sara_lund
23.09.16, 09:01
Od kilku tygodni jakby coś w nią wstąpiło.
Dojrzewa?
Róż już nie jest ulubionym kolorem. Tiulowe spódniczki, słodkie bluzeczki w serduszka - to wszystko dzidziusiowe.
Dyskutuje dość żywiołowo (ktoś z boku mógłby powiedzieć, że pyskuje).
Zaczęła się przejmować wyglądem - kiedyś mogła chodzić z nutellą na buzi, teraz sprawdza czy jest ok, ostatnio się mnie pytała czy nie mogłaby się pomalować trochę do szkoły.
Chociaż generalnie nosi się w leginsach i bluzach.
Czy to już?