asiula1987
08.09.16, 10:25
Jeżeli są tu w ogóle mamy mające dzieci z wadą serca to może pomogą mi rozgryźć pewien problem. Syn 7 lat, 2 kl sp. Ma wadę wrodzoną serca, niesiniczą. Stan ogólny poprawny. W sensie syn czuje się w miarę ok, nie mdleje, nie słabnie aż tak, jedyne co to mocno ale to naprawdę mocno się poci. Ma całkowity zakaz wykonywania ćwiczeń wysiłkowych. O jakichkolwiek treningach, zajęciach pozalekcyjnych nie ma mowy. To wiemy nie od dziś. No ale...wiadomo szkoła, koledzy, przerwy, bieganie, widzę po nim, że chce dorównać kolegom. Chce się z nimi bawić, grać w piłkę itd. Taki głupi wiek mu się zaczyna rywalizacji i integracji z rówieśnikami za wszelką cenę.
Chciałam zapytać może bardziej zorientowane osoby na ile pozwalać dziecku ruchu. Ja wiem zależy od wady itd. Lekarz komentuje w taki sposób, że nie może wysiłkowych, żeby ograniczać jakikolwiek wysiłek. Ale czy takie granie na przerwie w piłkę, przebiegnięcie korytarza w szkole (coś nad czym fizycznie nie mam kontroli) musi mieć też zabronione? Co to są dla dziecka ćwiczenia wysiłkowe tak w ogóle? Jak syn był mały przy mnie to łatwo było kontrolować, teraz nie wiem co orbi w ciągu dnia, jak bardzo się zmęczy i na ile mu to szkodzi. Czy istnieje w ogóle jakas dyscyplina ruchowa dla dziecka z wadą serca?