny system immunologiczny albo...dziecko jest zdrowe bo matka je izoluje od innych dzieci.
                  Poza tym zdrowe dziecko w tym wieku to często problemy w przyszlości. System immunologiczny nie uczy się reagować na choroby, tym samym dziecko jest narażone na choroby autoimmunologiczne.
                  >
                  > No dobra, tylko do szczepień w tematach okołomedycznych można się przyczepić, a
                  > le antyszczepionkowców jest mnóstwo.
                  >
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:09
                    Gdzie wyczytałaś, że ona je izoluje od innych dzieci?

                    W takim razie zaczynam zbierać na leczenie syna w przyszłości.
                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:16
                      Zdaniem pani psycholog ktora odwiedzilismy kazde dziecko co nie chodzi do pkola jest izolowane big_grin znam tez historie ze pani zdiagnozowala u dziecka nerwice i zaburzenia opozycyjne po tym jak dziecko poproszone o narysowanie drzewka zapytalo sie czy to ma byc drzewko w zimie czy w lecie big_grin
                      • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:23
                        Moja córka do jakiegoś trzeciego roku życia uwielbiała czarny kolor, czarne pisaki, długopisy. Chwalić Boga, że nie dorwał nas wtedy specjalista!
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:04
                          Każdy obraz mojego syna namalowany farbami kończy jako czarna plama. big_grin Danaide, myślałam wielokrotnie tak jak ty - dobrze, że nie miałam potrzeby chodzenia z dzieckiem do psychologa, bo wystawiłaby naszym relacjom niezłą laurkę. big_grin

                          A gdyby jakikolwiek "specjalista" zobaczył ilość zeszytów przerobioną przez mojego syna, a tak - liczniki, radia, podziałki, wagi i każda strona okraszona gęsto cyframi i zapiskami, to jak nic - schizofrenia z ciężkim autyzmem, "Piękny umysł" bez gadania. big_grin
                          • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:20
                            Nie pokazuj, schowaj dla potomności!

                            Poszłam raz po coś dla siebie, nic nie mieli, ale dawali test monachijski dla dziecka, to wzięłam. Wszystko było ok, tylko zapisano, że dziecko nie chodzi na palcach. Dziecko chodziło, tylko mama jakoś nie zauważyła. Kredek na szczęście nie dawali!
                            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:23
                              Test monachijski? smile Yyy, a co to?
                              • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:30
                                Taki test rozwoju małego dziecka. Monachijska Funkcjonalna Diagnostyka Rozwojowa: Seria pytań do mamy, seria krótkich zabaw z dzieckiem.
                                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:32
                                  Coś w rodzaju bilansu dwulatka? I - jak okazało się - czterolatka? big_grin
                                  • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:36
                                    Nie, mała miała wtedy 18 miesięcy. Test wykonuje psycholog.
                                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:37
                                      Aha, to poczytam kiedyś o tym.
                      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:06
                        Ichi, a od którego r.ż. należy prowadzać dziecko do przedszkola? big_grin Oraz czy udział w zajęciach pływania od niemowlęcia, a potem także piłki nożnej wśród równolatków to także izolacja? big_grin Czy duża rodzina i dom, przez który przewalają się codziennie dorośli i dzieci to także izolacja? Pewnie moje zabieranie dziecka z sobą do pracy, to przejaw nadmiernej socjalizacji a na dodatek powinnam go już zatrudnić w firmie, gdyż to czysty wyzysk. big_grinDD
                      • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:18
                        A psycholog Kasia Cichopek diagnozowała syndrom zająca. Co z tego? W każdym zawodzie znajdą się specjaliści i idioci. Sugerujesz, że sąd zatrudnia jako biegłych idiotów, którzy kłamią pisząc o nieprawidłowych wzorcach przekazywanych przez matkę? System się uwziął? big_grin
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:22
                          W każdym zawodzie znajdą się specjaliści i idioci. Sugerujesz, że sąd zatrudnia jako biegłych idiotów, którzy kłamią pisząc o nieprawidłowych wzorcach przekazywanych przez matkę? - w tych dwóch zdaniach zaprzeczasz sama sobie. Tak, sądzę, że biegli sądowi to są często idioci, teoretycy a nie praktycy spraw, które opiniują.
                          • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:23
                            Ja uważam, że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.
                            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:30
                              A ja sądzę, że ty nie wiesz, bo wiele razy miałam okazję obserwować pracę biegłych z bliska, np. na pewnej rozprawie biegły został zbłaźniony przez adwokata kilkoma pytaniami, do tego stopnia, że prokurator się wk... i musiał wnosić o ponowne rozpatrzenie sprawy.
                              Raptem dwa tygodnie temu biegły wydał opinię w sprawie dot. mojego ojca a na rozprawie okazało się, iż wydał opinię choć nie było żadnej ustawy/wykładni prawnej dot. tego, co wystawił. big_grin
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:31
                                Zresztą sama napisałaś, że w każdym zawodzie są idioci. Tak, biegli to są często idioci. Na dodatek szkodliwi.
                        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:26
                          Sąd zatrudnia biegłego seksuologa na wniosek prokuratora. Zresztą z tego co pisze Oświecona widać, że sędzia jest po jej stronie, a przynajmniej tak to próbuje przedstawić. Nieustannie pytam o to samo - o podstawę prawną. Bo taka jest zasada państwa prawa - organy działają na podstawie i w granicach prawa. A nie na podstawie własnych uprzedzeń i w granicach własnych umysłów.
                          • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:31
                            Podstawa prawna przyznania kuratora jest jasna - sprawdzenie czy zdrowie, życie i dobrostan dziecka nie sa narażone na ryzyko.
                            • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:33
                              I proponuję odwrócic pytanie - dlaczego tak wiele "innych" rodzin takich problemów nie mają.
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:37
                                Bo ta się wystawiła publicznie i ktoś doniósł po obejrzeniu zdjęcia, na którym widać było, że karmi dziecko za kierownicą i przewozi dziecko bez fotelika. Swoją drogą - zrobił bardzo dobrze, bo to skandaliczne zachowanie.
                            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:38
                              Nie znam takiego przepisu. Podasz linka/paragraf?
                              • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:39
                                Poza tym - ona ma prokuratora. To jest sprawa karna? Z jakiego/jakich paragrafów?
                                • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:49
                                  Ona nie "ma " prokuratora. Prokurator ma reprezentowac interesy dziecka.
                                  • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:56
                                    Interesy dziecka reprezentuje kurator. Oświecona pisze w swoim oświadczeniu po wizycie w sądzie o tym, że pani prokurator (czyżby Oświecona też myliła te pojęcia) wnioskowała o biegłego seksuologa. Stąd moje pytanie.
                                    • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:06
                                      Interesy dziecka reprezentuje kurator.

                                      Nie w sądzie. Chyba, że jako świadek.
                                      • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:08
                                        Ok, czyli rozumiem w sprawach rodzinnych też jest prokurator? I dziewczyna nie ma póki co sprawy karnej?
                                        • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:20
                                          To zależy od sprawy. Nie ma warunku wykroczenia z KK po to, żeby pojawił się prokurator. Dam Ci przykład. Jeżeli mężczyzna chce udowodnić, że jest ojcem dziecka, nie może robic tego bezpośrednio. Może to zrobić przez prokuratora (jeżeli matka dziecka upiera się, że ojciec jest N/N, albo jest nim Malinowski)
                                      • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:10
                                        Powtórzę : znam wiele innych rodzin "innych". Żaden sąd , nawet za PRL się ich nie czepiał. Co czyni tę Panią tak wyjątkową?
                                        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:15
                                          Denerwujący malowany ptak. Żeby choć pokorny malowany ptak, to nie, cholera, malowany ptak "lepszego sortu".
                                          • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 12:22
                                            Nieprawda. Znam wiele kolorowych ptaków. Nikt się ich nie czepia. Nie czepiał się nawet za PRL.
                    • saszanasza Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 20:02
                      thank_you napisała:

                      > Gdzie wyczytałaś, że ona je izoluje od innych dzieci?
                      >
                      > W takim razie zaczynam zbierać na leczenie syna w przyszłości.
                      >

                      A pisała gdzieś, że dziecko bawi się z rówieśnikami? Pidała jedynie o niekochanych ubranych dzieciach w upał. Myślisz, że taka "więź" między matką a dzieckiem dopuszcza inne dzieci? Bardzo wątpię.
                      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 20:58
                        Nawet gdyby pozwalała na zabawy z dziećmi, to może być problem ze znalezieniem chętnych. Mama wśród sąsiadów pewnie nie uchodzi za Imperatorkę Słońca, a za lokalną dziwaczkę w najlepszym wypadku, a niestety wiadomo, że często uprzedzenia rodziców przenoszą się na dzieci.
                      • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 21:47
                        Bez przesady na fb sa zdjecia na ktorym Samik jest w towarzystwie innych dzieci i nie ma powodu przypuszczac ze sie z nimi nie bawi
              • wapaha Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:14
                No dawaj mamma 2012. Podaj imię i nazwisko tej babeczki, pokaż gdzie upubliczniła zdjęcia, pokaż te filmiki na jutubie czy coś tam jeszcze . No bo skoro publicznie wkleiła zdjęcia gołego kilkulatka to wiesz kto, jak i gdzie ?
                A może sobie dopowiadasz ? Bo wcale nie publicznie ale na zamkniętej grupie ludzi o podobnych poglądach ? I nie gołego- ale "wyglądało to jakby byli nadzy" . Opieka medyczna jest obowiązkowa ?? Świadomy poród bez przeszkolonej osoby - nie ona pierwsza i nie ostatnia. Chyba peron ci odjechał..
                • quilte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:25
                  Jeśli czytałaś artykuł, to zdjęcia pani znajdziesz bez problemu na FB. Nie, nie upublicznia ich na zamkniętej grupie.
                  • wapaha Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:39
                    jakiej pani -znasz jej imię, nazwisko, adres ?
                    zdjęcia są na profilu pod nickiem - i nie ma na nich zdjęć nagiego kilkulatka. Jest jedno zdjęcie podczas karmienia piersią, gdy maluszek ma może z pół roku, ale tak zrobione, że zasłania części intymne. Na innych chłopiec nawet gdy jest nagi, ma zasłonięte cześci intymne ( kartka, szal) - na większości jest w szarawarach.
                    Wg mnie- szkodzliwość społeczna czynu niewielka- matki zamieszczają dużo ohydniejsze zdjęcia obnażonych dzieci, celebrytyki chodzą po plaży z gołymi kilkulatkami, pijane ciężarne rodzą i...nic ( bo ciężarna pić może tongue_out ).

                    • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 21:32
                      Tak.
                      3 kliknięcia i możesz dostać dokładny adres pani Patrycji W. z kodem i telelefonem, link do jej występów w tv i cokolwiek sobie życzysz. Samik z mamą już wcześniej bywał w tv.
                      • wapaha Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:06
                        Podała publicznie czy szukałaś i znalazłaś ?
                        ( nie wiem, bo nie szukam)
                        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:23
                          Pani o swoim nietypowym porodzie opowiadała w tv. Nie pod pseudonimem i nie z zakrytą twarzą.
                          Prowadzi profil ogólnodostępny na fb. Raczej nie dba o anonimowość.
                          • wapaha Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:59
                            I w czasie tego wywiadu pokazywała publicznie zdjęcia nagiego kilkulatka ?
                            I w ogóle-świetnie znasz temat- chyba już wcześniej znałaś tą panią z tv, jej opowieści profil itd?
                            Czy może zachłyśnięta hejtem ( tak odbieram twoją postawę) na nią, zaczęłaś szperać i szukać potwierdzenia swoich tez ?
                            • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:17
                              Nie bardzo wierzę gazetom dlatego jeśli się da to staram się jakoś zweryfikować to co czytam. Temat jest interesujący, bo pokazuje, że ze wszystkim można przesadzić, nawet z najpiękniejszymi i najlepszymi rzeczami. A pani jest nietuzinkową, ładną osobą i z pewnością ma milion fajnych zdjęć z synem, ale jakiś cel miała w tym, że w sieci krążyć już zawsze będą i takie, których tu byc nie powinno.
                          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:15
                            Tak cię podnieca wyszukiwanie cudzych danych adresowych? Ojej, to chyba podpada pod jakąś jednostkę chorobową..
                            • quilte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:00
                              Nazwa strony FB pani Patrycji jest podana w przytoczonym artykule (przypadkiem? bez jej zgody?). Klik. Na górze strony pani Patrycji jest wpis agencji nieruchomości, która sprzedaje jej mieszkanie, wraz z dokładnym adresem. Spocić się można od szperania i szukania. Pani albo jest głupia jak but i ochronę własnej prywatności ma w nosie, albo wymienia prywatność na kasę, albo ma osobowość narcystyczną. Tak, siak, czy owak, biedny dzieciak.
                              • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 16:11
                                I to jest usprawiedliwieniem włażenie w cudze konta?
                                Normalnie śmiech na sali.
                                • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 16:38
                                  Publiczne profile prowadzi się ze świadomością, że ludzie tam zaglądają lub wręcz specjalnie po to, żeby ludzie tam wchodzili. Rzeczy, które mają widzieć tylko znajomi są niedostępne dla przypadkowych osób.
                                  • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:08
                                    Jak to dobrze, że ty wiesz lepiej od innych, z jakim założeniem założyli sobie konta na portalach społecznościowych.. Eh..
                                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:17
                                      Ale to jest konto publiczne i komercyjne (mam na mysli Samuel costam shining)
                                    • joalachowska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:22
                                      rosapulchra-0 i wapaha Ale z Was straszliwe marudy i zrzędy! surprised
                • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 21:41
                  Odpowiedziałam w innym miejscu. Dokładny adres, telefon, nagrania Samuela z Tv są łatwodostępne w internecie.
                  Nawet w biednych rejonach Afryki matki rodzą z pomocą innych kobiet
            • asia_i_p Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 08:34
              Rosa, to, co jest pokazane tutaj to jest wyimek jej życia wykreowany na użytek autoprezentacji. W oczy rzuca się z niepokojących spraw:
              - izolowanie dziecka od ludzi, nawet najbliższej rodziny - dziecko ma się bawić w piaskownicy widocznej dla matki;
              - niezgodne ze współczesną wiedzą poglądy na medycynę - wirusy po prostu są, dziecko może być bardzo odporne, bo jest hartowane i sensownie karmione, ale jeśli je rozłoży grypa, która się powikła w zapalenie płuc, to przy takich poglądach matki umrze - ona albo sobie nie zdaje sprawy albo celowo wypycha ze świadomości fakt, że w tych "naturalnych" warunkach, które gloryfikuje, śmiertelność jest kilkukrotnie wyższa niż w tej złej cywilizacji;
              - nie uczy dziecka, że inni ludzie mają prawa; prawa innych nie wynikają z jakiegoś abstrakcyjnego systemu, czy ze złego polskiego systemu wychowania, tylko z faktu, że każdy jest tak samo skomplikowanym bytem jak ty i twoi ukochani; wkurzona kasjerka, spieszący się stojący za tobą klient to człowiek, istota czująca, cały świat, a nie pionek na planszy twojego życia, kreacja Matrixa albo część systemu;
              - coś jest nie tak z emocjonalnym rozwojem dziecka - czterolatek entuzjastycznie tulący się do obcych ma albo zaburzenia ze spektrum autyzmu albo zaburzenia więzi, albo jest do poziomu szaleństwa wygłodniały kontaktu z innym człowiekiem.

              Nie mówiąc już o tym, że dziecku będzie bardzo trudno oderwać się od matki i założyć własną rodzinę, a jeśli będzie chciało "wejść w system" czyli żyć jak rówieśnicy, to ja mu z góry serdecznie współczuję.

              No i już moja taka trochę prywatna irytacja - w sumie nie wiem, z czego wynikająca, bo w najbliższym otoczeniu takiej sytuacji nie mam - ale zawsze mnie irytowało, kiedy dorosłe dzieci w czambuł potępiają matki, które z nimi zostały i były najlepszymi matkami, jakimi potrafiły, a idealizują ojców, którzy poszli w siną dal.
              • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:12
                Asia, bardzo fajne uwagi.

                I teraz - na ile jest to faktycznie problem, a na ile są to fakty wyjęte z kontekstu i wyolbrzymione przez dziennikarkę. Np. o tych wirusach i wierze, że u podstaw chorób leżą emocje - niedawno czytałam u Sontag jako o funkcjonującym poglądzie (zresztą bywają też forumowicze, którzy twierdzą, że choroba dziecka to wina rodzicawink. Dla mnie pogląd sekciarski, ale "fakty pozostają uparte" - dziecko jest zdrowe.

                Moja córka też się tuli do obcych, ale obcych oswojonych i przez nią wybranych, a nie jak leci. Płeć męska preferowanawink Tu było, że jak leci?

                To o piaskownicy - nie wiem na ile dziewczyna ufa własnej matce co do jej dawniejszych zachowań przemocowych, bo to że nie ufa opiekunkom to jasne. Zresztą mam koleżankę, dla której przemocowe relacje w przedszkolu państwowym były na tyle nie do zniesienia, że zapisała dziecko do prywatnego, mimo że było to dla niej poważne obciążenie finansowe. Jakoś nie chcemy uznać, że kultura - nasza stara, dobra, polska kultura - jest silnie nacechowana przemocą. A coraz większej liczbie osób przeszkadza to w sposób coraz bardziej otwarty.

                A co do praw innych: "Czego nie nauczy Cię matka, nauczy Cię świat".
              • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:26
                Cóż, doczytałam. Samik przytulił się do dziennikarki po pierwszym spotkaniu - w mieszkaniu, rozumiem, że mającym charakter towarzyski, ale zdaje się, że do pań z RODK-u nie. Dziwne, baaaardzo dziwne.

                No i wg pań z RODK-u: "Nie wie, ile ma lat, jak się nazywa i w jakim mieście mieszka".
                I nie wie, że flaga biało-czerwona, czerwonym na dół, orzeł w koronie, hymnu na baczność nie zaśpiewał... taaa.
              • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:52
                Asia, bardzo mądrze i rozsądnie to ujęłaś smile
              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:06
                Asiu, jakie izolowanie? Pokuś się o obejrzenie zdjęć, które ja obejrzałam - dziecko ma stały kontakt z ludźmi ze środowiska matki, miało też kontakt z wybranymi sąsiadami, wychodzi do piaskownicy. Z matką jeździ po świecie - to izolacja?

