agniesia1973
16.09.16, 16:40
Powiedzmy, że z mniejszą czy większą regularnością sprawdzam, czy z moim biustem jest wsio ok. Kilkanaście lat temu miałam wyciętego FA. W 2011 i 2012 roku stwierdzono, że są tylko torbiele nie wymagające diagnostyki. Po dłuższej przerwie, tzn na początku roku zrobiłam usg. Okazało się, że to co było uważane za torbiel to być może jest jednak fibroadenoma. Pędem poleciałam do Centrum Onkologii. Miałam zrobioną biopsję cienkoigłową. Całe szczęście nic brzydkiego nie wykazało. Miałam się zgłosić po 6 miesiącach na usg i wizytę. Na wczorajszym usg okazało się, że to nie jest jeden FA ale dwa. Guzki są położone blisko siebie. Radiolog wpisała Birads 3. Onkolog natomiast stwierdził, że nie czuje palpacyjnie tych zmian. Nieistotne było dla niego, który guzek był poddany badaniu. Wyznaczył termin wizyty za rok. Na koniec dodał, że jak dla niego to dalsze wizyty w poradni onkologicznej mogłabym skończyć tzn. mogłabym przejść znowu do poradni profilaktyki w Centrum Onkologii. Nie wiem, czy dać sobie spokój i przestać panikować czy może iść dla świętego spokoju jeszcze do jednego onkologa na konsultacje? Czy może Fa po 40 roku życia się nie usuwa?