Dodaj do ulubionych

tracę sens zycia

14.09.16, 13:51
Dotąd poukładane w miarę wszystko zaczyna pryskac jak babka mydlana. mam dom, dwójkę dzieci,meza. Ale nie czuję się jakoś już szczęśliwa. Moje drugie dziecko nie rozwija się tak jak powinno. Przejawia cechy autyzmu, co prawda jeszcze nie mamy diagnozy ale nie jest tak jak powinno. Ma 2.5 roku, ostatnio wypełnia cały mój czas od świtu do nocy. Nie mam czasu dla siebie bo jak śpi musze ogarnąć wszystko. Dobija mnie fakt że nie mówi i nie powie Ci chce, co to boli itd. Ciągle pakuje się na rece albo znudzony łazi i jeczy pół dnia. Nasze życie to tylko jedna wielka nerwowka. Mam żel do męża często bo on bardziej chcial drugiego dziecka żeby starszy nie był jedynakiem. A teraz ja muszę się męczyć w ciagu dnia. Noce nieprzespane bo strasznie wierci się na zeby, poza tym mega problem bo nic nie chce jeść. Jego posiłki to jakieś wafle, chrupki, mleko i serki. Na widok zip i kanapek robi histerię. Z pierwszym synem było super. W wieku 2.5 lat mogliśmy sobie pogadać pospiewac itd. Nie mamy babci do pomocy wiec meczymy sie sami. Jutro pierwszy dzien terapii malego. Znow pewnie bedzie wrzask i buczenie. E hhh tak napisałam żeby wywalić z siebie wszystko. Nie tak to sobie wyobrażałem.. normalnie czasem już brak mi sil i chęci do życia. Dodam że syn jest kontaktowy tzn przytula się i patrzy i lubi ludzi i dzieci. Wszelakie inne nauki na gdzieś. Na widok książeczki żebym czegoś go nauczyła też jest wrzask... rece opadaja. Czy tak juz bedzie do konca... jestem taka podlamana.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: tracę sens zycia 14.09.16, 13:53
      Może zacznij od terapii dla siebie i wykoncypowania czy jesteś kobietą czy mężczyzną, bo z tego postu wynika pewne rozdwojenie....
      • butch_cassidy Re: tracę sens zycia 14.09.16, 13:58
        ???
        Cóż za przedziwny wniosek.

        Autorko, życzę cierpliwości.
        Mam jedno "idealne dziecko", ale w wieku 2,5 lat też miałam ją czasem ochotę wystrzelić w kosmos... Szczęśliwie minęło. Po prostu jak człowiek jest zdany tylko na siebie w opiece nad dzieckiem to jest ponad jego siły, a jak jeszcze przychodzą dodatkowe wyzwania, to jest naprawdę hardcore...

        Ale terapia to niezły pomysł, nie ze względów jw, ale żeby spuścić napięcie. A może opiekunka? I zwykły relaks w czasie jej pracy zamiast tego?
        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:00
          Nie stać mnie już na opiekunkę bo kasa pójdzie w terapię dla małego . On nie mówi i nie pokazuje. Więc psycholog mowi ze już trzeba zacząć pracować nad nim...
          • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:05
            Idź na forum Inny Świat i się popytaj co Wam państwowo przysługuje. To na pewno nie jest tak, że za całą terapię musicie płacić sami. Po diagnozie poszukajcie jakiegoś przedszkola terapeutycznego.
            • little_fish Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:30
              zajęcia w ramach wczesnego wspomagania rozwoju - trzeba się zgłosić do poradni psychologiczno - pedagogicznej po wydanie stosownej opinii
          • 1papryczka.chili Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:15
            Koleżanki syn pierwsze słowo powiedział jak miał 3,5 roku. Teraz chodzi tak jak mój syn do 4 klasy i wszystko z nim ok. A też obstawiany był autyzm.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: tracę sens zycia 15.09.16, 16:52
              Tu nie chodzi o samo mówienie, tylko o komunikację. Jak dziecko nie mówi, ale pokazuje palcem, że coś chce, wydaje jakieś dźwięki, którymi potrafi komunikować się z otoczeniem, to ok. Ale jak dziecko kompletnie nie wykazuje żadnej inicjatywy, to już jest niepokojące.
          • loloszantrape Re: tracę sens zycia 14.09.16, 22:16
            Pocisze Cie Kochana,jak ktos tu juz pisal,dzieci rozwijaja sie w roznym tempie.Moj brat mial 4 lata gdy powiedzial pierwsze slowo.Nie intersowaly go ksiazki,byl cichy,placzem oznajmial potrzeby.Swiat odbieral "dziwnie",ale nie mowie ze zle.Dzis ma 20 lat,jest wybitnie zdolny,zeby nie mowic ze geniusz.Matma,chemia,fizyka,biologia=pestka.Studiuje medycyne,socjalnie tez super.Wasko ale super! Glowa do gory,musi byc dobrze!
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 13:58
        Jeśli chodzi o błędy to pisze z telefonu...
      • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 13:59
        Szkoda, że nikt ci nie napisał porady w podobnym tonie gdy sama pisałaś na forum o problemach ze swoim dzieckiem.
        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:02
          Być z hardkorowy dzieckiem kumatym A takim co ciągle nie wie czego chce to zupełnie co innego.
      • rerekum1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:21
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Może zacznij od terapii dla siebie i wykoncypowania czy jesteś kobietą czy mężc
        > zyzną, bo z tego postu wynika pewne rozdwojenie....

        Nie ma to jak dosr... komuś kto przyszedł z problemem, od razu lżej się człowiekowi na sercu robi.
      • zlotarybka_1 Re: tracę sens zycia 15.09.16, 14:53
        zuleyka.z.talgaru napisała:

        > Może zacznij od terapii dla siebie i wykoncypowania czy jesteś kobietą czy mężc
        > zyzną, bo z tego postu wynika pewne rozdwojenie....

        Kurcze, wiedzialam, ze jestes podla, jednak nie sadzilam, ze az tak...
    • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:02
      Dzieci rozwijają się w różnym tempie. Jedne na początku wolniej, potem przyspieszają. Syn jest jeszcze mały, ma dużo czasu by nadrobić. Nie porównuj go do starszego. Każde dziecko to inny człowiek, nie znaczy że gorszy.
      Powodzenia.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:04
        Tak ale on już powtarzal kilka słów, robil kosi kosi A potem nic nie ma tego. poza tym piwinuen paluchem pokazac co chce. On teraz to podchodzi pod ta rzecz i marudzi i podnosi ręce w górę żeby go podsadzic...
        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:09
          Czesto mam chec wyjść i nie wracać...
        • livia.kalina Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:11
          Nie, nie, nie- nie dawaj sie tak uspokajać - bo "mały", bo " w swoim tempie" etc. terapia to podstawa, zmarnowanego czasu nie zwróci nikt. Pewnie,żze kiepsko się z tym czujesz. To oczywiste, masz pełne prawo być rozżalona, zawiedziona, rozczarowana i zraniona. Daj sobie prawo do przezywania bólu i złości. Spotkaj się z kimś bliskim, zaufanym, kto ci pomoże się pozbierać. A potem zobaczysz efekty terapii i wszystko zacznie sie układać. Zajrzyj na forum Inny Świat. Powodzenia.
        • e-kasia27 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:15
          Skoro tak robi, to znaczy, że pokazuje co chce.
          Musi akurat paluchem??
          Przesadzasz. To jeszcze malutkie dziecko.

    • sayyida Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:06
      Ematka to nie jest właściwe miejsce do wyżalania się dla osoby z nikłym ematkowym doświadczeniem. To jest super miejsce, jeśli regularnie bierzesz udział w jatkach i zahartowałaś się na wątkach typu "sandały" albo "jedynie słuszny przepis na pomidorową" i masz więcej, niż 22 posty stażu.
      Wyżal się przyjaciółce, psychologowi albo na mniejszym, zamkniętym forum.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:10
        Ok. Sorry
        • yaguarete Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:34
          patir23 napisała:

          > Ok. Sorry

          Jest dobre forum ''Inny Swiat'' dla rodzicow dzieci autystycznych, tam mozesz dostac konkretne porady, jak i wsparcie osob w podobnej sytuacji. Zreszta tam sie nie tylko rodzice autystykow wypowiadaja, ale tez dorosli np. z Zespolem Aspergera. Takze jest duzo osob z doswiadczeniem i wiedza w tych kwestiach. Na tym forum e-matka to najczesciej albo watki lajtowe albo jakas jatka napedzana dodatkowo przez rozne trolle, jak ktos konkretnej pomocy szuka to raczej gdzie indziej.
          • mozambique Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:39
            inny swiat ? moze forum jest dobre ale nie daj Boże jak sie wypowiada znana pani profesor z Krakowa -
            diagnozuje gleboko posuiety autyzm z neta , kazdemu , po kazdych objawach , jzu keidys chcialam tam npisać o moim fikusie, ze taki cos wyrosniety ale mało gada = założe sei ze tez dostałąbym nakaz natychmiastowego wyrzucenia telewizora i radia z domu smile ))
            • yaguarete Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:43
              mozambique napisała:

              > inny swiat ? moze forum jest dobre ale nie daj Boże jak sie wypowiada znana pan
              > i profesor z Krakowa -
              > diagnozuje gleboko posuiety autyzm z neta , kazdemu , po kazdych objawach , jzu
              > keidys chcialam tam npisać o moim fikusie, ze taki cos wyrosniety ale mało gad
              > a = założe sei ze tez dostałąbym nakaz natychmiastowego wyrzucenia telewizora i
              > radia z domu smile ))

              No oszolomy znajda sie wszedzie, ale jest tam sporo normalnych osob, ktore dziela sie swoimi doswiadczeniami i wspieraja.
              >
    • ania-pat1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:09
      zaglądnij na forum inny świat - gazetowe - mądrzy rodzice pisza, bez lukru o tym jak jest. Forum dla rodziców dzieci wysokofunkcjonujących (tzn, niby jest diagnoza ale jak ktoś nie wie to może nie zauważyć) - działa jak terapia. Dodatkowo widać, ze te dzieci wymagają dużo, ale na etapie szkolnym często już są jak rówieśnicy NT (neuro-typowi). Głowa do góry - mam córkę aspergerówkę, która teraz już nie zgadza się na na przedłużanie diagnozy. Jak miała 3 lata było ciężko. A i zacznij rehabilitować - u dziecka jakie opisujesz to będą magiczne zmiany w szybkim tempie. Ściskam gorąco i przeglądnij polecane forum (brak na nim czary-mary, suplementy itp. jest wiara w moc pedagogiki).
      forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:12
        A czy terapie pomogą? Narazie ma mieć 2 razy w tygodniu. Czy muszę dodatkowo duetowac odtruwac itd? Dla mnie czarna magia 😐
        • livia.kalina Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:15
          Żadnych czarów - odtruwanie, chelatowanie to zwykły kanał. Terapia w dobrym ośrodku.
          • watuczka Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:25
            Jako dorosla autystyczna powiem tylko tyle: nie pomoze nic.
            Ani bicie, ani kary, ani zarcie, ani dyscyplina...

            To siedzi tak gleboko, ze bedzie z nim przez cale zycie. I wiem jak to dobija.
            Mam nadzieje ze to tylko zespol aspergera, a nie glebszy autyzm, bo to kanał.
            • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:43
              Boze a kto poleca bicie kary zarcie i dyscypline?

              Mysle ze watkodajce ciezej bo pierwsze dziecko sie inaczej rozwijalo - u nas nie mielismy doswiadczenia z inna opcja. U 2.5latka wiele sie moze zmienic. Na poczatek faktycznie dobrze odciac od tv i tabletu jesli uzywa. I obserwowac
        • ania-pat1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:42
          Nie, odtruwanie to hokus-pokus, a dodatkowo eksperyment na dziecku. No chyba, że bylo udokumentowane zatrucie (np. mieszkacie w rejonie skażenia). Tak terapie pomagają - i plan terapeutyczny z renomowanego ośrodka: Prodeste/Opole, Synapsis/Warszawa, Effatha -Zacisze/Kraków
        • noemi29 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:34
          Znam dziecko po terapii, dziś ma 8 lat i nie odróżnisz od zdrowych dzieciaków. Rodzice wypruli sobie przysłowiowe flaki,ale było warto. W wieku 3, 5 roku nie mówił i nie nawiązywał żadnego kontaktu, dziś chodzi do rejonowej szkoły i radzi sobie świetnie. Rodzice chwytali się wszystkiego, od terapii na NFZ w ośrodku po terapię z delfinami na Ukrainie, nie poddawaj się! Walcz, bo warto, wielu kazało pogodzić się z chorobą, ale koleżanka powiedziała nigdy! Miała rację, gdyby posłuchała dziecko nigdy by nie zrobiło postępów.
    • gama2003 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:23
      Masz prawo być zmęczona i podłamana. Życie pisze różne scenariusze, najczęściej nie pod nasze dyktando. Masz małego chłopczyka, podejrzenie/ diagnozę problemu, który przy odpowiednim prowadzieniu daje szansę na poprawę. To bardzo dużo. Ale i Ty potrzebujesz wsparcia, wcale się nie dziwię, że rośnie w Tobie frustracja. Nie masz kiedy odpocząć psychicznie a to bywa ważniejsze, niż wypoczynek ,,fizyczny,,.
      Pomyśl i o tym, może da się choć trochę czasu wykroić na oddech dla siebie. Czujesz się zapędzona w kozi róg, pewnie to wszystko jest świeże, jeszcze nie widzisz efektów pracy nad synkiem. Ale one przyjdą, zobaczysz. Już wyjściowo jest dzieckiem - z kontaktem, może wszystko pójdzie łatwiej niż teraz przewidujesz.
      Wcale nie zawsze musisz być dzielna, masz prawo się złościć i tracić wiarę. To dobry pomysł, żebyś poszukała kontaktu, czy forum rodziców w podobnej sytuacji
      Zobaczysz, spotkasz ludzi, którzy fajnie Cię zmotywują i wesprą.
      Ematka, to ematka. Ale nie wierz, że każda powiła genialne i idealne dzieciątka. Raczej w to, ze empatia to zjawisko tu śladowe. Przytulam.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:42
        Ja czasem sięgam wstecz to był taki fajny. Jadł więcej niż starszy syn i jadł wszystko. Teraz podanie posiłku jest koszmarem. Niby jest kontaktowy ale z poleceniami leży... rozumie te najprostsze. Źle mi z tym wszystkim. Terapię dopiero zaczyna bo jeszcze nie miał.
        • gama2003 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:46
          Wiesz, diagnoza to jedno - tego nie możesz zaniedbać, bo może faktycznie synek potrzebuje pomocy. Ale on jest w wieku, kiedy dzieci bardzo często zamieniają się w diablęta. Bunt dwulatka ma różne wpieniające rodziców twarze.
          Ale na zimne trzeba dmuchać, niech specjaliści posprawdzają i pomogą. I tego się trzymaj - pomogą.
        • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:44
          A badaliscie sluch?
    • mozambique Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:35
      aboslutnie nie chce sie wymądrzac ale mój 3,5 latek na widok książeczek tez robi w tył zwrot i w długą , kazde cos co ma okładke i kartki od razu jest rzucane w kąt bo on chce autka, dzwig, samochody i klocki , młotek, śrubokręt i szczypce itp , nienawisc do książeczek nie jest wyznacznikiem niczego , po prostu chłopak jest obecnie w trybie "turbo" smile