                Czym chciałabyś leczyć grypę? Antybiotykami? Czy zapewne domowymi sposobami - leżenie, syrop z malin, odpoczynek, może leki przeciwgorączkowe (nie wątpię, że by takie podała).
                Ona nie jest do końca oszołomką - umalowana, całkiem nieźle ubrana, jeździ po świecie, prowadzi swój biznes. Serio myślisz, że nie poszłaby do lekarza z dzieckiem chorym na zapalenie płuc? Come on...
                • asia_i_p Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:20
                  Ma kontrolowany kontakt z babcią, która nie była patologicznym przemocowcem, tylko niedoskonałą matką i której w ogóle nie pozwala się na relację z dzieckiem, tylko na sprawowanie opieki. Kontakt bliski ma tylko z osobami podzielającymi przekonania i styl życia matki. Zwiedzanie rzeczywistości nie zastąpi życia w rzeczywistości.
                  Matka, z tego co mówi, w ogóle nie jest zdolna do pokazaniu dziecku partnerskiej niehierarchicznej relacji. Jest dziecko - w pozycji boga, matka - w pozycji kapłanki, i reszta świata, jeżeli należy do grona wyznawców - dobra, jeżeli do niewiernych - w najlepszym przypadku godna lekkiej pogardy. Jeżeli nie podporządkowujesz sobie reszty, to jesteś podporządkowany, ja jestem dobra, a świat jest zły - to nie jest zdrowy zrównoważony obraz rzeczywistości.
                  Co do leczenia - nie jestem pewna, czy podałaby leki przeciwgorączkowe czy przeciwbólowe, uważam, że wizytę u lekarza odwlekałaby, ile wlezie, a dziecku niestety nie pojawia się na czole napis "zapalenie płuc".
                  • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:42
                    To chyba normalne, że przebywa w towarzystwie osób o podobnych poglądach, co matka, przecież ja wśród znajomych też mam osoby z mojego kręgu wartości. Znam dzieci, które mają wszysko, co materialne, on ma wszystko, co emocjonalne, to chyba lepiej niż kolejna zabawka. Wiele osób nie podaje tony lekarstw, spotkałam lekarzy, którzy swoim dzieciom nie obniżają gorączki nieodebranych czy innym magicznym syropkiem z toną cukru. Sama wyleczyłam zapalenie płuc bez antybiotyku, choć z pomocą lekarza. To, że ktoś robi inaczej niż Ty, nie znaczy, że robi źle, a Ty robisz dobrze.
                    • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:44
                      *nurofenem, ten cholerny poprawiacz, wrrrr
                    • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:12
                      >Sama wyleczyłam zapalenie płuc bez antybiotyku, choć z pomocą lekarza
                      A u mnie w rodzinie niemowlę z zapaleniem płuc zmarło w przeciągu dwóch dób od pierwszego katarku... Wirusowym zapaleniem płuc. Moje dzieci syropków w ogóle nie dostają, ale mam świadomość, że mogą poważnie zachorować... Pytanie- ile czasu matka odżegnująca się od klasycznej medycyny będzie leczyć "dobrymi emocjami" dziecko z zapaleniem wyrostka? I jaki to będzie miało efekt...?
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:50
                    A ile ematek z naszego forum chce ograniczyć kontakty ze swoimi rodzicami, bo ci zawsze wiedzą lepiej? Wiedzą, że trzeba założyć skarpetki, czapeczkę we wrześniu, karmić MM bo mleko kobiece jest chude, wprowadzić zupki od 6 m.ż., zafundować chodzik, trują do ucha, wiercą dziurę w brzuchu. Ile można tego słuchać? Skąd wiesz jaki jest powód rzadkich kontaktów z jej matką? Ja 4 lata słucham bzdur, z których żadna się nie sprawdziła. Żadna.

                    Większość ludzi spotyka się i przyjaźni z ludźmi o podobnym stylu bycia i życia, z osobami ze zbieżnymi poglądami. Co w tym dziwnego?
                    • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:01
                      thank_you napisała:

                      Ja 4 lata słucham bzdur, z których żadna się nie sprawdziła. Żadna.


                      Jak to się nie sprawdziła? Żyjesz i masz się dobrze, czyli jednak matka wiedziała, jak postępować ze swoim dzieckiem. Dlaczego sądzisz, że obecnie nie wie?
                      Będziesz kiedyś jeszcze teściową, która nic nie wie i na niczym się nie zna, bo następne pokolenie odkryje kolejne, swoje prawdy objawione na temat opieki nad dzieckiem.

                      Poza tym, opowieści matek jedynaków, którym trafił się zdrowy, bezproblemowy egzemplarz, to tak prawie jak opowieści bezdzietnych. Po prostu mają szczęście, ale wyprowadzanie stąd wniosków dla reszty populacji jest bez sensu.
                      • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:22
                        Ja jestem teściową i babcią, mój wnuk jest wychowywany inaczej niż ja wychowywałam swoje dzieci i wiesz co? Trzymam buzię na kłódkę, o ile nie jestem bezpośrednio proszona o radę a i wtedy staram się delikatnie sugerować a nie wygłaszać prawdy objawione. I zawsze mnie dziwi pycha tych, którzy uważają, że mają patent na wszystko.
                        "Poza tym, opowieści matek jedynaków, którym trafił się zdrowy, bezproblemowy egzemplarz, to tak prawie jak opowieści bezdzietnych. Po prostu mają szczęście, ale wyprowadzanie stąd wniosków dla reszty populacji jest bez sensu."
                        Od jakiej ilości dzieci zatem postulujesz prawo do wypowiedzi?
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:29
                          Brałam mocno czynny udział w wychowywaniu dzieci mojej siostry i to powoli kształtowało moje poglądy na temat wychowywania dzieci. Widziałam błędy oraz dobre rzeczy, gruntowałam pewne przekonania, inne ulegały ewolucji. Nie wiem czemu młode matki atakowane są z każdej strony dobrymi radami, ja chciałam podejść do swojego rodzicielstwa naturalnie, robić tak jak czuję i w mojej ocenie dobrze na tym wyszłam. A czy egzemplarz trafił mi się taki dobry czy też nie zepsułam go swoim postępowaniem - nie wiem.
                        • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:04
                          Też jestem babcią niewygłaszającą prawd objawionych, bo dobrze pamiętam, jak wkurzały mnie rady mojej teściowej wink
                          Po prostu proponuję przyjąć, że nie każde dziecko jest takie samo i przy każdym sprawdzą się te same metody.
                          Moja pierwsza córka była zdrowa i chowała się bezproblemowo. Jej rówieśnik - synek sąsiadki był wiecznie chory i faszerowany antybiotykami. W swoim ówczesnym zaufaniu sądziłam, że ja wiem lepiej, jak harować niemowlę - nie przegrzewać, nie opatulać, dużo spacerów, zdrowe jedzenie. Byłam pewna, że to moje racjonalne i światłe metody pielęgnacyjne przynoszą takie wspaniałe efekty. Szybko zdecydowałam się na drugie dziecko. I tu zonk - nic, co sprawdzało się za pierwszym razem, nie miało zastosowania za drugim sad dziecko chore od urodzenia, problemy gastryczne, pierwsze zapalenie płuc w wieku sześciu tygodni, potem kolejne przez następnych kilkanaście lat. Chuchanie, dmuchanie, dbanie o każdą pierdołę, antybiotyki, lekarze...
                          Gdybym miała tylko starszą, uważałabym, że jestem mistrzem w opiece nad dzieckiem wink Gdyby druga urodziła się jako pierwsza, sądziłabym, ze jestem beznadziejną matką, niepotrafiącą pielęgnować dziecka... A tak, sądzę, że każde dziecko (fizycznie, odpornościowo) jest inne, należy pielęgnować je odpowiednio do jego potrzeb, bo jedno się zahartuje biegając boso po śniegu, a inne dostanie zapalenia płuc i umrze bez antybiotyku.
                          Moja wnuczka (6l.) do tej pory tylko raz dostała antybiotyk przy zapaleniu ucha, wszystkie infekcje zostały wyleczone przy pomocy łagodnych syropów. No, ale mają lekarza po drugiej stronie płotu, więc na bieżąco sprawdzają, czy kaszel nie rozwija się w coś groźniejszego. I tak jak była zdrowa do trzeciego roku życia, to pójście do przedszkola zaowocowało szeregiem infekcji, zwłaszcza w pierwszym roku. Z których kilka złapałyśmy od niej z córką i przeszły dużo ciężej niż ona.
                          Tak czy owak nie wyobrażam sobie braku kontroli nad matką w ciąży, nieszczepienia, jakichś wizyt kontrolnych z dzieckiem u lekarza.
                          • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:07
                            *zadufaniu
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:18
                            Niennte, ale ja nigdzie nie twierdzę, że moje dziecko jest zdrowe tylko dlatego, bo je zahartowała, wychowałam na terenach ZPP, z nieprzetworzoną żywnością i KP do 3 r.ż. Wielokrotnie pisałam, że trafił mi się mocno promocyjny egzemplarz, którego starałam się nie popsuć. Wiem też, że "Z jednej matki, różne dziatki", ale są pewne zachowania sprzyjające chorowaniu/próchnicy/kiepskiemu rozwojowi, a inne stymulujące rozwój. Odbiegłyśmy jednak od tematu dobrych rad - my mamy takie społeczeństwo, że obcy ludzie na ulicy się wtrącają i naprawdę często nie mają racji. Raz, drugi, trzeci, piąty gryziesz się w język, ale za szóstym razem coś odpowiesz, bo ile można słuchać o tym, że po co dziecku rowerek biegowy, skoro od razu można kupić taki z pedałami (taa, dwa dwulatka), że dając 6-miesięczniakowi brokuła do łapki zabijesz go. Tak, dokładnie. Zabijesz. Będziesz miała na sumieniu. Czyli - nie dbasz, nie kochasz. Urodzenie dziecka bardzo dużo mnie nauczyło - prawie nikomu już nie mówię, co robię, bo nie chcę być oceniania i następnie zmuszona do udowadniania, że nie jestem wielbłądem. Im mniej wiedzą rodzice tym mniej mi udowadniają, co robię źle. Ech, że też wcześniej na to nie wpadłam. wink
                            • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:28
                              Cóż, dawanie dobrych rad i wtrącanie się w życie bliźnich zapewne zostało wkodowane w ludzkie geny smile Oczywiście po to, żeby ludzkość przetrwała i korzystała z doświadczeń starszego pokolenia big_grin
                              Tak samo pewnie zostało wkodowane to, żeby nie słuchać bezkrytycznie, tylko podążać swoją drogą i szukać własnych rozwiązań wink

                              Ogólnie chyba jednak lepiej, kiedy społeczeństwo się wtrąca niż nie reaguje. Dawniej o wiele częściej przysłowiowa "stara baba" zwróciła uwagę, że dziecko bez czapeczki, ale też na widok chuligana bijącego kogoś na ulicy ludzie nie odwracali oczu, tylko zaraz kilku chłopów biegło na ratunek.
                              I nie wiem, gdzie Ty bywasz, bo u nas nie spotykam już w ogóle wtrącania się i zaczepiania na ulicy przez kogoś, chcącego udzielić "dobrej rady".
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:38
                                Niennte, to pewnie zależy od ilości czasu spędzanego na zewnątrz. My kręcimy kilometry dziennie, więc spotkanie ludzi dających dobre rady jest statystycznie większe niż u rodzica, który odbiera przedszkolaka o 17 i zajdzie z nim na chwilę na plac zabaw. wink

                                Stoję na stanowisku, że dobrych rad można udzielać wtedy, gdy ktoś o nie prosi. W innej sytuacji - nie odzywać się.
                                • niennte Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:50
                                  E no, córka z wnuczką nie usiedzi w domu, wiecznie gdzieś je nosi. Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś ją wkurzył wtrącaniem się, a usłyszałabym na pewno wink
                                  Sama też nigdy nie wtrąciłabym się z radą obcej osobie, zresztą i córce się nie wtrącam. Aczkolwiek pozwalam sobie czasem powiedzieć (proszona!), że ja nie kupowałabym aż tylu ciuchów i zabawek, wymagała sprzątania po sobie i jedzenia przy stole bez oglądania bajek w telewizji. No ale co ja tam wiem, nie znam się, teraz tak się robi podobno.
                                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:54
                                    Może jesteśmy bardziej szokujący. ;-D Ale dla równowagi dodam, że spotykamy się z wieloma ciepłymi słowami, najczęściej ze strony starszych dziadków. Młody ma też swoje fanki, które noszą dla niego czekoladki i tutaj nie warczę, bo te babcie są przesłodkie, a ja mam słabość do ludzi pamiętających czasy wojny. wink

                                    Byśmy się dogadały - u nas też trzeba sprzątać po sobie i jeść przy stole z rodziną. smile
                      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:25
                        No nie sprawdziła się - chorowałam całe życie. Calutkie. Pobyty w szpitalach, zapalenia płuc co rok, anginy, zastrzyki dwa razy dziennie od listopada do maja. Mimo iż wychowana byłam na terenach ZPP, miałam i mam nieprzetworzone jedzenie. Pamiętam te czapeczki, skarpetki, pot cieknący po tyłku i szalik zawiązany pod nos. Kłótnie o basen zimą, wyjścia w deszczu na dwór (na wsi, u dziadków!!!). Dlatego gdy słyszę, że mój syn dostanie zapalenia ucha od braku czapki albo że "zabiję go w końcu" (tak, dokładnie taki tekst usłyszałam od matki, gdy powiedziałam, że nie będę wzywała lekarza do kataru u dziecka), to mogę powiedzieć, że są to bzdury. Albo że ciemieniucha powstaje od brudu. Lub mój syn karmiony 3 lata piersią będzie niedożywionym maminsynkiem. Zonk - jest dzieckiem śmiałym i samodzielnym, zostaje u koleżanek i rodziny na noc, chodzi do osiedlowego sklepu (oczywiście idę za nim, choć on mnie nie widzi).

                        Będę teściową i nie zamierzać udzielać cudownych rad, jeśli nie będę o nie poproszona. Jeśli ktoś zapyta - to odpowiem, co o tym sądzę. Koleżanek też nie nawracam, a potem słucham - och, twój ma zdrowe zęby, bo ma takie mocne kości. Ich dzieci mają próchnicę, bo "zęby słabe". Taa, słabe zęby a nie przypadkiem podawanie w nocy wody z sokiem, mycie zębów samodzielnie przez dwulatkę i ciągłe podjadanie. I tyle w temacie tych cudownych jedynaków, które aktualnie ma większość. tongue_out Nie wiem czemu akurat te chorujące są normą.


                        A opowieści innych, że każdy przedszkolak choruje, to czym są?
                        • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:30
                          Przez siedem(sic!) miesięcy dostawałaś dwa razy dziennie zastrzyki?! shock
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:42
                            Tak, w tyłek. Od listopada do maja. Do dzisiaj pamiętam kolor mojego tyłka. Miałam wtedy z 4-5 lat?
                            • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:46
                              No to powiem ci, że dla mnie to czysty sadyzm.
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:52
                                Nie matki wina - zalecenia lekarskie. Dbała o nas tyle, że do przesady. I z lekarzami nie dyskutowała. Takie kółko - im bardziej chorowałam, tym bardziej o mnie dbała i cieplej ubierała. wink Ech.
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:40
                          M.in. z powyższych powodów mogę wyobrazić sobie ile dobrych rad usłyszała bohaterka reportażu. Mało rzeczy denerwuje mnie w życiu, ale jedną z nich jest wtrącanie się w wychowanie dziecka, jeśli nie prosiło się o to. Każde pokolenie ma swój czas i gdy słyszę od starszej osoby kolejną "dobrą" radę, to zawsze mówię: "Dziękuję, może instynkt macierzyński się u pani rozbudził i czas na kolejne dziecko? Późne macierzyństwo jest teraz w modzie". Moja 88-letnia Babcia miała więcej wyrozumiałości i tolerancji dla moich zachowań - pewnie pamięta czasy, gdy dziećmi za bardzo się nie przejmowano i te biegające boso po śniegu bywały zdrowsze od tych wychuchanych. Ona jedyna nie wciskała synowi syfnych słodyczy, po wytłumaczeniu, że nie jest mu zimno bez czapki i kufajki - zaakceptowała i była dumna, że ma takiego zdrowego prawnuka. Śmiała się z długiego karmienia piersią - ale w serdeczny sposób, potem poprawiała swoje koleżanki, że mleko na każdym etapie jest wartościowe. ;-D Ech, co to była za kobieta...
                  • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:38
                    sle przeciez kazde dziecko wychowywane w domu bez pkola ma kontakt wylacznie z ludzmi z kregu rodzicow... Trudno zeby mialo z kims innym
                • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:07
                  >Czym chciałabyś leczyć grypę? Antybiotykami? Czy zapewne domowymi sposobami - leżenie, >syrop z malin, odpoczynek, może leki przeciwgorączkowe
                  Grypę u małego dziecka? Oseltamivirem lub rybaviryną. Nie soczkiem z malin, to pewne.
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 20:50
                    Super, ilu znasz lekarzy w Polsce przepisujących Tamiflu na grypę? Wiesz ile on kosztuje? I w jakim czasie od pierwszych objawów trzeba go podać? Bo ja wiem, więc mi nie pieprz, że u nas grypę leczy się Tamiflu, ok?
              • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:17
                IMHO, dałaś się zmanipulować koleżankom z forum.
                Jedyną rzeczą, która mi się nie podoba, to fakt, że pani nie szczepi syna. Reszta jest jak najbardziej w normie. A to, co napisałaś, to przede wszystkim twoja wyobraźnia, nie fakty.
                • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:43
                  I ze wozi na kolanach karmiac. Sory ale za to faktycznie tez bym dala kuratora
                  • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:49
                    Za to powinna dostać solidny mandat i punkty karne, a nie kuratora.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:49
                    Ja sobie wyobrażam komentarze, które byłyby gdyby karmiąc dziecko w czasie jazdy i chroniąc przed traumą separacji w foteliku (jakoś tak to ujęła)spowodowała jakiś tragiczny wypadek. Czuję, że nie byłoby wiele wyrozumiałości dla odmiennego stylu życia.
                    • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:53
                      to między innymi mam na myśli - całkiem świadome działanie (nie zaniedbanie lub brak wiedzy) na szkodę dziecka w kwestii bezpieczeństwa w imię miłości , tej "lepszej", bo ta powszechna jest kulawa.
              • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:34
                Asiu, dość śmiałe wnioski wyciągnięte na podstawie jednego, dość tendencyjnego, artykułu. Chyba za wcześnie wyrokować o przyszłych potencjalnych problemach z założeniem rodziny dziecka, które obecnie ma lat cztery.
                Wiele osób robi podobne rzeczy jak ta pani, dzieci żyją i dobrze się mają. Sorry, ale kurator nie musi zajmować się szczęśliwymi dziećmi, wystarczy, by zajął się tymi butami, zaniedbywanymi, molestowanymi. Ale łatwiej zajmować się niczym niż prawdziwymi problemami. Poród domowy jest dozwolony prawnie, długie karmienie piersią to nie zbrodnia, na wsiach całe wioski nie widziały na oczy przedszkola i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Po co pani ma chodzić do lekarza, skoro dziecko zdrowe. Znam ludzi, którzy nie szczepią, uczą w domu, posyłają do szkół waldorfskich (to dopiero jest szczyt ideologii!), są weganami, nie mają łóżeczek, wózków i pampersów. Tyle, że nie ogłaszają tego wszem i wobec na fb i w gazetach.
                • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:35
                  *bitymi nie butami
                • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:46
                  Jako osoba ktora sie nachodzila po psychologach z dzieckiem moge poswiadczyc ze ta czesc art bardzo prawdziwa. Podejscie pan psycholoszek mozna strescic w zdaniu "dziecko im wczesniej tym lepiej powinno isc do zlobka a potem przedszkola gdzie wyspecjalizowany personel zajmie sie nim lepiej niz rodzic oraz nauczy samodzielnosci itd a grupa rowiesnicza nauczy zycia"
                  • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:46
                    "Dzieci przedszkolne rozwijaja sie lepiej"
              • nangaparbat3 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:07
                coś jest nie tak z emocjonalnym rozwojem dziecka - czterolatek entuzjastycznie tulący się do obcych ma albo zaburzenia ze spektrum autyzmu albo zaburzenia więzi, albo jest do poziomu szaleństwa wygłodniały kontaktu z innym człowiekiem.

                Asiu, skąd ten pomysł?

                W artykule: Samik chętnie okazuje czułość - już po pierwszym spotkaniu mocno nas przytula na pożegnanie. Robi nam się bardzo miło.

                Ci ludzie juz nie byli dla niego obcymi - byli u niego w domu, jego mama potraktowala ich zyczliwie, oni ją. Przytulił, bo sam czesto jest przytulany, lubi dotykać i byc dotykanym - i pieknie, bo dotyk jest niezbedny żeby zyc i rozwijac sie, przecież wiesz. Mysmy sie zaczęli dotyku obawiac a priori, "zly dotyk" przesłonil ten dobry, zwyczajny, którego coraz mniej, i to nasze nieszczęście.

                To nie znaczy, zeby nic relacji pani Patrycji z synkiem mnie nie niepokoiło, tyle ze z interpretacją przytulenia sie pojechałaś.
      • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:58
        Reakcja na ten artykuł jest świetnym papierkiem lakmusowym ukazującym totalny brak tolerancji i zaściankowość ematki big_grin
        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:21
          Dlaczego tak uważasz? Czy granica tolerancji nie pokrywa się z dobrostanem i bezpieczeństwem drugiego człowieka?
          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:31
            Uważam, że przesadzacie.
            • landora Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:57
              Sposób wychowania to sprawa tej matki, chociaż uważam, że źle robi.
              Ale brak szczepień i niewiara w wirusy... Cóż, nie ona jedna.
      • mamaemmy Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:29
        Dokładnie Lola 10/10 !
    • miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:49
      Przede wszystkim z artykułu wynika, że jego bohaterka ma mocno rozdęte ego. Te porównania, ta emfaza, dobór słów itd.
      • wioskowy_glupek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 15:52
        I ewidentne zaburzenia psychiczne, które wyleczyłby bolesny kontakt z realnym życiem. Konieczność pójścia do pracy, brak sponsoringu rodziców itd... Od razu by się w dupsku i łbie poukładało

        ""Zostałam wysłuchana z szacunkiem. Czułam się jak Bogini przekazująca nieświadomemu zgromadzeniu potężną świętą wiedzę" - dzieli się na Facebooku w poście "Matrix versus miłość"

        Serio ???
      • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:39
        Krzywdy dziecku nie robi. Na pewno nie chce podporządkować się społeczeństwu, co zawsze kończy się podejrzeniem, że coś z nią nie tak. Nic mnie nie zaszokowało w tym reportażu, karmienie podczas jazfy powinna dostać surowy mandat. Bardziej mnie raza mamy szafiarki, ktore robia z wlasnych dzieci zywu manekiny i maszynki do zarabiania kasy, niż ta kobieta.
        • miss_fahrenheit Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:02
          Zgadzam się, że niektóre "szafiarki" również mają zbyt wybujałe ego. Co do bohaterki przytaczanego artykułu - nie podoba mi się oczekiwanie tolerancji od innych, kiedy sama nie ma jej za grosz (choćby te słowa krytyki w stosunku do ubranych ludzi..., nazywanie ludzi krytykujacych jej wizję wychowania dziecka zasciankiem itd.). Jej życie - jej sprawa. Czy krzywdzi dziecko - trudno orzec na podstawie samego artykułu. Mogę jedynie zauważyć, że z jednej strony uważa się za lepszą od reszty społeczeństwa, a z drugiej - oczekuje, że społeczeństwo ją zaakceptuje. Porównywanie się do Jezusa, Malcolma X i pisanie o swojej boskości i oświeceniu też nie pomaga w pozytywnym odbiorze bohaterki. Ot, nadęty bufon z przerostem ego.
        • aandzia43 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:48
          afro.ninja napisała:

          > Krzywdy dziecku nie robi. Na pewno nie chce podporządkować się społeczeństwu, c
          > o zawsze kończy się podejrzeniem, że coś z nią nie tak.

          Ale z nią "jest coś nie.tak".
          • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:27
            Z przemocowym ojczymem mieszkała. Za mało szczegółów podali, prawda?
    • mid.week Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:05
      Tyle w temacie polskiej tolerancji.
      • thaures Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:23
        Ja ją podziwiam za samozaparccie i wiarę w słuszność swoich decyzji. Ciekawe co z dziecka wyrośnie za parę lat
        • aandzia43 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:51
          thaures napisała:

          > Ja ją podziwiam za samozaparccie i wiarę w słuszność swoich decyzji. Ciekawe co
          > z dziecka wyrośnie za parę lat

          Ja tam samozaparcia i wiary w słuszność swoich decyzji samych w sobie nie podziwiam ani trochę. To cechy fanatyków i swirów.
      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:37
        A co tu ma tolerancja do rzeczy? Tolerować to można barwne ubranka, a nawet zjadanie łożyska.
        Narażania dziecka na niebezpieczeństwo tolerować się nie powinno.
        Nie powinno się też tolerować upubliczniania zdjęć gołego kilkulatka ssącego pierś półnagiej mamy.
      • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:14
        Co jeszcze mamy tolerować? Bicie i gwalcenie dzieci również?
        • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:53
          Co do bohaterki przytaczanego artykułu - nie podoba mi się oczekiwanie tolerancji od innych, kiedy sama nie ma jej za grosz (choćby te słowa krytyki w stosunku do ubranych ludzi..., nazywanie ludzi krytykujacych jej wizję wychowania dziecka zasciankiem itd.). Jej życie - jej sprawa

          No wlasnie, niestety jeśli sama jest nietolerancyjna, moze to jednak wynikać z tego z jest atakowana.
          Z drugiej strony to jej myślenie ze ubranie ogranicza wiec jednak musi byc cos wiecej niz odzew na ataki wobec niej.

          Przypomina mi sie program o dwóch gejach , którzy wychowywali 3 dzieci, w tym jedna dziewczynkę. I szczerze oni uczą nienawiści do kobiet, i ta młoda bedzie miała mega problemy z kobiecością. I choć nie jestesm przeciwna takim rodzinom to jednak takie zachowanie jest krzywdzące dla dziecka.
          Tak jak i w przypadku pani jak i tej rodziny.
          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:16
            Ciekawe, co pisze. I jednocześnie głupie i potwornie selektywne.
            Bohaterka artykułu nikomu nie mówi, co ma robić ze swoimi dziećmi. Jej krytyka ubioru była powiedziana do dziecka, a nie do kogoś obcego. Wnioskuję, że nawet nie czytałaś tego artykułu, bo tam, jak byk napisane jest, że: Stanęła przez sądem pod zarzutem braku "adaptacji dziecka do warunków polskiego społeczeństwa"

            Kiedy Patrycja idzie przez osiedle z synem zawiniętym w chustę, od sąsiadek słyszy: "Cyganicha. On się udusi!".

            Kiedy pozwala mu wspinać się na kasę w supermarkecie, od pana w kolejce: "To nie plac zabaw!". Gdy zimą Samik ma ochotę boso dotknąć śniegu, nieznajoma krzyczy: "Przecież się rozchoruje!".

            "Co za zdzira, karmi dziecko, a na pewno nie ma tam pokarmu. Robi to dla orgazmu!" - czyta pod jednym ze swoich filmów na YouTubie. A pod wystawionym na sprzedaż mieszkaniem - że to "dzieło szatana".


            Myślę, że zanim zaczniesz wyciągać swoje "dalekosiężne" wnioski, to zacznij czytać, ze zrozumieniem, a nie z nastawieniem.
            • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:24
              Jej krytyka ubioru była powiedziana do dziecka, a nie do kogoś obcego.

              Tym gorzej - bo obcy mogą mieć w nosie co mówi, a dziecko może uwierzyć.
            • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:20
              Rosa, naprawdę mamy brać na poważnie komentarze pod filmem na jutjubie....?

              Swoją drogą- skąd taki komentarz, skoro pani rzekomo umieszcza zdjęcia i filmy dostępne tylko dla wybranej grupy znajomych? Oświecony znajomy tak ją skomentował...?
    • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:34
      Pani p...nięta, to jest jasne.

      Ale uważam, że nie powinna być przez "system" atakowana za ogólne niedostosowanie i w ogóle nie wiadomo tak naprawdę, za co. System powinien na niej wymusić kilka zachowań, które są absolutnie niezbędne, typu fotelik, szczepienie, lekarz - a od reszty powinien się odpinkolić. Chodzenie na bosaka po śniegu, na golasa po domu, opowieści dziwnej treści i kąpiele w płatkach róży są porąbane, ale nie powinny być prawnie ścigane, nie i już.

      Swoją drogą, z czego ta pani żyje?
      • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:44
        Dostaje alimenty na dziecko.
      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:45
        Z alimentów ojca dziecka.

        Nadmiar miłości, osaczenie, brak kontaktów z innymi dziećmi mogą wyrządzić tyle krzywdy co bicie. Mama opowiada, że jest dla dziecka, a ja mam wrażenie, że to dziecko istnieje dla zaspokajania potrzeb matki, mam nadzieję, że okaże się, że tylko psychicznych.
        • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:58
          mamma_2012 napisała:

          > Nadmiar miłości, osaczenie, brak kontaktów z innymi dziećmi mogą wyrządzić tyle
          > krzywdy co bicie.

          No i co z tego? Tyle krzywdy co bicie mogą wyrządzić też: niedobór miłości / chłód emocjonalny; zaburzenia osobowości, egoizm, narcyzm rodziców; nieumiejętność opanowywania złości, agresji; lenistwo rodziców; zwyczajna głupota rodziców, ograniczone horyzonty, mała zdolność przewidywania, niska empatia, i jeszcze tysiąc innych czynników. Absolutna większość ludzi jest naprawdę nieciekawymi rodzicami, bo są po prostu nieciekawymi ludźmi, z mnóstwem wad, słabości, paskudztw, które szkodzą dzieciom. No szkodzą. I co w związku z tym? wysoki sąd ma kwestionować ich rodzicielstwo? wysoki sąd nie jest w żaden sposób lepszy, ani od tej pani, ani od tej absolutnej większości rodziców, którzy są, jacy są.

          > dziecko istnieje dla zaspokajania potrzeb matki,

          Hmmm... Moje dzieci też istnieją dla zaspokajania moich potrzeb. Istnieją, bo chciałam mieć dzieci, chciałam kogoś kochać, pokazywać mu świat, być mu potrzebna i cieszyć się z tego, że dzieci są, że są wspaniałe, że rosną i się rozwijają. To MOJA potrzeba miłości sprowadziła je na świat. W tym jest coś niewłaściwego?
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:08
            Patologie o których piszesz też byłyby piętnowane i rodzice mieliby problemy, gdyby upubliczniali je z takim zaangażowaniem jak mama z artykułu.

            Dzieci na świat sprowadziła Twoja potrzeba miłości i posiadania dzieci, ale czy wychowujesz je tak, aby zaspokajały Twoje potrzeby czy swoje?

            • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:18
              To nie są patologie. To jest norma! Nie ma świętych. Albo są, ale w ilości homeopatycznej. Każdy rodzic, KAŻDY, robi częściej lub rzadziej coś, co zgodnie ze współczesną wiedzą psychologiczną nie jest dobre dla dziecka. Za mało z nim rozmawia. Za dużo z nim rozmawia. Okłamuje je. Nie okłamuje, tylko wali prawdą w oczy. Pozwala oglądać telewizję. Nie pozwala oglądać telewizji. Stosuje kary. Nie stosuje kar. Krzyczy. Nie krzyczy, ale syczy. Zwierza się dzieciom. Nie zwierza się dzieciom. Ingeruje w konflikty między dziećmi. Nie ingeruje w konflikty między dziećmi. Staje po stronie dzieci w konfliktach ze szkołą/rówieśnikami. Nie staje po stronie dzieci w konfliktach ze szkołą/rówieśnikami. Nie chwali dziecka. Za dużo chwali dziecko. Przykłada za małą wagę do zdrowego odżywiania. Przykłada za dużą wagę do zdrowego odżywiania. Prowadza do kościoła. Nie prowadza do kościoła. Uprawia z dzieckiem sporty. Nie uprawia z dzieckiem sportów. Udaje przed dzieckiem lepszego niż jest. Nie udaje lepszego i nie ma autorytetu. Hartuje i się nie certoli. Nie hartuje i rozczula się nad katarkiem. Pomaga w lekcjach. Nie pomaga w lekcjach. I tysiąc pińcet innych rzeczy. KAŻDY to robi. I do KAŻDEJ z tych rzeczy można się przyczepić, że one mogą dziecku poważnie zaszkodzić. Bo mogą. Wysoki sąd też to robi. Kto miałby piętnować i rozstrzygać w takich sprawach, Ty?
              • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:57
                Rozróżniamy drobne grzeszki rodzica od dużych zaniedbań, które mogą trwale zaburzyć rozwój dziecka? Np oklamywanie, że istnieje święty Mikołaj nie jest równoważne z biciem.

                Zaburzenie rozwoju dziecka poprzez zaniechanie socjalizacji, a wręcz zachęcanie do zachowań aspołecznych (robienie bałaganu w sklepie ) to jest poważny zarzut. Dla mnie równoważny z przemocą wobec dziecka, bo i jedno i drugie zachowanie rodzica powoduje trwałe lub trudne do zmiany deficyty u dziecka.
                • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:52
                  To, co wymieniłam, to nie są "drobne grzeszki". Dla większości ludzi, nawet nas tutaj, przynajmniej kilka z tych spraw to są poważne sprawy, i chyba się zgodzimy, że wpływające na dziecko. I wszyscy to robią. Nie spłycaj sprawy do świętego mikołaja, bo chodzi o różne zasady postępowania, które łamiemy albo które jednym ludziom się podobają, a innym nie, i nie ma tu miejsca na kompromis.

                  Choćby przytoczone przez Ciebie robienie bałaganu w sklepie - napisane wyraźnie jest, że pani matka potulnie po dziecku sprząta, więc bałaganu w efekcie nie ma, a co pani matka sobie robi, to jest jej sprawa. Ja też uczyłam zawsze dzieci porządku przykładem, a nie egzekucją. Zwłaszcza małe dzieci. Dużo skuteczniejsze jest, gdy patrzą, że ktoś sprząta, same się w pewnej chwili czują zobowiązane do pomocy, a potem do robienia tego samodzielnie. Dziecko pani z artykułu jest jeszcze bardzo małe. Idę o zakład, że tak traktowane dziecko łatwiej jest nauczyć porządku, niż dziecko musztrowane od pieluchy.
                  • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:23
                    >Choćby przytoczone przez Ciebie robienie bałaganu w sklepie - napisane wyraźnie jest, że >pani matka potulnie po dziecku sprząta, więc bałaganu w efekcie nie ma, a co pani matka >sobie robi, to jest jej sprawa.
                    To nie jest jej sprawa, bo ja na przykład nie chciałabym kupić produktu, który dla fanaberii dwulatka dziesięć razy pierd..nął z półki na podłogę i jest pokruszony i w zniszczonym opakowaniu.
                    • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:33
                      O tak! Dwulatek na pewno jest jak Godzilla, wszystko, co spotka - miażdży.
                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:12
                      Skoro on miał dostęp do półki i mógł zmiażdżyć, to chyba i Ty masz dostęp do półki pozwalający Ci na wybranie towaru nieuszkodzonego. Nie ma to jak czepić się szczegółu i nadbudować na tym całe teorie. W kontekście całej historii to jest naprawdę drobiazg.
                • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:06

                  Zaburzenie rozwoju dziecka poprzez zaniechanie socjalizacji, a wręcz zachęcanie do zachowań aspołecznych (robienie bałaganu w sklepie ) to jest poważny zarzut.

                  Dziecko robiło bałagan w sklepie w wieku 2 lat kazdy dwulatek tak robi.
                • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:53
                  Ale ona go nie zachecala do robienia balaganu - jak bym maly i zrzucal to ona nic nie mowiac odkladala. Jestem sie w stanie zalozyc ze mu sie szybko znudzilo.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:02
                    Nawet na zrzucanie przez 30 sekund nie powinna się zgodzić, bo rzucał nieswoimi rzeczami bez zgody ich właściciela. Nie chciałabym kupić bułeczek, które jakies dziecko sobie rzucało na podłogę i w zasadzie wolę wierzyć, że każda rzecz, którą kupuję raczej nie walała się po sklepowej posadzce. Ciekawe czy w sklepie z porcelaną mama też byłaby taka wyrozumiałatongue_out
                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:41
                      Pewnie pudelka zrzucal nie bulki a jakby rozwalil to by kupila. Zreszta dla mnie to brzmi jak autoreklama - ze ona taka cierpliwa i kochajaca... A fajtycznie pewnie 3 pudelka zrzucil ona pozbierala a potem odwrocila jego uwage czym innym
              • aurinko Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:12
                Wniosek: przegięcie w KAŻDĄ stronę jest niedobre.
                • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:53
                  Bo kto tak mówi? smile

                  Są ludzie, którzy lubią przeginać. I dopóki to naprawdę komuś nie robi ewidentnej krzywdy, to nie nasza sprawa, kto i w czym "przegina".
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:08
                Skoro tak wiele postaw jest akceptowanych, tomoże jednak trzeba mocno przekroczyć wiele granic, żeby zainteresować sąsiadów i zaniepokoić sąd?
                • joanekjoanek Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:53
                  No i co z tego? To ma oznaczać, że "zainteresowani" mają rację? Akurat w Polsce wiele nie potrzeba, żeby zainteresować sąsiadów i zaniepokoić sąd - sąd pracuje często bezmyślnie, a jacy są sąsiedzi, to chyba wszyscy wiedzą. Ja z pewnością interesuję swoich sąsiadów. Mam teorię, że pół wsi może mnie uważać za producenta narkotyków, ostatecznie za złodzieja albo coś w tym rodzaju. Bo oboje ze starym do huty nie chodzimy, tylko w domu, pieniędzy specjalnie nie brakuje, dzieci na marsze wolnych konopi chadzają, a na religię nie, i mają długie włosy (no dobra, ścięli dwa tygodnie temu). Naprawdę się nie zdziwię, jak przyjdzie policja przeszukać szklarnię. Albo się jakieś inne służby "zainteresują". A ja jestem w porównaniu z tą panią najzwyczajniejszym człowieczkiem ze zwykłych.
      • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:59
        Właśnie to w artykule było dziwne. Z jednej strony powiedziano, że naraża zdrowie i życie dziecka: brak fotelika, brak szczepień, brak wizyt lekarskich. A z drugiej strony sąd oskarża ją jedynie o "nieprzystosowywanie dziecka do życia w polskim społeczeństwie". To za bardzo się kupy nie trzyma.
    • jdylag75 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:38
      Poczułam dużą sympatię do tej kobiety. Sądzę ze jest nieco przesunięta względem rzeczywistości, ale w nieszkodliwy sposób. Jej zacięcie się na pozycji, przerysowanie może wynikać z kłopotów z prawem jakie ma teraz. Kłopotów niezasłużonych, bo nad wieloma wybitnie szkodliwymi postawami rodzicielskimi wymiar sprawiedliwości przechodzi dość obojętnie, chociażby powszechna u nas przemocą pod różną postacią czy alkoholizmem. Powszechna u nas przemoc, nie tępiona prawnie pedofilia, w ogóle przestępstwa seksualne, jednoznaczna golizna wpajająca już maluchom ze ciało kobiet jest czymś przeznaczonym do używania, to jest problem którym powinien zajmować się sąd. Podziwiam tą panią za odwagę, śmieszy mnie ekscytacja niektórych tutaj porodem lotosowym czy prezentowanym dystansem do ubioru, to są szczegóły sens jest w akceptacji miłosci i spokoju.
      • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:42
        Też nie rozumiem tego hejtu. Poród w domu, swietna sprawa. Szacun dla tej babki. Szczepilam swoje dziecko.
        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:51
          Poród w domu, ok. Poród w domu bez opieki położnej, który się udał, ok.
          A co jeśli by się nie udał? Od setek, czy tysięcy lat kobiety jednak korzystają z pomocy innych dla własnego i dziecka bezpieczeństwa.
          • landora Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:24
            Gdybym była na jej miejscu, to już byśmy oboje nie żyli, ja i moje dziecko.
          • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:09
            Poród w domu, ok. Poród w domu bez opieki położnej

            Przeciez na YouTube mozna zobaczyć multum porodów bez asysty.
        • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 16:55
          Bo się udał. Więcej szczęścia niż rozumu.
        • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:10
          Porod w domu kolejnego dziecka - ok. Poród w domu bez położnej pierwszego dziecka - idiotyzm. Trzymanie w macicy gnijacego łożyska przez 3 dni - nie skomentuje.

          Ta pani miała więcej szczęścia niż rozumu. Cudem dzieciak nie jest kaleką, a sama nie przekręciła się od zakażenia okoloporodowego.
          • berber_rock Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:18
            lauren6 napisała:

            Trzymanie w macicy gnijacego łożyska przez 3 dni - nie skomentuje.

            > Lozysko, dopoki jest w macicy to nie gnije. Po pierwsze dlatego, ze nie ma tam doplywu powietrza, a po drugie dlatego, ze jest polaczone z tkankami matki.
            > Jakby w macicy tak latwo dochodzilo do gnicia, to kazde poronienie zatrzymane groziloby smiercia matki. A przeciez z martwym plodem mozna spokojnie chodzic 3-4 tygodnie i nawet o tym nie wiedziec.
            • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 19:58
              Dokladnie. Przy naturalnym porodzie macica oczyszcza sie sama w szpitalach podaje sie po porodzie oksytocyne (w wypadku gdy nie byla podana wczesniej) zeby lozysko sie urodzilo natychmist (strata czasu i zajmowanie sali glownie) u mnie taki zabieg skonczyl sie lyzeczkowaniem bo im sie czesc urodzila.
            • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:28
              >> Lozysko, dopoki jest w macicy to nie gnije. Po pierwsze dlatego, ze nie ma tam doplywu >powietrza,
              No i co z tego? Bakterie beztlenowe nie potrzebują powietrza.

              >> Jakby w macicy tak latwo dochodzilo do gnicia, to kazde poronienie zatrzymane groziloby smiercia matki.
              W poronieniu zatrzymanym nie ma kontaktu worka owodniowego ze światem zewnętrznym. W przypadku zatrzymanego łożyska migrują bakterie z krocza, pochwy, pępowiny, rozwijają się w zalegającej krwi i martwej tkance. Nieoddzielone łożysko może też spowodować atonię macicy i krwotok, a wówczas pani skrwawiłaby się w tej wannie na śmierć, a noworodek utopił.
        • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:15
          Czy mi się wydaje czy ta pani przez trzy dni chodziła z pępowiną wystającą z jej dróg rodnych? suspicious
          To jest normalne?!
          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:20
            Między normalnym a powszechnym jest przepaść.
      • konsta-is-me Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:19
        Tiaaa, "pogodzilam sie ze umre",-szczegolik, chodzila 3 dni z lozyskiem-szacun, ale najwazniejszy jest spokoj , akceptacja i Harmonia ducha big_grin
        • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:26
          Nie chodzila 3 dni z lozyskiem. Urodzilo sie po 36h www.vivatporod.pl/pl,szczesliwe_historie,patrycja_i_samuel,4
          • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 18:12
            W takim razie półtora dnia. I tak za długo.
            • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 18:53
              Ale to nie jest zadna patologia - tak sie lozysko rodzi przy porodzie naturalnym. lochia do 6 tyg.
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 19:07
                To nie patologia, tylko bezpośrednie zagrożenie życia. Wiem, bo rodziłam łożysko po prawie dwóch miesiącach od porodu. Boli, grozi bezpłodnością i śmiercią. Jak masz wątpliwości to sobie połóż na dwa miesiące kawałek wątróbki w kuchni. Już nawet niech to będzie 23 stopnie, nie musi być 36.6 (potem więcej).
                • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 20:15
                  Sle oba rodzila 36h nie 2 miesiace...
        • heca7 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 18:15
          Mało która matka godzi się na śmierć swoją i dziecka w czasie porodu. Każda chce urodzić bezpiecznie i zdrowo.
    • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:05
      Nie rozumiem głosów obrony tej matki. Ten artykuł jest przykładem, że nie tylko przemoc krzywdzi człowieka. Pomijam aspekt bezpieczeństwa (brak szczepień, jazda samochodem bez fotelika, jedzenie z mordy psa). Dziecko wychowuje się dla społeczeństwa, nie dla siebie. Matka jest skrajną egoistką, która ograniczyła świat tego dziecka do siebie samej. To dziecko będzie musiało pójść kiedyś do szkoły i żyć z rowiesnikami, przestrzegać zasad. I co wtedy? Matka załatwi NI, dalej poglebiajac nieprzystosowanie syna? Myślę, że ona robi to celowo. Nie potrafiła znaleźć faceta, to chce sobie wychować od zera partnera życiowego.

      Ten dzieciak to przyszły dorosly klient kliniki leczenia depresji czy innych zaburzeń osobowości. I to wszystko dzięki kochającej mamusi.

      Bosh, co za powalone babsko.
      • lola211 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:28
        Bede nastepna.Przed chwila mlody wyrwał psu z pyska marchewke i osobiscie ja zjadł.

        Setki rodziców nie szczepi obecnie dzieci oraz leczy homeopatycznie, bo taka maja filozofie.
        Najlepiej dla niej by wyjechali po prostu Polski,w miejsce gdzie rózne odchyły od ogolnie przyjetej normy nie robia wiekszego wrazenia.
        • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:36
          Dokładnie, lola, powinna zabrać syna i wyjechać z Polski. Tu na pewno nie dadzą im żyć.
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:23
            Moje dzieci biegały boso po śniegu, ssały smoczki, które upadły na ziemię, wchodząc do restauracji nie wyciągamy środków do dezynfekcji, chodzą bez czapek w mróz, czterolatek próbuje dobierać się do piersi chociaż zrezygnował z nich 3 lata temu i śpi w naszym łóżku. Nie mamy kuratora, jesteśmy normalną rodziną.
            Zapomniałam, ostatnio w skrzynce było wezwanie na szczepienie z dopiskiem "pilne".
        • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:47
          Za nieszczepienie powinny być gigantyczne kary finansowe, w mig odechciałoby się ekoparentingu.

          Za leczenie homeopatią odbierałabym prawa rodzicielskie: jak robisz coś takiego, to znaczy po prostu, że jesteś za głupi na wychowywanie dziecka.
          • alpepe Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:18
            wątpię, bym była za głupia. Moje córki nie chorują, młoda ma zadatki na wybitną sportsmenkę, w ty roku zdobyła 6 medali w różnych dyscyplinach sportowych, dobrze się uczy, ma przyjaciółki, jest lubiana w szkole, starsza uczy się świetnie i ma niesamowite wprost kompetencje społeczne.
            Leczę córki głównie sokiem z echinacei i czasem jakimiś środkami homeopatycznymi. Moje córki ostatnio antybiotyk brały może z 5 lat temu.
            • claudel6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 01:35
              ale sok z echinacei nie jest placebo, a homeopatia tak. ktoś, kto używa tylko tych środków powinien jednka mieć tę wiedzę.
              • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:49
                Sok z echinacei to jest dokładnie takie samo placebo jak homeopatia. Wiadomo od jakichś 10 lat, że nie ma żadnego wpływu na odporność (robił ktoś ładne metabadanie, jedyna różnica, jaka wyszła, to zwiększona skłonność do wysypek).
                • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:31
                  Wydaje mi się, że jeżówka właśnie miała potwierdzoną skuteczność.
            • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:49
              >wątpię, bym była za głupia.

              Wysoki sądzie, proszę o moje odnotowanie odrębnego zdania w tej kwestii.
      • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:32
        "Ten dzieciak to przyszły dorosly klient kliniki leczenia depresji czy innych zaburzeń osobowości. I to wszystko dzięki kochającej mamusi.

        Bosh, co za powalone babsko."

        Przejdź się na plac zabaw. Zobaczysz dużo więcej przyszłych klientów psychoterapii. Tylko, że to jest robione w polskim stylu, więc nie wzbudza zdziwienia. Przeważnie te osoby nie chwalą się również swoimi dokonaniami wychowawczymi w internecie, więc brudu nie widać.

        Z tego co wiem w Polsce podejście do fotelików jest nadal dość elastyczne, więc tak naprawdę pani jest gorsza od średniej tylko pod względem szczepień i wizyt lekarskich.
        • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:19
          Niestety tak. Widziałam na własne oczy jadacy radiowóz policyjny, a w środku policjant na przednim siedzeniu z dzieckiem na kolanach.
          • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:20
            Oczywiście wszyscy bez pasów, kierujacy radjowozem, tez bez pasów.
            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:27
              Mnie bawi, że piętnowane jest zjedzenie przez dziecka chrupka z podłogi. big_grin No straszne, też na to pozwalałam. wink
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:35
                Moje też jadły. Żyją.
                Nie jest nam obca nagość w rodzinie. Uważam, że można zrealizować 85% tego co ta pani robi bez zainteresowania sąsiadów i niezdrowych emocji.
                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:41
                  Zgadzam się.
                • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:54
                  A jeszcze a propo jej różnych szkodliwych przekonań. Przypominam, że żyjemy w kulturze która mówi się małym dzieciom, że są od urodzenia złe (grzech pierworodny). Gdzie 9-cio latki są uczone smooskarżać się przed obcym facetem i rozmawiać z nim o wszystkim, również sprawach intymnych (pierwsza spowiedź). Gdzie mówi się nastolatkom, że są złe i to bardzo złe bo się masturbują (co dotyczy prawie 100% chlopców i większość dziewczynek - a masturbacja to grzech śmiertelny). Wszystko to prosta droga do zaburzeń lękowych i nerwic seksualnych.

                  Oprócz tego uczy się dzieci niezgodnie z wiedzą medyczną, że antykoncepcja nie działa lub jest szkodliwa.

                  Własna kultura jest zazwyczaj przezroczysta i nie widzi się jej absurdów, ale bez przesady.
                  • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 08:48
                    100/100
                  • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:03
                    "Zostaw siusiaka! To obrzydliwe!" big_grin tez z placu
        • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:01
          "Wstyd mi za ciebie. Czego tak buczysz? O beksa lala wszystkie dzieci sie z ciebie smieja! Dlaczego minwstyd przynosisz" slyszalam wczoraj uncertain
          • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:01
            Do na oko 3 latka zeby nie bylo. Dziecko chcialo zostac na placu a opiekunka isc do domu.
      • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:35
        Dzieciak ma cztery lata i jednak potrzebuje na razie głównie matki, gdybanie, na jakiego świra wyrośnie, jest czystą spekulacją.
        W czasie porodu obecny był jej facet, nie była zupełnie pozbawiona pomocy.
        W zalewie patologii i przemocy, robienie z tej kobiety złej matki jest przegięciem. A służby, które są na nią napuszczane, naprawdę mogłyby się zająć prawdziwymi przestępstwami wobec dzieci.
        Przyznaję, jest mocno dziwna, zafiksowana na macierzyństwie ale czy to przestępstwo?
        • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:44
          > Dzieciak ma cztery lata i jednak potrzebuje na razie głównie matki

          Żarty sobie robisz? Przedszkolak jak najbardziej potrzebuje towarzystwa innych dzieci by uczyć się od nich i rozwijać nasladownictwo. Socjalizacja to nie tylko siedzenie z matką w domu czy z babka w tej samej piaskownicy. Myślisz, że dlaczego matki dzieci z ZA stają na głowie by ich dziecko chodziło do klasy z dziećmi neurotypowymi i od nich się uczyły? Nie da się nauczyć prawidłowych zachowań społecznych będąc odizolowanym od rówieśników. Matka krzywdzi to dziecko, co potwierdza opinia specjalistów, przytoczona w tym artykule.
          • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:03
            Ale czy on jest całkowicie oderwany od rówieśników? Kontakt chyba ma, skoro wychodzi z opiekunką do piaskownicy.
            Poza tym, zrozumiałam, że matka zabiera dzieciaka ze sobą wszędzie, nie jest trzymane pod kloszem, razem wyjeżdżają, także zagranicę.
            Co do konieczności wysyłania dziecka do przedszkola, mam inne zdanie. Jako dość chorowite dziecko, nigdy nie byłam ani w żłobku ani w przedszkolu i wydaje mi się, że jakoś opanowałam zachowania społecznewink
          • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:18
            Żarty sobie robisz? Przedszkolak jak najbardziej potrzebuje towarzystwa innych dzieci by uczyć się od nich i rozwijać nasladownictwo. Socjalizacja to nie tylko siedzenie z matką w domu czy z babka w tej samej piaskownicy.

            Bzdura nie kazdy musi miec zycie socjalne. To wymysł moja siostra tak zyje , sama dla siebie, zapiekanka swoje potrzeby, zawsze była inna, nigdy nie mialam chłopaka/meza.
            Rozmowy z ludźmi ja męczą, nie lubi rozmawiać przez telefon ani gadac o niczym.
            Za to kocha ksiazki podróże, ciagle sie czego uczy nowy języków, umie naprawić w domu niemal wszytko.


            Matka krzywdzi to dziecko, co potwierdza opinia specjalistów, przytoczona w tym artykule.

            Opinie specjalistów hehe ich zdaniem syn koleżanki nadaje sie do zwykłej szkoły minut ze w wieku 8 lat nie mowi, i wszytkiego sie boi.
            A moj syn bedzie Jaś traktował jak przedmioty.
            A rzeczywistość mowi co innego.
            Specjaliści uczą sie wkoło tego samego , powielają schematy i wszyscy co troche wystają poza schemat to juz problem.

            Mam druga siostrę ktora jest terapeutka i matko z nia nie da rady obejrzeć filmu bo dostajemy na bierząco analizę nieprawidłowych zachowań.

            Widac jak spoczeczenstwo ma zryte głowy co trzeba i co wypada. A kazdy kto ma odwagę sie wyłamać to juz psychol.
        • aandzia43 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:04
          lellapolella napisała:

          > Dzieciak ma cztery lata i jednak potrzebuje na razie głównie matki, gdybanie, n
          > a jakiego świra wyrośnie, jest czystą spekulacją.

          No nie, już potrzebuje interakcji z różnymi istotami. Nie tylko ze schlebiającą mu matką i babką pilnowaną, by zachowywała się wobec księcia równie czołobitnie.
      • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:37
        Dokładnie, Lauren kolejny raz przekazała dokładnie to co o tym myślę. A inne nawiedzone ematki się podniecaja "ojej jaka wolność dla dziecka jaka miłość"... Zasciankowe to jest przekonanie, że tylko biciem i agresja robimy krzywdę dzieciom. Spójrzmy na przykład Ady i jej niedostosowania.
      • aurinko Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:09
        To nie będzie IN tylko ED.
        • lauren6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:18
          Tak czy inaczej to będzie robienie z dziecka kaleki społecznej, bo nie będzie miało kontaktu z dziećmi ani w szkole, ani w domu, ani na podwórku.
          • mika_p Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:12
            Gorzej. Nie będzie się umialo zachowac nigdzie, bo matka nie stawia mu granic, nie uczy, że są zachowania OK i sa zachowania niewłaściwe. Robienie demolki w sklepie jest niewłaściwe i tego powinno się uczyć dzieciaka, a nie pozwalac mu na to i po nim sprzątać - co robi Oświecona.
            Której gdzies się tam kołacze, że człowiek jest istotą społeczną, tylko powinna wlasnie uczyć dziecko życia w społeczności, ktora go otacza, a nie tworzyć sobie przyklaskujące jej plemię na fejsbuku, a szklaną bańką odgradzać dziecko od tu-i-teraz.
            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 08:42
              Przecież robił demolkę w wieku lat dwóch, a w wieku trzech już płacił kartą, a nie łaps i za bramkę.
              Jak się jest samotną matką, to człowiek wszędzie się tacha z dzieckiem i dziecko tak tez się socjalizuje. Moja córeczka jak poszła do przedszkola to powiedziała, że tęskni za wyjściami do marketów i lekarzy, z których mogłam ją wreszcie zwolnić!
      • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:16
        Taaa, a współcześni klienci tych klinik to wyłącznie urodzeni podczas lotosowych porodów.
    • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:30
      OJP! shock I kto tu jest obrzydliwym babsztylem? suspicious
      • aandzia43 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 17:55
        rosapulchra-0 napisała:

        > OJP! shock I kto tu jest obrzydliwym babsztylem? suspicious
        >

        Nie wiem jakim babsztylem jest Purchawka, ale z pańć.w stylu bohaterki reportażu rekrutują się pedofilki.
        • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:04
          Na pewno. Na pewno.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:14
          Też uważam, że jest takie zagrożenie. Zwłaszcza, że jej relacja z biologicznym ojcem chyba też nie była do końca normalna.
          • claudel6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 01:41
            też miałam takie wrażenie. że ona sobie wychowuje przyszłego partnera. i to najprawdopdobniej nieświadomie, ale jednak.
        • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:53
          Jakoś nie słyszy się o mamusiach karmiących piersią córki do trzeciego roku zycia. Zwykle to synkowie.

          Cóż, po prostu po przeczytaniu artykułu poczułam niesmak.
          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 16:31
            Słyszy się, słyszy. Ale ty chcesz słyszeć, co chcesz.
            Sama znałam kobietę, która karmiła swoją córkę do 6 r.ż.
          • livia.kalina Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 13:41
            99% procent twoich komentarzy jest po prostu obrzydliwa. Wyłania się zza nich obraz osoby pozbawionej zwykłej ludzkiej sympatii dla drugiego człowieka, szacunku oraz patologiczny brak empatii. Żyjesz w prościutkim czarno-białym świecie a wszystko co się na niego nie łapie przeraża cię więc to na wszelki wypadek dyskredytujesz, bez podejmowania najmniejszej próby zrozumienia jakiejkolwiek odmienności. Jesteś doskonałym materiałem na elektorat pis: bezrozumna, bezduszna i zabetonowana w swoim stanie.
            • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 06:35
              O darmowa psychoanaliza. Opowiedz jeszcze o ojcu pijaku, matce kleptomance i barcie pedofilu big_grin Zaleć terapeutycznie, żebym poszła do kościoła i zrobiła księdzu "łaskę".

              A potem wejdź na FB tej pani (strona podana w artykule), przejrzyj zdjęcia z karmienia, przypatrz się pozom i wyrazowi jej twarzy. jeśli nie poczujesz niesmaku, cóż... Widać w twoim kolorowym świecie to normalne big_grin
              • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:21
                Raczej stwierdzenie faktu..
              • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 10:24
                Ja tam niesmaku nie czuje. Aczkolwiek wiekszosc zdjec to nie sa zdjecia z normalnego karmienia (takiego chyba nie ma ani jednego) tylko zdjecia z sesji foto. Nic dziwnego ze pani robi dziubek skoro pozuje do zdjecia. Swoja droga roznica miedzy zdjeciami zwyklymi a sesyjnymi w jej wypadku ogromna.
                • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:40
                  pani jako taka mnie ni ziębi ni grzeje. Ale we mnie coś takiego:

                  scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13256424_1072093749525024_2446323719503527219_n.jpg?oh=d3af5b1fa6321e73eba54ccdccb89c8e&oe=58118329
                  budzi niesmak.

                  a coś takiego:

                  scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10300787_1590761131140808_210617320226813197_n.jpg?oh=9a16c2e9b0a9492aac2a0e92e98f6601&oe=585C9128
                  na publicznym profilu powinno być karalne.

                  Dla liberalnych psychoanalityczek: jestem matką 2 dzieci i uważam, że za pedofilie powinna być czapa.
                  • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:55
                    O kurcze a moim zdaniem ten chlopczyk jest cudny... Gdzie ty tu pedofilie widzisz? big_grin za to pierwsze zdjecie bardzo w stylu malarstwa pani kicz na maksa - ale to nie zbrodnia
                    • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 13:59
                      zapewne jest śliczny i słodki. Blond loczki, delikatne ciałko, i dostępność zdjęcia dla każdego śliniącego się oblęgora.
                  • bergamotka77 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 12:47
                    Odchyla głowę jakby przeżywała orgazm...
                    • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 14:01
                      ...zapewniony przez czterolatka. No nic nie poradzę, ze dla mnie do zdjecia ma taki przekaz.
                      • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 15:31
                        Coz to ty tak to zdjecie interpretujesz
                        • purchawkapuknieta Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 16:16
                          No nie wiem. Dla mnie jest na maksa obleśne. Mam obsesję pedofilską! Taka gigantyczna fobia. I jeszcze porywanie dzieci dla narządów.
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 16:27
                            Fobie się leczy.
                            • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:15
                              Niektórym już nic nie pomoże..
    • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 18:42
      Polsce codziennie tysiące dzieci jest bitych, zle traktowanych przez rodziców ewidentnie działajacych na ich szkode.
      A przed sądem staje dziewczyna, która ma odmienne poglady od pozal sie boze tego społeczenstwa. Absurd.
      Ma calkowita racje jesli chodzi o polski model wychowywania- upominanie, karanie, wieczne strofowanie- zeby tylko nie narazic sie obcym.


      Zgadzam sie.
      Jedyne do czego mozna sie przy zrobic to do izolacji dziecka imie innyc dzieci.
      Do chodzenia nago hmm sa rodziny ,które tez tak robia, nawet runa forum. Moze nie ciagle ale jednak nie boja sie nagości.
      Mozna sie czepić tych jej poglądów ze ludzie sie ubierają bo wstydzą sie swoich ciał.
      No w sumie to tu na forum mozna to samo wyczytać.
      No i kremów je piersią 4.5 latka (?) No to troche juz zmierza w jakies zaburzenia.
      Ale w sumie fajny model rodziny.
      Moje dzieci tez jadły z psem, troche on troche one.
      Bez fotelików jeździły całe pokolenia i żyją, zwłaszcza w małych miasteczkach ,nie ma az takiego problemu.
      Bez szczepień tez żyją dzieci.
      Porodu w domu bez asysty tez były.

      Jest troche nawiedzona, moze gdyby chodziła do pracy to byłyby lepiej, byłaby w tym większa równowaga.
      • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:48
        >Bez fotelików jeździły całe pokolenia i żyją, zwłaszcza w małych miasteczkach ,nie ma az takiego >problemu
        Jasne, oczywiście oprócz tych, które zginęły i nie żyją.
    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:16
      Przeczytałam ten artykuł i - choć strach się przyznać na tym forum - to w naszym modelu wychowywania jest wiele zbieżnych poglądów. Karmiłam syna piersią przez 3 lata i on do teraz - codziennie - ma potrzebę przytulania się do moich piersi. Chodzę nago przy moim dziecku i nie widzę w tym nic strasznego, on wtedy też się do mnie przytula. Karmiony jest nieprzetworzoną żywnością. Jego wolność ograniczona jest wolnością drugiego człowieka - na palcach jednej ręki można policzyć ile razy powiedziałam mu: nie wolno, nie rusz, nie przebiegaj, i albo taki "przystosowany" się urodził albo te metody zadziałały, bo to taki dzieciak, z którym mogę wszędzie pójść bez strachu, że coś zrobi lub beznadziejnie się zachowa (a ma 4 lata). Na mnie też patrzyli jak na wariatkę, gdy używałam pieluch wielorazowych albo sprawdzałam skład ubrań/żywności/żelu pod prysznic/filtrów przeciwsłonecznych. Od zawsze słyszę, że nie da się wychować dziecka bez klapsa.

      Ale jednocześnie nie podoba mi się izolacja dziecka, przecież są przedszkola, np. Montessori, które odpowiadają na potrzeby dziecka, więc spokojnie mogłaby je posłać do takiego, skoro tradycyjne jej nie odpowiadają. Szczepionki? No cóż, to już głupota, szczególnie podróżując po egzotycznych krajach. Jazda bez fotelika jest wg mnie karygodna, ja mam na tym punkcie fioła.

      Ale kurator? Za co? Patole tłuką dzieciaki, które potem wrzucają do stawu a polscy sąsiedzi przez dwa lata nie zauważają braku chłopca. Krzyków czy śliw pod okami nie widzą, ale zdjęcia kobiety karmiącej 4-latka zauważą od razu. Może sami są chorzy, skoro piersi kojarzą im się tylko i wyłącznie z seksem?
      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:18
        Gdyby za brak łóżeczka przyznawali kuratora, to i ja bym miałam przyjemność z takich wizyt. wink
        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:42
          A tak swoją drogą, to nie weszłam na profil tej dziewczyny i obejrzałam mieszkanie. Wiadomo, kwestia gustu i nie nad tym będę się roztrząsać, ale dziecko ma zarówno swój pokój jak i łóżko.
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:59
            Moje dziecko ma swój pokój i łóżko, ale zwykle śpi z nami (4 lata). Tu nie chodzi o konkretne sprawy, ale o kumulację "ekscentrycznych" zachowań.
            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:11
              Dlatego mówię, że przy dobrych wiatrach to i ja mogłabym dostać kuratora. Dobrze, że ubieram syna w markowe ciuchy i posyłam go do przedszkola, więc mogliby mi naskoczyć. wink
              • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:07
                Moje nie ma lozka (co bedzie przyczyna zaburzen w pozniejszym wieku jak twierdzi tesciowa) ma za to domek ze zjezdzalnia i w nim materacyk uncertain
                • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:23
                  Nie pisz za wiele, bo zaraz któraś z forumek naśle na was służby socjalne.
              • nika823 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 04.09.16, 22:47
                Cieszy mnie to, że jest jednak trochę u nas zdrowo rozsądnych mam. Może tylko 10%, a może to aż 10% społeczeństwa. Nie będę się rozpisywać - mam podobne zdanie.
    • afro.ninja Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 19:46
      Znam i obserwuje dzieci, którym na wszystko się pozwala, kupuje, podtyka pod nos, gloryfikuje kazde pierdnięcie. Ale te dzieci chodzą do zlobka, przedszlokola, szkoly. Także wszystko z nimi w porządku, nie są izolowane. Hehe
    • kouda Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:11
      dziewczyna ufnie zaprosila dziennikarke, szczerze i od serca opowiedziala o swoich przekonaniach i swoim zyciu, a ta bladź wysmarowala taki obrzydliwy i seksistowski artykul robiac z niej dziwadlo, wystawiajac na internetowy hejt
      gdzie ta tolerancja i otwartosc na innosc? na inne kultury, na inna religie, na nne przekonania?
      dla mnie jest piekna - w swoim macierzynstwie i w swojej odwadze, zeby zyc po swojemu
      dziecko nie nalezy do panstwa, dziecko nalezy do rodzicow - to nam prawo gwarantuje
      i wcale nie musi wychowywac go przystajaco do polskich realiow, jesli nie boi sie, ze zadziobia, a jak widac dziobią
      • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:21
        Bo ta laska jest dziwadłem, w dodatku obnoszącym się ze swoją dziwacznością.

        E, a jakiej to innej kultury ta laska przynależy i jaką religię wyznaje? Zjadaczy łożyska?
        • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:26
          "Dziwadło" to nie jest termin prawny ani jednostka chorobowa, nie podpada pod wyrok ani leczenie. I kłania się czytanie ze zrozumieniem- łożysko zostało zakopane.
          • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:51
            Toteż nikt jej nie próbuje leczyć ani nie odbiera dziecka. Ma kuratora, który ma za zadanie sprawdzić, czy tej jej szajby nie grożą dziecku, żadna krzywda jej się nie dzieje.

            Hej, jest jakaś kultura albo religia zakopywaczy łożysk?
        • kouda Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 20:28
          tak po prostu uznac, ze jesli ktos chce zjesc swoje lozysko, bo wierzy w metafizyke tego zdarzenia, to niech sobie zje i nie dziwowac sie jak kaziuki
          zyjemy w wolnym kraju
      • tajemnicza.a.m Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 21:36
        Dziecko nie jest niczyją własnością! Dlatego też polskie prawo ingeruje właśnie w jej życie.
        I wiele innych światłych krajów też zainterweniowałoby lub wzięłoby pod lupę.
        Dziecko ma mieć prawo wyboru. Posiada swoją godność i intymność. I ma do tego prawo. Jak matka ma jakieś problemy emocjonalno - psychiczne niech idzie do psychiatry albo ograniczy dziwność do siebie. Tak gdzie w grę wchodzi odrębne życie powinna się to uszanować i dać prawo do wyboru. Ponieważ żyje w Polsce powinna stosować się do norm przyjętych w tym kraju, z tego co czytam w artykule matka potrafi wyjechać za granicę a jednak wybiera Pl.
        • lola211 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:14
          Nie musi stosowac sie do norm tylko do przepisów prawa.
          O jakim prawie wyboru piszesz? Dziecko nie ma wyboru, robi to na co pozwola mu opiekunowie prawni.
        • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:16
          Dzieciak nie odnajdzie się w naszym społeczeństwie. Może czuć się odmieńcem czy wyrzutkiem. Na razie jest jeszcze miały ale w pewnym wieku dzieci zaczynają mieć silną potrzebę bycia jak rówieśnicy. Matka robi mu krzywdę. Ponieważ wszystko jest trochę zbyt "dziwaczne" to dobrze, że ktoś przygląda się tej rodzinie.
        • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:27
          "Dziecko ma mieć prawo wyboru. Posiada swoją godność i intymność. I ma do tego prawo. Jak matka ma jakieś problemy emocjonalno - psychiczne niech idzie do psychiatry albo ograniczy dziwność do siebie. Tak gdzie w grę wchodzi odrębne życie powinna się to uszanować i dać prawo do wyboru."

          O ciekawe. Jakoś dziecku które jest chrzczone i posyłane do kk nikt wyboru nie daje. Dzieci nie mają wyboru. Zgodnie z konstytucją RP rodzice mają prawo wychowywać dzieci zgodnie ze swoim światopoglądem. Im dziecko starsze tym bardziej może pewnych wyborów dokonywać samodzielnie, ale cały czas w ogrniczonym zakresie.

          "Ponieważ żyje w Polsce powinna stosować się do norm przyjętych w tym kraju, z tego co czytam w artykule matka potrafi wyjechać za granicę a jednak wybiera Pl."

          Tylko których norm? Są normy przyjęte jako prawo - czyli ma szczepić dzieci. I jest normalny sposób wychowywania po polsku. Tylko czy ten "normalny" sposób wychowywania na pewno jest taki dobry i wspaniały dla dziecka, że muszą go wymuszać sądy? Np. w PL normą jest, że dzieci uczy się w szkole, na religi, że homoseksualizm to zboczenie i wybór człowieka. Takiej normy w wychowaniu dzieci mają bronić sądy?


          "Dziecko nie jest niczyją własnością! Dlatego też polskie prawo ingeruje właśnie w jej życie.
          I wiele innych światłych krajów też zainterweniowałoby lub wzięłoby pod lupę."

          Polskie państwo akurat wyjątkowo niechętnie interweniuje. Wg mnie powinno interweniować znacznie częściej. Pytanie jest tylko takie, czy naprawdę dziecko z tego artukułu bardziej potrzebuje pomocy kuratora niż przeciętne polskie dziecko.
          • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:38
            I ja bym nie demonizowała, że dziecko będzie się czuło wyrzutkiem. Matka jednak uświadamia mu, że postępują inaczej niż inni, więc będzie wzrastało w świadomości tego faktu. Podobnie zresztą jak dzieci ateistów lub przedstawicieli innych religii. Zawsze mnie dziwi dążenie rodziców do tego, by ich dzieci były takie same jak wszyscy dokoła a potem dziwią się, że ten naród taki ogłupiony i nie potrafi samodzielnie myśleć ani bronić swoich racji, jeśli nie są tożsame z racją ogółu.
            • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:46
              Piszę z obserwacji swojego dziecka. Przykład - ma fajny plecak szkolny ale inny od pozostałych plecaków w klasie (czyli Herlitzów) i czuje się przez ten fakt pokrzywdzona bo inni mają lepiej. Jeśli kupię jej takie buty jak noszą koleżanki to jakkolwiek brzydkie by były będzie szczęśliwa...
              Będąc osobą niepraktykującą zapisałam ją na religię (a właściwie dałam wybór i ona zdecydowała, że chodzić chce). Uważam, że jednak łatwiej jest żyć jeśli się w jakiś zasadniczy sposób nie odbiega od "reszty".
              • zuleyka.z.talgaru Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:54
                Łatwiej dla kogoś kto jest konformistą.
                • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:04
                  No więc ciekawe czy Samik będzie miał jakieś zapędy konformistyczne?

                  • verdana Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 10:37
                    Oczywiście. Jest wychowywany w skrajnym konformizmie. Tylko ma się dostosowywać do wymogów matki, a nie społecznych.
                    • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:10
                      Matka podąża za dzieckiem, granic nie ma, przecież ty nie możesz dostosować się do swojego cienia.
              • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:01
                "Będąc osobą niepraktykującą zapisałam ją na religię (a właściwie dałam wybór i ona zdecydowała, że chodzić chce). Uważam, że jednak łatwiej jest żyć jeśli się w jakiś zasadniczy sposób nie odbiega od "reszty". "

                O widzisz, a dla mnie to co zrobiłaś to skrajne tchórzostwo i hipokryzja. Nie chciałabym aby ktokolwiek tak wychowywał swoje dzieci. Ale jednak kuratora bym nie nasyłała. Bo masz prawo do swoich wyborów dla dziecka. Nawet jak wg innych są to wybory bardzo słabe.
                • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:27
                  Tak, zrobiłam to z obawy, że córka będzie miała do mnie żal ale nie z obawy "co ludzie powiedzą" bo to akurat mam gdzieś.
                  Hipokryzja? Nie widzę tu hipokryzji. Nie napisałam, że jestem ateistką.
                  • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:44
                    O widzisz, ja akurat mam żal, że rodzice na katechezę mnie wysyłali. I nie ma znaczenia, że jako dziecko chciałam chodzić. Teraz uważam, że to oni byli wtedy dorośli i powinni umieć ocenić i zdecydować co jest dobre dla ich kilkuletniego dziecka. Składanie takiej decyzji na dziecko wwydaje mi się właśnie tchórzostwem. A hipokryzja? Jeśli nie praktykujesz to masz pewnie jakieś powody do tego. Czyli wysyłasz dziecko nie z przekonania, tylko dlatego aby było takie jak wszyscy.
                    Napisałaś przecież:
                    "Uważam, że jednak łatwiej jest żyć jeśli się w jakiś zasadniczy sposób nie odbiega od "reszty"."

                    Ty cenisz konformizm. Ja cenię nonkomformizm. I każda z nas wychowuje dzieci wg tych wartości. Państwo nie ma się tu co wtrącać dopóki działamy zgodnie z prawem.
                    • skomplikowanaula Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:53

                      O widzisz, ja akurat mam żal, że rodzice na katechezę mnie wysyłali. I nie ma znaczenia, że jako dziecko chciałam chodzić. Teraz uważam, że to oni byli wtedy dorośli i powinni umieć ocenić i zdecydować co jest dobre dla ich kilkuletniego dziecka.

                      Sorry ale nie wiem jak można tak pieprzyć.
                      • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:26
                        "Sorry ale nie wiem jak można tak pieprzyć."

                        ?
                        Nie rozumiem. Wielu dorosłych ma żal, że rodzice wepchneli ich w kk. Nie jestem w tym jakoś odosobniona. A że chciałam chodzić jako dziecko? Jak się sześciolatce powie, że inaczej będzie się całą wieczność smarzyło w piekle, to do wielu rzeczy da się takie dziecko przekonać.
                      • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 08:30
                        Można, można. Wychowanie w wierze katolickiej jest wychowaniem opartym na winie, w dodatku za grzechy niepopełnione. Idealny system do wychowywania ofiar.
                    • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:12
                      Wyciągasz jednak pochopne wnioski. Gdybym ceniła konformizm to sama bym co niedziela chodziła do kościoła (bo wszyscy sąsiedzi chodzą). Tymczasem, nie chodzę. Nawet jak, na przykład, mój pracodawca wyraźnie sugeruje, że mam iść...
                      Dziecku też powtarzam, że trzeba mieć własne zdanie i niekoniecznie musimy się dopasowywać. Wydaje mi się jednak, że każde dziecko potrzebuje akceptacji grupy rówieśniczej, nie chce być odrzucane lub wytykane palcami. Moja córka wyraźnie chce być taka jak inni.
                      • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:33
                        Ok. Nie chodzi mi w tej dyskusji aby Ciebie oceniać. Nawet nie wiem ile lat ma Twoje dziecko, co sporo zmienia. Po prostu nie uważam aby sama "idziwność" bohaterki artykułu była wystarczającym powodem aby kazać jej inaczej wychowywać dziecko niż to robi. To, że dziecko powinno być podobne do innych dzieci nie jest dla mnie zbytnią wartością.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 07:30
                        Jesteś katechetką, że Ci pracodawca sugeruje chodzić do kościoła?
                        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:51
                          Może w Mennicy pracuje. Tam nowy prezes zamawia msze i nieobecność na nich jest niemile widziana.
                          • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:39
                            O, u nas podobnie : )
                  • skomplikowanaula Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:45
                    No ale właśnie w tym jest sens i logika. Matka ateistka czy wierząca słucha tego co jej córka mówi, tego czego REALNIE potrzebuje. Córka, nie matka, dziecko, nie matka i jej to daje. Daje jej ten wybór, pilnując jako matka aby nie wykraczało to poza ramy bezpieczeństwa.
                    Tego naszej bohaterce chyba brakuje. Ona robi na odwrót. Nie daje dziecku wyboru, narzuca swoje potrzeby i uznaje że są one potrzebami jej dziecka narażając je przy tym na niebezpieczeństwo.
                    • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:00
                      Może ja coś przegapiłam ale czy bohaterka artykułu odmawia czegoś dziecku? Czy jest coś, czego ono pragnie ale nie dostaje?
                      • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:19
                        Zajrzałam sobie na ten profil. Piękna kobieta, fajny dzieciak. Zdjęcia "z piersią" uderzają mnie jednak jako dziwne. Takie seksualne jakieś...
                        Naprawdę jestem ciekawa jaki będzie ten chłopiec za parę, paręnaście lat.
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 02:48
                          Ona po prostu jest/gra uduchowioną. Karmiłam piersią syna przez 3 lata - sprawiało mi to przyjemność, Młody tego potrzebował, ale nie biegałam na sesje. Jasne, nie każdy musi być taki jak ja, ale te jej zdjęcia i mnogość sesji świadczą raczej o narcyźmie.

                          Piękne usta ma i włosy jak ja, tylko jaśniejsze. wink
                          • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 07:19
                            Może to całe "uduchowienie" to nic innego tylko sposób na zarabianie pieniędzy? W końcu pewnie za takie artykuły jak powyższy dobrze płacą. No a skoro ona nie pracuje to z czegoś muszą żyć...
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 07:28
                              Przecież stoi w artykule, że utrzymuje ich ojciec dziecka płacąc sowite alimenty.
                            • aurinko Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:29
                              manala napisała:

                              > W końcu pewnie za takie artykuły jak powyższy dobrze płacą.

                              Po co wypisujesz takie bzdury. Aaa no tak, może się gów...o przylepi jak się nim rzuci uncertain
                              • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:47
                                Myślisz, że ta uduchowiona kobieta bezinteresownie dzieli się swoim życiem, intymnością, wizerunkiem dziecka z całą Polską i światem? Jakoś trudno mi w to uwierzyć ale może się mylę.
                                • aurinko Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:55
                                  Myślę, że za powyższy artykuł pani Patrycji nie zapłacili, tak jak to wcześniej sugerowałaś, w dodatku "dobrze".
                                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:04
                                    Chyba nie zapłacili. Pani Patrycja zgodziła się na ten wywiad, bo miał pomóc w toczącej się sprawie. Miała jasną wizję tego, co ma być napisane. Wyszło inaczej i teraz jest afera.
                                • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:59
                                  Może próbuje wypromować uduchowione ubraniasmile
                                  Poczytałam to co pisze o sobie i myślę, że jednak to nie jest główny cel. Ona rzeczywiście uznaje siebie i swoje dziecko za istoty wyjątkowe i chce, żeby o niej usłyszano. A ma predyspozycje, żeby zostać uduchowioną celebrytką.
                                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:08
                                  To młoda dziewczyna. To pokolenie myśli inaczej i zarabia inaczej. Mnie to nie mierzi. Co do nagich zdjęć dziecka - cóż, moja mama też mi parę zrobiła, zawsze leżały ze wszystkimi innymi zdjęciami, jak ktoś oglądał to widział i jakoś mi to nie przeszkadzało. Sama nie zamieszczam żadnych zdjęć dziecka w sieci, nawet ubranych, więc i gorzej na tym wychodzę finansowowink
                    • szeera Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 00:14
                      "No ale właśnie w tym jest sens i logika. Matka ateistka czy wierząca słucha tego co jej córka mówi, tego czego REALNIE potrzebuje. Córka, nie matka, dziecko, nie matka i jej to daje. Daje jej ten wybór, pilnując jako matka aby nie wykraczało to poza ramy bezpieczeństwa.
                      Tego naszej bohaterce chyba brakuje. Ona robi na odwrót. Nie daje dziecku wyboru, narzuca swoje potrzeby"

                      Znasz jakiekolwiek społeczeństwo gdzie kilkulatki wybierają styl życia, religię i szkołę? Bo ja nie. To rodzice dokonują tych wyborów i oni ponoszą za nie odpowiedzialność.
              • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:02
                Jeśli kupię jej takie buty jak noszą koleżanki to jakkolwiek brzydkie by były będzie szczęśliwa...
                Będąc osobą niepraktykującą zapisałam ją na religię (a właściwie dałam wybór i ona zdecydowała, że chodzić chce). Uważam, że jednak łatwiej jest żyć jeśli się w jakiś zasadniczy sposób nie odbiega od "reszty".

                To jest chyba większa krzywda niz odmienność. Bo corka czuje sie gorsza z powodu rzeczy materialnych a nie powinna
                Wychowujesz ja w przekonaniu ze musi byc jak inni i zasłużyć na przyjaźń koleżeństwo przez to co ma , a nie kim jest.

                Chłopk doskonale odnajdzie sie w środowisku w ktorym obraca sie matka, a i pozniej bo bedzie miał otwarty umysł. Bedzie mu łatwiej , moze na początku zderzyć sie z rzeczywistością ale jeśli bedzie pewny siebie odnajdzie sie przedzej czy pozniej.
                • manala Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:59
                  No właśnie jej tak nie wychowuję i nigdy nie wychowywałam. Zanim poszła do szkoły nigdy nie było problemu.
                  Czy chłopak odnajdzie się w życiu - tego nie wiesz. Nikt nie wie jak potoczy się jego życie. Otwarty umysł? Niekoniecznie.
        • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 05:57
          Dziecko nie jest niczyją własnością! Dlatego też polskie prawo ingeruje właśnie w jej życie.
          I wiele innych światłych krajów też zainterweniowałoby lub wzięłoby pod lupę.
          Dziecko ma mieć prawo wyboru.

          Ponieważ żyje w Polsce powinna stosować się do norm przyjętych w tym kraju, z tego co czytam w artykule matka potrafi wyjechać za granicę a jednak wybiera Pl


          Hehe jakie bzdury!!!
          Jakie prawo wyboru do chrztu niosą niemowlaki, i mieszka w Polsce ma sie dostosować do polskich norm i gdzie tu prawo !!!!
          Zaprzeczasz sama sobie.
          • tajemnicza.a.m Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:04
            Czytanie ze zrozumieniem się kłania, jak sie tego nauczycie to można dyskutować. Emocje też wam nie pomagają jak i zasłanianie sie własnymi doświadczeniami. Sorry.
      • zla.m Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 23:46
        Moim zdaniem artykuł nie jest seksistowski, nie ma w nim praktycznie komentarzy odautorskich, a że przytoczono opinie innych osób, to plus. I nie ma powodu ludzi obrażać.
      • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:50
        >dziecko nie nalezy do panstwa, dziecko nalezy do rodzicow
        Dziecko nie należy do rodziców. Dziecko nie jest przedmiotem.
    • panterarei Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:30
      Ona nie zjadła łożyska, tylko zakopala..poza tym laska swirnieta. Sama rodzila dziecko w domu..
    • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:40
      Trochę nie moja bajka, ale żeby tak interesowali się dziećmi, które naprawdę tego zainteresowania potrzebują. Moim zdaniem chłopczyk ma fajne dzieciństwo. Jest wolny w jak ptak. Ludzie uczą dzieci w domu, nie szczepią i żyją, tu trochę zebrało się dużo na raz.
    • kjut Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:52
      Ciekawy artykul, niezle napisany choc mam kilka uwag (chocby o to jak zostal polozony nacisk na rozne "dziwactwa"). Po dluzszym zastanowieniu i dyskusji z mezem stwierdzam co nastepuje:

      Powinien zostac kurator. Ale nie dlatego, ze pani jest "niedostosowana", tylko dlatego, ze niektore z jej decyzji zagrazaja zyciu i zdrowiu dziecka. Powinny zostac nalozone obowiazki takie jak przewozenie w foteliku, regularne badania u lekarza, szczepienia, byc moze przedszkole. Od tego jak sie ubieraja, jakich maja znajomych i co jedza powinni sie odpierdzielic.

      Co mnie bardziej martwi to to, ze na tle tej pani ludzie "systemu", czyli ci pedagodzy i psycholodzy z artykulu, wcale nie wygladaja na mniej swirnietych. "Dziekowanie za uslugi seksualne","niedostosowanie do polskich realiow" przez zly dobor towarzystwa i ubran? No ja was przepraszam, ale cos tu jest mocno nie tak.
      • kjut Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 06.08.16, 22:54
        kjut napisała:

        > Co mnie bardziej martwi to to, ze na tle tej pani ludzie "systemu", czyli ci pe
        > dagodzy i psycholodzy z artykulu, wcale nie wygladaja na mniej swirnietych.

        Moze zle napisalam. Chyba powinno byc, "ze na tle tych ludzi "systemu" pani wyglada na mniej swirnieta niz jest w rzeczywistosci". Anyway.
    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 08:22
      Aurinko, dzięki za wklejkę, bo po początkowym poście nie wiedziałam gdzie sufit gdzie podłoga.

      Ja w sumie popieram malowane ptaki. Nawet lekko zwichrowane psychicznie. W końcu jestem jednym z nichwink

      Kilka pytań:
      - jaka jest podstawa prawna tego wychowywania zgodnie z wartościami obowiązującymi w RP? Tego "niedostosowania do realiów polskiego społeczeństwa"? Coś mi umknęło z Konstytucji? KRiO? I jak to się ma w przypadku zbiegu z innymi przepisami tejże Konstytucji? Tymi o niedyskryminowaniu ze względu na przekonania i prawa do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi poglądami?

      - od kiedy za nieszczepienie dziecka czy przewożenie bez fotelika ustanawia się kuratora? Myślałam, że od tego są kary administracyjne, jakieś grzywny, mandaty...

      - co z tego że czterolatek nie jest w przedszkolu? O ile się orientuję nie ma obowiązku przedszkolnego. Jest obowiązek dla pięciolatków, przynajmniej ze dwa lata temu tak to wyglądało. Co więcej, Państwo nawet nie gwarantuje miejsc rodzicom chętnym do oddania dzieci do przedszkoli państwowych. Jeśli rodziców nie stać na przedszkole prywatne - niejednokrotnie któreś zostaje z nim w domu. Ergo - jest przez Państwo izolowane - dziecko i rodzic.

      - Chowanie synka dla siebie... A bo to pierwsza? Przecież to tradycyjnie polska szkoła wychowywania synków!

      - łóżeczko/spanie z dzieckiem, płacenie kartą w sklepie przez dziecko, szarawary, spacerek z kijkiem, dziecko chodzące po sali sądowej, nieobecność Bozi w życiu codziennym... Nie, no, serio?

      - i jeszcze samotna, niepracująca - w tradycyjnym rozumieniu słowa, w końcu co to za zawód blogerka - matka. Łatwy cel.

      No i po raz kolejny wychodzi na to, że FB to genialne narzędzie do wystawienia się Systemowi.
      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 09:43
        Podstawą przyznania kuratora zapewne jest fakt, że zachodzi uzasadnione podejrzenie, że w przypadku choroby dziecka mama nie zareaguje prawidłowo.
        Gdyby kuratora mieli rodzice zaglodzonej dziewczynki, to teraz by żyła.
        Pozostaje kwestia wyniku badania przez seksuologa.
        Poza tym są pewne oznaki tego, że jednak zachowanie dziecka zaczyna odbiegać od normy. Jedną sprawą jest karmienie dziecka, które ma więcej niż 4 lata, jest to nieczęste, ale zdarza się i ok. Natomiast fakt, że dziecko w tym wieku wyciąga pierś mamy na sali sądowej jednak już może niepokoć.
        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:02
          W takim razie należy mieć nadzieję, że w razie choroby kurator będzie w pracy...
          Boże, może i ja dostanę. Chodzę i dyskutuję z lekarkami, tego nie dam, to nie potrzebne, zamiast tego wolę tamto...

          Znowu czegoś nie doczytałam! Dlaczego niepokojące? Dlatego, że czterolatek powinien już wiedzieć czym jest Sąd czy dlatego, że powinien umieć powstrzymać się od jedzenia, skoro matka stosuje metodę karmienia na żądanie względnie nie odczuwać głodu w obliczu majestatu Wysokiego Sądu?

          I co z tym seksuologiem? A jeśli wyjdzie że dziewczyna była molestowana to co? Odbiorą jej dziecko?
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:19
            Seksuolog ma zapewne zbadać charakter więzi między mamą i dzieckiem.
            Nawet największe zwolenniczki długiego KP nie posuwają się do ograniczania żywienia dziecka do mleka i karmienia w tym wieku "na żądanie", więc głód w takim miejscu można zaspokoić jabłkiem.
            Zresztą czy akurat sala sądowa jest odpowiednim miejscem dla dziecka? Zasada jednak jest taka, że o dziecku nie mówi się w jego obecności, zwłaszcza jeżeli rozmawia się na delikatne tematy.
            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:20
              Moja córka była ze mną na ogłoszeniu wyroku. Zgadnij dlaczego?
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:29
                Nie wiem w jakim była wieku. Ja mam dziecko w podobnym wieku co ta pani. Nie wyobrazam sobie omawiania jego rozwoju i zachowania przy nim. Skąd pewność, że nie padną przykre słowa, które zrozumie i zapamięta.
                Skoro doszło do powołania biegłego seksuologa też pewnie omawiano kwestie seksualności niekoniecznie językiem odpowiednim dla dziecka.
                W sprawach dotyczących dzieci zapraszanie ich na salę jest ostatecznością.
                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:34
                  Sądziłam, że ostatecznością jest pozostawienie dzieci samych w domu. A nie, to już podpada pod KK.
                  Ona jest samotną matką.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:38
                    Chyba mnożysz problemy. Pani ma opiekunkę, matkę, a sprawy sądowe odbywają się rzadko i są wyjątkową sytuacją.
                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:48
                      Matka pracuje za granicą, z tego co pamiętam. Opiekunka jest płatna. Rozumiem, że na forum już poszło, że Oświecona robi kokosy na oświeconych ubraniach, oświeconych artykułach i oświeconych alimentach.
                      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:56
                        Osoba świadoma tego jak ma dziecko może wpłynąć to co usłyszy na sali zrobiłaby wszystko, żeby do tego nie dopuścić. A co jeśli gdzieś padłyby słowa o odebraniu dziecka?
                        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:10
                          No przecież miała nie izolować dziecka i narażać je na stresy, przystosowując do życia w polskim społeczeństwie, a nie chronić przed całym złem tego świata! Czyż nie takie było zalecenie z ROKD-u?
                        • skomplikowanaula Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:37
                          Nie wdawaj się w tą idiotyczną dyskusję bo ściga Cię do swojego dennego poziomu z idiotycznymi argumentami.
                    • magdalenka79k Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:55
                      Wydaje mi się, że ona specjalnie zabrała dziecko do sądu jako dowód w swojej obronie, że dziecko jest zdrowe, czyste, śmiałe w kontaktach z ludźmi, nie jest wylęknione, zamknięte w sobie itp I w gruncie rzeczy w normalnym środowisko to powinno przemawiać na jej korzyść, tutaj jednak na siłe doszukują się, że jest za śmiałe i za otwarte czyli trzeba przyciąć pod odpowiedni wzorzec.
                      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:06
                        No a dziecko okazało się jednak zamknięte i ciche, a stres rozładowało ssąc pierś.
                        Artykuł też miał pokazać mamę i dziecko tylko od dobrej strony i też coś poszło nie tak.
                        Pani jest barwną i ciekawą postacią, ale jakoś nie uporała się jeszcze ze swoim dzieciństwem i w pewnych zachowaniach trochę przesadza. Dostała kuratora, jeśli okaże się, że wszystko jest ok to go zabiorą, w są kraje, gdzie zabraliby jej dziecko, a potem pytali co i jak.
            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:25
              Pewnie przez to niedożywienie jest tak zdrowy. big_grin

              Świetna zasada - powiedz o niej "normalsom". big_grin
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:32
                Nigdzie nie jest napisane, ze dziecko je tylko mleko, wtedy pewnie byłoby niedożywione. Skoro je też inne rzeczy to na sali sądowej nie musi być karmiony piersią
                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:38
                  Inna sprawa - jaka była reakcja Sądu? Nie nałożył jakiejś kary porządkowej za obrazę? Czyli usankcjonował ten model macierzyństwa i te formy zachowania?
                  Ciekawam!
                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:41
                  Nie musi, ale może potrzebuje? Co cię to obchodzi? smile
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:42
                    Zresztą jeśli znam życie, to jest to sposób dziecka na bliskość. On nie najada się mlekiem z piersi, bo pewnie przez większość czasu trzyma pierś w buzi i nie ssie.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:09
                    I tu dochodzimy do pewnych granic tego, co jest normą w danym momencie życia, a co już nie i ktoś powinien zainteresować się sytuacją.
                    • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:23
                      Zakreślasz tu swoje normy, nie ogólne. Znałam matkę, która swoją córkę karmiła do 6 r.ż.
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:22
            Jeśli w przypadku poważnego zapalenia płuc czy mózgu będziesz dyskutować z lekarzem, to najpierw ograniczą ci władzę rodzicielską, a potem dostaniesz kuratora.
            Nie mówimy przecież o omawianiu zasadności leczenia kataru antybiotykiem, a sprawach tego kalibru co leczenie zapalenia mózgu ziółkami, które praktykowali pewni kanadyjscy rodzice.
            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:31
              I sądzisz, że kurator w trakcie wizyty odróżni zapalenie płuc od grypy i wie jak diagnozować zapalenie opon mózgowych? Szacun.
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:35
                Chyba mnie nie zrozumiałaś. Nie chodzi o diagnozy, ale np. fakt, że dziecko ma gorączkę, wysypkę, mdleje, a rodzic nic z tym nie robi.
                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:38
                  To chyba u patolstwa częste.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:52
                    Dlatego patolstwo też w miarę możliwości jest nadzorowane w tych sprawach.
                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:11
                      I pewnie dlatego regularnie słyszymy o dzieciach, które były latami maltretowane a pracownicy MOPS-u czy innych instytucji niczego nie zauważyły. wink
                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:44
                  Co do gorączki. Byłam sama z dzieckiem rocznym w domu. Dziecko miało gorączkę. "Przyjaciółce" nie chciało się tracić godziny w korku na wyjazd po leki. Wieczorem dałam córeczce na gorączkę czopki od sąsiadki. W nocy gorączka podskoczyła, a ja nie miałam NIC innego. Zadzwoniłam na pogotowie, do szpitala. Nikt do dziecka z gorączką się nie pofatygował. Rozebrałam je do koszulki (bo coś mi się pomerdało wcześniej) i przykładałam kompres zimny na czoło. Gorączka spadła.
                  Kto tu powinien dostać kuratora? Ja czy ratownictwo medyczne?
                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:57
                    Ty. Ratownictwo medyczne nie służy do zbijania gorączki. Normalny rodzic ma w domu leki przeciwgorączkowe - zawsze, bo dzieciom temperatura podnosi się błyskawicznie, a inne jeszcze mają epizody drgawkowe. Wiele razy słyszałam o dzieciach, które położyły się zdrowe spać a w środku nocy nagle dostawały 40 st.C.
                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:04
                      Tak, tak, często widzę do czego służy ratownictwo medyczne. Normalny ma, a ja wtedy nie miałam. Bo dopiero co zostałam sama z dzieckiem i nie wiedziałam jeszcze co mnie czeka i jak wygląda niezbędnik wyposażenia samotnej matki.

                      I za to kurator? Jako samotna matka żyłam w większej izolacji z dzieckiem niż Oświecona. Nie wybrałam jej. Tak wyszło.
                      Tak właśnie wygląda System.
                      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:09
                        Danaide - rozmawiasz z samodzielną matką, którą kiedyś byłam. Niezbędnik wyposażenia samotnej matki nie różni się niczym od wyposażenia matki wychowującej dziecko w rodzinie.

                        Nie, za to nie dostaje się kuratora - odpowiedziałam jedynie na twoje pytanie, komu bardziej się należy - tobie czy pogotowiu. Pomyśl - to nie boli - gdyby pogotowie jeździło do każdej gorączki, bo rodzicom nie chciało się kupić leków przeciwgorączkowych, to u każdego dziecka byłoby co najmniej kilkanaście razy. Musiałoby być stworzone specjalne pogotowie przeciwgorączkowe. wink
                        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:18
                          Później tak. Na początek i tak nie wiesz w co ręce włożyć. Jest pożar, gasisz pożar.

                          No właśnie myślę. Myślę o tym na jakie zachowania jest przyzwolenie, a na jakie nie ma.
                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:16
                      Zartujesz sobie? A skad rodzic ma wiedziec czemu goraczka skoczyla? Moze to sepsa? Ja znam przypadek ze rodzice goraczke zbijali dzieciak sniety chodzil az w koncu okazalo sie ze to bezobjawowe zapalenie pluc. Rodzic nie lekarz zeby sie znal na chorobach.
                      • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:00
                        I co, gdy dziecko dostaje gorączki, to po godzinie jesteś u lekarza? Czy jak ma 40 st. to zbijasz? Proszę cię, ichi... Z tego co słyszałam, to większość dzieci ma skoki temperatury w trakcie ząbkowania itp., posiadanie w domu leków przeciwgorączkowych to wg mnie podstawa.
                        • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:11
                          zgadzam sie ale uwazam tez ze nie ma nic zlego w tym ze jesli cos rodzica niepokoi zadzwoni sobie po lekarza (moze niekoniecznie od razu pogotowie aczkolwiek pogotowiem tez 2 razy jechalam z dzieckiem)
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:56
                            Ale danaide wiedziała, że jej dziecko gorączkuje i mimo to nie zadbała o leki przeciwgorączkowe w domu i jest oburzona postawą pogotowia, które nie chciało przyjechać do gorączkującego dziecka. Hello!
                            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:58
                              Danaide wiedziała, że z gorączkującym dzieckiem nie można wychodzić, a nie było komu przynieść. Samo życie.
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:02
                                Danaide miała dziecko pierwszy dzień? Czy danaide mieszka na odludziu? Nie ma sąsiadów? Jeśli tak, to tym bardziej powinna mieć w domu leki na wypadek "W". Nie, pogotowie nie jeździ do biegunek i gorączek. Nie jeździ też do migren i bolących zębów.
                                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:07
                                  Podałam córeczce wieczorem czopki, które dostałam od sąsiadki z dziećmi. Innych leków nie miała. Jest tylko jedna rodzina w klatce. W domu na wypadek godziny W mam teraz dużo więcej. Bo od pory przeszłam wiele godzin W. Ergo - wyciągnęłam wnioski. Wiem nawet, że istnieje nocna wyjazdowa pomoc lekarska.
                                  Wystarczy, pani Kurator?
                                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:13
                                    Nie wiem, tłumacz się swojej kuratorce.
                                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:23
                                    W wielu sytuacjach matka znająca dziecko, lepiej i szybciejniż lekarz jest w stanie określić czy choroba jest poważna czy "zwykła". Intuicja, znajomość reakcji na leki itd. U nas tak to działa.
                                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:25
                                      Oczywiście, że potrafi.
                                  • biala_ladecka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:47
                                    W takiej sytuacji, można się jeszcze ratować taksówkarzami. Oni chętnie ogarniają drobne zakupy.
                                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:43
                                      Nie wiedziałam. Dziękiwink
                                  • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:01
                                    >Kto tu powinien dostać kuratora? Ja czy ratownictwo medyczne?
                                    Która nie służy do przywożenia leków na gorączkę osobom, które leków w domu nie mają. Pomoc nocna jeździ do osób, które ze względów medycznych nie są w stanie samodzielnie dotrzeć do ośrodka zdrowia, a ich stan wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej.
                                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:03
                                      > Która nie służy do przywożenia leków na gorączkę osobom, które leków w domu nie mają. Pomoc nocna jeździ do osób, które ze względów medycznych nie są w stanie samodzielnie dotrzeć do ośrodka zdrowia, a ich stan wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej.

                                      Moje roczne dziecko nie było w stanie, było chore i małe. Ja nie byłam w stanie wieźć tej zimowej nocy dziecka, musiałam zbijać gorączkę zamiast prowadzić auto.

                                      Atakujecie mnie, ale może czas na zadanie sobie pytania: DLACZEGO nie ma procedury dowożenia leków samotnym ludziom / starszym ludziom? A może są? Tylko nie obejmują samotnych matek? Może czas się temu przyjrzeć? Może nie jest potrzebna karetka tylko moblina apteka?
                                      O, i znowu wymyśliłam pomysł na biznes. Zdaje się, że dobre pomysły biorą się tylko z realnych potrzeb.
                              • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:58
                                Danaide wiedziała, że z gorączkującym dzieckiem nie można wychodzić, a nie było komu przynieść. Samo życie.


                                Napisz ze to zart...?
                                Jak nie moze wychodzić?
                                A do lekarza czy wlasnie choćby wykupić leki,
                                Czy kupic żywność?
                                Nigdy z dzieckiem z gorączka nie wychodzisz?
                                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 01:16
                                  To nie żart.

                                  Zależy od pory roku, gorączki... Czasem z rozkładającym się dzieckiem do 38,5 pędzę do lekarza, dokupuję leki, dokupuję żywność i się dekujemy. Czasem z mniejszą wirusówką stosuję domową klasykę. Większą temperaturę miała dwa razy, na szczęście za pierwszym razem byłyśmy u znajomych - zaprzyjaźniony pediatra był w kwadrans, koleżanka (miała starsze dzieci) pomogła mi schłodzić małą, zostałyśmy dzień dłużej, aż wydobrzała.
                        • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:22
                          No dobrze, thank_you. Tak, posiadanie leków przeciwgorączkowych to jest podstawa. Co nie oznacza, że nie może się trafić sytuacja, że akurat tych leków nie ma. Rozumiem, nie takim jak Ty.
                          • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:50
                            W sumie chodzi o to, że: czy Państwo ma te dzieci "w poważaniu" czy nie? I czy ma je "w poważaniu" wtedy tylko, gdy ich rodzice wychodzą poza kulturową normę? Nawet nie wiem jak to określić. Gorączka mojego dziecka to pikuś, czekanie rok na wizytę dziecka do specjalistycznej lecznicy - absurd, ale to co się dzieje z matkami, które zdecydowały się na urodzenie chorego dziecka i tymi dziećmi - masz na to określenie?
                            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:58
                              Z pustego i Salomon nie naleje.
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:57
                            To wtedy bierze się na klatę, że dopuściło się do zaniedbania a nie zwala się winę na pogotowie, które nie raczy ruszać d... do gorączkujących dzieciaków.
                            • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:59
                              Ważne, że do alkoholików po zapaściach jeździ. Takie procedury.
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:03
                                No comments.
                                • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:38
                                  Ale danaide ma rację.
                                  • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:39
                                    Odróżniasz zapaść od gorączki u dziecka, która przechodzi po zrobieniu okładu na czoło?!
                        • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:05
                          Thak_you, powiem ci, co zdarzyło się mojej córce, gdy miała 6 lat. Mój mąż pojechał z dziećmi z miejscowości, w której spędzali wakacje do Olsztyna na zakupy. Po drodze średnia zaczęła wymiotować, więc zajechał do przychodni w Olsztynku, tam lekarz stwierdził zatrucie pokarmowe. W domu dziecko dostało wysokiej gorączki, a leki, które dostała na to zatrucie dzieciak nie był w stanie przyjąć, wszystko wymiotowała. Pojechał drugi raz. Doktor stwierdził, że to silne zatrucie pokarmowe. To był piątek, ja do nich z Warszawy jechałam i poprosiłam męża, żeby kupił czopki przeciwgorączkowe. I to był błąd, bo w sobotę raniutko zawieźliśmy nieprzytomne dziecko do szpitala w Olsztynie. Dziecko spędziło tam miesiąc. Miała pokleszczowe zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowych i sepsę. Gdyby nie interwencja (bardzo ostra) profesora R. w tej sprawie, to nie wiem, czy dziś bym córki grobu nie odwiedzała..
                          Nie zawsze da się czekać więcej niż godzinę. A nawet nie powinno.
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:09
                            Rosa, ale to są wyjątkowe sytuacje. Wyjątkowe. Czyli co - radzisz jeździć z każdą gorączką do lekarza, a stosowanie leków przeciwgorączkowych stosować dopiero po wizycie lekarskiej? I mówisz to ty - matka trójki dzieci, która zapewne nie przespała kilkudziesięciu nocy z powodu gorączek swoich córek?
                            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:10
                              Masło maślane, sorry. wink Miało być: Czyli co - radzisz jeździć z każdą gorączką do lekarza, a leki przeciwgorączkowe stosować dopiero po wizycie lekarskiej?
                              • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:22
                                Nie, nie radzę, ale zdaję sobie sprawę, że czekanie nie zawsze jest ok.
                                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:24
                                  Czekanie na co? Z wizytą lekarską? Twój mąż był u lekarza - dwa razy. Diagnoza? Błędna. Więc odradzasz chodzenie do lekarza?
                                  • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:40
                                    thank_you napisała:

                                    > Czekanie na co? Z wizytą lekarską? Twój mąż był u lekarza - dwa razy. Diagnoza?
                                    > Błędna. Więc odradzasz chodzenie do lekarza?
                                    >
                                    >
                                    >
                                    Wręcz przeciwnie. Do lekarza trzeba się zgłosić jak najszybciej. A jeśli zachodzi potrzeba, to konsultować z innym. Bo jak widać, można trafić na lekarza i na konowała.
                                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:09
                                      I tak 24 razy z zębami? (Wiele znajomych mi dzieci gorączkowało przy ząbkowaniu). Do tego kilkanaście razy z wirusami? Plus za każdym razem przy katarze? Rosa, błagam, poczytaj kiedy należy zgłosić się do lekarza z wysoką temperaturą, kiedy z gorączką itp.
                                      • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 07:58
                                        Rosa juz 3 corki wychowala najmlodsza jest chyba nastolatka. Takzetego...
                                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 10:31
                                          A ja przez x lat zajmowałam się małymi dziećmi siostry, nawet teraz - jak są duże - to gdy mogą, to czas spędzają ze mną. Do dziś pamiętam drgawki gorączkowe rocznego siostrzeńca i wiem, że zapas leków przeciwgorączkowych w domu to podstawa. A gadanie rosy, że z każdą gorączką należy biec do lekarza, a najlepiej do dwóch, bo jej córce konował postawił złą diagnozę jest śmieszne. A jak nie wierzysz, to zadzwoń teraz do swojego lekarza i zapytaj - czy nagle powstałą gorączkę masz zbijać czy też jechać za każdym razem na konsultację. Akurat doświadczenie w gorączkach mam, bo mój syn reaguje tak na każdego wirusa. Skąd wiem, że wirus? Bo zauważyłam już schemat - syn na placu zabaw spotyka się ze znajomymi dzieciakami, i w ciągu kilkunastu godzin wszystkie zaczynają gorączkować/mieć wysoką temp. Mój syn ma ją przez 3-4 dni, podczas których funkcjonuje zupełnie normalnie, a tamte dzieci chorują przez tydzień. Zawsze robię mu wtedy morfologię z CRP, posiew moczu i badanie ogólne moczu. Jeszcze nigdy nic nie wyszło.

                                          P.S. Na kilkadziesiąt gorączek tylko jedna u rosy okazała się sygnalizująca coś złego. Tylko czemu jedną rozciąga na kilkadziesiąt?
                                          • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:08
                                            Nawet nie masz zielonego pojęcia, ile gorączek miały dzieci, a już tak chętnie je wyliczyłaś? Podałam jako przykład przypadek mojego dziecka. A to wcale nie oznacza, że nie miałam więcej podobnych doświadczeń. Choćby Rota wirus mojej najstarszej i gdyby nie wezwanie lekarza (a nie czekanie na cud uncertain), to również mogłabym dziecko stracić.
                                            Więc uprzejmie proszę cię - nie domyślaj się więcej na temat przypadków chorobowych moich dzieci, bo nie masz zielonego pojęcia, a wypowiadasz się, jakbyś co najmniej z nami mieszkała.
                                            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 11:34
                                              Rotawirus ma chyba objawy inne niż gorączka, co?
                                              • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:23
                                                Doucz się zatem.
                                                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:40
                                                  Doprawdy?
                                                  Wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego wywołane przez rotawirusy charakteryzuje się wymiotami, wodnistą biegunką oraz niską gorączką; może przybierać formę bezobjawową, łagodną i ostrą. Czasem może dojść do czasowej nietolerancji laktozy oraz do przejściowego zaburzenia funkcji wątroby (wzrost aktywności transaminaz AspAT i AlAT).[18] U połowy chorych typowym objawom towarzyszy infekcja dróg oddechowych. Czas inkubacji, od momentu przedostania się wirusa do organizmu, do pojawienia się pierwszych objawów, wynosi około dwóch dni.[19] Pierwszym objawem są zwykle wymioty, po których następuje biegunka, trwająca od czterech do ośmiu dni. Bardzo częstym i niebezpiecznym stanem towarzyszącym infekcji rotawirusowej jest odwodnienie, które jest główną przyczyną przypadków śmiertelnych spowodowanych rotawirusami

                                                  Odróżniasz oraz od lub? Widziałaś kiedyś rotawirusa, którego objawem była gorączka bez wymiotów i biegunki? Bo ja nie. I co - gorączka była przyczyną wezwania lekarza? Czy zapewne początek odwodnienia?

                                                  Douczyłaś się już czym jest sepsa, czy nadal głosisz, że to choroba, którą można się zarazić? A może zamiast gadać na konowałów, warto zrobić dziecku morfologię z CRP + badanie moczu z posiewem? No chyba, że chodzi o kolekcjonowanie wspomnień, to wtedy nie mam więcej pytań.
                                                  • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 11:11
                                                    Zwykle, ale nie zawsze. Wiedziałam, że się do tego przyczepisz.
                                                    Wszystkie moje córki przeszły przez rota. I u każdej zaczynał się on wysoką gorączką, brakiem łaknienia, a dopiero po jakimś czasie następowały wymioty i biegunka. Najmłodsza rota złapała w szpitalu, dopiero po kilku godzinach lekarze się zorientowali, że dziecko ma tego wirusa, bo na początku była tylko wysoka gorączka, a dziecko miało pół roku. Potem już było coraz gorzej. Gdy temperatura doszła do 41 st., to ją moczyli w chłodnej wodzie i niewielką nadzieję mi dawali, że wyjdzie z tego. Ale tak ją schładzali, że o 6 rano miała 35,7. I zamiast być 3 dni w szpitalu była dwa tygodnie.
                                    • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:27
                                      Wręcz przeciwnie. Do lekarza trzeba się zgłosić jak najszybciej. A jeśli zachodzi potrzeba, to konsultować z innym. Bo jak widać, można trafić na lekarza i na konowała.


                                      A ja nigdy nie chodze do lekarza wcześniej niz po3/4 dniach gorączki.
                                      Jeśli tylko organizm reaguje na leki nurofen/paracetamol to lezą piją i śpią.
                                      Jeśli po 3/4 dniach gorączka nie spada , utrzymuje sie 38-39 mimio podawania leków to ide i wtedy lekarz najcześciej decyduje o podaniu antybiotyku.
                                      Ba u nas w przychodzi przestali przyjmować dzieci w pierwszych dobach gorączki, bo zatrzęsienie przewrażliwionych matek polek pouczających lekarza skutecznie spowodowały zmiany.

                                      I przez całe zycie 3 dzieci 2 razy z najstarszym ucho i zapalenie oskrzeli, i z najmłodszym raz.
                                      Corka wcale nie miała takiej sytuacji, zawsze po 3 niech zaczyna sie jej poprawiać , brała antybiotyk moze ze 2 razy ale z powodu infekcji na skórze, rozdrapanie rany.
                                      • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:58
                                        Przez czekanie przez trzy dni omal nie straciłam dziecka. Takżętego..
                                        • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:09
                                          Rosa, nie wiem dokładnie jak było u Was, ale na podstawie samych wymiotów, bez sztywności karku, zaburzeń świadomości czy objawów neurologicznych NIKT nie rozpozna odkleszczowego (czy dowolnego innego) zapalenia opon czy mózgu. Co, oczywiście, nie znaczy, że lekarz zły czy że nie warto chodzić do lekarza, ale czasem objawy się rozwijają w czasie i nie zawsze da się postawić diagnozę po pierwszym badaniu.
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:22
                            Poza tym pamiętam twoje posty o sepsie u twojej córki, gdzie twierdziłaś, że sepsa to choroba i można się nią zarazić. Teraz doszło, że zawieźliście nieprzytomną córkę, a wcześniej pisałaś, że była słaba i nie mogła otworzyć oczu.

                            Nie zawsze da się czekać więcej niż godzinę? Come on - przecież twój mąż był dwa razy u lekarza. Więc? Trochę logiki.
                            • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:35
                              Był. Lekarz widział dziecko. Dwa razy. Nie zlecił żadnych badań, przepisał tylko leki na zatrucie. Nic poza. Nawet nie zlecił leków przeciwgorączkowych.
                              Dla mnie brak przytomności, to brak kontaktu z chorym i tak było w przypadku mojej córki.
                              Działasz w myśl zasady - syty głodnego nie zrozumie.
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:38
                                Nie - zadaję ci proste pytanie. Mówisz "Nie zawsze warto czekać". Więc co doradzasz? Ty nie czekałaś i byłaś u lekarza, który dwa razy postawił błędną diagnozę i zignorował dziecko. Więc jak - nie chodzimy do lekarza ergo nie stosujemy leków przeciwgorączkowych, które zalecić może tylko lekarz. Czyż nie tak?
                                • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 22:40
                                  Odpowiedziałam wyżej.
                  • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 18:58
                    >Kto tu powinien dostać kuratora? Ja czy ratownictwo medyczne?
                    Ty. Dziecko z gorączką pakuje się do samochodu albo wzywa taksówkę i jedzie do lekarza. Pogotowie czy szpital (!) nie są do przyjazdów do dzieci z gorączką.
                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 01:06
                      Jak tylko dziecku się coś stanie, to zaraz zaczyna się internetowy hejt na matkę. Na 100 wpisów pojawi się jeden z pytaniem: hej, a gdzie był ojciec?
                      Fajnie być w większości, co, memphis?
            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:37
              A kto chce dyskutować w przypadku zapalenia płuc? Byłam z synem kilka razy u lekarza i pediatra kazał mi odchudzać 1,5 miesięczne niemowlę. Inny - wypisał kilka specyfików, które wykupiłam, a po obejrzeniu w domu okazało się, że żaden z nich nie jest lekiem, tylko są to suplementy diety - dodam, że dziecko miało katar a mnie do pójścia do lekarza zmusili rodzice twierdząc, że syn ma co najmniej zapalenie płuc. wink Oczywiście nie miał, a ja pozostałam przy swoich domowych metodach - czyli zdrowa żywność, miód Manuka itp.
              Lekarka na podstawie wyglądu dziecka stwierdziła, że ten ma cukrzycę - co nie przeszkodziło jej pozwolić na szczepienie i pominąć temat szczegółowych badań potwierdzających jej śmiałą tezę.
              Kręciła głową, gdy nie wyraziłam zgody na bezpłatne szczepionki na pneumo. Kazała podpisać, że jestem świadoma skutków jakie niesie za sobą niezaszczepienie noworodka. big_grin I inne podobne bzdety. A moje koleżanki z lekarzami nie dyskutują i przy pierwszym dniu pokasływania podają antybiotyki na zapalenie oskrzeli, a z ZO można próbować wyjść bez antybiotyków.

              Dopiero w tym roku znalazłam normalnego lekarza, faceta po 50-ce, u którego byłam dwa razy z synem, który miał gorączkę. Co usłyszałam? Że Młody wszędzie czysty, walczy z wirusami stąd gorączka i postępować dokładnie tak, jak postępuję czyli zbijać pow. 38,5 a do 38,5 wychodzić na dwór i żyć normalnie, jeśli dziecko tak dobrze znosi temperatury. Żadnych ściem, żadnych leków od przedstawicieli, żadnych ulotek. Rzetelna rozmowa oraz podparcie się wynikami badań krwi oraz posiewu moczu. To lubię.
              • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:51
                Dlatego nie masz kuratorasmile
                Ta pani przez całą ciąże ani razu nie była u lekarza. To naprawdę jest sygnał, że są spore szanse, że z poważną chorobą dziecka się u lekarza nie zjawi. Ty jednak idziesz i badasz dziecko, żeby wiedzieć, że jest "czyste"

                • magdalenka79k Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:57
                  Może dlatego nie była u lekarza bo ciąża to nie choroba?
                • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:58
                  Jak powiedział prof. Kołakowski: Może. Może nie. Może tak.

                  Zastanawiam się, co tak naprawdę się wydarzyło, że przyjęła kompletnie nowy, odmienny system rozumowania. Którego elementy są mi jednak bliskie, niewykluczone, że z podobnych powodówwink
                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:05
                  A wiesz, że ja znam kilka kobiet, które nie były w żadnej ciąży u ginekologa? I są one zaliczane do tych z kategorii "normalne". Po prostu ginekolog to wstyd i siara. wink
                  Żadna z nich nie miała kuratora na głowie.
                  • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:16
                    Najpierw nie były u lekarza, potem same urodziły w łazience i do tej pory ich dzieci nie widział lekarz?
                    Problem nie jest w pojedynczych zachowaniach, a w natężeniu i kumulacji.
                    Pani sobie niezłych kłopotów chyba narobiła, bo jeśli dziecko ma niemieckie obywatelstwo, to się jeszcze po tym całym szumie jakiś niemiecki urząd zainteresuje swoim obywatelem.
                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:26
                      Mówisz o ciąży, to odpowiadam o ciąży. smile

                      Co niemiecki urząd może zrobić z obywatelem mieszkającym od urodzenia w innym kraju? wink
                      • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:32
                        Praktycznie każde z zachowań tej pani pojedynczo nie robi takiego wrażenia i nie jest tak niebezpieczne jak wszystkie w połączeniu i tak trzeba je rozpatrywać.
                        Nie mam pojęcia co może urząd i mam nadzieję, że nie będzie interweniował. Tak przyszło mi do głowy, bo wszystkie działania podejmowane przez panią Patrycję jednak odnoszą niezamierzony skutek. I mam nadzieję, ze i ona i dziecko będą mieli nadal dużo szczęścia, a jak przyjdzie do poważnych problemów to mama jednak zadziała mądrze.
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:51
                          Ale jaki? Do czego mogłabyś się przyczepić?
                          Dziecko ma swój pokój i eko zabawki, mnóstwo uwagi, zdrowo się odżywia, jest zdrowe jak koń, zwiedza świat, wychodzi na dwór, jest wygimnastykowane i bdb rozwinięte. Może do braku szczepień? No ale to nie niemiecki urząd... wink
                          • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:57
                            Jeśli tak, to może należy nasyłać kuratora na dzieci:
                            - otyłe
                            - spędzające na dworze mniej niż 1 h/dziennie
                            - nie chodzące do przedszkola od 2,5 r.ż.
                            - karmione piersią pow. 3 r.ż. (wiadomo, że matka - pedofilka)
                            - zdrowe (jak wiadomo takie dzieci nie występują w przyrodzie)

                            A tak serio, to uduchowione przemyślenia tej matki zupełnie do mnie nie trafiają i trącą "samozajebistością", ale tu nie ma do czego się przyczepić. Czy Cyganie mają kuratorów?
                            • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:57
                              > otyłe

                              A to akurat nic niezwykłego:
                              www.wprost.pl/414802/Trzeba-nam-pomoc-Otylosc-nie-jest-powodem-do-odbierania-dziecka
                              • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:11
                                I co, odebrali to dziecko? Nasłali kuratora?
                                • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 08.08.16, 15:33
                                  Kuratora już ma ustanowionego i właśnie ten kurator domaga się odebrania dziadkom dziecka.
                                  • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 07:26
                                    Artykuł jest z 2013 roku, więc sprawa prawdopodobnie jest dawno zakończona.
                                    • babcia.stefa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 17:09
                                      I oczywiście wiesz, jak sprawa się skończyła.
                        • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:00
                          Pisałam wyżej - dziecko mogłoby chodzić do przedszkola np. Montessori, ale nic mu się nie stanie, jak chodzić nie będzie. Ja też nie chodziłam, poszłam do placówki dopiero od zerówki - moje kontakty towarzyskie zupełnie na tym nie ucierpiały a i do psychologa/terapeuty z tego powodu nie chodzę.

                          Szczepienia? Dla mnie głupota, ale w zalewie antyszczepionkowców zupełnie mnie nie szokuje.

                          Jazda bez fotelika? Karygodna. Ale ilu rodziców kupuje dobre foteliki? Co wątek z fotelikami, to tacy jak ja - którzy kupują foteliki z Testem Plus - wyzywani są od oszołomów i ogólnie wywoływana jest g...burza. To jak jest? Sami dają sobie prawo do przewożenia dzieci w mandatochronach, ale chcą nasyłać kuratora na innych? wink
                          • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:37
                            Pani Patrycka troche odjechala. Z t, ze po przeczytaniu artykulu, pierwsze co pomyslam: perwersja. Ten mistycyzm, to uniesienie na twarzy podczas karmienia - dziwaczne.
                            Ale weszlam na jej profil na fb. I zmienilam zdanie. Poniewaz zobaczylam kobiete swiadoma wyboru, w jaki sposob chce wychowywac syna. Najwazniejsze dla mnie bylo to, ze wizja pedofilii zupelnie uleciala.
                            Nie popieram tego, ze nie chodzila w ciazy do lekarza, jak rowniez tego, ze nie szczepi dzieciaka. Z jednej strony milosc - z drugiej brak zapewnienia fizycznego bezpieczenstwa dziecku. U nas po drogach jezdza ludzie naprawde nieprzewidywalni - to powinno byc standardem zadbania o to, zeby maly chociaz w jakis sposob byl zabezpieczony.
                            Nie jestem do konca przekonana, czy wychowa vzlowieka adpolecznego. Moze byc tak, ze w miare rozwoju dwiadomosci dam sobie wybierze co mu pasuje - matka przeciez nie bedzie mu niczego narzucac. A poniewaz kocha syna i on to odczuwa - to raczej nie wroze mu przyszlosci T. Beksinskiego.
                            Dama kiedys bylam swiadkiem sytuacji, gdzie dzieciak czerpal radosc z tarzania sie po podlodze pociagu - rodzice nie strofowali go, nikomu to nie przeszkadzalo, a maly mial radoche. A, mial tak ze dwa lata. Stalo mu sie cos?
                            My mamy taki ogolny duposcisk jezeli chodzi o wychowywanie dzieci. Bo co powie spoleczenstwo, rodzina.
                            Ona przelamuje pewne schrmaty i to jest ok. Nie jest ok, ze robi to na koncu skali. Nie zyje wsrod Hindusow na zapadlej wsi, gdzie nie ma zadnego ruchu drogowego - tak wracajac do posiadania fotelika.
                            I tez matywi mnie to, ze wyautowala kompletnie z zycia syna ojca. To dla mnie jest wrecz karygodne.
                            • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:39
                              Sorry za bledy.
                              Jeszcze jedno, uwazam, ze WO zmanipulowalo faktami, nie bylo w pracy nad tym artykulem obiektywnosci - wyczuwa sie negacje.
                              • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:54
                                Tez dlayego, ze widac przepychanki pomiedzy autorami a bohaterka - oddany do autoryzacji tekst powraca z prosba o umieszczenie tresci, a autorzy tworza z tego cytat. Dla mnie od poczatku poznania historii mieli nehatywne nastawienie do innego modelu zycia. U nas przeciez nie do pomyslenia?
                                Zastanawia mnie to, ze sama mam takie zahamowania - porod w domu, lotosowy, z pepowina dwa dni polaczona z dzieckiem. Na ile by to sie zmienilo, gdyby nasza rozwinieta cywilizacja nie ograniczala sie do standardow rodzenia?
                                Kobieta skonczyla prawo, jest wyksztalcona. Co spowodoealo, ze cofnela sie do braku potrzeby korzystania z postepu?
                                • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:01
                                  Akurat poród lotosowy nic do życia nie wnosi, nie ma żadnych uzasadnień, ale chyba też nie szkodzi specjalnie. Raczej należy rozpatrywać w kategoriach fanaberii.
                                  • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:17
                                    Masz racje - uzylam skrotu myslowego w tym przypadku, porod w domu bez opieki w polaczeniu z lotosowym.
                                    Dla mnie nie do przejscia - balabym sie, ze moga wystapic komplikacje.
                                    Dziwi mnie wiec, ze osoba wyksztalcona, inteligentna moze spokojnie przyjac fakt, ze obydwoje umra ( to wynika z tekstu w WO).
                                    Tutaj wydaje mi sie, ze to uduchowienie bohaterki jawi sie w niekorzystnym swietle. Bo narazala swoje i syna zdrowie badz nawet zycie.
                                    • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:55
                                      Drugie dziecko urodziłam z mężem, ale tak się złożyło - położna była w drodze. Chciałam tego bardzo, choć wiedziałam, że nie powinniśmy, bo położna jednak wiele pomaga. I po porodzie pomogła bardzo, ale tęsknota za porodem bez asysty to jest coś na poziomie komórkowym - nie da się ani wytłumaczyć, ani zrozumieć. Nie namawiam nikogo, ale rozumiem, jeśli ktoś się decyduje. To jest tak niesamowite, że nie ma słów, by które by potrafiły opisać przeżycia. Albo pogadasz w patos, albo nie mówisz nic. Patrycja wybrała to pierwsze, ja to rozumiem, ale jestem w mniejszości.
                                      • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:16
                                        No wlasnie mowie o tym, ze nasze wdrukowane i wyuczone schematy moga ograniczac zdolnosc oceny sytuacji oraz wplynac na podjecie decyzji nie calkiem zgodna z tym, czego by sie chcialo.
                                        Zeby nie bylo - poza medycznymi przypadkami opieralam sie na intuicji jezeli chodzi o dzieciaki - jednak pewnym zachowa niom powiedzialabym stop ( bawienie sie w burzenie wystawy sklepowej np.).
                                        Ale postawa bohaterki o tyle jest ciekawa, ze w zasadzie ona nie robi nic zlego (w kwestii wychowania) a jest mocno pietnowana.
                                • claudel6 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 23:45
                                  no kaman, żaden bohater artykułu nie moze żądać od autora-dziennikarza, by pisał tekst pod jeg dyktando. dla mnie te żądania umieszczenia takich, a nie innych słow na jej temat, były oburzające i w ogole świadczyły o jakims kompletnym niezrozumienu dziennikarstwa. to nie byl tekst sponsorowany.
                • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:19
                  Swirnieta moim zdaniem (bo kazdy chcial sobie usg zobaczyc itd) ale jak miala dobra zdrowa ciaze (ja taka mialam - do 39 tygodnia nic sie moim zyciu nie zmienilo po za tym ze mnie wzdelo i zyla we mnie mala koparka) to lekarz jej nie byl potrzebny.
                  • joa66 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:29
                    ani położna. smile
                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 20:49
                      Mozna w necie znalezc opis tego mistycznego przezycia - warto dodac ze za oknem szalala sbiezyca stulecia a polozna i doswiadczone kolezanki byly w zasiegu. Z tego co tam napisane to miala jakies jazdy z akceptacja ciazy
                  • memphis90 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:15
                    Ale skąd wiedziała, że ma dobrą, zdrową ciążę? Moja koleżanka też tak myślała, aż się okazało, że ma dziecko z poważną wadą wrodzoną. W zasadzie nie dałaby rady urodzić go żywego siłami natury. Brzuch do samego końca wyglądał normalnie...
                    • ichi51e Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 09.08.16, 19:59
                      W jednym z tych wywodow bylo napisane ze bardzo sie meczyla z akceptacja ciazy - to moze tlumaczyc samotna ciaze i porod w sumie. Co do chodzenia do lekarza to nie wiemy czy by chodzila gdyby dziecko bylo chore bo na razie nie bylo. Byc moze lecialaby i tylko by sie kurzylo.
                    • danaide Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 10.08.16, 00:52
                      Moja koleżanka też tak myślała będąc pod opieką ginekologa. Tylko tu myślenie magiczne nie zadziałało.
              • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:10
                Dopiero w tym roku znalazłam normalnego lekarza, faceta po 50-ce, u którego byłam dwa razy z synem, który miał gorączkę. Co usłyszałam? Że Młody wszędzie czysty, walczy z wirusami stąd gorączka i postępować dokładnie tak, jak postępuję czyli zbijać pow. 38,5 a do 38,5 wychodzić na dwór i żyć normalnie, jeśli dziecko tak dobrze znosi temperatury. Żadnych ściem, żadnych leków od przedstawicieli, żadnych ulotek. Rzetelna rozmowa oraz podparcie się wynikami badań krwi oraz posiewu moczu. To lubię.


                I tak postępuje większość angielskich lekarzy i sa za to krytykowani.
                Ze na wszytko dają paracetamol.
                • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:40
                  Przez kogo krytykowani?
                  • 3-mamuska Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:20
                    Przez spora czesc matek polek, które z każdym katarkiem lecą i oczekują antybiotyków i tony leków.

                    Zreszta i tu na forum czytałam krytykę ze to nagorsi lekarze.
                    Ja mam odmienne zdanie i doświadczenie.
                    • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 21:01
                      Ludzie szukają lekarzy, którzy odpowiadają im potrzebom i ich poglądom - oczywiście na takim mocno podstawowym poziomie jak choroby wieku dziecięcego. wink
        • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:20
          mamma_2012 napisała:

          > Podstawą przyznania kuratora zapewne jest fakt, że zachodzi uzasadnione podejrz
          > enie, że w przypadku choroby dziecka mama nie zareaguje prawidłowo.
          W takim razie każdy Świadek Jehowy powinien mieć przyznanego kuratora, bo przecież nie od dziś wiadomo, że żaden rodzic należący do zboru nie zgodzi się na podanie dzieci krwi i preparatów krwiopochodnych. Klepiesz bzdury, sorry.
          • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:28
            W przypadku ŚJ, z tego co wiem, jeśli jest potrzeba leczenia dziecka ogranicza się władzę rodzicielską i sąd wydaje w ich zastępstwie zgodę a leczenie.
            • thank_you Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:37
              Ale kuratora nie przydzielają z automatu? smile
    • magdalenka79k Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 10:07
      Rzeczywiście jak się przeczyta artykuł to wszystko wydaje się bardzo dziwne a wręcz perwersyjne, nie wiem ale podejrzewam, że pani redaktor zdjęcia do artykułu wybierała z pośród kilkuset, który miała do dyspozycji i wybrała je bardzo tendencyjnie, żeby właśnie pokazać ta seksualność związku. Na facebooku tej pani jest kilkaset zdjęć: masa z podróży, zabaw z dzieckiem, portretów i nie wywierają one tak piorunującego wrażenia jak te w artykule. Pani na pewno jest dziwna, na pewno rzetelne badania psychologiczne są wskazana ale myślę, że zrobiła się na nią taka trochę niepotrzebna nagonka, raczej wolałabym, żeby tak ochoczo zajmowano się problemami dzieci z rodzin patologicznych czy też dziećmi niepełnosprawnymi, które są pozostawione be terapii. Tutaj mamy dziecko, któremu w gruncie rzeczy nie dzieje się wielka krzywda...
      • wapaha Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:19
        Biorąc pod uwagę, że w artykule przedstawione zostały wycięte z życia sytuacje-pikantne- założę się, że każda pisząca na tym forum, mogłaby służyć jako bohaterka "dziwnego" życia- wystarczy tylko w odpowiedni sposób je przedstawić. A więc wybrać najmocniejsze z życia fakty , błędy ( poparzenie dziecka, potem złamana noga, potem bójka w szkole i już można przedstawić dziecko jako ofiarę przemocy domowej z problemami )- do tego przemycić między wierszami fakt, że to np. drugie małżeństwo. Można wybrać fakty z życia i przedstawić kobietę jako dzi..w.ę, bo miała wielu mężczyzn, dwa razy rozwiedziona , biseksualna, bo trzy razy mężatka, dzieci od różnych ojców, partner były alkoholik ( albo policjant albo turek/arab/itd ), ) Masę dziwnych historii można stworzyć widząc tylko epizody z życia ..
        • lellapolella Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 11:38
          Wapaha, dokładnie tak samo to widzę, sama mogłabym z palcem w nosie "zasłużyć" na kuratora. Niby Wyborcza a techniki jak z tabloidu- dobra ciocia rozpętuje jatkęsad
          Matce i dziecku na pewno nie pomoże, hejt spowoduje tylko efekt "oblężonej twierdzy" i eskalacje dziwnych zachowań.
          Te domysły, że dziecko wyrośnie na świra, wyrzutka, że niemieckie służby się zajmą, że skończy się tragicznym zapaleniem płuc itd,itp - wszystko to są spekulacje i projekcje, tymczasem dziecko ma cztery lata, jest szczęśliwe, zdrowe jak koń i bardzo dobrze się rozwija.
          Inność nie jest zbrodnią, nie jest nawet wykroczeniem.
      • rozaly Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 16:14
        Pani zdaje się po ustanowieniu kuratora część zdjęć usunęła, podejrzewam że właśnie te budzące kontrowersje.
    • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 12:19
      Pani sprzedaje mieszkanie i wynosi się z Polski. Co do artykułu ma duże zastrzeżenia.
      • vre-sna Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:00
        I pewnie robi to dla dziecka. Zeby wzrastalo bez ograniczen.
        Jestem ciekawa, kto z tego malego czlowieka wyrosnie. Bo dla mnie to nie jest bezstresowe wychowanie ( ono mi sie jednak kojarzy z zaniedbaniem). Tutaj widac calkowite oddanie i radosc z tego, ze ten dzieciak jest otoczony totalna uwaga i miloscia.
        • mamma_2012 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 17:04
          To nie jest ani wychowanie bezstresowe, ani czyste RB, bo w RB przynajmniej w teorii, dziecko jest częścią świata traktowaną z szacunkiem, ale normalnie. Tu chyba jednak mama idzie kilka kroków dalej i mocno wypacza tą ideę, przynajmniej tak wynika z filmików.


      • rosapulchra-0 Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 13:32
        Podjęła słuszną decyzję.
        • konwalka Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 14:12
          Pani redaktor mieszkała u mnie tydzień, przy oka ku pisania zupełnie innego reportażu. Jakkolwiek sympatyczna, cytaty do artykułu dopasowywała do swojej tezy. Tendencyjność i udowodnienie swojego założenia- to cechowało jej prace. Wiec nie wiem teraz, co myślec. Z tego tekstu wyłania mi sie obraz matki seksualnie skrzywionej. Ale to prawda cZy tylko literatura? Na wszelki wypadek niech ocenia to fachowcy.
          • kropkaa Re: Czytałyście dziś Wysokie Obcasy? Oświecona. 07.08.16, 16:23
            W moim przypadku kiedyś zawód nam zmieniono, na bardziej "wolny" big_grin Faktycznie, lepiej pasował do postawionej tezy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka