e-kasia27
18.08.16, 08:02
Czy jest ktoś, komu się to w ogóle podoba?
Ktoś jest z tej kostki zadowolony?
W wątku o ścieżkach rowerowych ktoś napisał, że rowerzyści wolą jeździć jezdnią, bo po kostce nie da się jeździć porządnym rowerem.
Nie wiem, bo sama rowerem nie jeżdżę żadnym, ale obserwuję inne sytuacje i nie mogę zrozumieć, co za idioci tę kostkę wszędzie układają i po co, chyba tylko ludziom na złość.
Dziecko jeździ na hulajnogach wszelkich maści i na rolkach i na wrotkach - musimy jeździć po jezdni, bo po kostce na chodniku się nie da. Jak hulajnogę prowadzi przez te kawałki, gdzie jezdnią się nie da, to ręce skaczą, jakby młot pneumatyczny trzymała.
Rowerkami trzykołowymi wszystkie dzieciaki też jezdnią zasuwają - dobrze, że jezdnia mało ruchliwa i się da, bo inaczej dzieciaki nie miałyby gdzie jeździć.
To samo dzieci w wózkach - wszystkie matki jezdnią spacerują.
Resory od nowoczesnych wózków nie dają rady, głowa dziecku podskakuje, jakby na wytrząsarce jechało.
To przecież grozi syndromem dziecka potrząsanego i uszkodzeniem mózgu.
Ja miałam wózek na paskach skórzanych zawieszony, a też wszystkie chodniki kostkowe omijałam, bo za bardzo trzęsło, ale te parę lat temu u nas jeszcze większość chodników była z płyt chodnikowych, więc można było omijać, teraz już nie ma takich, wszystko wykostkowali.
Park zrobili, a tam niby ścieżki rowerowe i place do zabawy dla dzieci, ale wszystko wykostkowane - matek z wózkami raczej tam nie uświadczysz, podobnie dzieci z rowerkami, hulajnogami, czy na rolkach też nie, bo nie ma gdzie jeździć.
Kiedy wreszcie ludzie pójdą po rozum do głowy i przestaną ludziom życie utrudniać?