Chodzi mi o sytuację, w której nie widzicie się od matury aż po dzień dzisiejszy. Spotykacie się i mówicie cześć Kaśka czy będziecie na per pani? Czy są koleżanki /koledzy, którzy po latach udają, że się nie znacie? Pytanie podyktowane dwoma sytuacjami z mojego życia. Pierwsza. Koleżanka z liceum zamieszkała w mojej okolicy, rozpoznałam ją, zagadnęłam, drugi raz udawała, że mnie nie widzi. Sądząc po samochodzie i domu powodzi jej się zdecydowanie lepiej niż mi. Czasem się mijamy jak obce osoby. Druga sytuacja. Poszłam do lekarza, okazało się, że stali lekarze na urlopach, a w zastępstwie koleżanka Basia z liceum, 4 lata w klasie że mną. Dialog na początek -,Cześć Basiu,. I reakcja...,o... Witam. Co PANIĄ do mnie sprowadza? Hmmm