      obecnie jestesmy w terapii logopedycznej która tez go męczy i wkurza , a to tez męczy i wkurza mnie smile
      i tez nam sugerowano zaburzenia SI co okazalo sie wierutną bzdurą . NIE sugeruj sie pierwszymi oznakami nieprawidłowości , nie panikuj na zapas a juz Bron Boze nie słuchaj innych matek na placu zabaw- przejdz sie do dobrego neurologa dziecięcego , a najlepiej dwóch smile
      • memphis90 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:44
        Mój podobnie. Nie chciał gadać do 3,5rż, na książeczki reagował drgawkami... W ogóle przerastało go nawet wysłuchanie czytanej bajki... Odblokował się dopiero przy książkach o dinozaurach, takich dla starszych chłopców, a teraz szaleje na tle różnych książeczek z serii lego, kartkuje bez przerwy i każe sobie czytać. Nie wszystkie dzieci lubią gadanie, śpiewanie i uczenie się z książeczek w wieku 2 lat - nie oczekuj, że drugie będzie takie jak pierwsze. Odpuść z jedzeniem, zaoszczędzisz sobie i dziecku nerwów.
        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:47
          Tak ale jak nie je to wkoncu niedobory beda w organizmie
          • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:56
            Dawaj mu pełnoziarniste wszystko, teraz już można kupić łącznie z chrupkami. Moje zaczęło jeść coś więcej dopiero po 3 r.ż.
          • mozambique Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:02
            to zrób analize z krwi
          • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:30
            Je mleko i serki, a białko w tym wieku jest najważniejsze. Jak się boisz o niedobory to może dawaj mu tran lub jakieś preparaty witaminowe?
            • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:18
              Podaję eye q. Serki i nabiał kazali odstawić żeby poszedł na dietę bezmleczna. Podaje mleko ryżowe.kokosowe.orzechowe.
              • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:47
                A dlaczego nie serki i nabial? Ma skaze bialkowa?
              • ania-pat1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:50
                no - gdybym mojej odstawiła mleczne - to też by nic nie jadła. Cytuję: mleko ryżowe samakuje jak wymiociny, kokokosowe i orzechowe to syf (wypowiedź 3 latki-wtedy).
                Moja super-fajna aspergerówka żywi się: jogurtami, kefirami, makaronem białym i białym pieczywem (konsystencji ziarnistej nie znosi), sosami pomidorowymi i pieczarkowymi, kiszonkami i podrobami plus kotlety. Gluten i mleczne fermentowane rządzą. podobno zakazane. Jeśli w badaniach z krwi nie wychodzi alergia ani nietolerancja daj dziecku żyć. Spróbuj żywić się tym czego nie znosisz... Serki są pyszne. Jogurty - białko + wapń. Białe pieczywo... pyszne, miękkie, lekko-strawne smile.
          • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:46
            Nie beda suspicious moje zarlo tylko makaron chleb z maslem ryz z sosem sojowym i frytki (plus wszystko inne ale w sladowych ilosciach) nigdy niedoborow nie mial (badalam) za to wzrostowo poza skala
            • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:46
              A i mleko w ilosciach typu litr dziennie
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:46
        Byłam u jednego. Poleciła psychologa. Byliśmy. Ona kazała poddać to diagnozie i terapii. Mówiła że jest mały ale do 3 lat może coś już byc lepiej. Acha badanie eeg jedno się nie udało bo się obudził. Drugie za miesiąc. Bo on sie tak napina przy emocjach szczególnie..
        • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:48
          Psycholog (chocby i najlepszy) nie ma uprawnien do diagnozowania autyzmu. Idzcie do psychiatry dzieciecego.
          • szmytka1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:53
            psychiatra też nie ma sam jako taki big_grin Diagnoza obejmuje badanie i przez psychologa i przez psychiatrę dziecięcego, neurologa i nie pamiętam, czy nawet u pedagoga nie trzeba było byc.
    • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 14:53
      Moje na 100% nieautystyczne dziecko też do 3 r.ż. jadło tylko "suchą karmę ": chrupki, ryż, makaron, kasza. Poza tym mleko piło. Z owoców tylko jabłka. Wyrosło. Moje drugie dziecko prawie do 2,5 r. ż. nie tolerowało żadnych książek poza serią o Babo. Teraz ciągle chce, żeby mu czytać. Obie sztuki spały w nocy fatalnie, starsze mimo, że wygadane było z tych jęcząco-marudzących. Z wszystkiego dzieci wyrastają. Nie piszę tego, żebyś zrezygnowała z terapii ale są szanse, że Twoje dziecko jednak autystyczne nie jest. Ty po prostu jesteś przemęczona. Może niech mąż weźmie parę dni urlopu i poogarnia dzieci a Ty gdzieś sobie wyjedź i spróbuj się zrelaksować.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:33
        Mąż jest też wymordowano bo praca na nogach. Poza tym pomaga mi w nocy na zmianę przy małym . Idę dodatkowo ostatnie zęby i to daje czadu. Tak tylko on poza mowa ma słabe rozumienie. Np nie wskaże mi gdzie kot A gdzie pies. A już tymbardziej nie weźmie się za naśladowanie. Ostatnio pomyślałam że mogła się przyczynić do tego szczepionka. Bo wcześniej powtórzył kilka słów już. Myślałem ze zacznie mówić szybciej. Ale on też nie pokazuje. Mam też synka 8 latka i dla niego coraz mniej czasu na wspólne gry itd bo wiadomo drugi ciagle jeczy.
        • mozambique Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:42
          nie daj sie skołować antyszczepionkowcom !
        • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:51
          szczepienie nie ma nic do rzeczy. W Japonii szczepi sie mmr pozniej (i osobno m m r) i odsetek autystow taki sam jak wszedzie indziej.
    • izak31 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 15:53
      Wszystko cacy ale jestes samotną matką? Dzieci ojca nie mają?
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:20
        Mają. Ale przecież ktoś musi nas utrzymać. Mąż wraca to jest też zmęczony. Mieszkamy w domu jednorodzinnym. Wiec kwestia innych rzeczy dochodzi jak opal na zimę naszykowac, ponosić trawę itd.
    • kozica111 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:00
      Idź do pracy, małego do żłobka, serio, nawet gdyby cała wypłata szła na ten żłobek.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:21
        Czasem w duchu myślę a niechvrobia diagnoze i podstosuja terapie. A może okaże się ze wyrośnie z niejtorychbrzeczy i nadrobi... Ale to chyba złudzenie
        • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:52
          A gdzie mieszkacie? Bo sa specjalne przedszkola dla dzieci autystycznych (w wwie np na Teligi) ale trzeba miec orzeczenie od psychiatry i skierowanie z ppp
          • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:52
            Grupy sa 5 osobowe
    • edycja_kopiuj_wklej Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:24
      Po pierwsze diagnoza, nastepnie papiery na dziecko niepełnosprawne i jednocześnie poradnia PP na wczesne wspomaganie i juz pewnie od razu bo za chwile 3 lata na ksztalcenie specjalne. Dziecko niepełnosprawne, turnusy i rehabilitacja z pefronu, wczesne wspomaganie-si, logopeda, psycholog (malo godzin, ale zawsze krok do przodu), a ksztalcenie specjalne, wyslac do przedszkola integracyjnego, nawet prywatnego (jak masz papiery na ksztalcenie specjalne to czesto jest za darmo tylko wyzywienie) bo mimo, ze autysci i aspargowicze strasznie nie lubia sie integrowac to trzeba troche na sile je wdrazac bo to jest najlepsza dla nich terapia.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:28
        W rodzinie mówią żeby nie robić orzeczenia bo ze niepotrzebne. Psycholog mowi ze na początek by miał terapie sam z jedną Panią żeby się oswoić a potem będę dokładać inne zajęcia i np łączyć dzieci po dwoje.
        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:30
          Przedszkole jak mu to za rok. Ona mowila ze lepiej dla niego terapia indywidualna na początek. Ponoć niektórzy nie orzekaja o niepełnosprawności. Tak czytałem na jakimś forum ze nie chce dziecku tej łatki przypisać. Bo czasem się zmieniają te dzieci.
          • edycja_kopiuj_wklej Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:45
            Przepraszam, ale jak dla kogos "łatka" jest ważniejsza niz terapia dziecka, to ... nie dokończę, bo sie wkurzyłam. Przedszkole i dofinansowanie przysługuje od 2,5, ale dla dzieci które uzyskały papiery na kształcenie specjalne, czyli takie z ŁATKĄ (wrrr) . Jako matka autysty (czyli dziecka z ŁATKĄ i pewnie dla twojej rodziny gorszy sort), już cię nie lubie i współczuję twojemu dziecku.
            • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:54
              Jak juz pisalam sa PANSTWOWE pkola dla autystow ale faktycznie trzeba miec orzeczenie
          • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:19
            Łatka?! O orzeczeniu wiesz ty, lekarz i szkoła. Nikt nie ma prawa ujawniać takich informacji o Twoim dziecku!
            Liczy się żeby tu i teraz otrzymało jak najlepszą pomoc. Bez orzeczenia po prostu dostaniecie mniej od panstwa. Myślisz, że jak za 30 lat veda syna przyjmować do pracy to kogoś będzie obchodzić papierek wystawiony gdy miał 2 lata?
            • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:29
              Dajcie zyc nie wie prawica co czyni lewica. Logopeda przedszkolna pracuje w tej samejnporadni w ktorej diagnozowalam dziecko za pierwszym razem. Powiedziala ze sobie zajrzy do jego teczki. Nie zajrzala bo jej nie znalazla suspicious
          • ania-pat1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:54
            Nie wyrabiałam orzeczenia o niepełnosprawności - nigdy. natomiast wczesne wspomaganie i orzeczenie o kszt. specjalnym tak - dziecko dostaje kasę (a właściwie placówka) na terapię i wsparcie.
        • black-cat Re: tracę sens zycia 15.09.16, 15:46
          Orzeczenie zapewni Twojemu dziecku bezpłatne zajęcia WWR. To 4 godziny w miesiącu. Oprócz tego będziesz mogła chodzić na zajęcia prywatne. Do pani psycholog możesz sobie chodzić prywatnie, dodatkowe godziny terapii nie zaszkodzą. I koniecznie zrób badanie słuchu. Poobserwuj też zachowanie dziecka po mleku. Mam grupę pacjentów, u których alergia na mleko objawia się zmianami w zachowaniu, nadpobudliwością, pogorszeniem kontaktu (również wzrokowego), nasileniem stymulacji itd. Podobnie może być po owocach (fuktoza). A o "przypisywaniu łatek" mówią ci, którzy zielonego pojęcia nie mają o terapii i jej kosztach albo są tak bogaci, że stać ich na zostawianie co miesiąc u terapeutów kilku tysięcy złotych.
          • patir23 Re: tracę sens zycia 15.09.16, 16:08
            Ale to wwr to trzeba mieć wkoncu orzeczenie o niepełnosprawności czy nie? Bo jak wyżej ktoś pisze że nie wyrabial. Więc jak to jest.
            • black-cat Re: tracę sens zycia 15.09.16, 19:31
              Wystarczy diagnoza. Przyda się też orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.
              • patir23 Re: tracę sens zycia 15.09.16, 20:45
                A bez tego orzeczenia to nie przyjmą do przedszkola? Czy o co chodzi z tym? Chodzi o to mi np czy on może iść do normalnego prywatnego czy musi iść do jakiegoś specjalnego. U nas w małej miejscowości nie ma tak wyboru.
    • aga_sama Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:35
      Jak ja Cię rozumiem. Załatw na szybko diagnozę. Wiem, że są kolejki, że wszędzie trzeba czekać. Poszukaj nawet prywatnych poradni diagnozujących autyzm. To kosztuje 1000 zł, ale z papierkiem od psychiatry będziesz miała opinie o wczesnym wspomaganiu i orzeczenie na kształcenie specjalne. Te papierki dadzą Ci pierwszeństwo w rekrutacji do zwykłego przedszkola, miejsce w specjalnym. I zajęcia specjalistyczne. Nie ma na co czekać. Nie wiem ile bierze obecna terapeutka, ale jeżeli dziecko zregresowało, to diagnoza da dostęp do bezpłatnej terapii.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:57
        Terapie 80zl. Będzie diagnozowany prywatnie. Ale ona mówi ze może już zacząć terapie jeszcze bez diagnozy . Jest przedszkole nie tak daleko integracyjne Ale od 3 lat dopiero przyjmuja. A i mówiła żeby nie mieszać mu terapii. Ze np raz tu a na drugi dzień tam. Tylko lepiej z jedną zeby miał narazie i w jednym miejscu...
        • nutka07 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:39
          Oczywiscie zeby nie mieszac, a 80zl bedzie kasowala za kazde spotkanie.

          Ne ograniczaj sie tylko do niej, tylko porownaj.
    • szmytka1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:39
      Moj też taki był. Kryzys też po 2 urodzinach, wyeliminował wiele produktów z diety i miał jakiś ogólnorozwojowy regres. Niejeden raz płakałam z bezsilności i zmeczenia. Bardzo mi uciekał, wyrywał sie i przed siebie gnał, nie przepaspał spokojnie ani jednej nocy do 5 roku życia. Jest teraz w wieku twojego starszego. Chodzi do szkoły, ma problemy z czytaniem i pisaniem, dobrze radzi sobie z matematyką. Nie je dalej, na większość zapachów reaguje odruchem wymiotnym, nie mówiąc już o spróbowaniu czegoś nowego. Jego dieta strasznie monotonna, raz na poł roku robię morfologię. Tragiczna nie jest. Wzrostem do tej pory był na 75 centylu, wagowo na 50. Był na diecie eliminacyjnej, nie pomogło mu, ale najpierw zrobiłam mu testy na alergię, bo chciałam wiedzieć, czy faktycznie mu te nabiały i gluteny szkodzą, czy to jedna wielka ściema. U nas ta dieta nic nie dała, w testach też nie wyszło uczulenie. Przeszlismy przez badania słuchu, w tym przewodnictwa nerwowego, neurologiczne i tu 2 sprzeczne opinie od 2 lekarzy, jeden zaburzenia ze spektrum autyzmu, 2 ze nic mu nie jest. Zaczeliśmy go badać też jak miał ze 2,5 l. Ostatecznie jak miał 6 lat stanęło na tym, że tylko nadpobudliwość i zaburzenia sensoryczne, rozwój umysłowy przeciętny,a le potencjał niewykorzystany ze względu an problemy z koncentracją. Jak miał 3,5 roku to zaczął chodzić do przedszkola i to było dla mnie wybawienie. Maił też wczesne wspomaganie rozwoju, terapię metodą weroniki sherbourne, zajęcia na sali doświadczania świata, oczywiście cały czas do teraz włącznie logopeda. Jest kochany, uczciwy, dobry, przytulaśny i uparty wink Maniakalnie lubi lego, wręcz obsesyjnie i komputer bardzo, ale to akurat trzeba ograniczać, bo przejawia skłonność do uzależnienia.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:02
        Ja już nie wiem czy mam robić mu też jakieś testy na alergie.. już się gubię w tym wszystkim. Ale czy on w wieku mojego wykonywał polecenie i czy w ogóle rozumiał. Bo moj niektóre rzeczy rozumie. Al np powiem idź i przynieś buty z pokoju to nie zrobi tego.
        • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:13
          Na co alergii sie spodziewasz? Bo jak chcesz robic "wszystko" zeby "cos" znalezc to 600 plus wynik niepewny.
          • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:17
            Ja u niego nie widziałem alergii typu ze jak coś zje to to wysypka czy jakies plamy itd.
            • berdebul Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:38
              Nie musi mieć plam, ale może być marudny, rozdrażniony, może się zmienić zapach z ust po spożyciu alergenu, może się pojawić katar itd. Objawów jest mnóstwo.
              • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:47
                Ale to aż 600? Ten panel alergologiczny. On nie je prawie nic a i tak marudzi. Tobie mu soki owocowe Plus burak do tego maly.
                • berdebul Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:36
                  Weź pod uwagę nietolerancje fruktozy, jeżeli marudzi po owocach. I poszukaj lekarza, któremu zaufasz.
        • ania-pat1 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:00
          Polecenie zlożone idź i przynieś może nie zostać wykonane. A jak położysz obok siebie but i książkę i klucze i powiesz podaj but - to poda?
          wskaże na obrazku np. dziecko wśród dorosłych? Jak zapytasz czym jesz zupę i dasz do wyboru widelec patyk i łyżkę to poda łyżkę.
        • kalina_lin Re: tracę sens zycia 14.09.16, 22:23
          To jest trudne polecenie. Na tym etapie oczekuje sięwykonywania prostych poleceń typu: podaj misia.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:05
        W tym ośrodku jest wczesne wspomaganie.do.logopeda też.Psycholog. Ale oni nie chce mu wprowadzać narazie wszystkiego naraz. Może to i lepiej?
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 18:15
        Badaluscue w wieku 2.5 ale pod katem czego? Autyzm wyklyczony czy jak? Z wiekiem te dziwactwa przeszly same?
    • kaz_nodzieja Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:45
      Współczuję Ci. Może choć raz na czas zostaw dzieciaka z mężem (skoro chciał niech teraz ma) i sama pójdź z fajnymi koleżankami na imprezę albo napić się kielicha?
    • mynia_pynia Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:49
      Miałaś zbyt łatwo z pierwszym dzieckiem smile Dla pocieszenia mój syn rozgadał się dopiero jak poszedł do przedszkola ale nadal nie jest bardzo wylewny. To moje pierwsze i jedyne dziecko i mimo że wrzeszczy nie chce jeść, wymusza to jest moje, moje, moje.... najukochańsze.
    • juuuu7 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 16:57
      Kojarze Twojego nicka, juz od dawna martwisz sie o synka. Mam nadzieje, ze terapia pomoze i szybko zrobi postepy.
    • erin7 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 17:58
      Nie pisze, żeby Cie odwodzić od terapii czy cos podobnego ale moja obecnie ośmiolatka zaczela mówić w wieku 3 lat, dokladnie w momencie pójścia do przedszkola. Na jej "sposób" mówienia nikt nie reagował to musiała nauczyć mówi sie tak jak wszyscy. Jest zdrowa, mega gadatliwa, inteligentna i rezolutna dziewczynka. Glowa do góry!,moze z Twoim trzeba troche więcej popracować.
      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 18:14
        Ale każdy mówi że on mówić nie musi do 3 nawet 4 lat. Ważne aby kumal. On nie wiem czy nie umie czy nie rozumie pokazywac co chce. Jak czegoś nie chce to odganua. Poza tym np umial powtórzyć kilka słów teraz ich nie powtarza. Miał etap trzasania dłońmi jakby coś wkręcić chcial.
        • marminia Re: tracę sens zycia 14.09.16, 18:38
          A miał badany słuch? W ośrodku wczesnego wspomagania rozwoju prowadzi sie terapię dzieci, które mogą być zagrożone zaburzeniami rozwoju, ale niekoniecznie te zaburzenia muszą powstać. Prawdopodobnie dlatego masz narazie terapię chociaż nie ma jeszcze pewnej diagnozy. część nieprawidłowości udaje się zdecydowanie zmniejszyć, albo nawet usunąć odpowiednią terapią. twój syn jest w takim wieku, że jeszcze bardzo dużo można zmienić. Poczekaj na diagnozę, narazie nie nakręcaj się, jeśli masz jakieś wątpliwości – rozmawiaj ze specjalistami, nie bój się pytać ich o wszystko.
          • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:04
            To jest centrum terapii prywatne. Po wywiadzie Pani kazala nam zrobić diagnoze żeby wiedzieć z czym mają doczynuenia i na co kłaść nacisk u niego. Jest tam też przedszkole Ale dla starszych dzieci które już nie śpia w dzień i widzialam ze te dzieci juz mowia. Ona zaproponowala spotkanua 2 razy w tyg z jedna terapeutka zeby go wdrozyc i oswoic. Mowila ze do wiosny do 3 lat moze byc juz z nim fajniej. On mówi teraz mama czasem baba i ała jak się uderzy. I same sylaby i głoski.... zobaczymy co tam z nim będą robić.
            • marminia Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:29
              Oczywiście nie można tego powiedzieć z pewnością na podstawie przeczytanego postu z Internetu,Ale z tego co piszesz nie wygląda to na autyzm. pytałam cie o badanie słuchu, bo zdarza się dość często, że problemy z mową wynikają z nierozpoznanych zaburzeń słuchu. Konieczna byłaby W przypadku twojego dziecka konsultacja Logopedyczna, a także badanie psychologiczne –ogólne badanie rozwoju.
            • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:34
              Tyle mniej więcej mówił chłopiec w mojej rodzinie gdy miał 2,5 roku. Zaczął mówić rok później i przez następne 6 lat buzia mu się nie zamykała.
              • marminia Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:38
                Tak rzeczywiście bywa, ale niestety nie zawsze dlatego zdiagnozowanie co jest przyczyna zaburzeń mówienia jest konieczne. Patir zrobiłaś najważniejszy pierwszy krok! W tym wieku naprawdę wiele można z dzieckiem wypracować tylko trzeba wiedzieć w którym kierunku isc!
                • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:43
                  Wiem. Próbuję tylko autorkę trochę podnieść na duchu że nic jeszcze nie przesądzone.
              • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 19:42
                No tak wiecie co ja wiem to bo u mnie w rodzinie chlopiec był co nie mówił do 3 lat ale pokazywal itd co chce gdzie ma oko ucho nos itd
                • aga_sama Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:13
                  Patri, wiem że Ci ciężko, ale zrób dziecku porządną diagnozę. Prxyjmij do wiadomości, że dziecko może mieć autyzm. Poszukaj państwowych placówek. Jeżeli podejrzewasz alergię to idź po skierowanie do państwowego lekarza do specjalisty. Weź też skierowanie do neurologa. Zrób wszystko, żeby mały miał orzeczenia edukacyjne do marca, kiedy będzie rekrutacja. Nie szukaj cudownych metod i diet, bo ich nie ma. Jest ciężka praca. Poczytaj o komunikacji alternatywnej/ wspomagającej.
                  • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:17
                    Czemu państwowych?
                    • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:23
                      A czemu nie?
                    • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:30
                      Mniejsza szansa ze beda ja naciagac. Niestety terapia jest z gatunku "na pewno nie zaszkodzi kazdemu pomoze" wiec zdarza sie sporo naciagania uncertain
                      • milva24 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:40
                        Dokładnie. Poczeka z miesiąc czy dwa ale dodatkowo zaoszczędzi pieniądze. Będzie je mogła przeznaczyć na przykład na kogoś do pomocy, żeby odpocząć.
                    • aga_sama Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:24
                      Dlatego że autyzm to wydatek wieloletni. Jeżeli to autyzm lub zaburzenia pokrewne to synka czeka wiele lat terapii. I nie dwa razy w tygodniu tylko częściej. Mój syn miał na początku terapię z pedagogiem, logopedą, psychologiem, integrację sensoryczną. I stawka za każdą 80 zł za godznię. Sama piszesz, że macie jedną pensję i mąż zarobiony. Jak sobie wyobrażasz płacenie 320 zł przez 40 tygodniu w roku przez następne kilka lat? Ja szybko robiłam papiery...
                      Wczesne wspomaganie rozwoju to jest 4-8 godzin w miesiącu. Przedszkole przynajmniej w teorii będzie musiało zapewnić wsparcie...
                      Teraz w szkole mój syn bedzie miał logopedę, integrację sensoryczną, rehabilitację, terapię pedagogiczną i zajęcia psychologiczne. Będziemy płacić za psychologa i pedagoga w domu, bo potrzebujemy stałego monitorowania rozwoju syna i jego problemów. Płacimy też za aquaterapię.
                      • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:45
                        No tak. Ale my narazie nic ani diagnozy nie mamy ani nic. Więc może nie zaszkodzi pojechać kilka razy i zobaczyć jak ta terapia wygląda. Może chociaż te kilka mcy lub pół roku. Potem może się coś zmieni właśnie i posłany do przedszkola lub gdzieś na zajęcia panstwowo. Ale to wczesne wspomaganie to o co chodzi. Gdzie się na nie uczęszcza. Do wybranej poradni? W naszej PPP to marni są specjaliści od wszystkiego. Tutaj gdzie idziemy na terapię co prawda prywatna ale większa może doświadczenie. Mówili że też dostaniemy plan do domu jak popracować w domu.
                        • patir23 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:49
                          Oni mowil i ze można u nich zrobić diagnoze lub np scolar polecala ale tam też za kasę.
                        • aga_sama Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:55
                          Twoja decyzja. Wczesne wspomaganie to zajęcia dla niepełnosprawnych dzieci, finansowane z budżetu państwa. Trzeba mieć opinię z poradni pp, a poradnia musi mieć diagnozę, żeby wydać opinię crying
                          To jest 4-8 godzin w miesiącu, zajęcia są organizowane w przedszkolach prywatnych i publicznych, w szkołach specjalnych, poradniach. Będziesz miała opinię to będziesz dzwonić po placówkach i sprawdzać co mogą dać Twojemu dziecku.
                          Mój syn miał w ramach WWR integrację sensoryczna i zajęcia uspoleczniajace
                        • zuleyka.z.talgaru Re: tracę sens zycia 14.09.16, 22:05
                          Lepiej spróbuj się zdiagnozować państwowo. Prywatne ośrodki ostro naciągają na kasę od przerażonych rodziców.
                          • lauren6 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 22:18
                            I ile będzie czekała na diagnozę w państwowym szpitalu? Pół roku? Rok? To są lata świetlne w rozwoju dziecka. Diagnozę trzeba zrobić jak najszybciej, wdrożyć jakąś terapię i będzie kombinować z zalatwianiem kolejnych zajęć panstwowo.
                            • zuleyka.z.talgaru Re: tracę sens zycia 14.09.16, 23:03
                              To niech zrobi diagnozę prywatnie a czeka na diagnozę państwowo.
                              Niestety gro ośrodków prywatnych to dojarnie siana od rodziców. I beda wymyślać, przeciągąć, kombinowac byle wyrwać jak najwięcej kasy.
                            • patir23 Re: tracę sens zycia 15.09.16, 12:37
                              Dokładnie. Rok A jest dłużej jak na eeg glowy rok panstwowo. Wolę prywatnie. Dziś byliśmy na zajęciach z psychologiem. Bawiła się z nim. Czasem podmarudzal do mnie. Ale ogólnie dotykam wszystkie zabawki które mu podawała. Niekiedy powtórzył to co ona robiła. No mieszanie łyżka w kubeczki lub coś w tym stylu.
                        • black-cat Re: tracę sens zycia 15.09.16, 19:33
                          Niektóre poradnie niepubliczne też oferują bezpłatne wwr. Warunkiem jest złożenie wymaganej dokumentacji.
                • ichi51e Re: tracę sens zycia 14.09.16, 20:22
                  Moze nie slyszec to bym pierwsze zbadala.
    • dorotanagazecie12 Re: tracę sens zycia 14.09.16, 21:32
      jakbym o sobie czytała
      pierwszy syn ideał
      drugi - od samej ciąży były przeboje - zanikanie tętna podczas skurczów - cesarka, jako noworodek trzeba było go budzić na jedzenie i kąpanie, w chwili, gdy poszedł do przedszkola mając 3,5 roku mówił DWA słowa ( mama daj), w przedszkolu była mądra pani dyrektor, widziała co się dzieje i sama go osobiście pilnowała ( miał niezłe akcje: a to wlazł na drzwi - tak na wysokość 2m, a to wlazł ZA kaloryfer itp)
      w podstawówce to samo
      w PPP okazało się że to zespół Aspergera
      do tego lunatykowanie, waga poniżej siatki centylowej, wzrost na poziomie 90 centyla, wyniki dobre,ciągłe problemy w szkole podstawowej itd ....terapia...
      pamiętaj , jest to do przeżycia
      obecnie syn (maturzysta smile ) ma 19 lat, jest uspołeczniony, je normalnie, zdrowy, jest honorowym krwiodawcą i ....da się
      nie poddawaj się!!!!
      • purecotton Re: tracę sens zycia 15.09.16, 16:24
        MOje dziecko miało podobnie, żadna socjalizacja, jedzenie to był koszmar, nie mówiła nic. Znajoma psycholozka delikatnie sugerowała terapie i diagnozę... Przez rok (po 3 r. z.) zrobuła tak niewyobrażalny skok, że sama nie mogę uwierzyć - gada pełnymi zdaniami, zero problemu z kontaktami i z dziecmi, i zdorosłymi, swietnie adaptuje się do nowych warunków. Jedynie jedzenie to nadal problem, no ale widać ten typ tak ma... Może jesteś po prostu zmeczona i to tez udziela się dziecku, do tego takie skrajne wyczerpanie często sprawia, że wszystko widzimy w ciemnych barwach. Oczywiście z terapii nie rezygnujecie ale zadbaj tez o siebie, to na pewno pomoże tez i wszystkimsmile
        • patir23 Re: tracę sens zycia 15.09.16, 16:45
          Ale pewnie jak nie mówiła to pokazywała. Potrafiła wykonywać polecenia. U nas tu problem jest. Ja mu mówię pokaż np oko to nie pokaże. Ostatnio ciągle gada mama. I coś tam dźwięki pod nosem. Np ała jak się uderzy itd. Liczę też na jakiś przełom.... dobrze ze chociaż patrzył na tą psychologii się bawił z nią. A nie Bujak w obłokach. Bo mowia że też są takie dzieci.
          • szmytka1 Re: tracę sens zycia 16.09.16, 11:50
            Rety to idź w końcu do pediatry. Weź od niego skierowanie do audiologa, neurologa, poradnia dla autystów jeśli działa jako samodzielna jednostka, to bez skierowania, jeśli przy oddziale szpitalnym to potrzebne skierowanie. Jesli w jednym miejscu każą czekać poł roku na wizytę, zorientuj się gdzie indziej czy nie będzie szybciej. U mnie obecnie na neurologa czeka się miesiąc, na audiolga 2 tygodnie. Diagnozę ostateczną robiłam w Trójmieście, w ośrodku państwowym, trwało to około poł roku, wiosną się zarejestrowałam, w czerwcu 2 pierwsze spotkania, na wrzesień miałam już od nich zaświadczenie.

            1. u audiologa/foniatry/laryngologa (czesto lekarz te specjalnosci ma razem) Zbadają mu najpierw słuch, potem zrobią badanie abr, to cos podobnego do eeg. Przyjrzą się jak wygląda aparat mowy. Dadzą kwit, że słyszy, albo będą leczyć jeśli coś jest na rzeczy.

            2. u neurologa zbadają dziecko, czy nawiązuje kontakt, zlecą eeg, dadzą kwitek co wykryli

            3. w poradni dla autystów będzie badany przez psychiatrę, psychologa, logopede i pedagoga zdaje sie też. jest to kilka godzin badan, rozłozone na kilka wizyt. Około 1,5 h jedna wizyta trwa. Musisz miec już tam wyniki od audiologa i neurologa i im pokazać. Na koniec dają diagnoze co to według nich ejst, czy opóźnienie w rozwoju, czy zaburzenia ze spektrum autyzmu, czy co tam ejszcze będą podejrzewać.

            4. z wszystkimi powyższymi dokumentami idziesz do PPP i skąłdasz wniosek o wydanie opinii o dziecku. Tam masz kolejne wizyty u pedagog, ich logopedy i psychologa. N podstawie swoich obserwacji i dostarczonych dokumentów wydają opinię o dziecku, niekóre w formie orzeczenia, moja PPP akurat tylko w formie opinii. jest to dokument wiążący dla przedszkola, oraz uprawniający do otrzymania pomocy w formie wczesnego wspomagania rozwoju, czyli zajęć z terapeuta, logopedą, no czego tam akuraty twoje dziecko będzie najbardziej potrzebować. Ułatwi też dostanie sie do przedszkola integracyjnego. Będzie tez podstwad o opracowania rpzez placówkę IPET indywidualny program edukacyjno-terapeutyczny. Jesli okaże się, że dziecko ma autyzm, jest upośledzone itp. będziesz mogła starać się o wydanie orzeczenia o niepełnosprawności i otrzymywać na dziecko kasę. Ale to już zupełnie inna bajka. Orzeczenie o niepełnosprawności wydaje się również an wniosek rodzica ale nie przez PPP a przez powiatowy zespół orzekania, u mnie lekarz orzecznik jest przy powiatowym centrum pomocy rodzinie.

            W każdym z powyższych meijsc musisz sie rpzygotować na szczegółowy wywiad o funkcjonowaiu waszej rodziny, stosunkach na linii rodzice-dziecko, o przebiegu ciązy i porodu, wszelkich komplikacjach w tym czasie. Musisz pamiętac jak przebiegał rozwój w niemowlęctwie, kiedy siadał, czy raczkował, kiedy zaczął chodzić itp. Wywiad rodzinny, jak rozwijali sie rodzice jako dzieci, czy w rodzinie są przypadki chorób psychicznych, chorób genetycznych. Opowiadasz co cie niepokoi, kiedy to zauważyłaś. Warto zanotować sobie najważniejsze rzeczy, wypisać, bo można zapomnieć w trakcie rozmowy o czyms istotnym.

            Vczas ucieka, nie ma na co czekac i bronić się przed diagnozą. Im szybciej zaczeniesz, tym szybciej będziesz coś wiedzieć.
            • patir23 Re: tracę sens zycia 16.09.16, 12:13
              To tak. U neurologa byliśmy. Dała skierowanie na eeg. Pierwsze podejście nieudane. Drugie za miesiąc. Na diagnoze zapisałam w prywatnym ośrodku. Byliśmy juz tam pierwszy dzień na terapii. Był z psychologiem. Bawiła się z nim itd i patrzyła jak się zachowuje czy powtarza po niej czynności itd. Także zanim dostanie diagnoze mowil i ze możemy już rozpocząć terapie. A potem opracuje co najbardziej z nim ćwiczyć. Później jak mówisz pójdziemy do ppp i złożymy wniosek o wwr. w tej poradni sa zajecia wwr wiec moze chodzic na terapie plus dodatkowo na to wczesne wspomaganie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka